Maćiej Bereta, polski podróżnik, dokonał pierwszego zimowego solowego wejścia na górę Pobeda w Jakucji, jedną z najzimniejszych gór na świecie, i został uhonorowany 11. Nagrodą Shackletona za przemierzenie Płaskowyżu Anaabarskiego.
Jeśli nie mieszkasz na Syberii lub w Kanadyjskiej Arktyce, to prawdopodobnie nie wiesz o zimnie tyle, co Maciej Berbeka, polski specjalista od informatyki i podróżnik, który od ponad dekady prowadzi samotne wspinaczki w miejscach, które określa jako jedne z najzimniejszych i najbardziej niedostępnych pasm górskich i płaskowyżów na świecie. Ostatnia ekspedycja Berbeki miała miejsce w lutym. Było to pierwsze zimowe solo na , i doskonale ilustruje jego długotrwałe zainteresowanie ekstremalnym zimnem i autonomicznymi podróżami. Najzimniejsza góra na planecie? Pokój, najwyższy szczyt Jakucji, został wcześniej zdobyty zimą w 2018 roku przez alpinistów Simone Moro i Tamarę Lunger. Moro nazwał to "najzimniejszym wejściem w historii, na najzimniejszej górze planety", ponieważ w regionie odnotowano temperatury sięgające -70˚C. Swoje zimowe solo Berbeka rozpoczął z tego samego punktu, co Moro i Lunger. Wszedł na szczyt w ciągu jednego dnia, torując drogę w głębokim, sypkim śniegu na całej trasie. "Ze wszystkich moich samotnych zimowych wspinaczek w północnej Syberii, to było zdecydowanie najtrudniejsze" – powiedział. "Inne były równie zimne, może nawet zimniejsze, ale żadna z nich nie była nawet blisko pod względem trudności technicznych i warunków śnieżnych" – dodał. Berbeka dotarł do początku trasy na nartach, po czym przeszedł na raki i wspiął się południową ścianą, powtarzając trasę przez centralny żleb, którą przebyli w 2018 roku. Wejście na szczyt w ciemności