Paszport wejścia

  1. Rejon wejścia:
  2. Tienszan,
  3. pasmo Terckei-Ałatoo, dolina Kaarakoł
  4. Pik Diemientiewa 4202 m północnym zboczem wschodniego grzbietu
  5. Proponowana kategoria 3A. Pierwsze wejście.
  6. Charakter trasy — kombinowana
  7. Różnica wzniesień 500 m (wg wysokościomierza)
  8. Długość trasy 800 m
  9. Użyto na trasie: haki lodowe — 15, haki skalne i elementy zabezpieczające — 0, haki szlamburowe — 0
  10. Pozostawiono haków — 0
  11. Godzin marszu zespołu — 7

Wyjście z bazy w dolinie Tielety — 8 sierpnia 2011 r. o 6:00, początek pracy na trasie — 8:30, wierzchołek — 11:30, zejście do obozu — 13:00

  1. Zejście północno-zachodnim grzbietem na przełęcz Ozioryny
  2. Wejście wykonane przez dwójkę: Salnikow Dmitrij (1 kategoria sportowa, instr. nr 1210), Szebeko Aleksiej (1 kategoria sportowa)
  3. Trener: Sapunowa Julija Władimirowna (kandydat na mistrza sporta, instr. II kat. nr 236)
  4. Organizacja: Tomskie Młodzieżowe Stowarzyszenie Sportowe "Tomskaja federacja alpinizmu", Tomsk
  5. Opracował: Salnikow Dmitrij Giennadjewicz (d_salnikov@mail.ru)img-0.jpeg

Tomsk 2011

Pik Diemientiewa z lodowca. Odległość do początku trasy 700 m (8 sierpnia 2011 r.). Podział na odcinki:

Nr odcinkaDługośćNachylenieCharakter terenuKat. trudn.Liczba haków
R0300 m35–40Lodowe zboczeII–III10
R1300 m20Sniegowo-lodowyII
R250 m50Zlodowaciały skalyIII2
R310 m60LódIV3
R470 m30SkalyI

img-1.jpeg

Mapa schematyczna rejonuimg-2.jpeg

Opis przebytej trasy

Pik Diemientiewa — piękna góra położona w południowej komorze doliny Tielety. Sama dolina obecnie często odwiedzana jest przez turystów, idących szlakiem z doliny Dżety-Oguza do doliny Kaarakoł. Góra graniczy z Pikiem Dmitrowa, położonym na północ w grzbiecie i oddzielona jest od niego Przełęczą Ozioryny. A także z wierzchołkami "Litowskiego ugła", położonymi na południe.

Wejście rozpoczęło się z obozu, rozbitego przez nas na trawiastych płaskowyżach, w miejscu połączenia lewej, prowadzącej na Przełęcz Ozioryny i prawej, prowadzącej na Przełęcz Tielety, odgałęzień doliny Tielety na wysokości 3400 m. Wyjście z obozu było planowane na świcie o 6:00. Podejście pod wierzchołek nie trwa długo i na początku idzie się ścieżką. Następnie, trzymając się lewej (w kierunku marszu) części moreny, w kierunku lewej komory lodowca. Jęzor lodowca jest uwięziony między stromymi skałami. Jego nachylenie sięga 55°. (Zdjęcie 1) Wyjście na lodowiec odbywało się przez osypiskowy karkas z lewej strony. Obchodząc strome wzniesienie lodowca, przed rantkluftem założyliśmy raki i wyszliśmy na ciało lodowca. Lodowiec płaski, częściowo zakryty, bez dużych szczelin. Z lodowca widać trasę, niewidoczną od dołu z powodu skał, rozdzielających północną i południową komorę lodowca. Do wejścia wybrano centrum północnego zbocza. Na lewo widać łagodniejszy podjazd wzdłuż skał, ale leżące na dole kamienie świadczą o niebezpieczeństwie tej drogi. Na prawo od wybranej drogi, pod wieżowcem szczytowym, leży śnieżny żleb, ewidentnie lawiniasty. Linia podjazdu po środku zbocza była wolna od śniegu i kamieni, co skłoniło nas do przejścia właśnie tamtędy. (Zdjęcie 2)

Odcinek R0–R1 pokonywaliśmy jednocześnie ze ubezpieczeniem przez lodolubry. Po 300 m zbocze wyprowadziło nas na szeroki grzbiet. Wyjściu na wierzch grzbietu przeszkadza duże zagłębienie z rozchodzącymi się od niego dużymi, do 2 m szerokości rozłamami. Od zagłębienia grzbiet staje się węższy i widać na nim śnieżne nawisy, wiszące na południową stronę. Nie dochodząc do zagłębienia, zaczynamy trawersować zbocze w kierunku wierzchołka. Zbocze śnieżne, o nachyleniu nie większym niż 20°. (Zdjęcie 3) W drodze, diagonalnie w dół zbocza, trafiają się rozłamy, przejeżdżalne po mostach.

Odcinek R1–R2 pokonywaliśmy w связке ze ubezpieczeniem lodowcami. Ogólny kierunek marszu — ku skałom wschodniego grzbietu. Wyjście bezpośrednio grzbietem wydaje się niemożliwe z powodu stromizny i trudności skał żandarma. Dlatego żandarm został ominięty po zlodowaciałych skałach i lodowych strumieniach. Skały nieskomplikowane i przejeżdżalne ze ubezpieczeniem przez występy. W lód dobrze wchodzą lodolubry.

Po trawersie skały wychodzimy na strome lodowe koryto, wyprowadzające na przedwierzchołkowy grzbiet. To kluczowy odcinek trasy (R3–R4). Długość — 10 m, nachylenie — nie mniej niż 60°. (Zdjęcie 4) Do przejścia użyto dwóch narzędzi lodowych i ubezpieczenia hakowego. Poręczowanie zabezpieczone jest na skalnym występie.

Dalej na wierzchołek idzie prosta i bezpieczna skalna grań. (Zdjęcie 5) Na wierzchołku został znaleziony kopiec bez notatki i mnóstwo zardzewiałych puszek.

Wyszedłszy na wierzchołek o 11:00, my, nie zwlekając z powodu zbliżającej się burzy, rozpoczęliśmy schodzenie północno-zachodnim grzbietem na Przełęcz Ozioryny.

Zejście po mocno zniszczonych skałach i dalej po śnieżnym zboczu na lodowiec. Trudność w przybliżeniu 1B. Dalej do obozu już znaną drogą w deszczu.

Przebyta przez nas trasa na Pik Diemientiewa wywarła bardzo korzystne wrażenie swoją logicznością, bezpieczeństwem i nasyceniem odcinkami technicznymi. Możemy polecić wejście na wierzchołek grupom 3 kategorii sportowej z dobrą przygotowaniem lodowym.

Fotografie

Foto 1. Podejście pod trasę (kropkowaną linią zaznaczono ścieżkę schodzenia)

img-3.jpeg

Foto 2. Odcinek R0–R1

img-4.jpeg

Foto 3. Odcinek R1–R2

img-5.jpeg

Foto 4. Odcinek R3–R4

img-6.jpeg

Foto 5. Odcinek R4–Wierzchołek

img-7.jpeg

Foto 6. Pik Diemientiewa z doliny Tielety

img-8.jpeg

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz