Przejdź do treści

Bez tytułu

Raport

O wejściu na pik Ahmaḋi Donisza po wschodniej ścianie

3–8 sierpnia 1966 roku

Grupa CS DSO "Lokomotiw"

I. Krótkie geograficzne opisanie i sportowa charakterystyka obiektu wspinaczki

Pik Ahmaḋi Donisza jest położony w paśmie Akademii Nauk w północno-zachodniej części Pamiru pomiędzy pikami Izwiestii (6856 m) i Kalinina (6560 m). Wysokość piku Ahmaḋi Donisza wynosi 6667 m. Odkryty został on w połowie lat 30.

Na południowy wschód od piku odchodzi do lodowca Biwacznyj boczny grzbiet; na północny zachód biegnie inny grzbiet, w którym dalej znajdują się:

  • pik Czterech (6380 m)
  • pik Korżeniewskiej (7105 m).

Na pik Ahmaḋi Donisza zostały dokonane dwa wejścia. Pierwsze wejście zostało dokonane przez grupę CS "Spartaka" pod kierownictwem W.M. Abalakowa, uczestniczącą w zawodach na najlepsze wejście sezonu 1959 r.

Drugie wejście zostało dokonane przez grupę CS "Mechnat". Trasa na Ahmaḋi Donisza po wschodniej ścianie 5B kat. sł. jest kombinowana. Trasa łączy w sobie, obok stromych śnieżnych i lodowych grzbietów, również ośnieżone pionowe skalne odcinki. Na trasie mnóstwo występów skalnych.

2. Warunki wspinaczki w rejonie lodowca Biwacznyj

Główną cechą wspinaczki w rejonie l. Biwacznyj jest oddalenie obiektów wspinaczki od obozów alpinistycznych i osiedli. Podejście do bazy ekspedycji u miejsca połączenia lodowców Biwacznyj i Kalinina, na prawej orograficznej morenie lodowca Biwacznyj, od osiedla Daraut-Kurgan zajmuje 3–4 dni pod warunkiem przewiezienia ładunku helikopterem. Znaczna trudność stanowi przeprawa przez rzeki:

  • Sauksaj
  • Kajndy
  • Biland-Kijik
  • Sieldar,

tworzące przy połączeniu r. Muksu.

Baza jest położona na znacznej wysokości — 3700 m nad poziomem morza.

Szczyty w rejonie lodowca Biwacznyj osiągają wysokość 5000–6000 m i więcej. Skały na szczytach najczęściej są zniszczone. Wymagana jest duża ostrożność przy poruszaniu się po nich. Śnieg na wysokości powyżej 6000 m jest suchy. Poruszanie się po nim jest utrudnione.

Na trasach grzbietowych bardzo często spotyka się ogromne występy skalne, wiszące nawet na niewielkich turniach.

Lodowce w rejonie Biwacznyj są mocno porozrywane. Warunki pogodowe w rejonie lodowca Biwacznyj są charakterystyczne dla północno-zachodniego Pamiru. W lipcu–sierpniu wypada stosunkowo mało opadów. Wypadanie opadów najczęściej towarzyszy silnym wiatrom. W ogóle warunki meteorologiczne są korzystne dla dokonywania wejść.

Rejon piku Ahmaḋi Donisza jest jeszcze bardzo mało zbadany w alpinistycznym stosunku. Wiele szczytów, reprezentujących dla alpinistów znaczne zainteresowanie, jeszcze nie zostało w ogóle pokonane lub zostało pokonane tylko jedną trasą.

W danym rejonie można dokonywać wejść wszystkich klas i różnej trudności.

3. Rozpoznawcze wyjścia

A. Rozpoznawcze wyjście na lodowiec Kalinina. 22 lipca 1953 r. grupa pod kierownictwem Iwanowa R. w składzie:

  • Chudiałow O.W.
  • Kabelskij L.D.
  • Boczarow B.A.

wyszła na zwiad pod pik Kalinina po lodowcu Kalinina. Zadanie tej grupy polegało na wyjaśnieniu możliwości dokonania wejścia na pik Kalinina z lodowca Kalinina. Drogi podejścia do piku Kalinina były rozpatrywane z bezimiennego szczytu, stojącego w miejscu połączenia lodowca Kalinina z lodowcem Biwacznyj, i potem grupa wyjaśniała możliwość podejścia pod pik Kalinina. Lodospad, spotkany w dolnej części lodowca, przedstawiał znaczną trudność; na pokonanie lodospadu trzeba było poświęcić dużo czasu. 25 lipca 1953 r. grupa wróciła z rozpoznawczego wyjścia.

W. Rozpoznawcze wyjście na lodowiec Jedenastu.

27 lipca grupa pod kierownictwem Iwanowa R. w tym samym składzie wyszła na lodowiec Jedenastu dla wyjaśnienia możliwości wejścia na pik Ahmaḋi Donisza i pik Kalinina z lodowca Jedenastu. Grupa doszła do końca lodowca Jedenastu. Zostało dokonane wyjście na grzbiet dla obejrzenia trasy na pik Ahmaḋi Donisza i trasy na pik Kalinina z przełęczy między pikiem Kalinina i pikiem Ahmaḋi Donisza.

Dyskutując wyniki rozpoznawczych wyjść, uwzględniając złożoność i niebezpieczeństwo wyjścia na przełęcz między pikiem Kalinina i pikiem Ahmaḋi Donisza i biorąc pod uwagę tę dużą stratę czasu, która nastąpiła z powodu opóźnienia helikoptera (grupa straciła dwa tygodnie), na radzie trenera zostało postanowione:

  • uważać pik Ahmaḋi Donisza za obiekt wejścia ekspedycji DSO "Lokomotiw";
  • zorganizować wyjście dla przerzucenia części ładunków na początek grzbietu piku Ahmaḋi Donisza.

2 sierpnia grupa pod kierownictwem Iwanowa R. w składzie: Kuźmin J.P., Starodubcew W.W., Chudiałow O.W. dokonała wyjścia na grzbiet piku Ahmaḋi Donisza dla przerzucenia części wyposażenia i żywności.

Zostały przygotowane ślady dla szybkiego podniesienia się po śnieżno-lodowym stoku przy ostatecznym wyjściu grupy na trasę. W miejscu, wyznaczonym dla organizacji pierwszego noclegu, została przygotowana platforma dla rozbicia namiotu.

5. Wyznaczony skład grupy szturmowej i poprawki, wniesione przed wejściem

Do wyjazdu w góry został wyznaczony następujący skład grupy szturmowej:

Iwanow R.I. — kierownik Kuźmin J.P. — z-ca kierownika Chudiałow O.W. — uczestnik Głybin L.L. — uczestnik Buranbajew B.Ż. — uczestnik Kabelskij L.D. — uczestnik

Decyzją Prezydium Dorsowietu "Lokomotiw" Ockt. ż.d. t. Kabelskij L.D. został wyznaczony kierownikiem drużyny Ockt. ż.d., występującej na mistrzostwach CS DSO "Lokomotiw".

Do tej drużyny zostali włączeni:

  • Głybin L.L.
  • Buranbajew B.Ż.

Zamiast nich do składu grupy szturmowej wszedł MC Starodubcew W.W., pełniący w ekspedycji obowiązki naczelnika oddziału ratunkowego.

W wejściu na pik Ahmaḋi Donisza grupa uczestniczyła w następującym składzie:

Iwanow R.I. — kierownik Kuźmin J.P. — z-ca kierownika Starodubcew W.W. — uczestnik Chudiałow O.W. — uczestnik

Wszyscy uczestnicy danej grupy należą do klubu sportowego LIISzT i uczestniczą we wspólnych wejściach od 1959 roku.

6. Porządek przechodzenia trasy

31 lipca — grupa szturmowa o 10:00 wyszła w obóz pośredni z bazy, położonej na prawej orograficznej morenie lodowca Biwacznyj, naprzeciw lodowca Kalinina. Po drodze grupa podchodzi do miejsca połączenia lodowców Biwacznyj i Jedenastu i, przechodząc lodowiec Biwacznyj, zatrzymuje się na nocleg u jeziora, znajdującego się na lewej orograficznej morenie lodowca Biwacznyj, u miejsca wpadania lodowca Jedenastu.

1 sierpnia — wyjście na lodowiec po noclegu o 9:00. Podniesienie się po lewej orograficznej morenie lodowca Jedenastu do miejsca wyrównania lodowca. Dalej po lodowcu do moreny środkowej lodowca Jedenastu, gdzie jest położony obóz pośredni. Wysokość obozu pośredniego — mniej więcej 5000 m. Podniesienie się zajmuje 4 godziny.

2 sierpnia — wyjście grupy szturmowej na grzbiet dla przerzucenia części produktów i wyposażenia pod grzbiet i organizacji platformy dla noclegu. Czas wyjścia 9:00. Pod grzbiet podeszli o 11:30. Spuszczenie się z grzbietu zostało rozpoczęte o 13:00 i w obozie pośrednim byli o 14:00.

3 sierpnia — wyjście drużyny na trasę o 8:00. Podniesienie się po stromym śnieżno-lodowym grzbiecie średniej stromości 45°. Różnica wysokości 390 m. Podniesienie się w rakach po wybitych poprzedniego dnia śladach. Stan śniegu dobry. Miejscami spotyka się lód pod śniegiem. W górnej części podniesienie się idzie po silnie zniszczonych skałach. Ubezpieczenie było dokonywane za pomocą lodowych i skalnych haków, czekana i występów skalnych (odcinek R0–R5).

Po wyjściu na grzbiet grupa kontynuuje ruch w kierunku wierzchołka do miejsc noclegu, przygotowanych poprzedniego dnia. Ruch po grzbiecie w większości jest równoczesny. Skały miękkie, miejscami zniszczone (odcinki R5–R7). Zatrzymujemy się na biwak o 12:00.

4 sierpnia — wyjście z noclegu o 5:00. Podniesienie się po skalnej ścianie 40 m o stromości 60° (R7–R8). Ubezpieczenie przez haki. Po ścianie zaczyna się 120-metrowy, stosunkowo niezbyt stromy śnieżno-lodowy występ skalny na skalnym podłożu (odcinek R8–R9). Krótki zjazd (R9–R10) na śnieżno-lodowy grzbiet, który doprowadza do podstawy 30 m ścianki, która potem wyprowadza na grzbiet (R10–R11). Stromość gwałtownie wzrasta od 30° do 60°. Odcinek trudny. Dla posuwania się naprzód trzeba kopać, a miejscami wycinać transzę.

Stromy wzniesienie wyprowadza na niewielki placyk, gdzie ewentualnie wygodnie jest zatrzymywać się na biwak. Po placyku zaczyna się długi 150-metrowy grzbiet z ogromnymi śnieżno-lodowymi występami skalnymi. Odcinek trudny, przechodzi się z hakowym ubezpieczeniem (odcinek R15–R16). Po tym odcinku znowu grzbiet z występami skalnymi, mniej złożony niż przebyty (R16–R17). Przetłukłszy otwór w występie skalnym, trafiamy na niewielki placyk. Tu zaczyna się odcinek "kędzierzawych turni". Między serakami, minąwszy obniżenie w grzbiecie, stromym obrywem na dwie strony, podchodzimy do podstawy stromej skalnej ściany, miejscami pokrytej naciekowym lodem. Wspinaczka bardzo trudna (R17–R18). Po ścianie po śnieżno-lodowym grzbiecie z wyjściami skał podchodzimy do niewielkiej skalnej półki (R18–R19), gdzie i zatrzymujemy się na biwak o 16:00. Dalszy ruch po śniegu staje się utrudniony i niebezpieczny z powodu jego rozmoknięcia. Nocleg półleżący.

5 sierpnia — wyjście z noclegu o 6:00. Niewielki, ale złożony i niebezpieczny grzbiet z występem skalnym (R19–R20) wyprowadza do podstawy stromej, z silnie zniszczonymi skałami i miejscami pokrytej lodem ściany. Wyjście na ścianę jest dokonywane trawersem na prawo po stromym lodowym stoku, zbiegającym w dół na lodowiec Jedenastu (R20–R21).

Po ścianie — znowu grzbiet z drobnymi turniami, uwieńczonymi występami skalnymi. W jednym miejscu trzeba przezwyciężać występ skalny, przetłukłszy w nim transzę. Ruch po bardzo wąskim ostrym grzbiecie (R21–R22). Od samego początku dnia trzeba nieprzerwanie tłuc transzę. Trwoni się dużo czasu na organizację ubezpieczenia. O 15:00 w obniżeniu grzbietu stawiamy się na biwak. Dalszy ruch jest utrudniony z powodu złego stanu śniegu. Na następnych odcinkach drogi również nie ma miejsca dla organizacji noclegu z powodu wielkiej stromości grzbietu i jego wąskości. Kiedy dwójka przygotowuje platformę, druga dwójka obrabia trasę.

6 sierpnia — wyjście o 6:00. Natychmiast po bardzo stromym stoku obchodzimy z lewej ogromną turnię. Stok lodowy, ubezpieczenie przez haki. Dalej po stoku, przebijając transzę, wychodzimy do skalnej ściany, wyprowadzającej na grzbiet (R22–R23). Znowu 500-metrowy grzbiet z naprzemiennie występującymi stromymi i łagodnymi odcinkami. Wielkie występy skalne. Miejscami grzbiet przechodzi w strome śnieżne stoki. Od samego początku dnia trzeba ucinać wierzchołki grzbietu i robić transze w śnieżnych stokach. Wyjście na "poduszkę" kończy się bardzo stromym śnieżno-lodowym stokiem (R23–R25). Zatrzymujemy się na biwak na łagodnej części "poduszki". Czas zatrzymania — 17:00.

7 sierpnia — wyjście na trasę z noclegu o 6:00. Przezwyciężywszy szeroką szczelinę, po stromym śnieżnym stoku idziemy w kierunku skał i dalej, wchodząc w lewo, obchodzimy je i wychodzimy do skalnej wyspy. Wspinaczka średniej trudności (R25–R26).

Stopniowo przezwyciężamy odcinek, gdzie trzy skalne ściany rozdzielają się śnieżnymi przełęczami. Wspinaczka trudna. Szczególnie złożoną okazała się przełęcz przed trzecią skalną ścianą i sama ścianka (R26–R27). Ostatnia ścianka wyprowadza na długi przedwierzchołkowy grzbiet.

Grzbiet, wiodący do wierzchołka, charakteryzuje się wielkimi występami skalnymi, wzniesieniami i zapadliskami. Trzeba przebijać mnóstwo transz (R27–R28). Grzbiet wyprowadza do niewielkiej śnieżnej "poduszki", z której, przezwyciężywszy liczne wzniesienia i u samego wierzchołka — szeroką szczelinę, zabitą puszystym śniegiem, o 17:00 grupa okazuje się na wierzchołku (R28–R31).

O 17:20 grupa zaczyna zjazd z wierzchołka po drodze podniesienia się i o 20:00 była znowu na "Poduszcze", gdzie znowu została zorganizowana nocleg (R31–R25).

8 sierpnia — wyjście na zjazd o 6:00. Dzięki wielkiej pracy, wykonanej poprzedniego dnia, a mianowicie wycięciu transz i ucięciu grzbietów, zjazd był dokonywany dość szybko i bezpiecznie. Tylko pod koniec dnia śnieg znowu rozmokł, i ruch grupy zwolnił. Ale i tak w tym samym dniu o 19:30 grupa była na dole na lodowcu Jedenastu (R25–R0). Zjazd grupy był też ułatwiony tym, że pochmurna i chłodna pogoda silnie opóźniła rozmoknięcie śniegu.

7. Ogólna ocena działań uczestników szturmu

Uczestnicy grupy Kuźmin J.P., Chudiałow O.W. i Starodubcew W.W. byli dość dobrze przygotowani dla wysokich wejść. Wszyscy czuli się dobrze i zdołali za jeden dzień podnieść się z "poduszki" wiszącego lodowca na wierzchołek i zjechać w dół. Wszyscy uczestnicy na zmianę szli pierwsi, obrabiając trasę dla pozostałych. Uczestnicy dobrze opanowali technikę alpinizmu i przestrzegają bezpieczeństwa.

8. Dane o grupie pomocniczej

Do składu grupy pomocniczej wchodzili:

  • Warencow W.M. — 1-sza sp. ranga — kierownik
  • Wołowiec L.D. — 2-ga sp. ranga — uczestnik
  • Jerofiejewa G.F. — 2-ga sp. ranga — uczestnik
  • Zysin S.L. — 3-rz. sp. Ranga — lekarz ekspedycji.

Grupa pomocnicza pomagała w organizacji ekspedycji i służyła dla połączenia grupy szturmowej z bazą. Połączenie grupy szturmowej z grupą pomocniczą przy wejściu było dokonywane za pomocą radiostacji "Niedra 2P". Połączenie było stabilne.

Podpisy uczestników wejścia

img-0.jpeg

Iwanow R.I. Starodubcew W.W. Kuźmin J.P. Chudiałow O.W.

Tabela podstawowych charakterystyk trasy

Trasa wejścia: pik Ahmaḋi Donisza po wschodniej ścianie 5B kat. sł. Różnica wysokości trasy: 1670 m. W tym najtrudniejszych odcinków: 300 m. Kąt nachylenia trasy: 35–40°. W tym najtrudniejszych odcinków: 30–70°.

img-1.jpeg img-2.jpeg

img-3.jpeg

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz