Pa­spor­t we­schó­dze­nia

  1. Za­chod­ni Ka­ukaz, do­li­na Da­ut, nu­mer w kla­sy­fi­ka­cyj­nej ta­bli­cy 2.2
  2. Szczyt Kysz­ka­dzier 3837 m (wg GPS), po 3 gra­ni­cie
  3. Ka­t. s­l. — 4A (prz­yp­usz­czal­nie), pierw­szo­pr­ze­jécie
  4. Cha­rak­ter szla­ku — ska­lny
  5. Prze­pad wy­so­ko­ści szla­ku — 260 m

Pr­ze­dłuż­ność szla­ku — 760 m. Śre­dnia str­miz­na szla­ku — 28°

  1. Uży­to ogó­łem:

Hak ska­lny — 7, Za­kład­ki — 37

  1. Po­zo­sta­wio­no na szla­ku przy spusz­cz­aniu — 1 hak szlam­bu­ro­wy
  2. Go­dzin cho­do­wych — 4 g
  3. Kie­row­nik: Ku­cha­rin Ar­tjom, 1-sza sp. ra­ng­ga

Ucz­est­ni­cy:

  • Cha­sz­cza­bajew An­ton, KMS
  1. Trz­ener: Gri­g­or­row An­drij, MS

  2. Wy­j­ście na szlak — 8:20

Na szczyt — 12:10. Po­wró­t na no­czeg — 14:35

Prze­gląd do­li­ny

Da­ut — tju­rk­ski wa­ri­ant imie­nia „Da­wid”

Do­li­na rze­ki Da­ut

Do­li­na rze­ki Da­ut, og­ra­ni­cz­o­na Kysz­ka­dzier­skim i Da­ut­skim grzbie­t­a­mi, roz­ciąga się z pół­no­co­we­go wscho­du na po­łud­niowy za­chód na 42 km (od ję­zy­ka lo­dow­ca Duży Da­ut do je­go wpa­da­nia do rze­ki Ku­bań).

Od miej­sca wpa­da­nia (tu­taj prze­z Ku­bań jest sta­cjo­nar­ny most sa­mo­cho­do­wy) w górę do­li­ny idzie do­syć do­bra dro­ga, któ­ra koń­czy się u mlecz­no-to­wa­ro­wej fer­my (8 km od uj­ścia).

Da­lej dro­ga prze­cho­dzi w grun­to­wą, któ­ra, mi­nu­jąc:

  • ge­olo­gi­cz­ną sta­cję,
  • ow­ce­to­wa­r­ną sta­cję na pra­wym brze­gu Da­uta,
  • nie­czyn­ną bazę tur­ba­zy na le­wym brze­gu, koń­czy się u prak­tycz­nie nie­za­miesz­ka­nego osie­dla Da­ut (24 km od uj­ścia).

Nie­co wy­żej osie­dla, na pra­wym brze­gu Da­uta, zna­j­du­ją się la­so­roz­ró­b­ki, do któ­rych nor­mal­nie do­jeż­dż­ają cięż­ka­rów­ki.

Jesz­cze prze­z 10 km w górę do­li­ny Da­uta roz­ło­żo­ne jest uro­czys­ko Dżył­ka­usz. Tu­taj moż­na do­je­chać na cięż­kim sa­mo­cho­dzie lub na UAZi­ku.

Tu, na koń­cu dro­gi, zna­j­du­je się kosz, w któ­rym moż­na do­go­wo­rzyć się o za­bro­sze­nie na ko­ni­ach gru­zu do lo­dow­ca Duży Da­ut (8 km od uro­czys­ka), do­kład­nie do miej­sca zli­cia rzek Ry­ndży i Da­ut.

W uro­czys­ku Dżył­ka­usz moż­na zor­ga­ni­zo­wać obó­z ba­zo­wy.

Dal­szy prze­jazd jest pro­ble­ma­tycz­ny, po­nie­waż do­li­na rze­ki tu­taj jest moc­no ba­łot­ni­sta i na­wet nie­dłu­gi deszcz zro­bi ten szlak nie­prze­j­ści­owy. Jed­nak, wzdłuż ca­łej do­li­ny Da­uta są ścież­ki po obu je­go brze­gach:

  • Ścież­ka po le­wym brze­gu jest bar­dziej udept­ana i wy­god­na (z wy­jąt­kiem naj­wyż­szej czę­ści, wy­żej miej­sca wpa­da­nia rze­ki Ry­ndży)
  • Ścież­ka po pra­wym brze­gu miej­sc­a­mi znika, sła­bo wy­ra­żo­na.

Prze­pra­wić się prze­z Da­ut w środ­ko­wej czę­ści moż­na na pro­mie­ni­ach, a tak­że po mo­stach, któ­re spo­ty­ka się koło kosz.

Prze­z pięć ki­lo­me­trów w górę od uro­czys­ka Dżył­ka­usz zna­j­du­je się miej­sce zli­cia rzek:

  • Ry­ndży (do­li­na Ry­ndży od­cho­dzą­ca w pra­wo w kie­run­ku);
  • Da­ut (od­cho­dzą­ca w le­wo).

W u­ro­czym ka­rz­cie tra­wia­stej sta­rej mo­ra­ny wy­żej punk­tu zli­cia jest roz­ło­żo­ne małe je­zio­ro z dość cie­płą wo­dą, obok któ­re­go też są nie­źle miej­sca dla zor­ga­ni­zo­wa­nia obo­zu ba­zo­we­go.

Jed­nak bar­dziej op­ty­mal­nym miej­scem jest sze­ro­ka rów­na tra­wia­sta ter­ra­sa na pra­wym brze­gu rze­ki Da­ut u miej­sca wpa­da­nia do niej stru­mie­nia, pły­ną­ce­go spo­pod prze­le­wów Is­kro­wiec i Na­do­ze­r­ny.

Tu­taj jest wie­le wy­god­nych pla­ców, jest czy­sta wo­da w stru­mie­niu. Praw­da, cza­sem pa­sie się by­dło.

Od roz­wi­dl­e­nia rzek Ry­ndży i Da­ut tu­taj idą ścież­ki (praw­da, bar­dzo u­war­un­ko­wa­ne, czę­sto tra­cą­ce się na usy­pi­sku) po obu brze­gach rze­ki (or­gra­ficz­nie pra­wym — ścież­ka jest lep­sza).

Prze­pra­wić się prze­z Da­ut moż­na:

  • nie­co wy­żej miej­sca zli­cia (w bród);
  • bez­po­śred­nio na­prze­ciw obo­zu ba­zo­we­go (po ka­men­nej tam­pie z ele­men­ta­mi wcho­dze­nia).

Krót­ki opis szla­ku i ko­or­dy­na­ty GPS

Po­dchod od Kysz­ka­dzier­skich no­czeg le­we­je­ro­no mo­ra­ny, da­lej pod ścianę le­wo sto­ją­ce­go grzbie­tu, stąd wy­j­ście na prze­łęcz Za­chod­nie­go grzbie­tu gó­ry Kysz­ka­dzier — 1–1,5 g.

Od prze­łę­czy:

  • bez­po­śred­nio po grzbie­cie po nie­skom­pli­ko­wa­nych ska­łach i du­żej ka­mie­ni­stej usy­pi­sku bez­po­śred­nio w kie­run­ku ska­lij­nej ścia­ny;
  • do­cho­dząc do niej, po pół­ce u­cho­dzić w le­wo i da­lej po we­wnętrz­nym ro­gu w górę (UWAGA!!! W le­wy ku­lu­ar nie iść — ska­ło­pad!);
  • z we­wnętrz­ne­go ro­gu u góry u­cho­dzić po grzbie­cie w le­wo;
  • da­lej obejść jan­dar­ma le­wo po pół­ce do uko­śnej pły­ty;
  • po niej w górę w szcze­li­nę mię­dzy dwoma du­ży­mi ka­mie­ni­ami;
  • wy­cho­dząc na pół­kę, w pra­wo przejść po nad ścia­ną do grzbie­tu;
  • da­lej wy­jść po cen­trum jan­dar­ma na grzbie­cie;
  • przy­spu­ści­wszy się z nie­go na pół­kę pra­wej grzbie­tu, przejść po niej do uko­śnej pły­ty le­wo;
  • po szcze­li­nach pod­nieść się do ku­lu­aru, trzy­ma­jąc się pra­wej stro­ny — wy­j­ście na grzbiet;
  • da­lej po grzbie­cie oko­ło 150 m do szczy­tu.

Spusz­cze­nie — po dro­dze pod­cho­du.

Moż­li­wy jest po­dchod od no­czeg Dżył­ka­usz 2–2,5 g. Wy­szedł­szy na prze­łęcz i da­lej w pra­wo, prze­szedł­szy po grzbie­cie prze­łęcz Pół­noc­ny Dżył­ka­usz, od sło­pa z ka­mie­ni iść pra­wej grzbie­tu po ko­ziej ścież­ce, ona wy­pro­wa­dza tra­wer­sem do prze­łę­czy

Obó­z ba­zo­wy 2075 m. N 43° 23.450′ E 041° 55.732′

Noc­le­gi pod prze­łę­czą Dżył­ka­usz 2999 m. N 43° 22.875′ E 041° 53.161′

Noc­le­gi Kysz­ka­dzier­skie 3101 m. N 43° 23.862′ E 041° 53.717′

Kysz­ka­dzier prze­łęcz (po­cząt­ko­wy punk­t szla­ku) 3577 m. N 43° 24.476′ E 041° 53.416′

Szczyt Kysz­ka­dzier 3837 m. N 43° 24.441′ E 041° 53.394′

Lp.Sze­ma w sym­bo­lach UIAAPrze­dłuż­nośćSko­mu­pli­ko­wa­nieZa­kład­ne ele­men­ty / ha­ki
15img-0.jpeg140III9\2
1465II1\2
1315III3\1
1225II+- -
1145II3
1010II3
915IV2
850II3
725III3\1
615III+2
59IV2\1
48V2
38II1
235III3
1290I–II- -

img-1.jpeg

Od­ci­nek 8

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz