Przejdź do treści

Bez tytułu

Opi­sa­nie pod­go­to­wił: Alek­sej Abra­mov, g. Mos­kwa Uarč-Kaja, m-t „Karna­wał” 4B, (10 m 6a), 270 m

img-0.jpeg

Li­nia mar­sz­ru­tu „Karna­wał”

Sta­n na 30 sier­p­nia 2003 r.

Pod­chód: Od do­mi­ku le­śni­ka pod w. Kil­se-Bu­run po Gór­nej dro­dze 3,5 km w kie­run­ku na przeł. „Czar­to­wa Le­st­ni­ca”. U dru­giego most­ka (licząc od do­mi­ku le­śni­ka) można zostawić sa­mo­chód.

Od me­mo­ria­łu po sze­ro­kiej, do­brze utr­zy­ma­nej ścież­ce (ścież­ka roz­po­czy­na się od ta­bli­cz­ki „Opol­znev­skoje le­śni­cz­stwo” po le­wej stro­nie dro­gi, je­śli je­chać od do­mi­ku le­śni­ka) pod­no­sić się w kie­run­ku przeł. „Czar­to­wa Le­st­ni­ca” oko­ło 3–4 mi­nut do po­łu­dnio­wo-wschod­nie­go że­bra po­cząt­ku mar­sz­ru­tu „Syr­priz” 1B.

Po­czą­tek mar­sz­ru­tu „Syr­priz” jest ozna­czo­ny nie­bie­skim ko­lo­rem na ska­le. Od na­pi­su po­dą­żać w dół, wzdłuż ko­ry­ta rzeki oko­ło 50 m, na­stęp­nie skrę­cić w pra­wo i po­ru­szać się o­ko­ło 20 m pod ścianą w kie­run­ku cha­rak­te­ry­stycz­nych bło­ków skal­nych (tutaj, na ści­anie, wkrótce po­win­na być umiesz­czo­na ta­bli­czka).

R0–R1:

  • Po pro­stych bło­kach skal­nych we­szć w le­wo na po­łą­cze­nie z drze­wami (20 m b/k)
  • Da­lej po we­wnęt­rz­nym ką­cie, u img-1.jpeg

Du­ży bło­czek skal­ny — po­czą­tek mar­sz­ru­tu

pod­stawy któ­re­go wbi­ty jest sta­cjo­nar­ny hak, po­ru­szać się 25 m (III+, śred­nie i du­że „sto­pe­ra”, „fren­dy”) w pra­wo do góry po ska­łach śred­niej trud­no­ści do du­żej ter­ra­sy z ja­ło­wcem. Sta­cja na dwóch sta­cjo­nar­nych hakach.

20 m — b/k; 25 m III+img-2.jpeg

R1–R2: Od sta­cji — tra­wers w le­wo (na­ry­so­wa­na strzał­ka!) 3 m po za­gła­dze­nych ska­łach (IV), na­stęp­nie po we­wnęt­rz­nym ką­cie 20 m (III, sto­ppe­ry, „fren­dy”) pod sze­roką pi­onową szcze­linę — kla­czo­wy od­ci­nek mar­sz­ru­tu. Na dłu­go­ści szcze­li­ny zain­sta­lo­wa­ne są trzy sta­cjo­nar­ne ha­ki.

Po le­wej stro­nie szcze­li­ny:

  • 10 m 5a
  • 10 m 6a
  • śred­nie „fren­dy”

Do sta­cji na dwóch sta­cjo­nar­nych hakach. Na kla­czo­wym od­cin­ku po trze­cim ha­ku są małe, trud­ne do zna­le­zie­nia wgłę­bie­nia.

3 m — IV; 20 m — III, 10 m — 5a/b, 10 m — 6a

R2–R3: Da­lej w le­wo do góry po po­chy­łej szcze­li­nie

50 m (5a/5b, śred­nie „fren­dy”, dwa pro­me­zhuto­cz­ne sta­cjo­nar­ne ha­ki) do sta­cji na dwóch sta­cjo­nar­nych hakach.

50 m — 5a/5b R3–R4: UW­A­GA! Z tej sta­cji ła­two zejść w górę na pro­sty mar­sz­rut „Syr­priz”! Pra­wi­dłowa dro­ga le­ży da­lej po szcze­li­nie w le­wo do góry (35 m, 5a, śred­nie i małe „fren­dy”, pro­me­zhuto­cz­ny sta­cjo­nar­ny hak) do miej­sca, gdzie szcze­li­na sta­je się po­zioma (w mo­men­cie opi­su tu­taj była prze­rdza­wia­ła „mor­kow­ka”). Da­lej:

  • W górę po wer­ty­kal­nej ści­anie do do­brze wi­docz­ne­go sta­cjo­nar­ne­go ha­ka
  • Da­lej wy­jść na gra­nię (10 m, 4c)

Sta­cja na dwóch sta­cjo­nar­nych hakach. Da­lej mar­sz­rut po­kry­wa się z mar­sz­ru­tem „Syr­priz”.

35 m — 5a/5b; 10 m — 4c/5a R4–R5: Po gra­ni po­ru­szać się do pod­w­ierz­cho­łka, na­stęp­nie zejść po pro­stych ska­łach do prze­wa­łu, z któ­re­go w pra­wo — w górę do so­sny (40 m, I–II).

40 m — I–II R5–R6: Od so­sny w górę 8 m po stro­mych ska­łach (II+) na gra­nię, na­stęp­nie po pro­stym gra­bie­niu (30 m, b/k — I) wy­jść na wierz­cho­łek.

8 m, II+; 30 m — b/k — I

Zpu­sz­cza­nie: Z wierz­choł­ka po ścież­ce w pra­wo i w dół, da­lej po ścież­ce, bie­g­n­ącej z prze­łę­czy „Czar­to­wa Le­st­ni­ca” do dro­gi (10–15 min).

Re­ko­men­do­wa­ne wy­po­są­że­nie:

  • „fren­dy” śred­nich i ma­łych roz­mia­rów — 5–8 szt
  • „sto­pe­ra” śred­nich roz­mia­rów — 3–5 szt.
  • roz­cią­gi — 10–12 szt.
  • li­nie — 50 m

Osobiste wra­że­nia:

Alek­sej Abra­mov: „Bar­dzo do­brej ja­ko­ści, moc­ny dla ‘czwór­ki’ mar­sz­rut. Nowy, ukoń­czo­ny dzień przed na­szym od­wie­dzi­niem. Znacz­nie trud­niej­szy niż ‘Uch’, żu­ma­ro­wać po nim now­icz­kom nie po­ra­dzę (du­że ‘ma­jat­ni­ki’ na trze­ciej i czwar­tej li­nii). ‘Klucz’ bar­dziej cha­rak­te­ry­stycz­ny dla ‘piąt­ko­wych’ mar­sz­ru­tów. Usłysz­awszy emo­cjo­nal­ne cha­rak­te­ry­sty­ki ‘klu­cza’ od idą­cej przed nami pa­ry za­uwa­żal­nych de­wu­szek z Now­go­ro­du, we­wnątrz mnie za­czę­ło się coś na­prę­żać, cho­ć mar­sz­rut jest prze­bi­ty ja­ko­ścio­wo i bez­piecz­nie. Z każ­de­go ha­ka ‘klu­cza’ można ła­two zejść w dół.”

Wsp­in­ka wszędzie po mo­no­li­tach, ale z po­wo­du te­go, że mar­sz­rut jest nowy:

  • w kil­ku miej­scach z szcze­li­ny można wy­jąć ka­mień

Bar­dzo ła­two po trze­ciej li­nii wy­sko­czyć na „Syr­priz”, ra­dzę za­cho­wać ten im­puls, gdyż czwar­ta li­nia jest do­syć cie­ka­wa pod wzglę­dem wsp­in­ki.

Mar­sz­rut jest ła­t­wy pod wzglę­dem doj­ścia i zej­ścia i, nie­wąt­pli­wie, sta­nie się nad­zwy­czaj po­pu­lar­ny u mi­ło­śni­ków krym­skich ścian ze śred­nim po­zio­mem wsp­in­ki. Szcze­gól­ne po­dzię­ko­wa­nia dla chło­pa­ków, go przy­go­to­wa­li — Igo­rza Sa­wel­je­wa i tych, któ­rzy byli z nim…

Alek­sej Abra­my­czew: „Bar­dzo i bar­dzo sym­pa­tycz­na wsp­in­ka, mało ogro­dów, róż­no­rod­ny re­lief — są i tar­cie, są roz­po­ry, są kon­tr-u­po­ry. Z każ­de­go mie­jsca można zejść w dół lub na ‘jed­yn­kę’. Z Le­chową kla­sy­fi­ka­cją, po­wiem, zga­dzam się. Cho­ć mnie trze­cia li­nia wy­da­ła się do­syć trud­na (no, mo­że 5b?). Ży­wo­tu mało, ale się spo­ty­ka (szczegól­nie nie­przy­jem­nie, gdy się spo­ty­ka w szcze­li­nach przy kon­tr-u­po­rach). Trze­cia i czwar­ta li­nia są po­dob­ne (ale znacz­nie trud­niej­sze) do li­nii we we­wnęt­rz­nym ką­cie ‘Ucha’. Klu­czyk bar­dzo do­bry. Cie­szy tak­że, że 4B na Fo­ro­sie prak­tycz­nie nie ma, a jesz­cze z ła­twym, w ogó­le, la­za­niem, a nie ogro­da­mi.”

Je­sz­cze nie mogę nie pu­ścić śli­ny na ‘jed­yn­kę’ („Syr­priz”): moje oso­bi­ste zda­nie — bar­dziej pięk­na i gra­mot­na ‘jed­yn­ka’, ja­kiej w Kry­mu nie wi­dzia­łem i nie sły­sza­łem. Bar­dzo rów­na chodź­ba z ele­men­ta­mi al­pi­ni­z­mu, dużo szcze­lin i wy­stępów, gdzie można na­uczyć się wspo­ma­gać i wie­szać pęt­le — wy­łącz­nie re­ko­men­duję jako pierw­szy mar­sz­rut w Kry­mie.

Wio­sną pod ob­yd­woma mar­sz­ru­ta­mi jest wo­da w rze­ce, i można się wy­ką­pać.

Szcze­gól­ne po­dzię­ko­wa­nia dla twór­ców (Sawa, Mo­gi­ła, Iwań­kow) (chło­pa­ki, je­śli ko­goś za­po­mnia­łem, prze­pra­szam). Dzię­ku­ję Now­go­ro­do­wi, on swo­imi okrzy­kami bu­dził w nas pew­ność sie­bie.

P.S. Zu­peł­nie za­po­mnia­łem po­wie­dzieć, że w tym szcze­gól­nie na te pie­nią­dze, któ­re zbie­ra­li­śmy wtedy w Kry­mach, już two­rzo­ne są:

  • Syr­priz 1B
  • Kar­na­wał 4B
  • Ser­po­mpo (ak­cent na ostat­niej syl­la­bie) 2B
  • Szam­ba­la 3A

Wszyst­kie na Uarč-Ka­je...

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz