Wschodnia część szczytu Aj-Petri. Opis trasy "Anomalny wrzesień"

Dobrze widoczny z drogi Wschodni Szczyt Aj-Petri przez wiele lat pozostawał niesłusznie zapomniany. Zaprawdę, to miejsce dla prawdziwych przygód! I oto w tym roku znów jest w centrum uwagi alpinistów. Zaraz trzy dobre trasy:

  • trasa 1
  • trasa 2
  • trasa 3

Autor: Serej Pugaczow

"Anomalny wrzesień", czyli nostalgia po "Oczach".

Pomimo głośnej nazwy, Wschodni Szczyt Aj-Petri (1100 m) jest chyba najmniej uczęszczaną górą Krymu. Większość przebytych jeszcze w latach 70. tras nie miała drugiego przejścia. Jakoby daleko, jakoby nie ma opisów, a leśnicy - źli.

Jednak oto jest, dobrze widoczna z szosy Jałta-Sewastopol wschodnia ściana. A z kolei wyciąg krzesełkowy widoczna jest znakomicie.img-0.jpeg

A jeszcze my (reprezentacja Ukrainy) przez wiele lat na zimowych treningach biegaliśmy po ścieżce Miszorskiej biegnącej na jałłę wzdłuż zachodniego skrawka ściany. Z drogi dobrze widać było dwie czerwonożółte plamy na lewej części ściany. My patetycznie nazywaliśmy je "Oczami Diabła". Pomimo namów naszych trenerów nikt nie odważył się "dać diabłu w oczy". Ściana zimą była prawie zawsze zaśnieżona. I wysoko, i zimno, i rano znów biegać po ścieżce w śniegu na Główny Szczyt. (Od drogi do Głównego Szczytu różnica wysokości - 1000 m. Przypis. Osoby, która wielokrotnie tam biegała).

Jednak wiosną 2006 roku ja z kolegami (Szyłow Jurij - Krzywy Róg i Igor Dobrowolski - Krym) przeszliśmy tę trasę, dokonując drugiego przejścia. Niewymownie przyjemne było odkrywanie nieznanego (żadnego opisu).

  • Hak wbity w sosnę na stacji;
  • ołowiane koperekheady z zardzewiałymi drucikami;
  • czerwony kamień z trasy, który poprosiłem Jurę, by wziął dla mnie na pamiątkę i który okazał się na szczycie góry trzymilimetrowym głazem (reszta przy moim pobieżnym przeglądzie skryła się pod warstwą igieł).

Oczywiście na szczycie rozbiłem go młotkiem. Teraz u mnie przechowywany jest ten "odłamek oka" - nie, widocznie. Wszystko wydarzyło się wtedy, i później, dobrze.

Wszystkie te przyczyny skłoniły mnie i mojego partnera i trenera - Zagirniaka Michała Wasiliewicza - do poszukiwania drogi pierwszego przejścia. Co też zrobiliśmy pod koniec września.

Zresztą, nie tylko tym. Mieszkanie w bezpośredniej bliskości jednego z zakładów "Massandry" zachęciło nas do zanurzenia się w historię i magiczną krainę zapachów i doznań smakowych. To znaczy - wizyta w sali degustacyjnej. Mieliśmy prawo sobie na to pozwolić. Powód już się zdarzył. Krym - to nie tylko miejsce do machania młotkiem i spływania potem pod renchem!

Teraz opis jest. Zdjęcia - są. A klasyfikator został skorygowany.

img-1.jpeg

Co zaś do wrażeń z "Września":

  • · pora grzybowa;
  • · złota jesień;
  • · dwa czerwone rydze pod dużą sosną na półce;
  • · i tylko zimna i zbyt deszczowa pogoda kazała się trochę martwić o trasę. Ale. To właśnie zadecydowało o nazwie trasy. Tak, i w ogóle, skoro skupiłem się na wspomnieniach, i to mnie skłoniło do przeglądu Wschodniej ściany, to zdecydowałem się też dać zdjęcia "Oka", które robiłem jeszcze aparatem na kliszę, a przy okazji i zapoznać Was z alpinistycznymi rarytasami (prawie artefaktami) tamtego okresu.

Michał Zagirniak o wejściu "Anomalny wrzesień"img-2.jpeg

Michał Zagirniak

Minął sezon letni. W deszczach i śniegach próbowaliśmy wejść na Czegem nową drogą, potem Dżajlyk trasą Chackiewicza.

Dużo walki. Zdjęliśmy zapiski z dwóch kontrolnych punktów na trasie Chackiewicza. Wyszliśmy na grań. A tu nadeszła zima w lipcu.

Z powrotem - tą samą drogą. Wesoło - w górę. Smutno - w dół. "Nie ma szczęścia w życiu". Do domu, do spraw.

Sprawy to sprawy, ale do gór się ciągnie. Jadę do Krymu, choć prognozy - kiepskie. Wyżej Aj-Petri technicznej góry w Krymie póki co nie ma. Po drobiazgach zbieramy informacje o Aj-Petri Wschodniej do tej pory.

Nic konkretnego na piśmie.

W końcu po długich spacerach pod ścianą zatrzymujemy się na jej odcinku między "Okiem" (M. Gorbienko) a kontrowersją Południowej ściany W. Monogarowa. Wydaje się stromo, ale logicznie.

Praca w deszczu i wietrze, gorzej niż w marcu.

Nie pamiętam takiego września od wielu lat. Dlatego "Anomalny wrzesień".

Tylko grzybnikom wszystko jedno. Znaj, porozumiewają się, takie wrażenie, że prosto pod nogami.

Główny punkt orientacyjny na trasie - duża sosna.

Jak długo szliśmy, wciąż myślałem, kiedyż to w końcu ta duża sosna. Potem okazało się, że to tylko połowa drogi. Ale "jak długo się sznurek nie wił, wszystko ma swój koniec".

Wydostaliśmy się przez las na górę.

Wszystko techniczne na schematach i w opisie.

Udanego na trasach!img-3.jpeg

Aj-Petri Wschodnia

Paszport wejścia

    1. Ukraina, Krym.
    1. Klasa skalna.
    1. Rejon wejścia - Południowy brzeg Krymu, pasmo - Główna (pierwsza) grań Krymskich gór.
    1. Szczyt Aj-Petri Wschodnia (1100 m), trasa "Anomalny wrzesień".
    1. Kat. sł.: 6A.
    1. Charakterystyka trasy:

różnica wysokości całej trasy - 520 m, różnica wysokości części ściennej trasy - 270 m

długość trasy - 331 m (odcinków kategoryzowanych), (oprócz tego na podejściach 50 m - 1. kat. sł.; n/k i I kat. sł. 210 m do wyjścia na ścieżkę).

długość odcinków V kat. sł. - 103 m;

długość odcinków VI kat. sł. - 131 m;

średnia stromość części ściennej trasy - 78°.

    1. Użyto (w tym w mianowniku dla ITO):

skalnych 65/20

  • elementów zaklinowanych 20/15

  • friendów 15/10

  • śrub (w tym na stacjach) 13/(7)

    1. Godzin marszowych - 25 godz., zejście w dniu wyjścia na szczyt.
    1. Liczba noclegów: brak
    1. Uczestnicy: Zagirniak Michał Wasiliewicz, MS, instr.-met. I kat.;

Pugaczow Serej Aleksandrowicz, MS, instr.-met. II kat.;

    1. Trener drużyny: Zagirniak Michał Wasiliewicz.
    1. Opracowanie: 27–28 września 2013 r.
    1. Wyjście na trasę: 29 września 2013 r.

szczyt: 29 września 2013 r.

powrót: 29 września 2013 r.

    1. Organizacja - Połtawska Obwodowa Federacja Alpinizmu i Wspinaczki Skałkowej. "Anomalny wrzesień", 6A, długość 331 m R0–R1 (50 m, H/K, 500)

Początek trasy na prawo od żlebu, uchodzącego w lewo-w górę. U góry, powyżej połowy ścianki, widać dużą sosnę.

Ruch:

  • W górę na następną trawiastą półkę.
  • Stacja pod następną nachyloną płytą.
  • Z prawej - nieduża jaskinia-grot.

R1–R2 (15 m, II, 600), (30 m, I, 500)

Od stacji po prostych skałach w górę, do nachylonej płyty monolitycznej. Stacja obok niedużych krzaków wykonana na swoim sprzęcie. Dalszy kierunek w lewo-w górę wskazany niedużym znakiem - ↑.

R2–R3 (38 m, V, 750), (F6A)

Od stacji trudne wspinanie po płycie z następującym przejściem w prawo z łatwo zorganizowanym ubezpieczeniem w stronę sosny. Od niej w górę na półkę pod pionową płytę. Stacja na 2 śrubach.

R3–R4 (32 m, \I, A1, 800)

Od stacji ruch w lewo - w górę (śruba). Po śrubie ITO po płycie monolitycznej:

  • kotwy
  • rzeźbione skalne haki

Poruszamy się w kierunku dużego jałowca. Stacja na śrubie (lub na jałowcu).

R4–R5

  • (12 m, \I+, А2, е — 1 szt, 1000)
  • (24 m, \I+, А2, е — 2 szt, 900)

Od stacji po zniszczonej pionowej szczelinie w górę 12 metrów do śruby. Potem w lewo w górę po ścianie w kierunku śruby. Dalej wzdłuż skośnej nachylonej rynny - szczeliny, ubezpieczenie w której jest utrudnione (24 metry, kotwy, rzeźbione skalne haki).

Stacja powyżej niedużego jałowca pod dużą niszą (rynną). Na śrubie, zablokowanej z własnymi punktami, znajdującymi się powyżej i na lewo w kierunku następnego ruchu.

R5–R6

  • (22 m, I+, А2–А3, е-3 szt, 850)
  • (15 m, I, А1,5 900)

Od stacji po pionowej szczelinie w górę pod rynnę. Przejście w prawo. Śruba. Dziurkowate skalne haki. Potem w prawo w górę po niejasnym niedużym wewnętrznym kącie do śruby. Ubezpieczenie - kotwy, zaklinowane elementy, młotkowiska. Potem po pionowej, następnie przewieszonej szczelinie pod niedużą sosnę. Stacja powyżej sosny na śrubie plus własny sprzęt.

R6–R7 (IV, 15 m, (F5C), 700), (28 m, VI+, A2, 1000), (12 m, II, 600)

Od R6 poruszać się w lewo-w górę po nachylonej szczelinie pod pionową płytę do śruby. Możliwa organizacja pośredniej stacji.

Potem - w kierunku dużego drzewa:

  • ruch w prawo
  • dalej po prostej szczelinie w kierunku zniszczonego komina

Komin jest przewieszony. Ruch:

  • w prawo wzdłuż przewieszenia
  • na wypłaszczenie

Stacja na dużej sośnie. Ubezpieczenie - zaklinowane elementy, camaloty, kotwy.

R7–R8 (40 m, IV, 750)

Po stacji wspinaczką po zniszczonym narożniku i niedużych ściankach na dużą trawiastą taras.

R8–R9 (25 m, V, A1, 700)

Po stacji - w lewo w górę w kierunku niedużej sosny. Stacja powyżej na dużej sośnie.

R9–R10 (40 m, V⁺, A1, (F6A), 800), (15 m, II)

Od stacji w lewo wspinaczką lub "wahadłem" pod pionowe płyty. Potem - po skośnej półce w prawo do pionowego komina. Wskazana organizacja pośredniej stacji. Potem po systemie szczelin i trawiastych półek - na duże drzewo. Stacja na dużym drzewie.

R10–R11 (10 m, I, 550), (200 m, Н/К, 450)

Od stacji w górę na dużą trawiastą - zalesioną terasę i dalej w prawo w górę, przez las na duży punkt widokowy. Z prawej w 20 m - Miszorska ścieżka, po której zejście na szosę Jałta-Sewastopol. 1–1,5 godz.

Na trasę zalecane jest:

  • używanie podwójnej liny
  • młotki dla obu uczestników
  • dziurkowe skalne haki pod średnicę 8,0 mm
  • rzeźbione skalne haki średnich rozmiarów
  • haki: pionowe, poziome, kotwowe, U-kształtne
  • zaklinowane elementy różnych rozmiarów

Możliwe zastosowanie linek-wydłużeń dla haków.

Stacje albo na drzewach, albo na śrubach długości 45 mm, średnica 10 mm. Uzupełniać wygodniej albo kotwami, albo hakami.

Zalecenia dla wchodzących:

Dobra długa szóstka, wymagająca od uczestników wykonania dużej ilości robót alpinistycznych. Zalecana dobrze przygotowanym parom, umiejącym korzystać z całego arsenału sprzętu alpinistycznego. Zalecana do przejścia w okresie długiego dnia.

Z trasy można "zejść" w prawo z R7 na trasę Monogarowa, lub w lewo z R8 na trasę "Oko".img-4.jpeg"Anomalny wrzesień"

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz