Чильмана – Индивичвумчорр, траверс, Турчанинов И.В., 1999 г., Хибины, 8.6.2.

Паспорт

  1. Małe góry. Klasa techniczna.
  2. Chibiny. Zachodnia część.
  3. Trawers: g. Cziльмана (824 m) – g. Jumecзorr (1097 m) – g. Fersmana (1179 m) – g. Judyčvumčorr (1200 m) – g. Czasnačorr (1189 m) – g. Indivičvumčorr (1078 m).
  4. Przejście pierwsze. Przypuszczalnie 3А kategoria trudności, kombinowane, w okresie od 1 listopada do 31 maja.
  5. Całkowita długość trasy – 21 km.

Długość odcinków:

2Б kategoria trudności – 1800 m, 3Б kategoria trudności – 205 m.

  1. Liczba haków pozostawionych na trasie – 1 szt.

Liczba wbitych haków:

skalnychзакладокlodowych
12 / 05 / 01 / 0
  1. Czas przejścia – 26 godz., dni – 5.
  2. Biwaki: 1-szy, 2-gi – w namiocie, 3-ci, 4-ty – w śnieżnych jaskiniach.
  3. Kierownik: Turczaninow I.W. – KMS, uczestnicy: Nazarow S.N. – 2-gi sp. разряд, Аbraszkiewicz M.W. – 2-gi sp. разряд.
  4. Trener: Szaginian I.E. – MS.
  5. Wejście na trasę: 11 marca 1999 r.

Zejście z trasy: 15 marca 1999 r.

  1. Federacja Alpinizmu i Wspinaczki Moskiewskiego Komitetu Kultury Fizycznej i Sportu. img-0.jpeg

Fotopanorama trawersu g. Cziльмана (824 m) – g. Fersmana (1179 m). Zrobione z wierzchołka Jumecзorr (1097 m) 12 marca 1999 r. o godz. 14:00.

img-1.jpeg

Fotopanorama trawersu g. Fersmana (1179 m) – g. Czasnačorr (1189 m). Zrobione z wierzchołka Indivičvumčorr (1078 m) 15 marca 1999 r. o godz. 16:30.

img-2.jpeg

Mapa schematyczna rejonu. Skala 1:100 000

  • przebytego szlaku
  • miejsc biwakowych

Krótki przegląd okolicy

Chibiny to niezbyt wysokie góry o kształcie okręgu o promieniu około 30 km. Jest to bardzo stary masyw górski, mocno zmieniony przez lodowiec i procesy erozji. Niemal wszystkie szczyty górskie to rozległe płaskowyże o łagodnych, zaokrąglonych kształtach, miejscami przerywane pionowymi granitowymi ścianami.

Na pierwszy rzut oka, góry wydają się niezbyt trudne. Jednak, to wrażenie jest mylne i nawet mając duże doświadczenie, trudno ocenić skalę i wysokość tych ścian na oko. Głównie dlatego, że składają się one z monolitów, o charakterystycznym rozmiarze rzędu:

  • pięć na pięć m,
  • dziesięć na dziesięć m.

Średnio wysokość ścian wynosi około sześciuset–siedmiuset metrów.

Warunki pogodowe zimą są bardzo surowe. Silne mrozy i ciągłe wiatry sprawiają, że wspinaczka staje się ekstremalna. Konieczne jest posiadanie nart i raków, gdyż bardzo głęboki, sypki śnieg na podejściach i firn na górze jest tak twardy, że czasami niemożliwe jest wbicie trzonka czekanu. Często na skałach o dowolnej stromiźnie można spotkać “chibinską szron” – narosty gęstego, igiełkowatego śniegu, rosnące pod wpływem wiatru.

Należy zawsze pamiętać, że pogoda w Chibinie jest niezwykle niestabilna i zaraz po słońcu może nadejść śnieżyca, szkwałowy wiatr lub mgła. Dlatego posiadanie dobrego kompasu jest niezbędne.

Należy również brać pod uwagę, że ze względu na zaokrąglone kształty w Chibinie praktycznie niemożliwe jest ukrycie się przed wiatrem. Jego prędkość na górze często osiąga 30 m/s. Trzeba:

  • ubierać się ciepło
  • zawsze mieć pod ręką okulary przeciwwiatrowe

Najkorzystniejszym czasem dla zimowych wspinaczek jest marzec. Długość dnia wynosi około 10 godzin i często jest słonecznie i jasno. Średnia temperatura powietrza waha się w okolicach dziesięciu stopni mrozu, ale nie wyklucza się również silnych mrozów, szczególnie w nocy.

Pomysł przejścia zimą dwudziestokilometrowego trawersu narodził się już dawno. Po pierwsze, dlatego, że jest on obiektywnie bezpieczny i technicznie niezbyt trudny. Po drugie – jest to doskonała okazja, aby zobaczyć największe ściany, sfotografować je i wyrobić sobie o nich zdanie. Po trzecie – to po prostu dobra okazja do treningu i przetestowania sprzętu.

Trasa jest dobra również dlatego, że praktycznie z każdego przełęczy można bezpiecznie i spokojnie zjechać na nartach do strefy leśnej, albo:

  • do doliny rzeki Mała Biała i dostać się do stacji “Chibiny”,
  • do doliny rzeki Kunijok, gdzie znajduje się baza MSR i stale mieszkają ludzie.

Nie posiadamy informacji, czy ktoś wcześniej przebył tę trasę. Wiadomo tylko, że turyści górscy w różnych latach wchodzili na poszczególne płaskowyże i przechodzili niektóre z nich do sąsiednich przełęczy.

Działania taktyczne zespołu

11 marca

O godz. 8:00 rano ruszamy ze stacji Chibiny i zaczynamy poruszać się wzdłuż rzeki Mała Biała w górę nurtu. Temperatura powietrza –20 °C. Po półgodzinie wstaje słońce, stopniowo robi się cieplej. Przechodzimy około czterech kilometrów i skręcamy w lewo. Przechodzimy na drugi brzeg po lodzie, zasypanym śniegiem, i o 13:00 zaczynamy wspinaczkę na południowy grzbiet góry Cziльмана. Na górze można iść bez nart, twardy firn przeplata się z odcinkami niezbyt głębokiego śniegu. Wraz ze wzrostem wysokości nasila się wiatr, ale temperatura stabilnie utrzymuje się na poziomie –14 °C. O 16:00 osiągamy wierzchołek, którego najwyższy punkt (824 m) znajduje się na zachód od głównego (po lewej stronie w kierunku marszu). Łączący je grzbiet o długości około 500 m jest wąski i gwałtownie urywa się na północ. Jest kilka niewielkich firnowych nawisu. Budujemy kopiec z kamieni i zostawiamy wewnątrz kartkę.

Dalej na północny wschód idziemy do dużego bezimiennego poprzecznego uskoku (foto 1). O 17:00 rozbijamy namiot i budujemy ścianę z bloków śnieżnych w celu ochrony przed ciągłym wiatrem o sile około 15 m/s.

12 marca

O 11:00 wychodzimy z biwaku i zaczynamy wspinaczkę po stromym stoku na południowo-zachodni grzbiet góry Jumecзorr. Temperatura powietrza –15 °C. Na grzbiecie wiatr jest znacznie silniejszy, czasami ciężko utrzymać się na nogach. Po 800 m grzbiet zwęża się i przerywa uskokiem o głębokości 20 m. Wyciągamy linę i organizujemy zjazd za pomocą wygodnie położonego kamienia.

Ze dna uskoku trzeba się wydostać po przeciwległym brzegu prosto do góry. Turczaninow pokonuje ten odcinek z dwoma czekanami i w rakach. Skały typu “baranich łbów” są tylko lekko przyprószone śniegiem, a cienkie szczeliny są zaszronione. Na 15 m udaje się wbić tylko jeden skalny hak.

Po uskoku grzbiet staje się bardzo wąski (foto 2), po lewej stronie w kierunku marszu urywa się niemal pionowo, a po prawej stronie – stromym (około 60°) śnieżno-lodowym stokiem z miejscami wystającymi gładkimi płytami. Idziemy dalej, na zmianę ubezpieczając się nawzajem za skalne występy i wbite haki.

O 14:00 osiągamy wierzchołek Jumecзorr (1097 m). Jest oznaczony triangulacyjną wieżą (foto 3). Przywiązujemy do niej puszkę z kartką i zaczynamy schodzić na przełęcz Zachodni Arsieniewa po prostym firnowym stoku.

Z przełęczy wchodzimy na bezimienną wzniesienie i schodzimy na przełęcz Wschodni Arsieniewa. O 16:00 zaczynamy budować plac pod namiot i stawiać śnieżną ścianę nieco poniżej przełęczy, gdzie śnieg nie jest tak twardy. Temperatura powietrza utrzymuje się na tym samym poziomie – minus 15 °C. Bardzo silny wiatr przez cały dzień.

13 marca

Od rana utrzymuje się mgła, widoczność wynosi około stu metrów. Przy tym wiatr nie ustaje ani na chwilę. Po długich przygotowaniach wychodzimy dopiero o 11:30. Zaczynamy wspinaczkę na g. Fersmana po prostym stoku.

O 13:00 osiągamy najwyższy punkt (1179 m), oznaczony drewnianym tyczką. Nie ma gdzie położyć kartki, wszystko jest zaspane śniegiem. Po krótkim odpoczynku kontynuujemy marsz według kompasu. I już po godzinie schodzimy na przełęcz Fersmana (foto 4).

Zaczynamy wspinaczkę na g. Judyčvumčorr. Zaraz staje się jasne, że samych raków będzie niewystarczająco. Skłon jest stromy i miejscami przednie zęby raków szorują po gładkim kamieniu. Wyciągamy linę i dalej idziemy z naprzemiennym ubezpieczeniem przez czekan. Miejsami, jeśli dobrze poszukać, można go wbić na dwie trzecie.

O 15:30 osiągamy wierzchołkowe płaskowyż. Wiatr jest tak silny, że nawet z ciężkimi plecakami ciężko utrzymać się na nogach, ciężko oddychać. Temperatura –12 °C, przy takim wietrze to bardzo zimno. Podejmujemy decyzję o powrocie na przełęcz.

O 17:00 zaczynamy kopać pieczarę w niecie na południe od przełęczy, na południowym stoku. O 19:30 pieczara jest gotowa i można spać w cieple i komfortowo.

14 marca

Znowu nie udaje się wyjść wcześnie. O wpół do dwunastej opuszczamy przytulne schronienie. Pogoda jest dobra, wiatr wciąż jest silny, ale niebo jest czyste i świeci słońce (foto 5). Po półtorej godziny znanym szlakiem wchodzimy na wierzchołkowe płaskowyż g. Judyčvumčorr (1200 m). Po następnej półtorej godziny docieramy do jego północnego krańca. Ze wszystkich stron płaskowyż stromo urywa się w dół.

Zejść na przełęcz Krestowy można tylko w jednym miejscu. Okolo godziny zajmuje organizacja zjazdu i samo schodzenie. Górny koniec liny praktycznie nie ma się do czego przyczepić (foto 6). Przywiązujemy ją do niedużego przymarzniętego kamienia i czekanu, wbitego w śnieg płasko.

Uczestnicy schodzą w następującej kolejności:

  • Najpierw schodzi Nazarow.
  • Na środku liny wbija skalny hak i robi punkt pośredni.
  • Ostatni bardzo ostrożnie schodzi Turczaninow.

Sposób schodzenia:

  • Do haka – wspinaczką.
  • Dalej – po podwójnej linie z przeciąganiem.

O 16:00 decydujemy się nieco zjechać z przełęczy i poszukać miejsca na biwak, ponieważ dalej zaczyna się bardzo duży płaskowyż g. Czasnačorr, a biwakować na górze po prostu nie ma sensuję.

O 16:30 znajdujemy śnieżny pagórek i zaczynamy pracę łopatą. O 19:30 pieczara jest gotowa. Wiatr nie ustaje ani na chwilę.

Przed snem mierzymy temperaturę powietrza. Jest zimno – minus 27 °C.

15 marca

O 11:30 wychodzimy. Pogoda jest dobra, ale wiatr nie ustaje. Takie wrażenie, że tutaj wieje on zawsze.

Po godzinie przechodzimy w rakach i z ubezpieczeniem po dość stromym firnowym stoku i wychodzimy na płaskowyż Czasnačorr (1189 m) (foto 7). Po półgodzinie podchodzimy do triangulacyjnej wieży. Jak zwykle, przywiązujemy żelazną puszkę z kartką i kontynuujemy marsz.

O 15:00, po trawersowaniu długiego stromego stoku – na przełęczy Południowy Čorгорr.

O 16:30 – na końcowej wierzchołkowej trawersu Indivičvumčorre (1078 m). Znowu przywiązujemy puszkę i, z uczuciem głębokiego zadowolenia, zaczynamy schodzenie po NE grzbiecie w dolinę rzeki Kunijok.

Docierając do granicy lasu, zakładamy narty i o 19:00 szczęśliwie docieramy do bazy PSt “Kuelporr”, gdzie za niewielką opłatą można przenocować w chacie z piecem.

Opis trasy

  1. Podejście pod trasę ze stacji kolejowej Chibiny: w górę nurtu rzeki Mała Biała do drugiego lewego dopływu (4,6 km, azymut 65°). Następnie skręcić na północ, przejść rzekę po lodzie, zarośniętym głębokim sypkim śniegiem, i wejść do granicy lasu na południowy grzbiet góry Cziльмана (0,8 km, 0°). Podejście na nartach. Dalej pieszo.
  2. Po prostym, łagodnym południowym grzbiecie wejść na główną wierzchołkę góry Cziльмана (3,2 km, 340°). Najwyższy punkt g. Cziльмана Zachodniej znajduje się w 400 m od głównego w azymucie 290°. Po prostym, ale urwistym grzbiecie wyjść na Zachodnią wierzchołkę. Punkt kontrolny №1 z kamieni. Przed wyjściem na górę 10 m skał 2 kategorii trudności. Ubezpieczenie za skalny występ.
  3. Powrócić na główną wierzchołkę po drodze wejścia i kontynuować marsz przez NE wierzchołkę w azymucie 55°. Po NE wierzchołku schodzić w dół po szerokim grzbiecie. Dobry punkt orientacyjny – duże kamienie, omijać lepiej z prawej strony. Po twardym firnowym stoku zejść do dużego poprzecznego uskoku bez nazwy po prawej stronie w kierunku marszu (0,8 km). Tutaj biwak.
  4. Od miejsca biwaku wspinać się 50 m prosto do góry po stromych zaszronionych “baranich łbach” (ubezpieczenie przez czekan) do wyrównania. Dalej w górę po R103 grzbiecie góry Jumecзorr do głębokiego poprzecznego uskoku (0,8 km). Zjazd 25 m.
  5. Prosto w górę po szczelinach i płytach przeciwległego brzegu uskoku 15 m, zaszronione skały 3 kategorii trudności. Na górze ubezpieczenie przez czekan lub za duży kamień. Dalej po wąskim, urwistym R03 grzbiecie 2Б–3 kategorii trudności wejść na wierzchołek g. Jumecзorr (1097 m) (0,8 km, 45°). Na wierzchołku stoi triangulacyjny znak. Na nim puszka z kartką (K.T. №2).
  6. Z wierzchołka schodzić po prostym firnowym SE grzbiecie na przełęcz Zachodni Arsieniewa w lewo w kierunku marszu (0,7 km, 130°).
  7. Po lewej stronie łagodnego grzbietu wejść na niewielkie wzniesienie (1,2 km, 110°) i zejść na przełęcz Wschodni Arsieniewa (1 km, 75°). Tutaj biwak.
  8. Z przełęczy ruszyć w kierunku NE po szerokim firnowym stoku do wierzchołkowego płaskowyżu góry Fersmana (0,7 km, 45°).
  9. Z wierzchołka skręcić na SE i iść po stromym grzbiecie, trzymając się lewej, urwistej krawędzi (ostrożnie, nawisy!), do przełęczy Fersmana (0,8 km, 110°).
  10. Z przełęczy Fersmana dobrze widać przejście po śniegu między skalnymi “wyspami” na NW zakończenie góry Judyčvumčorr. Po stromym (około 45°) stoku wyjść na górę (0,5 km, 70°). Ubezpieczenie hakami i przez czekan. Dalej iść po płaskowyżu, trzymając się jego lewej krawędzi w stronę przełęczy Krestowy (0,9 km, 70° z переходом na 50°).
  11. Na końcu płaskowyż gwałtownie się zwęża i przechodzi w niezbyt szeroki grzbiet, kończący się skalnym zrębem. Nie dochodząc 15 m do samego dalekiego brzegu, zrobić zjazd (30 m) w lewo w kierunku marszu i wyjść na przełęcz Krestowy.
  12. Z przełęczy wspinać się po stromym, niezbyt szerokim grzbiecie na płaskowyż góry Czasnačorr. Ubezpieczenie przez czekan (0,4 km, 45°). Dalej po płaskowyżu do triangulacyjnego znaku (1,2 km, 15°). Na triangulacji żelazna puszka z kartką.
  13. Z wierzchołka schodzić do końca płaskowyżu i dalej po prawej, stromym stoku w stronę przełęczy Południowy Čorгорr. Trawersować kamienisty stok i zejść na przełęcz (1,8 km, 25°).
  14. Z przełęczy wejść na południowy grzbiet góry Indivičvumčorr po prawej stronie i dalej do wierzchołkowej точки, oznaczonej triangulacyjnym znakiem (1,4 km, 60°). Na wieży zawieszona puszka z kartką.
  15. Z wierzchołka zejść po długim Wschodnim grzbiecie w dolinę rzeki Kunijok (2,6 km, 75°). Dalej można zjechać na nartach do bazy PSt “Kuelporr” i tam przenocować. img-3.jpeg

Foto №2. Odcinek (5). Drugi uskok w R103 grzbiecie wierzchołka Jumecзorr pomyślnie przebyty. Na drugim planie po prawej – najwyższy punkt g. Cziльмана.

img-4.jpeg

Foto №3. Odcinek (5). Na wierzchołku Jumecзorr (1097 m) 12 marca 1999 r., 14:00. Z lewej strony u dołu – dość trudny SW grzbiet.

Na zdjęciu: po lewej – I. Turczaninow, po prawej – S. Nazarow, fotografuje M. Аbraszkiewicz.

img-5.jpeg

Foto №4. Odcinek (9). NE grzbiet góry Fersmana. My zeszliśmy po nim 13 marca według kompasu w warunkach widoczności nie więcej niż 50 metrów i bardzo silnym wietrze. W dole – przełęcz Fersmana. Północna ściana góry – jedna z najtrudniejszych i najwyższych w Chibinach.

img-6.jpeg

Foto №5. Odcinek (10). Z przełęczy Fersmana dobrze widać przejście po śniegu między skalnymi “wyspami” na NW zakończenie góry Judyčvumčorr.

img-7.jpeg

Foto №6. Odcinek (11). Zejść na przełęcz Krestowy można tylko w jednym miejscu. Koniec liny do zjazdu przymocowany do małego przymarzniętego kamienia i wbitego płasko czekanu, na którym fotograf siedzi okrakiem.

img-8.jpeg

Foto №7. Odcinek (12). Na płaskowyżu g. Czasnačorr. Twardy firn pod wpływem wiatrów i słońca stopniowo zmienia się w lód.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz