Opis przejścia Północnej Grani wierzchołka Kurkurek w górach Siewierno-Czujskich
Właściwa alpinistyczna trasa przemieszczania się po północnej grani Kurkureka rozpoczyna się po tym, jak wchodzący, wychodząc z obozu, spuszczą się do przejściowej bazy u początku wąwozu Aktru, a następnie przez wiatrołomy i zwały tajgi wdrapią się u podnóża wierzchołka. To, choć nie może być odniesione do alpinistycznych trudności wejścia, wymaga od grupy sportowej dużego wstępnego wyłożenia energii w ciągu 8–10 godzin.
Biwak, z którego zaczyna się właściwy podjazd po północnej grani wierzchołka, można rozbić na samej grani. We wstępnej części od rzeki Kurkurek nie jest trudna, stanowi ją najpierw trawiasty stromy stok (1 godzina marszu), następnie łagodna (25°) drobna i średnia osypiska, a potem bardziej stroma (35°) wielka kwarcowa osypiska.
W dalszym ciągu grań jest bardziej wyraźna, ale także łatwo dostępna, ponieważ jej wzniesienia nie są strome, a szerokość grani jest wystarczająca do rozstawienia namiotu. Od rzeki u jęzora lodowca Kurkurek do miejsca niezwykle dogodnych podestów do noclegu, położonych bezpośrednio na grani, jest około 3 godzin drogi. Nocleg znajduje się poniżej wierzchołka o około 900–1000 metrów wysokości.
Dalej droga jest przegrodzona przez sześć bardziej lub mniej wyraźnie zaznaczone żandarmy, utworzone ze skał łupkowych.
Pierwsze trzy żandarmy są obchodzone z prawej strony, czwarty i piąty są pokonywane wprost, szósty również jest trawersowany z prawej strony po półce na granicy płatów śnieżnych, stromo opadających na lodowiec Kurkurek pomiędzy północną i północno-zachodnią granią wierzchołka.
Czas, zużywany przez grupę na pokonanie tej części - 2,5 godziny.
Po żandarmerii grań staje się przez 2 liny czysto śnieżna i, choć prawie pozioma, ma bardzo stromy stok w prawo (60–65°) w górnej części i karnisze w lewo. Przemieszczanie się po karniszach może doprowadzić do upadku do krótkiego lejkowatego żlebu. Trzeba trzymać się w odległości 3–4 metrów w prawo od wierzchołka tej śnieżnej grani.
Grań podchodzi do tłustego pionowego muru, przed którym rozszerza się w nieduży podest, gdzie może się zmieścić drugi numer wiązki dla zorganizowania zaczepienia haczykowego pierwszego numeru. Wysokość tego zamykającego wyjście z grani żandarma wynosi około 35–40 metrów, ale pionowa część początkowa stanowi cztery metry. Innej drogi, jak tylko "w лоб", tu nie ma.
Wierzchołek żandarma przechodzi w skalną grań, ale po 100 metrach zaczyna się zasadniczy podjazd bezpośrednio na wierzchołek, stanowiący śnieżny, a dalej przechodzący w lodowy, stromy stok. Stromość śnieżnego stoku w miarę podjazdu rośnie do 50°. Na prawo - w dół od niego - urwisko stoku nad lodowcowym kotłem lodowca Kurkurek.
Na pierwszym odcinku (siedmiu–ośmiu lin) ruch odbywa się po gęstym śniegu do plamy skał. Od niego grubość pokrywy śnieżnej zaczyna się zmniejszać, i przez pewien czas organizowanie ubezpieczenia jest utrudnione i wymaga ciężkiej pracy przy wykopywaniu zagłębienia dla haka.
Czas pokonania drogi od ściany wyżej opisanego żandarma, zamykającego wyjście z grani, do ostatniej plamy skał - 1,5 godziny.
Ostatni etap wejścia stanowi najbardziej odpowiedzialną część marszruty:
- Na długości 200 metrów lodowy stok o stromości 50° jest przysypany luźnym 20-centymetrowym warstwą śniegu, niezwiązanego lodem.
- Przez trzy godziny grupa z hakowym ubezpieczeniem i wyrąbywaniem stopni podnosiła się po tym stoku na wierzchołek.
- Tylko na 10–15 minut przed wierzchołkiem stok zmniejsza stromość, i na wierzchołek prowadzi ostatnia, bardziej łagodna jego część.
Sam wierzchołek stanowi ogromny śnieżny płaskowyż, lekko nachylony w stronę rzeki Maaszaj i stromo urwany na południową grań, idącą ku wierzchołkowi B. Aktru.
Spust z wierzchołka po północno-zachodniej grani. Przemieszczanie się po tej grani, mającej płaski wierzch, ale urywającej się murami na północ i stromymi śniegami na południe, stanowi niezbyt trudne zadanie. Problemem jest wybór miejsca, z którego można by było zacząć bezpieczny spust w dolinę.
Przeszedłszy po grani 5–6 kilometrów, zaczyna się spust po północnym ramieniu grani, które ogranicza od zachodu drugi, za lodowcem Kurkurek, lodowcowy kocioł. Spust odbywa się w kilku etapach:
- Najpierw - bardzo stromy śnieżnik;
- Następnie - zwrot w prawo i spust po równie stromym i kamieniołamnemu skalistym żlebie;
- W dolnej części żlebu - wspaniała dla zjazdu drobna osypiska, wyprowadzająca na równy otwarty lodowiec.
Dalej droga do biwaku u rzeki Kurkurek wiedzie po morenach i nie stanowi trudności. Czas, niezbędny dla zjazdu z wierzchołka do biwaku - 7 godzin.
Harmonogram wejścia na w. Kurkurek od północy.
- Podejścia do podstawy północnej grani zajmują cały dzień. Trzeba to brać pod uwagę przy planowaniu terminów wejścia.
- Droga do noclegu na północnej grani od zielonego obozu zajmuje 3 godziny, jest elementarna i jest przebyta bez wiązek.
- Ruch po grani bezpośrednio od noclegu na grani na początku można wykonywać bez wiązania, ale przy pokonywaniu 4–6-go żandarmów niezbędne są wiązki. Czas dla podejścia do ściany za pierwszym śnieżnym grzebieniem - 2,5 godziny. Technicznie droga znacznie się komplikuje, a przejście śnieżnej grani wymaga starannego wykonania wszystkich sposobów naprzemiennego ubezpieczenia na śniegu.
- Przezwyciężenie skalnej ściany i wyjście na wierzchołek żandarma jest wysokotechnicznym zadaniem z użyciem hakowego (5 haków) ubezpieczenia pierwszego numeru wiązki. Charakter wspinaczki na pierwszych odcinkach jest taki, że według wszelkiego prawdopodobieństwa w każdej grupie rozrydwików znajdą się uczestnicy, którzy powinni się wspinać na żandarm nie tylko po skałach, ale i po linie. Wspinaczka komplikuje się napiętym stanem sportowca, trzymającego się na małych zaczepach nad beznadziejnie stromym śnieżnym stokiem, kończącym się urwiskiem w lodowcowy kocioł. Przezwyciężenie żandarma i podejście do ostatniej plamy skał na stoku zajmuje 1,5 godziny i powinno się charakteryzować wysokim stopniem trudności technicznych.
- Podjazd po lodowym stoku ku wierzchołkowi zajmuje 3 godziny nieprzerwanego hakowego działania z rąbaniu stopni i z alpinistycznego punktu widzenia może być najlepiej scharakteryzowany porównaniem z podjazdem ku grani Siew. Uszby po lodowym w bezśnieżny rok stoku od skał Nastienko.
- 7-godzinny spust z wierzchołka po północno-zachodniej grani na początku jest elementarnie prosty, ale potem przy ruchu po jego północnym ramieniu staje się napięty, jak z powodu stromości rzeźby, tak i stopnia kamieniołomczości ścianek żlebu, wyprowadzającego ku powierzchni lodowca. Można przypuszczać, że zjazd po drodze podjazdu okaże się nie trudniejszy od zjazdu, przebytego przez grupę.
Osobliwości wejścia na w. Kurkurek od północy.
a) Brak ścieżek w tajdze, otaczającej u podnóża wierzchołek, i dlatego nieproduktywne wstępne wyłożenie energii dla wyjścia ku trasie; b) podwyższone, w porównaniu ze średnio-kaukaskimi, wymagania wobec sportowców 3-go i 2-go rozrydwika w kwestii umiejętności przezwyciężania stromych 50-stopniowych lodowych stoków, położonych nad urwiskami; c) podwyższona kamieniołomczość drogi po północnym ramieniu północno-zachodniej grani, która dyktuje dla wejścia i zjazdu po niej wymaganie liczebności grup sportowych.
Autor: S. Kostrulow, m. Brack, Niemcow S.Ju. i inni
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz