Na pierwszństwo Centralnego Zarządu SCDSO "Burewiestnik" w alpinizmie w klasie trawersów 1.1.44img-0.jpeg

TRAWERS

szczytów 50 lat KPZR – Gieroičeskaja Koreja – Sapožnikowa – Pietra Suchowa – Wschodnia Biełucha – Zachodnia Biełucha – 20 lat Października – szczyt Razdiełnyj (pierwsze przejście):

  • 50 lat KPZR
  • Gieroičeskaja Koreja
  • Sapožnikowa
  • Pietra Suchowa
  • Wschodnia Biełucha
  • Zachodnia Biełucha
  • 20 lat Października
  • szczyt Razdiełnyj (pierwsze przejście)

Sportowa drużyna Tomskiego Obłsowietu SCDSO "Burewiestnik".

Kapitan drużyny L. Spiridonow Trener drużyny N. Andriejew

img-1.jpeg

Tomsk – 1972 r.

img-2.jpeg

SPRAWOZDANIE

z trawersu wierzchołków

  • 50 lat KPZR
  • Gieroičeskaja Koreja
  • Sapožnikowa
  • Pietra Suchowa
  • Wschodnia Biełucha
  • Zachodnia Biełucha
  • 20 lat Października
  • Razdiełnaja

1. Położenie geograficzne i charakterystyka sportowa marszruty.

Trawers odbywał się w rejonie Centralnego Ałtaju, została pokonana najwyższa część chrebta Katunskiego. Niemal wszystkie szczyty tego regionu, wznoszące się powyżej 4000 m, zostały włączone do obiektu wejścia.

Rejon wysokiej pory chrebta Katunskiego jest niezwykle interesujący pod względem sportowym. Tu jest znacznie mniej sklasyfikowanych tras w porównaniu z Północno-Ĉujskimi białkami. Wynika to z oddalenia regionu od autostrad. Mimo to, rejon Białuchi (4506 m) zawsze przyciągał alpinistów. Wśród wejść sportowych, zrealizowanych przez różne grupy wspinaczkowe, były również trawersy:

  • w 1953 r. uczestnicy alpinistycznej ekspedycji WCSPS, prowadzonej przez E.A.Kazakową, pokonali masyw 50 lat KPZR (4000 m) z podjazdkiem po wschodnim grzbiecie i zjazdem po lodowisku między wierzchołkami 50 lat KPZR i Gieroičeskaja Koreja (4–5 kat. trud.);
  • szczytu Gieroičeskoj Korei (4A kat. trud.);
  • Wschodniej i Zachodniej Białuchy z podjazdem na Wschodnią Białuchę po 10-V grzbiecie i zjazdem z zachodniego płaskowyżu na lodowiec Mjustyairy;
  • w 1963 r. grupa tomskich alpinistów pod kierownictwem N.G.Andriejewa dokonała trawersu wierzchołków 20 lat Października – Zachodnia Białucha – Wschodnia Białucha – Delone z zachodu na wschód (5B kat. trud.).

Jednak pełny trawers całej najwyższej części grzbieta pozostał niepokonanym.

To, że cały trawers w całości nie został przebyty, jego logiczność, duża rozciągłość (rzędu 20 km), trudność techniczna, duże różnice wysokości (do 1000 m), a także trudne warunki pogodowe Ałtaju były podstawowymi motywami przy jego wyborze.

2. Warunki wejścia.

a/ Rzeźba terenu. Masyw Białuchy, stromo wznoszący się nad chrebetem Katunskim, jest utworzony przez wygiętą główną linię grzbietu i trzy znaczne odnogi.

Ta część chrebta Katunskiego wyróżnia się dużą poszarpanią i rozczłonkowaniem. Duża ilość stromych ścian. Niska granica linii śnieżnej (wg danych glacjologów 2700 m) powoduje silne zlodowacenie szczytów.

Pomiędzy wierzchołkami 20 lat Października i Zachodniej Białuchy na wysokości 4000 m leży ogromny firnowy płaskowyż, długości 3 km i szerokości 2,5 km, podobny do Pamierskiego płaskowyżu na szczycie Komunizma.

Skały wierzchołków grupy wschodniej (50 lat KPZR, Koreja, Sapožnikowa, Suchowa) składają się głównie z łupków, w bardziej zachodnich wierzchołkach tego węzła górskiego często spotyka się czarne i szare granity (S-3 ściana Wschodniej Białuchy jest całkowicie zbudowana z szarego granitu). Wierzchołki grupy zachodniej są bardziej rozczłonkowane.

Trasa trawersu jest technicznie trudna (obejmuje lodowe, śnieżne i skalne odcinki o różnym stopniu trudności wysokości (ponad 1000 m)), a także ma znaczną rozciągłość.

b/. Pogoda. Klimat rozległego regionu górskiego Białuchy do tej pory jest słabo oświetlony danymi meteorologicznymi. Według wyników obserwacji Ak-Kemskiej stacji meteorologicznej, położonej w pobliżu:

  • Największy rozwój w tym regionie chmury osiągają w lipcu, najmniejszy – w miesiącach zimowych.
  • Chmury mają dobowy przebieg: w pierwszej połowie dnia chmury rozwijają się wokół Białuchy znacznie słabiej.
  • Z powodu stale wiejących wiatrów z zawietrznej, północno-wschodniej strony, karniizy osiągają 5–8 m.
  • Opady na grzbietach, szczególnie wokół ich osiowych części, są dość obfite. Roczne sumy ich szacuje się na 1500–2500 mm.
  • Podstawowa ilość opadów przypada tutaj na jesienno-wiosenno-letni okres, przy czym większość z nich wypada w postaci stałej.
  • Wraz ze wzrostem w górę po stokach ilość opadów zwiększa się.

W tym roku do połowy lipca utrzymywała się stała niepogodowa pogoda. W nocy na 4 lipca były przymrozki i spadł śnieg nawet w dolinach, na stacji meteorologicznej Ak-Kem (wysokość 2050 m) w tę noc temperatura wynosiła −10 °. Podczas trawersu pogoda była niezła (tylko 4 dni z 12 były z niepogodą). w/. Rozpoznanie rejonu. Pierwszym z Europejczyków, który dotarł do rejonu Białuchy, był lekarz F. Gebler, pracujący na Kolywańsko-Wozniesienskich kopalniach srebra, który w 1835 r. odkrył dwa duże lodowce: Katunski i Berelski, i orientacyjnie określił wysokość Białuchy.

Pierwsze wejście na Wschodnią Białuchę zostało dokonane w 1914 r. przez braci M. i W. Tronowych. Po Rewolucji Październikowej w tym rejonie odbywały się alpinady i wejścia. Jednak większość wchodzących ograniczała się do podjazdu na Wschodnią Białuchę z południa (2B kat. trud.).

Szereg nowych tras został pokonany w czasie pracy alpinistycznej ekspedycji WCSPS w 1953 r.

W 1963 r. grupą alpinistów z Tomsku pod kierownictwem G. Andriejewa została pokonana pierwsza w tym rejonie trasa o 5B kat. trud.

Zimą 1970 r. grupą tomskich alpinistów zostało dokonane pierwsze zimowe wejście na Wschodnią Białuchę. Przy czym, było to pierwsze wejście na Białuchę od strony północnej.

Do tej pory w tym rejonie Ałtaju jest wiele interesujących nieprzejściowych tras, czekających na swoich zdobywców.

3. Wyjścia rozpoznawcze i zrzuty.

10 lipca ekspedycja w pełnym składzie dokonała treningowego wejścia na szczyt Tomskich Studentów (2B kat. trud.). 12 lipca grupa w składzie L. Spiridonow, A. Pugaczew, N. Rodionow, J. Koriakin wyszła przez przełęcz Titowa na rozpoznanie w rejon dolnej części lodowca Men-Su.

W wyniku rozpoznania uzyskano następujące informacje:

  1. Lodowiec jest pokryty grubą warstwą śniegu, która w ciągu dnia intensywnie topnieje, dlatego do przebycia lodowca najkorzystniejsze są wczesne poranne godziny.
  2. Od obozu bazowego do początku trasy trzeba 10 godzin marszu.
  3. Biwak najlepiej urządzić na morenie przy wpadnięciu lewego dopływu do lodowca Men-Su, poniżej lodospadu (3 godziny marszu do początku trasy). To miejsce dla biwaku jest uwarunkowane tym, że droga do początku trasy może być zablokowana lawinami lodowymi ze stoku grzbietu między wierzchołkami 50 lat KPZR i Gieroičeskaja Koreja, dlatego ten odcinek lepiej przebyć szybciej, co łatwiej zrobić rano po firnie.

18–20 lipca grupą w składzie Spiridonow, A. Pugaczew, S. Awraamow, J. Ustinowszczikow zostało dokonane wejście na szczyt Sapožnikowa (4A kat. trud.) i zrobiono zrzut produktów i benzyny na siodło między wierzchołkami Gieroičeskaja Koreja i Sapožnikowa.

W tym samym czasie grupa w składzie J. Tarabrin, G. Cholmanskich, J. Korzunin, N. Rodionow dokonała wejścia na szczyt 20 lat Października po wschodnim grzbiecie z lodowca Ak-Kem (pierwsze przejście, orientacyjnie 4B kat. trud.) i zorganizowała tam zrzut.

4. Plany organizacyjne i taktyczne wejść.

Dane rozpoznania pokazały, że trasa będzie technicznie trudna, długa, przebiegać będzie w warunkach niestabilnej ałtajskiej pogody, dlatego celowe jest iść całym zgłoszonym składem, tj. 8 osób. Na przejście całego trawersu planowano 10 dni.

Dla ułatwienia przejścia trawersu, a także na wypadek sytuacji awaryjnej na trasie, zostały zrobione dwa zrzuty. Grupa miała dwutygodniowy termin kontrolny. Przedłużenie terminu kontrolnego miało się odbyć za pomocą oddania dwóch zielonych rakiet.

Zapas czasu i produktów pozwalał grupie manewrować – przeczekać niepogodę i przebywać niebezpieczne odcinki trasy w najbardziej korzystnym czasie doby. Tryb ruchu i odpoczynku został wybrany tak, aby zachować siły na całą trasę. W procesie trawersu korekt w zaplanowaną trasę nie wprowadzano.

Podczas trawersu grupa używała sprzętu według standardowych próbek. W jego skład wchodziło:

  • Standardowy sprzęt alpinistyczny
  • Środki łączności
  • Apteczka i medykamenty
  • Norma żywnościowa na 10 dni
  • Środki sygnalizacji (w tym zielone rakiety)
  • Radiolatarenka
  1. lina główna 2 szt. po 60 m, 1 szt. 40 m.
  2. lina pomocnicza 1 szt. - 80 m
  3. haki skalne - 20 szt.
  4. haki lodowe - 14 szt.
  5. haki typu "szpunt" - 2 szt.
  6. karabinki - 14 szt.
  7. Młotki skalne - 2 szt.
  8. Raki - 6 par
  9. Czekany - 6 szt.
  10. Namiot "pamirka" - 2 szt.
  11. Palnik (tebus) - 2 szt.

Wszyscy uczestnicy byli obuci w buty z filcem.

5. Grupa szturmowa.

Według zgłoszenia:

  1. Spiridonow L.K. – MS – kapitan
  2. Cholmanskich G.N. – MS.
  3. Charczenko E.F. – KMS
  4. Pugaczew N.L. – KMS
  5. Awraamow S.W. – 1 spr. kat.
  6. Aksienow W.N. – 1 spr. kat.

W zapasie:

  • Ustinowszczikow J.I. – 1 spr. kat.
  1. Tarabrin J.W. – 1 spr. kat.

Cholmanskich G.N. i Tarabrin J.W. nie wyszli na szturm: pierwszy został pilnie odwołany ze urlopu, drugi – zachorował. Aksienow W.N. i Charczenko E.F. nie zjawili się na zbiórce. Dla wzmocnienia składu do drużyny do przejścia trawersu zostali włączeni:

  • Korzunin J.K. – KMS, zgłoszony na S-3 ścianę Białuchy;
  • Rodionow N.J. – 1 spr. kat., mistrz C.S. 1970 r.

Kolejność przejścia trasy

(zob. przekrój, fotografie i tabelę) 23 lipca o 6:00 wyszli z miejsca noclegu na morenie przy wpadnięciu lewego dopływu lodowca Men-Su i o 9:00 byli u początku trasy (fot. 0). Na podjazd na przełączkę trzeba było półtorej godziny. Na początku drogi na stoku leżał śnieg, wyżej bergrundu warstwa śniegu stała się cienka i była wymagana ubezpieczenie hakowe. Na przełączkę weszli bez zakładania raków. Dalej zaczęły się trudne skały (odcinek R1–R2), fot. 1. Chociaż tu jest niewielka wysokość, ale wskutek niedawnego śnieżycy skały są zasypane śniegiem i pokryte cienką warstwą lodu. Po wydaniu 5 godzin na pokonanie tego odcinka i wbiciu 10 skalnych haków, grupa wyszła na bardziej łagodny odcinek grzbietu. Stromość tego odcinka wynosi 50–55° (fot. 2). Po 4 godzinach pracy na tym odcinku, gdzie zostało wbite 5 skalnych i jeden lodowy hak, grupa podeszła do bardziej stromego odcinka skał. Iść dalej nie miało sensu, gdyż powyżej nie było widać odpowiedniego miejsca na nocleg przed n nastaniem zmroku. Po wyrównaniu placów i powiększeniu ich za pomocą mokrego śniegu i kamieni udało się rozstawić namioty. W tym dniu – 13 godzin marszu, wbito 15 skalnych i 3 lodowe haki.

24 lipca. Podjazd o 5:00, wyjście o 7:00. Wschodni grzbiet jest już oświetlony, ale zimno. Skały są zalane lodem, ale na razie idzie się bez raków, miejscami trzeba rąbać stopnie. Po 2 godzinach pracy podeszli do skalnego komina, zalanego lodem. Na rozporkach wyszli po nim na lodowy grzbiet. Na przejście tego odcinka całej grupie zajęło to 3 godziny 30 minut. Zostało wbite 3 skalne i 1 lodowy hak.

Dalej droga prowadzi po lodowym grzbiecie o stromości 30–35°, który pokonywali w rakach z hakowym ubezpieczeniem. Tu, na przedwierzchołku, wiał silny wiatr, ale pogoda była słoneczna. O 13:30 wyszli na pierwszy z 3 wierzchołków 50 lat KPZR, który jest ostrą lewą piramidą.

Po pewnym obniżeniu grzbiet staje się ostry z fantastycznymi ogromnymi karniizami, zwisającymi:

  • to na południową stronę,
  • to na północną.

Po bezpośrednim zapoznaniu się z grzbietem zdecydowali, że bezpieczniej będzie go przechodzić w porannych godzinach, a w południe, przy bezchmurnej pogodzie iść pod dużymi karniizami jest niebezpiecznie. O 14:30 zaczęli wyrąbywać na wierzchołku stopnie dla namiotów. W tym dniu pracowali 7 godzin 30 minut, wbito:

  • 3 skalne haki
  • 5 lodowych.

25 lipca o 5:40 pierwsza связka ruszyła (odcinek R5–R6). Zaraz założyli raki. Trzeba się poruszać to po południowej stronie grzbietu, to przechodzić na północną. Widoczność jest dobra, ale z zachodu pełzną chmury. Na fot. 3 jest pokazany koniec tego odcinka i wyjście ostatniej связki na wzlot, prowadzącej na główny wierzchołek 50 lat KPZR. Zajęło to 4 godziny i wbito 2 lodowe haki.

Wzlot na główny wierzchołek przeszli w rakach po jeszcze twardym firnie, a dalej zaczęła się płaska główna wierzchołek i płynne przejście do zachodniego wierzchołka. Notatek pierwowchodzących nie znaleziono. Kilka metrów niżej na skałach znaleziono kopiec i wyjęto notatkę grupy Isajewa W., która pokonała tę trasę po 4–5 kat. trud. dwa dni wcześniej (odcinek R6–R7).

Zjazd z wierzchołka prowadzi po lodowym stoku, urywającym się na zachód skalną ścianą. W tym czasie napłynęły chmury i posypał się śnieg. Ten odcinek R7–R8 widać na panoramie 1. Dalej zaczyna się ostry śnieżny grzbiet, po którym trzeba było przejść wprost trzy duże lodowe żandarmy. Cały ten odcinek szli w rakach, gdyż często trzeba było wychodzić na lód. Po 6 godzinach lodo-śnieżnej pracy (wbito 4 lodowe haki) podeszli do wzlotu, prowadzącego na wierzchołek Gieroičeskoj Korei. Na przejście jego zajęto jeszcze 3 godziny. W tym czasie niebo zaczęło się przejaśniać. Ten wzlot jest lodowym grzbietem o stromości 30° z czasem wystającymi skalnymi występami. Przeszli go z hakowym ubezpieczeniem w rakach (wbito 2 skalne i 3 lodowe haki). O 18:00 byli na wierzchołku, z którego w siodło prowadzi lodowy stok. Zdejmowali notatkę grupy Isajewa W.

Około trzeciej części stoku od góry przechodzi słabo zaznaczony skalny kontrfor, wzdłuż którego i zaczęli zjazd. Niżej idzie czysto śnieżny stok, który za dnia zmiękł, i iść po nim było trudno. O 21:00 stanęli na nocleg obok swojego zrzutu. Do nocy niebo ostatecznie się przejaśniło, na jutro można było oczekiwać dobrej pogody.

26 lipca o 6:00 pierwsza связka wyszła na trasę. Jest jasno, zimno, słońce jeszcze nie oświetla siodła. Zaraz poszli w rakach (odcinek R10–R11). Podjazd na wierzchołek Sapožnikowa (fot. 4) jest lodowym stokiem o stromości 45–50° w dolnej części stoku bergrrund. Przeszli stok na przednich zębach raków, zajęło to 5 godzin 30 minut i wbito 6 lodowych haków. Z wierzchołka zdjęto notatkę alpinistów z 1963 r. (kierownik wejścia W. Chizniak). Dalej na zachód idzie wąski lodowy grzbiet (odcinek R11–R12), z którego na północ wiszą cienkie ażurowe karniizy, na południe grzbiet urywa się skalną ścianą. Trzeba iść w rakach na granicy skał i lodu, używając do ubezpieczenia lodowych haków i skalnych występów. Na przejście tego odcinka zajęto 4 godziny i wbito 3 lodowe haki. O 15:30 podeszli do wierzchołkowej baszty szczytu P. Suchowa. Ten wierzchołek w 1963 roku na prośbę pracowników Bijskiego muzeum krajoznawczego alpinisci Tomskiego "Burewiestnika" nazwali imieniem bohatera wojny domowej na Ałtaju. Wejście było dokonane po zachodnim grzbiecie z Berelskiego siodła (orientacyjnie 3–5 kat. trud.). Wierzchołek jest skalną basztą, wznoszącą się na 60 m nad lodowym podłożem (odcinek R12–R13). Przez półtorej godziny cała grupa była na wierzchołku. Przy tym wbito 4 skalne haki. Przed basztą zdjęto raki. Na odcinku R13–R14 również szli bez raków, choć często trafiały się odcinki lodowe, na których trzeba było rąbać stopnie, albo omijać lód, trawersując po skałach z południowej strony. Część tego odcinka jest pokazana na fot. Przez 4 godziny 30 minut grupa zeszła na Berelskie siodło, wysokości około 3200 m, gdzie zatrzymali się na nocleg, tj. w tym dniu zostało stracone 700 m przewyższenia, wbito 7 skalnych i 12 lodowych haków w ciągu 15 godzin 30 minut pracy.

27 lipca rozpoczęli podjazd o 5:45 (fot. 5) na Wschodnią Białuchę po 10-V grzbiecie. Od miejsca noclegu podjazd zaczyna się po śniegu (odcinek R14–R15) i w porannych godzinach łatwo daje się przejść w rakach. Od bergrundu (odcinek R15–R16) zaczyna się lód, stok staje się bardziej stromy 40°, i świeży śnieg z tego południowego stoku już zszedł. Drugi dzień pogoda jest dobra. Przejście odcinka z użyciem hakowego ubezpieczenia zajęło 8 godzin, przy tym wbito 6 lodowych haków. O 17:00 grupa zatrzymała się na nocleg, nabierając za dzień około 800 m przewyższenia. Miejsce dla noclegu zostało wybrane na półce grzbietu, prowadzącego na Wschodnią Białuchę. Tę półkę często nazywają szczytem Berelskim.

28 lipca. Rano było mglisto, widoczność była zerowa, dlatego z wyjściem trzeba było się wstrzymać do 10:00, kiedy zaczęły się pojawiać przerwy w mgle. Ruch rozpoczęli w rakach (odcinek R16–R17) po stromym lodzie. Po przejściu 3 linek stali się widoczne skały, wystające z lodu, w okolicach których miejscami zachował się śnieg, częściowo ułatwiający podjazd (fot. 6). Przez 5 godzin grupa wyszła na wschodnie przedwierzchołkowe płaskowyż. Nawiśnięta mgła zmusiła do zrobienia półgodzinnego postoja. Po tym, jak mgła się uniosła, zdecydowali iść na wierzchołek przez północną część płaskowyżu pod karniizem, a przez zachodnią bezpośrednio na stromy lodowy stok, wystający w postaci garbu. O 15:00 grupa była na wierzchołku. Po przejściu od kopca na południe po wierzchołkowym grzbiecie po jego obniżeniu, grupa zaczęła schodzić w siodło (odcinek R18–R19). Przez jedną liny osypisko się skończyło i zaczął się lodowy stok, pokryty cienką warstwą mokrego śniegu, wbite w śnieg raki słabo trzymały. Trzeba było zawieszać poręcz i tak aż do samego siodła. Na zjeździe wbito 4 lodowe i 2 skalne haki. O 19:00 zatrzymali się na nocleg. W tym dniu 9 godzin pracy, wbito 12 lodowych haków, 4 skalne. Wieczorem wybuchła silna burza.

29 lipca. Wyszli o 8:30, gdyż było bardzo zimno, a o tej porze słońce oświetliło kontrfors (odcinek R19–R20), fot. 7. Po 2 godzinach pracy pogoda zaczęła się psuć: pojawiły się gęste chmury, wzmógł się wiatr. Podjazd po kontrforsie jest trudny. Skały są mocno zaśnieżone i często oblodzona (fot. 8). Do tego doszła pogorszenie pogody, widoczność jest bardzo słaba: nie widać partnera w связce, głosów z powodu silnego wiatru nie słychać. Po 7 godzinach pracy, wbiciu 10 skalnych i 2 lodowych haków, grupa wyszła na wierzchołek Zachodniej Białuchy, gdzie i zatrzymała się na nocleg, gdyż pogoda była kiepska. W śnieżnym wierzchołkowym grzbiecie wykopali stopień dla dwóch namiotów. Przez noc trzy razy trzeba było wychodzić z namiotu i odśnieżać go, gdyż zamieciony był. Noc była nerwowa.

30 lipca. Z powodu tego, że namioty były zawalone śniegiem, zdecydowali nie rozniecać palników, zjeść suchy prowiant i schodzić na zachodni płaskowyż. O 8:30 wyszli na zjazd. Po zejściu na południe po wierzchołkowym grzbiecie po jego najniższym punkcie zaczęli schodzić po lodowym stoku. Przeszli go w rakach. W dolnej części stok kończy się małym lodospadem, w którym są przejścia. Na zjeździe wbito 3 lodowe haki i zajęło to 4 godziny 30 minut. Ostatnia связka pokonywała bergrrund, gdy nagle napłynął mgła, posypał się suchy śnieg i znów nic nie było widać w odległości kilku metrów. Trzeba było stawiać namioty.

31 lipca. Rano pogoda jest piękna. Wyszli o 6:20 i po 2 godzinach 30 minutach marszu po zachodnim firnowym płaskowyżu (odcinek R21–R22) podeszli pod wierzchołek 20 lat Października (fot. 9).

Podjazd na wierzchołek po lodowym stoku (odcinek R22–R23) zajął 1 godzinę 30 minut, wbito 2 lodowe haki. Na wierzchołku rozpakowali zrzut i po lodowym grzbiecie (fot. 10) skręcili na północ, w stronę zjazdu.

Dojechawszy do końca grzbietu, zaczęli schodzić na zachód (fot. 10, odcinek R23–R24):

  • Stromy lodowy odcinek, schodzący w dolinę Mjustyairy.
  • Na zjeździe do pierwszego przełamania w grzbiecie zawiesili 180 m linek.
  • Dalej zaczął się podjazd na żandarma i znowu zjazd (fot. 11).

Cały ten odcinek przeszli w rakach. Na przejście zajęto 8 godzin i wbito 9 lodowych haków.

Zatrzymali się na nocleg o 18:20 na łagodnym odcinku grzbietu, przed dużym żandarmem. Za dzień wbito 11 lodowych haków, dzień roboczy wyniósł 12 godzin.

1 sierpnia. Znowu piękna pogoda, na niebie ani jednej chmurki. Wyszli o 7:30. Zaraz rozpoczęli podjazd po monolitowych skałach żandarma, który widać na fot. 10, charakter skał jest pokazany na fot. 12. Skały są zbudowane z granitów i szybko są ogrzewane przez słońce. Pierwszemu przyszło iść bez plecaka z następnym wyciąganiem go. Podjazd na żandarma zajął 6 godzin, wbito 14 skalnych haków. Zjazd z żandarma jest dość prosty, ale wkrótce przechodzi w ostry skalny grzbiet, stromo urywający się w obie strony (odcinek R25–R26). Na grzbiecie spotyka się wiele dużych i małych żandarmów, których nie da się obejść i które są przechodzone tylko wprost. Z niektórych zjazd był wykonywany "siedząc na linie". Przy podjeździe na jeden z żandarmów wysokości 20 m trzeba było wyciągać wszystkie plecaki. Na tym odcinku wbito 8 skalnych haków. W sumie za dzień zajęło to 13 godzin marszu i wbito 22 skalne haki. Biwak urządzili na odcinku grzbietu, zaczynającym się po głębokim przełamaniu i podjeździe po zniszczonych skałach na szeroki śnieżny plac.

2 sierpnia. Wyszli z noclegu o 6:00. Rano jest ciepło, pogodnie. Wyczuwa się, że stracili dużo wysokości, gdyż i wiatr jest ciepły nawet we wczesnych godzinach, i śnieg zaczyna wcześniej wilgotnieć. Odcinek R26–R27 przypomina odcinek, pokonany dzień wcześniej: takie same skały, grzbiet jest również porozrywany przełamaniami, to i дело spotyka się skalne palce, których nie da się ominąć. Tylko w dwóch miejscach ominęli żandarmy po zachodnim lodowym stoku grzbietu z zawieszeniem poręczy i wyrębem stopni. Po 4 godzinach marszu, wbiciu 6 skalnych haków, podeszli do wierzchołka, z którego zaczyna się zjazd na lodowiec Ak-Kem. Wierzchołek ten warunkowo nazwali Rozdzielnaja, gdyż praktycznie dzieli ona wysoką część chrebta Katunskiego od bezśnieżnych gór. Podjazd na wierzchołek po granitnej ścianie (fot. 13) zajął 2 godziny, wbito 6 skalnych haków (odcinek R27–R28).

Dalej (odcinek R28–R29) zaczął się śnieżny stok, po zjeździe z którego grupa wyszła na zniszczony skalny grzbiet, miejscami dość stromy, ale ubezpieczenie organizuje się dobrze i bez użycia haków. Dwa razy trzeba było założyć dźwierza po 30 m.

O 15:30 podeszli do pionowej ściany, urywającej się w stronę lewego dopływu Ak-Kem. Po zawieszeniu dźwierza 2 х 60 m o 17:30 grupa zeszła na lodowiec i po 2 godzinach była w obozie bazowym.

Grupa ocenia trawers na 5B kat. trud.img-3.jpegFOTO. 3. Przejście grzbietu między I i 2 wierzchołkami 50 lat KPZR.img-4.jpeg

FOTO. 4. Podjazd na szczyt Sapožnikowa.img-5.jpegFOTO. 7. Droga podjazdu na Zach. Białuchę.img-6.jpeg

FOTO. 12. Droga przejścia skalnego żandarma.img-7.jpeg

FOTO. 13. Podjazd po granitnej ścianie. Odcinek R27–R28.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz