
- Położenie geograficzne rejonu wejścia i jego charakterystyka sportowa
Trawers Ściany Akkemskej odbywał się w rejonie Centralnego Ałtaju, w najwyższej części pasma Katunskiego. W tym rejonie wznosi się szereg szczytów powyżej 4000–4200 m, w tym najwyższy szczyt Ałtaju - g. Biełucha (4506 m). Potężny dwugłowy masyw Biełuchy (ponad 70 km), o pół kilometra górujący nad otaczającymi go wierzchołkami, dzieli całe pasmo Katunskie na dwie różne pod względem wysokości i charakteru części. Na zachód od niego szczyty nie przekraczają 3300–3400 m, wznosząc się tylko na 300–400 m ponad linię wiecznego śniegu i są pozbawione znacznej pokrywy śnieżnej.
Na wschód od Biełuchy pasmo ciągnie się, prawie nie obniżając się, na około 50 km, z wierzchołkami o wysokości 3600–4000 m. Główny ośrodek zlodowacenia pasma Katunskiego - masyw Biełuchy (szczyty Wschodni i Zachodni są rozdzielone stosunkowo niezbyt głębokim siodłem o wysokości 40–50 m).
- Na północy masyw opada bardzo stromą skalistą ścianą o wysokości ponad 1000 m.
- Na południe, w kierunku powierzchni lodowca Katunskiego, opada łagodniej.
Ze stoków masywu Biełuchy spływają sześć lodowców dolinnych, z których dwa (Katunski i Czorny), położone na południowym i południowo-zachodnim stoku, dają początek rzece Katuni, głównej arterii wodnej Ałtaju.
Większa część zlodowacenia masywu Biełuchy jest związana z jego północnymi stokami. Stąd:
- Na zachód spływa lodowiec Miusztajry (Kuczerlinski), dający początek jednoimiennemu strumieniowi, wpadającemu do Katuni.
- Na północ - lodowiec Akkenski, zasilający rzekę Akkem, również wpadającą do Katuni.
- Z północno-wschodnich stoków spływa lodowiec Mensu (11 km), dający początek rzece Iedygem.
Rejon Katunskich bielek niewątpliwie stanowi największe zainteresowanie dla alpinizmu na Ałtaju. Pokrywa śnieżno-lodowcowa pięknych i różnorodnych w swoich zarysach wierzchołków obfituje w trasy wszystkich kategorii.
Potężne lodospady, wiszące masywne zaspy śnieżne, głębokie szczeliny podskalowe, połysk lodu, pasma lawinowe, duża stromość stoków - wszystko to mówi o trudnościach, które czekają na wspinaczy.
Biełucha jest jednym z najpopularniejszych wśród alpinistów szczytów Ałtaju. Jednak większość prób i udanych wejść została przeprowadzona od południa, od strony lodowca Katunskiego.
Na północy cały masyw Biełuchy opada pionową, ogromną zlodowaconą ścianą w kierunku lodowca Akkemskeigo - to najwspanialsza wysokogórska panorama Ałtaju. Długość ściany, która otacza półkolistym łukiem górny cyrk lodowca Akkemskeigo, wynosi około 6–7 km.
Lewa strona Ściany Akkemskej (północna ściana szczytu Delone) jest zwrócona na północny wschód i jest wolna od śniegu, który nie utrzymuje się na niej. Wysokość ściany - 1300 m.
Stoki Wschodniej i Zachodniej Biełuchy o wysokości od 1100 do 1500 metrów, tworzące centralną część Ściany Akkemskej, zawierają wiele wiszących lodowców, które, stale opadając w dół, służą jako główne źródło zasilania lodowca Akkemskeigo.
Prawa strona Ściany Akkemskej, zamykająca cyrk od zachodu - to wschodnie stoki szczytu XX lat Oktiabria. Podobnie jak ściana szczytu Delone, jest ona w większości wolna od śniegu i opada stromymi grzebieniami z czarnego i szarego granitu (łupki krystaliczne i gnejsy).
Z dwóch najbardziej wyraźnych grzebieni:
- Pierwszy, położony bliżej Zachodniej Biełuchy (patrz zdjęcie), - jest łagodniejszy i prowadzi do górnej części Zachodniego Płaskowyżu.
Samo Zachodnie Płaskowyżu to duże, równe pole firnowe na wysokości 4050–4100 m, położone na zachód od Biełuchy. Rzadkie utworzenie, podobne do Pamierskiego Płaskowyżu w rejonie szczytu Komunizma. Płaskowyż ma u podstawy skalną platformę, wzniesioną na 4000 m, długości 3 km, szerokości 2,5 km, na której leży warstwa lodu o grubości 20–25 m, pokryta firnujacym się śniegiem.
Na północ i zachód płaskowyż opada tysiącmetrowymi ścianami. Z wschodu i południa jest ograniczony grzbietem Zachodniej Biełuchy i szczytem Miusztaiary, w północno-zachodnim rogu płaskowyżu wznosi się szczyt XX lat Oktiabria.
W kierunku:
- Północno-zachodnim - płaskowyż nieznacznie obniża się, przechodząc w lodospad - największy na Ałtaju.
- Szczyt XX lat Oktiabria, kontrastując z Biełuchą, jest zwrócony w stronę od lodowca Akkemskeigo stromymi i czarnymi żebrami, wachlarzowato rozchodzącymi się od wierzchołka.
Drugi (centralny) grzebień (patrz zdjęcie) szczytu XX lat Oktiabria, rozdzielający dwa małe dopływy lodowca Akkemskeigo, w dolnej części jest dość łagodny, a w górnej części przechodzi w strome żebro (60°).
- Znajomość rejonu
Rejon Biełuchy stał się znany badaczom już od 1835 r. Pierwsza próba zdobycia samej Biełuchy została podjęta przez znanego badacza Ałtaju - profesora Uniwersytetu Tomskiego W.W. Sapożnikowa, który w 1898 r. wszedł na siodło Biełuchy od południa.
W kolejnych latach wejścia i badania były kontynuowane:
- W 1933 r. grupa alpinistów pod kierownictwem W.M. Abalakowa przeszła trawers Wschodniej Biełuchy po północno-wschodnim grzbiecie ze zjazdem na lodowiec Katunski.
- W 1935 r. odbyła się syberyjska alpinada OPTE.
- W 1936 r. grupa Aleksiejewa dokonała pierwszego wejścia na Zachodnią Biełuchę.
- W 1937 r. grupa Aleksiejewa, Miezdrzikowa, Biełowa dokonała pierwszego wejścia na szczyt XX lat Oktiabria z Zachodniego Płaskowyżu ze zjazdem po wschodnim grzebieniu na lodowiec Akkenski. Ta sama grupa przeszła Zachodnią Biełuchę z Zachodniego Płaskowyżu na siodło i Wschodnią Biełuchę od strony lodowca Bierielskiego.
- W 1938 r. wejście grupy towarzystwa sportowego "Sprint" na Biełuchę od południa.
- W 1952 r. alpinada Wszechzwiązkowej Centralnej Rady Związków Zawodowych (WCRZZ) pod kierownictwem E.A. Kazakowej.
- W 1953 r. ekspedycja E.A. Kazakowej na cześć 30-lecia radzieckiego alpinizmu. Kazakowa weszła na oba wierzchołki Biełuchy z górnego biegu lodowca Mensu (trawers ze zjazdem do lodowca Miusztaiary).
Tak więc: zostało pokonanych 5 tras na wierzchołki Biełuchy:
- na Wschodnią od południa,
- po północno-wschodnim żebrze,
- po wschodnim grzbiecie przez szczyt Bierielskiego,
- na Zachodnią z siodła Biełuchy,
- od strony lodowca Czarnego przez Zachodnie pole firnowe,
a także jedno pierwsze wejście od południa na szczyt XX lat Oktiabria.
Wśród nieprzejściowych tras, reprezentujących największe zainteresowanie, pozostawała północna ściana od strony lodowca Akkemskeigo.
- Uzasadnienie trasy
Podstawowym zadaniem, które postawiła przed sobą grupa, był trawers całego masywu Biełuchy z zachodu na wschód (Ściany Akkemskej), wcześniej przez nikogo nieprzejściowej. Do wejścia na szczyt XX lat Oktiabria wybrano centralny grzebień, który jest najbardziej interesujący pod względem sportowym i wyprowadza bezpośrednio na wierzchołkowy grzbiet szczytu XX lat Oktiabria.
Uwagi zasługuje również pierwszy grzebień. Jest on mniej trudny, jednak niebezpieczny w górnej części z powodu lodowych zrzutów. Dalej trasa obejmuje:
- zjazd na Zachodni Płaskowyż,
- wejście na Zachodnią Biełuchę ze zjazdem w "siodło",
- wejście na Wschodnią Biełuchę,
- zjazd z niej przez szczyt Delone po północnym grzbiecie, który został przebyty jedyny raz w 1933 roku przez grupę W. Abalakowa, na lodowiec Akkenski.
Trawers jest interesujący ze względu na różnorodny relief, obejmujący skalne, lodowe i śnieżne odcinki o znacznej długości.
- Rozpoznanie trasy
Grupa badała trasę po centralnym grzebieniu w ciągu 3 dni. Aby zapoznać się z pozostałą częścią trasy, grupa dokonała wejścia na Wschodnią Biełuchę z lodowca Mensu, podczas którego dokonano zrzutu produktów na Wschodnią Biełuchę i obejrzano trasę zjazdu z Zachodniej Biełuchy i zjazd przez szczyt Delone.
- Plany organizacyjne i taktyczne trawersu
Grupa zaplanowała trawers z przejściem w ciągu 10 dni przy dobrej pogodzie i trzema rezerwowymi dniami na wypadek niepogody.
Zostały zorganizowane dwie grupy pomocnicze:
- Grupa obserwacyjna pod szczytem XX lat Oktiabria z radiostacją i lornetkami.
- Grupa pomocnicza w cyrku Mensu, która miała prowadzić obserwacje z Wschodniej Biełuchy i, w razie potrzeby, dokonać zrzutu produktów w "siodło" w drugiej części trawersu.
- Warunki wejścia
a) Relief.
Lodospady są skomplikowane, bardzo ruchliwe, z dużym przewyższeniem. Lodospad nad centralnym grzebieniem szczytu XX lat Oktiabria ma przewyższenie 200 m. Trasa po centralnym grzebieniu ma charakter ścianowy: skały przeplatają się ze stromymi odcinkami lodu, w górnej części silnie zaśnieżone, z nawiszającymi występami, kończą się 250-metrową ścianą lodową.
Wierzchołkowy grzbiet od strony lodowca Akkemskeigo ma strome stoki lodowe, na których nie utrzymuje się śnieg. Jest to charakterystyczne dla wszystkich grzbietowych tras w tym rejonie. Na wierzchołku szczytu XX lat Oktiabria, na Zachodnim Płaskowyżu (4050 m), rozdzielającym szczyt XX lat Oktiabria i Zachodnią Biełuchę, a także na siodle między Zachodnią i Wschodnią Biełuchą, nagromadziły się ogromne masy śniegu.
b) Pogoda.
W rejonie Biełuchy w okresie letnim pogoda jest bardzo niestabilna. Zwykle po dwóch dniach dobrej pogody występują opady z deszczem.
Na wysokości 4000 metrów, według danych profesora Trionowa, temperatura nie podnosi się powyżej -4 °C. Podczas niepogody spada do -20–25 °C z silnymi wiatrami i opadami śniegu. Temperatury nocne są znacznie niższe. Przez dwa przeprowadzone miesiące zaobserwowaliśmy charakterystyczną cechę: w pierwszej połowie dnia pogoda była zwykle dobra, pod wieczór zaś cyrki były zasnute mgłą, padał śnieg ziarnisty.
c) Odległość od osiedli, zbadanie rejonu.
Jak już wspomniano powyżej, rejon Biełuchy jest dość rzadko odwiedzany przez alpinistów, ze względu na to, że najbliższa osada jest położona w odległości 76 km od stacji meteorologicznej, znajdującej się nad brzegiem jeziora Niżnie-Akkemskiego. Pozostałe drogi podejścia do Biełuchy (od południa i zachodu) są jeszcze dalej od osiedli (100–150 km). Jednak w ostatnim czasie rejon Biełuchy jest często odwiedzany przez turystów.
-
Skład grupy szturmowej
-
Andriejew G.G. - kierownik, 1. sp. kat., staż alpinistyczny od 1953 r., aspirant.
-
Mieńszikow W.F. - staż alpinistyczny od 1959 r., 1. sp. kat., student.
-
Kuzniecow J.S. - staż alpinistyczny od 1959 r., 1. sp. kat., wykładowca.
-
Dułszański W.P. - staż alpinistyczny od 1959 r., 1. sp. kat., student.
-
Przebieg trasy
(Patrz schemat profilowy, zdjęcia i mapa-tabela) 27 lipca z obozu bazowego, położonego na płaskiej platformie na prawym brzegu górnego jeziora Akkemskeigo, grupa szturmowa wraz z grupą obserwatorów pod kierownictwem G. Szwarcmana wyszła o 18:00 pod krawędź szczytu XX lat Oktiabria. Do lodospadu jednego z lodowców, wypływającego spod ściany szczytu XX lat Oktiabria, droga prowadzi przez prawą morenę boczną (wszystkie kierunki i nazwy są orograficzne), następnie przez małe odnogi rzeki, powstałej z lodowca Akkemskeigo, przechodzi na jedną z centralnych moren na samym lodowcu, przecina główne koryto lodowca i prowadzi do miejsca noclegu. Idziemy z maksymalnym obciążeniem, tempo marszu jest spokojne. O 21:00 zatrzymujemy się na nocleg. Miejsce noclegu jest całkowicie bezpieczne, wygodne, jest dużo kamiennych płyt, które służą jako podstawa dla namiotu.
Stan lodowca:
- lodowiec jest otwarty,
- szczelin na całej drodze było mało,
- wszystko jest łatwe do ominięcia,
- niebo jest jasne, oczekuje się dobrej pogody.
28 lipca: Grupa szturmowa o 7:00 wyszła na trawers z noclegu spod lodospadu u centralnego grzebienia. Pierwsze pół godziny podejścia do samego lodospadu odbywa się bez raków. Następnie stromość lodospadu wzrasta do 30–35°, zakładamy raki.
Łączki:
- Andriejew - Olszański,
- Kuzniecow - Mieńszikow.
Lodospad jest pokonywany w ciągu 5 godzin. Od noclegu trasa prowadzi do centrum lodospadu. Wyrąbujemy stopnie, wchodzimy po szczelinie lodowej, przechodząc na grzbiet lodowego odcinka. Z grzbietu widać bardzo porozrywany, potężny lodospad. Przechodzimy po wąskich mostach śnieżnych i lodowych przejściach po samym centrum lodospadu w kierunku centralnego grzebienia.
Konieczna jest bardzo ostrożna asekuracja. Lodospad przechodzimy tylko w pierwszej połowie dnia, ponieważ później wszystkie mosty stają się niewiarygodne z powodu wzrostu temperatury. Blisko ściany lewego grzebienia trasa jest wykluczona z powodu ciągłego odrywania się serraków.
Przejście w centrum lodospadu jest na 20 m poniżej otaczających grzbietów lodowych, 70–90 m długości. Pierwszy uczestnik idzie, aby zmniejszyć obciążenie, bez plecaka. Organizujemy poręcz (łączka - łączce), każda łączka pracuje 40 minut.
Przy wyjściu z obniżonej, centralnej części lodospadu na grzbiet lodowy, wyprowadzający na śnieżne płaskowyżu pod centralnym grzebieniem, trzeba pokonać ścianę lodową o nachyleniu 80°, wysokości 15 m. Wbijamy pierwsze cztery haki lodowe, plecaki uczestników są wyciągane na górę oddzielnie. Ściana była obrabiana przez 1 godzinę 15 minut. Po ostrym grzbiecie lodowym, idąc w prawo, wychodzimy na śnieżne płaskowyżu 80–100 m od ściany. Pogoda pogarsza się w środku dnia. Pada śnieg, śnieg ziarnisty. Dalej droga prowadzi do centralnego grzebienia po zamkniętym lodowcu (czyli po śnieżnym płaskowyżu, na który wyszliśmy). Omijamy szczeliny i po 150 m podchodzimy do niezbyt stromego (25–30°) śnieżnika, wyprowadzającego do pierwszych skał na centralnym grzebieniu. Przed wyjściem na śnieżnik - lodowy podjazd o wysokości 5 m. Wbity jest pierwszy hak lodowy, wyrąbano 10 stopni.
Przejście na skały jest średniej trudności. Wejście po skałach o nachyleniu 40–45° na wprost. Skały składają się z dużych płyt, dobrze zachowanych. W jednym miejscu wbijamy 2 haki skalne. Niektóre odcinki omijamy po granicy skał i śniegu. Przy wyjściu na sam grzbiet spotykamy odcinki z bardzo zniszczonymi skałami. O 18:00 wychodzimy na grzbiet, wchodzimy po grzbiecie do początku śnieżnej przełęczy (dobrze widoczne na grzbiecie). Skały średniej trudności. Odcinki o nachyleniu od 30–45°. Pomiędzy skalnymi odcinkami - śnieżno-lodowe podjazdy. Odcinek jest pokonywany prawie cały czas z prawej strony, z poprzeczną asekuracją.
W punkcie podniesienia grzbietu ustawiamy turn i zostawiamy kartkę. Po 1 godzinie 20 minutach od wyjścia na grzbiet podchodzimy do lodowego noża, pokrytego warstwą śniegu. Na początku tego śnieżno-lodowego noża jest dość płaska platforma o szerokości 20 m. Z jednej strony (z prawej) wznosi się ona stromo do góry, z drugiej - opada 400-metrową ścianą. Na tej platformie organizujemy pierwszą nocleg na grzbiecie. O 20:00 namiot jest ustawiany za barykadami ze śniegu. Za pierwszy dzień - 10 godzin pracy. Wbity jest 5 haków lodowych i 2 skalne. Na odcinku drogi po lodospadzie haki nie zostały wbite, ponieważ lodospad, ze względu na duże przewyższenie, stale się zmienia, zmieniając swój profil.
29 lipca
Grupa rozpoczęła podjazd po żebrze, wznoszącym się na 1000 m pod kątem 60° nad śnieżną przełęczą. Noc była bardzo ciepła. Deszcz z gradem, który zaczął się w nocy, skończył się późnym rankiem. Dlatego wychodzimy późno - o 11:50. Przejście z noclegu od razu pod strome (50°) skały jest możliwe tylko po bardzo ostrym wierzchołku przełęczy, a następnie prowadzi do śnieżnego, dość pewnego mostu, zamykającego bergschrund o szerokości 2 m, który jest pokonywany z poprzeczną asekuracją. Dalej po lodowym nożu wychodzimy do skał. Skały są średniej trudności, płytowe (1–2), przeplatają się z niewielkimi odcinkami lodu. Ruch z poprzeczną asekuracją przez półki, wbity jest pierwszy hak skalny.
Po 3–4 linach, ze względu na wzrost trudności skał, przechodzimy na lewą stronę żebra po wąskim kominie między płytą a głównym masywem (2–3). W kominie wbite są 2 haki skalne, przy czym pierwszy idzie bez plecaka.
Dalej po lewej stronie grzbietu po półkach i niewielkich ściankach (5–7 m) wychodzimy na grzbiet, stromość skał wzrasta do 50°.
Dalej droga prowadzi wspinaczką z jednej strony grzbietu na drugą. Asekuracja jest poprzeczna, wiele jest dogodnych występów do asekuracji. Na trudnych odcinkach wbite są jeszcze 2 haki skalne.
Odcinek (3–4) kończy się pionową ścianą (10 m, 80°), wbijany jest jeszcze jeden hak skalny. Ścianka kończy się palcami o wysokości 18 m (4–5 m), które są brane na wprost.
Po nich grzbiet stanowi poziomą przełęcz o długości 8 m. Na przełęczy - śnieżny nawisy.
Czas - 18:00, łączność z grupą obserwacyjną odbywa się według harmonogramu. Podczas łączności jedna łączka wychodzi wyżej na zwiad. Do następnego odpowiedniego miejsca na nocleg - jeszcze 10–12 godzin trudnej wspinaczki.
Wybieramy rozszerzenie półki na poziomej przełęczy i organizujemy nocleg. Na urządzenie biwakowe zużyto 2 godziny. Platforma opada pionowo w obie strony.
Przez namiot przeciągnięta jest lina asekuracyjna, a przed namiotem - poręcz.
Za dzień:
- 6 godzin wspinaczki,
- pokonano 250 m w pionie,
- wspinaczce mocno przeszkadzają ciężkie plecaki z 10-dniowym zapasem produktów,
- za dzień wbito 6 haków skalnych.
Pogoda: pochmurna, w drugiej połowie dnia - bez opadów.
30 lipca
O 6:00 grupa rozpoczęła przygotowania do wyjścia. Wyjście o 8:00. Zaraz zaczynają się trudne skały z odcinkami pionowych płyt. Zazwyczaj wszystkie skalne ścianki kończą się śnieżnymi nawisiami, czasem z niewielkimi występami. Z tej samej liny wbijany jest hak skalny na płycie. Pierwszy idzie bez plecaka. Odcinek (R5–R6). Wbity jest 4 haki skalne. Asekuracja jest poprzeczna przez półki.
Dalej (R6–R7):
- Wyjście w lewo.
- Ruch po granicy lodu i skał z wyrębem stopni.
- Asekuracja przez haki i półki.
Pokonywana jest pionowa płyta (20 m):
- Wbity jest 2 haki skalne.
- Wyjście w prawo (R7–R8) do niewielkiego wyrównania w grzbiecie.
Grzebień stanowi wąski śnieżny grzbiet o nachyleniu 50° z niewielkim występem. Przechodzi się z ostrożną asekuracją.
Odcinek (R8–R9), nachylenie 75–80°:
- Skały są bardzo trudne, zasypane śniegiem.
- Trzeba je rozgrzebywać spod przyklejonego śniegu.
- Szczeliny pod haki również są zasypane śniegiem.
W niektórych miejscach skały są pokryte lodem nalotowym. Wbity jest 6 haków skalnych. Ten odcinek przechodzimy bez plecaków. Plecaki wyciągamy na linie (o 14:00).
Ten odcinek kończy ściana lodowa, z której wystają dwie płyty, tworząc pionową szczelinę. Po przejściu na rozpórkach tej szczeliny wychodzimy pod śnieżny nawisy.
Pierwszy odcinek przepolza pod nim bez plecaka po płycie 20 m w górę (nachylenie 30°) i wychodzimy do lewego żlebu, gdzie:
- wbijany jest hak lodowy;
- wyrąbano dużą lохань dla przyjęcia pozostałych uczestników.
Plecaki na wahadle są przerzucane do lodowego żlebu i wyciągane na linie.
Dalej po lodowym żebrze z wyrębem stopni (około 15 m) - wyjście do pionowego żandarma (R9–R10). Omijamy go z lewej strony po wąskich szczelinach i półkach, wyrąbując dwa niewielkie występy. Na tym odcinku wbijany jest 3 haki skalne.
Na górze żandarma jest niewielka pochyła platforma. Rozszerzamy ją, przyklejając mokry śnieg z kamieniami, o wysokości do 1,5 m, czyli budując platformę o wymiarach 1,5×1,5 m. Zużywamy na jej budowę 3 godziny.
O 23:20 mogliśmy się rozłożyć w namiocie na nocleg. Za dzień przeszliśmy 400 m trudnych skał w ciągu 11 godzin ruchu. Za dzień wbity jest 15 haków skalnych i 1 lodowy.
31 lipca
W drugiej połowie nocy pogoda pogorszyła się, a rano padał śnieg przy silnym zachmurzeniu. Wyjście było kilkakrotnie przekładane w nadziei na poprawę pogody. Jednak musieliśmy przeczekać pogodę w namiocie.
Decyzja:
- W przypadku pogorszenia pogody - schodzić w dół.
- W przypadku poprawy pogody - kontynuować szturm.
1 sierpnia
Od rana pogoda jest doskonała. Rozpoczęliśmy przygotowania do wyjścia o 6:30 i o 8:00 wychodzimy. Idziemy po skalnych półkach i 4-metrowej szczelinie, która wyprowadza na grzbiet (R11–R12). Skały średniej trudności przeplatają się z odcinkami trudnych pionowych płyt.
Skały są silnie zaśnieżone i oblodzone, więc posuwamy się dość wolno. Asekuracja jest zmienna. Wbity jest 3 haki skalne. W trudnych miejscach pierwszy uczestnik idzie bez plecaka.
Po 3 linach od miejsca noclegu zaczyna się ogromny śnieżno-lodowy nóż (R12–R13), w górnej części - z niewielkim występem i lodowymi skarpami. Charakterystyka noża:
- W dolnej części - dość stromy, około 50°;
- Następnie idzie poziomo (długość ~40 m);
- Dalej stromość ponownie wzrasta do 60° i uпирается w pionową skalną ścianę.
Podjazd na nóż:
- Pierwszy uczestnik najpierw wchodzi po twardym firnie;
- Następnie w 3 taktach przechodzi nóż w górnej części;
- Wyrębuje występ, ponieważ dalsza stromość noża wzrasta;
- Opuszcza się na drugą stronę na 2 m do lodowego żlebu, wychodząc naprzód na całą 60-metrową linę.
W lodowym żlebie wyrąbują loхань i przyjmują uczestników, idących na skórzanych karabinkach po poręczach. Dla organizacji poręczy wbity jest 1 hak lodowy i 1 skalny. Przechodzenie tego odcinka trzeba robić wczesnym rankiem - po twardym firnie.
Dalej ruch po lodowym żlebie:
- Kąt nachylenia - 50°;
- Długość - 2 liny (R13–R14);
- Wyposażenie: wyrąb stopni, wbicie jeszcze 2 haków skalnych i 1 lodowego;
- Wyjście do skał.
Przejście tego odcinka zajęło 4 godziny. Z prawej strony skalnej ścianki - duże występy, więc wychodzimy w lewo po skalnych półkach, wyrąbując nad ścianą niewielki występ i wychodząc ponownie na śnieżno-lodowy kręty nóż pod ścianę lodową. Wbiwszy 2 haki lodowe na tej ścianie, pierwszy uczestnik wchodzi na 5 m i opuszcza się w dół pod żandarma. Wbiwszy hak skalny, przyjmuje po poręczach pozostałych uczestników. Przejście tego odcinka zajęło jeszcze 2 godziny (R14–R15). Dalej po kominie (R15–R16) z silnie zniszczonymi i zasypanymi śniegiem skałami wchodzimy na skalną półkę, na której utkwiła ogromna śnieżna kula o średnicy 5 m. Jednak między tą kulą a skalną ścianą jest szczelina, po której można przejść bez plecaka.
Traversując półkę w lewo, wychodzimy do komina z silnie zaśnieżonymi i zniszczonymi skałami. Pierwszy uczestnik idzie w górę z hakową asekuracją na 30 m. Komin jest pionowy, silnie zaśnieżony, więc każdą zaczepkę trzeba oczyścić ze śniegu; górna część komina - ujemna. Komin jest przechodzony bez plecaków, które są następnie wyciągane na linie. W tym kominie wbity jest 5 haków skalnych.
Komin kończy się stromym firnowym nawisiem. Przechodzi się ten komin z ostrożnością, a w górnej części - podciągając uczestnika na linie.
Dalej stromy firnowy nawisy wyprowadza do czarnego żandarma. Czas - 19:00. Organizujemy pod żandarmem w stromym lodzie nocleg, wyrąbując platformę o rozmiarach 1,5×1 m, przy czym trzeba było odłupać około 1 m lodu. Z prawej strony platformę ogranicza ściana żandarma, z lewej - przepaść do komina, nad platformą - śnieżno-lodowa ścianka.
Za dzień pokonano 250 m trudnej skalno-lodowej drogi. Wbity jest 13 haków skalnych i 4 lodowe. Na ten odcinek zużyto 11 godzin wspinaczki i 2,5 godziny na urządzenie biwakowe. Od 12:00 nie ustaje zamieć. Suchy śnieg padał nieprzerwanym strumieniem po ściankach, przesypując się na półkach jak wodospad. Wszystkie półki były zasypane śniegiem. Ręce w mokrych rękawicach i nogi mocno marzły. Dwukrotnie rozgrzewaliśmy skarpetki i rozcieraliśmy nogi spirytusem. Wieczorem na noclegu - burza, całe metalowe wyposażenie opuszczamy w dół na linie.
2 sierpnia
Rano wyjście o 7:30. Droga w górę przez czarny żandarm jest nie do przyjęcia, ponieważ wyprowadza na strome śnieżno-lodowe grzbiet z występami, uпирающийся ponownie w pionowy żandarm, nad którym również stromy śnieżno-lodowy grzbiet wyprowadza pod wierzchołkowy występ.
Jedyna droga - obejście w lewo całej ściany żandarma, a następnie wyjście na lewą ścianę. W środkowej części z lodu wystają fragmenty wygładzonych skał, wyżej z lewej strony skały są całkowicie gładkie i pionowe. Spadły śnieg stwardniał, i po lodowej ścianie można iść, wybijając stopnie na głębokość 25–30 cm.
Z miejsca noclegu po lodowej półce wychodzimy na lodową ścianę w kierunku fragmentów skał, wystających z lodu (R16–R17). Najpierw traversem w stronę na jedną linę. Wbity jest 2 haki skalne. Po poręczach cała grupa podchodzi do skalnego острова, a następnie w górę. Stromość stoku 60–75°. Ruch w górę po śniegu i wystających skałach. Wbity jest jeszcze 1 hak skalny i 1 lodowy. Śnieg jest sypki, szczególnie słabo trzyma się w okolicach skał. Ruch w górę jest bardzo powolny.
Szczególnie trudny odcinek przy wyjściu na górny fragment tego skalnego острова (R17), stromość 55°:
- na gładkich kamieniach prawie nie ma szczelin;
- lód nalotowy pod śniegiem odłupuje się przy wbijaniu haków lodowych.
Konieczna jest duża precyzja przy ruchu i ostrożność. Na pokonanie tego odcinka zużyto 3 godziny. Pogoda jest kiepska: silna zamieć, do tego mróz się nasilił. Z góry ciągnie nieprzerwanym strumieniem śnieg.
Dalej droga w górę nieco w lewo do następnej grupy skał (R18). Pierwszy uczestnik wychodzi naprzód bez plecaka na rakach na 60-metrową linę, miejscami robiąc stopnie w śnieżnych nawisiakach, na pozostałych zaś odcinkach wyrąbuje stopnie - około 40 m. Wbity jest 4 haki lodowe. Na wyjściu do skał - odcinek (R18) - wbity jest 2 haki skalne. Uczestnicy wchodzą po poręczach. Ostatniego z dwoma plecakami podciągają w górę. Na pokonanie odcinka (R17–R18) zużyto 3,5 godziny.
Ruch w lewo po skałach jest niemożliwy, ze względu na ich dużą stromość i wygładzenie. Od odcinka skał (R18) ponownie w górę do dużego czarnego, silnie wystającego z lodu (R19). Pierwszy uczestnik idzie bez plecaka na rakach, najpierw na przednich zębach, następnie z wyrębem stopni (około 35 cm), wychodzi do czarnego kamienia. Stromość lodu tutaj wzrasta do 70°. Co metr trzeba wbijać haki lodowe z wyrębem dużych лоханей (9 haków). Po wejściu na górną krawędź kamienia, gdzie stromość nieco maleje do 55°, po poręczach przyjmuje pozostałych uczestników w wyrąbaną w lodzie dużą stopień za
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz