Przejdź do treści

Bez tytułu

Mistrzostwa Rosji w Alpinizmie

klasa wysokościowo-techniczna

Raport

O wejściu zespołu Sankt-Petersburga na pik Odesy (4810 m), po "lustrze" Zachodniej ściany, wariant marszrutu Rusiаewa, 6B kat. trudn. Trenerzy: Odincow Aleksandr Nikołajewicz, Smirnow Wiktor Walerjewicz, Timoszenko Tatiana Iwanowna

Sankt-Petersburg, 2019 r. Paszport wejścia

  1. Rejon 7.5.2 Uroczysko Karawszyn
  2. Odesy, 4810 m, po "lustrze" Zachodniej ściany
  3. 6B kat. trudn.
  4. Charakter marszrutu: skalny
  5. Różnica wysokości marszrutu: 1160 m, długość marszrutu: 1510 m, długość odcinków V kat. trudn.: 245 m; odcinków VI kat. trudn.: 835 m; przejdzie na wyciągach linowych (ITO): 200 m.

średnie nachylenie marszrutu: 66°, średnie nachylenie części ściennej: 74°

  1. Użycie punktów asekuracji:

Wszystkich (w tym dla ITO) haków kotwiczących 53 / 12, kamalotów 158 / 26, szlamburów i haków poprzednich wejść 25 / 7. Na marszrucie nie zostawiono żadnego swojego sprzętu

  1. Godzin marszu zespołu: 30

dni: 3. Wyjście na marszrut: 30 lipca 2019 r. Wyjście na wierzchołek: 2 sierpnia 2019 r. Wszystkie noclegi na wygodnych półkach w namiocie. Zejście do bazy: 3 sierpnia 2019 r., 1:00

  1. Kierownik:

Pieniajew Ilja Nikołajewicz KMS Uczestnik: Matinian Artur Armenowicz KMS

  1. Trener:

Odincow Aleksandr Nikołajewicz MSzM Smirnow Wiktor Walerjewicz MS Timoszenko Tatiana Iwanowna MS

Ogólne zdjęcie wierzchołka

img-0.jpeg

Profil marszrutu

img-1.jpeg

img-2.jpeg

Zdjęcie początku marszrutu

Charakterystyka działania zespołu

Ten marszrut do wejścia został wybrany z kilku powodów:

  • Logiczny, idzie zgodnie z rzeźbą terenu.
  • Mała ilość przemieszczania się na wyciągach linowych (ITO) po "dziurkach".
  • Rzadko odwiedzany w ostatnich latach.
  • Informacje były tylko z wejść w dziewięćdziesiątych latach.
  • Pierwotnymi zdobywcami byli alpiniści z naszego klubu alpinistycznego, w tym także i nasi instruktorzy, co również jest przyjemne.

Skład zespołu: Pieniajew I.N. i Matinian A.A. Oba uczestnicy mieli na moment wejścia doświadczenie na marszrutach 6B kat. trudn. W posiadaniu mieliśmy raporty tylko z 1988 i 1991 roku, i nie wykonaliśmy jeszcze wejścia po tej ścianie, dlatego plan taktyczny został opracowany z możliwością niezbyt szybkiego ruchu. Na wejście wzięliśmy dwie liny i postanowiliśmy obie zawiesić od wieczora, aby oszacować tempo ruchu. Jeszcze w obozie zespół z Belgii, który zszedł z czwartej liny marszrutu, powiedział nam, że nie są gotowi na takie ITO, opowiedział nam o wariancie początku marszrutu na prawo od linii pierwszych zdobywców. "Beau­ti­ful cli­m­bing" — powiedzieli, i tak było. Pierwszą linę weszliśmy w odległości dziesięciu–piętnastu metrów od szlamburowej ścieżki po zadziwiającym szczelinie-wyłamaniu, ze zwisającą ścianą. Pierwszy pracował Pieniajew. Pod koniec liny wyszliśmy na marszrut. Przy takiej rzeźbie terenu absolutnie bez sensu byłoby leźć obok. Wystartowaliśmy o 16:00 30 sierpnia 2019 r. Tempo ruchu okazało się dobre, i o 18:00 już schodziliśmy w dół.

Następnego dnia, na przykładzie mistrzostw ocznych, o szóstej rano byliśmy gotowi leźć wyżej opracowanego odcinka. Pieniajew kontynuował pracę jako pierwszy. O 12:00 zatrzymaliśmy się na przekąskę na poziomie "rękawiczki" — zaplanowanego noclegu. Na tej półce nocują także alpiniści wchodzący marszrutem Kricuka. Liną wyżej — półka z kontrolnym kopcem. Notatki nie znaleźliśmy. Zostawiliśmy swoją. O szóstej godzinie dokończyliśmy do "piersi" — drugiej dobrej półki dla noclegu na marszrucie. Również wspólnej z sąsiednim marszrutem. W tym momencie zaczął padać deszcz, i bez zbędnych ceregieli urządziliśmy się na nocleg. Opady nie ustały przez całą noc.

Następnego dnia skała była mokra. O dziesiątej godzinie, po zdjęciu notatki, zaczęliśmy ruch dalej. I od pierwszych metrów — nie tam. Zmyliło nas szlamburowe ucho, wbite osiem metrów nad półką. Wyraźnie nie z marszrutu Kricuka. Widocznie jest używane do zejścia na półkę na nocleg, a wychodząc następnego dnia na górę, zwalnia się je. Dlatego nie ma na nim ani pętli, ani karabińczyka.

Zrozumiawszy swój błąd nie od razu, straciliśmy cztery godziny na 60 m skały. Ale stacja została w końcu wykonana na szlamburach poprzednich wejść. Dalej tempo wzrosło. W ciągu następnych czterech i pół godziny weszliśmy już 200 m, zawieszając jedną linę wyżej półki na nocleg.

O 18:30 zaczął padać deszcz. Tego dnia prowadził Matinian. Na półce notatki nie znaleźliśmy. Zostawiliśmy swoją na szlamburze.

2 sierpnia, startując o 7:00, o 14:30 byliśmy na wierzchołku. Pierwszy pracował Pieniajew. Z wierzchołka zdjęliśmy notatkę drużyny Krasnojarsku, która przeszła dwa tygodnie wcześniej marszrutem Woronowa.

Górna część marszrutu, przed wyjściem na grań, wywołuje pewne pytania. Z pięciu raportów z tego marszrutu, które są na stronie FARS:

  • Tylko pierwsi zdobywcy wybrali ścianę z dodatkowymi czterema linami szóstego lizania.
  • Wszyscy inni, w tym także my, wyszliśmy na grań wcześniej, tam gdzie i marszrut Kricuka.

To i tak zrozumiałe. Ten kawałek marszrutu jest uzasadniony tylko dla zwiększenia trudności, ale ta linia nie jest logiczną linią ruchu.

Postanowiliśmy zejść znaną nam drogą — 5B Nazarowa, w stronę LOMO. Rozpoczęliśmy o 15:30.

Do obozu wróciliśmy o 1:00 3 sierpnia, łapiąc po zejściu, które tradycyjnie zaczęło się o 18:30, silny deszcz.

Na wejście wzięliśmy ze sobą 7 l wody, w założeniu na śnieg na półkach. Na "rękawiczce" rzeczywiście był śnieg, widoczny na fotografiach, ale półki, na których nocowaliśmy, okazały się suche. Dlatego deszcz wieczorem nawet uprościł wejście, w tym planie. Ruch był wykonywany głównie jednoczesnym przemieszczaniem się, z asekuracją na poręczach, za wyjątkiem miejsc, gdzie było to niebezpieczne. W procesie wejścia był jeden upadek na parę metrów podczas ruchu z ITO. Linia ruchu po marszrucie, w zasadzie, nie wywołuje pytań ze względu na logiczność i dużą ilość starych szlamburów, za wyjątkiem wspomnianego miejsca. Schemat UIAAimg-3.jpeg

:--::--::--::--::--::--::--::--::--:
R23­–R242075VI3
R22­–R235580V­–VI42
R21­–R223085V+­–VIe551
R20­–R213085V+e31
R19­–R203085VIe431
R18­–R191585VI, A114 / 2
R17­–R184585VI, A2e-1 0M4 / 122 / 22
R15­–R163080VI, A26 / 26 / 2
R15­–R163080VI, A13 / 23 / 2
R14­–R154080VI71
R13­–R141575IV­–V1
1080VI, A2e325
R12­–R133080VI, A1-2m531
R11­–R125080VI, A13 / 12
Schemat
:--::--::--::--::--::--::--::--::--:
Odcinek
R31­–R3240 030 – 55III­–IV
R30­–R313080V+
R29­–R303560V
R28­–R292570VI
R27­–R283075VIe
R26­–R273065 - 90IV+e
R25­–R263080VI, A2
R24­–R253080VI, A2

Opis marszrutu

Marszrut zaczyna się powyżej ranklufatu, po wewnętrznym narożniku — odłupkowi z pęknięciem, z nawisającą prawą częścią. Odłupek zbiera w dół po łuku w lewo. W samym jego końcu w pięciu metrach w lewo stacja na dużych kamalotach (R1). W górę i w prawo po linii szlamburów (R2) pod okap, który jest pokonywany w miejscu przecięcia go kwarcową żyłą. Po drodze zauważono, ale nie były użyte dziury pod skaik-haki. Asekuracja uboga. Nad okapem, u podstawy wewnętrznego narożnika stacja R3. W obejście nawisu po płytach w kierunku dużego skośnego narożnika (R4–R5). Po systemie wewnętrznych narożników w górę. W kierunku następnego okapu (R6). Przechodzi się z zacięciem w lewo, następnie w prawo w następny duży wewnętrzny narożnik (R7). Dalej po narożniku i po jego lewej ścianie (R8).

Narożnik się kończy. Z lewej strony w odległości czterdziestu metrów nocleg "rękawiczka" (R9). Do kontrolnego kopca jeszcze jedna lina po płycie w górę (R10). Z lewej części półki w górę po ścianie, następnie po wewnętrznym narożniku (R11). W prawo w górę po ścianie, w kierunku okapu. Uwaga. Ściana składa się z odwarstwiającej się skały. Lepiej zająć w prawo od początku liny. Po pokonaniu okapu, do wewnętrznego narożnika (R12), który kończy się kolejnym sufitem. Stacja pod nim na szlamburach (R13). Dalej trawers na skaik-hakach 10 m, następnie w górę po ścianie (R14). Dalej po wewnętrznym narożniku na półkę (R15). Marszrut kontynuuje się w górę.

Z lewej strony w odległości 40 m półka na nocleg z kontrolnym kopcem. Tutaj my weszliśmy nieprawidłowo, dlatego R₁₆ znajduje się z dala od marszrutu, ale do R₁₇ wróciliśmy na linię. Ta stacja znajduje się w odległości 40 m powyżej R₁₅. Trzeba się poruszać po płycie z odłupami w kierunku nawisu. Dalej przez serię nawisk i okapów w lewo–w górę w kierunku wewnętrznego narożnika (R₁₈). Dalej w prawo–w górę do odłupa-kamina, po 15 m komin się wyklinowuje (R₁₉). Dalej po płycie, następnie po wewnętrznym narożniku w prawo–w górę (R₂₀). Nawisanie jest omijane z prawej strony (R₂₁). Dalej po dużym niewyraźnym wewnętrznym narożniku pod duży okap. Z jego spodniej strony wahadło w lewo. Nieco w górę i wchodzimy na półkę na nocleg (R₂₂) z trzecim kontrolnym kopcem.

Z lewej części półki po wewnętrznym narożniku w górę i po następnym dużym narożniku (R2–R3), pod duże czerwone nawisanie. Stacja R24 na dużym występie na pochyłej półce. Trawers w lewo za załamanie, następnie w górę po pęknięciu. Po 50 m wyjście na półkę (R25–R26). W opisie pierwszych zdobywców w tym miejscu jest zaznaczony zaśnieżony żleb. Teraz cały śnieg się stopił, został tylko lód w pęknięciach.

Po półkach w górę, następnie w lewo po pionowym kominie (R27). W przybliżeniu tutaj marszrut ponownie styka się z marszrutem Kricuka. Od komina w górę po wewnętrznym narożniku lub po płycie z pęknięciem bardziej na prawo, my wybraliśmy drugi wariant (R28). Jeszcze 30 m po wewnętrznym narożniku (R29).

W tym miejscu pierwsi zdobywcy poszli w prawo, w obejście dużego bastionu. Zespoły Winokurova, Ivanova, Parchaczewa, Ostanina i Szabalinа, których raporty są na stronie FARS, poszli w lewo. My również wybraliśmy lewy wariant. Po wewnętrznym narożniku na płaskowyż z miejscem na nocleg (R30). Dalej po pionowym wewnętrznym narożniku jeszcze 30 m do następnej półki (R31). A dalej po nietrudnej grani, na której jednak warto się asekurować, jeszcze 2 h 30 min do wierzchołka.

Zejście po południowej grani marszrutem 5B. Dość daleko trzeba iść, za to tylko jedenaście dulferek.

Wynik

Dobra przygotowanie i całkiem dobra pogoda pozwoliły wyprzedzić pierwotny plan o dziesięć godzin. Z dostępnych nam wiarygodnych informacji, to najszybsze przejście marszrutu, choć w rankingu mistrzostw 2015 roku za podstawę wzięto czas przejścia 28 h. Dowiedzieć się, kto i kiedy przeszedł w tym czasie, nam się nie udało.

Zdjęcia: img-4.jpeg

  1. Notatki zdjęte z drugiego kontrolnego kopca i z wierzchołkaimg-5.jpeg
  2. Początek marszrutuimg-6.jpeg
  3. Widok z R1img-7.jpeg
  4. Widok na R1img-8.jpeg
  5. Widok z R5 w górę i w dółimg-9.jpeg
  6. R6 i R8img-10.jpeg
  7. Widok z R12 w góręimg-11.jpeg
  8. Trawers na R13img-12.jpeg
  9. R17. Prowadzi Matinianimg-13.jpeg
  10. Półka na nocleg po wahadle R22img-14.jpeg
  11. R25 — najdłuższy, ale nietrudny odcinek ITO na marszrucieimg-15.jpeg
  12. Zdjęcie z wierzchołka

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz