Przejdź do treści

Bez tytułu

Paszport wejścia

  1. Klasa trawersów.

  2. Pamiro-Ałaj, pasmo Turkiestański, dorzecze rzeki Karawszyn.

  3. Szczyt 4507 m n.p.m., "1000-lecie Chrztu Rusi" Ścianą SE 6A kat. trudn. (trzecie przejście); szczyt 4300 m n.p.m. Granią NE 5A kat. trudn. (przypuszczalnie, pierwsze przejście); szczyt 4810 m n.p.m. Ścianą N 6A kat. trudn. (przypuszczalnie, pierwsze przejście).

  4. Proponowana kategoria trudności: 6B kat. trudn.

  5. Charakterystyka trasy:

    długość 4016 m, z czego podejście — 2608 m, zejście — 1498 m. średnia wysokość trawersu — 4116 m n.p.m. długość odcinków V kat. trudn. — 565 m, VI kat. trudn. — 813 m.

  6. Liczba zaklinowań:

typ zaklinowanialiczba
skalne57
zakł. stopery355
shlambury0
lodowcowe1
inne2
zakł. inne19
  1. Czas pracy drużyny: 61 godzin, z czego podejście 43 godziny, zejścia 18 godzin, 8 dni.

  2. Biwaki: leżące, siedzące, wspólne i osobne.

  3. Kierownik: Aleksandr I. Kotelnikow — MS

    Uczestnicy: Paweł W. An — MS Anatolij W. Bukriejew — MS Aleksandr A. Zaikin — KMS Władimir A. Kołabuschkin — KMS Władimir W. Sielajew — MS

    Trenerzy: Aleksandr W. Szabanow Timur Z. Kudakajew

  4. Wyruszyli na trasę 12 lipca 1992 r.

  5. Powrócili do bazy — 20 lipca 1992 r. img-0.jpeg

OGÓLNE ZDJĘCIE TRASY img-1.jpeg

PANORAMA REJONU WEJŚCIA

  1. Trasa zespołu "Odessa", 1986 r.
  2. Trasa zespołu "Gornik", Leningrad, 1988 r.
  3. Trasa zespołu "Wysota", Leningrad, 1988 r.
  4. Trasa zespołu z Dniepropietrowska, 1988 r.
  5. Trasa zespołu "Wysota" na wierzchołek 4810 m n.p.m. Ścianą W, 1989 r.
  6. Trasa zespołu "Odessa", 1989 r.
  7. Trasa zespołu "Wysota", 1991 r.
  8. Trasa zespołu z Moskwy, 1989 r.
  9. Trasa zespołu RSKAiS, Uzbekistan, 1992 r.

PROTOKÓŁ

rozprawy o wejściu dokonanym przez zespół z Republiki Uzbekistanu, startujący w ramach Mistrzostw WNP w alpinizmie w klasie trawersów na wierzchołki: 4507 m, "1000-lecie Chrztu Rusi" Ścianą SE 6A kat. trudn. (trzecie przejście); szczyt 4300 m n.p.m. Granią NE 5A kat. trudn. (przypuszczalnie, pierwsze przejście); szczyt 4810 m n.p.m. Ścianą N 6A kat. trudn. (przypuszczalnie, pierwsze przejście). Kategoria trudności całego trawersu, dokonanego przez zespół od 12 do 19 lipca 1992 r. — 6B kat. trudn. (przypuszczalnie).

Skład zespołu

Aleksandr I. KotelnikowMSkierownik
Paweł W. AnMSuczestnik
Anatolij W. BukriejewMS--//--
Aleksandr A. ZaikinKMS--//--
Władimir A. KołabuschkinKMS--//--
Władimir W. SielajewMS--//--

Rozprawę prowadzi wydający Timur Z. Kudakajew. Obecni: kierownik zbiórki Oleg E. Grigorjew, naczelnik oddziału ratunkowego Nikołaj M. Sołowcow, członkowie oddziału ratunkowego i uczestnicy zbiórki.

Przemówienia

Aleksandr I. Kotelnikow. Temu wejściu towarzyszyła gruntowna praca przygotowawcza. Ten rejon jest technicznie najtrudniejszym w WNP: pionowe ściany o długości około kilometra, mnóstwo długich odcinków najwyższej kategorii trudności, brak wody na trasie i niestabilne warunki klimatyczne.

Dobrze zapoznawszy się z trasą teoretycznie i wizualnie, zespół doszedł do wniosku, że może przejść trasę w ciągu 7 dni roboczych. Ale biorąc pod uwagę nagłe zmiany warunków pogodowych, byli przygotowani na 9–10 dni.

Plan taktyczny wyglądał następująco:

12 lipca — wyjście z bazy, podejście pod trasę, praca na trasie aż do półki, gdzie znajdował się drugi biwak zespołu Ginzburga. Jako pierwsza pracuje dwójka: Władimir Kołabuschkin – Aleksandr Kotelnikow.

13 lipca — wejście na 4. biwak Ginzburga i dalsza obróbka trasy przez występ skalny aż do karnisza. Obróbka była konieczna, ponieważ wyżej nie było miejsc na biwak. Jako pierwsza pracuje dwójka: Aleksandr Kotelnikow – Anatolij Bukriejew.

14 lipca — wyjście na wierzchołek "1000-lecie Chrztu Rusi". Jako pierwsza pracuje dwójka: Paweł An – Władimir Sielajew. 15 lipca — schodzenie na przełęcz między szczytem 4507 m a szczytem 4300 m po trasie 5B kat. trudn. 16 lipca — wejście na wierzchołek 4300 m i zejście na przełęcz między 4300 m a 4810 m. Jako pierwsza pracuje dwójka: Władimir Sielajew – Paweł An. 17 lipca — wejście na wierzchołek 4810 m. Jako pierwsza pracuje dwójka: Aleksandr Zaikin – Anatolij Bukriejew. 18 lipca — zejście do bazy. 19–20 lipca — dni rezerwowe.

Plan taktyczny został praktycznie wykonany podczas wejścia. Zmianę przyniosła tylko niepogoda, którą musieli przeczekać po zejściu z wierzchołka "1000-lecie Chrztu Rusi". Deszcz i śnieg padały nieprzerwanie przez ponad dwie doby: od popołudnia 14 lipca do wieczora 16 lipca.

I dzień — 12 lipca. Zespół wyszedł z bazy o 5:00. Podejście pod ścianę zajęło 8 godzin i 30 minut, ponieważ na trasie znajdowały się odcinki skalne IV–V kat. trudn. o łącznej długości około 200 m. O 14:00 rozpoczęli pracę na ścianie. Teren w tym dniu składał się z wygładzonych skał z kilkoma występami, wewnętrznymi załamaniami. Tego dnia przeszli 200 m i obrobili ponad biwakiem 130 m trasy. Wybudowali platformę. Biwak wygodny, leżący, była woda.

II dzień — 13 lipca. O 7:30 rozpoczęli pracę na trasie. Przeszli przez uprzednio zawieszone liny i dalej słabo zaznaczoną granią, której nachylenie miejscami dochodziło do 90°. Wyszli na miejsce biwaku. Dwójka kontynuowała pracę dalej, a pozostali przygotowali platformę. Dalsza trasa to pionowa ściana przechodząca w wystający komin. Teren ograniczony. Wspinaczka najwyższej kategorii trudności — ITO, skalne stopery. Do wieczora obrobili ponad biwakiem 100 m.

III dzień — 14 lipca. Rozpoczęli o 7:00, przeszli przez poręczowe liny. Jako pierwszy pracował Paweł An. Po dwóch "szóstkach" teren stał się łagodniejszy i o 10:00 wyszli na wierzchołek. Nie zatrzymywali się długo, pogoda się psuła. Na zejściu, po pierwszych linach, zaczął padać deszcz. Zejście było trudne, ostrą granią (trasa 5B kat. trudn.) z przejściem przez grań. Oprócz mokrych skał, zejście było utrudnione przez mgłę. Zeszli na przełęcz o 19:00, przemoczeni. Biwak siedzący.

IV dzień — 15 lipca. Deszcz nie ustawał. Postanowili zejść niżej. Dwie liny niżej przełęczy była duża osypiskowa półka. Wybudowali wygodną platformę, rozstawili namiot. Siedzieli, czekając na poprawę pogody. Od wieczora zaczął padać śnieg i padał aż do rana.

V dzień — 16 lipca. Deszcz trwał dalej. Próba pracy, ale skały pokryte mokrym porostem w ogóle nie trzymały. Do tego były jeszcze zasypane śniegiem. Trzeba było wrócić i czekać. Pod wieczór deszcz ustał. A w nocy widać było gwiazdy.

VI dzień — 17 lipca. Rozpoczęli o 7:00. Trasa, choć prostsza niż na "1000-lecie Chrztu Rusi", ale skały były omszałe i mokre. Wspinaczka była trudna. Z wschodem słońca śnieg zaczął topnieć i trzeba było wybierać drogę między strumieniami, a miejscami nawet przez wodę. Jako pierwszy pracował Władimir Sielajew, dość szybko i niezawodnie. O 14:00 byli na wierzchołku. Nie było tam turysty, ponieważ to było pierwsze wejście. Wybudowali swój. O 17:00 zeszli na przełęcz. Byli bardzo zmęczeni i postanowili nie pracować dalej, tym bardziej, że wszystkie rzeczy były mokre. Budowali platformę, susząc się.

VII dzień — 18 lipca. Rozpoczęli jak zwykle o 7:00. Początek lewej przełęczy o jakieś 100 m. Przez skały VI–V kat. trudn. podeszli pod duży 200-metrowy odłam. Jako pierwszy pracowała dwójka: Aleksandr Kotelnikow – Władimir Kołabuschkin. Wspinano się głównie w rozporze. Odłam kończył się karniszem, który przeszli w prawej części. Wspinaczka V–VI kat. trudn. Wyprowadziła na niewielką grań, gdzie była możliwość zorganizowania biwaku. Postanowili stanąć na biwak, ponieważ dalej nie widzieli miejsc na nocleg, przygotowali platformę. Dwójka pracowała dalej. Trasa to wygładzone ściany z pęknięciami. Miejscami trzeba było używać ITO.

VIII dzień — 19 lipca. Tym razem wyszli o 6:00. Chcieli przejść trasę i zejść w dół. Jako pierwszy pracował Aleksandr Zaikin. Przeszedł trudne odcinki bardzo pewnie. O 15:00 wyszli na wierzchołek. Pół godziny odpoczynku i zejście w stronę wierzchołka Lomo (4750 m n.p.m.). 15 zjazdów i już o zmierzchu byli na przełęczy. Platforma wygodna, leżąca.

Rano 20 lipca zebrali się i bez pośpiechu rozpoczęli zejście do bazy. O 14:00 byli w bazie.

W ten sposób, w zasadzie, przeszli trasę prawie tak, jak planowali. Przeszła trasa reprezentuje sobą dużą ilość bardzo trudnych odcinków; logiczna, interesująca, bezpieczna, najwyższej kategorii trudności, na którą składały się:

  • Trzecie przejście trasy Ginzburga na "1000-lecie Chrztu Rusi" 6A kat. trudn.
  • Pierwsze wejście na wierzchołek 4300 m po trasie 5A kat. trudn. (przypuszczalnie), choć po niepogodzie okazało się trudniejsze od tras 5B kat. trudn.
  • Pierwsze wejście na wierzchołek 4810 m Ścianą N 6A kat. trudn. (przypuszczalnie).

Wszyscy uczestnicy zespołu spisali się z pozytywnej strony. Niezawodnie i szybko pracowali na trasie, klimat psychiczny w grupie był na wysokości, co jest bardzo ważne dla tak trudnego i długiego wejścia. Taka drużyna jest w stanie przejść techniczne trasy każdej kategorii trudności.

Anatolij Bukriejew. Trasa jest rzeczywiście bardzo poważna, zróżnicowana pod względem technik technicznych. Nachylenie i trudność wymagały pracy na podwójnej linie, co robili przez całą trasę. Trasa była dodatkowo skomplikowana tym, że woda na ścianie występuje bardzo rzadko i w małej ilości. Przy planowaniu taktyki braliśmy to pod uwagę, dlatego magazynowaliśmy wodę z wyprzedzeniem. Trasa okazała się bardzo interesująca, logiczna, bezpieczna. Ja już nie pierwszy raz jestem w tym rejonie, choć trawersów takiej trudności nie przechodziłem, mogę porównać ją do trasy Timofiejewa 6B na A-san, ale długość trudnych odcinków jest tu dwa razy większa. Dodatkowo — jeszcze trudne zejścia z wierzchołków. Pracą zespołu jestem zadowolony i od wejścia otrzymałem ogromną przyjemność.

Paweł An. Chcę zauważyć, że zespół zaczął przygotowania do wejścia wystarczająco dawno. W procesie treningów zostało wypracowane współdziałanie i "oblatane" różne schematy taktyczne wejścia w zależności od warunków pogodowych i trudności trasy. Wszyscy uczestnicy dobrze znali swoje obowiązki i wyraźnie je realizowali. Obciążenie uczestników na trasie było równomierne, każdy z uczestników pracował jako pierwszy i ostatni. Poważne podejście wszystkich uczestników pozwoliło zespołowi przejść trasę w dobrym stylu i, co najważniejsze, bezpiecznie, z dużym zapasem sił i wytrzymałości. Kolektyw był przyjemny, przyjazny, uważny, czyli taki, jaki powinien być dla przejścia tras najwyższej kategorii. Dlatego cel został osiągnięty. Jak i poprzednio występujący, uważam, że trasa odpowiada najwyższej kategorii.

Władimir Sielajew. Dołączam się do charakterystyki technicznej trasy, podanej przez poprzednio występujących; trasa interesująca, trudna. Chcę zauważyć, że przygotowania do wejścia były staranne, dlatego każdy mógł i pracował w dobrym tempie na dowolnym miejscu w grupie, czyli była pełna wymienność bez uszczerbku na szybkości. Wszystkie punkty ubezpieczenia były organizowane fachowo i niezawodnie, pomimo że pod koniec wejścia byliśmy już trochę zmęczeni. Trasa nie pozwala na rozluźnienie na całej długości, jest wystarczająco stroma, dlatego większość stacji była wiszących. Ale pomimo wszystkich trudności, w zespole utrzymywał się dobry nastrój i pełne zrozumienie.

Aleksandr Zaikin. Szybkie przejście trasy w dużym stopniu ułatwił właściwy dobór sprzętu zarówno krajowego, jak i zagranicznego: były to friendy najnowszych modeli, regulowane zakł. urządzenia "PIRIN", liny firmy "MAMMUT" — bardzo elastyczne i mocne, klipsy, lekkie tytanowe i aluminiowe karabinki i szeroki asortyment haków. Dobry dobór produktów żywnościowych, bardzo lekkich i wysokokalorycznych. Dlatego plecaki przy wyjściu nie były zbyt ciężkie, co pozwoliło przejść w dobrym tempie.

Władimir Kołabuschkin. Chcę zauważyć wysoką techniczną i fizyczną przygotowanie zespołu. Absolutnie wszyscy uczestnicy mogą dobrze pracować jako pierwsi. Byli przygotowani do wejścia na ścianę. Dla wygody ubezpieczenia używana była lekka platforma. Sprzętu było wystarczająco i w takim asortymencie, że pozwalało bez problemów organizować punkty ubezpieczenia. Trasa jest dobra, ponieważ jest wspinaczkowa i nie ma pracy z shlamburami. Stromo do granic możliwości, ale da się wspinać. Miejscami trzeba było pracować pierwszemu na skalnych stopery. Uważam, że ta trasa jest trasą najwyższej kategorii trudności, czyli 6B katli trudn.

Nikołaj M. Sołowcow. Jak wpłynęła dwudniowa niepogoda na klimat psychiczny w zespole?

Aleksandr Kotelnikow. Jak już zostało powiedziane, zespół okazał się moralnie silny. Spokojnie przeczekali niepogodę. Takie trasy w niepogodę nie są chodzones. Produktów i benzyny było wystarczająco, więc nie było powodów do niepokoju.

Oleg Grigorjew. Jak było z wodą na trasie?

Anatolij Bukriejew. Problemy z wodą powstają tylko przy wejściu na "1000-lecie Chrztu Rusi". Ale można tak zaplanować to wejście, że one znikają. Na naszych biwakach była woda.

Nikołaj M. Sołowcow. Ile punktów ubezpieczenia zostało zorganizowanych na trasie?

Aleksandr Kotelnikow. Około 450 punktów ubezpieczenia. To głównie zakladki, stopery. Stosunek zakladek do haków to w przybliżeniu 7:1.

Timur Kudakajew. Jaką długość ma trasa?

Paweł An. V kat. trudn. — około 600 m. VI kat. trudn. — 800 m.

Oleg Grigorjew. Ile godzin chodu zajęło wejście?

Aleksandr Kotelnikow. Praca w górę zajęła 43 godziny, zejścia — 18 godzin.

Wniosek wydającego Timura Z. Kudakajewa: Zespół bardzo poważnie przygotowywał się do wejścia i pomyślnie je ukończył. Trasa została przebyta fachowo, w dobrym stylu. Wszyscy uczestnicy okazali się przygotowani do trudnych, długich wejść na ścianę. Kierownictwo zespołu było fachowe. Wejście zostało dokonane zgodnie z "Zasadami" i regulaminem zawodów w alpinizmie. Kierownictwo i uczestnictwo zostaje zaliczone. Trasa jest rekomendowana do zaliczenia w Mistrzostwach WNP w klasie trawersów.

Wydający sekretarz — sędzia Timur Z. Kudakajew, U.N. Baskakowa

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz