Paszport
- Klasa skalna.
- Pasmo turkestańskie, dolina Karawszyn.
- P. Asan pn.-wsch. ściana (metoda Timofiejewa).
- 6B kat. trud.
- Przewyższenie 750 m, długość 1225 m.
Długość odcinków:
- VІ–475 m
- У–190 m
- ІУ–130 m
- R2–R3–400 m
Średnie nachylenie zasadniczej części (od początku skalnej "naszlepki" do grani) 78°.
- Użycie wcześniej wbitych haków — 19 szt.
- Godzin marszowych zespołu 24 h 13 min, dni — 4.
- Nocy: 1 — dobra w nieud. po obróbce; 2 — 5 osób siedząc na półce, 1 w hamaku; 3 — siedząc na półce; 4 — na wierzchołku, na platformie.
- Kierownik: Grigoriew O. E. — KMS.
Uczestnicy:
- Dijarow B. K. — KMS
- Buzłow A. G. — KMS
- Bukriejew W. W. — KMS
- Bojcow K. A. — KMS
- Bałmagambietow Ch. — KMS
- Trener: Szabanow A. W. — ZTR UzSSR.
- Wyjście na trasę: 8 lipca 1991 r. Wierzchołek: 11 lipca 1991 r. Powrót: 12 lipca 1991 r.
- Organizacja: Goskomsport UzSSR.
Działania taktyczne zespołu
Działania taktyczne zespołu prowadzone były zgodnie z planem taktycznym. W związku z silną niepogodą przemieszczanie się po trasie odbywało się według drugiego wariantu (plan taktyczny załączony). Organizacja ruchu wiązek, ich współdziałanie i zmiana prowadzących odbywały się w pełnej zgodzie z planem taktycznym. Dla szybkiego przejścia trasy zastosowano liny długości 50 m. Dla zapewnienia bezpieczeństwa pracy pierwszego na trudnych odcinkach zastosowano poruszanie się na podwójnej linie, obie (1) UIAA. Nowoczesny sprzęt wspinaczkowy zachodnich wzorów: friendy, stopery, jumar, młotki, obuwie skalne zapewniał podwyższoną niezawodność i bezpieczeństwo przejścia trasy. Na odpowiedzialnych miejscach stosowano wspinaczkę na skyhookach. Ubezpieczenie pierwszego na punkcie odbywało się przez podkładkę Stichta. Pierwszy podczas przechodzenia całej trasy używał amortyzatora. Ostatni w grupie poruszał się po poręczach z górnym ubezpieczeniem. Tryb ruchu zespołu w ciągu dnia — ciągły; dla wyżywienia uczestników stosowano indywidualne pakiety z wysokokalorycznymi produktami.
Pierwsza nocleg była zorganizowana na niewielkiej półce w namiocie pod karnizem, co zapewniało jego bezpieczeństwo. Druga nocleg również w namiocie pod karnizem. Na całej długości trasy istniał problem z wodą.
Podczas przechodzenia problematycznych odcinków trasy musiano doprecyzowywać ścieżki przemieszczania się przez radio z obserwatorami i na te odcinki był zaplanowany zapas czasu.
Trasa była przebyta z dostatecznym zapasem wytrzymałości. Organizacja noclegów rozpoczynała się za dnia, co pozwoliło na jakościową organizację odpoczynku i przygotowań do marszu na następny dzień.
Wszystkie odcinki trasy były pokonywane niezawodnie, z niezbędnym zapewnieniem bezpieczeństwa wszystkich uczestników zespołu.
Połączony oddział ratunkowy wraz z lekarzem znajdował się w pełnej "bojowej" gotowości. Radiostacja obserwacyjna była stale na odbiorze. Radiołączność z zespołem odbywała się według harmonogramu.
Opis trasy po odcinkach
8 lipca 1991 r.
Uważnie sprawdzając sprzęt i zestaw żywieniowy, wychodzimy z bazy wczesnym rankiem. Po 2 godzinach znajdowaliśmy się pod trasą. Pozostawiwszy część sprzętu, wychodzimy na obróbkę o 9 godz. 20 min. Wiązka Grigoriew — Bojcow rozpoczyna obróbkę pierwszych lin po skale w postaci gigantycznej "naszlepki". Pierwsza lina zrobiła wrażenie, że trasa jest niezwykle trudna. Odcinek R1–R2 reprezentuje skałę w postaci "szpuli" — trudne techniczne wspinanie z krańcowo ograniczonymi chwytami; dla asekuracji używano wcześniej pozostawione haki poprzednich zdobywców. Około godziny następuje zmiana, do przodu wychodzi wiązka Dijarow — Buzłow. Pracują na jednym z trudnych miejsc R4. Delikatne wspinanie na tarciu i praca z użyciem "niebieskich skrzydeł" (skyhooków). Kilka lżej czyni przemieszczanie się pozostawione przez poprzednie zespoły haki. Po niewielkim trawersie w lewo rozpoczyna się wewnętrzny narożnik, który prowadzi do pierwszego kluczowego odcinka trasy — jest to wahadło, prowadzący do szczeliny. Stamtąd przemieszczanie się ściśle do góry na ITO; niezbędne są bardzo duże friendy (my je przygotowaliśmy jeszcze zimą, akt załączony), stopery. Dalej idzie poważny karniz, spod którego lała się woda, miejscami skały były pokryte cienką warstwą lodu. Podczas jego przechodzenia niezbędna jest umiejętna praca na ITO, również podczas przechodzenia używano dużych friendów, stoperów. O 14:48 skończyliśmy obróbkę i wszyscy zeszli w dół do namiotu.
9 lipca 1991 r.
Całą noc aż do rana padał deszcz, skały były mokre, liny pozostawione na ścianie stały się ciężkie i niewygodne. O 8:30 wyszliśmy na trasę po obrobionym odcinku. Bez przeszkód dotarliśmy do odcinka R8, gdzie wczoraj skończyliśmy obróbkę. Odcinek R9 daje początek jeszcze większej szczeliny, lecz w odróżnieniu od poprzedniej tutaj potrzebne są różne co do rozmiarów friendy i inne elementy zakładkowe, odcinek R11–R14. Na przedzie pracuje wiązka Dijarow — Grigoriew. Jak się okazało (poprzedniego dnia), my nie doszliśmy do K.T. i noclegu 15 m. O 9:30 wyszliśmy na półkę, gdzie mieści się K.T. Nasz marsz został przerwany w związku z silnymi opadami, co zmusiło zespół do przerwania pracy i przedsięwzięcia kroków w celu rozbicia namiotu. To u nas zajęło dużo czasu i sił, jako że wszyscy znajdowali się na pionowej ścianie. Pierwszej wiązce wypadło zjechać na półkę. Za czasu niepogody u nas dosłownie wszystko przemokło, lecz optymizmu nie stracono. O 15:00 wznowiliśmy pracę, wiązka Buzłow — Bojcow pracuje na odcinkach R15–R17. Cechą szczególną tego odcinka jest duża szczelina, cała zalana wodą (skutek silnej niepogody), co zapewniało ciężkie, niebezpieczne wspinanie, trudności z punktami asekuracji. Tutaj były użyte skrzynki i kliny. O 17:00 stanęliśmy na nocleg.
10 lipca 1991 r.
Na trasę wyszliśmy o 11:40 z powodu tego, że wszystko było mokre — rezultat niepogody; trzeba było doprowadzić się do porządku, wysuszyć się, co zajęło dużo czasu. O 12:30 przeszliśmy 2 K.T. Na przedzie pracuje wiązka Dijarow — Buzłow; przez nich zostały pokonane najodpowiedzialniejsze odcinki (zdaniem naszym). Wewnętrzny narożnik cały mokry, przechodzi się na ITO, w większości przypadków na stoperach i friendach. Niepogoda zmusiła nas do zaprzestania marszu o 16:45. Nocleg był normalny, lecz nie było wody, aby przygotować posiłek i zagotować herbatę.
11 lipca 1991 r.
Pracę rozpoczęliśmy o 9:15. Na odcinku R20 wiązka Buzłow — Dijarow, po przepracowaniu 3 lin, wyszła spod gigantycznego karniza. Karniz reprezentuje nagromadzenie ogromnych kamieni, lecz stabilnie monolitnych. Na początku pod całym karnizem idzie krańcowo trudny trawers, wymagający perfekcyjnej przygotowania skalnego; dojście do dużej szczeliny, ściśle do góry 10 m i wyjście na bardziej łagodną ścianę, a dalej 10 m — punkt asekuracji. Dobrze idą duże friendy i stopery. Trzeba było dostatecznie się natrudzić nad jego pokonywaniem. Dalej na trasie specjalnych trudności, jak były wcześniej na trasie, nie spotkano. O 16:00 wyszliśmy na grań. O 17:15 cały zespół w komplecie wyszedł na wierzchołek Asan.
W związku z tym, że nikt z grupy wcześniej nie schodził z w. Asan, i wiedząc o jego trudnym zejściu, tylko na podstawie rekomendacji zdecydowaliśmy się na nocleg, aby o świcie rozpocząć schodzenie, zachowując środki bezpieczeństwa.

www.alp-federation.ru ↗ WEJŚCIE PO PORĘCZACH, ODCINEK R3–R8.


Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz