I. Klasa wysokościowo-techniczna

  1. Pamiro-Ałaj, pasmo Turkiestańskie
  2. Pik Sabah, 5300 m, po Północnej ścianie
  3. Proponowana 6 kat. trud., pierwsze przejście
  4. Przewyższenie: 1500 m, długość 2120 m

Długość odcinków 5–6 kat. trud. — 1250 m

Średnie nachylenie części ściennej trasy (3800–5200 m) — 69°

Odcinki o nachyleniu:

  • 85° — 4130–4360 m, 4420–4470 m (6 kat. trud.)
  • 80° — 4360–4420 m, 4760–4870 m
  • 75° — 5040–5140 m
  1. Wbite haki:

skałkowe — 200, 103

dylowe — 12, 8

zakładki — 138, 80

lodowe — 84 (9)

  1. Godzin marszowych zespołu 108 i dni 8
  2. Biwaki:
    • 1 — dwóch w hamakach;
    • 2 — dwóch w hamakach, sześciu — siedząc;
    • 3 — leżący, czterech w namiocie, czterech na półkach w różnych miejscach;
    • 4 — czterech siedzących w namiocie, czterech siedzących na półce;
    • 5 — siedzący, czterech w namiocie, czterech na półkach;
    • 6 — czterech leżących w namiocie, czterech siedzących.
  3. Kierownik: Baszkirów Władimir Leonidowicz, MS
    • Uczestnicy:
      • Kołomyjcew Władimir Gieorgijewicz, MS
      • Ełagin Wasyl Ihorowicz, MS
      • Ginzburg Siergiej Aleksandrowicz, KMS
      • Kliniecki Jewgienij Fiodorowicz, KMS
      • Korotiejew Władimir Konstantinowicz, KMS
      • Michajłow Siergiej Władimirowicz, KMS
      • Chochłow Jurij Władimirowicz, KMS
  4. Trener: Grebenszczikow Igor Jewgienjewicz, MS
  5. Wyjście na trasę: 4 sierpnia 1985 r.
    • Wierzchołek — 11 sierpnia 1985 r.
    • Powrót — 12 sierpnia 1985 r.
  6. Organizacja — Komitet ds. Kultury Fizycznej i Sportu m. Moskwy

Pik Sabah, 5300 m

img-0.jpeg

Ogólne zdjęcie wierzchołka

  • trasa zespołu z m. Nowosybirska
  • trasa zespołu

Zrobione 6 sierpnia 1985 r. o 15:00, obiektyw „Mir-1”, F=37 mm, D=2 km, T. Nr 1, H=4500 m.

Działania taktyczne zespołu

4 sierpnia. O 6:00 para Ełagin — Korotiejew wyszła na przetarcie. Do 14:00 został pokonany lód i dwie liny skał „trójkąta” (odcinki R0–R1, R1–R2, R2–R3). Zastąpiła ich para Baszkirów — Ginzburg, która do 21:00 zawiesiła jeszcze 60 m poręczowych pod okapami (R3–R4 i początek R4–R5). Po 17:00 na tych odcinkach praktycznie wszędzie płynęła woda, co znacznie spowolniło tempo pracy.

5 sierpnia. Para Kołomyjcew — Chochłow kontynuowała przetarcie. O 11:00 pogoda gwałtownie się pogorszyła. Zaczął padać intensywny śnieg, po ścianie popłynęły strumienie wody. Tempo przemieszczania się gwałtownie zmalało, i do 22:00 zostało pokonane 40 m bardzo trudnych skał. Para wyszła na pochyłą płytę powyżej okapów, gdzie planowany był biwak nr 1. W warunkach niepogody do przemieszczania się po wygładzonych, zalewanych wodą płytach para używała skychaków i haków dylowych. Z powodu niepogody postanowiono nie ruszać całym zespołem na trasę 5 sierpnia, a przetarciem mieli się zająć 6 sierpnia od rana.

6 sierpnia. Rano cały zespół zaczął podchodzić po zawieszonych linach, wyrzucił dolne liny, a Kołomyjcew — Chochłow kontynuowali przetarcie i do zmiany o 14:00 pokonali jeszcze 30 m na ITO. Zastąpiła ich para Kliniecki — Michajłow, która do 22:00 zawiesiła około 4 lin.

7 sierpnia. Podczas gdy zespół podchodził po zawieszonych poprzedniego dnia linach, para Ełagin — Korotiejew zawiesiła jeszcze 1,5 liny po lodzie i wyszła na górę „trójkąta” do miejsca biwaku nr 2. Podczas organizowania biwaku przez pozostałą część zespołu Ełagin — Korotiejew zawiesili jeszcze 5 lin po lodzie „noża”, a zastępująca ich para Baszkirów — Ginzburg — jeszcze 2,5 liny w dolnej części pierwszego bastionu.

8 sierpnia. Para Kołomyjcew — Chochłow wyszła na przetarcie wewnętrznego kąta pierwszego bastionu i do 17:00 pokonała 2 liny, używając skychaków. Zastępująca ich para Kliniecki — Michajłow do 22:00 pokonała jeszcze 1,5 liny i zeszła na miejsce biwaku nr 3.

9 sierpnia. Na przetarcie górnej części pierwszego bastionu wyszła para Ełagin — Korotiejew. Przed południem pogoda zaczęła się psuć, trasę zasnuła mgła, zaczął padać intensywny śnieg. Mimo to zespół kontynuował przemieszczanie się po stokach lodowych i do 20:00 przy widoczności nieprzekraczającej 30 m udało się jednak dostać do miejsca biwaku nr 4, gdzie zorganizowano biwak siedzący i częściowo wysuszono zmoczone ubrania.

10 sierpnia. Rano zimno. Termometr wskazał −7°. Zmoknięte poprzedniego dnia liny zmarzły, poza dwiema, które zdołano trochę wysuszyć. O 8:00 para Baszkirów — Ginzburg rozpoczęła przetarcie drugiego bastionu. Skały były niemal w całości zalane naniesionym lodem. Ruch był możliwy tylko w rakach. Do 15:00 zostało zawieszonych 3,5 liny.

Wtedy naprzód wyszli Korotiejew — Michajłow i kontynuowali przetarcie wyjścia na grań po wewnętrznym kącie. W tym czasie:

  • widoczność spadła do 20 m;
  • zaczął padać śnieg.

Podchodząca od dołu po zawieszonych linach grupa zaczęła robić biwak na śnieżno-lodowym „grzybie” trzy liny poniżej grani. W warunkach braku widoczności pierwsza para zawiesiła liny aż do grani dopiero o 22:00 i zeszła do przygotowanego siedzącego biwaku nr 5.

11 sierpnia. Rano znów bardzo zimno — −10°C. Para Kołomyjcew — Chochłow wyszła o 7:00 w celu zawieszenia lin po grańowych „żandarmach”. W tym czasie cała grupa podchodziła na grań. Wiał bardzo silny zimny wiatr. Widać było, jak z południa nadciąga ogromny front chmur, i przed południem cała grań była już zachmurzone. Do 14:00 po grani zostało zawieszonych 5 lin, z czego 3–5 kat. trud. W tym czasie zaczęła się burza. Zespół zatrzymał się pod ostrym „żandarmem”, który stanowił ochronę przed wyładowaniami, i do 16:00 oczekiwał na zakończenie burzy. Naprzód weszła para Kliniecki — Michajłow, która zawiesiła jeszcze 2 liny po skale 4–5 kat. trud. i weszła na łagodną grań 2 kat. trud., po której cała grupa weszła na wierzchołek. Godzina 20:00, zespół spieszył się, aby zbiec o kilka lin niżej. Tu nocleg.

12 sierpnia. Rano termometr pokazał −15°C. Zespół zszedł metodą dülfera na południową grań i o 12:00 osiągnął stromy lód, po którym zszedł do grani osypiskowej i, ją pokonując, znalazł się w północnym cyrku Sabah.

W ten sposób zespół, biorąc pod uwagę obecność dnia rezerwowego na niepogodę, zmieścił się w czasie w plan taktyczny, osiągając wierzchołek ósmego dnia. Nie było żadnych odstępstw od planowanej linii trasy. Biwaki były zorganizowane w wyznaczonych miejscach, z wyjątkiem szóstego noclegu, który został zorganizowany trzy liny poniżej planowanego miejsca z powodu braku widoczności tego dnia.

Jak zakładano w planie taktycznym, na trasie została wdrożona zmianowa praca par, w wyniku której każdy z uczestników pracował jako pierwszy. Przy planowaniu kolejności par brano pod uwagę ich skłonność do przechodzenia danego rodzaju terenu i ich stan fizyczny.

W trakcie wspinaczki zostały wdrożone wszystkie przewidziane w planie taktycznym środki bezpieczeństwa. Nie było wypadków i kontuzji.

Głównym problemem trasy okazało się pokonanie wygładzonych stromych ścian, często zalanymi naniesionym lodem. Problem ten został rozwiązany przez racjonalne przeplatanie się swobodnego wspinania i użycia ITO na:

  • hakach,
  • zakładkach,
  • friendach,
  • skychakach,
  • hakach dylowych,
  • śrubach lodowych.

Pomimo bardzo złej pogody zespół nie przerwał ruchu i zrealizował plan taktyczny. Podczas wspinaczki regularnie (3 razy dziennie) utrzymywano łączność z obserwatorami za pomocą radia „Karat”. Ciągle utrzymywano łączność wewnątrzgrupową za pomocą radia „Witalka”.img-1.jpeg

PROFIL ŚCIANY PRAWEJ Zrobione 3 sierpnia 1985 r. o 16:30, obiektyw I-6ILZ, F=50 mm, D=1 km, T. Nr 2, H=4200 m.img-2.jpeg

PROFIL ŚCIANY LEWEJ Zrobione 7 sierpnia 1985 r. o 15:30, obiektyw „I-6ILZ”, F=50 mm, D=2,5 km, T. Nr 3, H=3800 m. img-3.jpeg img-4.jpeg

img-5.jpeg

img-6.jpeg img-7.jpeg

Odcinek R0–R1. Skłon lodowy z twardym łamiącym się soczewkami lodu. Odcinek R1–R2. Bardzo zniszczone skały. Odcinek bezpieczniej jest przejść rano, kiedy pojedyncze kamienie są zmarznięte. Odcinek R2–R3. Wewnętrzny kąt o stopniowo zwiększającej się stromiźnie, dochodzącym w górnej części do 90°. Na końcu odcinka — mały półeczek, na którym może stanąć jeden człowiek. Odcinek R3–R4. Od półeczki w prawo-w górę przez gładką płytę — wyjście na prawą ścianę wewnętrznego kąta. We wnętrznym kącie utkwiły ogromne pojedyncze kamienie. Po prawej ścianie wewnętrznego kąta w górę 20–25 m do odłupania. Dalej w lewo-w górę po odłupaniu — wyjście na niewielki zwałowany kamieniami placyk pod okapami. W drugiej połowie dnia na placyk obficie płynie woda. Odcinek R4–R5. Po pionowym gładkim 5-metrowym czole — wyjście w lewo-w górę do wewnętrznego monolitowego kąta ze szczeliną. Po kącie w górę przez niewielki okap. Szczelina miejscami jest ślepa. Praktycznie wszędzie używa się ITO. Na końcu odcinka — przewieszenie, które przechodzi się za pomocą dużych zakładek. Dalej — wyjście na pochyłą (do 30°) płytę. Tu — miejsce noclegu nr 1. Odcinek R5–R6. Od noclegu w górę-w prawo po ślepej szczelinie — wyjście do wewnętrznego kąta (odłupujące się płyty!). Dalej przejście po szczelinach na prawą stronę kąta i po nim — podjazd w górę. Przeplatanie się swobodnego wspinania i ITO. Odcinek R6–R7. Po rozczłonkowanym skalnym reliefie w prawo od ogromnych rdzawych pionowych skał — wyjście pod wewnętrzny kąt. Odcinek R7–R8. Wewnętrzny kąt z prawej strony jest ograniczony gładką szarą ścianą. Po nim w górę, miejscami z użyciem ITO, do niewielkiej półki. Dalej w górę po mokrej szczelinie — wyjście na dużą pochyłą płytę ze śniegiem. Odcinek R8–R9. Po lodzie i śniegu, leżącym na płycie, — trawers w lewo. Ubezpieczenie za skały. Wyjście na skłon lodowy. Tu, na granicy skał i lodu, — nocleg nr 2. Odcinek R9–R10. Skłon lodowy z twardym lodem. Odcinek R10–R11. Przecięcie stromego lodowego żlebu i wyjście do zniszczonych skał. Odcinek R11–R12. Podjazd po płycie prosto w górę pod pionową ściankę. Swobodne wspinanie. Odcinek R12–R13. Przecięcie wąskiego lodowego żlebu w prawo i po zlodowaciałych skałach — wyjście na niewielką półkę. Miejsce noclegu nr 3. Odcinek R13–R14. Podjazd w górę-w prawo po niewyraźnie zaznaczonej zniszczonej szczelinie, prowadzącej do początku dużego wewnętrznego kąta pierwszego skalnego bastionu. Odcinek R14–R15. Wejście do wewnętrznego kąta przez 3-metrowy okap ze szczeliną. W kącie — szeroka szczelina z lodem. Używając tej szczeliny i prawej strony kąta, 30 m w górę — na niewielki półeczek. Niemal wszystko przechodzi się z użyciem ITO na zakładkach, friendachmentach i hamlach. Z półeczki 20 m w górę po wewnętrznym kącie — pod 5-metrowe przewieszenie z szeroką szczeliną, zalaną lodem. Dalej — wyjście na półkę z „żywymi” kamieniami. Stąd wewnętrzny kąt zaczyna się wypłaszczać. W górę po wewnętrznym kącie, używając jego lewej ściany, jeszcze 90 m. Wyjście ku skłonom lodowym pod drugim skalnym bastionem (na odcinku dużo „żywych” bloków i płyt). Odcinek R15–R16. Po ściankach i żlebach lodowych — ruch najpierw w lewo-w górę, następnie w prawo-w górę — pod podstawę drugiego skalnego bastionu. Na niewielkiej wyrubanej w lodzie platformie — siedzący nocleg nr 4. Odcinek R16–R17. Po pionowej, zalanej naniesionym lodem szczelinie — prosto w górę 30 m do wypłycenia. Dalej — pod zalane lodem skalne płyty i po nich — wyjście na zniszczone skały pod wewnętrznym kątem, wiodącym na grań. Tu, na wyrubanej w śnieżno-lodowym „grzybie” platformie, — nocleg nr 5. Odcinek R17–R18. Po wewnętrznym kącie z przewieszającymi się blokami i dalej — po niemal pionowym 20-metrowym żlebie z bardzo twardym naniesionym lodem — wyjście do wypełnionego lodem karu. Odcinek R18–R19. Po pionowej, z pęknięciami, 5-metrowej ściance — w lewo do dużego rozłamu ze lodem, następnie — po wypełnionym lodem 10-metrowym kominie — wyjście na dużą osypiskową platformę na grani. Odcinek R19–R20. Obejście z prawej strony po półkach pionowego wygładzonego żandarma (80 m). Odcinek R20–R21. Po wygładzonych monolitowych skałach (dobre tarcie) — wyjście swobodnym wspinaniem na grań powyżej pionowego wygładzonego żandarma (80 m) — na duży płaski placyk. Odcinek R21–R22. Następny podjazd grani — omijany jest w prawo-w górę (80 m) swobodnym wspinaniem. Wyjście na prostą łagodną grań. Odcinek R22–R23. Po szerokiej lodowej, z pojedynczymi skalnymi występami, grani — wyjście na wierzchołek (300 m).

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz