Paszport wejścia

  1. Pamiro-Ałaj, łańcuch Zerawszanski, dolina Róg — 5.3.3.
  2. Pik MSU, 5430 m, W. krawędzią N. ściany i NE granią (przez ramię 4831)
  3. Proponowana 4B kat. tr., pierwsze wejście
  4. Charakter trasy — lodowo-śnieżny
  5. Różnica wysokości na trasie 1250 m (wg GPS)

Długość trasy 2350 m. Długość odcinków 5 — 10 m, 6 — 0 m. Średnie nachylenie: głównej części trasy — 52°, całej trasy — 37°.

  1. Pozostawiono haki na trasie: w sumie 2; w tym haków wbitych w szczeliny skalne 0. Użyto na trasie: haków skalnych 3, закладок 2, haków lodowych 68. Użyto haków: wbitych w szczeliny skalne na stałe 0, w tym ITO 0, zdejmowanych haków wbitych w szczeliny skalne 0, w tym ITO 0.

  2. Godzin marszu zespołu: 44 godz., 5 dni.

  3. Kierownik: Kodysz Wadim Emiljewicz — Mistrz Sportu w turystyce

uczestnicy:

  • Bertow Michaił Nikołajewicz — 1-sza kat. sp. w turystyce
  • Wakułuk Wasyl Władimirowicz — 1-sza kat. sp. w turystyce
  • Kartaszowa Jelena Anatoljewna — 1-sza kat. sp. w turystyce
  • Owczinnikow Ilja Lwowicz — 1-sza kat. sp. w turystyce, 2-ga kat. sp. w alpinizmie
  • Petlicki Władimir Nikołajewicz — KMS w turystyce
  1. Trener: Kodysz Wadim Emiljewicz — Mistrz Sportu w turystyce
  2. Wyruszyliśmy na trasę: 6:30 13 sierpnia 2007 r.

Dosięgliśmy szczytu: 13:50 15 sierpnia 2007 r. Powróciliśmy do Bazy: 12:00 17 sierpnia 2007 r.

  1. Organizacja — Klub Turystyczny MSU img-0.jpeg

Rys. 1: Widok z północy. Zdjęcie z środkowej części doliny rzeki Samdżon, z odległości około 18 km. Na czerwono zaznaczono drogę wejścia, na zielono — zejścia w miejscach, gdzie się nie pokrywają.

img-1.jpeg

Rys. 2: Zdjęcie profilu trasy z NE (z górnego płaskowyżu lodowca Róg). Na czerwono zaznaczono drogę wejścia, na zielono — zejścia w miejscach, gdzie się nie pokrywają.

Opis wejścia na poszczególnych odcinkach

odcinekcharakter zboczadługośćnachylenietrudn.hakiuwagi
4150–4200firnowe zbocze10025–30°2-
4200–4230śnieżny odcinek między rozpadlinami5010–20°1-
4230–4240lodowa ścianka brzegowa1090°54 śruby lodowe
4240–4340trawers firnowego zbocza nad brzegiem50025–30°2ubezpieczenie przez lodołapyw połowie 50-metrowy odcinek zagrożony kamieniami
4340–4350trawers firnowego zbocza5040°3poręcz na lodołapach
Biwak
4350–4380wejście-trawers firnowym zboczem pod nawisającymi skałami5050°31 śruba lodowa, 1 zakł., 1 sk.obróbka z wieczora
4380–4370zjazd do skalnej półki1050°3
4370–4400wejście po skałach1060°31 zakł., 1 śruba lodowa
4400–4600lodowe zbocze30045–55°418 śrub lodowychniebezpieczeństwo lawin lodowych!
4600–4630lodowe zbocze w "gardzieli"5045°43 śruby lodoweniebezpieczeństwo lawin lodowych!
4630–4780lodowe zbocze25045–55°415 śrub lodowych
4780–4800lodowo-firnowe zbocze — wyjście na grań2060°43 śruby lodowe, poręcz na lodołapie
4800–4760trawers firnowej grani do rozpadliny z płaską powierzchnią10010°1-
Biwak
4760–5090szeroka śnieżno-lodowa grań45025–30°1–22 śruby lodowe
5090–5120lodowe zbocze5040°3–44 śruby lodowe
5120–5200śnieżne zbocze15020–30°1-
5200–5220lodowe zbocze3045°42 śruby lodowe, stanowisko na sk. występie
5220–5330szeroka śnieżna grań20015–25°1-
5330–5430wąska zaśnieżona skalno-osypiskowa grań20030°2-

img-2.jpeg

Rys. 3: Wyrysowany profil trasy

Opis ogólny rejonu

Łańcuch Zerawszanski jest częścią regionu górskiego Pamiro-Ałaj. Rozdziela on duże doliny rzek Zerawszań i Wachsz. Od wschodu łączy się z:

  • łańcuchem Ałajskim;
  • łańcuchem Turkestańskim.

Od zachodu kończy się na południowy zachód od Samarkandy.

W środkowej części łączy się z łańcuchem Hissarskim. W zachodniej części, przez góry Fannskie — z tym samym łańcuchem Hissarskim.

Łańcuch został zbadany, głównie w rejonach:

  • góry Fannskie;
  • węzeł Matczański.

W centralnej części bardzo mało przebytych szczytów.

Dotrzeć do łańcucha można:

  • Od północy — z doliny Zerawszana;
  • Od południa — z doliny Wachszu.

Wzdłuż obu dolin są drogi dostępne dla transportu samochodowego. Nasz zespół wchodził na łańcuch od północy przez dolinę rzeki Róg — lewego dopływu Zerawszana. W dolinie jest kilka małych kiшлаków, a ścieżki prowadzą praktycznie aż do jęzora lodowca Róg.

Masyw Tuteklik, którego najwyższym punktem jest pik MSU, znajduje się w głównym łańcuchu w górnym biegu lodowca Róg Zachodni. Od głównego wierzchołka odchodzi długi północny grzbiet. Na zachód od niego, przez głęboką przełęcz w siodle, odchodzi krótki południowy grzbiet, kończący się pikiem Tutek (drugi co do wysokości wierzchołek masywu). Niestety, przy mapowaniu rejonu w latach 60. XX wieku, z powodu błędu kartografów, z map zniknął wcześniej istniejący na starych mapach główny wierzchołek. Widocznie z tego powodu pozostał on niezdobyty do 2007 r.

W 1986 r. zespół a/л "Warzob" dokonał pierwszego wejścia na pik Tutek przez południowo-wschodnią ścianę (trasa kategorii 6A). W warunkach słabej widoczności zdołali oni jedynie ustalić, że na północ znajduje się "nieznany wierzchołek powyżej 5000 m".

O istnieniu w tym rejonie wyższego wierzchołka (przypuszczalnie 5430 m, tzn. najwyższego punktu łańcucha Zerawszanski) stało się wiadome od grupy turystów z Taszkentu pod kierownictwem B. M. Krachmalnogo, która odwiedziła ten rejon w 1990 r. i nadała masywowi nazwę Tuteklik. Następnie widziały ją 2 grupy turystów z Moskwy. Na podstawie informacji od tych trzech grup zaplanowano wejście.

Południowa ściana głównego wierzchołka jest skalna, pionowa. Przy tym skały są kruche, dużo luźnych kamieni. Rekonesans możliwości zejścia z niej dał negatywny wynik. Pod ścianą znajduje się ogromne lodospad prawej odnogi lodowca Tuteklik, spływający z siodła między głównym a południowo-wschodnim wierzchołkiem. Północno-zachodnie zbocze jest lodowe, szerokie, widocznie bezpieczne i dogodne do wejścia. Jednak schodzi ono do oderwanego lewego dopływutwu lodowcowego Róg Zachodni, kończącego się bardzo niebezpieczną wąską i wysoką skalną gardzielą, w której stale występują lawiny lodowe. Na ten sam lodowiec wychodzi lodowa grań Zachodnia. Wschodnia grań jest skalnym nożem, na znacznym odcinku pionowym, a miejscami — nawisającym. W związku z tym do wejścia wybrano ścianę Północną. Jej wschodnia część jest lodowa, przecięta 2 pasmami skalnymi. Pasma dają możliwość ukrycia się przed lawinami lodowymi ze środkowej i górnej części ściany. Wejście wyprowadza na śnieżno-lodową część grani Wschodniej powyżej zakończenia skalnego noża. Podejście pod ścianę Północną prowadzi przez lodospad lodowca Róg Zachodni.

Podejścia pod wierzchołek

10 sierpnia 2007 r. Kiшлаk Samdżon — górny bieg rzeki Róg

Bezchmurnie. Po dobie ciągłego jedzenia z trudem wyruszyliśmy o 12:00 w kierunku kiшлаku Róg. Oprócz zaznaczonego na mapie mostu przez Zerawszan w kiшлаku Chudżif-Bolo, teraz jest most w Samdżonie, wprawdzie przejechać po nim mogą tylko małe samochody. Z opowiadań miejscowych mieszkańców, zaznaczona na mapie trasa wzdłuż orograficznie prawego brzegu rzeki Róg w rzeczywistości wkrótce się urywa. Główna trasa idzie:

  • z początku wzdłuż lewego brzegu przez kiшлаk Róg;
  • od kiшлаku, lekko nabrawszy wysokości, idziemy wzdłuż aryku;
  • następnie trasa schodzi do rzeki przez most, przechodzi na prawy brzeg i znów się wspina.

Z zaskoczeniem odkrywamy, że w dolinie są jeszcze 3 kiшлаki na prawym brzegu, niezaznaczone na mapie. Górny z nich — Sirog — znajduje się w 3 km poniżej jęzora lodowca. Cały dzień się broniliśmy przed próbami nakarmienia nas, ale musieliśmy zatrzymać się na nocleg około tego kiшлаku o 19:15 i przyjąć kolację od miejscowych mieszkańców.

11 sierpnia 2007 r. R0 — lodowiec Róg Zachodni

Rano bezchmurnie, w drugiej połowie dnia — deszcz. Wyruszyliśmy o 5:30. O 6:05 dotarliśmy do moren czołowych lodowca Róg Zachodni. Następnie idziemy po morenach bliżej lewego zbocza. O 14:30 dotarliśmy do ujścia lewego dopływu lodowca z zachodnich zboczy masywu Tuteklik. Zaczął padać deszcz. Rozbiliśmy obóz na lodowcu i w dwójkę wyruszyliśmy na rekonesans.

Okazało się, że od 1991 roku lodowce znacznie się cofnęły:

  • Jęzor dopływu znajduje się w 200 m powyżej głównego lodowca i wisi w pionowych skałach, gdzie stale występują lawiny lodowe.
  • Obejście jęzora z prawej strony jest zasadniczo możliwe, ale wymaga wspięcia się na 400–500 m po zagrożonych kamieniami "baranich łbach" z rozwieszeniem lin.
  • Obejście przez następny dopływ oznacza przejście jeszcze jednego skalnego przełęczy o niejasnej trudności.

Podjęliśmy decyzję o wykonaniu wejścia na Tuteklik przez grań Wschodnią (wariant zapasowy). Wschodnia łagodna odnoga lodowca Róg Zachodni, którą Krachmaliń i Bratko polecali do wejścia na górny płaskowyż, przez 15 lat również stopniała, odsłaniając strome gładkie "baranice". Dlatego postanowiliśmy wejść przez lodospad Zachodniej odnogi, tak jak szedł Bratko.

12 sierpnia 2007 r. Wejście po lodowcu Róg Zachodni

Bezchmurnie. Wyruszyliśmy o 6:10. Wchodzimy pod lodospad po zarośniętym, następnie po otwartym łagodnym lodowcu. O 7:10 zaczynamy wejście w zabezpieczeniu po lodospadzie, bliżej jego prawego brzegu. Ruch w zabezpieczeniu, miejscami z rozwieszeniem poręczy na śrubach lodowych.

1-sza lina — 20 m 40°. 2-ga lina — 40 m, trawers zbocza z przechodzeniem przez rozpadlinę. 3-cia lina — 50 m 40–45°. 4-ta lina — 20 m, do 90°. 5-ta lina — 3 m zjazd do rozpadliny 90° + 10 m trawers i wejście na jej górną krawędź.

Od wysokości 3840 m lodowiec się wypłaszcza. Poruszamy się w zabezpieczeniu po zamkniętym lodowcu. Jeszcze za godzinę jesteśmy w niecce pod północno-wschodnimi zboczami w. Tuteklik. Górny płaskowyż lodowca z przełęczami Róg i Ruch jest ponad nami za lodowym progiem na wysokości 150 m. Rozbijamy obóz o 15:10. Stąd będziemy wykonywać wejście na wierzchołek masywu Tuteklik przez ścianę Północną i grań Wschodnią. Wejście bezpośrednio w górę po lodowej części ściany Północnej jest niemożliwe, ponieważ u dołu ściana urywa się wielometrowymi lodowymi progami. Postanawiamy iść według opracowanego jeszcze w Moskwie wariantu — wejść lewej strony, gdzie progi zamieniają się w brzegową szczelinę, i trawersować zbocze pod skalnym bastionem na zachód do miejsca, gdzie strome lodowe zbocze, przecięte 2 pasmami skalnymi, wchodzi aż do samej grani Wschodniej. Organizujemy i pozostawiamy tutaj zabros na następny odcinek trasy.

Wejście

13 sierpnia 2007 r.

Rano bezchmurnie, wieczorem — śnieg. Wyruszyliśmy o 5:45. Firnowym zboczem o nachyleniu 25–30° w zabezpieczeniu wchodzimy do dolnej rozpadliny. Rozpadlina szerokości 10–15 m. Górna krawędź pionowa, z nawisami do 3 m wysokości 15–25 m. Znajdujemy odcinek bez nawisu, o nachyleniu około 90°. O 7:15 wchodzimy na górną krawędź rozpadliny z wyciąganiem plecaków. Zbocze nad rozpadliną o nachyleniu 25–40°. Dość twardy firn. Trawersujemy go na zachód, rozwieszając 9 lin poręczowych z niewielkim przyrostem wysokości. Punkty na lodołapach i śrubach lodowych. Pośrodku trawersu trafiamy na bardziej łagodny odcinek, na którym leży dużo świeżo spadłych z górnego skalnego bastionu kamieni. Tutaj przechodzimy w zabezpieczeniu na maksymalnej prędkości. Na końcu trawersu wychodzimy do rynny lodowcowej pod nawisającymi skałami. W 50 m przed nami jest miejsce wejścia przez skalne pasmo i dalej w górę po lodzie. Jednak dalsze wejście dzisiaj jest niebezpieczne — po zboczu regularnie zsuwają się lawiny lodowe z przylegających do niego od zachodu turni. O 12:10 zatrzymujemy się na biwak w rynnie lodowcowej. 2 godz. pracy — i w rynnie lodowcowej usypane są place pod 2 namioty. Nawisające nad stanowiskiem skały niezawodnie chronią przed lawinami. Wieczorem powiesiliśmy 50 m poręczy poziomych wzdłuż rynny lodowcowej +15 m w dół — do dogodnego miejsca wyjścia przez skalne pasmo na lodowe zbocze. Punkty pośrednie — 1 śruba, 1 hak skalny, 1 zakł., stanowisko na 2 sk. haków.

14 sierpnia 2007 r.

Rano bezchmurnie, w drugiej połowie dnia — śnieżne ładunki, mgła. Wyruszyliśmy o 5:20. Przeszliśmy powieszone z wieczora poręcze. Następnie pierwszy z nas zszedł 15 m w dół wzdłuż skał i wspiął się po skałach średniej trudności (10 m płyt o nachyleniu około 50°, punkt pośredni na zakł.). Dla wejścia pozostałych poręcz skróciliśmy o 5 m po pionowych skałach. Dalej 14 lin po 40–60° lodowym zboczu. Punkty na śrubach lodowych. Ściana jest północna, dlatego nawet śruby z rękojeścią i wypolerowane wchodzą z trudem. Drugie skalne pasmo przeszliśmy po lodowej "gardzieli". Zbocze jest zagrożone lawinami lodowymi! Staraliśmy się chować pod ścianami turni po prawej. Jednak tylko jedna lawina zeszła powyżej nas, przykrywając tę lodową "gardziel" pół godziny po tym, jak ją przeszliśmy. Wychodzimy na ostrą śnieżno-lodową grań Wschodnią powyżej jej skalnego podnóża. Miejsce wyjścia — między turniami po prawej i ogromnym nawistem lewym. Nieco zjeżdżamy po południowym zboczu do górnej krawędzi południowej ściany skalnej masywu Tuteklik i idziemy 100 m wzdłuż krawędzi na zachód. Tutaj przecinamy grań z powrotem na północ i schodzimy do brzegowej szczeliny pod nią. Tutaj o 19:15 zatrzymujemy się na biwak. Rąbiemy i usypujemy place w brzegowej szczelinie.

15 sierpnia 2007 r.

Od rana bezchmurnie, w drugiej połowie dnia mgła, śnieżne ładunki. Wyruszyliśmy o 6:00. Grań powyżej biwaku rozszerza się, staje się schodkowa z poprzecznymi lodowymi rozpadlinami aż do wschodniego przedwierzchołka. Głęboki śnieg przeplata się z twardym lodem. Do przedwierzchołka 3 śnieżno-lodowe progi. Nachylenie do 50°. Powiesiliśmy 100 m poręczy. Między przedwierzchołkiem a wierzchołkiem — zniszczona wąska skalna grań. Przechodzimy w zabezpieczeniu z ubezpieczeniem za występy (40 min). Na wierzchołku byliśmy o 13:40. Złożyliśmy kopiec. Zjazd po drodze wejścia do obozu w brzegowej szczelinie. Przy zjeździe również powiesiliśmy 100 m poręczy. W obozie o 17:30.

16 sierpnia 2007 r.

Rano bezchmurnie, wieczorem i w nocy śnieg. Wyruszyliśmy o 6:10. Wzdłuż grani drogą wejścia w zabezpieczeniu wychodzimy do miejsca przedwczorajszego wyjścia na grań. Stąd zaczynamy wieszać poręcze w dół. Przy zjeździe staramy się nie wydłużać drogi, chowając się pod turnie, a maksymalnie szybko zjeżdżać po linii spadku wody.

  • 250 m poręczy do górnego skalnego pasma.
  • Nie ryzykujemy znowu wchodzenia do "gardzieli".
  • Schodzimy prosto w dół po skałach — 75 m poręczy.

Skały strome, zniszczone, bardzo zagrożone kamieniami. Schodzimy, przesuwając się nieco w lewo. Pod skałami twardy lód naciekowy.

  • 250 m poręczy po lodzie do dolnego skalnego pasma.
  • Jeszcze 50 m poręczy z nawisających skał, przez rynną lodowcową i po stromym lodowym zboczu poniżej niej.
  • Następnie 50 m poręczy poziomych po pokrytym luźnym śniegiem lodowym zboczu do starego biwaku w rynnie lodowcowej.

O 14:30 na miejscu biwaku. Dalszy ruch dzisiaj jest zagrożony kamieniami i lawinami. Lekko odtwarzamy place i zatrzymujemy się na biwak.

17 sierpnia 2007 r.

Bezchmurnie. Całą noc nad nami leciały z skał mikrolawiny ze śniegu, który spadł wieczorem i w nocy. Te lawinki przyprószyły lodowe zbocze i znacznie ułatwiły ruch. Wyruszyliśmy o 6:40. Przeszedłszy skośnym trawersem w dół i w prawo 150 m po poręczach, poszliśmy trawersem nad dolną brzegową szczeliną w zabezpieczeniu z ubezpieczeniem równoczesnym. Wybraliśmy miejsce prawie bez nawisu, zeszliśmy do brzegowej szczeliny (25 m, punkt na "krzyżu lodołapnym"). Wzdłuż jej dolnej krawędzi wyszliśmy na górny płaskowyż lodowca Róg Zachodni. O 12:40 rozbiliśmy obóz na płaskowyżu pod przełęczą Ruch.

Rekomendacje

Ściana Północna jest zagrożona spadającymi kamieniami ze skalnych pasm i lawinami lodowymi, szczególnie w drugiej połowie dnia. W związku z tym rekomendujemy wykorzystane przez nas miejsce dla biwaku w rynnie lodowcowej pod nawisem dolnego skalnego pasma. Na grani Wschodniej jest dość miejsc dla biwaku.

Interesujące są również:

  • zbocze Północno-Zachodnie;
  • grań Zachodnia.

Jednak do ich wykorzystania trzeba znaleźć bezpieczną drogę wejścia z lodowca Róg Zachodni na płaską część jego górnego lewego dopływu, omijając "gardziel".

Pik MSU

W. krawędzią N. ściany i NE granią (przez ramię 4831)

Kodyш W. E. Łańcuch Zerawszanski — 5.3.3.

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz