img-0.jpeg

Dукдон — центральная werшина 5Б kat. сл.

Mapa-схема

img-1.jpeg

Opis wejścia na wierzchołek «Dukdon» 5Б kat. сл.

Wierzchołek «Dukdon» o wysokości 5200 m znajduje się na Fanskych górach Pamiro-Ałaju. Fanskie góry zbrojeniowe i nie mają wyrażonej fałdowości. Wododzaiłowy łańcuch Zelewszanski leży na uboczu. Masyw «Dukdona» o długości około 15 km, jest rozciągnięty w kierunku równoleżnikowym i zawiera cały szereg wierzchołków o wysokości ponad 5000 m.

Za cel swojego wejścia grupa obrała węzłowy wierzchołek, obok którego odchodzi południowy odrośl, przechodzący w równoległy grzebień.

Podejścia pod wierzchołek «Dukdon» zaczynają się od kistłaku Dzi-Dżyk, gdzie kończy się droga samochodowa. Dalej:

  1. Wzdłuż rzeki Iskander-Daria (3 ч).
  2. W obejściu jeziora Iskander-Kul (1 ч).
  3. Wzdłuż rzeki Sary-Tag do kistłaku Sary-Tag (2 ч).
  4. Wzdłuż rzeki Kara-Kul do miejsca, gdzie wpada do niej rzeka Dykdon (4 ч).
  5. W górę rzeki Dykdon ku przełęczy Dykdon i poniżej 350 m (4 ч).

Wstępnym rozpoznaniem udało się obejrzeć orientacyjny szlak zjazdu na południe. Jak się później okazało, to jest jedyny możliwy szlak zjazdowy. Z masywu Dykdona w innych miejscach zjazd jest niemożliwy lub bardzo trudny z powodu bardzo stromych wygładzonych ścian, miejscami porozcinanych wodospadami.

Obóz podstawowy jest rozlokowany na środkowej morenie lodowca, spływającego z przełęczy Dykdon na zachód.

Wzdłuż moreny, potem po lodzie i śniegu podchodzimy do szerokiego żlebu, który jest rozdzielony dużym skalnym «wyspą», rozciągniętym od góry do dołu. Skały są mocno zniszczone, na półkach znajdują się osypiska. Wspinamy się po tej «wyspie» prawie do samego jej wierzchu (250–270 m) pod brzegiem prawego boku żlebu.

W kotach przemierzamy śnieżno-lodowy stok pod brzegiem (R2) w kierunku ściany. Nie dochodząc 10 m do skał, schodzimy w brzeg, potem w górę po wystającym szarym kamieniu, bardzo wygładzonym, wysokość jego 6–8 m. Ubezpieczenie przy pomocy haków lodowych.

Wspinaczka jest bardzo trudna, tak jak zdejmować kotów nie można, w związku z tym, że dalsze przemieszczanie się bez kotów jest niemożliwe — lód naciekowy. Wchodzimy na górną krawędź brzegu, dalej:

  • w prawo na grzędę lodu i skał;
  • potem wzdłuż kąta, utworzonego przez skały i lód.

Trudna wspinaczka prowadzi do ostrego stromego śnieżnego grzebyczka, utworzonego między skałami i śniegiem (10 m). Po nim w lewo wchodzimy do niewielkiej ściany, która jest przechodzona przez szczelinę z lewej strony.

Długość odcinka od brzegu do ściany — 120 m (R3). Ubezpieczenie hakowe. Trzeba przechodzić jak najwcześniej rano, są ślady kamieni.

Dalej prosto do mokrych skał z czarnymi plamami, które omijamy z lewej strony. Nad nimi urywa się niewyraźnie wyrażony żleb z lodem naciekowym, na prawą stronę którego jest wyjście w dolnej części. Po żlebie często idą kamienie. Po wejściu na 40–50 m nieco w prawo, na wyjście czerwonych skał w grzebieniu.

Długość odcinka (R4) 280 m. Skały średniej trudności z występami, wszystkie wygładzone, ubezpieczenie tylko hakowe. Na całej ścianie miejsca ubezpieczenia należy wybierać pod występami; kamienie idą z lewej strony z czerwonego żandarma i ostrzeliwują całą ścianę. Pożądane jest zastosowanie hełmów. Z tego powodu grupie przyszło się wynieść w prawo po wygładzonej stromym półce, zamkniętej występem.

Na tym odcinku zostało wbite:

  • 6 klinów
  • szerokie szczeliny
  • sk. haków — 19

W okresie od 17 po 19 sierpnia 1953 r. grupa obserwowała za szlakiem i obrobiła szlak do mokrego żlebu, co dało pewną wygraną czasu.

Wychodzimy do czerwonych skał (skały luźne, dużo luźno leżących kamieni) po nich, po stromym żłobie, który ma pionowe odcinki, przechodzimy na tarciu, zaklinowaniem. Pierwszy idzie bez plecaka, wychodzimy do śnieżnej plamy na ścianie. Odcinek ten (R5) ma długość 300 m. Także staranne hakowe ubezpieczenie.

Na śnieżniku znajdują się wyjścia zniszczonych skał z osypiskiem (R6). Po nich (120–130 m) wznosimy się do samego najwyższego kamienia (jego wysokość 3 m) na śnieżniku. Tutaj jest wygodny placyk z osypiskiem, może się zmieścić cztery osoby.

Śnieżną plamę (R7) przemierzamy prawie poziomo ku charakterystycznemu żandarmowi, w formie «palca», do którego prowadzi pionowa szczelina. (Patrz foto). Ten śnieżno-lodowy odcinek przemierzamy w kotach, długość traversu około 100 m, stromość rzędu 50°; staranne ubezpieczenie przez haki lodowe, wyrąbywanie stopni. Można w kamień wbić hak. U podnóża ściany ze szczeliną zdejmujemy koty. Placyk mały, z trudnością mieszczą się 2 osoby, ale w 20 m od śniegu w prawo od szczeliny znajduje się półka większa. Szczelina (w górnej części przechodzi w wąski żleb) długości 120 m, stroma, prowadzi pod «palec» (R9), gdzie jest ułożony kopiec — pierwszy punkt kontrolny. Trudna wspinaczka 10–12 m, potem średnia.

Dalej szlak idzie najpierw po śnieżnej przełączce (15 m) ze starannym hakowym ubezpieczeniem, potem wychodzimy na niewyraźnie wyrażony konforfors.

Konforfors jest zbudowany z luźnej skały. Dużo lodu naciekowego. Wyjście na niego pod niewielką przewieszoną ścianką (3 m). Przechodzi się przy pomocy 1,5-m drabinki.

Konforfors wychodzi do stromego niewyraźnie wyrażonego przełączki i tutaj się kończy. Dalej droga idzie:

  • po oddzielnych skałach, wystających z lodu naciekowego,
  • po lodzie traversem w prawo wzdłuż pod ściankę.

Tutaj organizujemy nocleg. Długość tego odcinka (R10) od punktu kontrolnego do noclegu — 90 m. Placyk jest zlokalizowany częściowo na skałach, częściowo jest wyrąbany w lodzie, mały, ale lepszego nie ma. (Patrz foto). Z trudnością można ustawić namiot, na nocleg stracono 13,5 ч.

Zaraz od noclegu:

  • Ścianka 16 m. Skomplikowana i niebezpieczna wspinaczka z powodu wklinowanych i wmarzniętych «żywych» kamieni. Ścianka jest przechodzona po stromych szczelinach.
  • Dalej idzie niewąska (20–30 см) półka z lodem naciekowym i śniegiem, nieco w prawo wzdłuż, długość jej — 15 m. Emocjonalna wspinaczka.
  • Półka wyprowadza do stromego chodu z lodem naciekowym długości 70 m.

Początkowy odcinek chodu jest przechodzony po lewej stronie jego. Spotykają się dwie pionowe ścianki, długości 7–10 m.

  • Do pierwszej z nich podchodzimy po stromym (70°) lodzie naciekowym i oddzielnie sterczących z niego kamieniach. Ścianka jest przechodzona trudną wspinaczką. Dla dodatkowych punktów oparcia wieszaliśmy drabinki (10 m).
  • Druga ścianka jest przechodzona także trudną wspinaczką, dla dodatkowych punktów oparcia są wykorzystywane wbite w nią skalne haki. Przy wyjściu na tę ściankę można dla ubezpieczenia wbić klin i przyjąć jednego z uczestników.

Wyjście na prawą stronę chołoba (chołob urywa się w dół ścianą 1,5 km) dokonujemy w następujący sposób. Z lodu naciekowego (80°) wystają skały, odległość między nimi od 2,0 do 2,5 m. Upadek na wahadle, chwytamy się rękami za przeciwległe skały, przenosimy nogi. Wyrąbywanie stopni przy takiej stromości i naciekłości lodu jest niemożliwe. Takie odcinki spotykają się dwa razy na tym odcinku drogi.

Podchodzimy do dużego przewieszonego kamienia, który jest wmarznięty w lód. Kamień jest przechodzony maksymalnie trudną wspinaczką. Działające ubezpieczenie zorganizować jest niemożliwe. Dalej poruszamy się po szczelinie. Szczelina jest przechodzona maksymalnie trudną wspinaczką, plecaki są wyciągane po ścianie na prawo od szczeliny z «korkiem».

Rys. 1

Dalej 30 m drogi idzie po grzebieniu konforforsa, od którego zaczyna się chołob. Skały są bardzo trudne, iść trzeba bardzo ostrożnie, stromość skał 70°. Od noclegu do konforforsa wbito 14 haków.

Grzebień konforforsa omijamy z lewej strony wzdłuż, najpierw po stromym lodzie naciekowym pod przewieszonym ścianą. Lód leży cienkim warstwą na płycie. Iść można tylko wdzierając się w lód, skała z prawej strony jest wygładzona. Przez 10–12 m podchodzimy do kamienia 2–3 m, pod którym znajduje się niewielka lodowa «lódka». Haka wbić nie ma gdzie, odpychając się między ścianką i kamieniem, wchodzimy na niego. Pod kamieniem jest stromy 70° żleb z lodem naciekowym długości około 300 m.

Obfitość lodu naciekowego tłumaczy się położonym nad szlakiem potężnym lodowcem zwisającym. Dalej po skałach z dobrymi występami, ale bardzo stromym odcinkom; przez 40 m podchodzimy do wewnętrznego kąta o stromości rzędu 70°. W górnej części kąta znajduje się «korek», który jest omijany z lewej strony wzdłuż prześlizgiwaniem się po półeczce, przewieszonej nad lodowym żlebem. Przez 20 m wchodzimy na śnieżną przełączkę w tymże konforforsie. Cały odcinek (R12) — 100 m. Wspinaczka bardzo trudna. Wbity 18 haków.

Śnieżna przełączka (R13) 10–15 m jest przechodzona po grzebieniu. Grzebień jest bardzo ostry, pod cienką warstwą firnu. Przełączka wprowadza do ściany z dwoma równoległymi prawie poziomymi szczelinami. Wspinaczka trudna i niebezpieczna z powodu «żywych» kamieni w szczelinach. Po szczelinach (w prawo wzdłuż) wchodzimy do niewielkiego żlebu, po nim znów trafiamy na grzebień konforforsa. (Patrz foto.).

Po grzebieniu, po trudnych skałach w górę, rzędu 50 m, wychodzimy do skał, wystających z lodu naciekowego.

Dalej w lewo idzie lodowy stok 55° długości 120 m, który wprowadza do śnieżnego żebra, schodzacego z środka lodospadu. Ten lodowy stok jest przechodzony ze starannym hakowym ubezpieczeniem. Pierwsze 40–50 m — na przednich zębach, a pozostały stok, z powodu zwiększenia stromości, — z wyrabianiem stopni.

Z lewej strony śnieżnego żebra znajduje się dobry placyk dla noclegu, gdzie grupa pionierów nocowała. Tutaj jest ułożony drugi punkt kontrolny. (Patrz foto).

Po noclegu droga idzie po lodzie o stromości rzędu 55°, długości 120 m na górną część lodospadu, która jest mocno rozczłonkowana szczelinami, pokrytymi cienką warstwą obledniałych «kaglospory». Przejście tego odcinka (60 m) wymaga dużego napięcia sił moralnych i fizycznych. Odcinek jest bardzo niebezpieczny, lecą drobne okruchy lodu. Rekomendujemy jego przechodzenie. Potem po śniegu 200 m. Śnieg suchy, sypki, utemperować jest niemożliwe, ubezpieczenie przez loderub niepewne. Wchodzimy do ogromnego brzegu (R17), który jest przechodzony z lewej strony maksymalnie trudną wspinaczką. Idący z przodu staje na plecach towarzysza, prarębuje przewieszoną część brzegu, wbijając przed sobą loderub, podciąga się na rękach, przenosząc nogi w lewo na stok. Pierwszy, wychodząc na śnieżno-lodowy stok nad brzegiem, przyjmuje drugiego po lince. To jest spowodowane tym, że dalsza droga idzie po śnieżno-lodowym stoku (60°) traversem ku skałom nad brzegiem 60 m. Jest możliwy «wachlarz». Brzeg jest przechodzony bez plecaków, które potem są wyciągane już ze skał, z przeciagnięciem z miejsca ubezpieczenia nad brzegiem, tak jak bezpośrednio ich wyciągnąć jest niemożliwe z powodu przewieszonej części brzegu, a z dołu zorganizować przeciagnięcie jest niemożliwe z powodu dużej wysokości urwiska szczeliny. Wyjście na skały jest bardzo trudne. Tutaj na skałach znajduje się niewielka półka, na której mogą się zmieścić dwie osoby. Tutaj zdejmujemy koty.

Z prawej strony brzeg omijać nie można — na stromym lodzie naciekowym trzeba będzie rąbać stopnie, a na grzebieniu wiszą duże «gzyrły».

Po śniegu i lodzie droga idzie po skałach, wyprowadzających na wierzchołek. Ten odcinek (R18) długości 200 m reprezentuje sobą bardzo trudne (miejscami wygładzone) skały, przeplatane ze stromym lodem naciekowym.

Na skałach w 10–15 m od śniegu spotykamy ściankę (3–4 m) z małą ilością występów, wyprowadzająca na pochyloną półkę. Tutaj grupa wieszała drabinki.

Dalej idzie pionowy żłobek z lodem naciekowym. Borta żłobka są mocno wygładzone, długość jego 60 m. Przechodzi się z sztucznymi punktami oparcia. Warstwa lodu cienka, pod nim gładkie bez występów skały. Stopnie rąbać jest niemożliwe. Wbite 12 skalnych haków i 3 szlamburowych.

Żłobek w swoim początku ma szerokość 1,5–2,0 m, a u góry — 0,5 m i prowadzi do ścianki (15 m), która jest przechodzona po szczelinie, idącej w prawo w górę w lewo. Skały trudne. Ścianka kończy się ostrym załomem, tworzącym przełączkę, na której można zorganizować nocleg. (Patrz rys.).

Dalej droga idzie po ściance 12–13 m (odrzuca), potem w prawo po półce ku wygładzonej ścianie. Ta ściana jest omijana z lewej strony po stromym lodzie naciekowym (30 m), ubezpieczenie jest możliwe jak przez haki skalne, tak i lodowe. Odcinek jest niebezpieczny dla przechodzenia z powodu wiszącego z lewej strony z grzebienia «gzyrła». Ze lodu wychodzimy na górną część wierzchołkowej ściany. Skały są mocno zniszczone, iść trzeba z maksymalną ostrożnością.

Wyjście na wierzchołek z południa jest proste, po lekkich skałach. Zjazd z wierzchołka prosto na południe, najpierw po drobnym osypisku, potem po «baranich łbach» z osypiskiem, trzymając się grzebienia z lewej strony wzdłuż 300 m. 100 m po grzebieniu, wychodzimy na śnieg.

Po śniegu prosto w dół na południe, wychodzimy na «baranie łby». Po szerokich i nieszczególnie stromych półkach między «łbami» (400 m) wychodzimy do początku śnieżnego «galstuka», który wcina się w «baranie łby».

Odcinek jest kamienio niebezpieczny, na dole jest niewielki brzeg, po przejściu którego zjeżdżamy do wąwozu Kara-Saj. Minąwszy dwa lodospady z lewej i z prawej strony wzdłuż po osypiskach, a potem po trawiastych stokach, zjeżdżamy ku rzece Kara-Kul.

Długość szlaku po odcinkach:

  • Brzeg — początek ściany — 120 m
  • Ściana — śnieżna plama — 400 m
  • Skały plamy — śnieżna — 120 m
  • Śnieżna plama — «palec» — 120 m
  • «Palec» — pierwsza nocleg — 90 m
  • Pierwsza nocleg — lód (R18) — 300 m
  • Początek lodu — druga nocleg — 120 m
  • Druga nocleg — brzeg — 400 m
  • Brzeg (R17) — skały — 60 m
  • Podwierzchołkowe skały — 270 m Ogólna długość szlaku: 2100 m

Długość całej ściany rzędu 2,5–3,0 km.

Całe wejście zajęło czasu po odcinkach:

  1. Nocleg na morenie — pierwszy punkt kontrolny — 12 ч.
  2. Pierwszy punkt kontrolny — drugi punkt kontrolny — 10 ч.
  3. Drugi punkt kontrolny — wierzchołek — 10,5 ч.
  4. Wierzchołek — rzeka Kara-Kul — 9 ч.

Grupa pionierów dokonała:

  • dwie noclegi na ścianie;
  • jedną nocleg na centralnym wierzchołku Dykdona.

Na całe wejście stracono 40,5 ч.

Skład grupy:

  • Kierownik BUCHAROW G.S. — mistrz sportu ZSRR, m. Charków
  • Uczestnik ABDULAJEW E.S. — 1-й sp. разр, m. Duszanbe
  • Uczestnik KORŻAWIN A.I. — 1-й sp. разр, m. Duszanbe
  • Uczestnik ŁAWRUSZIN W.I. — 1-й sp. разр, m. Duszanbe

Grupa miała wyposażenie:

  1. Liny podstawowe: 2 × 60 m.
  2. Lina pomocnicza: 1 × 40 m.
  3. Haki skalne:
    • szlamburowe — 10 szt.
    • poziome — 25 szt.
    • pionowe — 15 szt.
  4. Klina duraluminiowe — 7 szt.
  5. Haki lodowe — 10 szt.
  6. Młotki skalne — 2 szt.
  7. Lodoruby — 4 szt.

img-2.jpeg

Odcinek szlaku (R6–R7–R8–R9).

img-3.jpeg

Odcinek szlaku (R9–R10) przed pierwszym noclegiem.

img-4.jpeg

Odcinek szlaku (R13–R14). Dwie charakterystyczne poziome szczeliny. w. Dykdon.

img-5.jpeg

img-6.jpeg

Schematy szlaku. Dykdon.

img-7.jpeg

Widok z północo-północo-wschodu. Droga wejścia. Punkt kontrolny. Nocleg grupy.

img-8.jpeg

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz