
Opis
Travers wierzchołka "Siera" 3900 m n.p.m.
Wierzchołek "Siera" znajduje się w Południowych odnogach pasma Hissarskiego na północ od miasta Duszanbe. Grzbiet "Sieroj" rozciąga się z zachodu na wschód na długości 3,5–4 km. Grzbiet ma wyraźnie charakterystyczny charakter w swojej budowie. Znajdując się w jednym grzbiecie z wierzchołkiem "Jakum", który składa się z czystych granitów, grzbiet "Sieroj" składa się z zwapniałych wapieni, co znacznie utrudnia organizację ubezpieczenia na hakach.
Grzbiet składa się z trzech wierzchołków: Głównego (lub Zachodniego) wierzchołka (jest najwyższym), Średniego, warunkowo nazywanego "Głównym żandarmem", i Wschodniego, nazwanego przez pierwszych zdobywców, alpinistów wojskowych, jako "Czortow palec".
Podejścia pod grzbiet "Sieroj" najwygodniej jest wykonać z obozu alpinistycznego "Warbaz" przez dolinę rzeki Sało-Rabot. Po dwóch pięćdziesięciominutowych przejściach docieramy do pierwszego dużego prawego dopływu i lewym brzegiem wzdłuż ścieżki zaczynamy podchodzenie w górę.
Ścieżka wyprowadza na grzbiet, który prowadzi do wierzchołka Jakum. Na granicy skał ze zboczami porośniętymi trawą przecinamy grzbiet i po drugiej stronie zaczynamy trawersować zbocza w kierunku ruchu z niewielkim podejściem w górę. Tutaj droga jest łatwa. Dalej wchodzimy do północnego kotła w. Jakum i, kontynuując ruch na wschód wzdłuż grzbietu "Sieroj", wychodzimy na przełęcz "Prostornij". Na przełęczy wygodnie jest rozbić bazowy obóz. Ta przełęcz łączy dwa śnieżne kotły, dlatego panuje tu całkowita bezwietrzność; stąd również widoczne są najbardziej skomplikowane odcinki drogi na "Główny żandarm".
Droga od obozu bazowego początkowo prowadzi przez śnieżny kocioł na niewielką przełączkę w grzbiecie na zachód od Głównej góry. Zbocza kotła początkowo są niezbyt strome — 20–30°, następnie na trzech linach od przełączki zaczyna się lód nalotowy. W sierpniu tworzy się tutaj małe zagłębienie między ścianami wierzchołka i śniegiem - coś w rodzaju szczeliny brzegowej. Znacznie zwiększa się też stromizna.
Pierwszy w wiązce pokonuje odcinek na raczkach. Ubezpieczenie odbywa się przez występy. Na przełączce ściągane są raczki, a grupa wkłada korki, ponieważ na skałach składających się z wapieni zwapniałych ciężko pracować w butach, które często się ślizgają (patrz 1). Zaraz z przełączki zaczynamy drogę po niezbyt stromej ściance 50–60°, składającej się z dobrych chwytów; podchodzenie odbywa się po niewyraźnie zaznaczonej szczelinie. Na niewielkim postoju organizowane jest ubezpieczenie na hakach dla osoby idącej z przodu. Długość ścianki 35–40 m, dalej droga prowadzi przez półki w grzbiecie, po 25–30 minutach wychodzimy na pierwszy "Zachodni wierzchołek". Droga z obozu bazowego na Zachodni wierzchołek zajmuje 2–2,5 godziny. Zejście z Zachodniego wierzchołka pierwsze 100–120 metrów odbywa się w kierunku wschodnim (patrz 11) wzdłuż grzbietu, następnie napotyka się na drodze "żandarmy" (8), urywające się 10–12 metrową ścianą. "Żandarmy" składają się z masy drobnych, wapieni zwapniałych płyt, które są nieodpowiednie do poruszania się po nich, gdyż można wywołać spadanie kamieni, dlatego w miejscu początku "żandarmów" trzeba z grzbietu zejść na południe na 2–2,5 liny. Od "żandarmów" na południe odchodzi coś w rodzaju niewielkiego kontrfors, który następnie przechodzi w ścianę. W 2–2,5 liniach od żandarmów znajduje się niewielki żleb w kontrforsie, schodzący na południowy wschód. Żleb jest usiany luźno leżącymi kamieniami, ściany żlebu składają się z wapieni zwapniałych spękanych. Schodzić po żlebie trzeba z dokładnym górnym ubezpieczeniem. Po zjechaniu 5–6 metrów w dół trzeba przeleźć przez lewy w kierunku biegu brzeg żlebu i z trawersem w lewo po niezbyt stromej ścianie wejść do zapadliska na grzbiecie. Ściana o stromiźnie 40–45°, to jakby skalne zbocze, usiane drobnymi płaskimi płytkami, co jest niezwykle niebezpieczne dla przemieszczania się. Ubezpieczenie na tym odcinku drogi odbywa się przez niewielkie występy w rodzaju grzybów, wystające na ścianie (skalne zbocze). Od zapadliska w grzbiecie trawersujemy poniżej grzbietu 25–30 metrów w zapadlisko między kolejnymi napotkanymi na drodze "żandarmami". Droga prowadzi po niewyraźnie zaznaczonych półkach, ten odcinek jest niezbyt skomplikowany, ale bardzo niebezpieczny, ponieważ opisywana ściana (skalne zbocze) w sześćdziesięciu metrach od grzbietu urywa się na południe 700 metrową ścianą. Od zapadliska - niewielkie zejście po ścianie z wyraźnie zaznaczoną szczeliną i dobrymi chwytami na niewielką trójkątną półkę; tutaj leży śnieg.
W tym miejscu grzbiet robi zagięcie na północny wschód z kolanem zagięcia 300 m, a następnie ponownie kieruje się na wschód. Wysokość ściany 5–6 m. Po trójkątnej śnieżnej półce ruszamy po skałach łatwych, a następnie po skałach średniej trudności i wychodzimy na grzbiet. Grzbiet jest nadzwyczaj niebezpieczny do poruszania się, ponieważ składa się z drobnych płyt i urywa się na północ skalnymi przewieszkami. Dlatego trzeba poruszać się poniżej grzbietu 5–8 metrów po południowej stronie grzbietu, czyli z prawej strony w kierunku biegu, wykonując trawers przedgrzbietowej ściany o stromiźnie 50–60°. Przeszedłszy wzdłuż grzbietu 250–300 metrów, zaczynamy schodzić w dół wzdłuż grzbietu, na obniżenie w grzbiecie przed drugim wierzchołkiem "Głównym żandarmem". Przed samym zapadnięciem napotyka się odcinek schodzenia po ścianie średniej trudności na długości 20 m. W zagłębieniu znajduje się dobra półka na odpoczynek, i stąd również widać trasę jednego z trudnych odcinków trawersu - podchodzenie po ścianie na długości 80–90 m na "Główny żandarm" (patrz III i 13). Początkowo droga na "Główny żandarm" prowadzi po ścianie ze szczeliną, przechodzącą w górnej części w komin (3) pod duży kamień (2). Tutaj idący z przodu organizuje ubezpieczenie na hakach. Przy dużym kamieniu znajduje się półka dla czterech osób. Stąd droga prowadzi z obejściem kamienia z lewej strony w kierunku biegu z trawersem nad 300-metrową ścianą, a następnie z podchodzeniem po ścianie na długości 10–12 metrów do szczeliny (4), która jest bardzo wygodna do przemieszczania się, gdyż jest umieszczona na ścianie niejako horyzontalnie, jest dość szeroka. W górnej części może się w niej zmieścić cała grupa. Odcinek od dużego kamienia do górnej części szczeliny: 35–40 m. Ubezpieczenie przez występy i ogromne kamienie, wbite w szczelinę. Stąd droga prowadzi w górę do żlebu, schodzącego z lewej strony od wierzchołkowej turni do ogromnego przewieszonego czopa (5). Pod czopem znajduje się niewielka pochyła półka o powierzchni 12–15 metrów. Od czopa na północ urywa się 350-metrowa ściana. Idący z przodu pod czopem w ścianie powinien wbijać haki. Następnie przyjmuje towarzysza z wiązki.
Potem, stając sobie nawzajem na ramionach, wbijają kolejny hak ubezpieczający i, wykorzystując hak jako chwyt, z wielkim trudem wdrapują się na czop. Ten odcinek jest bardzo trudny (6), ponieważ przewieszony czop jest ujemny i nie ma żadnych chwytów, poza drobnymi, luźno leżącymi kamieniami na nim. Za czopem droga po pochyłym żlebie pod wierzchołkową turnią jest bardzo stroma, i trzeba się trzymać ściany żlebu (lewej w kierunku biegu). Długość tego odcinka - od czopa do przedwierzchołkowej turni: 28–80 m. Na wierzchołku "Główny żandarm" - drugi kopiec. Za wierzchołkiem w grzbiecie napotyka się bardzo trudny żandarm, który jest obchodzony z lewej strony w kierunku biegu z trawersem po ścianie na długości 40 metrów po bardzo niewyraźnie zaznaczonej półce; odcinek jest nadzwyczaj trudny i wymaga starannego ubezpieczenia na hakach.
Obchodząc żandarma, wychodzimy na przełączkę pod grzbiet. Stąd trzeba będzie jeszcze pokonać jedną ścianę z niewielkim trawersem w lewo w górę na grzbiet po 20 metrowej ścianie (patrz 7). Ściana (7) średniej trudności, ale z dobrymi chwytami. Ubezpieczenie wykonujemy przez występ pod ścianą na grzbiecie, gdyż nie ma gdzie wbić haka. Następnie przemieszczanie się odbywa się (patrz II) wzdłuż grzbietu z jednoczesnym przemieszczaniem się wiązek (9). Grzbiet obniża się na przełączkę pod trzeci wierzchołek "Czortow palec". Droga jest niezbyt trudna, po skałach łatwych wychodzimy na przełączkę. Tutaj wygodnie jest zorganizować nocleg. Droga od obozu bazowego do przełączki pod w. "Czortow palec" - 8–10 godzin. Od przełączki początkowo ruszamy wzdłuż grzbietu na długości 100–150 metrów, a następnie po skałach łatwych trawersujemy w lewo w kierunku biegu pod ścianą do południowo-zachodniego kontrforsu wierzchołka "Czortow palec". Przeszedłszy 200 metrów, podchodzimy do szerokiego żlebu. Przy żlebie ściany: prawa w kierunku biegu ściana jest zbudowana ze skał koloru czarnego, a lewa - białego koloru. Trawersujemy żleb i wychodzimy na jego prawą stronę, na czarne skały, i po ścianie na długości 60 metrów średniej trudności wychodzimy na grzbiet kontrforsu. Grzbiet jest łatwy, po nim wychodzimy na trzeci wierzchołek według wysokości. Tutaj jest kopiec. Następnie zaczynamy schodzenie. Schodzenie (patrz V) jest bardzo trudne, ponieważ na ścianie o stromiźnie 60–70° znajduje się dużo luźno leżących dużych i małych kamieni. Na ścianie jest niewyraźnie zaznaczona szczelina. Ubezpieczenie górne. Schodzenie po ścianie - 90–100 m.
Następnie po skałach średniej trudności schodzimy na obniżenie w grzbiecie. Tutaj na drodze napotyka się "żandarma", który jest obchodzony po półkach z prawej strony w kierunku biegu. Obchodząc żandarma, napotykamy żleb o szerokości 4–5 metrów i długości 50 metrów. Schodzimy po niewielkiej ścianie (5 metrów) do żlebu i poruszamy się do jego połowy, dalej trawersujemy na długości 30 metrów poniżej grzbietu i wychodzimy do niewielkiego zapadliska przed kolejnym żandarmem. Tutaj napotyka się trudny odcinek (patrz VI). Żandarm jest obchodzony z lewej strony w kierunku biegu. Początkowo schodzimy po drobnym żlebie na północną stronę grzbietu po ścianie na półkę. Dalej za półką - w dół 200 metrowa ściana, a półka jest przewieszona nad przepaścią. Tutaj jakby nagromadziły się ogromne skalne głazy. Z dokładnym ubezpieczeniem przez zarzucenie liny za głazy z pośrednim ubezpieczeniem na hakach trawersujemy po północnej ścianie, obchodząc żandarmy; długość drogi 35–40 metrów. Szczególnie trudny jest wyjście pod żandarma; na końcu wskazanego odcinka trzeba się czołgać leżąc pod przewieszką skalną "żandarma" nad przepaścią. Dalej - niezbyt trudne wyjście na grzbiet. Tutaj na drobnej półce zbiera się grupa. Z przodu - schodzenie po ścianie średniej trudności, również zastawionej luźno leżącymi kamieniami. Idący z przodu z górnym ubezpieczeniem schodzi, wbijając hak dla ubezpieczenia następnego; po przejściu odcinka trzeba się przechylić w lewo w kierunku biegu i osłonić, chroniąc się przed kamieniami. Dalej droga prowadzi wzdłuż grzbietu z drobnymi skalnymi odcinkami. Droga od ostatniego żandarma jest logiczna. Z przodu, na końcowym odcinku trasy, - jasny punkt orientacyjny - skalna turnia koloru czerwono-brunatnego w białym wapiennym grzbiecie "Sieroj". Długość grzbietu od ostatniego "żandarma" - około półtora kilometra.
Na środku grzbietu od ostatniego "żandarma" znajduje się jeden kontrolny kopiec. Na pełny trawers grupą pionierów zostało zużytych 16 godzin pracy.
I. х-начало траверса; выход невидимым отсюда путём на западную вершину.

Pionierzy:
- PAN'KOW R.
- AWER'JANOW W.
- GETMAN I.
- IWANNINOW W.
Rekomendacje dla kolejnych wchodzących:
- Liczba uczestników w grupie - nie więcej niż cztery osoby.
- Czas wyjścia na wejście - 3:00.
- Wyjściowy biwak - przełęcz "Prostornij".
- Specjalne wyposażenie na grupę z czterech osób: a) lina główna 2 × 40 m; lina pomocnicza - 10 m; b) haki skalne - 16 sztuk; c) haki lodowe - 2 sztuki; d) młotki stalowe - 2 sztuki; e) karabinki - 12 sztuk; e) raczki - 2 pary.
- Miejsca możliwych biwaków: 1 — przed Główną górą, 2 — na przełączce, 3 — wierzchołek "Czortow palec".
Pionierzy oceniają przebytą trasę jako 4B kat. trudności.

Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz