Paszport wejścia

  1. Klasa wejścia — technicznie trudna.
  2. Region wejścia —
  3. Pik Uzbekistan 5150 m npm lewym bastionem północno-wschodniej ściany.
  4. Kategoria trudności — 5B orientacyjnie.
  5. Charakterystyka marszrutu różnica wysokości 935 m średnie nachylenie 75° długość odcinków
IIIIIIIVVVI
50 m410200617
  1. Wbijano haki:
do asekuracjido ITO
skalne13928
lodowe2
śrubowe1
kostki i stopery21
  1. Liczba godzin marszu 43.
  2. Biwaki na trasie 3: siedzący 1, normalne 2.
  3. Koroliew Michaił Iwanowicz, KMS; Popow Giennadij Jakowlewicz, KMS.
  4. Trener drużyny — Tysiaczna Galina Grigorjewna.
  5. Wyruszyli po dwóch dniach, obserwacja trasy 12 lipca 1978 r. Powrót 15 lipca 1978 r. – 7 sierpnia 1978 r.img-0.jpeg Trasa pierwszego przejścia Trasa po płn.-wsch. ścianie 5B kat. tr.

img-1.jpeg Zdjęcie profilu wierzchołka.

img-2.jpeg TABELA img-3.jpeg img-4.jpeg

DzieńNr odcinkaŚrednie nachylenieDługośćCharakter terenuTrudnośćStanWarunki pogodoweHaki: SkalneLodoweŚruboweKostki
12.07.1978130°100 mŚnieżny stok3Twardy firnBezchmurnie ok. 0°
290°2 mLodowa ściana3
345–55°60 mLodowy stok42
490°3 mŚcianka6Wygładzona bez chwytówSłonecznie powyżej 0°3
570°25 mŚcianka5Upał6
670°15 mWewnętrzny kąt53
795°2 m51
870°60 mŚcianka5Ściana z dobrymi chwytami8
970°40 mKominek5Pokryta drobnym gruzem4
1090°20 mKominek5Lewa strona pokryta naciekowym lodem2
Wyruszyli z biwaku o 6:00, zatrzymali się na biwak o 18:00, godzin marszu 12, biwak siedzący
DzieńNr odcinkaŚrednie nachylenieDługośćCharakter terenuTrudnośćStanWarunki pogodoweHaki: SkalneLodoweŚruboweKostki
13.07.19781160°40 mŚcianka56
1280°30 mBastion z rozpadliną6Całkowicie bez chwytówSłonecznie powyżej 0°2XI
1395°1 mKorkociąg6Wygładzone erozją skałyUpał
1480°20 mŚciana z jedną cienką szczeliną65XII
1595°3 mBlok61III
1680°20 mŚcianka6Drobne chwytySłonecznie powyżej 0°5V
1770°20 mPłyta611
1875°15 mPółka62
19100°5 mRozpadlina z korkociągiem62IIIII
2080°20 mŚcianka64III
Wyruszyli z biwaku o 7:00, zatrzymali się na biwak o 20:00, godzin marszu 13, biwak na początku odcinka R12, 40 m powyżej biwaku R1
DzieńNr odcinkaŚrednie nachylenieDługośćCharakter terenuTrudnośćStanWarunki pogodoweHaki: SkalneLodoweŚruboweKostki
14.07.19782170°15 mKrawędź6Wygładzone erozją skały4
2290°2 mŚcianka6Słonecznie powyżej 0°11
2370°40 mWewnętrzny kąt68
2480°8 mPłyta611
2580°80 mGranitowe bloki56
DzieńNr odcinkaŚrednie nachylenieDługośćCharakter terenuTrudnośćStanWarunki pogodoweHaki: SkalneLodoweŚruboweKostki
2780°40 mPłyta43
2880°80 mGranitowe bloki510
2960°100 mŚciany przeplatane półkami4Zniszczone skały10
Wyruszyli z biwaku o 7:00, zatrzymali się na biwak o 19:00, godzin marszu 12, biwak normalny
DzieńNr odcinkaŚrednie nachylenieDługośćCharakter terenuTrudnośćStanWarunki pogodoweHaki: SkalneLodoweŚruboweKostki
15.07.19783070°80 mŚcianka5Zniszczone skałySłonecznie powyżej 0°12
3170°60 mWewnętrzny kąt5Silnie zniszczone skały10
3260°40 mŚciany przeplatane półkami42
3345°300 mGrań3Równocześnie
3470°40 mŻleb5Zniszczone skały4
3520 mGrań2Równocześnie
3670°10 mŚcianka51
3735°50 mSzeroka grań2Równocześnie
3885°25 mŚcianka54
3950°30 mPłyta z rozpadliną42
4040 mWąska grań3Równocześnie
Wyruszyli z biwaku o 7:00, o 14:00 osiągnęli wierzchołek. Zejście trasą 4B kat. tr.

Wyruszyli z biwaku o 7:00, zatrzymali się na biwak o 19:00, godzin marszu 12, biwak normalny.img-5.jpeg

Odcinek R23

img-6.jpeg Odcinek 23

img-7.jpeg Odcinek 25

Odcinek R25

Krótki komentarz do tabeli

Trasa lewym bastionem północno-wschodniej ściany jest bardzo logiczna, bezpieczna pod względem spadających kamieni, ale wydaje się niemożliwa do przejścia z powodu braku jakichkolwiek znaczących rozpadlin, szczelin, a także z powodu dużej ilości nawisaań. Do takich wniosków doszliśmy, obserwując trasę… Na szczęście widoczne z dołu nawisy to granitowe bloki, i do ich pokonania nie jest wymagane stosowanie techniki śrubowej. 12 lipca 1978 r. Wyruszyliśmy o szóstej rano. Podczas podchodzenia do trasy z lewej strony z wierzchołka „Materej” po pojawieniu się słońca spadają kamienie. Bergshrund wysokości 2 m nie jest skomplikowany. Za bergshrundem stok bardziej przypomina lodowy niż firnowy. Trzeba rąbać stopnie. Podeszliśmy do skał, bez słowa wyciągamy kalosze. Pierwsze trzy metry wygładzone przez cofający się lodowiec — bardzo trudno. Dalej poszło łatwiej: niewielka ścianka, wewnętrzny kąt. Wewnętrzny kąt na końcu ma małą półkę, a od półki wystaje, ale da się przejść wspinaczką swobodną. Dalej ściana z dobrymi chwytami, ale wszystkie są pokryte drobnym gruzem, więc trzeba być bardzo ostrożnym. Kamienie — lewa ścianka pokryta naciekowym lodem, w kaloszach bardzo niewygodnie. Czas ustawiać biwak. 13 lipca 1978 r. 40 m ścianka, za nią doskonałe stanowisko, a przed nami — bastion. Pozostawiamy plecaki i zaczynamy szturm bastionu — to niewątpliwie klucz trasy. Nie ma szczelin na haki, nie ma chwytów, wszystko wygładzone erozją.

W górę ciągnie się jedna rozpadlina, którą można przejść tylko po drabinkach z użyciem kostek Abalakowa. Chociaż w zasadzie można „wiercić” lub wbijać kliny o szerokości 10–15 cm. Na pierwsze 30 m i korek poszło trzy godziny. Korek przechodzi się nieco w lewo. Do przejścia rozpadliny lepiej używać miękkich drabinek, ponieważ kostki trzeba wkładać głęboko, i na aluminiowe stopnie ciężko się wspinać. Po korku nie ma wyboru — tylko po jednej wąskiej szczelinie na drabinkach pod nawisaną bryłę, która zasłania dalszą trasę. Bryłę przechodzi się z lewej strony w mniej stromym — 95° odcinku i wychodzi na półkę. Półka jest przeznaczona do asekuracji, ponieważ poprzednia zmiana asekuracyjna była na drabinkach. Dalej płyta, ścianka i skośna półka — tu już można znaleźć chwyty i wykorzystać tarcie. Półka prowadzi do nawisającej szczeliny, w górnej części zaklinowany jest kamień. Nie obciążaliśmy go, ponieważ wygląda niezbyt pewnie. Dalej dobre chwyty prowadzą do granitowej komory o wysokości 8–10 m. Jest zupełnie jasne, że można ją przejść tylko ze śrubami. Dlatego zostawiamy stopery, schodzimy do wyjścia z rozpadliny i traversujemy wahadłowo stając na 10–15 m do krawędzi. Na tym odcinku można przenocować tylko w hamakach. Dlatego wracamy na nocleg do podstawy bastionu. 14 lipca 1978 r. Przechodzimy obrabiane odcinki, u góry nic dobrego, wszędzie tarcie i wygładzone drobne chwyty. Przechodzimy po krawędzi 15 m, i z prawej strony skądś spod nawisu pojawia się wewnętrzny kąt. Schodzimy 2 m w ten kąt, chociaż jest gdzie wbijać haki. Ogólny mikro relief na całym bastionie jest identyczny, czekamy na koniec bastionu, gdzie widzimy dużą ilość nawisań. Ale nawisy

to granitowe bloki, i ich trudność nie przekracza 5 kategorii trudności. Dalej jest łatwiej i już rozumiemy, że klucz został pokonany. Nie zdążyliśmy dojść do grani, zatrzymaliśmy się na nocleg na dobrej półce. 15 lipca 1978 r. Trasa do grani i po grani już nie zaskakiwała i była zwykłą trasą 5B kat. tr. O 14:00 rozpoczęliśmy zejście z wierzki po trasie 4B kat. tr.

Ocena trasy

Trasa pod względem trudności nie ustępuje trasom 5B kat. tr. na w. Amandu (Dzwubka) po wschodniej ścianie, 5B kat. tr. na w. Zachodni Dombaj po południowej ścianie wierzchołka CDSA, 5B kat. tr. na w. SAGU po filarze północnej grani. A odcinki od R12 do R19 znacznie przewyższają trudnością kluczowe odcinki tych tras. Grupa uważa, że przebyta trasa jest trasą 5B kat. tr.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz