Przejdź do treści

Bez tytułu

PASPORt WOSChOZHDENIYa 102

  1. Klasa wspinaczki: techniczna
  2. Rejon wspinaczki: Ałajski łańcuch
  3. Szczyt: Pik Syynowej, wysokość około 5100 m, trasa wspinaczki - po Północnej ścianie.
  4. Przewidywana kategoria trudności: 5Б
  5. Charakterystyka trasy: różnica wysokości — około 1100 m. średnie nachylenie: 55° długość odcinków: 2 k.t. – 160 m, 3 k.t. – 190 m, 4 k.t. – 300 m, 5 k.t. – 590 m, 6 k.t. – 40 m.
  6. Wbite haki: | | dla ubezpieczenia | z nich dla utworzenia sztucznych punktów zaczepienia | | :---------- | :-------------: | :-----------------------------: | | skalne | 49 | 6 | | lodowe | 54 | 7 | | śrubowane | 1 | 1 |
  7. Czas przejścia: 40 godzin
  8. Liczba noclegów i ich charakterystyka:
  9. Na lodowej platformie w bergszrundzie, platforma była przygotowana, namiot postawiony praktycznie normalnie.
  10. Na skalno-usypiskowej półce, platforma była przygotowana, namiot postawiony praktycznie normalnie.
  11. Na skalnym występie, w pozycji półleżącej, zawinięci w namiot.
  12. Nazwiska kierownika i uczestników grupy, ich kwalifikacje:
  13. Koziny Wiktor Kiriłłowicz — 1-szy sp. разряд
  14. Kozak Leonid Romanowicz — MS
  15. Smoyłowski Aleksandr Naumowicz — 1-szy sp. разряд
  16. Szabochin Wiktor Aleksiejewicz — MS
  17. Trener zespołu: MS Saprykin W.D.
  18. Data wyjścia na trasę i powrotu: 10 sierpnia 1977 r. – 14 sierpnia 1977 r.img-0.jpeg

Pik Syynowej (5100 m)

Sprawozdanie ze wspinaczki na szczyt SYyNOWEJ po Północnej ścianie 10 lipca – 13 lipca 1977 r.

1. Krótki opis geograficzny rejonu wspinaczki.

Szczyt Syynowej położony jest w Ałajskim łańcuchu w cyrku podkowy Kosmonautów (rejon wąwozu Arcza-Kanysz). W szeregu szczytów podkowy jest on położony 2-gi od lewej i wraz z Pikiem Titowa jest najwyższym szczytem w cyrku. Od północy u podstawy szczytu przylega równy lodowiec im. Kosmonautów. Na południe od szczytu opadają silnie zniszczone, niezbyt strome stoki, zbudowane z piaskowców. Cyrk Kosmonautów — rejon bardzo dogodny pod względem alpinistycznym i, bez wątpienia, w przyszłości będzie jednym z popularnych rejonów górskich wśród wspinaczy. Osiem szczytów, otaczających półkolem lodowiec, opada ku północy kilometrowymi ścianami. Niemal na wszystkie z nich wytyczono w 1977 r. ciekawe trasy od 3A do 5Б–6Б kat. trudności. Dużą zaletą rejonu jest bliskość tras od bazy na morenie lodowca i możliwość obserwowania z jednego punktu grup wspinaczkowych na niemal wszystkich trasach podkowy.

2. Krótki opis podejścia do trasy.

Baza filii a/l „Dugoba” w wąwozie Arcza-Kanysz znajdowała się mniej więcej w połowie wąwozu u ujścia wąwozu Tupon, prowadzącego obok Piku Leningradziec do cyrku Kosmonautów. Podejście do bazy pośredniej na morenie lodowca Kosmonautów zajmuje około 5 godzin. Z bazy na morenie, skąd prowadzono obserwację grupy, podejście pod trasę zajmuje 1 godzinę. Droga prowadzi:

  • przez morenę,
  • następnie przez równy lodowiec.

Obserwacja trasy przed wspinaczką pozwoliła ustalić główne drogi spadania kamieni (na prawo od wybranej trasy, głównie po 15:00), wytyczyć bezpieczną drogę przez lodospad. Wybrana trasa, jak potwierdziło wspinanie, jest, jak się wydaje, najbezpieczniejszą i najbardziej logiczną drogą na szczyt po północnej ścianie.

Ałajski łańcuch, wąwóz Arcza-Kanysz.img-1.jpeg

Krótki komentarz do tabeli (opis wspinaczki)

10 lipca

Wyjście na trasę z bazy na morenie lodowca Kosmonautów o 6:00. Podejście pod lodospad, schodzący ze północnej ściany szczytu, zajmuje około godziny. Trasa prowadzi przez prawą część lodospadu. W punkcie R0 ubijamy raki, wiążemy się. Odcinek R0–R1 przechodzimy jednocześnie. Wszystkie kolejne odcinki — to trudny teren lodowy, wymagający od wspinaczy najwyższej techniki lodowej. Zaraz na odcinku R1–R2 zaczyna się trudna praca. Lodowy stok osiąga nachylenie 45°, a ostatnie 8 m — 60°. Trzeba wycinać stopnie. Ubezpieczenie hakowe, liny. Na końcu odcinka — półka. Z półki w górę przez stromy lodowy komin. Komin przechodzi się z pomocą dwóch drabinek, liny. Dalej ruch naprzemienny po porozrywanym szczelinami stoku o nachyleniu 45°. Nachylenie rośnie. 3-metrową ściankę o nachyleniu 70° pokonujemy przez lodowy komin z użyciem drabinki, liny. Dalej droga prowadzi przez stok o nachyleniu 45°, porozrywany szczelinami. Lodowa ściana jest obchodzona z lewej (odcinek R5–R7). Najpierw pokonuje się szeroką szczelinę po śnieżnym moście, potem podjazd po śnieżnym stoku, o nachyleniu do 60°. Ubezpieczenie przez lodowisko. Wychodzimy na równą półkę, będącą śnieżnym mostem dużego bergszrunda. Możliwe miejsce noclegu. 2-metrowy negatywny odcinek bergszrunda przechodzi się z pomocą drabinki, i po śnieżnym stoku podchodzimy do drugiego bergszrunda. Z uwagi na brak miejsc na wyżej położonym stoku, a także (co odegrało decydującą rolę) w związku z pojawieniem się zagrożenia kamieniami po 15:00 (w tym czasie słońce oświetla stok) ruch postanowiono przerwać o 15:00. Miejsce na nocleg w bergszrundzie jest bezpieczne od spadających kamieni z góry. Wyrąbaliśmy na lodzie platformę, zorganizowaliśmy nocleg. Równocześnie z organizacją biwaku obrobiliśmy jeszcze 120 m śnieżno-lodowego stoku, o nachyleniu 45°, zawiesiliśmy liny. Przez pierwszy dzień przeszliśmy 340 m trudnego terenu lodowego przez lodospad i obrobiliśmy 120 m śnieżno-lodowego stoku.

11 lipca

Wychodzimy o 7:00. Po przejściu z pomocą drabinki ujemnego 2-metrowego odcinka bergszrunda przechodzimy po zawieszonych linach. Przez stromy porozrywany szczelinami lodowy stok podchodzimy do trzeciego bergszrunda. Z prawej strony biegnie zagrożony kamieniami żleb, po którym po 15:00 możliwe jest spadanie kamieni. Z bergszrunda, po przejściu z pomocą drabinki 3-metrowej ścianki, trawersujemy żleb w prawo, wychodząc do ostatniego bergszrunda bezpośrednio pod skalną wyspą w kształcie trójzęba (zęby skierowane w dół). Na trawersie trzeba wycinać stopnie — 10 m. Żleb jest zagrożony kamieniami. Najbardziej prawdopodobny czas spadania kamieni — po 15:00. Do skał podjazd w górę w prawo przez lodowy stok o nachyleniu 70°, po uprzednim przejściu z drabinką 2-metrowego ujemnego odcinka. Lód jest bardzo zbity, odłupuje się dużymi „soczewkami”, haki idą słabo. Cały odcinek lodu przy wyjściu na skały przechodzi się z wyciętymi stopniami w zamkniętej postawie. Skały trudne, nachylenie 75–80°. Po skałach ruch pionowo w górę przez ścianę (6 m), potem przez lewą stronę wewnętrznego kąta (10 m). Skały trudne, wspinaczka napięta, ubezpieczenie hakowe. Rzeczy trzeba było wyciągać na wszystkie 40 m. Z wewnętrznego kąta wyjście na strome zniszczone zlodowaciałe skały, miejscami przysypane śniegiem. Ruch ostrożny, by nie strącać kamieni. W lewo przez wewnętrzny kąt, wyjście na skalną półkę w centrum „trójzęba” — na półce składamy kopiec kontrolny. Z półki przez wewnętrzny kąt (20 m) o nachyleniu do 70° w górę przez zniszczone skały, wypełnione naciekowym lodem. Wychodzimy na śnieżny grań ze skalnymi półkami w lewej części. Na jednej z nich urządzamy nocleg, przygotowując miejsce pod namiot. Biwak normalny. Przez drugi dzień przeszliśmy 280 m. Przeszliśmy jeden z najtrudniejszych odcinków trasy: R10–R11 — stromy stok zbitego lodu, R11–R12 — trudna skalna ściana.

12 lipca

Wyjście o 8:00. Z miejsca noclegu droga prowadzi przez niezbyt stromy grań (40 m do 30°). Na grani pokonujemy oblany naciekowym lodem skalny 2-metrowy korytarzyk. Skalnego żandarma na grani obchodzimy z prawej przez zniszczone zlodowaciałe skały. Za żandarmem wyjście na stromy skalny grań (60 m). Skały typu „baranich czołów” często z naciekowym lodem. Z prawej w bezpośrednim sąsiedztwie zagrożony kamieniami żleb (po 15:00 możliwe spadanie kamieni). Z grani przez 1,5-metrowy kominek — wyjście na silnie zniszczone skały na prawo od wyraźnie zaznaczonego „bastionu”. Na skałach śnieg. Po trudnych skałach pionowo w górę pod czerwone monolityczne ściany „bastionu” (80 m). Wspinaczka napięta. Wzdłuż czerwonych ścian po zaśnieżonych skałach wyjście w szeroki kominek. Z kominka trawers w prawo w górę przez zlane lodem skały o nachyleniu 80° (5 m) z użyciem drabinki i dalej pionowo w górę (80 m) przez szeroki wewnętrzny kąt, zalanym naciekowym lodem. Miejscami trzeba pokonywać kominki z „korkami”. Na poszczególnych odcinkach nachylenie skał osiąga 90°. Wspinaczka bardzo trudna z użyciem sztucznych punktów zaczepienia. Przez wewnętrzny kąt wychodzimy na małą bezpieczną półkę przed stromą, zalaną lodem ścianą. Ostatnie 40 m, plecaki są wyciągane. Z uwagi na duże obciążenie fizyczne i psychiczne mijającego dnia o 17:00 postanowiono rozbić biwak. Na półce mieści się 2/3 namiotu, dlatego nocleg spędziliśmy w pozycji półleżącej. Przez trzeci dzień przeszliśmy 310 m. Za nami najtrudniejszy odcinek trasy: wyjście na „bastion”. Przed nami pionowa 40-metrowa ściana, cała zalana lodem.

13 lipca

Wychodzimy na trasę o 7:00. Wspinaczka bardzo trudna. W dwóch miejscach trzeba użyć drabinek, wbity jest jeden śrubowany hak. W górnej części wyjście przez wewnętrzny kąt, zalanym lodem, w lewo na półkę. Plecaki są wyciągane. Na półce możliwy biwak. Z półki w prawo przez lodowy stok wychodzimy na śnieżny grań przedwierzchołkowy. Ruch w rakach na przednich zębach. Grań skalno-lodowa. Niewielkie lodowe ścianki na grani pokonujemy z wyciętymi stopniami. Dwa skalne żandarmy średniej trudności pokonujemy frontalnie. Na grani są miejsca na noclegi. Ostatnie 60 m przechodzi się przez prawą stronę lodowego noża, gdzie nachylenie stoku rośnie od 50° do 60°. Na ostatnich 5 m nachylenie stoku osiąga 70°. Ruch początkowo na przednich zębach, ostatnie 20 m z wyciętymi stopniami. O 16:45 wychodzimy na główny grań szczytu. Po usypisku w lewo, obchodząc żandarma z prawej od strony drogi, przez 80 m wychodzimy do kopca na wierzchołku. Przez ostatni dzień przeszliśmy 310 m. Najtrudniejsze odcinki: R15–R16 — pionowa, zalana lodem ściana i stromy wyjście na główny grań szczytu. Spust z wierzchołka po południowo-wschodnim żebrze w przełęcz w wschodnim grzbiecie, odchodzącym od szczytu Syynowej. Z przełęczy trzy sportowe zjazdy po 40 m, potem zjazd po półkach do wąwozu Sauk-Dżajłau. Powrót do bazy w cyrku Kosmonautów przez przełęcz Dziewięciu.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz