Pasport wejścia

  1. KATEGORIA WEJŚCIA: techniczna.
  2. REJON WEJŚCIA: Terkej-Ałatau u źródeł rzeki Turgen-Aksu.
  3. SZCZYT, JEGO WYSOKOŚĆ, TRASA WEJŚCIA: Tasztambektor, 4710 m, południowo-zachodnim kontrafortem 103 grzbietu.
  4. PROPONOWANA KATEGORIA TRUDNOŚCI: 5B.
  5. CHARAKTERYSTYKA TRASY: różnica wysokości — 1090 m, długość odcinków 5–6 kategorii trudności — 610 m, średnie nachylenie trasy 60° (bez uwzględnienia poziomego odcinka grzbietu).
  6. Liczba wbitych haków:
do asekuracjido sztucznych punktów oparciado zorganizowanych biwaków
skalnych-7412
lodowych-319
śrubowych--4
  1. LICZBA GODZIN CHODOWYCH: 57 godz.
  2. LICZBA NOCLEGÓW I ICH CHARAKTERYSTYKA:
    1. nocleg — półleżący na półce, 2–3. nocleg — w namiocie na grzbiecie,
    2. nocleg — w namiocie na lodowej półce.
  3. NAZWISKO, IMIĘ, OTCHESTWO PRZEWODNICZĄCEGO, Uczestników i ICH KWALIFIKACJA: KREMENA Walerij Pietrowicz, KMS — przewodniczący KUZMIN Anatolij Siergiejewicz, KMS — uczestnik KUKUSZKIN Anatolij Fiodorowicz, 1. kategoria — uczestnik ROMANOW Aleksandr Aleksandrowicz, 1. kategoria — uczestnik
  4. TRENER ZESPOŁU: mistrz sportu Penczuk Walentin Ławrientjewicz.
  5. DATA WYJŚCIA NA TRASĘ I POWROTU: wyjście 23 lipca 1977 r. powrót 30 lipca 1977 r.

img-0.jpeg img-1.jpeg

Przygotowanie do wejścia

Uczestnicy zespołu rozpoczęli przygotowania do nadchodzącego sezonu sportowego 1977 roku jesienią 1976 roku, prowadząc regularne treningi i uczestnicząc w zawodach organizowanych przez MOS DSO „Zenit” i Federację Alpinizmu m. Moskwy.

Transport uczestników i ładunku z miasta Frunze do obozu bazowego odbywał się samochodem do stacji lawinowej Kok-Kiya (Czon-Aszu), a dalej karawanem w dolinę Tasztanbektor do wysokości 3100 m w rejon poziomej trawiastej polany. Z obozu bazowego podejście do tras treningowych zajmowało tylko 1,5–2 godz.

Wszyscy uczestnicy zespołu przed wyjściem na dane wejście przeprowadzili szkolenie skalno-lodowe, wykonali po kilka wejść w danym rejonie na szczyty 3 i 4 kategorii trudności. Podczas wejścia na szczyty treningowe zadaniem uczestników było rozpoznanie sytuacji śnieżno-lodowej, obserwacja stanu tras i bezpośrednie zapoznanie się z klimatycznymi cechami danego rejonu.

Na tym cykl szkoleniowy został zakończony, i zespół przystąpił do bezpośredniego przygotowania do wejścia na pik Tasztambektor.

Organizacja wejścia

Biorąc pod uwagę doświadczenie poprzednich wejść, a także cechy i stan trasy, zespół dobrał sprzęt zgodnie z tabelą nr 2.

Osobisty sprzęt uczestników składał się ze standardowego umundurowania i sprzętu asekuracyjnego (patrz załącznik do tabeli nr 2).

Racjon żywnościowy został dobrany z uwzględnieniem długiego podejścia i 8 dni pobytu na trasie, w ilości 650 g suchej racji na osobę na dobę, o kaloryczności dziennej racji około 2600 kcal.

Racjon żywnościowy został obliczony na dwukrotne gorące posiłki i na przyjmowanie pokarmu w ciągu dnia w postaci suchej racji. Przy stosunkowo niewielkiej wadze dziennej racji, przez cały okres trasy posiadaliśmy dobrą wydolność fizyczną i zakończyliśmy trasę z niewielkim zapasem produktów (1,5 kg).

Łączność między grupą na trasie a grupami w obozie była utrzymywana za pomocą przenośnej radiostacji UKF „Witakka”.

Godziny łączności: podstawowe 12:00, 19:00; rezerwowe — 9:00; alarmowe — 15:00, 21:00.

Do łączności wizualnej (alarmowej) — race.

Kontrolny termin powrotu do obozu bazowego został ustalony na 2 sierpnia 1977 r.

Zgodnie z wynikami rozpoznania i dostępnymi zdjęciami południowo-zachodniej ściany, trasa została podzielona na podstawowe odcinki, wyznaczone miejsca planowanych noclegów. W bezpośredniej bliskości. Ponieważ jednak nikt z zespołu nie był pod ścianą, podjęto decyzję o przeprowadzeniu obserwacji trasy i jej doprecyzowaniu po przybyciu pod ścianę. Z tego powodu zabrano dodatkową żywność i pewną ilość sprzętu, z zamiarem pozostawienia części z nich po doprecyzowaniu trasy.

Waga plecaków na podejściach wynosiła około 20 kg, a na początku trasy — 15 kg.

Jak wykazały wyniki wejścia, plan taktyczny zespołu został opracowany wystarczająco prawidłowo i w większości został wykonany.

Krótki opis podejścia do trasy

1. dzień – 21 lipca

Droga pod trasę prowadzi z obozu bazowego w górę wzdłuż ścieżki prowadzącej na lodowiec Tasztambek. W ciągu godziny ścieżka powoli wznosi się, różnica wysokości 300 m.

Po przejściu początku języka lodowca, ścieżka:

  • skręca w prawo i prowadzi na lewą gałąź lodowca.
  • Następnie po osypiskowym żlebie wznosimy się na przełęcz między północną Tasztuja a bezimiennym szczytem po lewej stronie przełęczy Tasztambek północny.

Z przełęczy:

  • Opadamy w dół w prawo po dużej osypie około 250 m na wyraźnie zaznaczony przełęcz między dolinami Dżergez i Kaszkaśu.
  • Dalej idzie drobna osyp i do niewielkiego jeziora.

Od jeziora:

  • Schodzimy do niego.
  • Traversując trawiaste stoki doliny Kaszkaśu.
  • Wznosimy się po prawej morenie lodowca.
  • Następnie po samym lodowcu do ostatniej kamiennej grani.

Tu stawiamy namiot.

  1. dzień podejścia – 22 lipca

Pogoda jest dobra. O 8:00 wychodzimy dalej, związani. Droga prowadzi praktycznie środkiem lodowca pod północno-zachodnią ścianę Tasztambektora. Idziemy, wznosząc się do 3500 m. Lodowiec jest pokryty głębokim śniegiem i w drugiej połowie dnia idzie się ciężko, zwłaszcza z ciężkimi plecakami. Stopniowo lodowiec staje się bardziej płaski i tworzy ogromną mule, w centrum której rozbijamy namiot. Jest już 12:00. Wysokość według przyrządu 3620 m.

Wykonujemy następujące czynności:

  • Suszymy ubrania.
  • Prowadzimy obserwację trasy.
  • Doprecyzowujemy trasę.
  • Przeglądamy możliwe warianty zejścia.

Krótki komentarz do tabeli charakterystyki trasy

Kolejność przejścia

1. dzień – 23 lipca 1977 r.

Zespół wyszedł z biwaku na lodowcu Kaszkaśuu, położonego pod północno-zachodnią ścianą piku Tasztambektor, o 4:00.

    1. dwójka: Kremena–Kukuszkin
    1. dwójka: Romanow–Kuźmin

Droga prowadzi po zamkniętym lodowcu, stromość śnieżnego stoku stopniowo zwiększa się do 45°. Dalej — prosto w górę, omijając położone po prawej stronie lodowe szczeliny. W zasadzie poruszamy się jednocześnie, na poszczególnych odcinkach — asekuracja za pomocą lodoruba. Przechodzimy 5 liny z stopniowym wyjściem w prawo na skały kontrafortu. Przed wyjściem na skały pokonujemy niezbyt szeroki bergschrund, asekuracja przez lodowy hak. Pierwszy wychodzi na skalną półkę, organizuje asekurację i przyjmuje całą grupę (odc. 1).

Dalej droga prowadzi po zaśnieżonych skałach płytowej budowy, trafiają się ścianki 10–15 m o nachyleniu 70° z dobrymi chwytami. Wspinaczka jest średniej trudności, poruszamy się przeważnie jednocześnie, na długości około 9 lin, asekuracja hakowa i przez występy (odc. 2).

Stopniowo stromość skał i trudność wzrasta. 40 m trudnej wspinaczki, stromość skał 70° z wyjściem na niewyraźnie zaznaczoną półkę (odc. 3). Po niej travers w lewo pod ogromny skalny daszek, dobrze chroniący przed spadającymi bryłami lodu i śniegu (odc. 4).

Tu, pod 1. ścianą, jest miejsce na biwak. Jest już 18:00, i wyżej nie ma miejsca na nocleg, a i według planu nocleg jest w tym rejonie. Rozbijamy biwak, pogoda pogarsza się, podmuchy wiatru rzucają w twarz śnieżną kaszę, zimno.

Prowadzimy rozpoznanie dalszej drogi — iść można w lewo w górę z-pod okapu po wąskim stromym żlebie-szczelinie. Biwak, chociaż półleżący, ale dobrze chroni przed niepogodą i spadającymi kamieniami. (FOTO nr 4) Na tym miejscu zostawiamy 1. kontrolny tur.

  1. dzień, 24 lipca

Wyjście 1. dwójki o 5:10. Romanow rozpoczyna wspinaczkę bez plecaka. Druga dwójka zwija biwak. Trasa znacznie się skomplikowała. Szczelina prowadzi po stromej ścianie, wyraźnie powyżej 40 m, dlatego Romanow idzie na 80-metrowej linie.

Postęp w górę jest bardzo powolny, trzeba:

  • tworzyć sztuczne punkty oparcia;
  • zawieszać drabinki.

(FOTO nr 6,7) W górnej części ściany lód naciekowy, wchodzą w grę rurowe haki lodowe, lód jest coraz cieńszy i mało pewny — trzeba wbijać kilka śrubowych haków w skalne występy przed wyjściem na półkę. Odcinek 80 m pierwszy przechodzi w ciągu 8 godz. Wyciągamy plecaki. Zimno, nawet kiedy wygląda słońce — świeci ono z góry i nie rozgrzewa skał (odc. 5).

Dalej poruszamy się po śnieżno-lodowym stoku o nachyleniu 45° najpierw 30 m w lewo, następnie w górę i w prawo i po skalnych wysepkach (odc. 6). Nachylenie następnego odcinka wzrasta i miejscami wynosi 70°. Czuje się, że przed nami jest łatwiejszy odcinek, który powinien wyprowadzić na grzbiet. Na stromych odcinkach zostawiamy plecaki, a następnie je podciągamy. Jeszcze 40 m, i wychodzimy na grzbiet (odc. 8). Wspinaczka niezbyt trudna, ale dzień roboczy jest bardzo napięty, i zmęczenie daje się we znaki. Trzeba szukać miejsca na nocleg. Grzbiet jest dość ostry: miejsca tylko na siedzący nocleg. Z wielką ostrożnością posuwamy się naprzód jeszcze 2 liny (odc. 9) i, wreszcie, po 5-metrowym wklęśnięciu znajdujemy platformę. Jest już 18:30. Po 40 min rozbijamy namiot i zapewniamy asekurację, napinając poręcz wzdłuż grzbietu. Pogoda popsuta, silny wiatr, śnieg, widoczność 3–4 m. Ale my już jesteśmy w namiocie i rozgrzewamy się. Wspominamy i zapisujemy przebiegnięcie odcinków trasy.

  1. dzień, 25 lipca

Straszna niepogoda. Wiatr szarpie namiotem. Śnieg wciska się w każdą szczelinę. Od czasu do czasu burza, czuje się naelektryzowanie atmosfery. Nie ma mowy o jakimkolwiek ruchu. Siedzieć bez ruchu, pijemy herbatę, łączność przez radio z innymi grupami jest regularna. Słyszeliśmy grupę Starikowa, ale on nas nie słyszy. Grupa Iwančina też wpadła w niepogodę.

  1. dzień, 26 lipca

Niepogoda trwa. Wiatr, śnieg. Od czasu do czasu pojawiają się okna. Podejmujemy decyzję — dwójka ma iść na rozpoznanie i obróbkę trasy. Do ściany, w którą uпира się kontrafort, zostało tylko 150 m. Dwójka wychodzi i wraca po 5 godz. Okazuje się, że czeka nas niemiła niespodzianka. U ściany kontrafort kończy się 30-metrowym wklęśnięciem, dalej ostra przełęcz i 80-metrowa ściana w kształcie żelazka, zupełnie pionowa. Z powodu niepogody drogi jej przejścia nie są jasne. Do wklęśnięcia prowadzi bardzo ostry grzbiet (4 liny) z dwoma 10-metrowymi wklęśnięciami. Wynik dnia — zawieszone poręcze prawie do wklęśnięcia.

Wklęśnięcie i ta imponująca ścianka zupełnie nie są widoczne z dołu, i nie wiadomo, jak bardzo nas one zatrzymają. Niepogoda nie pozwala przejrzeć drogi przejścia ściany. Zasypiamy z niepokojem.

  1. dzień, 27 lipca.

Pogoda się poprawiła. O 4:30 po poręczach wychodzi dwójka Romanow–Kuźmin i szybko dociera do wklęśnięcia (odc. 10). Zejście do wklęśnięcia (odc. 11) najpierw z nachyleniem 45°, następnie 10 m zjazd (odc. 12). Teraz staje się jasna droga w górę. W lewej części ściany idzie niewielka szczelina-rozłam (FOTO nr 8,10). Rozpoczynamy travers do niej, a następnie — w górę. Bardzo trudna wspinaczka jest utrudniona tym, że wszystkie szczeliny i chwytaki są zablokowane śniegiem. Zimno. Każdą zaцепку trzeba czyścić rękami, a potem rozgrzewać. Ruch po drabinkach. Znowu ratuje 80-metrowa lina. W dwóch miejscach wbijamy śrubowe haki. Niemal wszystkie szczeliny są bardzo cienkie — dla płatkowych haków.

Druga dwójka pracuje na grzbiecie, podając plecaki całej grupy do wklęśnięcia i zdejmując poręcze.

O 15:00 Romanow przechodzi „żelazko” i wychodzi na małą platformę, gdzie organizuje punkt wyciągania plecaków. Po poręczach wchodzi 2. dwójka (FOTO nr 10), po czym wyciągamy plecaki. Ostatnim idzie Kuźmin i, wisząc na umocowanych linach, wyjmuje haki.

W tym czasie druga dwójka:

  • przechodzi po skałach średniej trudności jeszcze 40 m w górę (45°),
  • zaczyna organizować biwak (odc. 14).

Przebyty został trudny odcinek, i chociaż jesteśmy teraz prawie na tej samej wysokości, co na poprzednim noclegu, wszyscy są zadowoleni. Już wyszliśmy praktycznie na północno-zachodnią ścianę. Dalej droga jest jasna, ale już 18:00. Około 1 godz. zajmuje:

  • wyrąbywanie lodu pod platformę;
  • organizację asekuracji.

O 19:40 jesteśmy w namiocie. W nocy zimno i jasno, ale wiatr silny.

  1. dzień – 28 lipca

Pogoda normalna. Pierwsza dwójka wychodzi o 5:00:

  • najpierw po grzbiecie — 2 liny;
  • następnie w prawo wzdłuż ściany po bardzo wąskiej półce.

Poruszamy się po niej z hakową asekuracją. Miejscami półka znika, ale są dobre chwytaki. Po 30 m ta droga wyprowadza nas do stromego żlebu (FOTO nr 12). Na dole szerokość jego wynosi około 4 m. Mnóstwo żywych kamieni, a u góry widać lód. W tym miejscu organizujemy punkt dla przyjęcia 2. dwójki (odc. 15). Pierwszy idzie w górę po żlebie znowu na wszystkie 80 m. 20 m w górę — żleb się zwęża, przekształcając się w komin. Jakkolwiek ostrożnie się poruszamy, ale kamyczki spod nogi sypią się — trzeba asekurować zza węgła.

Wyżej żleb się rozszerza, ale pojawia się lód, miejscami bardzo twardy, nawet trzeba rąbać. W połowie żlebu zostawiamy plecaki — stromość dochodzi do 90°. Druga dwójka przechodzi po poręczach i wychodzi naprzód, następnie wyciągamy plecaki (20 m). 14:00 — wszyscy czekają na ostatniego, ruszać się nie można — mnóstwo żywych kamieni (odc. 16).

Żleb staje się coraz bardziej płaski i wyprowadza nas na kosą śnieżno-lodową półkę, wyraźnie oddzielającą górną część północno-zachodniej ściany. Pogoda nie rozpieszcza i, oceniwszy sytuację, decydujemy się rozbić namiot u skalnej wysepki niedaleko żlebu (odc. 17), ponieważ wyżej na półce nie widać możliwych miejsc na biwak. Półka jest nachylona w stronę lodowca, platformę przygotowujemy ponad 1 godz. (FOTO nr 11). Znowu zaczął padać śnieg, widoczności nie ma. Mimo to decydujemy się obrobić drogę po lodowej półce i zawiesić wszystkie liny (160 m).

  1. dzień, 29 lipca

Bardzo silny wiatr, śnieg, burza. Kilkakrotnie pioruny uderzyły gdzieś w pobliżu: grzmotu prawie nie słychać — straszne syczące dźwięки. Siedzieć.

  1. dzień – 30 lipca.

Rano wyglądają: słońca jeszcze nie ma, ale za to co za księżyc!

Dość cicho, widoczność doskonała, i po raz pierwszy widzimy piękną panoramę Tienszanu. Wychodzimy o 5:10. 60 m po półce, trzymając się skalnych występów. Pod nogami lód, przyprószony cienkim świeżym śniegiem. Idziemy na rakach, używając lodowych i skalnych haków (odc. 18). Półka stromo (60°) idzie w górę — 40 m lodu, miejscami ze skalnymi wysepkami (odc. 19).

Dalej półka staje się bardziej płaska, ale boczne nachylenie utrzymuje się na poziomie około 40°. Na przyprószonych śniegiem odcinkach wyrąbujemy stopnie. Długość odcinka 20–60 m. Rozpoczyna się stromy podjazd po lewym brzegu północno-zachodniej ściany. Skały (odc. 21) są mocno zaśnieżone. Często trafia się lód (odc. 21).

Poruszamy się po poręczach. Marzną nogi, ale pogoda jest doskonała. Jeszcze 160 m po skałach podwyższonej trudności prosto w górę, i wychodzimy na предвершинный kopułę (odc. 22).

Nie strome podejście do skalnej wysepki w prawo prawie na linę, gdzie znajduje się tur (odc. 23). Pierwszy wychodzi na wierzchołek o 10:30 (FOTO nr 13). Widzimy ślady poprzedniej grupy. Panorama gór jest zachwycająca. Piszemy notatkę, fotografujemy się. Po 1 godz. podchodzi ostatni z grupy, i zaczynamy schodzić w dół po trasie 4A kat. trud. w stronę w. Onduczokoku.

Na początku schodzimy po śniegu, wzdłuż krawędzi skał 100 m (odc. 24), następnie schodzimy w dół po ścianie w kierunku grzbietu, idącego ku w. Onduczokoku 5:X:40 m (odc. 25) do śnieżnego pochyłego płaskowyżu. 1 lina podjazdu na dżandarma — ruch po poręczach (odc. 26). Dalej po zaśnieżonych skałach grzbietu średniej trudności schodzimy na przełęcz pod w. Onduczokoku (odc. 27); (FOTO nr 14).

Do przełęczy zejście zajęło 5 godz. Z przełęczy po śnieżno-lodowym stoku za 2 godz. schodzimy w dół na lodowiec Taszsambek. Idziemy na całą linę — lodowiec jest zamknięty, i miejscami widać szczeliny (odc. 28); (FOTO nr 15).

Na dole witają nas uczestnicy grupy Worobjewa. Pijemy herbatę i ruszamy do obozu.

TABELA nr 1 CHARAKTERYSTYKI TRASY

DataOZNACZENIEDługość, mŚrednie nachylenie, w stopniachCharakter reliefuTrudnośćStanWarunki pogodoweSKALNELODOWEŚruboweSKALNELODOWEŚruboweCzas wyjścia i zatrzymania, godzin chodowych, warunki noclegu
23.7.120040Śnieżno-lodowy stokIIIZaśnieżonyPOGODNE11----wyjście 4:00 zatrzym. 18:00 X/Ч 14 półleż. norm.
228050Skały kontrafortuIIIPOGODNEPOGODNE23-1--
34070ŚcianaVMonolitwiatr, kasza4-----
44030PółkaIVMonolit-"-"-"2-----
24.7.58085Skały, lódVMonolitPOGODNE42-662wyjście 5:10 zatrzym. 18:30 X/Ч 13-20 na grzbiecie dobra
68045LÓDVzaśnieżony.wiatr, śnieg24----
78070Wyspy skalneVoblodzony.-"-"-"51----
84045Rozpadłe skałyIIIzaśnieżony.-"-"-"------
98010Grzbiet skalnyIIIzaśnieżony.zamieć2-----
25.7.9-----zamieć------odsiadka
26.7.9-----wiatr, mgła------odsiadka, obróbka 5 godz.
27.7.10120-8Grzbiet skalnyIVMonolitPOGODNE3-----wyjście 4:30 zatrzym. 19:40 X/Ч 15 na grzbiecie, dobra
1180-45-"-"-"IV-"-"-"POGODNE2-----
1210-90ŚcianaIV-"-"-"POGODNE2-----
137085Ściana skalnaVInorm.norm.113-412
144040SkałyIIIzaśnieżony.norm.11----
28.7.158035SkałyIIIMonolitnorm.2-----wyjście 5:00 zatrzym. 15:00 X/Ч 9:00 obróbka 5 godz. na półce dobra
168070Żleb skalno-lodowyVzaśnieżony.śnieg, wiatr64-21-
173530SkałyIIIzaśnieżony.mgła, wiatr2-----
29.7.18-----śnieg, burza------odsiadka
30.7.186010Lód/boczne nachylenie 40°IVzaśnieżony.POGODNE23----wyjście 5:00 zatrzym. na wierzch. 10:30 na lodowcu 21:00 X/Ч 5:30 w baz. obozie
194060Lód, skałyVoblodzony.POGODNE44----
204035Lód/boczny ukłon 40°IVzaśnieżony.POGODNE24----
216060Skały, lódV-"-"-"POGODNE62----
2216070SkałyIVzaśnieżony.POGODNE10-----
234025Stok śnieżnyIIIluźnyPOGODNE------asekuracja przez lodórub
ZEJŚCIE
RAZEM:74311294
30.7.24100-ŚniegIIIluźnyPOGODNE------
25200-SkałyVzaśnieżony.POGODNE104----
2640-LódIVjamistyPOGODNE-3----
27400-SkałyIIIzaśnieżony.POGODNE2-----asekuracja przez lodórub
281200-Lód, śniegIIIzamknięty lodowiecPOGODNE-8----
RAZEM:1215---

W sumie wbito: na podjeździe: — skalnych 90 — lodowych 40 na zejściu: — skalnych 12 — lodowych 15

img-3.jpeg

FOTO nr 3. Profil trasy w środkowej części S-Z kontrafortu i widok na miejsce 1. biwaku pod 1. ścianą. img-4.jpeg

FOTO nr 4. Biwak pod 1. ścianą, miejsce 1. kontroli. ![img-5.jpeg]({"width":1402,"height":1030,"format":"Jpeg","uri":"https://summitx.info/media/1/majDXTFZdZirjaVtue1H9GK ↗

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz