Sprawozdanie nr 104

Sprawozdanie

o zdobyciu szczytu Tasztambektor-baszi (4710 m) prawym kontrforsem północno-wschodniej ściany.

Skład zespołu:

  • Kierownik: IWANCZIN I.A. — KMS
  • Uczestnicy: RIABOW N.A. — 1. sp. roz., MACHNOWICZ L.A. — KMS, STRIKICA N.I. — KMS
  • Trener: PENCZUK W.L. — MS ZSRR

— 1977 r. —

Opis geograficzny i charakterystyka sportowa rejonu doliny Tasztambektor

Obiektem działania zbiórki Moskiewskiej Rady Obwodowej DSO "Zenit" w 1977 roku był pasmo Terskej-Ałatau (Wschodni Tienszan). Pasmo Terskej-Ałatau rozciąga się równoleżnikowo na południe od jeziora Issyk-Kul, na terytorium Kirgiskiej SRR.

Dolina Tasztambektor, wpadająca do doliny Turgen Ak-Suu w pobliżu lawinowo-śnieżnej stacji "Czon-Aszu" (osada Kok-Kija), od której stromo pod górę prowadzi droga na przełęcz Czon-Aszu do doliny Sary-Dżaz, położona jest 50 km na wschód od miasta Przewalsk.

Rejon działania zbiórki został wybrany na podstawie zdjęć fotograficznych wykonanych z piku Dżigit, na których wyraźnie widoczna była zachodnia ściana piku Tasztambektor-baszi. Dodatkowo, na majowe święta tego roku, zorganizowano rekonesans w terenie, dzięki czemu kierownictwo zbiórki miało już jasne wyobrażenie o rejonie.

Z klasyfikowanych tras było nam wiadomo, że istnieje tylko jedna trasa 4A kat. trudn., pokonana przez grupę Mareczeka w 1948 roku na pik Tasztambektor-baszi przez Ondouu-czoku, ale jeszcze trzeba było znaleźć sam wierzchołek Ondouu-czoku, gdyż na dostępnych nam mapach nie był on zaznaczony.

Klimat w rejonie jest bardzo niestabilny, z bardzo dużą ilością dni pochmurnych i dużą ilością opadów. Wynika to z bliskości jeziora Issyk-Kul i przeważających zachodnich wiatrów. Tak więc w mieście Przewalsk rocznie spada do 2000 mm opadów, a rejon doliny Tasztambektor jest jeszcze bardziej deszczowy, gdyż chmury tworzące się nad Issyk-Kulem właśnie tu osiągają swoją maksymalną koncentrację.

Dobra pogoda utrzymuje się tu nieprzerwanie nie dłużej niż 2 dni, i jak mówią miejscowi mieszkańcy, tak bywa co roku, ale w 1977 roku niepogoda zaostrzyła się z powodu zimna, co mocno odbiło się na wysokogórskich łąkach (jak zaświadczają pracownicy ekspedycji botanicznej w dolinie Turgen Ak-Suu, trawy w tym roku urosły tylko na jedną trzecią).

Dolina Tasztambektor łagodnie wznosi się od doliny Turgen Ak-Suu i ma zarośla arczy tylko w najniższej części, a w górnej części, gdzie rozbito obóz bazowy, występuje tylko niewielka trawa od podstawy obozu.

Od obozu bazowego do lodowca jest 30 minut marszu. Chociaż wysokości szczytów w rejonie są stosunkowo niewielkie, to zlodowacenie jest bardzo znaczne ze względu na dużą ilość opadów. Klimat jest surowy. Nocą występują duże mrozy, a w czasie niepogody:

  • zamiecie śnieżne,
  • wiatr osiąga znaczną siłę.

Przygotowania do wspinaczki

Uczestnicy zespołu rozpoczęli przygotowania do nadchodzącego sezonu sportowego 1977 roku już jesienią 1976 roku, regularnie trenując 3–4 razy w tygodniu i uczestnicząc w zawodach organizowanych przez:

  • Obwodową Radę DSO "Zenit",
  • Federację Alpinizmu miasta Moskwy.

Transport uczestników i ładunku ekspedycyjnego z miasta Frunze do lawinowo-śnieżnej stacji "Czon-Aszu" odbywał się samochodem. Dalej ładunki do obozu bazowego były dostarczane:

  • na koniach,
  • przez uczestników zbiórki w ciągu 2 dni, co przyczyniło się do lepszej aklimatyzacji uczestników.

Droga w górę z ładunkiem zajmowała około 2 godzin marszu wzdłuż ścieżki biegnącej łagodnie w górę po lewym brzegu rzeki Tasztambektor od miejsca jej połączenia z rzeką Turgen Ak-Suu.

Wszyscy uczestnicy zespołu przed wspinaczką:

  • przeszli szkolenia,
  • wykonali treningowe wspinaczki,
  • uczestnik L. Machnowicz już dokonał pierwszego wejścia na wierzchołek Szerchan Południowy 5B kat. trudn.

Poza celami treningowymi, zadaniem uczestników zespołu przed wspinaczką było:

  • rozpoznanie sytuacji śniegowo-lodowej,
  • obserwacja stanu trasy w celu wyboru możliwych miejsc biwakowych,
  • bezpośrednie zapoznanie się z klimatycznymi cechami danego rejonu.

Zadanie to było ułatwione dzięki temu, że większa część trasy była dobrze widoczna bezpośrednio z obozu bazowego.

Organizacja wspinaczki

Biorąc pod uwagę cechy i stan tras w rejonie, wzięliśmy następujące grupowe wyposażenie alpinistyczne:

  1. Namiot "Pamirka" — 1 szt.
  2. Liny główne — 2 × 40 m.
  3. Lina pomocnicza — 1 × 40 m.
  4. Haczyki skalne różnych modyfikacji — 30 szt.
  5. Haczyki lodowe różnych modyfikacji — 15 szt.
  6. Karabinki (poza osobistymi) — 12 szt.
  7. Drabinki dwustopniowe — 2 szt.
  8. Zaciski do podnoszenia się po linie — 4 szt.
  9. Radio typu "Witalka" — 1 szt.
  10. Rakiety zielone i czerwone — 5 szt.

Racje żywnościowe zostały dobrane z uwzględnieniem długości wspinaczki, a także upodobań uczestników, w ilości 800 g suchej racji na osobę na dzień, na 7 dni pobytu na trasie.

Nasz kontrfors był bardzo dobrze widoczny bezpośrednio z obozu bazowego, więc na pierwsze dni nie wymagaliśmy specjalnego punktu obserwacyjnego, a po zdobyciu wierzchołka planowaliśmy obserwację z lodowca pod wierzchołkiem Szerchan.

Początkowo ustalony termin powrotu do obozu bazowego to 26 lipca, godz. 14:00. Następnie, w kontakcie z obozem bazowym, termin ten został przedłużony.

Zgodnie z wynikami obserwacji cała trasa została podzielona na podstawowe odcinki, a także wyznaczono miejsca planowanych noclegów.

Zespół wyruszył z obozu bazowego 20 lipca o godz. 17:00, w górę doliny, wzdłuż lewego brzegu rzeki Tasztambektor, i po półgodzinie, w miejscu połączenia się potoków spod lodowców północnej ściany i północno-wschodniej ściany wierzchołka Tasztambektor-baszi, przekroczył oba te potoki i wyszedł na lodowiec pod ścianą NE wierzchołka Tasztambektor-baszi.

Po przekroczeniu lodowca od lewej do prawej w jego łagodniejszej części, grupa podeszła pod podstawę północnego grzbietu wierzchołka i zatrzymała się na nocleg (w sumie 1 godz. 20 min. czasu marszu z obozu bazowego).

Przebieg trasy

Dzień pierwszy — 21 lipca 1977 r. Od noclegu o godz. 5:30 grupa wzdłuż północnego grzbietu, przemierzając lawinowo i kamienio niebezpieczny stok, podeszła do prawego kontrforsu ściany NE. Ścieżka zajęła około 30 minut (należało ją przebyć wcześnie rano). Pogoda była doskonała, był lekki mrozek, a śnieg dobrze trzymał. Uczestnicy grupy związali się już na noclegu: związki Iwanczin — Riabow, Machnowicz — Strikica.

Kontrfors w dolnej części stanowi ścianę w kształcie dużego trójkąta. Uczestnicy nazwali ją "Dużym trójkątem". W środku podstawy tego trójkąta wybrali najbardziej celową drogę w górę.

Na odcinku R0–R1:

  • Skały średniej trudności i średniego nachylenia.
  • Grupa porusza się ostrożnie.
  • Cały czas obserwuje ścianę "Duży trójkąt".
  • Ocenia jej kamienio niebezpieczeństwo.

Obawy okazały się jednak bezpodstawne: przez cały czas przechodzenia przez ścianę i dalej na kontrforsie praktycznie nie spadły żadne kamienie. Po 40 m — wyjście na niewielkie skalne półkę.

W pierwszym dniu pierwsza para szła na przedzie, a Riabow był prowadzącym. Następnie w lewo po lodowym czole (odcinek R1–R2) przez 2 liny wyjście na kolejne półkę, z naprzemienną ubezpieczką i użyciem haków lodowych.

Z półki 80 m (odcinek R2–R3) — skały średniej trudności, wyjście pod ściankę, z lewej poniżej której widoczna jest szczelina, okrążająca tę ściankę z lewej.

Dalej ścieżka prowadziła przez szczelinę pod pionową ścianę (odcinek R3–R4) i podjazdem w lewo-w górę po ścianie — ubezpieczenie hakowe, trudne wspinanie, plecak prowadzącego pozostaje na środku ścianki, choć został wcześniej znacznie odciążony. Ten plecak trzeci uczestnik (a był nim Iwanczin) podciągał do prowadzącego za pomocą poręczowania drugiej pary. Taki sposób przemieszczania się był stosowany wielokrotnie w tym dniu.

W drugiej parze:

  • na przedzie szedł Machnowicz,
  • Strikica wybijał haki.

Warto zauważyć, że trzech uczestników grupy wielokrotnie chodziło razem na trasach 5B kat. trudn., więc wszyscy rozumieli się nawzajem z pół słowa, a grupa pracowała bardzo zgranie.

Po ściance grupa wyszła na skośną półkę (odcinek R4–R5), po której ominęła górną część ścianki i wyszła na osypiskowe półki, z których dobrze widoczny był duży fragment ściany "Dużego trójkąta". Ściana dalej:

  • jest bliska pionu,
  • ale z dużymi odłamami.

Prosto przez środek trójkąta, po 2 linach (odcinek R5–R6), podejście do najbardziej stromego fragmentu ściany. Tu w prawo i w lewo odchodzą w górę nieznacznie zaznaczone żleby, którymi spływa woda z resztek lodu i śniegu wciąż utrzymujących się na ścianie.

Grupa podjęła decyzję o ruchu:

  • prosto przez środek trójkąta,
  • gdyż ruch po żlebach był utrudniony przez lód,
  • jednocześnie na ścianie były duże odłamki, co ułatwiało ruch i ubezpieczenie.

Jeszcze po jednej linie trudnego wspinania grupa podeszła do śnieżno-lodowego żlebu (odcinek R6–R7), który wyprowadzał na niewielką półkę, na lewą stronę "Dużego trójkąta". Żleb jest bardzo stromy, w lodzie wyrąbane są stopnie, ubezpieczenie hakowe, za ścianki żlebu.

Jeszcze jedna lina stromego i ostrego skalnego grzebienia (odcinek R7–R8) i wyjście na półkę. Z tej półki widoczna jest dalsza droga po ścianie.

Skały są lite, zaczepy są nieznaczne, wspinanie jest bardzo trudne (odcinek R8–R9), znów zostaje pozostawiony plecak prowadzącego. Stosowane są haki lodowe w skałach. Ten odcinek o długości 2 lin zajmuje dużo czasu i sił, wbito dużo haków (11 szt.).

Na odcinku R9–R10 po półce, przecinającej poziomo całą ścianę "Dużego trójkąta", wyjście trawersem na prawą boczną stronę trójkąta, tzn. na prawy grzbiet kontrforsu.

Od tego miejsca zaczyna się stromy grzbiet, ale droga nie staje się od tego lżejsza, gdyż skały na grzbiecie są silnie wygładzone i wygladzone, jak na "baranich łbach", i występują na przemian z fragmentami lodu. Na odcinku R10–R11 20 m stromego lodowego grzbietu i jeszcze 20 m gładkiej płyty. Plecak prowadzącego jest wyciągany.

Na odcinku R11–R12 na początku pionowa odrzucająca ścianka (5 m), następnie stromy płytowy grzbiet, praktycznie bez zaczepów, dlatego:

  • duża ilość haków,
  • ponowne wyciąganie plecaka.

Na odcinku R12–R13 gładki wygladzony grzbiet jest pokonywany przez prowadzącego z kilku prób i z użyciem wbitych haków jako sztucznych punktów oparcia, jego plecak znów jest wyciągany.

Odcinek R13–R14 idzie się łatwo, lekkie wspinanie i wyjście na śnieżną półkę, która jest wierzchołkiem "Dużego trójkąta" i jest całkiem odpowiednia do noclegu. Część grzbietu jest odrąbywana, w skały wbija się dużą ilość haków, namiot jest ubezpieczany, a uczestnicy również wewnątrz namiotu są ubezpieczani, gdyż grzbiet jest bardzo ostry, a po prawej i lewej stronie stromo obrywają się stoki kontrforsu.

Pogoda w tym dniu nam sprzyjała, a grupa pracowała do godz. 20:00. Zasypiali już w całkowitej ciemności.

Dzień drugi — 22 lipca 1977 r. Rankiem pogoda już zaczęła się psuć. Widoczny był ostry grzbiet z niewielkim wzniesieniem, a dalej kolejna ściana w kształcie trójkąta, ale mniejszych rozmiarów, nazwana "Cyrklem" ze względu na podobieństwo do cyrkla. Grzbiet uchodził w lewą stronę "Cyrkla". Widoczne były niewielkie półki i szczeliny, ale oczywistej drogi na wierzchołek "Cyrkla" nie było widać. W górnej części ściana była pionowa i nawet z przewieszonymi partiami. Ale pośrodku widoczna była półka i możliwość obejrzenia drogi w obieg w lewo od górnej części "Cyrkla". Na lewo od "Cyrkla" bardzo dobrze widoczny był śnieżno-lodowy żleb pod ścianą NE piku, który:

  • wyprowadzał na północny grzbiet piku,
  • zejście do niego i dalsza droga po nim były bardzo trudne,
  • droga po żlebie była niebezpieczna.

Na odcinku R14–R15 na początku grzbiet jest średniej trudności, dalej bardzo ostry grzbiet ze ściankami. Po 3 linach podeszli do podnóża "Cyrkla". Na przedzie szła już nowa para Machnowicz — Strikica, a Machnowicz był prowadzącym. Rozpoczęła się niepogoda, deszcz przeplatał się z kaszą lodową, co utrudniało przemieszczanie się po ścianie.

Odcinek R15–R16 stanowi ściankę o nachyleniu 50° i jeszcze 20 m o nachyleniu 80°, wyjście na niewielką półkę. Wbijamy dużo haków.

Dalej droga jest pionowa (odcinek R16–R17), około 20 m, wbija się dużą ilość haków, co dodatkowo komplikuje niepogoda. Rozpoczyna się burza, a po ściance wychodzimy na duże osypiskowe półkę, na której od razu zaczynamy budować miejsce pod namiot, choć czasu było jeszcze niewiele, ale przemieszczanie się w takich warunkach pogodowych było bezcelowe i mało efektywne. Do godz. 16:00 została zbudowana dobra platforma pod namiot. Podczas krótkiego uspokojenia pogody obejrzano dalszą drogę w obieg w lewo od górnej części "Cyrkla". Namiot został ponownie przymocowany i ubezpieczony. Tu został ustawiony kontrolny turn (środek ściany "Cyrkiel").

Dzień trzeci — 23 lipca 1977 r. Wyruszyliśmy rankiem o godz. 7:30 po bardzo zniszczonej półce (5 m), uchodzącej w lewo w górę pod górną, najbardziej stromą, z przewieszonymi partiami, częścią ściany "Cyrkiel", wejście do bardzo stromego skalno-lodowego żlebu-kamina i wyjście na przełączkę nad ścianą "Cyrkiel". Ta lina (odcinek R17–R18) idzie się ponad 2 godziny i jest pokonywana z dużymi trudnościami.

Na odcinku R18–R19 ruch po grzbiecie średniej trudności, przerywanym pionowymi, ale krótkimi (2–6 m) ściankami. Ogólny kierunek ruchu — na lewo od grzbietu, w obieg wokół ścianek i turniczków, niektóre z nich są pokonywane wprost. Tu kończy się podjazd na kontrfors z wyjściem na północny grzbiet. Z lewej widoczna jest duża przełęcz w grzbiecie. W centrum przełęczy znajduje się turniczek, nazwany przez nas "Dużym zębem".

Odcinek R19–R20 — to zjazd metodą "żabką" do przełęczy przed "Dużym zębem". Podjazd na "Duży ząb" nie jest taki prosty, więc decydujemy się ominąć go z lewej, choć rozumiemy, że zdjęcia z niego dalszej drogi byłyby dobre.

Odcinek R20–R21 — to:

  • zjazd po śniegu na lewą skalną część turniczka "Duży ząb",
  • obieg jego po pochyłej płycie na przełączkę,
  • wzlot w północnym grzbiecie.

Przełączka w północnym grzbiecie to głęboka i szeroka przełęcz, z której na zachód i wschód schodzą w dół strome śnieżno-lodowe żleby. Tu jest bardzo dobre miejsce na nocleg, jest niewielkie jeziorko pod lodem. Znów niepogoda, burza. Po rozbiciu namiotu i ustąpieniu niepogody Riabow zawiesił jedną linę na stromym skalno-lodowym odcinku. We lodzie wyrąbano stopnie. Nocleg.

Dzień czwarty — 24 lipca 1977 r.

Na przedzie idzie para Iwanczin — Riabow. Pierwszy tym razem idzie Iwanczin. Z przełęczy wyjście na grzbiet po bardzo trudnej, pionowej lodowej ścianie ze skalnymi wyspami (odcinek R21–R22). Pierwsze 30 m — 55°, drugie 40 m — 80°, ostatnie 10 m — 90°. Wbity dużą ilość skalnych i lodowych haków. To najbardziej trudne, można powiedzieć, kluczowe miejsce trasy. Ten odcinek celowo jest przygotowywany z wyprzedzeniem z miejsca noclegu. Znów rozpoczęła się niepogoda. Śnieżne ładunki z silnym zachodnim wiatrem następowały jeden po drugim. Siła wiatru była tak duża, że trzeba było czekać, aż minie, gdyż idący na przedzie był dosłownie odrywany od stoku.

Odcinek R22–R23 po wyjściu na grzbiet to również lodowa ściana ze skalnymi występami, ale już nie tak stroma jak na poprzednim odcinku, ale w warunkach niepogody pokonanie tych 150 m wymagało dużego wysiłku. Po wyjściu na duże śnieżne ramię grzbietu pogoda poprawiła się, ale wiatr był bardzo silny, więc grupa nie ryzykowała urządzania noclegu bezpośrednio na śniegu. Nocleg został urządzony na skalnym grzbiecie przed ramieniem, ale platforma była bardzo mała, półleżąca, ale za to namiot i uczestnicy byli niezawodnie ubezpieczeni.

Dzień piąty — 25 lipca 1977 r. Niepogoda trwała, padał gęsty śnieg, widoczność była minimalna, wiał silny wiatr, a grupa podjęła decyzję o urządzeniu dnia odpoczynkowego. W warunkach takiej niepogody przemieszczanie się po stromym śnieżno-lodowym odcinku przed wierzchołkiem wydawało się grupie niebezpieczne.

Dzień szósty — 26 lipca 1977 r. Odcinek R23–R24. Ruch po śnieżnym ramieniu grzbietu, po prawej części, poniżej linii oderwania się nawisu, który mocno нависает над NE стеной, odbywa się z naprzemienną ubezpieczką przez lodoryby.

Odcinek R24–R25 — to przedwierzchołkowa lodowa kopuła, pokonywana przez prowadzącego na przednich zębach raków. Na każdej linie wbija się (wkręca) po 4 haki.

Po zakończeniu tego odcinka i wyjściu na ostatni, prawie poziomy grzbiet (odcinek R25–R26), pogoda znów gwałtownie się psuje. Grupa pozostawia całe wyposażenie na grzbiecie i około 2 godzin czeka poniżej stoku na ustąpienie silnej burzy. Około godz. 15:00 grupa osiąga wierzchołek i po długich poszukiwaniach znajduje w końcu kartkę. Kartka ta została pozostawiona przez grupę Elczibekowa w 1953 r., która weszła na wierzchołek trasą pierwszego wejścia — Mareczeka (przez Ondouu-czoku).

Tego samego dnia grupa zeszła na NW grzbiet wierzchołka (5 wyciągów i sportowych) i zanocowała na pierwszej przełączce w NW grzbiecie, odchodzącym od wierzchołka.

Dzień siódmy i ósmy — 27 i 28 lipca 1977 r. Gęsta mgła nie pozwalała rozejrzeć się po drodze zejścia z NW grzbietu w prawo lub w lewo, więc grupa kontynuowała ruch wprost po NW grzbiecie do wierzchołka Szerchan, po czym po bardzo prostej drodze zeszła przed wierzchołkiem Szerchan na lodowiec Kaszka-Suu, dalej ominęła masyw Szerchana i wierzchołek Tas-Tuja i, pokonując 2 przełęcze (stosunkowo proste), zeszła do obozu bazowego.

Ogólna ocena działań uczestników

Wszyscy uczestnicy zespołu są dobrze przygotowani fizycznie. W procesie treningowych wspinaczek sportowcy przeszli:

  • przygotowanie techniczne,
  • przygotowanie wysokościowe,
  • przygotowanie psychologiczne,

co przyczyniło się do zachowania sprawności i utrzymania wystarczającego tempa wspinaczki podczas długotrwałego pobytu na wysokości.

Zespół starannie przygotował się do wspinaczki: przestudiował trasę, przeprowadził wstępne obserwacje stanu trasy, w wystarczającym stopniu był wyposażony w sprzęt techniczny i produkty żywnościowe, co przyczyniło się do utrzymania sportowego ducha i sukcesu całej wspinaczki. Na trasie grupa działała pewnie i technicznie poprawnie.

Wnioski

Trzech uczestników grupy — Iwanczin, Machnowicz i Strikica — wielokrotnie chodzili razem na trasy 5B kat. trudn., takie jak:

  • Dych-Tau po S kontrforsie,
  • trawers piku Moskiewskiej Prawdy,
  • trawers Dżigit-Karakolski,
  • pik Komunistycznej Akademii w ramach Mistrzostw Związku,

i mieli na swoim koncie po 6–7 wejść 5B kat. trudn., a Riabow szedł na swoją drugą 5B i ma 1. sp. roz. w skale. To wejście mimo wszystko zrobiło na wszystkich uczestnikach grupy bardzo duże wrażenie — jest ono nawet trudniejsze od wymienionych tras i bez wątpienia odpowiada 5B kat. trudn.

Nawet w warunkach dobrej pogody należy liczyć na 5–6 dni trudnej pracy. Należy zwrócić szczególną uwagę na:

  • niestabilną pogodę w rejonie wierzchołka Tasztambektor-baszi,
  • dużą ilość burzowych deszczy,
  • na wysokości powyżej 4000 m — częste silne zachodnie wiatry z zamiećami i mrozami.

Dlatego kolejnym grupom należy polecić zwrócenie szczególnej uwagi na:

  • ciepłą odzież,
  • ochronę przed zmoknięciem ubrania i obuwia,
  • terminową organizację biwaków.

Kierownik grupy I. Iwanczin Uczestnicy grupy L. Machnowicz, N. Riabow, N. Strikica

Tabela podstawowych charakterystyk trasy

img-0.jpeg

DataOdcinekNachylenieDługość (m)Charakter ukształtowania terenuTrudn.StanPogodaSkLódŚlCzas / Uwagi
21 lipca 1977 r.R0–R160°40Stok2ZniszczonyDobra25:30
R1–R240°80Śnieg i lód4ZasnieżonyDobra4
R2–R360°80Stok3ZniszczonyDobra3
R3–R480°40Ściana5MonolitDobra5
R4–R530°40Półka3ZniszczonyDobra2
R5–R675°120Ściana4Z odłamamiDobra6
R6–R770°40Śnieżno-lodowy żleb5ZasnieżonyDobra21Czas marszu: 14:30
R7–R870°40Grzebień4MonolitDobra11
R8–R960°80Ściana5MonolitDobra92
R9–R1020°40Półka3MonolitDobra2
R10–R1170°40Lodo-skalny grzbiet5MonolitDobra32
R11–R1270°40Skalny grzbiet5MonolitDobra5
R12–R1370°40Wygładzony skalny grzbiet5MonolitDobra5
R13–R1430°40Śnieżno-skalny grzbiet2ZasnieżonyDobra120:00, Nocleg dobry
22 lipca 1977 r.R14–R1530°160Śnieżno-skalny grzbiet4ZasnieżonyZadowal.1218:00
R15–R1650°/90°20Ściana5MonolitBurza3Czas marszu: 8 godz.
R16–R1790°/70°20Ściana5MonolitZła, burza316:00, Nocleg dobry
23 lipca 1977 r.R17–R1885°40Skalno-lodowy żleb5ZasnieżonyDobra517:30
R18–R1945°300Skalny grzbiet5ZniszczonyDobra1422Czas marszu: 10 godz. 30 min
R19–R2040°60Stok3ZniszczonyZadowal.4
R20–R2160Półka3MonolitZadowal.518:00, Nocleg dobry
24 lipca 1977 r.R21–R2255°/80°/90°30/40/10Skalno-lodowa ściana6ZasnieżonyZła, zamieć588:00
R22–R2350°150Lodowa ściana5ZasnieżonyZła, zamieć611Czas marszu: 4 godz., 19:00, Nocleg siedzący
26 lipca 1977 r.R23–R2430°160Śnieżne ramię3FirnZadowal.8:00
R24–R2545°140Lodowa kopuła5LódZadowal.14
R25–R2620°200Śnieżno-lodowy grzbiet3ZasnieżonyZła, burzaRozpoczęcie zjazdu: 16:00
27–28 lipca 1977 r.Zjazd148Na zjeździe: noclegi dobre, Czas marszu: 14 godz.

"Duży trójkąt" (odcinek R5–R6) img-1.jpeg

Rozdzielony obraz dolnej części NE kontrforsu. img-2.jpeg

img-3.jpeg

img-4.jpeg

— 20 —

img-5.jpeg

Odcinek R21–R22

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz