7.8.4
Opis tras
NA PIK JEDENASTU (północno-wschodni wierzchołek) 5437 m.
Krótka geografia regionu. Pik Jedenastu znajduje się w rejonie lodowca „Zachodni Bajankoł” na grzbiecie Sarydżas, pomiędzy Pikiem Bajankoł a bezimiennym wierzchołkiem położonym na północny zachód od Piku Siemionowa.
Potężne zlodowacenia tego regionu spływają do lodowca „Zachodni Bajankoł” i ze stoków południowo-wschodnich - do lodowca Północny Inylczek. Północno-wschodni wierzchołek Piku Jedenastu ma głównie charakter śnieżno-lodowcowy. Silne wiatry, wiejące najczęściej z południowego zachodu, tworzą na grzbiecie piku ogromne nawisy, zwisające nad północno-zachodnimi stokami.
Wspinaczka została po raz pierwszy wykonana przez sportowców Kazachskiego Klubu Alpinistycznego pod przewodnictwem U. Usenowa w sierpniu 1957 r.
Skład grupy składał się z dziesięciu alpinistów, podzielonych na pięć zespołów:
- U. Usenow — D. Domiani
- M. Brehda — M. Tagabergenow
- J. Kawiesznikow — Tarasienko
- G. Gonialin — E. Dubodenko
- E. Nebogin — A. Wododochow
Podejścia. Do byłej wsi Dżar-kułak można dojechać samochodem Gaz 63, wyjeżdżając z osiedla Bajankoł. Stąd do górnej części lodowca Bajankoł prowadzi ścieżka. Kręta ścieżka przebiega:
- to wzdłuż urwistego prawego (orograficznie) brzegu rzeki Sary-Kojnou,
- to przecina szerokie trawiaste tarasy.
W odległości 10–12 km od Dżar-kułaku rozbijamy pierwszy obóz. Stąd, przeprawiwszy się na lewy (orograficznie) brzeg rzeki u jej źródeł, ruszamy na południowy zachód. W odległości 200 m przechodzimy przez lewy dopływ rzeki.
Schemat drogi na Pik „5437 m” (Pik Jedenastu) (północno-wschodni wierzchołek).

Z prawej strony schodzą kontrforsy i stoki wierzchołka 4302 m. Z lewej strony, za wałami morenowymi, wznosi się Pik Bajankoł.
Wychodzimy na morenę boczną lodowca „Zachodni Bajankoł”. Morena ta stromo opada do koryta lodowcowego. Idziemy około godziny wzdłuż niego, gdzie po lewej stronie znajdują się strome zbocza lodowca, po których nieustannie staczają się ogromne głazy. Należy tu poruszać się ostrożnie.
Wspinając się w górę, na prawobrzeżnej trawiastej terasie południowo-wschodnich stoków bezimiennego wierzchołka, na wysokości 3660 m rozbijamy obóz bazowy.
Wspinaczka:
- Wczesnym rankiem następnego dnia wychodzimy z obozu bazowego.
- Zszedłszy do bocznego koryta lodowca „Zachodni Bajankoł”, wspinamy się z pomocą asekuracji hakowej po stromym stoku lodowca na wysokość 50 m i wychodzimy na lodowiec.
- Przeszedłszy po lodowcu na południe 300 m, skręcamy na południowy wschód i w ciągu 15 minut marszu przecinamy ze ubezpieczeniem szczelinę lodowcową i przechodzimy na prawą (orograficznie) stronę lodowca.
- Tu zakładamy buty wysokogórskie i ruszamy dalej.
- Posuwając się po lodowcu, po 1,5 godziny docieramy do podnóża północno-zachodniego grzbietu Piku Jedenastu.
Wyjściu na grzbiet przeszkadza szeroka i głęboka szczelina, obejście jej jest niemożliwe. Najwęższe miejsce ma szerokość 6–7 m i głębokość do 40 m (rys. 1). Przy pomocy starannej asekuracji hakowej i zorganizowanych poręczowań schodzimy na dno szczeliny, a następnie, przy użyciu wyrąbywania stopni i asekuracji hakowej, wydostajemy się na drugą stronę szczeliny. Przejście tej szczeliny (bergshrund) zajęło nam 3 godziny.
Przez pewien czas poruszamy się wzdłuż brzegu szczeliny, 3–4 metry powyżej jej krawędzi. Równolegle do pierwszej szczeliny ciągną się jeszcze dwie półzamknięte szczeliny:
- pierwsza;
- druga.
Drugą szczelinę pokonujemy po wąskim, cienkim śnieżnym moście (na płask) z uważną asekuracją przez czekan.
Trzecią szczelinę pokonujemy, schodząc do niej i wspinając się po przeciwległej ściance, przy użyciu wyrąbywania stopni i najwyższej techniki alpinistycznej. Głębokość trzeciej szczeliny wynosi 25–30 m.
Dalej prowadzi stromy śnieżny stok (lawinowy), wyprowadzający na niewyraźnie zaznaczony grzbiet. W odległości 200 m stromizna stopniowo się zmniejsza, przechodząc w śnieżne plateau o wymiarach 100×150 m. To śnieżne plateau uпира się w grzbiet. U jego podnóża rozbijamy biwak.
Wyjdziemy na następny dzień na grzbiet, który początkowo jest śnieżny, wyżej przechodzi w skalny. Odcinek grzbietu z niszczejącymi skałami ciągnie się nie więcej niż 100 m, i dalej grzbiet jest już śnieżny. Z lewej strony, na północ, zwisają nawisy. Idziemy w zespole, ostrożnie omijając nawisy na grzbiecie.
Na grzbiecie napotykamy kilka niewielkich odcinków z niszczejącymi skałami. Stromość grzbietu:
- to wzrasta,
- to przechodzi w przełęcz.
W przybliżeniu na wysokości 500 m na grzbiecie występuje odcinek oblodzonych skał średniej trudności (rys. 2). Po ich pokonaniu zatrzymujemy się na nocleg.
Stąd zaczyna się najtrudniejszy odcinek drogi, aż do samego wierzchołka. Szeroki i stromy grzbiet z sypkim, głębokim śniegiem stanowi poważne utrudnienie. Stoki są zagrożone lawinami. Stromość grzbietu sięga 70–75° w górnej części na odcinku 10–11 lin (rys. 3).
Tu poruszamy się z asekuracją na przemian, z użyciem poręczowań i wychodzimy na wierzchołek. Wysokość wierzchołka według wysokościomierza wynosi 5600 m.
Zejście z wierzchołka następuje tą samą drogą.
Grupa uważa, że Pik Jedenastu należy do wierzchołków 3B kat. trudności.
Opis sporządził: (M.S. Brehda)
Z opisem zgadzają się:
(A. Wododochow)
(J. Kawiesznikow)
(U. Usenow)
Z oryginałem zgodne: [Podпись]

Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz