Paszport

  1. Klasa techniczna

  2. Tienszan, zachodni Kokszal-tau, dolina Czong-Turasu

  3. Pik Trapezja (5240 m) po południowo-wschodniej ścianie i wschodnim grzebiecie

  4. Proponowana 5B kat. sł., pierwsze wejście

  5. Przewyższenie 1140 m.

    Długość 1970 m. Długość odcinków 5 kat. sł. — 460 m. 6 kat. sł. — 92 m. Średnie nachylenie: głównej części trasy — 62°, całej trasy — 41°

  6. Zakładane haki:

    skalne 37/2, kostki 66/5, lodowe 22/0

  7. Godzin marszu zespołu 26 i dni 4

  8. Biwaki:

    1-szy na ramieniu 2,3 — wyrąbane na śnieżno-lodowym stoku

  9. Kapitan: Starostin B.N., 1-sza sp. ranga

    Uczestnicy: Romanow W.A., KMS, Smirnow A.W., 1-sza sp. ranga, Szimochin I.A., 1-sza sp. ranga

  10. Trener: Achmatow F.A., MS

  11. Wyjście na trasę — 24 sierpnia 1996 r.

    Wierzchołek — 26 sierpnia 1996 r. Powrót — 27 sierpnia 1996 r.

img-0.jpeg

Zdjęcie 1. Pik Trapezja. Widok z p. Kibalczicza. 10 września 1996 r. H = 5000 m, L = 4000 m.

img-1.jpeg

Zdjęcie 2. Widok p. Trapezja z lodowca „Badaaczy”. 18 września 1996 r. H = 3700 m, L = 2500 m. Widok z prawej strony.

img-2.jpeg

img-3.jpeg

Zdjęcie 3. Panorama górnych partii doliny Czong-Turasu. Widok z grzbietu północnego piku Marona. 25 lipca 1993 r. H = 4800 m, L = 4000 m.

  1. 5B A. Korsun 69. 2. 5B A. Korsun 69. 3. P. W. grupy francusko-niemieckiej 96. 4. E. Korieniew 3B 69. 5. 6A M. Lebiediew 93.
  2. P. P. W. Bojko 96. 7. P. P. grupy francusko-niemieckiej 96. 8. 3A A. Berliand 60. 9. P. W. 5B B. Starostin 96. 10. 1B A. Lietawiet 32.

Działania taktyczne zespołu

24 sierpnia

Zespół wyszedł z biwaku na morenie lodowca spod trasy o 7:15. Wspinaczka po piargach pod centrum wschodniej ściany zajęła 1 godz. 30 min. Wstępnie wytyczona trasa prowadziła skośnie od centrum ściany do górnej trzeciej części prawego kanty. O 9:00 zaczęliśmy pracować na trasie. Pierwszy na całej trasie pracował Starostin. Struktura skał (monolit bez drobnych pęknięć) nie pozwalała na użycie haków. Punkty pośrednie asekuracji organizowane były za pomocą dużych kostek i friendsów. Na ścianie strome odcinki skalne przeplatały się z nachylonymi półkami usypiskowymi. Przy wyjściu na półki konieczna była uwaga i ostrożność, aby nie zrzucić „żywych” kamieni.

Przy organizacji stanowisk asekuracyjnych lider stale napotykał trudności. Drobne pęknięcia zazwyczaj okazywały się ślepe i nie nadawały się nawet na płatki. Stanowiska organizowane były na połączonych kostkach, na co nie zawsze była możliwość. W dwóch przypadkach dla zorganizowania niezawodnego stanowiska trzeba było przedłużać linę.

O 15:20 wyszliśmy na krawędź ściany. Dalsze poruszanie się odbywało się w rakach. Łagodne odcinki grzbietu, posiadające śnieżne zwisy, pokonywane były jednocześnie poniżej linii odrywania. Na stromych odcinkach pod cienką warstwą śniegu lub firnu okazywał się lód. Ruch odbywał się z użyciem śrub lodowych. W górnej części stromego lodowego stoku, przed wyjściem na dolne ramię, znajdowały się występy skalne. Przy podejściu do nich warstwa lodu stała się cienka i śruba lodowa nie wkręcała się nawet na długość gwintu. Dla zapewnienia niezawodnej asekuracji, ze lodu przeszliśmy na skalny grzebień i po nim wyszliśmy na szerokie dolne ramię o 18:15. Na ramieniu było doskonałe miejsce na biwak w szerokiej śnieżnej niecce.

25 sierpnia

O 9:00 zespół rozpoczął ruch po trasie. Dalsza trasa prowadziła wzdłuż grzbietu. Grzbiet bardzo wąski, skalne wypiętrzenia pokonywane były tylko frontalnie. Skały grzbietu mocno zniszczone, przy przemieszczaniu się konieczna była maksymalna ostrożność. Po łagodnych odcinkach ruch odbywał się niezależnymi dwójkami. Asekuracja odbywała się przez występy. Grzbiet miał trzy skalne wypiętrzenia:

  • Pierwsze wypiętrzenie: skały średniej trudności, mocno zniszczone, duże trudności z organizacją asekuracji.
  • Drugie wypiętrzenie: wąski komin z zatyczką u góry, naciek lodowy, potem pionowa skalna ścianka, chwyty pozasypywane śniegiem, miejscami naciek lodowy. Przy pokonywaniu ścianki u prowadzącego nastąpił „roboczy” upadek na niewielką głębokość (0,5 m): pod prawą ręką wyszedł chwyt.
  • Trzecie wypiętrzenie: ośnieżone skały, naciek lodowy. Zwisający daszek na wyjściu obchodzony jest z lewej strony.

Następna lina prowadzi przez bardzo ostry grzbiet, który uпира się w skalną ścianę (120 m). Struktura skał to „baranie łby” (w dolnej części) i monolityczne bloki z szerokimi pęknięciami (w górnej części). Z grzbietu widoczny był wariant obejścia dolnej części ściany z prawej strony po szerokim wewnętrznym kącie, który prowadził do środkowej części ściany, jednak przy podejściu do ściany zaobserwowaliśmy duży spadek kamieni właśnie po wewnętrznym kącie. W rezultacie podjęto decyzję o ruchu bezpośrednio po ścianie do lewej części wewnętrznego kąta i dalej po skalnych blokach aż do wyjścia na górne ramię. Struktura skał („baranie łby”) determinowała trudność przejścia ściany. Mała liczba chwytów z niewygodnym położeniem (skierowane w dół) w połączeniu z wcześniejszymi trudnościami z organizacją asekuracji. Wymagało to zastosowania ITO. Ścianę przeszliśmy o 18:30. Platformę na biwak wyrównaliśmy na śnieżnym grzbiecie górnego ramienia.

26 sierpnia

Ruch rozpoczęliśmy o 9:00. Pierwsze liny prowadziły przez prosty śnieżny grzbiet, dalej — proste, mocno zniszczone skały z niewielką skalną ścianką (6 m), łagodną, ale bez chwytów (pokonywaną na tarciu). Za niewielkim obniżeniem grzbietu następowało skalne wypiętrzenie (40 m):

  • W dolnej części — skały średniej trudności z naciekającym lodem;
  • W górnej części — skały strome (85°) z niewygodnymi chwyciami, wymagały maksymalnego napięcia przy pokonywaniu.

Dalsza droga prowadziła po prostym grzbiecie, miejscami skalnym, miejscami śnieżnym z dużymi zwisami (omijane z lewej strony). O 11:30 podeszliśmy do wieży szczytowej. Pierwsze 20 m — ośnieżone skały, potem strome lodowe zbocze pod cienkim śniegiem, z występami skał. Asekuracja przez śruby lodowe, wyjście na grzbiet szczytowy przez 3-metrowy śnieżny zwis. O 13:50 byliśmy na szczycie, usypaliśmy kopiec, zostawiliśmy kartkę, o 14:10 rozpoczęliśmy zejście. Pogoda była słoneczna, widoczność dobra. Na górne ramię do miejsca drugiego biwaku zeszliśmy do 18:00.

27 sierpnia

O 10:00 rozpoczęliśmy zejście z górnego ramienia drogą wejścia, o 16:00 byliśmy na lodowcu. Na całej trasie zespół utrzymywał łączność z obozem bazowym i zespołem ratunkowym przez radio (Motorola).

Asekurację zapewniał zespół ratunkowy w składzie:

  • Bojko — MS
  • Wieszniakow — KMS
  • Salij — 1-sza sp. ranga, Łapunowa — 1-sza sp. ranga

Schemat trasy w symbolach

UNAA img-4.jpeg img-5.jpeg

Skala 1:5000

Opis trasy po odcinkach

R0–R1 Wewnętrzny kąt. W centrum naciek lodowy. Wspinaczka średniej trudności. Niewiele możliwości asekuracji. R1–R2 Oszypna pochyła półka, w górnej części miejsce na asekurację. R2–R3 Trudna wspinaczka, mało pewnych chwytów. Niewiele miejsc na haki. R3–R4 Komin zwężający się ku górze. Brak miejsc na haki i kostki. Trudne przejście na ściankę. R4–R5 Wspinaczka średniej trudności, dużo odrywających się chwytów, konieczna wstępna rozbiórka. R5–R6 Gładka ścianka z szeroką ukośną rysą. Wspinaczka na zaczepach, częściowo na ITO. R6–R7 Skalna ścianka z małą ilością chwytów. Przejście w żleb, zalanym lodem. Grubość lodu niewystarczająca na śruby lodowe. Wyjście prawą ścianą żlebu. R7–R8 Szeroka osypna półka, dalej szeroki osypny żleb. Dużo „żywych” kamieni, wymagana maksymalna ostrożność. R8–R9 Śnieżno-lodowy grzbiet. Na stromych odcinkach wymagana asekuracja przez śruby lodowe. R9–R10 Lód pod cienką warstwą firnu. Pewna asekuracja przez śruby lodowe. R10–R11 Śnieżno-lodowy grzbiet z niewielkimi zwisami. R11–R12 Stromy lodowy stok, w górnej części występy skał. Przy podejściu do występów trawers w lewo do skalnego grzebienia. Trudne wyjście na skały. R12–R13 Wyjście na szerokie śnieżne dolne ramię, miejsce biwakowe. R13–R14 Prosty grzbiet z niewielką skalną ścianką. Pokonywany z prawej strony, chwyty należy sprawdzać przed obciążeniem. R14–R15 Skalna ścianka. Skały mocno zniszczone. Trudna asekuracja. R15–R16 Komin, zalanym naciekającym lodem, w górnej części zatyczka, trudna asekuracja, trudne wyjście na skalną ściankę. Niewielka ilość drobnych chwytów, naciek lodowy. Konieczne wstępne wypróbowanie chwytów. R16–R17 Trawers skalnej ścianki w lewo do niewielkiego śnieżno-lodowego żlebu, asekuracja przez śrubę lodową. Następnie skalna ścianka z niewielkim przewieszeniem u góry. Omijane z lewej strony. R17–R18 Wąski skalny grzbiet, w końcowej części w formie „noża”. R18–R19 Bardzo stroma ściana. Skały w formie „baraniego łba”, napięta wspinaczka, miejscami na ITO, asekuracja utrudniona, wymagała przedłużenia liny. R19–R20 Ruch w lewo-w górę po niewielkim odłamie (10 m). Wyjście na ściankę na ITO. Dalej system drobnych pęknięć niewielkiej głębokości, dobrze idą drobne kostki. U góry dobre miejsce na asekurację za dużym odłamem. R20–R21 Trudna wspinaczka po skalnych płytach ze zmianą kierunków, mało wygodnych chwytów i miejsc na asekurację. R21–R22 Prosty śnieżny grzbiet. Wygodne miejsce na biwak. R22–R23 Niewielka skalna ścianka bez chwytów, pokonywana na tarcie. R23–R24 Trudna wspinaczka. Niewygodne chwyty. Mało miejsca na asekurację. Konieczne wstępne wypróbowanie. R24–R25 Prosty grzbiet z dużymi śnieżnymi zwisami, omijane z lewej strony. R25–R28 Śnieżno-lodowy stok z występami skał. Pewna asekuracja przez śruby lodowe. Wyjście przez śnieżny zwis. R28–R29 Grzbiet szczytowy. Asekuracja przez lodziki. Szczyt.

img-6.jpeg

Zdjęcie 4. Zdjęcie techniczne trasy. Zdjęcie z lodowca „Badaaczy”. 18 września 1996 r. H = 3800 m, L = 2000 m.

img-7.jpeg

Zdjęcie 6. Profil trasy z lewej strony. Widok z p. Dżołdasz. 25 sierpnia 1996 r. H = 5000 m, L = 2000 m.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz