Przejdź do treści

Bez tytułu

XVIII mistrzostwa EAAC (Wspólnota Niepodległych Państw) we wspinaczce wysokogórskiej w klasie wysokościowo-technicznej 2009 rok

Opis wejścia na Pik Pobiedy Główna (7439 m) północno-wschodnim filarem, 6A kat. trudn.

Trasa została pokonana przez zespół FASIL Sankt Petersburg

Kapitan zespołu — Kowal Wiktor Aleksandrowicz. Trener zespołu — Kapitanow Oleg Wiktorowicz

Paszport wejścia

  1. Centralny Tienszan, pasmo Kokszaał-Too, Południowy Inylczek, sekcja nr 7.5 klasyfikatora tras na szczyty górskie
  2. Nazwa szczytu: Pobieda Główna (7439), nazwa trasy: północno-wschodnim filarem (W. Żurawlew, 1990)
  3. Kategoria trudności: 6A
  4. Charakter trasy: kombinowana
  5. Różnica wysokości trasy: 2635 m (wg wysokościomierza)

Długość: na podniesienie (do wyjścia na grzbiet wierzchołkowy) – 3304 m; długość odcinków 5 kat. trudn. – 1785 m; 6 kat. trudn. – 119 m. Średnie nachylenie głównej części trasy – 53°;

  1. Zaklinowanych haków (w mianowniku dla ITO):

skalnych: 4/0 elementów klinowych: 0 lodowych: 97/0 śnieżnych kotew: 3/0 śrub wkręcanych: 0 Użyto łącznie sztucznych punktów podparcia (ITO): 0

  1. Godziny marszu zespołu:

podniesienie: 46 godz., 6 dni zejście: 20 godz., 3 dni

  1. Kierownik: Kowal Wiktor Aleksandrowicz, 1 sp. kat.

Uczestnik: Kondraszkin Siergiej Władimirowicz, 1 sp. kat.

  1. Trener: Kapitanow Oleg Wiktorowicz, MS, instruktor 1 kategorii
  2. Wyjście na trasę: 9:30 2 sierpnia 2009 r.

Wyjście na wierzchołek: 15:10 7 sierpnia 2009 r. Powrót do BL: 16:30 9 sierpnia 2009 r.

Historia trasy, opis rejonu

Trasa na Pik Pobieda Główna północno-wschodnim filarem została po raz pierwszy pokonana przez zespół pod kierownictwem mistrza sportu z Samary Wiktora Żurawlewa (W. Żurawlew — kierownik, uczestnicy — I. Benkin, A. Wołkow, W. Żestkow, W. Zacharow, W. Niefiediew, S. Penzow) w 1990 roku, który zdobył trzecie miejsce na Mistrzostwach ZSRR w klasie wysokościowym. Trasa została powtórzona tylko raz przez zespół Siergieja Penzowa w 1997 roku (S. Penzow — kierownik, uczestnicy — M. Iszutin, M. Strielkow), który zdobył pierwsze miejsce w Mistrzostwach Rosji w klasie wysokościowo-technicznej.

Działania taktyczne zespołu

Trasa na Pik Pobieda Główna północno-wschodnim filarem została wybrana przez zespół jako obiekt wspinaczki jeszcze w 2008 roku. W sierpniu 2008 roku zespół w składzie czterech osób, w tym uczestnicy obecnego wejścia, podjął próbę przejścia wskazanej trasy, jednak z powodu choroby uczestnika w 2008 roku udało się przejść tylko do wysokości 5800 metrów. Niemniej jednak, próba wspinaczki w 2008 roku pozwoliła nie tylko na obserwację trasy, ale i ocenę jej technicznej trudności, ustalenie niezbędnej taktyki przejścia i wykazu niezbędnego sprzętu.

Z wyników próby wspinaczki w 2008 roku stało się jasne, że:

  1. wspinaczka jest możliwa tylko przy stanie trasy o małej ilości śniegu i przyległych stoków;
  2. w związku z bardzo niestabilnymi warunkami pogodowymi wspinaczkę należy wykonać w stylu alpejskim i w maksymalnie wysokim tempie;
  3. możliwe jest przejście trasy przez dwójkę;

Dla bezpiecznego i szybkiego przejścia trasy niezbędna jest dobra aklimatyzacja, w tym celu zespół przybył do Aczik-Tasz. W procesie aklimatyzacji zespół wykonał wspinaczkę na Pik Lenina (7134 m). Dopiero po tym zespół przybył do bazy na lodowcu Południowy Inylczek.

Ostateczna decyzja o wspinaczce na Pik Pobieda Główna północno-wschodnim filarem została podjęta przez zespół dopiero po konsultacjach z kierownikiem MAL „Południowy Inylczek” D. Grekowem i zespołem ratunkowym obozu o sytuacji lawinowej w rejonie.

Zarówno zespół W. Żurawlewa, jak i zespół S. Penzowa do zejścia ze szczytu wybrali trasę Abalakowa północnym grzbietem (zejście na tę trasę możliwe jest po osiągnięciu wysokości 7100 m). Zejście tą trasą pozwoliło obu zespołom z wysokości 7100 metrów kontynuować wspinaczkę bez obciążenia, pozostawiając biwakowy sprzęt na przedwierzchołkowym stoku. Jednak ta trasa przy wszystkich swoich zaletach (przede wszystkim stosunkowo niewielka długość i stromość) i technicznej prostocie jest obiektywnie bardzo lawiniasta i wymaga dobrej znajomości trasy i rzeźby terenu przy jej pokonywaniu. Dlatego do zejścia ze szczytu nasz zespół wybrał klasyczną trasę zachodnim grzbietem przez Pik Waża Pszawela (Zachodnia Pobieda) i dalej północnym żebrem przez przełęcz Dzik (trasa D. Medzmaraiszwili, 1961, 5B). Ta trasa jest znacznie dłuższa, i aby dostać się na tę trasę z trasy Żurawlewa, faktycznie trzeba wykonać trawers całego masywu wierzchołkowego Piku Pobiedy. Jednak na klasycznej trasie pracuje kilka zespołów, które w przypadku powstania NS będą mogły udzielić pomocy przy zejściu ze szczytu.

Analizując raporty obu zespołów, które pokonały trasę, i swój zeszłoroczny doświadczenie wspinaczkowe, budujemy następujący plan taktyczny wspinaczki: 1–2 dni — podejście pod trasę; 3–8 dni — przejście trasy; 9–10 dni — zejście ze szczytu klasyczną trasą przez Pik Waża Pszawela do BL. 11–12 dni — dni rezerwowe. Miejsca noclegów planowano organizować w miejscach zabezpieczonych przed lawinami i obrywami lodowymi.

Bezpieczeństwo zespołu zapewniał zespół ratunkowy MAL „Południowy Inylczek”. Z zespołem utrzymywano regularną łączność radiową, a z wysokości 6500 m prowadzono obserwację w lornetkę z obozu.

Opis trasy

1 sierpnia – pierwszy dzień

O 6:30 zespół wyszedł na podejście pod trasę z MAL „Południowy Inylczek”. Droga lodowcem Zwiezdočka w stronę pierwszego obozu klasycznej trasy pod przełęczą Dzik. Począwszy od pierwszego stopnia, lodowiec jest zamknięty, poruszanie się w wiązce. Nie dochodząc około 300 metrów do pierwszego obozu klasycznej trasy, skręcamy w lewo i ruszamy w stronę przełęczy Czon-Toren. Droga prowadzi prawą stroną lodowca, lewa strona jest mocno porozrywana. Po skręcie śnieg głęboki powyżej kolana. Liczne zamknięte szczeliny. Omijając piedestał grzbietu Abalakowskiego, poruszamy się w bezpiecznej odległości od stoków Piku Pobiedy (lawiny, obrywy lodowe!). Po 14:00 śnieg mocno rozmakał i bardzo utrudnia poruszanie się. O 19:30 zatrzymujemy się na nocleg na lodowcu w bezpiecznej odległości od stoków Piku Pobiedy (wysokość – 4500 metrów).

2 sierpnia – drugi dzień

O 5:30 kontynuujemy podejście pod trasę. Poruszanie się w wiązce. W promieniu około 800 metrów od północno-wschodniego filara lodowiec jest bardzo porozrywany. Szczeliny szerokie ponad 10–15 metrów. Do 9:30 podchodzimy do podstawy filara (wysokość – 4800 metrów). Biorąc pod uwagę skrajnie niestabilne warunki pogodowe w rejonie Piku Pobiedy, podejmujemy decyzję o niecelowości dodatkowego noclegu pod filarem, jak to robili poprzednie zespoły. Rozpoczynamy pracę na trasie. Stromy śnieżny stok długości około 150 metrów, następnie lodowa ścianka 8 metrów o nachyleniu 80°, znowu 70 metrów stromego śnieżnego stoku, następnie 6-metrowa pionowa lodowa ścianka pod przewek napowietrznej wyprowadza na krawędź szerokiego lodowego uskoku w filarze. 20 metrów trawersu w obieg szerokiej szczeliny i 15 metrów bardzo stromego śnieżno-lodowego stoku (80°) wyprowadza na ostre śnieżne żebro. 40 metrów w górę z prawej strony żebra (z lewej — nawisy) po 70° firnowemu stoku wyprowadza na łagodny śnieżny stok długości około 180 metrów. Śnieg głębokości 40–50 cm. Poruszanie się równoczesne. Znowu filar jest przerwany szeroką (około 3 metrów) lodową szczeliną, zaraz po której zaczyna się bardzo stromy (80°) firnowy stok, długości około 50 metrów, uchodzący pod nawieszający się serak. Schodzimy w prawą część szczeliny, skąd zaczynamy wznoszenie po stromym firnowym stoku (bezpieczną asekurację można zorganizować tylko w lodzie po lewej stronie nawieszającego się seraka!!!). Spośród seraka idziemy w lewo-w górę (50 metrów, 60°), wychodzimy na łagodny śnieżny stok (160 metrów). W środkowej części stoku urządzamy biwak w bezpiecznej lodowej szczelinie (wysokość – 5300 metrów).

3 sierpnia – trzeci dzień

O 6:00 rozpoczynamy marsz w górę. Po łagodnym śnieżnym stoku podchodzimy do 15-metrowej lodowej ścianki, którą pokonujemy „wprost”. Dalej po stromym śnieżnym stoku (głębokość śniegu około metra) poruszamy się pionowo w górę ku skalnemu wysepkowi. W raporcie pionierów o tym odcinku czytamy: „poruszanie się naprzód jest na granicy ludzkich możliwości”. Od skalnego wysepku w prawo w górę po stromym (55°) 140-metrowym lodowym stoku (twardy zimowy lód!) w obieg ogromnej nawieszonej lodowej ścianki pierwszego lodospadu. Wyjście w lodowy żleb (120 metrów) o nachyleniu 60° między serakami lodospadu po lewej i grzebieniem z nawiesami po prawej. Za żlebem — stromy śnieżny stok z bardzo głębokim śniegiem. Poruszanie się prosto w górę między serakami po lewej i skalnym wysepkem po prawej. W związku z rozpoczęciem się zamieci i brakiem widoczności o 15:00 zatrzymujemy się na nocleg w bezpiecznej lodowej szczelinie (wysokość 6000 metrów).

4 sierpnia – czwarty dzień

Rano po zakończeniu opadów śniegu o 8:00 wychodzimy w górę. Poruszamy się w kierunku lodospadu, w górę po łagodnym śnieżnym stoku, prowadzącym ku lodowym ścianom wiszącego lodowca, tworzącym półkę, biegnącą w prawo od Piku Armenia w stronę masywu Głównej Pobiedy. Przy podejściu pod lodospad stromość stoku wzrasta. Podchodząc pod lody wiszącego lodowca, poruszamy się w prawo-w górę po śnieżno-lodowej półce, w obieg lodowych ścian. Z powodu rozpoczętego opadów śniegu z góry zaczynają schodzić pyłowe lawiny. Zatrzymujemy się na nocleg pod przykryciem nawieszonej skały (wysokość – 6700 metrów).

5 sierpnia – piąty dzień

Wyjdziemy z miejsca noclegu o 7:00, kontynuujemy marsz w prawo-w górę po nachylonej śnieżnej półce, utworzonej między wiszącym lodowcem i ścianą, obrywającą się w dół do kotła między naszym filarem i grzbietem Abalakowskim. Przez 130 metrów podchodzimy do szerokiej rozpadliny między lodowymi ścianami. Zgodnie z opisem poprzednich zespołów, tutaj powinien być przejście przez lodospad. 180 metrów bardzo stromego śnieżnego stoku ze szczelinami i rozpadlinami wyprowadza nas pod silnie nawieszoną lodową ścianę wysokości nie mniej niż 70–80 metrów. Przejścia przez lodospad tutaj więcej nie ma. Trawersujemy stok pod podstawą lodowej ściany w prawo (200 metrów do skalnego wysepka). Ominąwszy skalny wysepku z prawej strony, poruszamy się w górę w stronę dolnej lewej krawędzi skalnego grzbietu, schodzącym ze szczytu. Na początku stromy śnieżny stok (180 metrów) z głębokim śniegiem, następnie łagodny stok twardego zimowego lodu, pokryty cienką warstwą śniegu (uważna asekuracja na śrubach lodowych!), i podchodzimy pod nawieszoną skałę w dolnej części skalnego grzbietu. W związku z rozpoczętą po 14:00 zamiecią zatrzymujemy się na nocleg pod tą nawieszoną skałą (wysokość – 7100 metrów).

6 sierpnia – szósty dzień

Rozpoczynając marsz o 8:00, omijamy z prawej strony po śnieżnym stoku nawieszoną skałę (80 metrów), następnie poruszamy się prosto w górę w kierunku skał, patrzących się z dołu jak „W”. Na początku stromy stok zimowego lodu (uważna asekuracja na śrubach lodowych) 100 metrów, następnie łagodny śnieżny stok 170 metrów. Cały czas bardzo silny sztormowy wiatr z zachodniej strony i mróz około –35 °C. Dochodząc do skał, podejmujemy decyzję o zatrzymaniu się na nocleg, wyrąbując w lodzie zagłębienie pod namiot. Półsiedzący nocleg (wysokość 7300 metrów).

7 sierpnia – siódmy dzień

O 7:30 rozpoczynamy marsz w górę po śnieżnym żlebie między skałami (40 metrów), następnie po śnieżnym stoku (170 metrów) z prawej strony skał, schodzących z wschodniego krańca masywu wierzchołkowego, w kierunku grzbietu wierzchołkowego w miejscu, gdzie nie ma nawieszonych karniszy. Przy podejściu do grzbietu wierzchołkowego stromość stoku silnie wzrasta. Ostatnie 90 metrów do wyjścia na grzbiet wierzchołkowy idziemy po zniszczonych skałach. Po wyjściu na grzbiet wierzchołkowy (wysokość – 7430 m) trawersujemy go na zachód do wierzchołka Pobieda Główna. Poruszanie się po stronie chińskiej, ponieważ po stronie północnej wiszą ogromne śnieżne karnisze. Tur wierzchołkowy nie został znaleziony. Po przejściu trawersem całego masywu wierzchołkowego (około 400 metrów), wychodzimy na klasyczną trasę na zachodni grzbiet Piku Pobieda, po której rozpoczynamy zejście. Nocleg urządzamy pod skałą „Obelisk” (wysokość – 7100 metrów).

8 sierpnia – ósmy dzień

Wychodzimy o 8:00. Poruszamy się po zachodnim grzbiecie w stronę Piku Pobieda Zachodnia (Waża Pszawela). Za „wierzchołkiem Wielbłąd” wpadał w zamieć, i dalszy marsz odbywa się prawie przy braku widoczności. Z Piku Pobieda Zachodnia schodzimy po jego północnym żebrze do obozu 2 klasycznej trasy na wysokości 5800 metrów. Nocleg w komfortowej pieczarze.

9 sierpnia – dziewiąty dzień

Wychodzimy o 7:30. Po śnieżnym grzbiecie schodzimy ku przełęczy Dzik, a dalej przez śnieżne pola i lodospad wychodzimy na lodowiec Zwiezdočka, po którym do 15:00 wracamy do bazy „Południowy Inylczek”.

W zasadzie zaplanowany przed wspinaczką grafik marszu zespołu pokrył się z faktycznie wykonanym (podejście pod trasę zajęło półtora dnia, i na drugi dzień podejścia zespół rozpoczął pracę na trasie).

Poszczególne odcinki trasy na stan z 2009 roku nie pokrywają się z opisami trasy z raportów z 1990 i 1997 lat. Dolna część trasy (do wysokości 5200 metrów) obfituje w lodowe ścianki, szczeliny i seraki, wiele z których nie było przy próbie przejścia trasy nawet w 2008 roku.

Długa, logiczna trasa, wymagająca dokładnego rozplanowania taktycznego, fizycznej i technicznej przygotowania uczestników, dobrej aklimatyzacji i doświadczenia we wspinaczkach wysokościowych, z różnorodnością form rzeźby górskiej, zdaniem zespołu, zasługuje na kwalifikację 6A kat. trudn.

  1. Notatka ze szczytu nie jest dostarczana w związku z tym, że zespół nie znalazł turu wierzchołkowego na całej długości grzbietu wierzchołkowego Piku Pobieda Główna.
  2. W związku z nieznalezieniem turu wierzchołkowego fotografia jest tylko z grzbietu wierzchołkowego w stronę Chin i na grzbiecie wierzchołkowym w miejscu wyjścia na niego z trasy Żurawlewa.

Ogólna fotografia wierzchołka Masywu Piku Pobiedy ze stoków Piku Czapajewa img-0.jpeg Linia czerwona — widoczna część (z wysokości 5800 m) trasy zespołu północno-wschodnim filarem, 6A kat. trudn. (W. Żurawlew, 1990). Linia zielona — trasa klasyczna przez Pik Pobieda Zachodnia po północnym żebrze z przełęczy Dzik, 5B kat. trudn. (D. Medzmaraiszwili, 1961) — droga zejścia zespołu.

img-1.jpeg img-2.jpeg Zejście ku „wierzchołkowi Obelisk”. Na dalszym planie: zachodni grzbiet masywu Pobieda, „wierzchołek Wielbłąd”. 7 sierpnia 2009 r., z wysokości 7150 m.

Techniczna fotografia trasy. Pik Pobieda ze stoków Piku Wojennych Topografów. img-3.jpeg Linia czerwona — trasa zespołu północno-wschodnim filarem, 6A kat. trudn. (W. Żurawlew, 1990). Linia kropkowana — trasa pionierów północnym grzbietem, 6A kat. trudn. (W. Abalakow, 1956). Linia zielona — trasa klasyczna przez Zachodnią Pobiedę po północnym żebrze z przełęczy Dzik, 5B kat. trudn. (D. Medzmaraiszwili, 1961) — droga zejścia zespołu.

Profil trasy. Fotografia techniczna. img-4.jpeg Zdjęcie zrobione 1 sierpnia 2009 r. z noclegu na lodowcu Zwiezdočka z wysokości 4500 m.

Trasa wspinaczki na Pik Pobiedy (G), 7439 m, północno-wschodnim filarem, 6A kat. trudn. (W. Żurawlew, 1990)

Opis odcinka№ odcinkaKategoria trudnościDługość odcinka, mNachylenie odcinka, °
Grzbiet wierzchołkowy292400
285+9060°
27417045°
265+4050°
25417045°
245+10060°
2358050°
22514040°
21418050°
Trawers w prawo-w górę pod nawieszoną lodową ścianą do skalnego cypla205+20055°
195+18055°
18513050°
Trawers w prawo-w górę pod ścianą lodospadu17525045°
Trawers w prawo pod nawieszoną skałę16425040°
15420040°
145+12060°
13514055°
125+10050°
115+1570°
10416040°
95+5060°
865080°
74+18035°
664070°
561580°
442040°
36690°
247045°
16880°
05+15045°

Widok w górę w stronę wiszącego lodowca (wysokość 6500 m). img-5.jpeg R17. 4 sierpnia 2009 r., na zdjęciu — S. Kondraszkin.

Zdjęcie z wysokości 7350 m na wschód. Z prawej — grzbiet Piku Pobieda Wschodnia, dalej — przełęcz Czon-Toren i Pik Wojennych Topografów. 6 sierpnia 2009 r. R24. img-6.jpeg

R29. Wiktor Kowal po wyjściu na grzbiet wierzchołkowy (wysokość 7430 m). img-7.jpeg Fotografia z kamery wideo, 7 sierpnia 2009 r.

Panorama w stronę Chin ze szczytu. 7 sierpnia 2009 r. img-8.jpeg

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz