Sprawozdanie
O pierwszym wejściu zespołu z Petersburga na szczyt Kyzył-Asker, 5842 m, południową granią (ok. 6B kat. tr.)
Kierownik: Jewgienij Grigorjewicz Murin Uczestnik: Ilja Nikołajewicz Peniajew Trener: Tatiana Iwanowna Timoszenko
Petersburg 2018 r.
Pasport wspinaczki
- Informacje ogólne
1.1 Murin Jewgienij Grigorjewicz MC 1.2 Peniajew Ilja Nikołajewicz KMC 1.3 Trener - Tatiana Iwanowna Timoszenko MC 1.4 Federacja Alpinizmu Petersburga
- Charakterystyka obiektu wspinaczki
2.1 Rejon — Tienszan 2.2 Pasmo Kok-Szaal-Too 2.3 Numer rozdziału — 7.5 2.4 Szczyt Kyzył-Asker, wysokość 5842 m
- Charakterystyka trasy
3.1 Południową granią 3.2 Przewidywana kategoria — 6B 3.3 Pierwsze wejście 3.4 Kombinowana 3.5 Przewyższenie 1170 m 3.6 Długość 1370 m 3.7 Odcinki V kat. trud.: 545 m, odcinki VI kat. trud.: 625 m 3.8 Średnie nachylenie trasy 59° 3.9 Średnie nachylenie głównej części 70° 3.10 Zejście tą samą trasą
- Charakterystyka działań zespołu
4.1 Czas przemieszczania się: 50 godz. chodu, 7 dni. 4.2 Biwaki na półkach skalnych 4.3 Opracowanie - 4.4 Wyruszenie na trasę 24 lipca 2018 r. 4.5 Wyrównanie na szczyt 30 lipca 2018 r. 4.6 Powrót do bazy 1 sierpnia 2018 r.
- Charakterystyka warunków meteorologicznych
5.1 Temperatura: od +10 do −15 °C 5.2 Siła wiatru: od 0–10 m/s 5.3 Opady śniegu — 4 dni 5.4 Widoczność: słonecznie — 3 dni
- Osoba odpowiedzialna za raport
6.1 Jewgienij Grigorjewicz Murin, djonmyrin83@mail.ru
2. Opis wspinaczki
1.1 Zdjęcie ogólne

Profil trasy
1.2. Zdjęcie profilu
1.3. Fotopanorama rejonu
1.4. Mapa rejonu

Opis rejonu
Rejon zachodniego Kok-Szaal-Too jest słabo zagospodarowany przez alpinistów. W tym rejonie znajduje się wiele szczytów o wysokości około 6000 m. Najciekawsze z nich to: Kyzył-Asker (5842 m), Pik Krylja Sowietow (5800 m), Pik Szmidta (5954 m), Pik Dankowa (5982 m), Pik Czon-Turasy lub Dżołdasz (5729 m), Pik Alpinist (5641 m), Pik Siergiej Korolow (5816 m), Pik Biełyj (5697 m). Dla tego rejonu charakterystyczne jest połączenie typowo alpejskich form (wiele pionowych ścian skalnych o różnicy wysokości około 1–1,5 km) z dużym zlodowaceniem. Cały rejon, w tym niziny, to strefa wiecznej zmarzliny. Często występują zabagnione obszary aż do wysokości 4000 m. Linia wiecznego śniegu znajduje się na wysokości około 4000–4500 m n.p.m. Doliny rzeczne mają wysok", około 3000–3500 m n.p.m. Klimat w dolinie jest surowy, pogoda niestabilna. Kyzył-Asker w tłumaczeniu z kirgiskiego oznacza "Czerwony jeździec" lub "Czerwonoarmista". Pierwsze wejście na tę górę wykonał zespół K. Walijewa w 1985 r. Legendarny skład zdobył górę północno-zachodnią ścianą w ramach mistrzostw ZSRR w alpinizmie w klasie wysokościowo-technicznej. Południowo-wschodnia ściana Kyzył-Askera zbudowana jest z mocnych, monolitycznych granitów, o różnicy wysokości 1000 m i nachyleniu około 70°. Wszystkie szczeliny i kąty są zalane lodem, na półkach leży śnieg. Obecnie na główną ścianę prowadzą cztery niezależne trasy (Odińcowa, "Wojna i Pokój", "Kopija", "Lost in China") i jeszcze jedna trasa (Ekwadorska) prowadzi przez jeden z wschodnich bastionów. Podejście pod południowo-wschodnią ścianę od bazy nad jeziorem Biwacznoje prowadzi lodowcem Komarowa Zachodni, przez przełęcz 4900 m, na lodowiec Rudniewa. Występują zamknięte szczeliny. Przybliżony czas przejścia to 12 godz. chodu. Pożądane są rakiety śnieżne.
2. Charakterystyka trasy
2.1. Zdjęcie techniczne

2.2. Numery odcinków

Początek trasy, 4670 m

Harmonogram ruchu

2.3. Schemat UIAA

| Odcinek | Długość | Nachylenie | Trudność | Kamaloty | Kotwy i fifi | Śruby lodowe | Skayhuk |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| R0–R1 | 30 m | 45° | 2 | 2 | – | – | |
| R1–R2 | 45 m | 55° | 4 | 5 | 2 | ||
| R2–R3 | 20 m | 60° | 5 | 8 | |||
| 15 m | 60° | 4 | |||||
| R3–R4 | 50 m | 90° | 6, A2 | 14/7 | 4/3 | 1 skayhuk | |
| 10 m | 76° | 5 | |||||
| R4–R5 | 50 m | 85° | 6, A2 | 18/14 | 3/3 | ||
| R5–R6 | 40 m | 75° | 6, A0 | 10/1 | |||
| R6–R7 | 15 m | 60° | 4 | 11 | 1 | ||
| 15 m | 80° | 6 | |||||
| R7–R8 | 45 m | 80° | 6, A1 | 10/2 | 4/3 | ||
| 15 m | 80° | 6 | |||||
| R8–R9 | 35 m | 60° | 4–5 | 5 | |||
| R9–R10 | 35 m | 50° | 4 | 4 | |||
| R10–R11 | 40 m | 75° | 6 | 7 | 1 | ||
| R11–R12 | 50 m | 80° | 6, A1 | 15/7 | 2/2 | ||
| R12–R13 | 45 m | 75° | 6, A1 | 8/4 | 1 | 1 skayhuk | |
| R13–R14 | 55 m | 80° | 6, A1 | 14/10 | 3/3 | ||
| R14–R15 | 35 m | 50° | 4 | 5 | 1 | ||
| R15–R16 | 55 m | 75° | 5 | ||||
| R16–R17 | 60 m | 60° | 5 | 4 | |||
| R17–R18 | 60 m | 60° | 5 | 1 | 3 | ||
| R18–R19 | 50 m | 70° | 6, A1 | 7/5 | 4/1 | ||
| R19–R20 | 15 m | 60° | 6 | 4/2 | 3/3 | 3 | |
| 15 m | 90° | 6, A1 | |||||
| 15 m | 60° | 5 | |||||
| R20–R21 | 45 m | 70° | 5 | 2 | 2 | ||
| R21–R22 | 20 m | 80° | 6, A1 | 6/4 | 3/2 | 2 | |
| 25 m | 60° | 5 | |||||
| R22–R23 | 30 m | 70° | 6, A0 | 7/1 | |||
| R23–R24 | 50 m | 65° | 5 | 3 | 2 | ||
| R24–R25 | 55 m | 80° | 6, A1 | 8/2 | 10/7 | ||
| R25–R26 | 55 m | 70° | 6 | 3 | 3 | ||
| R26–R27 | 55 m | 65° | 5 | 1 | 1 | 3 | |
| R27–R28 | 55 m | 70° | 6 | 3 | 1 | 4 | |
| R28–R29 | 55 m | 65° | 5 | 2 | 3 | ||
| R29–R30 | 30 m | 65° | 5 | 2 | 4 | ||
| 30 m | 65° | 5 | |||||
| R30–R31 | 35 m | 60° | 5 | 4 | 3 |
3. Charakterystyka działań zespołu.

R0–R1

R1–R2

R2–R3

R3–R4

R4–R5

R4–R5

R5–R6

R6–R7

R7–R8

R7–R8

Biwak R7–R8

R12–R13

R13–R14

R15–R16

R17–R18

R19–R20

Biwak R21

R22–R23

R24–R25
3.1. Opis trasy
Trasa prowadzi południową granią góry Kyzył-Asker. Sama grań jest szeroka, lekko nachylona w lewo, prowadzi aż do samego szczytu i prawie nie ma wyraźnej krawędzi. Poza pierwszymi linami, wybór linii ruchu nie jest oczywisty. Można lekko wejść w lewo lub w prawo. Trasa zaczyna się od pokonania bergszrunda pod granią. Szczelina jest niewielka, z mostkami, nie stanowi większych trudności. Następnie wzniesienie się po śnieżnym stoku pod skałę (R1). Po ściankach i półkach, niezbyt trudnym wspinaniem, podejście pod płaski wewnętrzny kąt (R2). Po nim i kolejnym bardziej stromym do dużego pionowego wewnętrznego kąta (R3). My zrobiliśmy stanowisko nieco nie dochodząc, na wygodnej półce, i zabrakło nam sześćdziesięciu metrów, aby całkowicie go przebyć. Blisko połowy szczelina w kącie staje się na tyle szeroka, że można się w niej zaklinować ciałem. Stanowisko poniżej zwisającego komina (R4). Przez komin i w górę po ściance, dalej w prawo po ścianie z pęknięciem i kilkoma wnękami, nietypowymi dla granitu. Stanowisko w rozpadlinie na półce po lewej (R5). Dalej trasa prowadzi głównie nieco na prawo od grani, czasami na nią wychodząc. W lewo i w górę po pęknięciach. Pęknięcia na trasie są bardzo specyficzne. Lekko rozwierające się. Krawędzie są wykruszone. Ale kamaloty prawie wszędzie trzymają niezawodnie. Stanowisko R6 na półce. Niewielka ścianka w górę do półek ze śniegiem, potem znów staje się bardziej stroma (R7). W górę po szczelinach i pęknięciach do półki ze śniegiem, tu R8. Głębokiego, sypkiego śniegu na trasie nie ma. Pod cienką warstwą znajduje się lód. I choć skalnych półek do biwaku jest mnóstwo, to jeszcze trzeba się do nich dorwać. W dolnej części trasy jest to łatwiejsze. Pierwszą noc spędziliśmy półtora liny niżej, na wystającym kamieniu.
Od R8 kontynuujemy ruch w górę po niezbyt trudnym pęknięciu do następnego śnieżnika (R9). Po skale po prawej stronie od niego pod wewnętrzny kąt (R10). Po nim w górę (R11) i dalej po szczelinach do półki (R12). Tu od stanowiska w lewo (skayhuk) do kolejnej szczeliny. Po niej w górę, wyjście na półkę (R13). Jeszcze jedna trudna lina do półki z R14. Następnie prostymi ściankami i śniegiem pod wewnętrzny kąt (R15). Po nim, potem po ściance w lewo do półki, gdzie zorganizowaliśmy drugi biwak i kontrolny tur. Stanowisko R16 dziesięć metrów wyżej. Tu staje się jasne, że ogromna śnieżna półka na trasie to wcale nie półka. Ostry śnieżno-lodowy grzbiet, opadający pod kątem trzydziestu stopni, ma strome stoki po lewej i prawej stronie. Dalej zaczyna się mikstowa część trasy. W szczelinach pojawia się lód. Wolnych od niego półek do spania już nie można znaleźć. Pogoda, która radowała przez pierwsze dwa dni, się skończyła. Zostawiwszy zapasowy gaz i część zbędnego sprzętu, ruszamy w górę. Śnieżno-lodowy grzbiet okazał się długi na dwie liny (R17, R18). Stanowisko na skale. Poruszaliśmy się po jego sześćdziesięciostopniowym stoku. Warstwa śniegu na lodzie nie jest równa, tak jest wygodniej się ubezpieczać. Następnie w lewo w górę po leżącym wewnętrznym kącie (R19). Z niego w lewo do śniegu i do pionowej skalnej szczeliny. Wyżej śnieg (R20). Jeszcze jedna lina po śniegu między skalnymi ścianami (R21). Nasz pierwszy biwak, wyrąbany całkowicie w lodzie.
W górę po skale, potem śniegu, na prawo za przełęcz. Na półce R22. Na następne trzydzieści metrów skały zmieniliśmy lidera (R23). Jeszcze jedna lina lodu pod skalną ścianę (R24). Dalej po skale w górę i w prawo w stronę dużej rozpadliny. Po lekko zwisającym odcinku, stanowisko u podstawy dużego śnieżnego żlebu (R25). Tu trasa łączy się z linią "LostinChina". Nie jest jasne, czy pokrywają się dalej. Linia poprzedniej trasy w górnej części nie jest narysowana na znalezionych materiałach. Najprawdopodobniej pokrywają się. Zszedłszy na pół liny w lodowym grzebieniu, wyrąbaliśmy kolejne stanowisko, tracąc w procesie śrubę z dzioba jednego z narzędzi. Górę trasy dopracowaliśmy, owijając ją izotermą. Półka okazała się mała, biwak siedzący, a następny dzień był zła pogodą. Najbardziej nieprzyjemne 34 godz na trasie. Rano na dwa godziny wyszło słońce, i udało nam się wysuszyć mokre rzeczy.
Kolejne cztery liny idą po śnieżno-lodowym stoku, w kierunku dużego śnieżnego grzyba na grzbiecie. Duża skalna ściana po R27 jest omijana z lewej. Stanowisko R29 na skale pod grzybem. Na półce wyżej nocujemy. W prawo w górę odchodzi śnieżny rękaw. Dalej po nim i w prawo pod lodowy gzyms. Nie od razu wybraliśmy tę linię ruchu i straciliśmy trzy godziny, szukając drogi w lewo. Z gzymsu widać szczyt. Travers po stromym stoku 30 metrów do R30 na skale. W górę w lewo za przełęcz, i poruszając się po spirali, dotrzeć do szczytu.
Na szczyt weszliśmy około 17:00 30 lipca 2018 r. Ani na skalnej ściance, widocznej na zdjęciu, ani dwa metry wyżej na samym szczycie nie znaleźliśmy notatki. Został znaleziony tylko wbity hak kotwiący ze spustową pętlą, 10 m poniżej szczytu. Wbiwszy hak, zostawiliśmy swoją puszkę. Pogoda była wietrzna i pochmurna. W prześwitach raz ukazała się dolina od strony kirgiskiej.
Zaczęliśmy schodzić. Postanowiliśmy przenocować na bardzo wygodnej śnieżnej półce obok szczytu. Schodzenie tą samą trasą zajęło półtora dnia. Dulferekiliśmy głównie nieco z boku od trasy. Po zeskoczeniu, przekąsiliśmy i poszliśmy do bazy. O pierwszej w nocy dotarliśmy do namiotów.
3.2. Zdjęcie na szczycie

Szczyt Kontrolny tur
Zejście

3.3. Wnioski
Trasa jest bardzo logiczna i bezpieczna. Kamienie nie spadają, prawdopodobieństwo lawin jest bardzo niskie, jedynie pyłowe. Nieco nieprzyjemny jest lód, zasypany luźnym śniegiem i kruszy się.
Komunikacja. Radio działa tylko pod górą. Satelita działa doskonale.
Zejście. Rozważaliśmy zejście na drugą stronę, ale od razu je odrzuciliśmy. Raki śnieżne i sanie zostały na lodowcu. Zejście tą samą trasą jest logiczne i bezpieczne. 28 dulfereków po 60 m.
Uważamy, że ogólnie - wysokość, charakter rzeźby i trudność - trasa kwalifikuje się do kategorii 6B.
Murin ma w swoim doświadczeniu dwie 6B, jedną z nich w duecie (trasa Klonowa na 4810 m), i trzy 6A (jedna zimą. Trasa Dorro na Eirydag) (jedna w duecie. Klonowa na p. Slesowa). Również około 30 tras 5 kat. trud.
Peniajew: dwie 6A, jedna z nich pierwsze wejście. I 13 tras 5 kat. trud.
3.4 Działania taktyczne zespołu. Otrzymaliśmy pozwolenie na pierwsze wejście od naszego trenera Timoszenko T. I. Wybraliśmy kilka linii. Ale skłanialiśmy się ku jednej. Po dokładnym przestudiowaniu zdjęć satelitarnych i fotografii z innych zespołów, postanowiliśmy zatrzymać się na tej linii. Po uzgodnieniu i wstępnym rozplanowaniu taktyki przemieszczania się.
Linia trasy została z grubsza narysowana jeszcze w mieście. W rzeczywistości całkowicie się potwierdziła. Trasa jest w 100% dopasowana do rzeźby terenu. Bez majsterkowania i niezrozumiałych ruchów. Pracowaliśmy bez obróbki. Przez dwa dni świeciło słońce i rozumieliśmy, że trzeba maksymalnie przeskoczyć skałę (16 lin). A mikst szedł w twardej walce z lodem (kruszył się).
Aklimatyzacyjne biwaki odbywały się na wysokościach: 4900 m — 1 szt, 4600 m — 2 szt.
Trzeba też wziąć pod uwagę, że między bazą a ścianą jest prawie 15 km, i to przez dwa przełęcze — 4200 m i 4900 m — na rakietach śnieżnych i saniach.
Sprzęt niezbędny do bezpiecznej i komfortowej wspinaczki:
- Raki śnieżne — na każdego
- Sanie
- Kotły — na każdego
- Śruby lodowe — 8 szt.
- Kamaloty — komplet
- Kotwy — 15 sztuk.
- Fifi
- Młotki lodowe
- Pętle spustowe (sznur)
4. Charakterystyka warunków meteorologicznych.
Pogoda była dobra dla tego rejonu. Przez jeden dzień padał intensywny śnieg, zdecydowaliśmy się nie moczyć sprzętu i ubrań. Siedzieliśmy w namiocie.
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz