Przejdź do treści

Bez tytułu

Paszport

  1. Klasa — techniczna.
  2. Tienszan, zachodni Kokszaal-tau.
  3. Pik Alpinist w centrum NE ściany.
  4. Proponowana 6B kat. trud., pierwsze wejście.
  5. Przewyższenie 1219 m. Przetężenie 1648 m.

Przetężenie odcinków 5–6B kat. trud. 792 m, z czego 6B kat. trud. 415 m. Średnie nachylenie podstawowej części marszruty (4270–4930 m) 70°.

  1. Zakładane haki: skalne, szlamburne, закладок, lodowe: 52/5, 0/0, 88/12, 24/0.
  2. Godzin marszu drużyny: 45 h i dni 5.
  3. Nochewki: 1, 2, 3 — na półkach, półsiedzace; 4 — na śnieżnym grzebieniu, leżąca.
  4. Kapitan: Lebiediew M.W., KMS.

Uczestnicy:

  • Achmatow F.A., KMS
  • Szamonow I.S., 1-sza sp. разряд
  • Korsun I.A., 1-sza sp. разряд
  1. Trener: Kurszin A.P., KMS.
  2. Wychod na marszrute — 15 sierpnia 1993 r. Wierzchołek — 19 sierpnia 1993 r. Powrót — 19 sierpnia 1993 r.

Techniczne foto marszruty (punkt zdjęcia №1)

▲ 5330 21 20 19 18 17 14 11 6 3 2 0 5492 4920

img-0.jpeg

Taktyczne działanie drużyny

15 sierpnia

O 7:00 drużyna wyszła z biwaku obserwatorów na morenie lodowca Badaczy pod zboczami pika Korolowa. Po przejściu lodowca i podniesieniu się po śnieżnym wysypisku pod podstawę centralnego kontrforsу NE ściany (szczelina brzeżna była zawalona śniegiem i jej pokonanie nie wywołało komplikacji) o 8:30 zaczęli pracować na marszrucie.

Pierwszym pracował Lebiediew. Strome wygładzone skały od samego początku wymagały użycia podwójnej liny. Wszyscy uczestnicy oprócz pierwszego poruszali się po poręczach z górną ubezpieczką. Pierwszy wlazł w butach skalnych.

Po przejściu pierwszego skalnego pasa drużyna wyszła na półki przed kolejnym skalnym wzniesieniem. Strome skały tego wzniesienia można ominąć po nie stromym śnieżniku. Wybrawszy ten wariant dalszego ruchu, drużyna przeszła do pracy niezależnymi łączkami. Zaraz okazało się, że pomimo prostoty przemieszczania się po obranej drodze trudności organizacji ubezpieczenia na nim są znaczne. "Baranie łby" z małą ilością szczelin, zasypane śniegiem i miejscami pokryte lodem naciekowym, zabrały dużo czasu na wyszukiwanie miejsc dla haków i закладок, niekiedy używano świdrów lodowych.

Można polecić następnym wchodzącym:

  • zrezygnować z objeżdżania drugiego skalnego pasa po śniegu;
  • pokonywać go na wprost.

Z powodu schodkowej struktury skał, charakterystycznej dla całego rejonu, na marszrucie wystarczająco dużo miejsc dla organizacji nochewek. Wyjawszy o 18:00 na górę drugiego skalnego pasa, drużyna zajęła się urządzaniem biwaku. Wygoda biwaku była w znacznym stopniu zapewniona przez zastosowanie domowej roboty namiotu z lekkiego kapronu, mającego dwa boczne wejścia, według rozmiarów i konstrukcji bliskiego do standardowego wysokogórskiego namiotu, ale ważącego tylko 2 kg. Równocześnie z ustawianiem namiotu została obrabiana jedna lina.

16 sierpnia

O 8:30 zdjęli biwak i zaczęli ruch po marszrucie. Pierwszym pracował Achmatow.

Poruszali się na czterech linach z górną ubezpieczką dla wszystkich uczestników oprócz pierwszego.

Trudne skały, miejscami zalane lodem naciekowym, wymagały, żeby droga posuwania była optymalna. Dla tego na półkach prowadzący często robił nieduże trawersy w prawo i w lewo i sprawdzał niewidoczne z punktu ubezpieczkowego warianty ruchu.

Okazało się, że najwygodniej jest poruszać się po najbardziej oświetlanej w ciągu dnia występującej części kontrforsu. Przy niedużym odejściu w prawo ilość lodu naciekowego na skałach mocno wzrastała.

Na czystym odcinku lodowym, który nam się trafił po drodze, naprzód wyszedł Lebiediew w rakach i ze sprzętem lodowym.

O 18:30 podeszli do najbardziej stromego i skomplikowanego odcinka marszruty i stanęli na nochewkę. Była obrobiona jedna lina (Achmatow).

17 sierpnia

Na nochewce złożyli kontrolny tur i zaczęli ruch o 8:00. Pierwszym pracował Achmatow, następnie w drugiej połowie dnia — Lebiediew.

Trudne wygładzone skały z ograniczoną ilością zaczepów wymagały zastosowania "frenów", użyto ITO.

Podczas pokonywania przez pierwszego trudnej liny w drugiej połowie dnia był organizowany herbata i przekąska.

Na nochewkę stanęli o 19:00 na niedużej półeczce pod przewieszonym murem. Do wyjścia na duży śnieżnik, gdzie kończyła się kluczowa część marszruty, pozostawało 10 m trudnego lizania.

Wieczorem pogoda popsuta: padał śnieg, widoczność pogorszyła się.

18 sierpnia

Pogoda z rana stała się nieco lepsza, śnieg przestał padać, jednak skały były mocno zaśnieżone i mokre, i było przyjęte rozwiązanie przechodzić pozostały odcinek na ITO. Pierwszym pracował Lebiediew. Po wyjściu drużyny na duży śnieżnik przeszli do pracy niezależnymi łączkami, używając dla przyspieszenia ruchu w trudnych miejscach ruchu łaczki po łaczce. Rzeźba pozwalała pierwszemu poruszać się w wibramach i z plecakiem.

Następny po dużym śnieżniku skalny pas, miejscami przewieszony, drużyna przeszła po sprawdzonym z dołu wariancie — po systemie pólek i żlebów, przecinającym ten skalny pas z lewa na prawo. Dalej po prostym grzebieniu naprzód wyszedł Korsun. Poruszając się jednocześnie ze ubezpieczką przez grzebień i skalne występy, wyszliśmy na północny grzebień pika Alpinist.

Przejdziwszy po grzebieniu 180–200 m, stanęli na nochewkę. Zaraz śnieg i silny wiatr.

19 sierpnia

W nocy i rano padał śnieg. Widoczność rano nie przekraczała 50 m. W tych warunkach było przyjęte rozwiązanie nie spieszyć się z wyjściem, zaczekać na poprawę pogody. O 10:00 widoczność polepszyła się, śnieg przestał padać. Drużyna zdjęła się z biwaku i kontynuowała ruch po północnym grzebieniu.

Główną oznakę na grzebieniu stanowią:

  • śnieżno-lodowe karnizy, zwisające w stronę pika Korolowa.

Zaraz warstwa śniegu na lodzie stała się zbyt cienka, i wszyscy uczestnicy założyli raki. Pierwszym pracował Korsun. Dla ubezpieczaki używano świdrów lodowych. Na wierzchołek wyszli o 12:30. Wierzchołek przedstawia sobą śnieżno-lodową kopułę. Na 1,5 liny poniżej wierzchołka po południowym stoku na skalnym wyjściu był złożony tur i zostawiona zapiska. Następnie drużyna zaczęła schodzić po śnieżnych polach, trawersując ich z utratą wysokości w stronę SE grzebienia. Widoczność składała nie więcej 100 m. Orientować się w tych warunkach pomagali:

  • regularne konsultacje po radiołączności z uczestnikami grupy Zuewej;
  • obserwatorzy.

Pod wieczór pogoda polepszyła się. Na lodowcu byli o 19:20.

img-1.jpeg

Schemat marszruty w symbolach UIAA

Wszystkiego: Kr. 52, Закл. 88, Lед. 24.

Opis marszruty po odcinkach

R0–R1. Kominek. W głębi lód naciekowy. Przyjemne lizanie, lecz mało miejsc dla organizacji ubezpieczenia.

R1–R2. Kominek ze wygładzonymi ściankami. Skały typu "baranie łby".

R2–R3. "Baranie łby", pokryte śniegiem i drobnymi kamieniami. Dużo lodu naciekowego. Organizacja ubezpieczenia bardzo utrudniona.

R3–R4. Lód. Niezawodna ubezpieczka przez świdry lodowe.

R4–R5. Stromy skalny wznos z lewa od wewnętrznego kąta. Drobne zaczepy, przeważnie boczne. Niewiele miejsc dla haków i закладок.

R5–R6. Strome, monolityczne skały, lód naciekowy, miejscami używano ITO.

R6–R7. Stromy wewnętrzny kąt, przechodzi się w lewej części.

R7–R8. Trudne lizanie, miejscami z użyciem ITO.

R8–R9. Wewnętrzny kąt, ruch po jego lewej stronie.

R9–R10. Stroma ścianka z lodem naciekowym w prawej części.

R10–R11. Stroma półka ze lodem, w górnej części warstwa lodu cienka, lecz pojawia się możliwość kłaść закладки dużych rozmiarów w skały.

R11–R12. Monolityczne skały z ograniczoną liczbą zaczepów. Pojawiają się szerokie szczeliny, gdzie dobrze idą "freny". Lizanie trudne, częściowo na ITO.

R12–R13. Trudne lizanie. Ruch wpierw w prawo-w górę pod przewieszony karniz, następnie w lewo-w górę w obejście karniza.

R13–R14. Kominek z korkiem, w górnej części przewiesza. Lód naciekowy. Przechodzi się w górnej części na ITO.

R14–R15. Gładka, bardzo stroma ścianka. Dolna część przechodzi się na ITO, górna — wolnym lizaniem. Lizanie trudne, wybór zaczepów ograniczony, jednak skały monolityczne, i problemów z ubezpieczką nie ma — dobrze idą średnie i duże закладки, szwelерные i cienkie haki. W samej górnej części skały mokre.

R15–R16. Szeroki wewnętrzny kąt. Bardzo dużo lodu naciekowego na skałach, szczególnie w prawej części. Przechodzi się po samym brzegu lewej części, po najbardziej oświetlanym miejscu. Trafiają się gładkie szerokie szpary bez zaczepów, które wygodnie przechodzić na ITO, używając "freny" dużych rozmiarów. Odcinek kończy się na niedużej półeczce, dobrze chronionej ścianką. Tutaj wygodnie i bezpiecznie nocować. W 10 metrach wyżej, na dużym śnieżniku, wygodnych nochewek nie ma!

R16–R17. Odcinek przy dobrym stanie skał można przejść wolnym lizaniem. W przypadku mokrych lub zaśnieżonych skał przechodzi się na ITO. Na górze w szparach lód naciekowy.

R17–R18. Ruch w lewo-w górę ku początkowi systemu stromych kosych pólek, przecinającej ostatni skalny pas z lewa na prawo. Przy ciepłej pogodzie możliwe opadanie z góry odmarzniętych kamieni i sopli. Ubezpieczka przeważnie przez świdry lodowe.

R18–R19. Względnie proste skały, lecz bardzo dużo lodu naciekowego.

R19–R20. Prosty grzebień. Ubezpieczka przez występy i przez grzebień.

R20–R21. Karnizowy grzebień. W górnej części twardy lód. Ruch w rakach, ubezpieczka przez świdry lodowe. Wierzchołek.

img-2.jpeg

WIDOK P. ALPINIST Z LAGERU OBSERWATORÓW (PUNKT ZDJĘCIA №2)

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz