Przejdź do treści

Bez tytułu

KIJOWSKI KOMITET MIEJSKI DS. KULTURY FIZYCZNEJ I SPORTU img-0.jpeg

SPRAWOZDANIE Z WYPRAWY NA SZCZYT SWOBODNAJA KOREJA PRZEZ ŚCIANĘ PÓŁNOCNĄ

m. Kijów, 1969 r. img-1.jpegwww.alpfederation.ru ↗

Lista uczestników

  1. 1961 r. „Buriewiestnik” kier. L. Myszlajew
  2. 1966 r. Kazachstan kier. B. Studienin
  3. 1969 r. m. Krasnojarsk kier. W. Biezzubkin
  4. 1969 r. m. Kijów kier. A. Kustowski

img-2.jpeg 2 sierpnia. Trasa rozpoczyna się na lodowcu Akszajskim - lodowym zboczem. W górnej części zbocze przecina bergschrund, który biegnie wzdłuż całej Północnej ściany. Wysokość początku trasy wynosi około 3600 m. Średnie nachylenie lodowo-śnieżnego zbocza wynosi 40–50°.

Po tygodniowej niepogodzie z codziennymi opadami śniegu i wiatrem pojawiają się przerwy w chmurach. O godz. 10:00 dwójka w składzie A. Kustowski i G. Siemoczkin wyrusza do obróbki dolnej części trasy. Przejście odcinków R0–R1 i R1–R2 nie sprawia szczególnych trudności. Po zawieszeniu lin do skał dwójka wraca na morenę pod wierzchołkiem Korona.

3 sierpnia. Pogoda jest pogodna. O godz. 7:00 pierwsza dwójka wyrusza na trasę. Przeszedłszy obrabiany poprzedniego dnia odcinek R0–R2, dwójka rozpoczyna ruch wzdłuż ściany, trzymając się krawędzi skał i lodu. Na przejście odcinka R2–R3, stanowiąego prawie pionową ścianę z lodu naciekowego, potrzeba było około 2 godz. Po prawej stronie, na płytach widać hak sztyftowy grupy Studenina, jednak wolimy iść po stromym lodzie. Do godz. 12:00, po przejściu wzdłuż krawędzi skał i lodu kolejnych około dwóch lin (odcinki R3–R4), dwójka, zgodnie z planem taktycznym, rozpoczyna schodzenie. W tym czasie pozostali uczestnicy przygotowują w bergrszrundu nocleg, zabezpieczony przed spadającymi kamieniami i lodem lecacym ze ściany.

4 sierpnia. Po obrobionych odcinkach R1–R4 pierwsza dwójka o godz. 9:00 podchodzi do ostatniego, wbitego poprzedniego dnia haka skalnego i rozpoczyna ruch po dość stromych skałach, oczyszczając je z lodu naciekowego (odcinek R4–R5). Od kamieni i lodu chroni tutaj niewielka skalna ścianka i istnieje możliwość zorganizowania bezpiecznego noclegu dla całej grupy. Dlatego pierwsza dwójka zawiesza linę dalej w górę po lodowym zboczu z niewielkimi wyjściami skalnymi (odcinek R5–R6), a pozostali zajęci są transportowaniem plecaków i organizowaniem biwaku. To pierwszy nocleg w hamakach i, niestety, nie ostatni. Wszystkie kolejne noce na ścianie spędziliśmy w hamakach lub, co jeszcze mniej wygodne, siedząc na platformach.

5 sierpnia. Po przejściu obrobionego poprzedniego dnia odcinka, pierwsza dwójka podchodzi do wewnętrznego kąta (odcinek R6–R7). To jest początek najtrudniejszej i najciekawszej części trasy. Bardzo trudne wspinanie swobodne, w użyciu są kliny, drabinki. Górna część odcinka jest przewieszona, tak że w momencie wyjścia pierwszego pod podstawę ściany, pozostali uczestnicy grupy zdążają się zebrać u początku wewnętrznego kąta. Dwóch z podchodzących wspina się na górę i, zmieniając pierwszą dwójkę, kontynuuje ruch w górę. Trasa prowadzi po ścianie wzdłuż słabo zaznaczonego wewnętrznego kąta (odcinek R7–R8), w dolnej części którego jest lód naciekowy. Po 4 godz. wytężonej pracy wbito 16 haków i przejdzie jedną linę skomplikowanych skał. Ale to już na jutro, a dzisiaj - w dół, do punktu 7, gdzie jest wystarczająco miejsca dla hamaków na wszystkich.

6 sierpnia. Pogoda nam sprzyja. Nadal jest pogodnie. I choć słońce świeci na ścianie tylko około dwóch godzin dziennie, ale to są poranne godziny: zdążamy ogrzać zamarznięte przez noc buty i ogrzać się sami.

Od ostatniego wbitego wczoraj haka wybór trasy jest jednoznaczny: przed nami szeroka, pionowa ściana z minimalną ilością zaczepów, a także licznymi występami skalnymi. Dlatego idziemy prosto w górę, omijając, jeśli to możliwe, występy skalne, co nie zawsze się udaje.

Po płycie, oblanej lodem naciekowym (odcinek R8–R9), natrafiamy na dwumetrowy występ skalny, który pokonujemy z pomocą haków sztyftowych i platformy.

Tego dnia, po przejściu już 20 m po pionowej ścianie, pierwsza dwójka nocuje w punkcie 10. Słychać głosy pozostałych uczestników, zebranych w punkcie 9.

Na całej ścianie nie ma wody. Trzeba topić lód, i posiadanie dwóch "febous" znacznie ułatwia przygotowanie posiłku.

7 sierpnia. Już podczas obserwacji z dołu odcinek R10–R11 wydawał się jednym z najtrudniejszych. I nie pomyliłem się. Ujemne nachylenie, wygładzone skały w połączeniu z przewieszeniami "żywych" bloków skalnych - oto charakterystyka tej części trasy.

Pod koniec dnia, po pokonaniu niewielkiego występu skalnego, pierwsza dwójka wyszła na nachyloną 70-stopniową płytę, oblana lodem naciekowym - z dołu wydawała się ona odcinkiem dogodnym do rozbicia namiotu.

I znowu rozdzielny nocleg

8 sierpnia. Tempo ruchu tego dnia nieco się zmniejszyło z powodu tego, że większa część haków, karabinków i lin jest jeszcze zajęta do organizacji asekuracji i przemieszczania się uczestników grupy po odcinku R9–R11. Niemniej jednak, tego dnia pierwsza dwójka przeszła dwie liny bardzo trudnego wspinania po wewnętrznym kącie z przewieszonym prawym fragmentem (odcinek R11–R12).

9 sierpnia. Z rana jest zimno. Słońce świeci przez mgiełkę. Najwyraźniej pogoda się psuje. Jednak pionowa ściana i trawers pod występem skalnym na odcinku R12–R13, wymagające m.in. wbicia 10 haków sztyftowych, nie pozwalają szybko nabierać wysokości. Tego dnia przechodzimy jeszcze 60 m po wewnętrznym kącie i, widząc pogarszającą się pogodę, zbieramy się razem w punkcie 14. Pojęcie "razem" jest względne: troje nocuje w hamakach, a troje - na platformach, siedząc. Ale jednak razem.

10 sierpnia. Nasze obawy co do pogody się potwierdzają. Mgła. Bardzo zimno. Z południa, od strony Top-Karagaj, nieustannie nadciągają czarne, postrzępione chmury. Pada śnieg z deszczem. Wszystko to pod koniec dnia kończy się silną burzą. Wokół nas tworzy się rzeka śniegu, spływająca po ścianie. Między uderzeniami piorunów słychać huk kamieni, które lecą przez żleby, ograniczające naszą ścianę. Pocieszamy się myślą, że trasa została wybrana prawidłowo i nic nam nie spadnie na głowę. O północy burza, zagrzmiawszy, odchodzi dalej na północ i, choć nie widać zwykłych świateł miasta Frunze, czuje się, że niepogodzie - koniec.

11 sierpnia. Wszystko pokryte jest warstwą lodu. Skały, nasze wyposażenie, ubrania - wszystko jest oblodzone. Dużo czasu zajmuje przygotowanie pierwszej dwójki do wyjścia na trasę. Charakter trasy uległ zmianie: zamiast pionowych skał przeważają wygładzone płyty, oblane lodem naciekowym.

Po pokonaniu lodowego żlebu, po skałach wychodzimy do podstawy lodowego żlebu (odcinek R14–R15). Lód jest niezwykle twardy, koty pierwszego prawie nie zostawiają śladów. Cały czas trzeba rąbać stopnie.

W lodowym żlebie (odcinek R15–R16):

  • używamy haków lodowych jako sztucznych podpór;
  • lód jest bardzo stromy.

Ale czuje się, że szczyt jest blisko. Przytwierdzając linę w punkcie 15, po lewej stronie, w odległości około dziesięciu metrów, zauważamy hak z karabinkiem grupy Studenina.

12 sierpnia. Po odcinku R15–R16 lodowy żleb zwęża się do szczeliny, oblanej lodem naciekowym. W wielu miejscach poruszamy się jak w kominie. Wspinanie jest dość trudne. Ciągle napotykamy stare, pozostawione haki.

W górnej części szczeliny wchodzimy w lewo na ścianę i pod wieczór osiągamy grań. Wreszcie nocleg w pozycji leżącej!

13 sierpnia. Rano w pełni delektujemy się komfortem, jaki zapewniają południowe stoki grani. Wszystko jest przyjemne - panorama, słońce, woda, herbata. Dlatego wychodzimy późno.

Po 1,5–2 godz. jednoczesnego ruchu po grani o godz. 14:00 jesteśmy na szczycie. Zejście ze szczytu do doliny Top-Karagaj zajęło kilka godzin.

Ocena trasy i działań uczestników

Przebyta trasa jest nasycona odcinkami, wymagającymi maksymalnego napięcia sił i wysokiej techniki. Na całej długości trasy praktycznie brak jest:

  • miejsc do noclegu,
  • miejsc, gdzie można zrelaxować się i psychicznie odpocząć.

Dolna część trasy - skały typu "baranich łbów" z minimalną ilością zaczepów, w większości oblanych lodem naciekowym. Średnie nachylenie wynosi 45–55°. Od godz. 15:00 do 16:00, gdy słońce ogrzewa przedwierzchołkowe stoki, trasa na tym odcinku staje się obiektywnie niebezpieczna z powodu spadających kamieni. Od tego czasu grupa powinna znajdować się w bezpiecznym schronieniu.

Środkowa część trasy - właściwa ściana - o nachyleniu 80–90° z oddzielnymi fragmentami przewieszonymi i z dużą ilością występów skalnych. Ten odcinek jest bezpieczny.

Ostatnia trzecia część - wygładzone płyty o budowie dachówkowej, w górnej części przechodzące w szczelinę z pionowymi ścianami. Cały ten odcinek jest oblany lodem naciekowym. On również jest bezpieczny pod względem spadających kamieni.

Dla całej trasy charakterystyczna jest "postrzępioność", wyrażająca się w ciągłym przeplataniu się odcinków, wymagających różnych technik wspinaczkowych. Częsta "przestrajanie" zaburza rytm ruchu i dodatkowo komplikuje przejście trasy.

Do przejścia trasy, oprócz zwykłego sprzętu, niezbędna jest obecność platform i hamaków. W planie organizacyjnym wymagana jest maksymalna autonomiczność każdego uczestnika w zakresie wyżywienia i noclegu.

Grupa jest zespołem zgranym, pracującym razem przez 6–8 lat i mającym doświadczenie w przejściu ścian podobnej klasy. Przed wyjściem na trasę przeprowadzono dużą pracę organizacyjną i dokładne przygotowanie fizyczne. To przyczyniło się do udanego przejścia zadeklarowanej trasy.

Według opinii uczestników grupy, trasa odpowiada kat. sł. 6B.

Kapitan zespołu - A. Kustowski.

Trener zespołu - I. Polewoj. img-3.jpeg

Na odcinku R10–R11 img-4.jpeg

Tabela podstawowych charakterystyk trasy wejścia na w. Swobodnaja Korea po północnej ścianie

Różnica wysokości trasy 1150 m. W tym trudnych odcinków 600 m. Nachylenie trasy 80°

DataOdcinekNachylenieDługość w pionie w m.Charakterystyka odcinkaCzasWbite hakiWarunki nocleguWaga dziennego racji w kg.
ze względu na charakter rzeźbyze względu na trudność technicznąze względu na sposób ich pokonania i asekuracjize względu na warunki pogodoweprzystanków
2.07R0–R145°100Zbocze śnieżneprosteasekuracja przez czekanpogodnie
R1–R245°60Zbocze śnieżno-lodoweprosteruch na rakach-"-
3.07R0–R2Ruch po obrobionej trasiepogodnie
R2–R38010Ścienka lodowalód naciekowy, trudny odcinekdrabinki, platforma-"-
R3–R445°70Krawędź skał i loduśredniej trudnościruch w rachunkach, rąbanie stopni-"- II
4.07R1–R4Wejście po obrobionych odcinkach z wyciąganiem plecaków na odcinku R2–R3pogodnie
R4–R550°90Skały z fragmentami lodu naciekowegopowyżej średniej trudnościasekuracja hakowa-"-
R5–R660°60Zbocze lodowe ze skalnymi wyjściamipowyżej średniej trudnościasekuracja hakowa, rąbanie stopni-"- 16
5.08R5–R6Wejście po obrobionym odcinkupogodnie
5.08R6–R790°50Wewnętrzny kąt z przewieszonym wylotembardzo trudne wspinanieużycie sztucznych podpórpogodnie
R7–R880°30Ściana ze słabo zaznaczonym wewnętrznym kątemtrudne wspinaniemiejscami drabinki-"- 18
6.08R7–R8Wejście po obrobionym odcinku i wyciąganie plecaków-"-
R8–R970°30Płyta z lodem naciekowym, wyprowadzająca pod występ skalnytrudne wspinaniedrabinki-"-
R9–R1090°202-metrowy występ skalny, pionowa ścianabardzo trudne wspinaniedrabinki, występ skalny na platformie-"- 18
7.08R9–R10Wejście po obrobionym odcinku-"-
R10–R1195°60Przewieszona gładka ściana z występami skalnymi, wyjście na płytę, oblaną lodem naciekowymbardzo trudne wspinanieplatforma, drabinki-"- 18
8.08R11–R1280°80Nachylony wewnętrzny kąt z przewieszonym prawym fragmentembardzo trudne wspinaniewspinanie swobodne, 2 drabinki-"- 1810
9.08R12–R1390°40Pionowa ściana, trawers pod występem skalnymbardzo trudne wspinanieplatforma, drabinki, miejscami swobodne wspinanie
R13–R1470°60Wewnętrzny kąt z przewieszonym górnym fragmentem z "żywych" blokówbardzo trudne wspinanieswobodne wspinaniepogoda się psuje. 18
10.08Przerwa na pogodęburza, zamieć śnieżna
11.08R14–R1570°60Żleb lodowy ze skalnymi wyjściamitrudne wspinanierąbanie stopni, użycie haków lodowych jako sztucznych podpórpogodnie
R15–R1660°70Żleb lodowytrudne wspinanie-"- 18
12.08R15–R16Przejście obrobionej trasy-"-
R16–R1770°80Szczelina, oblana lodem naciekowym, wyjście po ścianie na grańtrudne wspinanieswobodne wspinanie, na wyjściu drabinki-"- 19
13.08R17–R1820–30°180Grań, zniszczone skałyłatwe wspinanieruch równoczesny-"-
R18–R19Zejście do doliny Top-Karagaj2 k.t.
Razem:1150

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz