Pasport wspinaczki

  1. Klasa wspinaczki — wysokogórska-techniczna.

  2. Region wspinaczki — pasmo Jazgulemskie, Centralny Pamir.

  3. Szczyt, jego wysokość, trasa wspinaczki — pik Chłodna Ściana, 5959 m. Wschodnia ściana (prawa część).

  4. Przewidywana kategoria trudności — 6

  5. Charakterystyka trasy: różnica wysokości — 1700 m, długość odcinków 5–6 kat. trudn. — 1299 m, średnie nachylenie — 80°

  6. Liczba wbitych haków: do asekuracji, do tworzenia sztucznych punktów oparcia: skalnych — 388/17 lodowych — 30/2 śrubowych — 1

  7. Liczba godzin marszowych — 139

  8. Liczba noclegów i ich charakterystyka Łączna liczba noclegów — 11, z czego: w namiocie — 8 półleżąca, rozdzielna — 1 siedząca, rozdzielna — 2

  9. Nazwisko, imię, patronimicznе kierownika, uczestników i ich kwalifikacje.

    1. Szumiłow Oleg Iwanowicz — Mistrz Sportu ZSRR, kierownik i trener.
    2. Wekslar Walery Jakowlewicz — Mistrz Sportu ZSRR, zastępca kierownika.
    3. Kadcin Władimir Nikołajewicz — kandydat na Mistrza Sportu.
    4. Krejcberg Aleksandr Erikowicz — kandydat na Mistrza Sportu.
  10. Trener drużyny Szumiłow Oleg Iwanowicz.

  11. Data rozpoczęcia i zakończenia trasy Rozpoczęcie 6 sierpnia 1980 r. Zakończenie 23 sierpnia 1980 r. Z tego 9, 13, 18 i 19 sierpnia — dni niepracujące z powodu śnieżycy i niepogody. img-0.jpeg

    Mor-191-60

        1. img-1.jpeg

Taktyka przeprowadzenia wspinaczki

W związku z tym, że 29 lipca zachorował kapitan drużyny Gorodecki E.M., drużyna, z powodu wymaganej 4,5 bальności dla prawa udziału w mistrzostwach ZSRR w alpinizmie, musiała pozostać w składzie 4 osób. To okoliczność utrudniła pracę na trasie członkom drużyny i odpowiednio odbiła się na opracowywanym planie taktycznym wspinaczki, który przewidywał następujące:

  1. Powinny być starannie wybierane miejsca noclegów pod występami, aby drużyna w okresie odpoczynku mogła całkowicie wypocząć psychicznie. W tym celu zostały wzięte 10 krajowych lin głównych 10-mm w celu organizacji poręczowania od biwaku do biwaku, a także dla "podwójnego ubezpieczenia". Ruch po poręczach odbywał się w "dawkach" na importowanych linach 12-mm, bardziej elastycznych niż krajowe.
  2. Wyjazd w dniu obróbki i pierwszy dzień wyjazdu na trasę rozpoczynał się o 14:00, kiedy niebezpieczeństwo kamieni spadających ze ściany malało.
  3. Ponieważ biwakowe wyposażenie musiało być podzielone na 4 osoby zamiast 8, trzeba było stosować różne taktyki pokonywania skomplikowanych odcinków trasy, na przykład: a) Dwójka obrabia trasę, druga podaje wyposażenie, a następnie zdejmuje poręcze. Cała grupa zdejmuje biwak i przenosi go na następny punkt noclegu. b) Grupa porusza się jednocześnie, od razu zdejmując biwak. Prowadzący idzie bez plecaka. Troje pozostałych dzieli cały pozostały ciężar między sobą, oprócz wyposażenia znajdującego się w użyciu. w) Prowadzący idzie z lekkim plecakiem. Dwójka zamykająca zdejmuje biwak, podaje wyposażenie i następnie zdejmuje poręcze itd.
  4. Używanie arsenału nowoczesnego lekkiego wyposażenia, a mianowicie: haków tytanowych, karabinków, raków, a także młotków lodowych, młotka skalnego lub czekanów z specjalnie wyprofilowanym kształtem dzioba. Ponadto, dwójki pracowały na importowanych linach 12-mm o długości 45 m.
  5. Do ostatecznego składu szturmowej grupy zostali wybrani przez lekarzy i trenerów sportowcy o najlepszych wskaźnikach fizycznych. Wszyscy mają duże doświadczenie we wspólnym wspinaniu się na szczyty 5B i 6B kat. trudn. Szumiłow O.I. i Wekslar W.J. mieli wspinaczkę na szczyty 6B kat. trudn.: OGPU (2. miejsce w mistrzostwach ZSRR 1972 r.), Czapdara po S. ścianie (Salonnikowa), Zindon po S. ścianie (Jemieljanienko), Zindon po Centrum S. ścianie (2. miejsce w mistrzostwach ZSRR 1977 r.), Bodchona po Z. ścianie (Kolczina); Krejcberg A.E. i Kadcin W.N. mieli wspinaczkę na szczyty 5B kat. trudn.: Schielda (po Rybke), Festiwalnaja — Słonie, Wolna Hiszpania (Myszlajewa), Tiuti 2 Zachodnia (bastion Chergiani), 2 Południowa Schielda (Achtyrskiego), Marija W w st. S.gr. (Winokurowa), Rudaki W. st. (Winokurowa). Wekslar W.J., Krejcberg A.E., Kadcin W.N. dokonali w tym roku wspólnych wspinaczek na szczyty: Tyninkina po Z. st. J.Z.gr. — 4B kat. trudn., Lokomotiw po Centrum S. st. — 5A kat. trudn. (orientacyjnie), pierwsze wejście.
  6. Dla wspinaczki planowano dobór produktów z розрахунку 300–350 g na dobę na osobę na 12 dni. Dlatego szczególną uwagę przywiązywano do ich jakości według składowi i wartości kalorycznej. Z produktów specjalnych drużyna miała: orzechy, orzechy z suszonymi śliwkami, miód, morele, rodzynki, suszoną świeżą zielень, słoninę. Dla kompensacji braku witamin zostały wzięte w wystarczającej ilości czosnek, cebula, kwas askorbinowy, glukoza w tabletkach. Były w dostatecznej ilości herbata i zapas benzyny dla uzyskania niezbędnej ilości wody.

Obliczając na dobrą pogodę, został sporządzony plan taktyczny przejścia trasy z розрахunku 10–12 dni:

  • 1 dzień — obróbka trasy
  • 2–3 dni — przejście pierwszego pasa skał "piór"
  • 2–3 dni — przejście drugiego pasa skał "zarodka"
  • 4 dni — przejście trzeciego podstawowego pasa skał
  • 1 dzień — przejście odcinka śnieżno-lodowego po grani

Ponieważ w okresie pobytu drużyny na trasie była silna niepogoda z obfitym opadem śniegu (łącznie za wszystkie dni niepogody około 1,5 m) i silnym ochłodzeniem na końcowym etapie wspinaczki, a stromość zboczy wybranych dla przejścia trasy okazała się nieco większa niż według wstępnej oceny, to właściwe przejście trasy (z wyjątkiem niepracujących dni w okresie siedzenia w niepogodę 9, 13, 18 i 19 sierpnia) zajęło 14 dni i 1 dzień obróbki.

Porównując wstępnie planowaną trasę i faktycznie przebytą, a także biorąc pod uwagę:

  • liczbę osób w drużynie, zwiększającą pracochłonność pracy na trasie przypadającej na każdego członka grupy,
  • warunki pogodowe, w które wpadła grupa,

w porównaniu z drużynami CS DOS "Trud" i CS DOS "Buriewiestnik", można uznać, że PLAN TAKTYCZNY RUCHU GRUPY, W SWOJEJ PODSTAWIE, ZOSTAŁ WYPEŁNIONY. img-2.jpeg

Zdjęcie z wschodniego odgałęzienia p. Chłodna Ściana (półprofil)

Opis przejścia trasy

5 sierpnia

Wstajemy o 7:00. Po rekonesansie podejść do początku trasy, rozpoznaniu i ostatnim uściśleniu przed bezpiecznym od kamieni spadających rejonem ściany, prowadząca dwójka o 14:00 wychodzi na obróbkę trasy. Jeśli na początku droga prowadzi przez firn po nachyleniu do 50°, to po 60 m trzeba pokonywać bergszrund po lodowo-śnieżnej ścianie z niewielkim ujemnym nachyleniem i następnie posuwać się przez lodowy "zwał". W tym miejscu występ skalny wisi nad stokiem bergszrunda z wysięgiem do 3 m, co zapewnia pewne bezpieczeństwo od kamieni spadających przy początkowym wyjściu na skały. Występ jest omijany na początku po pionowej ścianie, a następnie trawersem w prawo i tym samym rozpoczęto wyjście na skalny odcinek trasy. Praca na skałach pokazuje, że mimo bezpieczeństwa trasy od górnych kamieni spadających, tak jak ona prowadzi bokami średniego "pióra", jest niebezpieczna z powodu swojej niestabilnej struktury.

Skały są silnie zniszczone, na początku składają się z "piór", a następnie z bloków skalnych z małą ilością pęknięć. Ponadto, ich stromość u podnóża wynosi około 70°, w górnej części sięga 80° i 90°. To wszystko stwarza podwyższone napięcie przy przejściu tej trasy.

Mimo to, w dniu obróbki udaje się przejść więcej niż 300 m i wyjść na półkę, na której można zorganizować przynajmniej nocleg siedzący.

Zatem:

  • Jutro można wyjść na trasę
  • Z podciągnięciem całego biwakowego wyposażenia

Od tego dnia łączność szturmowej grupy ze światem zewnętrznym będzie utrzymywana tylko przez obserwatorów za pomocą radia.

6 sierpnia

Jak i poprzedniego dnia, grupa wychodzi na trasę o 14:00, co jest związane z czasem najmniejszej aktywności kamieni spadających ze ściany, która nie ustaje, zdaje się, ani na sekundę. Przechodzimy bergszrund, gdzie kamienie spadające są szczególnie niebezpieczne. Przy wyjściu na skały niebezpieczeństwo od kamieni maleje, tak jak kamienie przechodzą po obu stronach od obranej drogi. W tym dniu udaje się przejść powyżej obrobionego poprzedniego odcinka tylko około 80 m, co jest spowodowane zwiększoną stromością skał do 90°, pracochłonnością podciągania biwaku, ale jednak udaje się wyjść do następnej platformy, gdzie będzie można zapewnić na następny dzień wygodny nocleg leżący. Ale w tym dniu nocleg jest organizowany na półce siedzący, rozdzielnie: troje w namiocie i jeden w biwakowym worku w zawieszonym stanie.

7 sierpnia

Pracę rozpoczynamy o 8:00 z wyciągania plecaków na górną platformę. To zajmuje znaczny czas. Jednak po wyjściu grupy na platformę, gdzie będzie zorganizowany biwak, prowadząca dwójka kontynuuje ruch wyżej.

W tym dniu udaje się wyjść na górę pierwszego pasa skał — "pióra", który jest zwieńczony śnieżno-lodową "czapką". Dniem ona podtopi się, dlatego przejście koryta przy wyjściu na górę "pióra" przedstawia znaczne trudności. Pierwszy pracuje w kaloszach. Koryto jest zalewane wodą i zatkane lodem. Na tym odcinku do przejścia są używane drabinki.

Po wyjściu powyżej "pióra" stromość zboczy zmniejsza się do 50–60°, i droga prowadzi po grani, składającej się z płytowatych, również silnie zniszczonych skał. Grań przedstawia prawą krawędź koryta, rozdzielającego pas skał serii "piór" i drugiego pasa skał pod warunkową nazwą "zarodek" (ze względu na formę szarej plamy, znajdującej się w górnej części tego pasa skał). Drugi pas skał wisi nad korytem.

Przy wyjściu na grań widzimy dalszą drogę ruchu po drugim paśmie skał — "zarodku". Jednak pora wracać w dół na nocleg.

Za dzień przeszliśmy 130 m, na co poszło 10 godzin pracy.

8 sierpnia

Prowadząca dwójka o 8:00 kontynuuje ruch w górę, a druga dwójka przygotowuje biwak do przeniesienia i zdejmuje dolne poręcze. W tym dniu udaje nam się podejść blisko do pasa skał "zarodka", obejrzeć i nakreślić początek drogi po tym skomplikowanym odcinku trasy, obranej przez nas do przejścia. Ściana "zarodka" przedstawia sobą wiszący pas skał z wysięgiem w górnej części do 15–20 m i nawet więcej. Z jednej strony to zapewnia bezpieczeństwo ruchu po nich (kamienie z góry przelatują, deszcz wodnych kropel i drobne bryłki lodu, spadające z góry, również nie są niebezpieczne), z drugiej — stwarza nadmierną trudność techniczną dla ich pokonania.

Za dzień (10 godzin pracy) przeszliśmy 125 m i przenieśliśmy biwak na górny odcinek grani, skąd można prowadzić obróbkę pasa skał "zarodka". Jednak pogoda nas nie cieszy. Do 18:00 wzrasta zachmurzenie i zaczyna się śnieżyca. To okoliczność nas niepokoi, tak jak mokre skały, nie mówiąc już o znajdujących się pod śnieżną pokrywą, stają się trudnoprzebywalne.

9 sierpnia

W nocy śnieg pada nie przestając. Rano grubość jego osiągnęła 30–35 cm.

Zadajemy przez radio pytanie o długoterminową prognozę pogody. Trzeba:

  • zmieniać plan taktyczny ruchu grupy;
  • przeprowadzać rewizję produktów i benzyny;
  • wydzielać zapas rezerwowy na wypadek dni niepogody.

Jednak stan moralny grupy pozostaje bardzo wysoki. Pogorszenie pogody na nią w żaden sposób nie wpłynęło. Za dzień śnieżna pokrywa zupełnie nie stopniała, chociaż chmury pod wieczór rozeszły się i pojawiło się słońce.

10 sierpnia

Chcemy nadrobić stracony dzień. Śnieg jeszcze częściowo leży na skałach, ale dwójka zaczyna ruch w górę. Stromość skał jest duża z występami, chociaż skały są również zniszczone i składają się z kwarcowych bloków różnych rozmiarów z małą ilością pęknięć. To komplikuje użycie dużych haków (szynowych i uniwersalnych dużej grubości) dla organizacji asekuracji. Dobrze trzymają drobne haciki płatkowe, ale trzeba spędzać dużo czasu na poszukiwanie drobnych pęknięć.

Do przejścia są używane:

  • drabinki.

Ponadto, ruch komplikują:

  • strumienie wody na trasie.

Wszystko to kłopotliwe, ale mimo to dwójka pod wieczór wyszła do odłamu, gdzie można zorganizować niezły nocleg — półleżący, rozdzielny — i została przebyta pierwsza połowa skomplikowanego pasa skał "zarodka".

Na jutro jest planowane podciągnięcie biwaku na odłam i wykorzystanie go jako punkt wyjścia do pokonania drugiej połowy pasa skał "zarodka". W tym dniu przeszliśmy za 12 godzin marszowych 140 m skomplikowanych skał.

11 sierpnia

Za 10 godzin pracy w tym dniu podnieśliśmy biwak na odłam z użyciem wyciągania plecaków i wypróbowaliśmy skały na dalszej drodze. Skały są bardzo skomplikowane, przedstawiają sobą sieć występów. Do przejścia szeroko są używane drabinki. Przeszliśmy powyżej odłamu 15 m.

Nocleg na odłamie okazał się dość przyzwoity, chociaż i rozdzielny dla całej grupy. Wyjaśniło się, że dniami na odłamie sypie się lodowa kruszyna i lecą z góry drobne krople wody, aż do 19:00.

12 sierpnia

Ruch nadal jest skomplikowany. Za serią występów idzie wąska półka w lewo pod występem, a następnie — znowu seria występów z wyjściem na wygładzony skalny "łeb" i przejściem w skalną grań, która ogranicza prawą część koryta.

To koryto rozdziela sieć śnieżno-lodowych "czapek" na wierzchołkowym paśmie skał "zarodka" od głównego masywu skał trzeciego pasa.

Za dzień pracy udało się dojść do ścianki na grani, zalanej lodem i pokrytej sopleami.

Pogoda znów zaczęła się psuć, dlatego dwójka wróciła około 18:00 do noclegu na odłamie, przechodząc za dzień 115 m.

13 sierpnia

Za noc spadło około 45 cm śniegu. To okoliczność nie daje możliwości ruszyć się nawet po poręczach. Zatem, drugi dzień przeszedł jako niepracujący.

14 sierpnia

O 8:00 zaczynamy ruch po zawieszonych linach i zdejmujemy biwak. Na trzech odcinkach organizujemy wyciąganie plecaków:

  • Odcinek 1
  • Odcinek 2
  • Odcinek 3

Powyżej zawieszonych poręczów stromość skał na grani zmniejsza się do 65–70°. Wychodzimy na śnieżną grań ze śnieżno-lodową misą. Wyrąbujemy platformę i organizujemy względnie wygodny nocleg. Za 11 godzin pracy w tym dniu przeszliśmy 210 m.

15 sierpnia

Rano rozpoczynamy od poszukiwania drogi przejścia do głównej ściany trzeciego pasa skał przez rozdzielający koryto. Obrany na początku kierunek w prawo zostaje odrzucony, tak jak okazał się niebezpiecznym z powodu silnej kamienioodporności. Dlatego wybieramy drogę na główną ścianę przez koryto, nie dochodząc do przerwy, prowadzącej do głównej ściany, mniej więcej w półtora–dwóch linach niżej.

Podchodzimy do komina, wyprowadzającego na półkę na głównej ścianie. Komin ma zniszczoną strukturę skał. Półka na głównej ścianie idzie w lewo i wychodzi do miejsca organizacji noclegu na niewielkim skalnym kontraforcie.

Po 10 godzinach pracy grupa pod wieczór przeszła około 170 m i mogła nakreślić wizualnie drogę na jutro.

16 sierpnia

Dla nadrobienia straconych dni z powodu niepogody trzeba zmieniać taktykę ruchu. Z przodu pracuje dwójka z lekkimi plecakami, a zamykająca dwójka zdejmuje biwak i podaje prowadzącej dwójce niezbędne wyposażenie. W razie potrzeby jest dokonywana zmiana prowadzącej dwójki. Drugi dzień pracy na skałach głównej ściany pokazał, że stromość skał wynosi około 80°, tylko nieznacznie mniej niż stromość skał w porównaniu z wcześniej przebytymi pasami skał "piór" i "zarodka".

Ponadto, skały pozostają dostatecznie zniszczonej struktury, co również nie osłabia napięcia nerwowego przy ruchu po nich. Pod wieczór wychodzimy do skalnego balkonu z lodowym napływem na górnej platformie. Tu jest organizowany dobry nocleg. Za 10 godzin pracy przeszliśmy 125 m.

17 sierpnia

Wyjdziemy z biwaku o 9:00, ruszamy na początku około liny po stosunkowo nieskomplikowanych zniszczonych skałach w postaci półek i płyt, leżących z nachyleniem do 70–75°. Ale potem ogólna stromość stoku wzrasta, i skalny relief nabiera charakteru ściany ze średnią stromością do 85°. Taktyka ruchu grupy zostaje zachowana przyjęta poprzedniego dnia, co przyśpiesza ogólne posuwanie się i oszczędza siły zamykającej dwójki, na którą przypada duże fizyczne obciążenie po podciągnięciu biwaku, zdjęciu poręczowych lin i podaniu wyposażenia prowadzącej dwójce, tak jak nas jest tylko czworo. Prowadzący pokonuje ten odcinek w kaloszach. Pionowe ścianki zmieniają się wąską półką, pokrytą śnieżno-lodowymi grzebieniami, a następnie korytem ze śladami spadających kamieni. Koryto wyprowadza na półkę o szerokości do 30 cm, pokrytą gęstym firnem. Półka wyprowadza grupę w prawo na skały, ułożone z dużych kwarcowych bloków z krawędziami do 1,5 m. Grupę bloków wieńczy z góry śnieżno-lodowa "czapka", pod którą trzeba dosłownie przeczołgać się. Wychodzimy na platformę, nadającą się do organizacji dobrego biwaku. Tym samym wyszliśmy na grań kontrafortu, będącego złączem centralnej i prawej części ściany piku Chłodna Ściana z orientacją na wschód, raczej północny wschód.

Pogoda wyraźnie pogarsza się pod wieczór, co nas pogania do organizacji noclegu. Za ten dziesięciogodzinny dzień roboczy przeszliśmy 210 m.

18 sierpnia

Ranek spotyka nas gęstą zachmurzeniem i śnieżną 30-centymetrową pokrywą na skałach. Trudno sobie wyobrazić, że na kalendarzu jest sierpień. Ale w tym rejonie Pamiru już zaczyna się zima. To, że nasza drużyna za czas wspinaczki kolejny raz wpadła w niepogodę, mówi o tym, że następuje ostra zmiana roku. Do tego temperatura również mocno spadła, co komplikuje warunki naszej wspinaczki i pracy na skałach.

Przy pracy na skałach:

  • marzną ręce i nogi w kaloszach;
  • orientacja skał jest taka, że po 14:00–15:00 słońce ich już nie oświetla;
  • skały tej części trasy raczej są zorientowane na północny wschód.

Dzień przeszedł jako niepracujący.

19 sierpnia

Jeśli wczoraj po południu śnieg pod rzadkimi promieniami słońca zaczął się topić, to dziś w nocy warstwa śniegu na skałach wzrosła do 45 cm. To okoliczność uniemożliwia nasz ruch naprzód. Dzień znowu niepracujący.

20 sierpnia

Mimo że na skałach leży śnieżno-lodowa skorupa po dwóch dniach niepogody, pracujemy na trasie od 8:00. Odcinek skał na początku ma dużą stromość i występy, a następnie trzeba przechodzić koryto, zalane lodem i zatkane sypkim śniegiem.

Skutki niepogody i komplikacja reliefu wymagają od nas na tym odcinku:

  • podniesienia poziomu asekuracji.

Do przejścia pionów i występów używamy:

  • drabinek.

Pod koniec dnia wychodzimy na "baranie łby", które wyprowadzają nas na skalne ramię pod skałami, wiszącymi nad śnieżną "czapką". Ścięta zostaje śnieżna "czapka", i udaje się wyrównać platformę dla organizacji noclegu w namiocie. Za 11 godzin pracy w tym dniu przeszliśmy 185 m.

21 sierpnia

Wychodzimy na trasę o 8:00. Skały nad noclegiem skomplikowane, przedstawiają sobą pionową ściankę z niewielkimi występami. Po przejściu liny stromość skał nieco zmniejsza się do 75–80°. Ale struktura ich jest bardzo zniszczona, i poruszać się po nich trzeba skrajnie ostrożnie. Za dni wspinaczki nagromadziła się u wszystkich członków grupy zmęczenie. Nerwy są napięte do granic możliwości. Dlatego szczególnie dużą uwagę poświęca się niezawodności i bezpieczeństwu przejścia odcinków trasy. Szczególnie dużą trudność przedstawia przejście koryta, zalewanego wodą i pokrytego lodową skorupą. Lina poręczowa po przejściu po niej od razu pokrywa się warstwą lodowej skorupy, i zaciski na niej praktycznie źle działają. Ponadto, za czas przejścia ściany 40% lin poręczowych (krajowych) zostało przetartych kamieniami, a pozostałe znacznie się zużyły. Ostatnią trudnością przy wyjściu na grań było przejście trawersu po "żywych" wiszących kamieniach i blokach.

Biorąc pod uwagę stan lin i trudność zdjęcia poręcz na trawersnych odcinkach, postanowiono pozostawić dla przejścia odcinka grani:

  • dwie importowane liny
  • dwie krajowe liny.

Grań ukazała się nam chaotycznym nagromadzeniem seraków, śnieżno-lodowych "czapek", labiryntem występów i stromymi zboczami. Stan śniegu jest bardzo sypki, pod którym leży lodowa pokrywa porowatej struktury, a czasem — narosły lód. Dlatego asekuracja przez czekan lodowy w znacznym stopniu jest warunkowa.

Ale u grupy jest:

  • tytanowe raki na wszystkich członków drużyny,
  • 2 czekan lodowy,
  • 2 młotki lodowe,
  • 6 lodowych haków frezowych,

co znacznie podnosi gwarancję bezpieczeństwa przy organizacji asekuracji na grani.

Po przejściu po stromym odcinku grani około 2 lin wyszliśmy na odcinek ze śnieżnym kopułą, gdzie wygodnie jest zorganizować nocleg. Za dzień przeszliśmy około 210 m, wydatkując mniej więcej 10 godzin.

22 sierpnia

Wychodzimy dostatecznie wcześnie — przed 8:00. Charakter reliefu grani trzyma grupę w stałym napięciu, aby zapewnić niezbędny poziom bezpieczeństwa jego przejścia. To jest nieco nieoczekiwane po przejściu stromego skalnego odcinka trasy. Jednak stan moralny członków drużyny pozostaje wysoki.

Dwa strome skalne żandarmy przechodzimy nie zdejmując raków. Część seraków i śnieżnych "czapek" trzeba przechodzić:

  • w obejściu nad przepaścią po ażurowym, nietrwałym lodzie,
  • albo "w łeb" przez nie, ryjąc rowy w sypkim śniegu i pracując na pionach z użyciem drabinek.

Praca pierwszego wymaga nadzwyczajnej akkuracji dla zapewnienia należytego bezpieczeństwa przejścia seraków i występów. Jednak ogólny tempo ruchu grupy pozostaje dobre, co jest oceniane po tempie przejścia grupy W. Salonnikowa — nasz nocleg znajdował się w lince niżej jego noclegu.

Pod koniec dnia przeszliśmy po grani około 270 m. Nocleg organizujemy na śnieżnym kopule grani. Wierzchołek widać już prawie obok, jednak jeszcze trzeba przezwyciężyć:

  • 2–3 seraki,
  • leżące śnieżnymi "czapkami" na grani.

23 sierpnia

Wychodzimy o 8:00. Po obejściu z lewej najbliższego seraka idziemy po grani i przechodzimy ostatni nocleg W. Salonnikowa. Z czasem przejścia jego grupy śnieg częściowo stopniał, obnażył się lód, część występów zawaliła się. W tych miejscach grań stała się tak wąska, że można ją było przezwyciężyć tylko siedząc okrakiem. Przedwierzchołkowy serak — "czapka" — jest obchodzony z lewej, i wychodzimy na śnieżny kopułę wierzchołka o 15:00. Z rana przeszliśmy w tym dniu około 115 m. Tur z notatką znajduje się mniej 10 m na skłonie niżej na skałach.

Zdejmujemy notatki drużyny CS DOS "Buriewiestnik" pod kierownictwem Kownuta W.G. i grupy naszych zbiorów pod kierownictwem Ponomarczuka W.S., dokonującej pierwowstąpienia na pik Chłodna Ściana po północno-zachodniej grani orientacyjnie 3B kat. trudn. Po tej grani będziemy schodzić w kierunku przełęczy Chłodny.

O 23:00 zeszliśmy do namiotów naszych obserwatorów na Zielonej Polanie. 24 sierpnia 1980 r. byliśmy w bazowym obozie naszej ekspedycji.

Tabela podstawowych charakterystyk trasy wspinaczki

img-3.jpeg img-4.jpeg

Data Rozpoczęcie i zakończenie pracyOznaczenie odcinkaŚrednie nachylenie, °Długość, mCharakterystyka reliefuKat. trudn.StanWarunki pogodoweSkalneLodoweŚrubowe
5 sierpniaObróbka trasy
wyjście 14:00R0–R15060Stok firnowy3gęsty, miejscami oblodzonydobra
R1–R2955Występ lodowy nad bergszrundem6lód narosły—"—2
R2–R34510Bergszrund, zatkany lodem i śniegiem4lód porowaty—"—
R3–R44515Zwał lodowo-śnieżny4—"——"—2
R4–R59020Ściana6skały zniszczone—"—5
R5–R69020Półka z występem, trawers5—"——"—4
5 sierpniaR6–R79030Półka z występem, trawers z podjazdem6skały zniszczone, kamienioodpornedobra6
R7–R87030Skały4zniszczone—"—4
R8–R97530—"—4—"——"—4
R9–R108035Ścianka skalna5skały zniszczone—"—4
R10–R118535—"—6—"——"—6
zakończenie 18:00R11–R127015Półka, zawalona kamieniami5—"——"—2
R12–R138025Trawers po półce6—"——"—4
Razem:330412
godzin marszowych — 4
Wyjście na trasę
6 sierpniaR13–R149025Ścianka skalna6skały zniszczonedobra7
wyjście 14:00R14–R159015Ścianka skalna, przechodząca w półkę (trawers w lewo)6—"——"—5
zakończenie 18:00R15–R168535Ścianka skalna, przejście we wnętrze5—"——"—6
Razem:75

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz