SPRAWOZDANIE

o mistrzostwo CS "Zenit" w alpinizmie 1972 r. o traversie "Pik 40 let LKSM Ukrainy (6318 m) - pik F. Engelsa (6510 m)" drużyny Dnipropietrowskiej rady regionalnej DSO "Zenit" (w klasie traversów)

m. Dnipropietrowsk 1972 r.

5. Przebieg trasy

8 sierpnia. O godz. 9:00 grupa wyszła z bazy (4200 m). Wspinaczka po morenie lodowca Kiszy-Dżerob, a następnie po rozmiękłym śniegu po prawej stronie lodowca bezpośrednio pod przełęcz (5200 m). Wydeptano na stosunkowo równym śniegu 2 platformy i rozbito obóz.

9 sierpnia. Wyjście o 9:00. Pogoda doskonała. Wspinamy się na przełęcz 5200 w parach: WALIK—SIEMIENOW, NAZARIENKO—KOZAK, SAMOJLENKO—GRZEBIENKIN, PROCENKO—SUSŁOW. W dalszej części pary nie zmieniają się. Ruch jest jednoczesny, aż do przełęczy stromy, ale jeszcze nie rozmiękły śnieg. Zejście z przełęczy po linie na l. ZUGWAND. Następnie wspinamy się w górę po lodowcu. Nachylenie około 20°, ale nie jest zbyt gorąco, śnieg zaczyna mięknąć i staje się ciężko iść. Bije się naprzemiennie stopnie. Około 16:00 podchodzimy do początku trasy. Przed nami kluczowy odcinek - travers Zachodniej ściany p. 40 lat LKSMU. Rozbijamy obóz, przekąsamy. O 17:00 para WALIK—SUSŁOW wychodzi na zwiad na początku trasy. Trasa zaczyna się od przetarcia bergryndu z wyjściem na lód pod marmurowym pasem. Nachylenie lodu 30–35°, długość stoku 200 m. Na lodzie leży cienka warstwa rozmiękłego śniegu. W rakach ciężko iść. Dostępny zapas światła dziennego postanowiono wykorzystać na obróbkę lodowego odcinka. Para WALIK—SUSŁOW bez plecaków, z trzema 80-metrowymi linami, używając do asekuracji lodowych haków rurowych tytanowych, zawiesza poręcz do skalnego przylądka pod marmurowym pasem. O 20:00 para wraca do namiotów na l. ZUGWAND.

10 sierpnia. Wyjście o 9:00. Zimno. Buty, które zamoczyły się poprzedniego dnia, zamarzły. Bardzo pomogły zawieszone z wieczora poręcze. Gdyby ich nie było, trzeba by było wycinać w lodzie stopnie, ponieważ cienka warstwa śniegu jest pokryta skorupą lodu i raki nie trzymają.

Od końca poręczy po zniszczonych skałach wydostaliśmy się na niewielki półek pod marmurowym pasem. Skały średniej trudności. Idziemy jednocześnie wszystkimi parami. Następnie musimy iść w prawo 400–500 m, traversując stromy (30–35°) śnieżno-lodowy stok. Nadal jest zimno. Słońce nie pada na stok, śnieg jest zmarznięty. Bicie stopni jest bardzo ciężkie, trzeba rąbać lodorbem. Często zmieniamy pierwszą parę. Tempo ruchu jest niskie. W końcu stok się kończy, i wychodzimy do zalanego lodem baranich łbów z białego marmuru. Tutaj już jest słońce, ciepło. Bardzo piękny marmurowy pas w promieniach porannego słońca. Robimy krótki odpoczynek.

Dalej - jeden z kluczowych odcinków trasy. Naprzód wychodzi para WALIK—SIEMIONOW. Skały gładkie, miejscami zalane naciekającym lodem, nachylenie stoku około 80–90°, jednak duży zestaw haków pozwala wykorzystać wszystkie szczeliny mikroreliefu bez większego nakładu czasu.

Zawieszając poręcze, przechodzimy 80 m ścianę i dalej po stromych półkach w lewo - wznosimy się do niewyraźnie zaznaczonego rudego żebra. Tutaj pod przewieszonymi skałami znajdujemy dobre platformy dla dwóch namiotów. Brak wody, ale niedaleko od platform leży śnieg. Godzina 14:00.

Przed nami najtrudniejszy odcinek trasy - pionowa ściana p. 40 lat LKSMU. Postanawiamy nie iść dalej - nie ma sensu się męczyć, jutro jest napięty dzień, a i noclegów wyżej nie ma blisko.

O 15:00 dwie pary NAZARIENKO—PROCENKO, WALIK—SAMOJLENKO wychodzą na zwiad na ścianę. Zabierają ze sobą:

  • trzy liny po 80 m;
  • rep lina 80 m;
  • pełny zestaw haków;
  • drabinki;
  • dwie pary talaszy;
  • inne skałkowe wyposażenie.

Zadaniem grupy zwiadowczej było zawieszenie maksymalnie poręczy w celu przyspieszenia ruchu grupy-zatyczki.

Grupa skutecznie poradziła sobie z postawionym przed nią zadaniem, obrabiając najtrudniejszy odcinek ściany, zawiesiła poręcze i o 19:50 zeszła do namiotów.

11 sierpnia. Wyjście o 9:00. Wysokość około 6000 m. Przed nami najtrudniejsza część ściany. Najpierw droga po stosunkowo nieskomplikowanych, ale stromych skałach do wąskiej poziomej półki pod pionową ścianą p. 40 lat LKSMU. Pierwsza wychodzi para WALIK—SIEMIONOW.

Przed nami:

  • ruda ściana około 40 m trudnego wspinania;
  • dalej ściana przechodzi w gładki wewnętrzny kąt 15–20 m wysokości - bardzo trudne wspinanie;
  • idziemy po poręczach z plecakami, stosując zaciski;
  • po wewnętrznym kącie - po niewielkiej półce, przecinamy żleb i po jego prawym brzegu wznosimy się w górę na 30 m do platformy;
  • dalej w górę po 7-metrowej ściance bardzo trudnego wspinania;
  • podchodzimy do wąskiego komina około 5 m, zalanego lodem;
  • po kominie - po baranich łbach w prawo i wyjście do zniszczonych skał grzbietu, prowadzącego do p. 40 lat LKSMU.

Tutaj kończą się poręcze zawieszone wieczorem. Dobrze popracowali nasi "zwiadowcy"! Ten odcinek wymagał od uczestników dużego napięcia, moralnych i fizycznych sił.

Dalej droga prowadzi po stromym skalnym grzbiecie, częściowo zasypanym śniegiem, do wierzchołka p. 40 lat LKSMU. Wieje silny, zimny wiatr, ale to na plus, ponieważ śnieg jest pokryty cienkim nartem, po którym łatwiej się poruszać. Pod nartem - suchy, sypki śnieg, w który, jeśli któryś z uczestników się zapadł, to po pas. Ale oto grzbiet staje się łagodniejszy, i o 18:00 jesteśmy na wierzchołku p. 40 lat LKSMU. Wiatr się wzmaga. Zdjęliśmy notatkę grupy BOŻUKOW (1971 r.) i pozostawiliśmy swoją, po śnieżnej poduszce zjeżdżamy na przełęcz między p. 40 lat LKSMU a p. ENGELSA, i w niewielkiej kotlinie na śniegu rozbijamy namioty. Pod wieczór staje się bardzo zimno. Daje o sobie znać wysokość (6000 m), jednak objawów choroby wysokościowej u nikogo nie ma. Za nami - dzień najtrudniejszego wspinania, jutro - na jeden z głównych wierzchołków regionu - p. ENGELSA.

12 sierpnia. Wyjście o 9:00. Pozostawiamy namioty i z niewielkim zapasem żywności i ciepłych rzeczy zaczynamy wspinaczkę. Dzień słoneczny, ale nadal zimno, wieje przenikliwy wiatr. Przed nami dobrze widoczne skalne przedwierzchołkowe ramię p. ENGELSA. Z przełęczy podchodzimy do bergryndu i po śnieżnym miejscu go przekraczamy. Następnie po śnieżno-lodowym stoku o nachyleniu 30–40° wznosimy się na 150–200 m do podstawy przedwierzchołkowego ramienia p. ENGELSA. Dalej po skalnym grzbiecie (40 m, skały średniej złożoności) wychodzimy na śnieżną poduszkę p. ENGELSA. Śnieg jest sypki, iść ciężko. Ale przed nami już całkiem blisko - wierzchołek.

O 13:00 jesteśmy na najpiękniejszym wierzchołku regionu - p. ENGELSA. Długo zachwycamy się cudną panoramą otwartych wierzchołków, zostawiamy notatkę i zaczynamy zjazd.

Zjazd z wierzchołka p. ENGELSA na przełęcz - po drodze wejścia. Stan śniegu się pogorszył. Często stosujemy poręcze, a ze skalnego grzbietu zjeżdżamy "dülferem". Na przełęcz przychodzimy o 16:00.

Biorąc pod uwagę zły stan śniegu, decydujemy się zjechać po Zachodnim grzbiecie p. ENGELSA według trasy 5A kat. sl. Podczas zjazdu na grzbiet z przełęczy między p. 40 lat LKSMU a p. ENGELSA wychodzimy na lodowe odsłonięcia i z dokładną asekuracją za pomocą lodowych haków i rąbania stopni wychodzimy na skalną wyspę Zachodniego grzbietu. Po grzbiecie, po przejściu 200 m, wychodzimy na dobrą platformę, gdzie i zatrzymujemy się na nocleg.

13 sierpnia. Wyjście o 9:00. Zaczynamy zjazd na lodowiec ZUGWAND. Na zjeździe zakładamy około 10 "dülferów" i "sportowych" (wysokość po pionie 200–250 m). Szczególnie dobry jest ostatni dülfer - wysokość 30 m, swobodne zsuwanie się ze ściany 5–3 m).

Na lodowiec zjechaliśmy o 17:00. Przyjmujemy decyzję o zjeździe do dolnej części lodowca i, jeśli zostanie czas, pójdziemy przez przełęcz 5200. Planowany plan został wykonany i przewyższony - zatrzymaliśmy się na nocleg w wąwozie KISZTY—DŻEROB na płaskowyżu 4700.

14 sierpnia. Wstawaliśmy o 8:00, a o 12:00 gratulowano nam zwycięstwa w bazie.

Tabela podstawowych charakterystyk trasy

Travers p. 40 lat WLKSMU — p. ENGELSA z wejściem po Zachodniej ścianie p. 40 lat LKSMU.

Trasa wspinaczkowa jest kombinowana. Różnica wysokości trasy 1800 m, średnie nachylenie 65°, w tym najtrudniejszych odcinków 600 m ze średnim nachyleniem 70–80°. Na poszczególnych odcinkach nachylenie osiąga 90°, miejscami skały przewieszają.

DataOdcinekNachylenieDługość w mWedług charakteru reliefuWedług trudności technicznejZakotwiczono haków (skalnych)Zakotwiczono haków (lodowych)Zakotwiczono haków (szlamowych)Uwaga
8.8110–20°2500Ścieżka po morenie lodowca KISZTY-DŻEROB, lodowiec KISZTY-DŻEROBNieskomplikowane. Ruch jednoczesny.
9.9240°200Śnieżno-lodowy stok, w górnej części zniszczone skały.Asekuracja przez lodórb, śnieg dobrze trzyma.
330–50°150Śnieżno-lodowy stok, wiodący na lodowiec ZUGWAND.Zjazd "dülferem", w dolnej części ruch naprzemienny, asekuracja przez lodórb.
420°1000Język lodowca ZUGWAND, rozmiękły śnieg.Ruch jednoczesny.
510°200Śnieżny płaskowyż w górnej części p. ZUGWAND.Ruch jednoczesny.
10.8635°200Lodowy stok, pokryty cienką warstwą śniegu. W dolnej części bergryndu.Ruch naprzemienny z użyciem wcześniej zawieszonych poręczy.4
760°50Strome, nietrwałe skały.Ruch poprzeczny.4
810°500Travers śnieżno-lodowego stoku o nachyleniu 40°Ruch naprzemienny, rąbanie stopni, asekuracja przez lodórb, lodowe haki.2
970–80°100Zalanym lodem baranie łby.Bardzo trudne wspinanie. To jeden z kluczowych odcinków trasy, przechodzi się z użyciem płatkowych haków.10
11.91070°100Silnie zniszczone skały, miejscami wysepki śniegu i lodu.Wspinanie średniej złożoności. W górnej części strome śnieżno-lodowe nachylenie.81
1110°50Wąski skalny półek po przewieszonej monolitnej ścianie.Ruch jednoczesny.3
1280–90°120Pionowa monolityczna ściana, przechodząca w gładki wewnętrzny kąt, niewielki żleb, przecinając go - znowu wyjście na ścianę. Niewielka platforma i znowu ściana z przewieszonymi skałami, ściana przechodzi w wąski komin, zalanym lodem.Bardzo trudne wspinanie, najtrudniejsza część trasy. Przechodzi się wspinaniem z użyciem płatkowych haków,5 m).152
1360–70°Gładkie baranie łby, w górnej części zniszczone, pokryte lodem skały.Trudne wspinanie, komplikujące się lodem na skałach.4
1430°100Śnieżny stok, śnieg sypki, miejscami pokryty nartem.Ruch jednoczesny, asekuracja przez lodórb.
12.81550–60°80Stromy skalny grzbiet, skały mocne z dobrymi uchwytami.Wspinanie średniej złożoności.4
1620°200Śnieżny grzbiet, suchy sypki śnieg, na wierzchołku p. 40 lat LKSMU śniegu nie ma.Ruch jednoczesny. Trudno iść z powodu stanu śniegu.
1720–30°200Śnieżny stok, schodzący na przełęcz między p. 40 lat LKSMU a p. ENGELSA.Nieskomplikowany, ale uciążliwy zjazd. Zapadamy się po pas.
1810°150Śnieżna poduszka, suchy sypki śnieg.Nieskomplikowane wejście, komplikowane złym śniegiem.
1940°200Lodowy stok, zasypany suchym śniegiem, prześwitują skalne wyspy. W dolnej części stoku bergryndu.Ruch naprzemienny, czasem w trzy takty. Asekuracja przez skalne i lodowe haki.
2010°50Śnieżny grzbiet ze skalnymi wyspami, wiodący do przedwierzchołkowego ramienia p. ENGELSA.Ruch jednoczesny, asekuracja przez lodórb.
2170°40Skalny grzbiet z dobrymi uchwytami.Skały średniej złożoności, ruch naprzemienny.5
2290°4Skalna pionowa ściana z drobnymi uchwytami. W górnej części oblodzone.Trudne wspinanie, ruch naprzemienny.1
2320°100Śnieżna poduszka p. ENGELSA, suchy sypki śnieg.Ruch jednoczesny, asekuracja przez lodórb.
2410°100Ostry śnieżny grzbiet, wiodący na wierzchołek p. ENGELSA.Ruch jednoczesny, asekuracja przez lodórb.

img-0.jpeg

7. Ocena działań uczestników grupy

Podczas traversie p. 40 lat LKSМУ — p. ENGELSA wszyscy uczestnicy grupy działali umiejętnie i prawidłowo. Fizyczna, techniczna i moralna przygotowanie uczestników odpowiadało tej trudnej trasie.

Udana przeprawa trasą stała się możliwa dzięki umiejętnościom uczestników grupy w zapewnianiu niezawodnej asekuracji i samoasekuracji na wszystkich odcinkach ruchu trasą. Wszyscy uczestnicy wspinaczki - poważni, rozważni alpiniści, dobrzy towarzysze.

8. Wnioski z trasy

Travers p. 40 lat LKSМУ — p. ENGELSA z wejściem po Zachodniej ścianie p. 40 lat LKSMU - to oryginalna, logiczna i niezwykle piękna trasa.

Różnica wysokości 1800 m, w tym najtrudniejszych 600 m. Średnie nachylenie do 65°, a najtrudniejszych odcinków do 85°. Właściwie ściana ma nachylenie 90°, miejscami skały przewieszają.

Swobodne, trudne wspinanie odbywa się na dużej wysokości po stromych, pionowych skałach. Trasa wymaga specjalnie dobranego sprzętu, perfekcyjnego opanowania wszystkich technik wspinaczki skalnej, lodowej i śnieżnej. W sumie na trasie zakotwiczono:

  • 56 skalnych haków;
  • 13 lodowych haków;
  • 2 szlamowe haki.

Ta trasa w żadnym wypadku nie może być rekomendowana dla alpinistów, którzy nie mają wystarczającego doświadczenia w ścianowych wejściach i bez dobrej wysokościowej aklimatyzacji.

Moralne przygotowanie grupy do tej trasy musi być bardzo wysokie.

Duża trudność, długość i wysokość przebytej trasy pozwalają nam z pewnością zaliczyć ją do 5B kat. sl.

KAPITAN ZESPOŁU (M. WALIK) KIEROWNIK ALPINIAY MASTER SPORTOWY ZSRR, ZASŁUŻONY TRENER UKRSSR (A. ZAJDLER) TRENERZY ZESPOŁU: MS ZSRR (W. SZABOChIN), KMS ZSRR (SAMOJLENKO)

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz