Sprawozdanie
z wejścia na w. Sułojewa południowo-zachodnią ścianą, prawym filarem, 5B kat. trudn., drugie przejście, Centralny Pamir, lodowiec Fortambek; dokonanego przez grupę alpinistów ekspedycji CS F i S od 10 do 12 sierpnia 1980 r. w składzie:
- Pietrow A.J. — kierownik, 1-szy sp. roz., instr.
- Malcew I.W. — uczestnik, 1-szy sp. roz., lekarz
- Trojanow W.M. — uczestnik, 1-szy sp. roz.
- Fiłonow J.W. — uczestnik, 1-szy sp. roz.
MOSKWA 1980
Ponieważ pierwsi przechodzący nie składają marszrutu do klasyfikacji, to, po uzgodnieniu z W. M. Bożukowem, ten marszrut może być traktowany jako pierwsze przejście.
20 listopada 1980 r. A.J. Pietrow
Pik Sułojewa

11 sierpnia. Południowo-zachodnia ściana widziana z lodowca u podnóża marszrutu. Marszrut prawym filarem zaznaczony na czerwono. W celu alpinistycznego zagospodarowania rejonu lodowca Fortambek na Centralnym Pamirze, wypełnienia norm klasyfikacyjnych i wzięcia udziału w mistrzostwach CS F i S 1980 r. w alpinizmie, grupa alpinistów ekspedycji CS F i S w składzie:
- Pietrow Andriej Jewgienjewicz — kierownik, 1-szy sp. roz., instr., k. 86
- Malcew Igor Wiktorowicz — uczestnik, 1-szy sp. roz., lekarz, k. 86
- Trojanow Władimir Michajłowicz — uczestnik, 1-szy sp. roz.
- Fiłonow Jurij Władimirowicz — uczestnik, 1-szy sp. roz., k. 36
dokonała od 10 do 12 sierpnia wejścia na w. Sułojewa południowo-zachodnią ścianą (prawy filar) — drugie przejście marszrutu, jaki 8 lipca 1980 r. przeszli instruktorzy Międzynarodowego Obozu Alpinistycznego „Pamir-80” w składzie O. Kosmaczew i W. M. Bożukow — 5B kat. trudn. orientacyjnie.
Wierzchołek Sułojewa (5816) jest położony na Centralnym Pamirze u ujścia lodowca Fortambek. Zamyka ona swoim skalnym południowo-zachodnim murem cyrk lodowca Sułojewa. Ten lodowiec spływa ku lodowcowi Tanymas (górna część Fortambeku), urywając się ku niemu stromą lodową ścianą. Powyżej lodowiec Sułojewa jest poprzecinany trzema pięknymi, prawie pionowymi lodospadami.
Wierzchołek Sułojewa znajduje się w bocznym odgałęzieniu grzbietu Piotra Pierwszewo, odchodzącym na zachód od Wierzchołka Moskwa. W tym grzebie, przedzielone przełączkami, stoją Moskwa, pik 30-lecia Państwa Radzieckiego i trójwierzchołkowy wierzchołek Oszańina — trzy potężne sześciotysięczniki. Następnie grzebień opada ku przełęczy Szini-Bini (5100) i podnosi się ku wierzchołkowi N. Krupskiej 6008. Od Krupskiej na północny wschód odchodzi długi grzebień, w którym znajduje się piękna z dwurogą białą skalną wieżą wierzchołek E. Szatajewej, 5750, a potem grzebień opada ku przełęczy 5300 i podnosi się ku wierzchołkowi Sułojewa 5816 — łagodny, śnieżny grzebień, którego wejście jest sklasyfikowane jako 3A.
Na południowy wschód od w. Sułojewa grzebień opada ku wierzchołkowi U. Umarowej 5200 i dalej ku położonej na lewym brzegu lodowca Fortambek polanie Sułojewa — miejscu bazy wielu pamirskich ekspedycji 4000. Na przeciwległym prawym brzegu lodowca Fortambek wznoszą się malownicze i groźne dwukilometrowe ściany Wielkiego Pamierskiego Płaskowyżu 6000 i ponad nimi — najwyższy punkt Związku Radzieckiego — pik Komunizmu 7495.
Wierzchołek Sułojewa wyróżnia się spośród innych wierzchołków tego rejonu swoją dość skomplikowaną technicznie skalną ścianą południowo-zachodnią.
- Różnica wzniesień od lodowca do wierzchołka — 1200 m, przy tym stosunkowo niewielka wysokość bezwzględna wierzchołka pozwala przeprowadzać trudne wejścia w parach.
- Niemniej jednak, do tego lata przez ścianę prowadził tylko jeden marszrut — południowo-zachodnią ścianą, lewym filarem.
- Od tego sezonu kategoria marszrutu została obniżona z 5B do 5A.
- Z wierzchołka najprostsza droga zejścia prowadzi południowo-zachodnim grzbietem, 3A.
W tym sezonie grupa alpinistów naszej ekspedycji dokonała pierwszego przejścia grani południowo-wschodniej: trawers w. Umarowej–Sułojewa, orientacyjnie 4B–5A kat. trudn.
Następnie, w ramach przygotowań do pierwszego przejścia południowo-zachodnią ścianą przez grupę alpinistów, wolnych od udziału w Mistrzostwach ZSRR w klasie wysokościowym, para A. Pietrow — J. Fiłonow rozpoznała trasę zejścia, wchodząc na grzbiet południowo-zachodni 3A kat. trudn., a następnie przeszła równoległy marszrut lewym filarem 5A kat. trudn. Przejście marszrutu od podnóża do wierzchołka ścianą zajęło 7 godzin marszu. Uczestnicy ocenili go jako odpowiadający 5A kat. trudn. Najbardziej skomplikowana część tego marszrutu ma około 200 m. W pozostałej części marszrut pokonuje się po graniach i półkach.
To. pozwoliło z bliska zapoznać się z marszrutem planowanego wejścia, ułożyć plan taktyczny. Było jasne, że marszrut jest bardzo logiczny i znacznie trudniejszy od marszrutu lewym filarem.
Przygotowując się do wejścia, dowiedzieliśmy się, że marszrut został już pokonany na początku lipca przez parę Międzynarodowego Obozu Alpinistycznego „Pamir-80” w składzie O.S. Kosmaczew — W.M. Bożukow. Fakt ten nas nie ostudził. Wręcz przeciwnie, pojawiło się pragnienie, by jako drudzy przebyć marszrut alpinistów, których nazwiska w radzieckim alpinizmie nie potrzebują rekomendacji i komentarzy.
Podejście do marszrutu. Z polany Sułojewa idąc drogą wzdłuż lodowca Fortambek, wchodzimy do wąwozu lodowca Sułojewa. Na grzebie moreny bocznej jest ułożony kopiec, wskazujący zejście na lodowiec. Stąd w górę grzebieniem, a następnie, trawersując osypiskowy stok spod skalnego stoku grani w. Umarowej, wychodzimy ku lodowcowi Sułojewa ponad ścianą lodową. Po morenie, a następnie po lodowcu, trzymając się koryta lodowcowego potoku, miejscami zawalonego głazami, wychodzimy ku pierwszemu lodospadowi. Ten i następny lodospad pokonuje się po lewej stronie idąc po morenach, lodzie i miejscami po śnieżnych stokach. Ponad lodospadami po płaskim lodowcu podchodzimy pod ścianę (na lodowiec lecą ze ściany kamienie!! — wczesne przejście). Wygodna nocleg jest przy wejściu do wąwozu na morenie. Można przenocować i pod ścianą, na lodowcu, ale trzymać się dalej od ściany.
My wyszliśmy z obozu 10 sierpnia o 18:00. O 19:30 doszliśmy do wejścia do wąwozu i na morenie rozbiliśmy biwak, aby odciążyć w ten sposób następny dzień, w ciągu którego planowaliśmy dostać się pod wierzchołek, idąc przez ścianę. Według naszych informacji, poprzednia grupa przeszła marszrut bez noclegu, ale w duecie i na lekko, a grupa była niewątpliwie o wiele bardziej doświadczona. Dlatego my nie liczyliśmy na „łatwe życie”, biorąc w pełnym asporcie produkty i sprzęt dla 2–3-dniowego wejścia. A pogoda w ostatnich dniach była niestabilna; marszrut lewym filarem przechodziliśmy, obrzucani co godzinę śnieżnymi ładunkami przy silnym wietrze.
Opis marszrutu. Na lodowcu u podnóża wiążemy się: Pietrow — Malcew, Fiłonow — Trojanow. R0–R1. Na zmianę pokonujemy bardzo „żywą” stromą osypiskiem u podnóża ścianki, którą urywa się prawy filar południowo-zachodniej ściany w. Sułojewa — żeby nie trafić pod kamienie, które okresowo zaczynają lecieć szerokim prawym żlebem. Pod skałami wychodzimy w prawo w żleb. 100 m, 35°. R1–R2. Po lodzie, posypanym kamieniami, przebieramy się wzdłuż skał, możliwie jak najdalej od środkowej części żlebu. Naprzemienna asekuracja. 60 m, 40°. R2–R3. Po śnieżniku, a potem po zniszczonych skałach, osypiskowych skałach, wspinaczka jest zawodna. Na razie idziemy z prawej strony poniżej grani filara. Jako pierwszy idzie Pietrow, zakłada poręczowanie. (Następnym grupom warto polecić wychodzenie na grań w lewo tutaj, trochę wcześniej, niż to zrobiliśmy my — to uchroni przed spadającymi z góry kamieniami.) Zaraz potem pod wychodzące skały wychodzi Fiłonow. Dalej łączności ściśle się przeplatają, i ta taktyka pozwala nam przemieszczać się szybko i pewnie. 80 m, 45°, 4 haki. R3–R4. W lewo pod ścianą trudny trawers pod skałami, potem po wewnętrznym narożniku dwie liny na zmianę przechodzą Fiłonow i Pietrow. Wychodzimy na grań, która u góry opiera się o ścianę filara — najtrudniejszą część marszrutu. Wspinaczka jest trudna — chociaż rzeźba terenu jest dość urozmaicona, ale skały rozpadają się w najbardziej niespodziewany sposób. 80 m, 65°, 4 haki, 1 klin. R4–R5. Po grani poruszamy się jednocześnie i z naprzemienną asekuracją ku ścianie. Grań jest dość stroma. Na przełączce, gdzie wyszliśmy na grań, możliwy jest nocleg. W 10 m powyżej ustawiamy kopiec kontrolny. Pod początkiem ściany także można urządzić, jeśli nie leżący, to przynajmniej półleżący nocleg. 100 m, 45°. R5–R6. Fiłonow. Po skałach powyżej średniej trudności i trudnych, a następnie w żleb. Wystający fragment skały pokonuje się na wprost. Bardzo trudna wspinaczka, hak z karabinkiem jest użyty jako sztuczny punkt asekuracji (AA), dalej trudna wspinaczka wyprowadza na wąską długą półkę pod wystającymi skałami. Tu niespodziewanie odkrywamy puszkę po sokach z notatką pierwszych przejściowców: O.S. Kosmaczewa i W.M. Bożukowa z 8 lipca 1980 r. Przekonujemy się, że informacja o pierwszym przejściu marszrutu była prawdziwa, a zarazem, że jesteśmy na dobrej drodze ku wierzchołkowi. Przyjmując najserdeczniejsze życzenia i dwa czekoladowe cukierki od pierwszych przejściowców z wdzięcznością, i zostawiwszy notatkę, ruszamy dalej. 50 m, 75°, 5 haków, 1 klin. R6–R7. Pietrow. 5 m po półce w prawo w pionowy żleb, po którym 25 m prowadzi trudna wspinaczka pod występ skały. Pod występem trawers w prawo, uchwyty są zawodne; dlatego, wbiwszy długi hak w szeroką szczelinę, wygodnie jest zrobić 5 m wahadłowo w dół-w prawo na skalny występ i po nim 10 m na małą półkę. 40 m, 75°, 5 haków, 2 kliny.

Na odcinku R8–R9. Wyjście po poręczach na półkę pod wychodzące

Kluczowe miejsce marszrutu — wewnętrzny narożnik. Odcinek R9–R10. Wysokość 5500 m. W dolnej części — drabinki, a u góry czekają na nas ładne płyty białego marmuru. R7–R8. Fiłonow. W lewo 15 m na występ filara. Następnie po kominie 20 m wzdłuż wodospadu potoku, spływającego oczywiście z ujścia wielkiej charakterystycznej skalnej „lejkowatości”. Ten lejek jest dobrze widoczny z dołu i służy jako punkt orientacyjny. Nasz marszrut prowadzi po jego lewej ścianie. Co ciekawe, którędy szli pierwsi przechodzący? Ponad wodospadem 15 m trudnej wspinaczki na szeroką osypiskową półkę. Nieco prostując linę, organizujemy poręczowanie. 50 m, 65°, 2 haki, 1 klin. R8–R9. Pietrow. Po półce, a potem po skałach pionowo w górę, pokonując występ zniszczonych skał (kamienie!), trudną wspinaczką — wyjście na półkę 40 m pod wychodzące skały u ujścia lejka. Półki są pokryte drobnymi odłamkami skalnymi. Następnie Fiłonow trawersem w lewo po półce, a potem w lewo i w górę, obchodząc wychodzące skały, trudną wspinaczką wychodzi znowu na występ filara (lewą ścianę lejka), na półkę. 80 m, 70°, 7 haków, 2 kliny.
Pogoda psuje się. Wieje silny wiatr, niebo zasnuwają chmury.
R9–R10. Pietrow. Nad nami wystający pas skał. Prosto ponad półką przecina go pionowy tępy narożnik wewnętrzny. Ściany są gładkie. Skały kruszą się, i z tego powodu rzadkie uchwyty są zawodne, szczelin na haki nie ma. W dolnej części skały nieco wystają. Oczyszczając skały z pyłowego nalotu, udaje się znaleźć szczeliny, w które można wbić haki i, używając drabinek, posuwać się w górę. W górnej części komin pokonuje się swobodną trudną wspinaczką z wyjściem w prawo po czarnych kruszących się skałach na występ — kilka stabilnych głazów pięknego białego marmuru. Jako pierwszy idzie w butach trekkingowych i bez plecaka. Pozostali wchodzą po poręczach na jumarach. 8 haków, 2 kliny. 40 m, 90°. R10–R11. Trojanow. Wychodzi w górę, a następnie w lewo, omijając strome skały, bardzo trudną wspinaczką wychodzi po zawodnych skałach 40 m w górę na mały występ.
Stąd prosto w górę Pietrow pokonuje 40 m: najpierw po ściance, a potem z lewej strony pionowego żebra po wewnętrznym narożniku, w końcu znowu w prawo na grań. Następnie po grani i trudnych skałach Fiłonow podnosi się jeszcze o 25 m — na osypiskową półkę, gdzie pierwsi przechodzący ustawili kopiec kontrolny. Zapisek robi się coraz więcej: my ustawiliśmy swój drugi kopiec nad pionowym kominem. 100 m, 75°, 9 haków, 3 kliny. R11–R12. Po poziomej półce w prawo pod skałami 20 m w żleb ponad lejkiem, a następnie w lewo i w górę po osypiskowych skałach żlebu — na rdzawy zniszczony grzebień. Idziemy ostrożnie — wiele luźnych kamieni, naprzemiennie. 60 m, 45°, 1 klin. R12–R13. Po grani w górę 100 m w kierunku skalnej wieży, zasłaniającej górną część lejka. Skały zniszczone, wspinaczka jest zawodna, asekuracja naprzemienna za występy i zagięcia; kamienie! 100 m, 45°. R13–R14. Trawersując w lewo i w górę (w kierunku wierzchołka) po skalnych wysepkach, dwa śnieżne żleby i obchodząc skalną wieżę z lewej strony, wychodzimy na dogodną osypiskową placówkę pod śnieżnym stokiem grani południowo-wschodniej. Ta placówka jest położona na grzebyczku—balkonie nad ścianą; po obu stronach w dół odchodzą strome śnieżne żleby.
Czas 20:00. Wykładamy z płaskich płytek placówkę, stawiamy namiot, kolację i kładziemy się spać. 80 m, 40°. Silny wiatr, lekki śnieżek, ale wkrótce wszystko się uspokaja.
12 sierpnia 1980 r. Noc jest dość chłodna, namiot obmarzł. Budzimy się, kiedy pakujemy się i jemy śniadanie, suszymy namiot przy pomocy prymusa. O 9:30 wychodzimy w górę, w kierunku grani południowo-wschodniej.
R14–R15. Pietrow. Wychodzimy spod skał grani po śnieżno-osypiskowym stoku i bardzo zawodnych zniszczonych skałach. Poręczowanie. 100 m, 50°, 2 kliny. Wieje wiatr, pada śnieg.
R15–R16. Po żlebie po bardzo zniszczonych zasypanych śniegiem skałach, po prawej części łączności idą równolegle, z naprzemienną asekuracją. W górnej części — po wewnętrznym narożniku z organizacją poręczowania. Wychodzimy na grań. Bardzo zimno, wiatr, śnieg. 150 m, 50°.
R16–R17. Po grani jednocześnie, miejscami z naprzemienną asekuracją za występy po śniegu i po prostych skałach. O 12:00 wychodzimy na w. Sułojewa 5816. 200 m, 40°.
Schodzimy po śnieżnym grzbiecie południowo-zachodnim 3A kat. trudn. z organizacją sportowego zjeżdżania 30 m na skalnym wzniesieniu, dalej — na przełączkę między wierzchołkami Szatajewej i Sułojewa. Z przełączki po osypisku i dalej po śniegu — na lodowiec. Po zamkniętym lodowcu w parach schodzimy ku podnóżu ściany południowo-zachodniej w. Sułojewa. Na ostatnim odcinku lodowym, schodzącym ku początkowi marszrutu, organizujemy sportowy zjazd z umocowaniem liny do śrub lodowych. Dalej zejście po lodowcach i morenach — trasą wejścia.
O 17:20 grupa dotarła do bazy na polanie Sułojewa.
Wnioski i rekomendacje
- Marszrut jest bardzo logiczny, nasycony skomplikowaną wspinaczką, obiektywnie bezpieczny, kombinowany, odpowiada 5B kat. trudn.
- Do przejścia wymagany jest dobry zestaw haków, drabinki. Skały są nietrwałe, porozdzielane, dlatego dobrze sprawdzają się haki korytkowe i różne kliny.
- Optymalny skład grupy — 4 osoby.
- Należy planować nocleg na marszrucie. Miejsca na nocleg są możliwe albo poniżej ściany, albo powyżej. Na stromych odcinkach możliwe są noclegi siedzące na półkach.
- Obuwie optymalne — wibram. Komin lepiej pierwszemu przechodzićemu bez plecaka i w kaloszach.
- Zejście południowo-zachodnim grzbietem 3A kat. trudn. — najprostsze. Do zejścia po lodzie ku początkowi marszrutu potrzebne są raki.
- Na marszrut lepiej wychodzić o świcie — mniejsza jest wtedy możliwość spadania kamieni. W ciemności poruszać się po lodowcu jest trudno: poza tym łatwo można się pogubić w terenie. Dlatego lepiej nocować pod marszrutem, a nie u wejścia do wąwozu.
Protokół z 14 sierpnia 1980 r.
rozprawy o wejściu na w. Sułojewa południowo-zachodnią ścianą — prawy filar, drugie przejście, przez grupę w składzie: A.J. Pietrow — kierownik, I.W. Malcew, W.M. Trojanow i J.W. Fiłonow, dokonanym od 10 do 12 sierpnia 1980 r.
Obecni: G.M. Pszakkin, G.S. Jakowlew, W.W. Kuzniecow, W.W. Dubrowskich, A.J. Pietrow, I.W. Malcew, W.M. Trojanow, J.W. Fiłonow.
Pszakkin: proszę opowiedzieć o wejściu Trojanowa.
Trojanow: Z obozu wyszliśmy 10 sierpnia 1980 r. o 18:00. Do 19:30 doszliśmy na nocleg na morenie u zakrętu w wąwozie. Celowe byłoby wychodzić wcześniej i nocować wyżej, pod marszrutem.
11 sierpnia wstaliśmy o 6:00, wyszliśmy o 8:00 i o 10:00 zaczęliśmy marszrut. Pierwszy dzień okazuje się bardzo pracochłonny, dlatego podejściem bliżej należy go odciążyć.
Filar jest mocno zaznaczony, dlatego praktycznie jest bezpieczny pod względem kamieni. Dolna część jest obchodzona po stromym osypisku ku pierwszemu bastionowi filara, który jest pokonywany spokojną, chwilami trudną wspinaczką. Dalej ścianki często są obchodzone z prawej strony. Do górnej części z występami około 6 godzin marszu. Zdjęliśmy notatki z dwóch kopców kontrolnych Bożukowa — Kosmaczewa, postawiliśmy dwa swoje kopce kontrolne. Marszrut jest bardzo logiczny, pomylić się trudno.
W górnej części pod występem — skomplikowany narożnik wewnętrzny; jest on pokonywany z użyciem drabinek, sztucznych punktów asekuracyjnych (AA) — przez pierwszego, pozostali wchodzą na jumarach; dalej po ścianie kilka lin trudnej wspinaczki — wyjście na górę filara. Następnie po osypiskowych graniach i śnieżnym stoku — wyjście ku noclegowi na skalnym osypiskowym grzebyczku. Rozbiliśmy biwak o 20:00. Do tego czasu na stromych odcinkach filara nie ma gdzie się zatrzymać na nocleg.
Rankiem po śnieżnym stoku, dalej po żlebie, skalno-osypiskowym ze śniegiem, weszliśmy na grań. Po śnieżnej grani i prostych skałach o 12:00 weszliśmy na wierzchołek. Przejście marszrutu wymaga od uczestników zwiększonej ostrożności z powodu dużej ilości luźnych kamieni i zawodnych skał. Marszrut zasługuje na ocenę 5B kat. trudn.
O uczestnikach: kierownik z swoim zadaniem dał sobie radę — organizacja, koordynacja, wybór marszrutu. Dużo, pewnie i dobrze pracował jako pierwszy. Fiłonow: nie dość poważnie podszedł do przygotowań — nie sprawdził prymusa. Na marszrucie dużo pracował jako pierwszy, dobrze i pewnie. Malcew — widocznie z powodu niedawno przebytych chorób wyglądał na niewystarczająco dobrze przygotowanego fizycznie. Trojanow — na marszrucie jako pierwszy pracował niewiele z powodu narastającego zmęczenia.
Jakowlew: Czy było wzajemne zrozumienie między kierownikiem a grupą? Pietrow: było pełne wzajemne zrozumienie. Dla pierwszego, tak trudnego wejścia takiej grupy było bardzo dobre wzajemne zrozumienie, zwłaszcza w zmienności pracy par; pracowaliśmy zgodnie i bez opóźnień, w przyjemnej atmosferze moralnej.
Malcew: grupa okazała się dobra, wszystko było w porządku, za kierownikiem pozostawało ostatnie słowo przy wyborze marszrutu.
Fiłonow: przyznaję się do błędu, że nie sprawdziłem prymusa.
Pietrow: marszrut jest bardzo logiczny, odpowiada 5B kat. trudn.
Pszakkin: proponuję kierownictwo i wejście zaliczyć. Oformić marszrut jako 5B kat. trudn.
Sekretarz: Pietrow 14 sierpnia 1980 r.
Tabela podstawowych charakterystyk marszrutu wejściowego

| Data:Oznaczenie | Średn. nachyl. | Długość | Teren | Stan terenu | Pogoda | Haki skalne | Kliny | w tym AA |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 11 sierpnia 1980 r. | ||||||||
| R0–R1 | 35° | 100 m | osypisko | oblodzone | dobre | |||
| R1–R2 | 40° | 60 m | lód, luźne kamienie | dobre 2 | ||||
| R2–R3 | 45° | 80 m | płyty | zaśnieżone | dobre 2 | 4 | ||
| R3–R4 | 65° | 80 m | narożnik wewn. | nietrwałe | dobre 4 | 4 | 1 | |
| k/тур4-5 | 45° | 100 m | grań | lite | dobre 2 | |||
| k/тур 5-6 | 75° | 50 m | niejawny komin | lite | dobre 5 | 5 | 1 | 1 |
| R6–R7 | 75° | 40 m | narożnik wewn. | lite | dobre 5 | 5 | 2 | 1 |
| R7–R8 | 65° | 50 m | półka, żleb | dobre 4 | 2 | 1 | ||
| R8–R9 | 70° | 80 m | ściana, półka | zniszczone 5 | dobre 7 | 7 | 2 | 2 |
| R9–R10 | 90° | 40 m | narożnik wewn. | lite 6 | wiatr | 8 | 2 | 4 |
| k/тур 10-11 | 75° | 100 m | ściana, narożnik wewn. | lite 5 | 9 | 3 | 1 | |
| k/тур 11-12 | 45° | 60 m | półka, żleb | zniszczone 3 | 1 | |||
| R12–R13 | 45° | 100 m | grań | zniszczone 3 | wiatr, śnieg | |||
| R13–R14 | 40° | 80 m | żleb, grań | zniszczone 3 |
Wyszliśmy o 8:00, na nocleg weszliśmy o 20:00, 11 godz. marszu, nocleg leżący. 12 sierpnia 1980 r.

| Data:Oznaczenie | Średn. nachyl. | Długość | Teren | Stan terenu | Pogoda | Haki skalne | Kliny | w tym AA |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| R14–R15 | 50° | 100 m | stok | zaśnieżone 3 | śnieg, wiatr | 2 | ||
| R15–R16 | 50° | 150 m | żleb, narożnik wewn. | śnieg, wiatr 3 | 2 | |||
| R16–R17 | 40° | 200 m | grań | śnieg, skały 2 | śnieg, wiatr |
Wyszliśmy o 9:30, do obozu doszliśmy o 17:20. Osiem godz. marszu. Przy zejściu po lodowcu — sportowy zjazd 80 m, 1 śruba lodowa. Długość marszrutu 1500 m, średnie nachylenie 50°, odcinki 5–6 kat. trudn. — 310 m, wbito haków: skalnych — 44, lodowych — 1, klinów — 13, razem — 58, w tym dla utworzenia AA — 9. Marszrut został pokonany, licząc podejście od bazy, w ciągu 21,5 godz. marszu; od podnóża do wierzchołka — w ciągu 12,5 godz. marszu.
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz