img-0.jpeg

MGS SDSO „Buriewiestnik”

Wejście na pik Sułojewa południową ścianą, 5816 m (pierwszego przejścia)

Kierownik: Nadbach-Kiedessa W.M. Uczestnicy:

  • Griebienszczikow I.W.
  • Nieworotin W.K.

Moskwa, 1969 r.

Uczestnicy tej grupy wchodzą w skład drużyny CS SDSO „Buriewiestnik”, która została stworzona dla dokonania wysokościowo-technicznych i technicznie skomplikowanych wejść wiosną 1969 r.

Uczestnicy tej grupy w składzie 2. kompleksowej ekspedycji MGS SDSO „Buriewiestnik” latem 1968 r. dokonali wejścia na pik Lenina.

Celem niniejszej ekspedycji było przeprowadzenie prac transportowych na Pamierskim Firnowym Płacie, 50 kg, i dokonanie memorialnych wejść na bezimienny wierzchołek 5816 m w rejonie lodowca Sortambek i pik J. Korżeniewskiej. Wierzchołek 5816 m jest położony w bocznym grzbiecie, odchodzącym od piku Krupskiej (6008 m) na wschód pomiędzy lodowcami Turamys i Szapak (rys. 1). Wierzchołek 5816 m jest dominujący w tym rejonie (fot. 1), dobrze widoczny z Pamierskiego Firnowego Płatu z lodowca Sortambek, ma piękny piramidalny kształt. Myśl o wejściu na ten wierzchołek powstała jesienią 1968 r., kiedy podjęto decyzję o zejściu ciała zmarłego na piku Komunizmu W. Sułojewa. W związku z tym została zorganizowana wspólna ekspedycja MGS SDSO „Buriewiestnik” i „Zienit” pod kierownictwem MS Bożukowa.

13 lipca 1969 r. grupa przednia rozbiła bazowy obóz na polanie u lodowca Sortambek.

Członkowie grupy w ciągu jesieni, zimy i wiosny trenowali według wspólnego planu dla uczestników wysokościowej ekspedycji pod kierownictwem MS Owczinnikowa A.G. Szczególną uwagę poświęcano technice skalnej. Treningi odbywały się trzy razy w tygodniu w Caricyno, Podriezkowo i w sali sportowej MWTU im. Baumana.

W zakres treningów wchodziły:

  • długotrwałe biegi do 2 godz.,
  • biegi narciarskie 30–40 km,
  • wspinaczka na wieży i pałacach w Caricyno.

Wszyscy uczestnicy grupy przed wyjazdem w góry przeszli kontrolę przygotowania fizycznego, wykazując dobre wyniki. Od 1966 r. uczestnicy mieli doświadczenie we wspólnych wejściach.

Wejście na pik W. Sułojewa

17 lipca

O godz. 6:00 rano grupa w składzie: W. Nadbach-Kiedessa — kierownik; W. Bożukow — trener; I. Griebienszczikow i W. Nieworotin — uczestnicy; W. Zasiecki i L. Poroszin — obserwatorzy — wyszła z bazowego obozu w górę po lewej orograficznej stronie lodowca Turamys. Pogoda była dobra, niebo — bezchmurne. Po 2,5 godz. grupa podeszła do połączenia bezimiennego lodowca z lodowcem Turamys. Tu składamy duży kopiec. Skręcając w prawo, idziemy najpierw po lewej orograficznej morenie bezimiennego lodowca, następnie przechodzimy na środkową morenę, ponieważ zbocza grzbietu z prawej i lewej strony są bardzo kamienio niebezpieczne. Po 1,5 godz. zatrzymujemy się. Trójka w składzie: W. Bożukow, I. Griebienszczikow i W. Nadbach-Kiedessa — wyszła na zwiad pod południową ścianę w celu oceny marszrutu. Lodospad omijamy z lewej strony. Na morenie pod ścianą jest płaszczyzna dla namiotu. Stąd decydujemy się rozpocząć szturm ściany. Marszruta po południowej ścianie przedstawia sobą wąski kontrefort o średnim nachyleniu 60–70°, wyprowadzający bezpośrednio na wierzchołek. Śniegu na marszrucie nie było, co mówiło o dużym nachyleniu. Lezące z góry kamienie przelatywały po prawym i lewym żlebie ściany. Obiektywnie marszruta wyglądała na niekamienio niebezpieczną. Miejsca dla noclegu nie były widoczne. Dla obejrzenia marszruty z boku postanowiliśmy wspiąć się na przełączkę pomiędzy wierzchołkami 5816 m i 5600 m.

18 lipca

O godz. 7:00 rano grupa wyszła w górne partie lodowca Nowator. Bezpośrednio pod ścianą lodowiec ostro skręca w lewo (na zachód). O godz. 11:00 jesteśmy na przełączce.

Stąd marszruta jest widoczna w profilu w całej swojej okazałości (fot. 3, 4). Po takim głębokim wywiadzie zostało podjęte postanowienie, że najbardziej celowe jest wychodzić na marszrutę jednym zespołem — brak widocznych płaszczyzn dla noclegu, obecność silnie zniszczonych skał, stwarzających kamienio niebezpieczeństwo przy przechodzeniu kilku zespołów.

Zostało postanowione nie brać ze sobą:

  • namiotu,
  • prymusa.

Możliwe miejsca noclegu były wyznaczane tylko powyżej części ściennej marszruty, skąd podjazd i zjazd nie powinien zająć dużo czasu.

Zjazd z wierzchołka był wyznaczony po zachodnim grzbiecie, po którym poprzedniego dnia przeszła grupa pierwowspinaczy, nazywając wierzchołek 5816 m pikiem W. Sułojewa, i oceniwszy tę marszrutę na 4B kat. trudn.

Skład grupy szturmowej: W. Nadbach-Kiedessa — kierownik; I. Griebienszczikow, W. Nieworotin — uczestnicy. W. Bożukow, W. Zasiecki i L. Poroszin pozostawali obserwatorami.

Dla łączności grupy szturmowej z obserwatorami była wzięta radiostacja UKF zakresu o wadze 700 g;

Dla noclegu uczestnicy grupy szturmowej byli wyposażeni w:

  • kurtki puchowe z boloniowym wierzchem,
  • śpiwory typu „słoniowata noga”,
  • płyty porolonu grubości 40 mm.

Ponieważ na marszrucie brakowało śniegu, prymus nie był wzięty. Była wzięta manierka z 1 l herbaty.

19 lipca

Podjazd o godz. 3:00. Zimno. Otrzymawszy dobre słowa napomnienia od obserwatorów, związawszy się, o godz. 3:20 wychodzimy w górę po lodowcu w lewo. Po stromym lodowym zboczu miejscami do 35° po wstępnie wyrąbanych schodach podnosimy się, trzy liny. Dalej w prawo, omijając bergszrund, po firnie idziemy w kierunku ku dwóm skalnym wyspom — 4 liny. Stąd dwie liny po stromym śnieżnym zboczu wyprowadzają na skały kontrefortu. Rozwidnia się. Skały są silnie zniszczone z dużą ilością „żywych” kamieni. Lziemy bardzo ostrożnie i akuratnie. Na skomplikowanych odcinkach przychodzi zdejmować rękawice. Po niezbyt stromych skałach — 2 liny — podchodzimy do podstawy pierwszego stromego wzniesienia. Idziemy na przemian z hakową ubezpieczką. Stromość wzrasta do 50°. Skały średniej trudności. Przechodzimy jeszcze 2 liny. Od tego miejsca po półce w prawo 4 m, następnie prosto w górę po pionowej ścianie 8–10 m z niewyraźnie wyrażonym wewnętrznym kątem. Ścianka podchodzi do wąskiej szczeliny — 50 cm, po której w lewo jest wyjście na małą płaszczyznę z występem, wygodnym dla organizacji ubezpieczenia. — 1 lina. Stąd przejście na prawą część kontrefortu i znowu w górę, img-2.jpeg (fot. 2) wykorzystując wąskie półki — 2 liny. Tutaj jest niewielka płaszczyzna, na której zbieramy się wszyscy razem. 11:00. Czas pierwszego połączenia z obserwatorami. Obserwatorzy komunikują, że przez nas zostało przejdene 2/5 skalnej części marszruty, to znaczy zaledwie jedna czwarta część marszruty.

W tym czasie ściana jest oświetlana słońcem. Robi się cieplej i weselej. Skały szybko się nagrzewają, leźć staje się łatwiej. Od tego miejsca marszruta staje się znacznie stromsza. Nachylenie do 70°. Szczególnych znaków marszruty nie ma. Droga jest bardzo logiczna — po wyraźnie wyrażonym grzbiecie kontrefortu. Na przedzie idzie Igor Griebienszczikow, zamyka Wadim Nieworotin. Najbardziej charakterystyczne dla tego odcinka są pionowe ścianki wysokości 5–6 m, które są pokonywane wprost, i wąskie półki. Ubezpieczenie hakowe co 3–5 m, rzadziej przez występy, ponieważ litej skały prawie nie ma. Idziemy niewielkimi trawersami to w prawo, to w lewo, tak żeby nad idącym na dole nie znajdował się nikt. Do 14:00 przechodzimy 7 lin. To wzniesienie kończy się niewielką płaszczyzną, gdzie można rozstawić namiot. Wody nie ma. Stąd zaczyna się odcinek kluczowy, kończący ścianę. Trawersem po półce w prawo po silnie zniszczonych skałach 15 m (bardzo trudno, haków bić nie ma gdzie, trwałych występów nie ma). Dalej 12 m po wewnętrznym kącie o nachyleniu 90°, przechodzącym w wąską szczelinę z przewieszką na końcu. Wyjście przez przewieszkę na górę na półkę z „żywymi” kamieniami. Bardzo trudne miejsce! Stąd dwie liny stromych skał średniej trudności podwodzą do monolitnej przewieszającej się wieży. Z prawej stromy kamienio niebezpieczny żleb, po którym cały czas lecą kamienie i lód z przedwierzchołkowego grzbietu. Spoza wieży poziomym trawersem w lewo po wąskiej półce pod przewieszającą się ścianką 8 m (trudne miejsce). Dalej prosto w górę — przewieszająca się ścianka 2 m, przechodząca we wewnętrzny pionowy kąt z białego marmuru — 20 m. Bardzo skomplikowane! Zacięcia są bardzo nietrwałe. Cały ten odcinek jest ułożony z dużych luźnych bloków marmuru. Czuje się wysokość, oddychać jest trudno, szczególnie na rozciągniętych skomplikowanych odcinkach. Dalej prosto w górę img-3.jpeg (fot. 4)

Lina stromych skał wyprowadza na stosunkowo nieskomplikowane skalne wysepki, przeplatające się śnieżno-lodowymi odcinkami.

Dwie liny takich skał wyprowadzają na „żandarma”, wieńczącego ścienną część marszruty. Nazywamy go „Kogutem”. Ustalamy kontrolny kopiec. 16:00. Mamy łączność z obserwatorami.

W. Bożukow radzi zatrzymać się na nocleg, doczekać do rana, kiedy śnieg na lodowym zboczu zamarznie.

Poradziwszy się, decydujemy iść dalej w górę, organizując ubezpieczenie na skalnych wysepkach. img-4.jpeg (fot. 5)

Z „Koguta”:

  • dulfer 8 m na śnieg;
  • w górę po śnieżnym zboczu przez skalne wysepki;
  • 2 liny.

Stąd wyjście w prawo na skały i po skałach średniej trudności — 6 lin do wierzchołka. 19:00. Wierzchołek. Pik W. Sułojewa po południowej ścianie został zdobyty. Pogoda jest dobra. Przed nami rozpościera się majestatyczna panorama grzbietów Akademii Nauk i Piotra I. Giganci Pamiro-Alaju — pik Komunizmu i pik Korżeniewskiej zdobią swoją milczącą pięknością ten najwspanialszy alpinistyczny rejon.

O godz. 20:00 zaczynamy zjazd po zachodnim grzbiecie. Czuje się zmęczenie. Idziemy po śladach zeszłych stąd poprzedniego dnia pierwowspinaczy. O godz. 21:20 obejmuje nas i gratuluje witający Wadim Bożukow. Na nocleg pozostajemy w namiocie, zostawionym na dole pod marszrutą.

20 lipca

Wracamy do obozu. img-5.jpeg (fot. 6)

Wnioski i rekomendacje

Marszruta — kombinowana. Różnica wysokości — 1100 m. Z tego:

  • 150 m — śnieżno-lodowe zbocze;
  • 600 m — ściana;
  • 350 m — przedwierzchołkowe skalno-lodowe zbocze.

Zabito około 80 skalnych i 6 lodowych haków. Średnie nachylenie — 60°. Jest oceniana na 5B kat. trudn. Marszruta nie jest kamienio niebezpieczna.

Jest rekomendowana dla wejść grupom nie więcej niż 3 ludzi z dobrą techniką skalną. Miejsca dla noclegu są zarówno na ścianie, jak i powyżej na przedwierzchołkowym zboczu.

Kierownik: W. Nadbach-Kiedessa Uczestnicy: I. Griebienszczikow W. Nieworotin img-6.jpeg

Odp. 5 egz.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz