№ 497 od 30.09.80, 5Б pół/prosto, pół/wspinaczka
Paszport Wyprawy
- KLASYFIKACJA WEJŚCIA: technicznie trudne
- REJON WEJŚCIA, GRZBIET: Pamir, grzbiet Piotra I
- SZCZYT, JEGO WYSOKOŚĆ, TRASA WEJŚCIA: Bezimienna, 5730 m, Północno-wschodnia ściana, kontrfors
- PROPONOWANA KATEGORIA TRUDNOŚCI: 6B kat. trudn.
- CHARAKTERYSTYKA TRASY: Różnica wysokości: 2130 m. Długość odcinków 5B–6B kat. trudn.: 1765 m. Średnie nachylenie: 79°
- ZABITE HAKI:
- Dla asekuracji: skalne — 224, lodowe — 65, śrubowe — 1 (na zejściu).
- Dla stworzenia I.T.O.: закладки — 232.
- LICZBA GODZIN CHODOWYCH: 50
- LICZBA NOCLEGÓW I ICH CHARAKTERYSTYKA: 4 w namiocie
- NAZWISKO, IMIĘ, OTCHESTWO PRZEWODNIKA, Uczestników, ICH KWAL.: BERSZOW SERGEJ IGOREWICZ — MS GRIGORENKO–PRIGODA JURIJ IWANOWICZ — MS GRISZCZENKO WIKTOR IWANOWICZ — MS PILIPENKO WLADISŁAW SERGEEWICZ — MS TOŁSTOUSOW ALEKSANDR NIKOŁAJEWICZ — MS
- TRENER ZESPOŁU: Grigorenko–Prigoda Yu. I. — MS
- DATA WYJŚCIA NA TRASĘ I POWROTU: 27 lipca – 1 sierpnia

Krótka charakterystyka geograficzna i sportowa rejonu
Grzbiet Piotra I na S–Z Pamiru — miejsce pracy ekspedycji Ukrсовпрофа i CK ЛКСМУ w 1978 i 1979 roku oraz ekspedycji Charkowskiego Komitetu Górskiego w 1980 roku.
Grzbiet rozciąga się prawie dokładnie w kierunku równoleżnikowym na 160 km, na styku z grzbietem Akademii Nauk stoi najwyższy szczyt naszego kraju — pik Komunizmu.
Rejon jest interesujący pod względem sportowym. Dziesiątki szczytów o wysokości 4500–5500 m czekają na swoich zdobywców trasami o dowolnej trudności, aż do 6B kat. trudn.
W 1875 roku ten rejon odwiedził Oszanin W. F., zbadał go, opisał i nadał nazwę grzbietowi Piotra I.
W 1899 roku rosyjski badacz Lipski W. M. zbadał rejon w górnym biegu, opisując największe lodowce.
W latach 20. XX wieku alpiniści interesowali się bardziej rejonem piku Komunizmu. Pierwszy szczyt w grzbiecie Piotra I został zdobyty w 1947 roku przez ekspedycję pod kierownictwem Abalakowa W. M. — pik 30-lecia Państwa Radzieckiego.
W latach 1978 i 1979 zostały zdobyte szczyty: p. Mała ziemia (5120 m), p. Siewiercewa, p. Ostrowskiego (5490 m), p. Cielina (4620 m).
Grzbiet Piotra I jest działem wodnym rzek Surxob i Obixingo. Lodowce w dolnej części są silnie poprzecinane szczelinami, pokryte morenami. Dużo skał wulkanicznego pochodzenia. W górnej części lodowce są mocno zaśnieżone. Grzbiety mają wiele nawisu. Rejon ma znaczne zlodowacenie. Pogoda od końca czerwca do początku września — stabilna. Pod koniec dnia na szczytach pojawia się zachmurzenie, możliwy śnieg.
Najbliższe duże osiedla — centra rejonowe Łajsz, Dżyrdżital, które mają lotniska i są połączone autostradą z miastem Duszanbe. W rejonie pracy ekspedycji na wysokości 3000–3200 m znajduje się ogromny trawiasty płaskowyż, wykorzystywany jako pastwisko dla owiec, koni, krów. Na płaskowyżu znajduje się wiele farm, kości, gdzie codziennie przyjeżdża transport samochodowy po mleko i w celu obsługi hodowców bydła. Do naszego obozu od p. Łajsz 24 km drogą samochodową.
Podczas likwidacji obozu bazowego o godz. 7:00 cały skład o 11:00 był już na lotnisku, ładunek został dostarczony samochodem.
Na płaskowyżu wytyczono dwie oddzielne drogi samochodowe: z p. Dżyrdżital i z p. Łajsz. Drogi nie łączą się na odcinku 4 km, gdzie wytyczono dobrą ścieżkę.
Obozowisko bazowe zostało umieszczone nad małym jeziorem Mojda pod pikiem N. Ostrowskiego. W odległości 2 km od obozu znajduje się ferma, do której codziennie przyjeżdża samochód z p. Łajsz. Obiekt wspinaczki p. 5730 m znajduje się w górnym biegu l. Muzgasi.
Z obozu bazowego na lodowiec Muzgasi trzeba przeprawić się przez trawiasty grzbiet z p. Ostrowskiego.
Droga po lodowcu prowadzi głównie po lewobrzeżnej morenie, ale można iść również po lodowcu.
Z obozu bazowego pod ścianę p. 5730 m idzie się 5–6 godz.
Taktyka przeprowadzenia wspinaczki i wykorzystanie nowych elementów sprzętu
Zbiorowa drużyna CS DSO „Awangard” składa się z doświadczonych alpinistów-wspinaczy skałkowych, dlatego za podstawę ruchu po trudnym skalnym terenie przyjęto swobodne wspinanie się z zastosowaniem minimalnej liczby haków i elementów zaklinowanych dla stworzenia sztucznych punktów oparcia, przy tym nie naruszając bezpieczeństwa i stosując dla asekuracji elementy zaklinowane (fabryczne) oraz haki (głównie tytanowe).
Do przejścia gładkich ścian i płyt stosuje się skajhuki (niebiańskie haki).
Haki śrubowe są brane na trasę w ograniczonej ilości.
Asekuracja pierwszego wspinacza odbywa się za pomocą dwóch nylonowych lin. Jedna lina pozostaje do wykorzystania jako lina poręczowa, jeśli odcinek jest trudny, a druga lina służy do górnej asekuracji. Pozostali uczestnicy poruszają się na trudnych odcinkach, używając dwóch lin lub z górną asekuracją.
Na odcinkach o ujemnym nachyleniu druga lina uniemożliwia obrót. Na odcinkach o trudności poniżej 5 kategorii ruch odbywa się w parach. Waga plecaków na trasie nie przekracza 10 kg, dlatego z reguły na wszystkich odcinkach ruch odbywa się z plecakiem.
Na odcinkach stromych i ujemnych plecak jest przymocowany do uprzęży poniżej pasa. Wyciąganie plecaków w zespole jest rzadko stosowane (wyciąganie zajmuje dużo czasu).
Plecaki są lekkie dzięki nowoczesnemu sprzętowi: plecak z „awiazenta”, puchowa kurtka, puchowa kamizelka, skrócony śpiwór z lekkich tkanin, lodotopór-ajsbejl, młotek kombinowany, elementy zaklinowane, kuchenka gazowa.
W zespole wszyscy pracują jako pierwsi i stale odbywa się zmiana prowadzącego, w czym pozwala zespołowi poruszać się w wysokim tempie.
Trasę planuje się przejść z 4 noclegami na podjeździe i 1–2 na zejściu. Noczegi planuje się spędzić leżąc w namiocie. Możliwe są noclegi rozdzielone, w tym celu bierze się namiot i „zdarkę”.
Ciepłe jedzenie przygotowuje się dwa razy dziennie — wzięto prymus i kuchnię gazową z 3 butlami (zasób palenia – 12 godz.).
Do przejścia lodowych skłonów na trasę bierze się raki, młotki kombinowane, lodo-ruby, haki lodoburze tytanowe.
Do wyżywienia planuje się wziąć indywidualne dzienne racje z wysokoenergetycznym pożywieniem (suszona kiełbasa, orzechy, sabza, miód, proteina, białkowe ciastka) oraz wspólną kuchnię (herbata, owsianka, mieszanka mleczna, zupy).
Łączność z obserwatorami odbywa się za pomocą radia „Vitalka”, dubler łączności — rakietami.
Opis podejścia do trasy
Od obozu bazowego, położonego nad jeziorem pod północnymi stokami piku 5490 (pik Nikołaja Ostrowskiego), przez niewielki przełęcz schodzimy do doliny Muzgasi. Po prawej bocznej morenie lodowca poruszamy się tak długo, aż stoki p. 5490 nie zaczną stromo zagradzać drogi. Schodzimy w dół na l. Muzgasi. Oznakowaniem dla zejścia jest duży kamień na bocznej morenie lodowca. Do tego kamienia jest 2,5–3 godz. drogi od obozu bazowego.
Dalej idziemy środkiem lodowca w kierunku strumienia, dość dużego, spadającego małym wodospadem z prawej strony (w kierunku marszu) ku lodowcowi. Wzdłuż strumienia wchodzimy ponownie na boczną (prawą) morenę lodowca, po której idziemy aż do północno-wschodniej ściany piku 5730. Górna część ściany jest widoczna dopiero po 3 godz. marszu z obozu bazowego, a cała droga pod trasę zajmuje 5–6 godz.
Pod trasą możliwa jest посадka helikoptera na lodowiec. Pod trasę można podejść również środkiem lodowca Muzgasi.
Górna część S–W ściany piku 5730 jest widoczna w dobrej pogodzie z lotniska p. Łajsz.

Profilowy zdięcie trasy

Ogólny widok ściany i trasy


| DATA | Odcinek | ŚREDN. NACHYLENIE | Długość, m | CHARAKTER RELIEFU | Kat. trudn. | STAN | WARUNKI POGODY | Skalnych | Zakladek | Lodowych | Śrub. |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 27 lipca | R0 | 70° | 240 | Kominek. Monolit. Skały typu „bar. lby” | 5 | Mokre | Dobrze | 32 | 20 | ||
| Wyjście | — | 80° | PRZERWA NA BIVUAK | Godzin chodowych — 10 | |||||||
| 28 lipca | R1 | 80–90° | 400 | Wewnętrzny kąt | 6 | Zniszczony, stromy | Dobrze | 51 | 49 | 3 | |
| Wyjście | — | 80° | PRZERWA | Godzin chodowych — 10 | |||||||
| 29 lipca | R2 | 60° | 300 | Wewnętrzny kąt | 5 | Zniszczony, mokry | 25 | 26 | |||
| R3 | 55° | 100 | Śnieżno-lodowy stok | 5 | Lód z cienkim warstwem śniegu | W drugiej połowie dnia | 10 | 7 | |||
| R4 | 75° | 80 | Ściany z szczelinami | 5 | Mokre, naciek lodowy | 11 | 9 | 1 | |||
| R5 | 50° | 30 | Półka | 4 | Zlodowaciała | Śnieg | 3 | 4 | |||
| R6 | 70° | 40 | Żebro skalne | 4 | Monolit | 4 | 10 | ||||
| R7 | 90° | 50 | Pionowa szczelina | 6 | Monolit | 8 | 7 | ||||
| R8 | 92° | 70 | Szczelina z nawisu | 6 | Zniszczony, oblod. | 8 | 12 | ||||
| Wyjście | — | 80° | PRZERWA | Godzin chodowych — 11 | |||||||
| 30 lipca | R9 | 85° | 90 | Kominek z nawisem w środkowej części | 5 | Oblodniały | 10 | 11 | |||
| R10 | 85° | 70 | Zmiana z naciek. lodem | 6 | Naciek lodowy | W drugiej połowie dnia | 10 | 15 | |||
| R11 | 90° | 15 | Gładka ścianka | 6 | Monolit | 1 | 2 | ||||
| R12 | 50° | 40 | Lodowy grzbiet | 4 | Śnieg | 2 | 3 | ||||
| R13 | 85° | 30 | Ściana z półką | 5 | Monolit | 1 | 5 | ||||
| R14 | 90° | 70 | Wewnętrzny kąt ze szczelinami | 6 | Monolit | 7 | 15 | ||||
| R15 | 80° | 20 | Ściana | 5 | Monolit | 4 | |||||
| Wyjście | — | 90° | PRZERWA | Godzin chodowych — 9 | |||||||
| 31 lipca | R16 | 80° | 30 | Wewnętrzny kąt | 5 | Zniszczony. | Dobrze | 3 | 4 | ||
| R17 | 90° | 80 | Wewnętrzne kąty | 6 | Monolit | 12 | 15 | ||||
| R18 | 92° | 60 | — | 6 | — | 14 | 17 | ||||
| R19 | 80° | 70 | — | 5 | Zniszczony, oblod. | 11 | 9 | 5 | |||
| R20 | 30° | 150 | Ostry śnieżno-lodowy grzbiet | 4 | 10 | ||||||
| R21 | 45° | 450 | Śnieżno-lodowy stok | 4 | 36 | ||||||
| Wyjście | — | 90° | PRZERWA | Godzin chodowych — 10 | |||||||
| Razem | — | — | 2475 | — | — | — | — | 224 | 234 | 65 | 1 |
Całkowita długość trasy: 2475 m. Długość ściany: 1875 m. Noclegi na podjeździe: 4; na zejściu: 1; godzin chodowych: 50.
Uwaga: długość odcinków mierzono liną 40 m.
Wyjaśnienia do tabeli podstawowych charakterystyk trasy wspinaczkowej
27 lipca 1980 r. zakończono ostatnie przygotowania przed wyjściem na trasę, relief trasy został dobrze zbadany — obserwowany przy różnym oświetleniu, przez lornetkę i bez niej, w profilu i en face, znane są niebezpieczne miejsca pod względem spadających kamieni i lodu — bardzo często lód spada lewiej pierwszego skalnego bastionu, ale wszystkie obserwacje i badania są już za nami — dziś wychodzimy na trasę. Ostatni nocleg na lodowcu razem z obserwatorami.
Wychodzimy o 8:00. Idziemy w kierunku wyraźnie zaznaczonego kominka, zaczynającego się bezpośrednio od lodowca Muzgasi — tylko niewielki rándkluft oddziela lodowiec od skał.
Odcinek R0–R1. Początek trasy — to kominek, wewnątrz wypełniony lodem. Lewa strona kominka, która dopiero pod wieczór jest oświetlona słońcem, ma naciek lodowy. Pierwsze 40 m przechodzi się po prawej stronie kominka, gdzie skały są bardziej suche. Skały typu baranich łbów. Pierwszy idzie w kaloszach. Następne 40 m przechodzi się przez kominek z przejściem na jego lewą część. Dość zimno, słońce jest jeszcze schowane za grzbietem, i dno ściany zaczyna być oświetlone po 10:00. Dalszy ruch po mokrych skałach lewej części kominka w kierunku dużego pola lodowego, gdzie następuje przejście w prawo i w górę pod nawisającą ścianę, po której wychodzimy do początku ogromnego wewnętrznego kąta. Kąt ten przypomina 90-metrowy kąt na zachodniej ścianie piku Czapdara (trasa Sołonnikowa, 6B kat. trudn.), ale jest kilkakrotnie dłuższy, jak się okazało w rzeczywistości. Dogodne miejsce na nocleg znajdujemy u śnieżnika, po prawej stronie od początku wewnętrznego kąta. Dwójka Berszow–Tołstousow wychodzi do obróbki — reszta jest zajęta pracami budowlanymi — robi się place dla namiotu i „zdarki”. Pierwszy kontrolny etap.
28 lipca. Wczesny podjazd, przygotowanie posiłku i ponowny wyjazd o 8:00. Taktyka obróbki trasy (1–2 liny) sprawdza się — przechodząc po zawieszonych linach, zaczynamy przyzwyczajać się do dalszych obciążeń dnia.
Odcinek R1–R2. Ogromny wewnętrzny kąt, reprezentujący system wewnętrznych kątów, ze skałami mocnymi na 1/3 długości odcinka. Górna część nawisająca i mocno zniszczona. Dla asekuracji dobrze sprawdzają się duże haki poziome i zakotwiczenia średniej wielkości. Używane są również kilka haków lodowych do wbijania w skały.
Płyty, odłamy, szczeliny po lewej części wewnętrznego kąta przechodzą się swobodnym wspinaniem.
Po wyjściu z wewnętrznego kąta — trawers pod początek dużego żlebu (wewnętrznego kąta) na półkę, gdzie organizuje się drugi nocleg na trasie. Półka jest dobra, i namiot jest stawiany nisko i szeroko, co pozwala wszystkim rozmieścić się w namiocie w poprzek niego. I ponownie przejście kilku lin dla następnego dnia.
29 lipca. Odcinek R2–R3. Rozpoczyna się zniszczonymi skałami, potem gładkie płyty, zakurzone i nieprzyjemne do przejścia, po których następuje przejście na prawą część kąta i podjazd prosto w górę do początku zniszczonego grzbietu. Lewa część kąta ma naciek lodowy, zimowy. Wyjście na grzbiet i po grzbiecie do początku śnieżno-lodowego stoku. Na grzbiecie — 2. kontrolny etap.
Odcinek R3–R4. Śnieżno-lodowy stok jest przechodzany w rakach w kierunku szczeliny, dzielącej pierwszą ścianę skalną na dwie części.
Odcinek R4–R5. Dalszy ruch po szczelinie. Skały są zniszczone. Po pierwszej ściance następuje druga, oddzielona od pierwszej szczeliną, wypełnioną lodem. Podjazd po ścianie z niewielkim nawisem w górnej części. I ponownie przerwanie od następnej ścianki, mokrej, oblodzonej. Zejście w dół i niewielki trawers w lewo z następnym podjazdem prosto w górę na półkę.
Odcinek R5–R6. Po stromym półkregzbiecie podjazd do skalnego żebra R6–R7. Skalne żebro, po którym podjazd prosto w górę, potem trawers w lewo, za zakręt do początku pionowej szczeliny.
Odcinek R7–R8. Pionowa szczelina ze skomplikowanym wspinaniem. Asekuracja hakowa i za pomocą dużych zakotwiczeń.
Odcinek R8–R9. Kontynuacja szczeliny, ale skały są bardziej zniszczone i przed wyjściem na skalny grzebień z nawisem, oblodzone. Po pokonaniu dwóch niewielkich nawisu, wychodzimy na nawisie lodowy, gdzie po dużych pracach budowlanych wytyczamy plac.
Odcinek R9–R10. 30 lipca. Na początku po płycie pod nawisem po prawej stronie, potem wejście w kominek (mokry z lodem) i prosto w górę do mokrego nawisu, który jest obchodzony po płytach po lewej stronie. Wyjście na niewielki grzebień ze śniegiem. Ruch na odcinku w kaloszach. U nas są dwie pary kaloszy 6 i 7 rozmiaru, które pasują wszystkim.
Odcinek R10–R11. Ruch odbywa się po S. ścianie. Na początku stromy śnieg do skał, potem trawers w prawo i podjazd w górę. Cały odcinek jest kombinowany — skały, półki zalane lodem; u góry skały są zniszczone. Koniec odcinka — niewielki grzbiet do pionowego żandarma.
Odcinek R11–R12. Gładka ścianka jest przechodzona przez Berszowa z podciąganiem od dołu. Są szczeliny dla małych zakotwiczeń. Po ściance niewielki zjazd w dół i po śnieżno-lodowym grzbiecie podjazd do początku 3. bastionu.
Odcinek R13–R14. Na początku zniszczona ścianka, potem trawers po półce w lewo do wewnętrznego kąta — najbardziej rozczłonkowanego odcinka bastionu. Możliwy jest również ruch prosto w górę po szczelinie, ale na sztucznych punktach oparcia.
Odcinek R14–R16. Wewnętrzny kąt z dużą ilością pionowych i poziomych szczelin. Skomplikowane, przyjemne wspinanie — skały mocne. U góry, przed wyjściem na osypową półkę, kilka nawisu przechodzi się swobodnym wspinaniem. Na osypowej półce, po prawej stronie można zrobić plac dla namiotu, ale po przejściu 20-metrowej ścianki, znajdujemy półkę, na której po pracach budowlanych wytyczamy plac. Wszystkie noclegi staramy się robić „kapitałnymi”, ponieważ każdego dnia w drugiej połowie zaczyna padać śnieg i jest dość zimno.
31 lipca. Odcinek R16–R17. Zniszczony wewnętrzny kąt z dużymi kamieniami — wszyscy przechodzą bardzo ostrożnie. Kąt kończy się przepaścią w lewo i ruch albo prosto w górę po gładkich, nawisających skałach, albo przejście (skomplikowane) w lewo i potem już prosto w górę. Idziemy w lewo (wahadło) na 20 m.
Odcinek R17–R18. Kierunek ruchu pod duży nawisie, który jak gdyby nakrywa wewnętrzny kąt. Na początku skomplikowane wspinanie po ścianie, wyjście pod odłamek wewnątrz kąta i podjazd pod nawisie.
Odcinek R18–R19. Nawis jest obchodzony po lewej stronie i po nawisających skałach, z zalaniem nieco w lewo po niewyraźnie zaznaczonym kącie, wychodzimy na przełęcz górnego bastionu, na wschodnią stronę jego. Skały nietypowej budowy — wtrącenia kamieni różnych rozmiarów w bardziej miękką skałę; pomimo to skały są mocne.
Odcinek R19–R20. Mokre skały, skomplikowane do pokonania. Czuje się koniec bastionu — skały są mokre od górnych śnieżnych stoków. Wychodzimy na skalny kontrfors nieco poniżej śnieżno-lodowego grzbietu i po śnieżnym stoku (kalkspory) wchodzimy na grzbiet w nadziei, że prawa strona grzbietu będzie łagodniejsza. Ale grzbiet jest bardzo stromo obrywa się i na zachód.
Odcinek R20–R22. Śnieżno-lodowy jest przechodzany w parach z poprzeczną asekuracją i wychodzimy na niewielki płaskowyż, z którego podjazd prosto w górę po śnieżno-lodowym stoku na wierzchołek. Wierzchołek — to najwyższy skalny szczycik, na który wchodzimy w tym samym dniu.
1 sierpnia. Nочуем tuż poniżej wierzchołka na osypowej półce od południa. Schadzamy po Zachodnim grzbiecie do przełączki i potem na Południowy-Zachód na lodowiec Piotra Pierwszego. W ciągu dwóch dni docieramy (3 sierpnia 1980 r.) do obozu bazowego pod pikiem Nikołaja Ostrowskiego.

Odcinek R7–R8.

Ruch na odcinku R8–R9.
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz