PASAŻ
1. Klasa pierwszoprohodzeń 2. Pamir, grzbiet Darwazski 3. Szczyt Surajsha, prawym bastionem wschodniej ściany 4. Zaproponowany — 6B kat. trudn. pierwoprohodzenie 5. Przewyższenie — 1405 m, długość: ściany — 1675 m, grzbietu — 300–400 m. Długość odcinków 5–6 kat. trudn. — 1095 m. Średnie nachylenie: lodu — 52°, części skalnej — 76°, ściany ogólne — 88°, z tego 6B kat. trudn. 83° (4700–4910), 82° (5030–5270) 6. Zabitych haków:
| skalnych | szlamburowych | закладок | lodowych |
|---|---|---|---|
| 204 | 10 | 89 | 39 |
| 35 | 6 | 10 | 0 |
7. Godziny marszowe zespołu (bez uwzględnienia podejścia pod bergszrund — 2 godz.): 57 godz. Dni — 7. 8. Noclegi: 1–2–3 — czterech w namiotach, dwóch na półkach (siedzący); 4 — platforma dla sześciu osób, wyłożona przy pomocy hamaków, ubita śniegiem, piaskiem, kamieniami (półsiedzący); 5 — dwóch w jaskini, czterech na platformie wyrubanej na śnieżnym grzbiecie; 6 — platforma na sześciu na śnieżnym grzbiecie. 9. Kierownik: Perszin Waleryj Nikołajewicz, MS
Uczestnicy:
- Winogradski Jewgienij Michajłowicz, MSMK
- Ostanin Wiktor Wasiljewicz, KMS
- Mamajew Siergiej Władimirowicz, KMS
- Szuchman Siergiej Władimirowicz, KMS
- Pinus Aleksandr Michajłowicz, KMS №10. 10. Trener: Jefimow Siergiej Borisowicz, ZMS №2. Wejście na trasę: 18 lipca 1986 r.
Wierzchołek — 24 lipca. Powrót — 25 lipca

Zdjęcie 1. Ogólne zdjęcie wierzchołka. Zrobione z moreny lodowca 13 lipca 1986 r., 10:00. Punkt fotografowania na schemacie rejonu — №1. 3900. Odległość 2,2 km. Obiektyw — T-22, F — 75 mm

Zdjęcie 2. Profil ściany z prawej strony. Zdjęcie zrobione z helikoptera 11 lipca 1986 r., 10:50. Punkt fotografowania na schemacie rejonu — №2. 4600. Odległość 13 km. Obiektyw — T-43, F — 40 mm.

Zdjęcie 3. Profil ściany z lewej strony. Zdjęcie zrobione z zachodniego grzbietu szczytu 5248 14 lipca 1986 r., 11:30. Punkt fotografowania na schemacie rejonu — №3. 4500. Odległość 1 km. Obiektyw — T-43, F — 40 mm.
PROFIL TRASY
← — droga poruszania się zespołu B — obóz bazowy Δ — obóz obserwatorów (szturmowy) O — punkt fotografowania

Zdjęcie 4. Fotopanoрама obszaru. Zdjęcie zrobione z helikoptera 11 lipca 1986 r., 11:00. Punkt fotografowania na schemacie rejonu — №4. 3900. Odległość 4,5 km. Obiektyw — T-43, F — 40 mm.
1 — trasa z 1977 r., 5B kat. trudn. 2 — trasa zespołu
Krótki przegląd rejonu wspinaczki
Szczyt Surajsha znajduje się na styku grzbietów Mazarskiego i Darwazskiego na Centralnym Pamirze.
Piękny dwugłowy wierzchołek — szczyt Surajsha — stromymi bastionami wschodniej ściany zamyka jednorodną dolinę. Południowo-zachodnia i północno-zachodnia ściana są również strome. Północno-zachodnia ściana ma w górnej części potężne zrzuty lodu. Nie ma też prostych ścieżek zejścia z wierzchołka. Północny i południowy grzbiet są strome, długie i technicznie trudne. Jedynym akceptowalnym sposobem zejścia jest ze siodła zachodniego grzbietu na północny zachód po 600-metrowej lodowej ścianie o nachyleniu około 60°.
Szczyt, znacznie górujący nad odchodzącymi od niego trzema grzbietami, znajduje się z dala od sąsiednich wierzchołków, w związku z czym jest naturalną barierą dla mas powietrza (głównie z kierunku zachodniego i południowo-zachodniego). Widocznie dlatego przez cały okres obserwacji ściany (od 2 do 24 lipca) w rzadkie, głównie poranne godziny, wierzchołek szczytu jest wolny od chmur. Nawet w wyjątkowo pogodne dni na wierzchołku wisi chmurka lub strzępy mgły.
Rejon jest praktycznie niezbadany. Większość wierzchołków tego rejonu jest bezimienna i czeka na swoich zdobywców. Zespół Ukraińskiego Republikańskiego Towarzystwa "Awangard" pod kierownictwem S. Berszowa w 1977 r. dokonał w ramach Mistrzostw ZSRR pierwowspinaczki na szczyt Surajsha wschodnią ścianą, lewą jej częścią. Od tego czasu alpinisci nie odwiedzali tego rejonu.
Ściana wschodnia, zwłaszcza jej prawa część, ze względu na swoją stromość jest praktycznie pozbawiona śniegu. Oprócz pokonanej przez Ukraińców trasy na ścianie można wytyczyć jeszcze kilka skomplikowanych tras. Poważnymi obiektami wspinaczkowymi są nawet ograniczające ścianę północny i południowy grzbiet. Logicznym przedłużeniem podboju wschodniej ściany jest przejście prawego bastionu pośrodku.
To właśnie ta trasa została wybrana przez zespół jako obiekt wspinaczki na Mistrzostwach ZSRR w klasie pierwowspinaczki.
Do obiektu wspinaczki około 30 minut lotu helikopterem od miasta Dżirgatala. Inne rodzaje transportu są mało przydatne do dostania się w ten rejon. Samochodem można dojechać do osiedla Sangwor Górny, ale dalsza 50-kilometrowa droga pieszo lub z wykorzystaniem transportu jucznego jest utrudniona z powodu braku dobrych dróg i przepraw przez liczne rwące rzeki.
Obóz bazowy został założony w dolinie rzeki Surajsha w 4 godzinach marszu od wschodniej ściany szczytu. Podejście po lodowcu i morenach nie stwarza szczególnych trudności. Bezpośrednio pod ścianą na morenie lodowca postawiono namiot obserwatorów.
Działania taktyczne zespołu
Zgodnie z planem taktycznym 18 lipca 1986 r. wyszliśmy z obozu szturmowego o 6:00 z założeniem, że dotrzemy do bergszrunda o 8:00 i przejdziemy lód w bezpieczne od spadających kamieni poranne godziny. Lód przeszliśmy autonomicznymi wiązaniami z wykorzystaniem lodoburów, wkręconych przez pierwszą wiązkę. Lodobury były przekazywane pierwszej wiązce w miarę wspinania się.
Przy pracy na ścianie działania taktyczne sprowadzały się do następującego:
- Utworzono 5 plecaków.
- Pierwszy poruszał się bez plecaka na podwójnej linie (jedna z oznaczeniem UIAA) z użyciem amortyzatora, jedną z lin mocował jako poręcz.
- Pozostali poruszali się po poręczach (R4–R29) z plecakami z górną lub dolną ubezpieczką.
- Plecaki za plecami lub pod nogami w zależności od stromości odcinka (zdjęcie 34).
- Nie stosowano wyciągania plecaków.
- Na każdy dzień wyznaczano wiodącą wiązkę.
Charakter i budowa skał — stromych piaskowców, bardzo nietrwałych z natury, z którymi zespół zetknął się po raz pierwszy, wniosły poprawki do wypracowanych przez lata działań taktycznych. Duże fizyczne i psychiczne obciążenie związane z pokonywaniem takich skał nie pozwalało liderowi pracować cały dzień. Dlatego zwykle przyjęty schemat, gdy lider był wyznaczany na cały dzień, został zmieniony. Zmiana lidera następowała albo na jego prośbę, albo przez kierownika w przypadku zauważenia u niego oznak zmęczenia.
Liderami byli:
- Pinus (R1–R3, R30, R31)
- Mamajew (R4, R5, R10, R12, R16–R21)
- Szuchman (R6–R9, R13–R15, R22)
- Ostanin (R11, R23–R29)
W trakcie wspinaczki wprowadzano zmiany w taktyce pokonywania poszczególnych odcinków w celu zwiększenia bezpieczeństwa (czasem kosztem szybkości):
- na linie poręczowej znajdował się zwykle jeden człowiek, chociaż pośrednie punkty mocowania poręczy były;
- na odcinkach szczególnie zniszczonych skał, gdy trasa biegła pionowo (R8, R14), wszyscy uczestnicy musieli stać i uważnie obserwować pierwszego;
- W razie potrzeby rekonfigurowano punkty ubezpieczenia (tak, pierwsze metry na odcinku R13, pokonane przez Szuchmana, pokazały, że kamienie spod pierwszego będą spadać na punkt ubezpieczenia. Trzeba było zrezygnować z wygodnego miejsca i zorganizować punkt na gładkiej ścianie za pomocą dwóch haków szlamburowych trzy metry w prawo). Bardzo przydały się "marchewki", które czasem były wbijane bezpośrednio w skałę. Przyjęte środki pozwoliły na przejście trasy bez upadków i kontuzji.
Szczegółowe opracowanie trasy przed wspinaczką pozwoliło na początku wiernie podążać za planem taktycznym. Pierwszego dnia do 16:00 dotarliśmy do zaplanowanego noclegu. Miejsce bezpieczne, u podstawy zwisającej jasnej niszy. Po odpoczynku Szuchman (pierwszy) z Ostaninem od 18:00 do 21:00 obrobili dwie liny (R6, R7) (zdjęcie 7).
19 lipca, po pokonaniu pasa pasiastych skał — bardzo stromych i zniszczonych — wyszliśmy na 2 nocleg, zaplanowany według podstawowego wariantu, u podstawy litery G wewnętrznego kąta. Pracującego jako pierwszy Szuchmana pod koniec dnia (po R9) zmienił Mamajew. Nocleg w kominie pod osłoną zwisającej prawej (w kierunku marszu) jego ścianki (zdjęcie 12).
W dalszym ciągu pogoda wprowadziła swoje poprawki do harmonogramu ruchu:
- 20 lipca trzeba było wykorzystać dzień rezerwowy. Jeszcze w nocy zaczął padać mokry śnieg, rano — śnieg, mgła.
- O 12:00 pojawiło się "okno". Wykorzystując chwilowe polepszenie pogody, postanowiliśmy obrobić dalszą drogę, na ile pozwoli widoczność i stan skał.
- Od 13:00 do 17:00 najpierw Ostanin, a potem Mamajew obrobili R11 i R12 i wyszli pod "koronę".
- Ruch po oblodzonych, zaśnieżonych skałach — w rajtuzach.
- Pozostali urządzali biwak i próbowali wysuszyć rzeczy.
- Wieczorem znowu śnieg, mgła.
21 lipca do południa pojawiły się prześwity, pozwalające nam kontynuować wspinaczkę i do wieczora wyjść na zaplanowany nocleg na "koronie". Oczekiwanego miejsca nie znaleźliśmy. Namiot postawiliśmy na sztucznie utworzonej platformie przy pomocy kamieni i hamaków. Siedzieliśmy ciasno, ale było ciepło.
22 lipca dzień był napięty, bo dzień wcześniej nie udało się obrobić dalszej drogi (dzień roboczy skrócony przez niepogodę). Żeby zdążyć z planem, musieliśmy pracować do zmroku, wykorzystując pogodny dzień. Musieliśmy dwukrotnie zmienić lidera: Mamajewa na R22 zmienił Szuchman, a kończył dzień roboczy Ostanin.
Przed kolejnym dniem odpoczywaliśmy dobrze — dwóch w jaskini, czterech w namiocie, a i wyjście 23 lipca było późne. Znowu śnieg, gęsta mgła. Dzień wcześniej, jak gdyby, "ukradliśmy" dzień złej pogodzie.
Na przedwierzchołowym grzbiecie mgła się wzmogła. Brak widoczności doprowadził do niebezpieczeństwa dalszego ruchu. Postanowiliśmy przenocować i iść na wierzchołek rano. Możliwość wyjścia na wierzchołek na 6 dzień (nie licząc rezerwowego) była przewidziana planem taktycznym, co prawda z innego powodu.
Dostępność hamaków i namiotu pozwalała na dość dobre regenerowanie sił na noclegach zarówno na ścianie, jak i na śniegu.
Reżim żywieniowy — gorące posiłki rano i wieczorem, w ciągu dnia przekąska. Żywność z zapasu 450 g na osobę na dzień.
Łączność z obserwatorami przez radio "Vitalka" była w większości stabilna. Przy obniżeniu słyszalności 21 lipca wymieniliśmy baterię, łączność się poprawiła. Okresowo przeprowadzano:
- pomiar kątowy;
- określenie wysokości wysokościomierzem.

- — poziom pokazany nie w skali

Opis trasy według odcinków
R0–R1. Lodowa "deska" o nachyleniu 45°. Bergszrund pokonuje się po lodowym moście. Ubezpieczenie przez lodoryby. Ruch samodzielnymi wiązaniami z użyciem haków wkręconych z przodu przez wiodącą wiązkę.
R1–R2. Pasmo nieskomplikowanych zniszczonych skał.
R2–R3. Lodowy stok o nachyleniu do 56°. Wejście do podstawy pasa ciemnych skał.
R3–R4. Pas ciemnych skał. Nie strome, ale mocno zniszczone skały, zasypane piaskiem. Ruch po prawej stronie niewyraźnie zaznaczonego wewnętrznego kąta w kierunku gładkiej zwisającej płyty.
R4–R5. Kontynuacja pasa ciemnych skał. Początek odcinka po wewnętrznym kącie u podstawy gładkiej zwisającej płyty (zdjęcie 6). Dalej w kierunku jasnej niszy po serii wewnętrznych kątów i ścianek. Do organizacji ubezpieczenia często używa się "marchewek". U podstawy jasnej niszy bezpieczne miejsce na nocleg, ale platformy na rozbicie namiotu nie ma. Udało się wyłożyć dwie platformy na nocleg siedzący, czterech w hamakach. 1 punkt kontrolny.
R5–R6. Wewnętrzny kąt, zamknięty u góry zwisającym odłamem (zdjęcie 7). Piaskowcowe skały, zaczepy wykruszają się pod rękami. Wejście z kąta pod zwisającym odłamem w prawo. Zastosowanie ITO.
R6–R7. "Pas pasiastych skał". Strome nietrwałe piaskowcowe skały. Zaczepy przyсыпаły piaskiem. Miejsc na organizację niezawodnych punktów ubezpieczenia mało. Często używa się "marchewek". Odcinki R6 i R7 obrobione 18 lipca.
R7–R8. Wewnętrzny kąt z zwisaniem w środkowej części, u góry zamknięty trójstopniowym karnizem z wysunięciem każdej półki do 2 m. Trudne wspinanie z użyciem ITO, odrzuca w lewo. Wymaga maksymalnej ostrożności od wszystkich uczestników zespołu. Schronić się w przypadku spadających kamieni nie ma gdzie. Wejście z dołu trójstopniowego karniza po lewej stronie po pionowej płycie bez pęknięć z użyciem w charakterze ITO trzech haków szlamburowych. Jeden z kluczowych odcinków trasy (zdjęcia 8, 9 i 10).
R8–R9. Płyta, w środkowej części odłam tworzy z płytą wewnętrzny kąt. Wspólne dla odcinków R6–R9 — trudne, koordynacyjne wspinanie, związane z pokonywaniem bardzo stromych odcinków łamliwych piaskowcowych skał, w połączeniu z trudnościami organizacji niezawodnych punktów ubezpieczenia. Obciążenie zaczepów wzdłuż skały lub rozpory — preferowane, odrywanie zaczepów — praktycznie wykluczone.
R9–R10. Szeroki komin z dużą ilością żywych kamieni, piaskiem u podstawy. Komin wyprowadza do podstawy litery G wewnętrznego kąta. W środkowej części komina nocleg dla czterech osób w hamakach, dla dwóch — siedzący na dwóch wyrubanych w luźnych warstwowych (podobnych do łupków) skałach (zdjęcie 12).
R10–R11. Travers po zaśnieżonych, oblodzonych po niepogodzie płytach. Skały wygładzone, z małą ilością zaczepów i pęknięć na wbicie haków. Na tym i następnym odcinku wspinanie w rajtuzach.
R11–R12. Wewnętrzny kąt, którego prawa ściana to pionowa ściana. Ruch po lewej ścianie. Zaśnieżone, oblodzone wygładzone skały. Rzeźba terenu bardzo niewygodna do poruszania się z powodu podwójnego nachylenia — w kierunku marszu i w lewo.
R12–R13. Pasmo zniszczonych stromych skał.
R13–R14. Wyjście na "koronę". Wewnętrzny kąt- komin o narastającej stromości z zwisaniem w środkowej części. Uwaga! — żywe kamienie w postaci "piór", jakby wciśnięte w skały. Potężne szaro-niebieskie karnizy pozostają po prawej stronie (zdjęcie 13). Jeden z kluczowych odcinków trasy. Na "koronie" półsiedzący nocleg w namiocie na platformie, utworzonej przy pomocy ubitego śniegiem, kamieniami, piaskiem hamaków. Tutaj 2 punkt kontrolny.
R14–R15. Zaśnieżone skały wierzchołka "krony".
R15–R16. Podstawa "lustra". Prawie pionowa płyta z małą liczbą cienkich pęknięć. Zastosowanie ITO. Używa się głównie haków płatkowych i kilku szlamburowych. Skały mocne (zdjęcie 14). W górnej części odcinka 10-metrowa szpara.
R16–R17. Travers w kierunku podstawy odłamu.
R17–R18. Odłam. Znowu piaskowcowe skały. Zaczepy dosłownie rozsypują się pod rękami.
R18–R19. Travers w kierunku następnego odłamu.
R19–R20. Seria odłamów, wyprowadzających do wewnętrznego kąta, ograniczającego "lustro" z lewej strony.
R20–R21. Travers w następny wewnętrzny kąt, zamknięty potężnym kaskadem szaro-niebieskich karnizów, w kierunku pasa naciekowego lodu. Wspólne dla odcinków R17–R21 — bardzo trudne wspinanie, uwarunkowane budową skał "lustra". Skały pokryte są jakby pancernymi płytami — odłamami skierowanymi w dół, w rodzaju "dachówki", przy stromości 83–85°. Płyty często są żywe, dudnią przy stukaniu.
Pęknięcia na wbicie haków, na закладки są, ale z wyżej wymienionego powodu miejsc na organizację niezawodnego ubezpieczenia mało. Wyniki stukania czasem zmuszają do rezygnacji (nawet przy dostępności pęknięć) z użycia zwykłych haków i закладок i wbicia haka szlamburowego w monolityczny odcinek skały (zdjęcie 15). Trzeba być maksymalnie uważnym i ostrożnym.
R21–R22. Po traversie nie udało się ruszyć prosto pod pas naciekowego lodu, bo przyсыпанные śniegiem skały są strome i mocno zniszczone. Ruch po bardziej stromych, ale mocnych skałach u podstawy szaro-niebieskich karnizów po prawej stronie od naciekowego lodu. Na początku zwisania — huśtawka w lewo na lód.
R22–R23. Huśtawka. Wcześniej dokonano zmiany lidera. Ostanin (dopóki obrabiany był odcinek do huśtawki) założył rajtuzы i przygotował sprzęt lodowy.
R23–R24. 10-metrowy odcinek prawie pionowego naciekowego lodu, u dołu bardzo cienka warstwa — skorupa lodu na skałach (zdjęcie 16).
R24–R25. Pas naciekowego lodu, ale już mniejszej stromości. Wyjście na lewy kant bastionu.
R25–R26. Nóż śnieżnego grzebienia. Wyjście do podstawy komina.
R26–R27. Szeroki komin, skały po niepogodzie zaśnieżone, miejscami naciekowy lód. Ruch nadal w rajtuzach. Wyjście na śnieżny grzebień. Nocleg: czterech w namiocie, dwóch — w jaskini.
R27–R28. Śnieżny grzebień. Wyjście do podstawy rynny.
R28–R29. Zlodowaciała rynna. Naciekowy lód, ruch na przednich zębach rajtuz. Ubezpieczenie przy pomocy lodoburów lub haków skalnych, wbijanych w prawą ścianę rynny. Wyjście na śnieżny dach przedwierzchołka.
R29–R30. Śnieżny stok. Wyjście na przedwierzchołek. Dalej po grzbiecie w kierunku wierzchołka. Nocleg w namiocie z powodu braku widoczności (gęsta mgła).
R30–R31. Śnieżny grzebień. Wierzchołek.

Zdjęcie 6. Odcinek R5, początek. Wyjście spod zwisającej gładkiej płyty. 18 lipca 1986 r., 11:45. Obiektyw — T-22, F — 75 mm.

Zdjęcie 5. Techniczne zdjęcie trasy. Zdjęcie zrobione z moreny lodowca 22 lipca 1986 r., 10:00. Punkt fotografowania na schemacie rejonu — №1. 3900. Odległość 2,2 km. Obiektyw — Jupiter 37A, F — 135 mm.

Zdjęcie 8. Odcinek R8, dolna część 19 lipca 1986 r., 12:10. Obiektyw — T-43, F — 40 mm.

Zdjęcie 10. Odcinek R8, górna część. Przejście płyty po lewej stronie 3-stopniowego karniza. 19 lipca 1986 r., 14:40. Obiektyw — T-43, F — 40 mm.



Zdjęcie 16. Przejście naciekowego lodu na odcinku R24 po huśtawce. 22 lipca 1986 r., 19:00. Obiektyw — T-43, F — 40 mm.
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz