Paszport wejścia

  1. KLASYFIKACJA WEJŚCIA: WYSOKOŚCIOWO-TECHNICZNE
  2. REJON WEJŚCIA: PAMIR, ODRON ŁAŃCUCHA DARWASKIEGO
  3. SZCZYT, WYSOKOŚĆ, TRASA WEJŚCIA: PIK SOWIETSKAJA UKRAINA, 5764 m, po Wschodniej ścianie z L. Surajsh
  4. PRZEWIDYWANA KATEGORIA TRUDNOŚCI — 6B
  5. CHARAKTERYSTYKA TRASY: Różnica wysokości 1560 m. Długość odcinków 5–6 kat. trud., 150 m, 415 m, 290 m, 545 m, 739 m. Średnie nachylenie 70°.
  6. ZBIJTO HAKÓW: do asekuracji, do utworzenia punktów pośrednich. Skalnych 287 Lodowych 51 Śrubowych 12
  7. LICZBA GODZIN WĘDRÓWKOWYCH 92 godziny
  8. LICZBA NOCLEGÓW I ICH CHARAKTERYSTYKA: 11 noclegów, 3 z nich w hamakach
  9. Skład zespołu: Siergiej Bieršow, MS, kierownik; Władimir Monogarow, 3 MS; Jurij Grigorienko-Prihoda, MS; Władimir Tkaczenko, MS; Witalij Bachtigozin, MS; Aleksandr Połouskow, KMS; Grigorij Jeriemienko, KMS; Władisław Pilipienko, KMS
  10. Trener zespołu: Jurij Grigorienko-Prihoda
  11. Data wyjścia na trasę i powrotu: 18 lipca — 30 lipca img-0.jpeg

img-1.jpeg img-2.jpeg

Trasa zjazdu po 700-metrowej północnej ścianie do doliny Mikadu

img-3.jpeg

Mapa-schemat

  • Szczyty, na które dokonano pierwszych wejść
  • Droga zespołu na w. 5764 m
  • Przełęcze

Fizyczno-geograficzna charakterystyka rejonu i historia jego rozwoju

Opis podejść do piku 5764 m

Rzeźba terenu Zachodniego Pamiru reprezentuje system wysokich łańcuchów, rozdzielonych głębokimi dolinami. Kontury gór tutaj są ostre i łamane, a zbocza bardzo strome.

W kierunku równoleżnikowym w północnej części Zachodniego Pamiru ciągną się łańcuchy Piotra Pierwsze, Darwaski i Wanczski. Na wschodzie łączą się one z południkowym łańcuchem Akademii Nauk, który odgradza od północno-zachodnich łańcuchów Pamiro-Alajskiego płaskowyżu system lodowców Fedczenki, również należący do Zachodniego Pamiru. Na styku łańcuchów Piotra Pierwsze, Darwaskiego i Akademii Nauk znajduje się najwyższy węzeł górski, obejmujący pik Komunizmu (7495 m).

Najbardziej na południe wysuniętym ogniwem gór Północno-Zachodniego Pamiru jest łańcuch Darwaski, osłaniający potężnym lodowym murem podejścia do Południowo-Zachodniego Pamiru. Od piku Gormo, gdzie łączy się z łańcuchem Akademii Nauk, łańcuch Darwaski ciągnie się w kierunku południowo-zachodnim.

Grzbietowa część łańcucha biegnie wygiętą linią, okrążając źródła dużych dolin rzek Bohud, Obimazar, Darharwak. Od źródeł lodowca Towarzystwa Geograficznego wysokość łańcucha zmniejsza się od 6515 do 4500 m u przełęczy Abha-i-Sytargi i ponownie osiąga 6080 m u piku Arnowad. Profil poprzeczny łańcucha jest ostro asymetryczny: stok zwrócony na południe jest stromy i krótki; przeciwny — długi i rozczłonkowany dużymi dolinami na odnogi.

Północny stok łańcucha Darwaskiego ma dwie duże odnogi: Paszymgarską i Mazarsą. Paszymgarski łańcuch służy jako dział wód rzek Garma i Bohud. Średnia wysokość jego wynosi 4900 m.

Mazarsą łańcuch ciągnie się na ponad 40 km i służy jako dział wód rzek Bohud i Obimazar.

Średniogórski relief działów wodnych, wzniesionych powyżej linii śniegu, szeroka sieć głęboko wciętych dolin i duże wysokości bezwzględne stwarzają dogodne warunki dla rozwoju na łańcuchu Darwaskim karowych i dolinnych lodowców.

Rzeka Bohud wraz z r. Garma i r. Kirgizob, których wody łączą się u kiшлаku Paszymgar, dają początek rzece Obihingo. Rzeka Bohud bierze swój początek od północnego stoku Darwazu.

Historia rozwoju Pamiru jest bardzo stara. Wspomnienia o nim znajdują się w pracach aleksandryjskiego geografa II wieku Klaudiusza Ptolemeusza. W VII wieku Pamir odwiedził znany buddyjski kaznodzieja i podróżnik Xuanzang, pod koniec XIII wieku — Wenecjanin Marco Polo.

Właściwe badanie Pamiru rozpoczęło się w drugiej połowie zeszłego stulecia przez rosyjskich podróżników N. A. Siewiercowa, I. W. Muszketowa, A. P. Fiedczenkę, W. F. Oszanina i innych. Ogromny wkład w badanie Pamiru wnieśli radzieccy uczeni:

  • N. L. Korżeniewski

  • O. I. Bielajew

  • I. G. Dorofiejew

  • D. I. Szczerbakow

    a także kierownicy i uczestnicy pierwszych wejść alpinistycznych — O. Julij Szmidt i N. W. Krylenko.

W sensie sportowym Pamir jako całość jest dobrze zagospodarowany. Tutaj poprowadzone są dziesiątki interesujących tras alpinistycznych i turystycznych. Większość z nich, ze względu na surowość i niedostępność tego regionu górskiego, ma złożony charakter. Ale daleka nie wszystkie zakątki Pamiru i w szczególności Zachodniego Pamiru są znane sportowcom. W bezpośrednim sąsiedztwie z takimi dobrze znanymi rejonami, jak wschodnia część łańcucha Piotra Pierwsze, baseny lodowców Gando i Garma, obszar lodowca Fedczenki, istnieją setki kilometrów łańcuchów, odnóg i dolin górskich, które są niezwykle rzadko lub w ogóle nie odwiedzane przez grupy turystyczne i alpinistyczne.

Wielki wkład w zagospodarowanie Zachodniego Pamiru wnieśli turyści górscy z Charkowa, którzy w łańcuchu Darwaskim i jego odnogach odkryli i przeszli ponad 40 przełęczy.

Alpinisci zagospodarowują Zachodni Pamir od dużych wysokości do małych: pik Garma, Pik OGPU, w. Pułkowskaja — szczyty na styku łańcuchów Darwaskiego i Akademii Nauk. A w samym łańcuchu Darwaskim zdobyty został Pik Arnowad w 1957 roku przez grupę pod kierownictwem D. Medzmariaszwili (Gł. Arnowad) i w 1974 roku przez grupę pod kierownictwem G. Czunowkina (płn. Arnowad).

Pik 5764 m jest położony w łańcuchu Mazarsą, który jest odnogą łańcucha Darwaskiego i ma wszystkie cechy łańcucha Darwaskiego. Wysokości wierzchołków tego rejonu — rzędu 5700–5800 metrów.

Bazowy obóz ekspedycji został założony w dolinie rzeki Surajsh (dopływ rzeki Bohud) w 20 minutach drogi od doliny rzeki Bohud. W rejonie obozu bazowego — wierzbowy gaj, ciepłe jezioro, czysty strumień, mnóstwo placów odpowiednich dla lądowisk helikopterów, opuszczone letniska.

Od obozu bazowego do obiektu wejścia trzeba iść prawym orograficznie brzegiem rzeki Surajsh do lodowca — wyjście na płaskowyż pod ścianę.

W 4–5 godzinach marszu od obozu bazowego i w 1 godzinie marszu od płaskowyżu pod ścianą na morenie na brzegu jeziorka został zorganizowany tymczasowy obóz dla obserwatorów.

Pik 5764 jest węzłem trzech grani, ostro wyróżnia się w okolicy tym, że jego ściany urwiskami opadają na lodowce Mazarsą, Surajsh i Miradu.

Wyjściowe rekonesanse i przeloty pokazały, że prostych dróg na wierzchołek i z wierzchołka nie ma.

Uczestnicy ekspedycji dokonali 6 pierwszych wejść od 2. do 6. kat. trud. na wierzchołki w rejonie piku 5764. Główny cel tych wejść — obserwacja za podstawowym obiektem, rekonesans dróg zjazdu.

Opis przejścia trasy po odcinkach i po dniach

I-szy dzień. 18 lipca 1977 r. Dzisiaj wychodzimy na wejście. Za nami 10-dniowy zbiór na Kaukazie, treningowe wejścia na pik Szczurowskiego i Elbrus, treningowe wejścia tutaj na Pamiro-Alai, w odnodze łańcucha Darwaskiego. Wszystko za nami, tylko przed nami nasz wierzchołek — piękny jest on z tej, wschodniej strony, a z piku Surajsh, z naszego obozu u jeziora — obozu obserwacyjnego. Długie spory o wariantach wejścia po wschodniej ścianie, obserwacje i znowu spory, ale i one za nami — wychodzimy spod ściany. Piękna słoneczna pogoda.

Droga od obozu obserwacyjnego (4000 m) wiedzie od prawej części lodowca z wyjściem przez nieduży lodospad na płaskowyż pod ścianą. To 2 godziny drogi od obozu na 4000 m.

Wychodzimy z obozu o 8:00. Na płaskowyż pod ścianą byliśmy o 10:00. Przed nami śnieżny stok, przecięty bergszrundem w dolnej części i poprzecinany głębokimi bruzdami pionowo.

Odcinek R0–R1. 150 m, 45°

Lawinowy zsyp z trawersem w prawo pod bergszrund i przecięcie go po śnieżnym moście. Z przodu — dwójka Jeriemienko — Tkaczenko. Ponad bergszrundem stok staje się bardziej stromy, częściej trzeba zmieniać idącego na przodzie. Do przodu wychodzi dwójka Bachtigozin — Tołstousow.

Odcinek R1–R2. 400 m, 50°

Stromy śnieżno-lodowy stok, przecięty głębokimi, pionowymi bruzdami. Na tym odcinku zostawiamy zawieszone liny — u nas jest dużo ładunku i musimy robić „wahadło”, tzn. schodzić w dół i przechodzić wielokrotnie ten odcinek. Ruch w kierunku wewnętrznego narożnika, który jest dobrze określony i widoczny. Podszliśmy do skał, bardzo zniszczonych na początku.

img-4.jpeg

Odcinek R2–R3. 160 m, 70°

Do przodu wychodzi dwójka Bieršow — Tołstousow. Dość strome wewnętrzne naroże, mokre w pierwszej połowie dnia i z naciekowym lodem w drugiej. Po 80 m — nieduży śnieżnik i wyżej na wyjściu na półkę, na której urządzono biwak, lód. Tego dnia można iść i wyżej, ale u nas jest dużo ładunku — trzeba schodzić i powtarzać przebytą drogę po zawieszonych linach z ładunkiem. Na wszystkich odcinkach trasy pierwsza dwójka idzie bez plecaków.

Biwak.

II-gi dzień. 19 lipca 1977 r. Bardzo wcześnie. Słońce oświetla naszą ścianę. Dlatego podjazd — o 6:00, wyjście — o 8:00.

Odcinek R3–R4. 250 m, 45°

Z przodu dwójka Pilipienko — Jeriemienko. Skały bardzo zniszczone. Spotykają się nieduże ścianki skalne. Asekuracja na hakach. Wydaje się, że tuż obok znajduje się kwarcowy pas, poniżej którego są ciemne skały, o znacznej stromiźnie. To właściwie początek głównej ściany naszego wierzchołka. Patrzymy z nadzieją na budowę skał, na rodzaj kamienia — na razie obraz jest obiecujący: duże bloki, dobre szczeliny dla haków.

Odcinek R4–R5. 60 m, 80°

Ruch w kierunku osypowej półki, która jest widoczna za zakrętem 60-metrowej ściany z wewnętrznym narożnikiem po prawej stronie. Osypowa półka — zaskakująco dużo piasku na niej, co niezbyt cieszy, bo przypomina się zeszły, 1976 rok, i trasę na wierzchołek 5300 m, z którego zeszła nasza drużyna — tam również było dużo piasku. Półka po prawej, u śnieżnika, jest „obstrzeliwana” kamieniami. Uchylamy się w lewo i po długotrwałych pracach budowlanych wytyczamy dwie półki dla namiotów. Monogarow rozłożył się obok, w hamaku — to jeszcze jest możliwe, bo są ciepłe dni, bezchmurnie. Jesteśmy pod kwarcowym pasem. Wysokość 4900 m.

III-ci dzień. 20 lipca 1977 r. Dzień całkowicie poświęcony zdjęciom filmowym. Dwójka Tkaczenko — Tołstousow, wykorzystując poręcze, specjalnie pozostawione dla podjazdu operatora, zeszła w dół i podniosła się razem z operatorem i sprzętem do obozu, gdzie zostały sfilmowane charakterystyczne momenty trudnego wejścia drużyny, uczestniczącej w mistrzostwach Związku w alpinizmie. Pod wieczór operator został spucony w dół, gdzie został powitany przez mistrza sportu D. Ławrinienko i B. Szczechowcowa (1-sza kat. sport.). Tego samego dnia zostały zdjęte wszystkie liny poręczowe na dole.

IV-ty dzień. 21 lipca 1977 r. Jak zawsze, pracę rozpoczęliśmy o 8:00. Wyszła dwójka Bieršow — Tołstousow.

Odcinek R5–R6. 80 m, 80°

Pierwsze 40 m pokonuje Sierioża. Skały zniszczone. Asekuracja na hakach i na klinach. Stosowane są nylonowe pętle do odciągów od haków. Przebywszy 40 m, na wygładzonej płycie, „wisząc” przyjmujemy Tołstousowa i wypuszczamy go naprzód. Kwarcowy pas dalej jest mocno zniszczony i stromy. Dobra pogoda pozwala dwójce iść w lekkim obuwiu, w galosach. Wykorzystując haki i kliny, Tołstousow pokonuje 40 m i wychodzi do czarnego pasa skał — kwarcowy pas został przebyty. Czarne skały pod kwarcowym pasem mają doskonałą budowę dla skalnej trasy — bezpieczne przyczepy, odłamy, szczeliny.

Odcinek R6–R7. 40 m, 85–95°

Do przodu wychodzi Bieršow. Zadziwiająca budowa skał — po 10 m skały, które tak nas uradowały swoją budową, kończą się i zaczyna się przewieszony żółty pas, ale nie kwarcu, a piaskowca, bardzo miękkiego i stromego. Przypominają się karpackie skały Dowbusza, swoją budową przypominają te odcinki na trasie. Spotykają się skalne „uszka”, które wykorzystuje Sierioża, obejmując je sznurem, dla pośredniej asekuracji. Bardzo trudny odcinek pokonuje Bieršow i „wisząc”, pod przewieszonym występem, przyjmuje Tołstousowa.

Odcinek R7–R8. 50 m, 85–90°

I znów z przodu Bieršow. Wykorzystując liny lodowe do asekuracji (prawie co 1,5 m) Sierioża „na wprost” po lewej stronie pokonuje występ i znika za zakrętem. Wkrótce przyjmuje drugiego. I tylko idąc z górnej asekuracji po drodze pierwszego, można ocenić trudność przebytego odcinka — bardzo strome, zniszczone, miękkie skały, posypane piaskiem. Pod występem, na płycie wbito dwa haki śrubowe. Po prawej, w dziesięciu metrach, śnieżna bryła — tutaj można urządzić nocleg w hamakach. Pod występem urządziliśmy biwak dla trójki w hamakach.

I znów występ, który jest pokonywany „na wprost” i wyjście do wewnętrznego narożnika, początek którego znajduje się u niedużej ścianki, gdzie dwójka pozostawia niewykorzystane wyposażenie (haki, kliny, tasiemce i inne). Już jest późno, a miejsca dla noclegu drużyny nie ma. Schodzimy w dół do chłopaków.

V-ty dzień. 22 lipca 1977 r. Tego dnia planowaliśmy wyjść na śnieżną grań po lewej stronie. Wyszła dwójka Tkaczenko — Tołstousow.

Odcinek R8–R9. 20 m, 75°

Wewnętrzne naroże, mokre skały, mocno zniszczone, ale wcześnie rano i w drugiej połowie dnia skręcone mrozem. Wspinaczka w lekkim obuwiu. Asekuracja na hakach, stosowane są lodygi.

Odcinek R9–R10. 120 m, 75–80°

Wciąż to samo wewnętrzne naroże, mokre, szczelin dla haków brak. Bardzo trudna wspinaczka. Wbity hak śrubowy dla asekuracji. Dokonano trawersu w lewo do śnieżnych brył na grani. Tkaczenko spróbował wyjść na śnieg w trikoniach, ale zbyt stromo i śnieg jest firnowy, sypki, niewiarygodny. Znów wracamy do wewnętrznego narożnika, który doprowadza pod ścianę. Do przodu wychodzi dwójka Bieršow — Bachtigozin.

Odcinek R10–R11. 50 m, 85°

20-metrowa ścianka wyprowadza na wąską półkę, na której możliwy jest nocleg dla 4 osób. Dalej — trudny trawers w prawo, znów do wewnętrznego narożnika, który przechodzi w komin, zatkany lodem i „żywymi” kamieniami. Asekuracja na hakach i na klinach. Na końcu 50 m wbity hak śrubowy. Nad kominem wisi śnieżna bryła z sopleami. Decyzja zapada, że trójka zostaje na noclegu pod występem. Obóz nie jest zwijany ze względu na brak bezpieczeństwa noclegu dla całego zespołu.

VI-ty dzień. 23 lipca 1977 r. Dwójka Bieršow — Tołstousow kontynuuje ruch do góry. Pozostali przenoszą ładunki na półkę i zdejmują wszystkie liny na dole.

Odcinek R11–R12. 40 m, 85–90°

Trasa prowadzi pod wisząca śnieżną bryłą. Niebezpiecznie! Skały strome i zniszczone. Stosowane są haki, klina. Ruch po ścianie po prawej stronie od śnieżnego występu, następnie wewnętrzne naroże do charakterystycznego odłamu w kształcie rombu. Z przodu Bieršow. Przebywszy 40 m, przyjmujemy Tołstousowa i znów on wychodzi naprzód.

Odcinek R12–R13. 30 m, 85–90°

Ruch w lewo na kontrfores pod zaokrąglony występ, który jest pokonywany w lewej części. Znów podziwiamy umiejętność Sierioży spokojnego i technicznego pokonywania trudnych odcinków. Przebywszy występ, przyjmuje Tołstousowa. Naprzód znów wychodzi Bieršow.

Odcinek R13–R14. 40 m, 85–90°

Ruch po ścianie, wyprowadzającej na grań, po prawej — ogromny śnieżny nawiew, spod którego po skałach sączy się woda. Skały strome i miękkie, typu piaskowca. Pośrodku ściany — metrowej wielkości występ, który jest pokonywany w prawej części. Przed wyjściem na grań wbija się kilka haków dla sztucznych punktów oparcia.

Wyszliśmy na grań i wydaje się, że dalej drogi nie ma:

  • Po prawej — prawie pionowa lodowa ściana;
  • Po lewej — skalna ściana, przebyta przez nas;
  • Na grani — śnieżny nawiew — strome i sypkie śniegi.

Ale pora schodzić na biwak, co czyni dwójka Bieršow — Tołstousow. Nadziewamy się na półce, gdzie mieszczą się siedzący — czworo, pozostali — w hamakach.

VII-my dzień. 24 lipca 1977 r. Rano po ścianie nad hamakiem sypie kasza śnieżna i nabija się między ścianą a hamakiem. Chłopaki, nocujący na półce siedząc, są już na nogach — trzeba przygotowywać śniadanie. Nie ma przejaśnienia. Śnieg pada bez przerwy. Nie widać ani południowej ściany piku Komunizmu, ani piku Moskwa, na który od północy idą nasi spartakowcy.

Odcinek R14–R15. 20 m, 85°

Wychodzi dwójka Tkaczenko — Bachtigozin. Trzeba przebyć grań i osiągnąć wierzchołek trójkąta, za którym widać niedużą grań, na której będzie można zrobić półki dla namiotów. Przebyto zawieszone wczoraj liny i Wołodia Tkaczenko, wykorzystując czekan, na przednich zębach raków, pokonuje trawersem lodową ściankę i podchodzi do podstawy monolitycznego żandarma.

Odcinek R15–R16. 30 m, 85–90°

Skały na żandarmerii są monolityczne i bez szczelin. Wbite dwa haki śrubowe dla asekuracji. Wyżej skały są zlane naciekowym lodem, ponieważ na wierzchołku żandarma znajduje się ogromna śnieżna bryła.

Odcinek R16–R17. 15 m, 45°

Grań, podwodząca pod podstawę komina, uchodzącego stromo w górę — to już przedwierzchołkowa ściana. U podstawy ściany po długotrwałych pracach zrobione są dwie półki. Cały dzień pada kasza śnieżna. W śnieżycy przenoszą ładunki i już w całkowitej ciemności urządzamy się na nocleg. Bardzo małe półki, dlatego Wołodia Tkaczenko nocuje w hamaku i pod skałką. Bardzo napięty dzień. Jesteśmy zadowoleni, że osiągnęliśmy to miejsce, gdzie można postawić namioty, gdzie nie straszna niepogoda, która nie ustaje ani w dzień, ani w nocy. Prawdziwa zima wśród lata.

VIII-my dzień. 25 lipca 1977 r. Śnieg nie ustaje. Skały są mocno zaśnieżone. Czwórka idzie zdejmować liny, których nie zdążyliśmy zdjąć 24-go. W górę nie posunęliśmy się ani o metr. Odsiadka.

IX-ty dzień. 26 lipca 1977 r. W nocy burza i śnieg — w takiej ilości, jakiej żaden z nas nie spotkał. Walka ze śniegiem, zasypującym namioty. Dniem idzie śnieg i kasza. Dwójka Bieršow — Tołstousow wyszła na trasę.

Odcinek R17–R18. 30 m, 90°

Od namiotu idzie komin, zatkany lodem i kamieniami. Tołstousow wychodzi pierwszy. Dużo śniegu, który trzeba czyścić, aby odsłonić skały i znaleźć szczeliny dla haków. Przebyto 30 m. Bardzo sypie kasza i zimno. Tego dnia więcej nie przeszliśmy, ale i przebyte metry napawały optymizmem — zawieszona lina szła w górę ku wierzchołkowi.

X-ty dzień. 27 lipca 1977 r. Słoneczna pogoda. Skały strome i śnieg długo się nie utrzymuje na nich w taką pogodę. Wychodziliśmy o 10:00. Wychodzi dwójka Bieršow — Tołstousow. Pierwszy idzie Bieršow. Przebywszy zawieszone 30 m, Sierioża zakłada galosze, ponieważ bardzo strome i wygładzone są skały.

Odcinek R18–R19. 30 m, 85°

Ruch w kierunku zniszczonego występu po szczelinie, której krawędzie są zaokrąglone, wygładzone. Sierioża podchodzi pod występ i przyjmuje Tołstousowa. Przed nami duży zniszczony występ. Wybite są na dole wszystkie lodygi — tylko one są wiarygodne w tych występach.

Odcinek R19–R20. 25 m, 95°

To kluczowy odcinek trasy. Wykorzystując lodygi i zawieszając trzy drabinki, bardzo powoli Sierioża idzie w górę i znika za zakrętem. Wkrótce po zabezpieczonej linie, wybijając haki, Tołstousow podchodzi do Bieršowa i wychodzi naprzód.

Odcinek R20–R21. 70 m, 85–90°

Mokre wewnętrzne naroże, ale w drugiej połowie dnia — naciekowy lód. Dla asekuracji stosowane są haki i klina. Na wszystkich odcinkach — ruch tylko na podwójnej linie. Wewnętrzne naroże wyprowadza na niedużq półkę ze śnieżnikami, i chłopaki zaczynają się podnosić z plecakami po zabezpieczonych linach na tę półkę, gdzie można zawiesić hamaki i jest śnieg. Nieco forsujemy wejście, bo niepogoda na 5400 m wiele zmieniła w części naszego zaopatrzenia, które musieliśmy znacznie zmniejszyć.

Tego samego dnia przebyto odcinek R21–R22 i zabezpieczono linę.

Odcinek R21–R22. 60 m, 85°

Ruch po niewyraźnie zaznaczonym wewnętrznym narożniku. Skały mokre, zniszczone. Po prawej — ogromny skalny występ, coś przypominający występ na północno-wschodniej ścianie Siew. Uszby. Po lewej — charakterystyczna girlanda sopli. Tak dużo ich na tej ścianie.

XI-ty dzień. 28 lipca 1977 r. Tego dnia planowaliśmy wyjść na wierzchołek i przenocować tam lub w rejonie wierzchołka. Z przodu dwójka Tkaczenko — Tołstousow.

Odcinek R22–R23. 70 m, 85–90°

Ruch po wewnętrznym narożniku, zbliżonym do komina. Naciekowy lód, skały zniszczone. Wyjście na trójkątny śnieżnik bardzo trudne. Wyżej śnieżnika skały wypłaszczają się i stają się trwalsze, pewniejsze.

Odcinek R23–R24. 130 m, 85–90°

Ruch po ścianie pod występ, który trzeba przebyć po prawej stronie, następnie wzdłuż szczeliny po płytach — wyjście na śnieżne pole, leżące pod wierzchołkowymi skałami, a właściwie skalnymi blokami. Asekuracja na hakach i za pomocą klinów.

Odcinek R24–R25. 40 m, 70°

Ruch po śnieżnych półkach, dużych blokach kamieni z wejściem na wierzchołek po lewej stronie.

I oto wierzchołek. Wbijamy dwa haki śrubowe, zabezpieczamy liny i trochę rozgrzewamy się w promieniach zachodzącego słońca, bo nasza ściana jest już w cieniu. Schodzimy do chłopaków na śnieżnik, gdzie już postawione są dwa namioty.

XII-ty dzień. 29 lipca 1977 r. Rano niepogoda. Zimno, śnieg. Wspinamy się na wierzchołek, zostawiamy kartkę i w przerwach między chmurami, łapiąc kierunek, zaczynamy zjazd po zachodniej grani. W połowie grani zwracamy na północ i schodzimy w dół na lodowiec po bardzo stromej, 700-metrowej lodowej ścianie, zostawiając liny i pętle. O 21:00 byliśmy na pierwszej morenie środkowej, gdzie nocujemy prosto na kamieniach moreny. Następnego dnia — zjazd po lodowcu, przejście przez przełęcz do obozu bazowego i spotkanie z tymi, którzy nas czekali i przeżywali za nas przez te 12 dni wejścia.

Tabela podstawowych charakterystyk trasy wejścia na pik 5764 po Wschodniej ścianie

DataPrzebyty odcinekŚrednie nachylenie odcinkaDługość odcinka (w linii prostej)Charakterystyka odcinka i warunki przejściaZe względu na charakter reliefuKat. trud.Warunki pogodoweCzas obróbkiZbi. hakówSkalnychLodowychŚrubowychWarunkowy nocleg
18.07R0–R140°150Snieżny stokSnieżny stok2Jednodniowa, słonecznieWyjście 8:00W namiotach, nocleg leżący
18.07R1–R250°400Śnieżno-lodowy stokŚnieżno-lodowy stok3SłonecznieZakończenie 18:003Nocleg
18.07R2–R370°160Wewnętrzny skalny narożnik, miejscami ze śniegiem, z naciekowym lodemWewnętrzny skalny narożnik5SłonecznieGodzin wędrówkowych — 101621
19.07R3–R445°250Skalny kontrforsSkalny kontrfors4Zachmurzenie, chmuryWyjście 8:00, zakończenie 17:0013Nocleg leżący w namiotach na osypnej półce
19.07R4–R580°60Skalna ściankaSkalna ścianka5Zachmurzenie, chmuryGodzin wędrówkowych — 9113
20.07Zdjęcia foto- i filmoweNocleg leżący w namiotach
21.07R5–R685°80Skalna zniszczona ściana ze szczelinąSkalna zniszczona ściana4ZachmurzenieWyjście 8:00, powrót 19:00, obróbka — 111741Nocleg leżący w namiotach na osypnej półce
21.07R6–R790°40Trwała skalna ścianaTrwała skalna ściana6Zachmurzenie142
22.07R7–R885–90°50Dwa występy, zniszczona sypka ścianaDwa występy5ZachmurzenieWyjście 8:00, powrót 19:00, obróbka — 11155Nocleg leżący w namiotach
22.07R8–R975°20Wewnętrzne naroże, zniszczone skałyWewnętrzne naroże5Zachmurzenie202

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz