Sprawozdanie
Z pierwszego wejścia na wierzchołek 6231 m południowo-zachodnim granią z doliny Ajudżiłga na Centralnym Pamirze, dokonanego przez leningradzkich alpinistów ze "SPARTAKA" w dniach 27–30 lipca 1966 r.
Wierzchołkowi nadano nazwę: "Pik JAKIRA"
| Kierownik | (KORKIN I. W.) |
|---|---|
| Trener | (KOŁCZIN A.A.) |
Latem 1966 r. leningradzcy alpiniści z DSO "SPARTAK" wzięli udział w ekspedycji na Centralny Pamir, by dokonać wejść w niezbadanej do tej pory dolinie rzeki Ajudżiłga — lewego dopływu rzeki Muksu. Pierwszy zespół ekspedycji dokonał trawersu wierzchołków Pik Woroszyłowa — Pik Jewg. Korżeniewskiej, biorąc udział w mistrzostwach ZSRR 1966 r. Drugi zespół, składający się z alpinistów 1. i 2. kategorii sportowej, dokonał w tym samym czasie kilku pierwszych wejść na bezimienne wierzchołki otaczające kocioł lodowca Ajudżiłga.
Dedykując swoje wejścia 50. rocznicy Wielkiej Październikowej Rewolucji Socjalistycznej, alpiniści postanowili nazwać zdobyte po raz pierwszy wierzchołki imionami wybitnych dowódców Armii Czerwonej: Tuchaczewskiego, Blüchera, Jegorowa, Jakira, Uborewicza. Wierzchołkowi o wysokości 6231 m, któremu poświęcone jest niniejsze sprawozdanie, nadano imię Jakira.
Geografia regionu i charakterystyka wierzchołków
15 km na zachód od stacji meteorologicznej Ałtyn-Mazar, na szerokiej terasie u zbiegu rzek Muksu i Ajudżiłga, rozbił się obóz bazowy ekspedycji leningradzkich alpinistów ze "Spartaka".
Urokliwa dolina Centralnego Pamiru — dolina Ajudżiłga do tego roku nie służyła jako baza dla wejść na okoliczne wierzchołki. N.W. Krylenko, który wiele zrobił dla zagospodarowania Pamiru, pisał po zajrzeniu do tej doliny z lodowca Moskwin, że zejście do Ajudżiłgi jest niemożliwe. Rzeczywiście, okoliczne wierzchołki obrywają się ku lodowcowi Ajudżiłga ścianami o wysokości od 1 do 2 km. Wierzchołki ograniczające dolinę od zachodu i południa: Pik Jewg. Korżeniewskiej (7105 m), Pik Czetyrech (6399 m), Pik Woroszyłowa (6666 m) i Pik Kalinina (6565 m) zostały już zdobyte przez alpinistów łatwiejszymi drogami z sąsiednich dolin. Od wschodu wznoszą się niezdobyte dotąd wierzchołki o wysokościach przekraczających 6000 m, stanowiące ogromne wyzwanie dla alpinistów. Ten ciąg wierzchołków jest częścią łańcucha Akademii Nauk i ciągnie się od południa od Piku Kalinina na północ aż do zakrętu łańcucha na wschód ku wierzchołkowi Muzdżyłga. Zachodnie stoki wierzchołków 6231, 6340 i 6128 m schodzą ku lodowcowi Ajudżiłga stromymi skalnymi graniami, fragmentami pionowych ścian i śnieżno-lodowymi żlebami. Na wschód za tymi wierzchołkami leży zupełnie niezbadany region, zamknięty pomiędzy lodowcem Mały Tanyymas na południu a Mazarskimi Alpami na północy, gdzie jeszcze nie postała stopa człowieka. Pierwsze wejścia dokonane przez leningradzkich alpinistów na wierzchołki 6231, 6340 i 5182 m pozwoliły im zajrzeć do tego regionu i rozpocząć dekodowanie systemu grzbietów i wierzchołków leżących na wschód od doliny Ajudżiłga.
Zwiad przeprowadzony w okresie treningowym pokazał, że nie ma łatwych dróg podejścia. Z kilku najbardziej dostępnych dróg najbardziej prawdopodobna wydawała się droga południowo-zachodnią granią na najdalej na południe wysunięty wierzchołek — 6231 m.
Dolina Ajudżiłga ma długość 20 km od rzeki Muksu do ścian Piku Woroszyłowa. Połowa tej odległości to lodowiec, przecięty licznymi morenami środkowymi i jeziorami lodowcowymi. Pod Pikiem Kalinina lodowiec przyjmuje z prawej boczny lodowiec, który bierze początek w obniżeniu łańcucha Akademii Nauk pomiędzy Pikiem Kalinina a wierzchołkiem 5861 m — jedynym mniej lub bardziej dostępnym przejściem na wschód w rejon lodowca Mały Tanyymas.
Boczny lodowiec otacza od południa stoki wierzchołka 6231 m, którego południowo-zachodnia grań schodzi ku niemu stromymi usypiskami. Powyżej 5000 m usypiska przechodzą w śniegowe ramię. Od ramienia stromo w górę idzie szeroki śniegowy żleb, rozwidlający się w górnej części na dwa żleby o nachyleniu do 60°. Wyżej, po skalnym podniesieniu, zaczyna się wąska śniegowa grań z nawisa-mi, przerywana w kilku miejscach skalnymi ścianami. Z prawej i lewej strony grań obrywa się stromymi (do 80°) skalnymi ścianami ze śnieżno-lodowymi żlebami, stanowiącymi obiektywne zagrożenie podczas wspinaczki.
Skały doliny Ajudżiłga zbudowane są głównie ze skał łupkowych, znajdujących się na różnych etapach wietrzenia:
- od rozpadających się pod rękami w proch
- do monolitów.
Skały na naszej trasie okazały się wystarczająco mocne do organizacji haku, choć miejsca pod haki trzeba było starannie sprawdzać pod kątem monolityczności.
W okresie przygotowawczym ekspedycji 17 lipca grupa w składzie trzech alpinistów: Kołczina, Korkina i Borodina wspięła się po usypiskach południowo-zachodniej grani do 4900 m, przeglądając możliwe warianty dróg podejścia na wierzchołek 6231 m.
Organizacja i taktyka wejścia
Plan wejścia przewidywał dwudniowy podjazd z obozu bazowego do śniegowego ramienia na grani wierzchołka z noclegami na bocznej morenie lodowca i na ramieniu na wysokości 5300 m. Charakter grani wskazywał, że możliwe są noclegi i powyżej śniegowego ramienia, lecz z większym wydatkiem sił na ich organizację. Trzeciego dnia, przy dobrej pogodzie, grupa miała wspiąć się na wierzchołek i zejść z powrotem na nocleg na ramię. Czwarty dzień — powrót do obozu.
Plan ten został w pełni zrealizowany. W dniach wejścia (27–30 lipca) panowała doskonała, stabilna pogoda pamirska. Biorąc pod uwagę charakter skał na trasie, grupa wzięła ze sobą z ogólnej liczby (10) haków skalnych 5 dużych (skrzynkowych i pogrubionych tytanowych) haków.
Skład grupy, ustalony przed wyjściem, wyglądał następująco:
| Kierownik | KORKIN I.W. | 2. sp. разряд |
|---|---|---|
| Uczestnicy | SIEKRETARIOW S.I. | 1. sp. разряд |
| BOROWIKOW A.W. | 1. sp. разряд | |
| ZAJCEW I.M. | 2. sp. разряд | |
| ZACHARENKO G. | 2. sp. разряд | |
| BORODIN R. | 3. sp. разряд | |
| Trener | KOŁCZIN A.A. | MS |
Opis wejścia
1. dzień (27 lipca)
Z obozu bazowego grupa wyruszyła o 8:30 i, przeprawiwszy się na lewy brzeg rzeki Ajudżiłga, szła w górę wzdłuż rwącego potoku. Po 3–3,5 godz. marszu wąska, porosła zaroślami jałowca i brzózki, dolina jeszcze bardziej się zwęża, zamieniając się w kanion.
Obejście kanionu jest możliwe:
- prawym brzegiem z podniesieniem na 200–250 m;
- po trawersie po trawiastych zboczach — zejście ku rzece stromym piaszczystym żlebem.
Przy niskim stanie wody możliwe jest przejście kanionu dnem z kilkoma przeprawami przez potok.
Za kanionem można iść i lewym, i prawym brzegiem rzeki. W przypadku marszu lewym brzegiem trzeba, dojść do lodowca, przejść po nim na prawy brzeg i dalej poruszać się korytami potoków pomiędzy zboczami wierzchołków a bocznymi morenami. Po 10 godz. marszu z obozu bazowego, po przejściu 18–20 km i wzniesieniu się na 1,4 km, grupa zatrzymała się na nocleg na bocznej morenie lodowca na wysokości 4100 m u podnóży zachodnich stoków wierzchołka 6340 m.
2. dzień (28 lipca)
Z moreny wyruszyliśmy o 7:30. Pierwszą godzinę kontynuowaliśmy podjazd wzdłuż lodowca, a potem zaczęliśmy się wspinać po średniej usypiskowej grani i w drugim godz. marszu wyszliśmy na szeroką w tym miejscu grań południowo-zachodnią wierzchołka 6231 m. Średnie i drobne osypiska o nachyleniu do 40° przeplatają się z krótkimi śnieżnikami o podobnym nachyleniu. Wchodziliśmy po nich, obchodząc z prawej strony skalne odcinki grani. Obchodząc wyjścia skał, skręciliśmy w lewo i po stromym osypisku znów znaleźliśmy się na grani na poziomie śniegowego ramienia. Po niezbyt stromym śniegu kontynuowaliśmy podjazd w górę aż do pierwszego skalnego bastionu na grani. Pracując tego dnia przez 9 godz., postanowiliśmy tu zatrzymać się na nocleg, by wykorzystać resztę dnia na przygotowanie dalszej drogi. Wysokość 5300 m.
Podczas gdy część uczestników wspinaczki zajmowała się przygotowaniem miejsc do noclegu, co okazało się trudnym zadaniem z powodu lodu z zamarzniętymi w nim kamieniami, dwójka Korkin — Szekretariew, związawszy się i obchodząc skalny bastion z lewej, wyszła w szeroki śniegowy żleb o nachyleniu 40–45°. Przed wyjściem w żleb wbili 2 skalne haki.
Zmieniając się miejscami, dwójka przeszła 200–250 m żlebu, ubijając stopnie w głębokim, zmiękczonym przez słońce śniegu. Ruch głównie jednoczesny. Miejscami asekuracja przez lodowcowy czekan.
Po przejściu 50 m w lewym, wznoszącym się wąskim żlebie — odgałęzieniu szerokiego żlebu, śnieżnego zbocza o nachyleniu do 60°, dwójka wróciła na nocleg (R1).
3. dzień (29 lipca 1966 r.)
Wyruszyliśmy w łańcuchach o 6:30 i, podnosząc się po dobrych śladach w śniegu, przeszliśmy szeroki i wąski żleb i podeszliśmy do drugiego skalnego podniesienia na grani.
R2: Półzrujnowane skały średniej trudności o nachyleniu 70° przeszliśmy z użyciem 3 skalnych haków frontalnie (2 liny). Pierwsza pracowała dwójka Korkin — Borowikow, druga — Szekretariew — Zacharenko — Zajcew i trzecia — Borodin — Kołczin. W trakcie podjazdu druga i trzecia dwójka zmieniały się miejscami, a w pierwszej dwójce zmieniali się prowadzący.
Dalej w lewo, w obejście skalnych ścian (2 liny, 1 hak) po śniegu o nachyleniu 30–40° podeszliśmy do ostrej śniegowej grani.
R3: Ostra śniegowa grań, obrywająca się na obie strony prawie pionowymi stokami i miejscami zwieńczona nawisa-mi, wymagała zrąbywania wierzchniej warstwy śniegu i wydeptywania śladów w głębokim, sięgającym do pasa śniegu. Asekuracja graniowa lub przez lodowcowy czekan. Długość tego odcinka — 600–700 m.
R4: Skalny podjazd z pionowymi ścianami. Na początku trawers w prawo na 10 m (1 hak) po pionie z małymi chwytami, następnie podjazd w górę po przewieszonej ścianie na 3,5 m w celu. U góry skalny hak. Po stoku 30° (jeszcze jeden hak) wyjście w lewo na grań. Wyszliśmy tu o 13:00.
R5: Znowu ostra śniegowa grań o długości 500 m z obrywającymi się na obie strony ścianami i kilkoma nawisa-mi. Przebyliśmy ją podobnie jak grań R3.
R6: Obejście z prawej skalnego żandarma po wąskiej półce na pionowej ścianie i podjazd w lewo na śniegową grań (1 lina, 2 skalne haki).
R7: Czwarty skalny podjazd zaczyna się zewnętrznym kątem z pionowymi ścianami. Po gładkiej ścianie kąta w lewo trawers na 5 m i w górę po pionowym kominie (1 hak) na 8 m. Dalej 40 m po 40-stopniowym lodowym stoku wyjście w lewo na grań. Na końcu stoku wąski żleb ze skalnymi pionowymi ścianami na 8 m (1 hak).
R8: Po zniszczonych skałach grani o nachyleniu 30–35° podjazd na wierzchołek. Wierzchołek jest śniegową kopułą z wyjściami bardzo zniszczonych skał. Byliśmy na wierzchołku o 16:00. W kopcu została umieszczona kartka i wierzchołkowi nadano nazwę "Pik Jakira". Podczas schodzenia na wszystkich skalnych podjazdach zostały zawieszone liny do zjazdu na linie. W sumie 5 lin.
Zeszliśmy dokładnie drogą podjazdu w ciągu 4 godz.
4. dzień (30 lipca)
Tego dnia, wyruszywszy o 8:00 z noclegu na grani, grupa wróciła do obozu bazowego o 19:00.
Ocena kategorii trudności trasy
Grupa uważa, że ta trasa pod względem technicznej trudności można porównać z известną trasą na wierzchołek Szchara z przełęczy Dychni-au-sz 4B kat. trudn. Biorąc pod uwagę, że dokonane przez nas pierwsze wejście zostało dokonane na wierzchołek o wysokości ponad 6000 m, uważamy, że należy je ocenić na 5A–4B kat. trudn.
Tabela głównych charakterystyk trasy wejściowej
| Data | Odcinek | Teren | Śred. nach. | Długość | Technika przejścia | Przeszedł pierwszy |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 27.07. | — [] | Po kamieniach wzdłuż rzeki, trawiasty stok, morena. Obóz bazowy—2700 m, nocleg na morenie—4100 m. | 10° | 18–20 km | W łańcuchach | — |
| 28.07. | — | Średnie i drobne osypiska, śnieżniki. Nocleg na lodzie—5300 m. | 30° | 4 km | W łańcuchach | Zajcew, Borowikow, Szekretariew |
| 29.07. | 1 | Śniegowy żleb, głęboki śnieg. | 50° | 300 m | W łańcuchach, 2 sk. haki | Korkin, Szekretariew |
| 2 | Skały półzniszczone średniej trudności, śnieg | 45° | 150 m | 4 sk. haki | Korkin | |
| 3 | Ostra śniegowa grań z nawisa-mi, głęboki, sypki śnieg | 20° | 650 m | Asekuracja graniowa i przez czekan | Korkin | |
| 4 | Skalny podjazd z pionowymi i przewieszonymi ścianami | 70° | 60 m | Trudne lanie, 3 sk. haki | Korkin, Borowikow | |
| 5 | Ostra śniegowa grań z nawisa-mi, głęboki, sypki śnieg | 20° | 500 m | Asekuracja graniowa i przez czekan | Borowikow | |
| 6 | Skalny żandarm, półka na pionie | — | 30 m | 2 sk. haki | Borowikow | |
| 7 | Skalny kąt zewnętrzny z pionowymi ścianami z małymi chwytami, pionowy komin, stromy lód. | 60° | 70 m | Trudne lanie, 2 sk. haki | Korkin | |
| 8 | Zniszczone skały, głęboki i sypki śnieg. Wierzchołek—6231 m. | 30° | 150 m | Asekuracja przez czekan | Kołczin, Korkin | |
| * | — | Schodzenie drogą podjazdu z 5–10 zjazdami na linie. Nocleg na 5300 m. | — | — | 2 zjazdy na linie | Ostatni Borowikow, Korkin |
| 30.07. | — | Powrót do obozu bazowego. | — | — | Bez łańcuchów | — |
Ocena poczynań uczestników przez kierownika i trenera zespołu
Podczas wspinaczki wszyscy uczestnicy zespołu działali właściwie i inicjatywnie, wykazali się wystarczającą formą fizyczną dla wejść na "sześciotysięczniki" i techniczną biegłością dla przejścia wyższych kategorii trudności.

27 września 1966 r.
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz