Paszport wejścia
- Klasa wejścia — wysokościowa
- Rejon wejścia, grzbiet — Centralny Pamir, grzbiet Akademii Nauk
- Szczyt, jego wysokość, trasa wejścia — pik E. Korżeniewskiej, 7105 m, przez centrum Zachodniej ściany
- Proponowana kategoria trudności — 6
- Charakterystyka trasy:
- różnica wysokości — 1605 m
- różnica wysokości części ściennej — 1200 m
- długość odcinków:
- 5 k/tr — 715 m
- 6 k/tr — 243 m
- średnie nachylenie części ściennej — 69°
- Wbite haki:
- skalne — 112 (w tym 2 dla ITO)
- śrubowe — 0
- lodowe — 0
- zaklinowane — 35 (w tym 5 dla ITO)
- Liczba godzin marszu — 51
- Liczba noclegów i ich charakterystyka: 4 noclegi, R1–R3 — siedzące, R4 — leżące
- Nazwisko, imię, patronim lidera, uczestników i ich kwalifikacje:
- Trościnienco Leonid Andriejewicz — MS — lider
- Baszmakow Mark Iwanowicz — KMS — uczestnik
- Sapożkow Lew Konstantinowicz — MS — uczestnik
- Tulaew Iwan Iwanowicz — KMS — uczestnik
- Trener drużyny — Trościnienco Leonid Andriejewicz, Gorenczuk Jurij Fedosiewicz
- Data wyjścia na trasę i powrotu — 30 lipca – 6 sierpnia.



Profilowe zdjęcie Zachodniej ściany pika E. Korżeniewskiej (wzięte z wierzchołka pika Komunizmu).
Krótki opis podejścia do trasy
Pik Jewgienii Korżeniewskiej (7105 m) znajduje się w północnym krańcu grzbietu Akademii Nauk. Będąc czwartym siedmiotysięcznikiem kraju, szczyt przyciągał uwagę wielu wspinaczy. Trasy z południa prowadzą z lodowca Moskwin i jego dopływów. Najbardziej dostępna jest trasa W. Cetlina, biegnąca po południowym żebrze. Na zachód od tej trasy znajduje się trasa I. Chackiewicza, omijająca z zachodu południową i południowo-zachodnią ścianę. Między trasami Cetlina i Chackiewicza po południowej ścianie wytyczono trasę L. Dobrowolskiego, a po zachodniej ścianie — trasę A. Putinцева.
Trasa naszej drużyny biegnie przez centrum zachodniej ściany (między trasami Putinцева i Chackiewicza). Podejście do trasy od obozu bazowego na lodowcu Moskwin prowadzi przez jego dopływ — lodowiec Sołdatowa. Od „Zakurzonych Noclegów” zniszczona morena wyprowadza na jęzor lodowca, który stromo wznosi się w górę i wyprowadza po bergruncie do skalnych wysp, leżących u podnóża skłonów południowej i południowo-zachodniej ściany.

Przygotowanie do wejścia
Drużyna prowadziła przygotowania do wejścia w okresie przygotowawczym.
W zakres przygotowania ogólnego wchodziły:
- regularne wspólne treningi;
- biegi przełajowe;
- biegi narciarskie.
W przygotowanie specjalne wchodziły:
- treningi na skałach;
- zimowe wypady na skały Przesmyku Karelskiego;
- zbiórka na przygotowanie techniczne na Kaukazie Wschodnim, „Jarydag”.
Dużo uwagi poświęcono opanowaniu nowoczesnej techniki poruszania się po lodzie i doskonaleniu technik wspinaczki.
W okresie bezpośredniego przygotowania do wejścia podstawową uwagę poświęcono podniesieniu doświadczenia wysokościowego członków drużyny.
Wszyscy uczestnicy dokonali wejścia na:
- pik E. Korżeniewskiej, trasą Cetlina;
- pik Komunizmu, trasą Borodkina.
Podczas wyjść aklimatyzacyjnych i wejścia trasą Cetlina prowadzono obserwację ściany, wybór poszczególnych odcinków trasy, miejsc noclegowych. Obserwacja z obozu na lodowcu Sołdatowa pozwoliła sprecyzować charakter zabudowy ściany i możliwe drogi spadania kamieni.
Wychodząc z informacji, uzyskanych w rezultacie obserwacji ściany, opracowano plan taktyczny wejścia i rozkład ruchu.
Plan taktyczny wejścia
- 30 lipca — 12:00 — podejście na lodowiec Sołdatowa, obserwacja trasy.
- 31 lipca — 6:00 — wyjście z obozu obserwatorów do noclegu na skalnej wyspie (5500 m) — obóz I.
- 1 sierpnia — 6:00 — wyjście. Obóz na skalnej wyspie — obóz II (5800 m), przejście dolnej części ściany.
- 2 sierpnia — obróbka środkowej części ściany (nocleg w obozie II).
- 3 sierpnia — przejście dolnej części czarnej ściany do obozu III (6100 m).
- 4 sierpnia — przejście środkowej części ściany do obozu III (6350 m).
- 5 sierpnia — przejście górnej części trójkąta do obozu IV (6650 m).
- 6 sierpnia — wyjście na grań i wejście na wierzchołek.
- 7 sierpnia — zejście do obozu bazowego.
Przyjęty plan taktyczny został w pełni wykonany i zapewnił bezpieczne i technicznie poprawne przejście trasy w wyznaczonych terminach.
Kronika wejścia
(Krótkie objaśnienie do tabeli podstawowych charakterystyk)
30 lipca, 15:40. Drużyna w pełnym składzie wyszła z obozu bazowego „Zakurzone Noclegi” u lodowca Moskwin. W trzy godziny podjazdu zatrzymaliśmy się na nocleg u wejścia do zachodniego kotła pika E. Korżeniewskiej.
31 lipca, 8:00. Wyszliśmy z pośredniego obozu i o 17:00 byliśmy na grani skalnego wyjścia w 1 godzinie marszu od ściany. W 200 m na prawo od nas na wierzchołku skalnego wyjścia rozlokowali się koledzy z drużyny A. Putinцева.
1 sierpnia, 10:00. Przedowa dwójka wyszła z obozu i zaczęła się przemieszczać ku podnóża ściany. Skłon, wiodący do ściany, jest prawie cały lodowy, przykryty tu i ówdzie warstwą firnu. Idziemy w rakach, równo.
Podejście zajęło 40 minut. Dziś z przodu pracuje Mark Baszmakow. Ściana rozświetliła się słońcem i stopniowo się nagrzewa. Trzeba zaczynać ostrożnie — bardzo dziwny relief. Pionowo ułożone warstwy czarnego łupku tworzą łatwo kruszące się, łamliwe stopnie, zdejmujące skórę z rąk i butów nie gorzej od papieru ściernego. Szczelin prawie nie ma. Od samego początku w ruch poszły uniwersalne haki, specjalnie zrobione dla tej ściany, to znaczy szerokie i długie. Wspinaczka głównie na rozporach.
Po paru linach lina staje się bardziej stroma, ale relief nie upraszcza się. Nasz cel — śnieżne plamy pod dużym sierpowatym karnizem.
Ściana jest rozczłonkowana głębokimi żłobami-kominami, którymi wraz ze wschodem słońca, a kiedy ciepło i nocą, bezustannie lecą kamienie. Przechodzimy żłobem i po skalnej płycie wychodzimy na śnieżną plamę pod karnizem.
Warstwa śniegu jest bardzo cienka, pod nią konglomerat lodu i kamieni. Półka jest stroma i dopiero po dwóch godzinach udało się zbudować akceptowalny plac. Z ostatnimi promieniami słońca wpełzamy do namiotu.
2 sierpnia, 11:00. Z rana bardzo zimno, ale gdy tylko słońce oświetla ścianę, zaczynamy pracować. Dziś, według planu taktycznego, obróbka centralnego odcinka ściany. Z przodu pracuje para L. Trościnienco – L. Sapożkow.
Część centralna to prawie pionowy skalny wznos, udekorowany dużą liczbą karnizów i przecięty żłobami. Budowa skał taka sama jak na dole — warstwowy, czarny łupek, mocno zniszczony.
Wchodzimy pod karniz i wahadłowo w lewo wchodzimy do wewnętrznego kąta (odcinek R3), będącego prawą ścianą szerokiego skalnego żłobu, przeciętego w paru miejscach karnizami.
Po wewnętrznym kącie 25 m pod pierwszy z nich, składający się z wiszących kamieni, i znowu wahadłowo w lewo na drugą stronę żłobu. W tym kącie szeroka szczelina, wygodna dla zaklinowanych. Karniz tu nie tak mocno zniszczony i całkiem da się przejść wspinaczką.
Po 20 m żłob przecina następny karniz, który jest pokonywany prosto w górę po szczelinie, zatkanej błotem i odłamkami skał. Dalej kąt staje się łagodniejszy, ale po 20 m napotyka ogromny karniz.
Trawersem w prawo przechodzimy do niewielkiego, 25 metrowego, wewnętrznego kąta.
Liny się kończą, nadchodzi wieczór, prosto pod nami stoi namiot. Schodzimy w dół. Dzień był ciepły, i cały wieczór i noc nas ostrzeliwano kamieniami, wylatującymi z żłobu. Pod ranem namiot był porządnie podziurawiony.
Kąt napotyka na ściankę koloru rdzy, odcinek R4, obmywaną wodą, praktycznie pozbawioną reliefu. Góra ścianki zwisa niewielkim 0,5 m mocno zniszczonym karnizem. Żeby zapewnić asekurację, trzeba się wynosić w lewo na kant ściany, gdzie są szczeliny, a następnie przecinać ścianę i karniz od lewej do prawej. Asekuracja na karnizie jest wykonywana za pomocą zaklinowanej kostki, umieszczonej w odłupie. Znowu zniszczony wewnętrzny kąt, odcinek R5, ale są szczeliny.
3 sierpnia, 7:00. Wczesne wyjście. Trzeba przejść poręcz, zanim słońce oświetli ścianę. Liny za noc mocno ucierpiały. Poręcz jest pokonany i naprzód wychodzi Iwan Tulaew. Przechodzi do końca wewnętrzny kąt i dostaje się na wąską półkę, odcinek R6. Po półce w prawo w górę do następnego wewnętrznego kąta, odcinek R7, którego ścianki są wypolerowane wodą. Tu skała jest mocniejsza. Kąt wyprowadza na następną półkę, pokrytą śniegiem, odcinek R8. Znowu czarna skała, odcinek R9, zniszczona i bardzo ostra.
Ścianka kończy się wąskim kominem, przecinającym nawieszenie. Po kominie półka jest dostatecznie łagodna, żeby na niej zorganizować nocleg. Iwan i Mark kontynuują pracę, dwóch pozostałych próbuje przygotować plac, zgarniając jak się dało rozmiękły pod wieczór śnieg. 21:30 — wpełzamy do namiotu. Nocleg wypada mniej wygodny niż na dole.
4 sierpnia, 10:00. Już pokonaliśmy zawieszone z wieczora liny. Znowu Iwan pracuje z przodu. Przeszliśmy do końca ściankę, odcinek R10, 20 m której obrobiliśmy wczoraj, i po skałach stopniowej budowy podeszliśmy do podstawy pasa „Białych” karnizów, które wisiały nad nami od samego początku trasy. Naprzód wyszedł Trościnienco. Nawiśnięty wewnętrzny kąt został pokonany z użyciem zaklinowanych. Dalej po gładkiej ścianie koloru czerwonego, odcinek R13, do karniza z charakterystycznymi skalnymi piórami. Pióra istotnie ułatwiły pokonanie karniza. Po karnizie — wewnętrzny kąt, oblany lodem. Kąt nawisa, dlatego podnoszenie się odbywa się za pomocą drabinki, zawieszonej na sopli. Kąt się kończy i przechodzi w szeroką szczelinę, która wyprowadza na wąską półkę. „Biały” pas jest za nami, raczej na dole, następna lina jest pokonywana szybko — pod dno komina, mocno zniszczonego. Komin, jak i wszystko na tej ścianie, kończy się nawieszeniem. Z lewej pod nawieszeniem — półeczka ze śnieżnym podmuchem, Czekamy na poprawę pogody, a tymczasem jeden z nas po prostu wisi w namiocie.
5 sierpnia, 9:30. Ruszyliśmy w prawo po stromym skalno-lodowym skłonie, odcinek R16, po jego samej krawędzi. Widać grani wierzchołkową i górną część trasy. Przez wąskie nawieszone gardziel kociołka wychodzimy na skalno-śnieżny skłon, odcinek R18. Śnieg „wysokościowy”, sproszkowany i bardzo głęboki, dlatego przemieszczamy się po skalnych grzebieniach, przechodząc z jednego na drugi po pierś w śniegu. Dziś bardzo zimno, silny wiatr. W 30 m od grani wierzchołkowej, pod osłoną skał, wytapiamy plac. 21:00 — po raz pierwszy kładziemy się. Wiatr wyje w skalnych piórach grani.
6 sierpnia, 9:00. Wiatr nie ustaje. Wychodzimy na grań, zakładamy raki i ruszamy po grani ku wierzchołkowi. O 12:00 jesteśmy na wierzchołku pika E. Korżeniewskiej. Zejście trasą Cetlina jest nam znane, dlatego o 19:30 drużyna szczęśliwie zeszła do obozu bazowego.
Tabela podstawowych charakterystyk trasy wejścia

Ciąg dalszy tabeli
| Data | Oznaczenie | Średnie nachylenie | Długość | Charakter reliefu | Trudność | Stan | Warunki pogodowe | Skała | Lód | Śruby | Zaklinowane |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 5 sierpnia | R16 | 95 | 20 m | szeroki komin (gardziel kociołka) | 6 | monolit | dobra | 3 | – | – | 2 |
| R17 | 65 | 250 m | skalno-śnieżny skłon | 5 | — | — | 10 | – | – | 8 | |
| 6 sierpnia | R18 | 30 | 800 m | wierzchołkowa śnieżna grań | 3 | dobra | — | – | – | – |

Przejście do wewnętrznego kąta, początek odcinka R3

Przez karnizy i nawieszenia na odcinku R3

Wspinaczka swobodna w wewnętrznym kącie, odcinek R11

Pod karnizem na odcinku R12
| Data | Oznaczenie | Średnie nachylenie | Długość | Charakter reliefu | Trudność | Stan | Warunki pogodowe | Skała | Lód | Śruby | Zaklinowane |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 sierpnia | R1 | 40 | 200 m | lód, firn | 3 | dobra | jednocześnie | – | – | – | – |
| 10:00–18:00 (8 h) siedzące | R2 | 65 | 260 m | ścianka | 5 | zniszczona | – | 30 | – | – | 7 |
| 2 sierpnia | R3 | 85 | 140 m | wewnętrzny kąt z dwoma karnizami | 6 | – | dobra | 26 | – | – | 3 |
| 11:00–18:30 (7 h 30 min) siedzące | R4 | 82 | 38 m | ścianka z karnizem | 6 | – | – | 2 | – | – | 3 |
| 3 sierpnia | R5 | 60 | 25 m | półka | 4 | dobra | – | 4 | – | – | – |
| 8:30–21:30 (13 h) siedzące | R6 | 73 | 40 m | wewnętrzny kąt | 5 | – | – | 5 | – | – | 1 |
| R7 | 48 | 30 m | półka | 4 | odcinki lodu i firnu | – | 2 | – | – | 4 | |
| R8 | 68 | 55 m | ścianka | 5 | zniszczona | – | 4 | – | – | 4 | |
| 4 sierpnia | R9 | 80 | 40 m | ścianka | 5 | – | dobra | 5 | – | – | 1 |
| 10:00–21:00 (11 h) siedzące | R10 | 65 | 20 m | schodkowe skały | 4 | „żywe” kamienie | – | 3 | – | – | – |
| R11 | 95 | 25 m | wewnętrzny kąt | 6 | – | – | 2 | – | – | 2/GU | |
| R12 | 75 | 40 m | ścianka | 5 | monolit | – | 5 | – | – | – | |
| R13 | 90 | 20 m | wewnętrzny kąt z karnizem 1,5 m | 6 | monolit oblodzony | – | 4 | 1 | – | 2 | |
| R14 | 70 | 40 m | szeroki komin | 5 | „żywe” kamienie | – | 3 | – | – | 1 | |
| 5 sierpnia | R15 | 60 | 80 m | skalno-lodowy skłon | 5 | monolit | dobra | 6 | – | – | 2 |
| 10:00–19:30 (9 h 30 min) leżące |
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz