
100-летию со дня рождения В. И. Ленина посвящается
Sprawozdanie
z traversu: Pik 6200 – Pik E. Korżeniewskiej – Pik Czterech, wykonanego przez zespół Dnipropietrowskiego Komitetu Obwodowego Kultury Fizycznej i Sportu w dniach 28 lipca – 15 sierpnia 1969 r. w ramach mistrzostw ZSRR w alpinizmie 1969 roku w kategorii traversów.

Szczyty traversu znajdują się w północno-zachodnim Pamirze, w dorzeczu rzeki Muk-su. Najbardziej znaczący południkowy łańcuch Pamiru – łańcuch Akademii Nauk – w swojej północnej części rozdwaja się. Od szczytu Achmadi Donisza (6665 m) na północny zachód odchodzi potężny odrośl, niosący szczyty:
- Pik Czterech (6380 m);
- Pik E. Korżeniewskiej (7105 m);
- Pik 6200. Po Pik 6200 odrośl gwałtownie obniża się w kierunku Muk-su.
Te trzy szczyty ogromnym barierem oddzielają dolinę Fortambeku od dolin Muszetowa i Aju-Dżilga. Doliny lodowców Moskwin, Korżeniewskiej, Muszetowa i Aju-Dżilgi oraz ich dopływów głęboko wcinają się w skały bariery, tworząc strome, często pionowe zbocza o różnicach wysokości sięgających 3000 m.
Brak podejść do środkowego biegu rzeki Muk-su, trudno dostępne doliny i stromizna zboczy zadecydowały o trudności alpinistycznego podboju regionu.
Odkryty w 1910 roku przez N. L. Korżeniewskiego Pik E. Korżeniewskiej został zdobyty dopiero w 1953 roku przez ekspedycję Wszechzwiązkowej Centralnej Rady Związków Zawodowych pod kierownictwem A. S. Ugarowa. W tym samym roku grupa pod kierownictwem J. Fomenki weszła z lodowca Korżeniewskiej na Pik 62001. Pik Czterech został po raz pierwszy zdobyty, prawdopodobnie, przez ekspedycję DSO "Trud" w 1961 r. z lodowca Moskwin.
W latach sześćdziesiątych na Pik E. Korżeniewskiej wytyczono szereg tras z południa, południowego zachodu i południowego wschodu, z doliny Fortambeku.
Szczególnie owocne były ekspedycje DSO "Trud" w 1961 r. i DSO "Buriewiestnik" w 1966 r. Zespół DSO "Spartak" w 1966 r. pod kierownictwem P. Budanowa, wchodząc na przełęcz pod Pik Achmadi Donisza z doliny Aju-Dżilga, po raz pierwszy dokonał traversu wierzchołków odrośla – Pik Czterech i Pik E. Korżeniewskiej – schodząc do doliny Fortambeku.
Wysokość wierzchołka w notatce tej grupy, znalezionej przez nas, została określona jako 6300 m. Po wyjaśnieniu, na kolejnych mapach i w "Roczniku" podaje się wysokość 6200 m, jednak na niektórych schematach występują również inne wartości. Lotniczy wysokościomierz, który mieliśmy, potwierdził wysokość około 6200 m.
Źródło: Rocznik "Podbite wierzchołki", 1954 r., str. 400.
Wreszcie, po szeregu nieudanych prób (zespoły Leningradzkiego "Buriewiestnika" i Tomskiego Komitetu Obwodowego Sportu) na Pik E. Korżeniewskiej w 1968 roku ekspedycja Doniecka po raz pierwszy wytyczyła trasę z najbardziej niedostępnej strony – z doliny Muszetowa, przez kontrfors.
W swoim sprawozdaniu zespół wskazał, że "bezpiecznej drogi, poza trasą przez kontrfors, naszym zdaniem, nie ma. I nawet ta trasa jest naprawdę bezpieczna tylko po długotrwałej stabilnej pogodzie"2.
Zadania sportowe, postawione przez dniepropetrowskich alpinistów w 1969 roku:
- podjąć próbę znalezienia nowej drogi na wierzchołek Pik E. Korżeniewskiej z l. Muszetowa;
- po raz pierwszy dokonać traversu całego masywu z północnego zachodu na południowy wschód – wydawały się nam równie interesujące, co trudne.
1. Cechy rzeźby terenu
Zbocza masywu niezwykle stromo opadają w stronę dolin Muszetowa i Aju-Dżilga, tworząc ogromne cyrki ze ścianami o wysokości 2–3 tys. m.
Charakterystyczną cechą regionu jest:
- potężne zlodowacenie;
- obfitość wiszących lodowców na stromych zboczach;
- powszechne występowanie nawisu śnieżnego na grzbietach.
W wyniku obrywania się lodu i śniegu po zboczach cyrków systematycznie schodzą lawiny.
Szczyty masywu są rozdzielone przełęczami, leżącymi na wysokościach rzędu 5500 m, grzbiety wierzchołków mają liczne występy skał w postaci:
- żandarmów;
- ścian skalnych;
- grani.
W tym samym czasie górna pokrywa skał jest bardzo zniszczona, co znacznie komplikuje ruch i organizację asekuracji.
2. Warunki pogodowe
Na grzbietach przylegających do l. Muszetowa charakterystyczne są stałe silne wiatry z zachodu i północnego zachodu. Stałość wiatrów prowadzi do tworzenia się potężnych nawisu śnieżnych.
Duża wysokość wierzchołków warunkuje niskie temperatury powietrza nawet w słoneczne dni. Dlatego na grzbietach wierzchołków często występują:
- odcinki ubitego przez wiatr firnu i lodu;
- odcinki sypkiego, luźnego śniegu w miejscach osłoniętych od wiatru.
3. Odległość
Region dolin Fortambeku, Muszetowa i Aju-Dżilga – jeden z najtrudniej dostępnych w Pamirze. W pobliżu nie ma żadnych baz ani koczowisk, najbliższy osiedlony punkt – wieś Ałtyn-Mazar, do którego prowadzi długi i niebezpieczny szlak.
Jednak wykorzystanie helikopterów jako środka transportu i obecność niezawodnej radiostacji w znacznym stopniu "przybliżają" obóz bazowy do osiedli. Praktycznie obecnie wszystkie ekspedycje do tego regionu są dostarczane wyłącznie za pomocą helikopterów.
4. Rozpoznanie terenu
Najlepiej zbadane są wierzchołki masywu od strony doliny Fortambeku, stąd prowadzi 5 tras:
- na Pik K. Korżeniewskiej, 5B i 5A kat. trudn.;
- na Pik 6200 (z lodowca Korżeniewskiej);
- na Pik Czterech, 6380 m (po zachodnim grzbiecie, 5A kat. trudn.).
Znacznie słabiej rozwinięte jest zdobywanie szczytów z doliny Muszetowa, stąd prowadzi tylko jedna trasa (na Pik E. Korżeniewskiej, przez kontrfors), i z doliny Aju-Dżilga, stąd również prowadzi tylko jedna trasa, z wejściem po wschodnim grzbiecie na Pik Czterech i dalej na Pik E. Korżeniewskiej.
W dolinie l. Muszetowa szczególnie skąpe są materiały dotyczące lewej (orograficznie) gałęzi lodowca Muszetowa i Piku 6200. W dolinie Aju-Dżilga, odwiedzanej wcześniej tylko przez grupę P. Budanowa, materiałów jest również bardzo mało, szczególnie dotyczących:
- przełęczy między p. Achmadi Donisza i p. Czterech;
- sąsiednich grzbietów.
Na Pik 6200 od 1953 roku nie było wejść; co do Piku Czterech, od 1961 roku znamy tylko o wejściu grupy DSO "Spartak" w 1966 roku (notatkę tej grupy na Pik Czterech, a także notatkę pierwszych zdobywców z Piku 6200 znaleźliśmy)[^3]. 12 lipca 1969 r., wyleciawszy helikopterem z wsi Dżirgital, dokonano oglądu ujścia l. Muszetowa i przelotu nad wierzchołkami traversu. Następnie dokonano desantu na wyznaczone miejsce obozu bazowego, grupy zwiadowczej w składzie towarzyszy A. Sińkowskiego i W. Pieczeńina, którzy w ciągu kolejnych dwóch dni:
- rozpoznali;
- wyjaśnili ogólny charakter rzeźby terenu w rejonie obozu bazowego.
15 lipca, po przerzuceniu całego składu ekspedycji do obozu bazowego "3500" w górnym biegu l. Muszetowa, z helikoptera dokonano zabrośki produktów i benzyny na przełęcz między Pikiem Czterech i Pikiem Achmadi Donisza.
16–17 lipca siłami dwóch grup podjęto głęboką разведку możliwych dróg podjazdu z l. Muszetowa:
- Jedna grupa, pod kierownictwem W. Pieczeńina, po lewej (orograficznie) gałęzi l. Muszetowa weszła pod zbocza Piku 6200.
- Druga grupa, pod kierownictwem A. Zajdlera, weszła po prawej gałęzi l. Muszetowa pod północno-wschodnie zbocza Piku E. Korżeniewskiej.
Wyniki разведки i przelotów, łącznie z dostępnymi wcześniej materiałami dotyczącymi wierzchołków traversu, pozwoliły radzie trenerskiej ekspedycji na wyciągnięcie następujących wniosków:
- zbocza Pików E. Korżeniewskiej i 6200, zwrócone w stronę l. Muszetowa, w wyniku śnieżnej zimy 1968–1969 r. nagromadziły ogromne zapasy lodu i śniegu. Ciągle występują obrywy i lawiny;
- w tych warunkach wejście po północnym kontrforsie (trasa Doniecka) z długotrwałym ominięciem skomplikowanego grzbietu po stromych śnieżnych zboczach jest bardzo niebezpieczne. Nie mniejsze niebezpieczeństwo stanowią trasy podjazdu po północno-wschodnim żebrze i wejście na wschodni grzbiet, jak i wszystkie inne trasy z l. Muszetowa, prowadzące po stromych zboczach lub niejasnych żebrach. Bezpieczny ruch jest możliwy tylko po najwyraźniej zaznaczonych grzbietach, znajdujących się poza strefą obrywów i lawin;
- tym wymaganiom odpowiada wytyczony wcześniej w Dniepropietrowsku nowy wariant wejścia na Pik E. Korżeniewskiej przez Pik 6200, na który prowadzi wyraźnie zaznaczony północny grzbiet. Dalsza trasa prowadzi również po grzbietach i pozwala na pełny travers wierzchołków odrośla. Do podstawy grzbietu prowadzi stromy żleb, prawdopodobnie przejezdny i bezpieczny. Wątpliwości budzi duża stromizna i, prawdopodobnie, wysoka techniczna trudność grzbietu, który opada do przełęczy nad żlebem prawie pionowymi skałami. W każdym razie, to dla nas jedyna obiektywnie bezpieczna droga podjazdu[^4], i decydujemy się iść tą trasą. Zaczynamy przygotowywać zabroszczony wyjazd.
19 lipca. O 14:00 wychodzimy z ciężkimi plecakami z obozu bazowego "3500". Cel – dokonanie zabrośki produktów i benzyny jak najwyżej po grzbiecie Piku 6200, a jeśli się uda – na wierzchołek.
Uczestnicy wejścia:
- A. Zajdler
- W. Pieczeńin
- W. SzaboChin
- W. Prudnikow
- A. Maliaarenko
- I. Grabiar
- G. Wierbicki
- L. Artiuszenko
- A. Sińkowski
W. Łaziebny pozostał w obozie bazowym. Przez 4 godziny grupa dotarła do początku podjazdu po żlebie.
20 lipca. Wyruszyliśmy o 8:30 i cały dzień szliśmy po żlebie. Ruch tutaj jest bezpieczny, po wypukłej osypisku pośrodku żlebu. W górnej części jest stromy, osypisko schodzi pod lód. Trzeba przejść na grańki zniszczonych skał po lewej stronie, wbijać w nie haki i naciągać liny. Pod koniec dnia ostatni grań wyprowadza pod okap nawis śnieżny przełęczy. Przetrąciwszy nawisu, grupa o 20:00 wyszła na śnieżną площадку przełęczy.
Do takiego samego wniosku doszła grupa Leningradzkiego Komitetu Kultury Fizycznej pod kierownictwem S. M. Sawwona, która przybyła na l. Muszetowa kilka dni po nas.
21 lipca. Od 10:00 do 17:00 связки:
- A. Zajdler – W. Pieczeńin;
- A. Maliaarenko – W. Prudnikow opracowywali skały i lód grzbietu i навешивали liny. Grupa opracowała trasę do wysokości około 5300 m, po czym zeszła do noclegu. Pozostali uczestnicy byli zajęci kopaniem jaskini na przełęczy i odpoczywali.
22 lipca. O 9:00 rozpoczęto ruch po przełęczy i dalej – w górę po grzbiecie, używając lin. Grupa przeszła skały i po lodowo-śnieżnym grzbiecie z ogromnymi nawiskami śnieżnymi weszła na wysokość około 5600 m, gdzie wyrąbano площадки dla namiotów. Jedzenie przygotowywano już w ciemności.
Lista działań:
- Ruch po przełęczy i w górę po grzbiecie z użyciem lin;
- Przejście przez skały;
- Wejście po lodowo-śnieżnym grzbiecie z ogromnymi nawiskami śnieżnymi do wysokości około 5600 m;
- Wyrabianie площадок dla namiotów;
- Przygotowanie jedzenia w ciemności.
Technicznie skomplikowany podjazd z ciężkimi plecakami solidnie zmęczył uczestników, jednak podstawowe zadanie zostało wykonane: ładunek został wniesiony powyżej skomplikowanych skał, trasa po grzbiecie stała się jasna.
23 lipca. Pogoda szybko się pogarsza. Przed nami stromy śnieżno-lodowy grzbiet, wierzchołek gdzieś w chmurach. Postanowiliśmy pozostawić zabrość na miejscu noclegu w jednym z wysokościowych namiotów i schodzić w dół. Do 18:00 grupa wróciła do obozu bazowego "3500".
Plan organizacyjny traversu, uściślony po rozpoznaniu i akklimatyзacyjno-zabroszczonym wyjściu, przewidywał następujące:
- Po długim odpoczynku grupa szturmowa wychodzi na trasę, mając grupę ubezpieczającą, wychodzącą na 1–2 dni później niż grupa szturmowa.
- W skład grupy ubezpieczającej powinien wejść lekarz z medykamentami i instrumentami.
- Codzienna sygnalizacja z obozem bazowym i grupą ubezpieczającą – rakietami o 21:00 (przenośne radiostacje słabo się sprawdziły podczas разведки i zabrośki).
Po przejściu grupy szturmowej za wierzchołek Piku E. Korżeniewskiej, z obozu bazowego wychodzi druga grupa ubezpieczająca na przełęcz w prawej (orograficznie) gałęzi l. Muszetowa, skąd wymienia się sygnałami z uczestnikami traversu.
W ten sposób zapewnia się ciągłą obserwację nad grupą szturmową na traversie. Oboz bazowy miał stałą codzienną радиосвязь z Duszanbe.
Plan taktyczny przeprowadzenia traversu przewidywał:
- Ruch grupy szturmowej do zabrośki 5600 m na leko, po zawieszonych linach.
- Maksymalne облегczenie wagi plecaków dzięki zastosowaniu облегczonego sprzętu i koncentratów.
- Dni odpoczynku po traversie każdego wierzchołka.
- Zabranie żywności i benzyny z запасом na niepogodę.
Oboz szturmowy przed wierzchołkiem Piku E. Korżeniewskiej postanowiliśmy zrobić wyżej, za fałszywym wierzchołkiem, aby po ustawieniu turna mieć czas:
- obejrzeć trasę zejścia;
- zorganizować nocleg.
Zejście z wierzchołka Piku E. Korżeniewskiej zaplanowaliśmy na prawo od wschodniej ściany, trasą grupy P. Budanowa. Po Pik Czterech, zabrawszy na przełęczy zabroszczone przez helikopter produkty i benzynę, grupa powinna była:
- kontynuować travers do wierzchołka Piku A. Donisza.
Zejście grupy planowano w dolinę Aju-Dżilga.
Postanowiliśmy iść dwoma связками: Zajdler—Pieczeńin—SzaboChin (pierwsza связка i namiot) i Grabiar—Prudnikow—Maliaarenko (druga связка i namiot). Każda связка miała przy sobie po jednej 80-m lince pomocniczej. Biorąc pod uwagę charakter i stan trasy, każdy uczestnik miał raki.
Plany organizacyjny i taktyczny przeprowadzenia traversu zostały wykonane, jednak, przybywszy na przełęcz pod Pikiem A. Donisza, grupa odkryła, że grzbiet prowadzący od przełęczy do wierzchołka Piku i przechodzący stopniowo w zbocze, jest okresowo przegradzany obrywami lodu wiszącego powyżej lodowca. Mając produkty i benzynę zabrośki, grupa urządziła dzień odpoczynku 2–3 sierpnia dla obserwacji nad trasą, która potwierdziła spadanie lodu po wytyczonej drodze.
Po długiej dyskusji grupa zdecydowała się zrezygnować z podjazdu na Pik A. Donisza z powodu obiektywnego niebezpieczeństwa i 16 dnia traversu rozpoczęła zejście w dolinę Aju-Dżilga.
Z nowego sprzętu grupa miała przy sobie:
- tytanowe haki skalne i lodowe;
- duraluminiowe łopaty облегczone;
- piły;
- drabinki.
Szczególnie dobrze sprawdziły się rurowate śrubowe haki lodowe z tytanu i lekkie piły śnieżne.
Skład grupy szturmowej zgodnie z zgłoszeniem:
- Zajdler A. M., Mistrz Sportu — kapitan;
- Sińkowski A. B., Mistrz Sportu — uczestnik;
- Pieczeńin W. M., Mistrz Sportu — —;
- Łaziebny W. G., Mistrz Sportu — —;
- Wierbicki G. G., Mistrz Sportu — —;
- SzaboChin W. A., Mistrz Sportu — —;
- Prudnikow W. K., KMS — —;
- Maliaarenko A. A., KMS — —.
Poprawki, внесённые w skład grupy przed wejściem: a) mistrz sportu Sińkowski A. B., który wcześniej kilka dni chorował w obozie bazowym, i mistrz sportu Łaziebny W. G., który wiosną bieżącego roku przeszedł operację, nie zostali dopuszczeni przez lekarza ekspedycji L. M. Almaz do участия в traversie; b) Przed wyjściem przeziębił się mistrz sportu Wierbicki G. G. i również został odsunięty od udziału w grupie szturmowej. Zamiast niego został wprowadzony rezerwowy uczestnik, KMS Grabiar I. A.
W ten sposób ostateczny skład grupy szturmowej wyglądał tak:
- Zajdler A. M., MS — kapitan;
- Pieczeńin W. M., MS — uczestnik;
- SzaboChin W. A., MS — —;
- Prudnikow W. K., KMS — —;
- Maliaarenko A. A., KMS — —;
- Grabiar I. A., KMS — —.
28 lipca. O 6:00 zaczynamy podjazd po żlebie, dopóki śnieg nie zmiękł. Idziemy na leko, niezbyt szybko, znajomą trasą. Pogoda wciąż jest pochmurna po ostatnich opadach śniegu. Na nocleg przychodzimy dość wcześnie, ale dalej iść nie będziemy: nie ma sensu się męczyć, jutro napięty dzień, a noclegów wyżej nie ma w pobliżu.
29 lipca. Wyjście o 9:00. Silny zimny wiatr z północnego zachodu gna strzępy chmur przez przełęcz. Grzęznąc w świeżym śniegu, idziemy wzdłuż grzbietu przełęczy, starając się nie wyjść za bardzo w lewo na ciągłą wstęgę nawisu śnieżnego, ku której "przyciąga" grupę stromo opadające w dół prawe zbocze. Kilkaset metrów dalej podchodzimy do podstawy skalnej ścianki północnego grzbietu Piku 6200, z góry zwisa oblodzona lina pionowych poręczów. Skomplikowane, mocno zniszczone skały są pokryte lodem i śniegiem, trzeba je często oczyszczać lodorbem. Iść nie jest łatwo – trzeba używać poręczów.
W końcu, po jakichś trzech godzinach przednia связка wychodzi na górny występ skalny. Tutaj odpoczywamy, zakładamy raki.
Stromy lodowo-śnieżny grzbiet jest cały "uдеkon" z lewej strony ogromnymi nawiskami śnieżnymi, z prawej strony strome, lawiniaste zbocze, staramy się balansować gdzieś pośrodku, asekurując się przez haki lodowe.
Dobrze, że w najbardziej trudnych miejscach czekają na nas poręcze!
Wyrąbane w grzbiecie площадки z zabrośką zachowały się, namiot cały pod śniegiem, zmarznięty, ale zawartość jego jest w porządku.
Rozkładamy ładunek po plecakach.
Dalej grzbiet jest łagodniejszy, około 30°, ale рыхлый śnieg i ciężkie plecaki sprawiają, że podjazd jest powolny. Zatrzymujemy się na nocleg pod bergschrundem, nad którym nowy wzniesienie grzbietu.
30 lipca. Rano jest okropnie zimno, stały silny wiatr z północnego zachodu. Wychodzimy o 10:00. Przez bergschrund udaje się przejść po cienkim śnieżnym moście, po którym лезем po stromym wzniesieniu, цепляясь za śnieg rękami i wbijając raki поглубже, do lodu.
Strome wzniesienia чередują się z bardziej пологими odcinkami, godzina idzie za godziną – coraz bliżej podchodzimy do wierzchołkowej baszty. Przed nią – strome zbocze już prawie czystego lodu, które преодолеваем z тщательной asekuracją.
Podczas gdy odpoczywamy w lodowym кармане, выточенном pod skałami, Wiktor Prudnikow bez plecaka idzie w górę po nie szerokim żłobie skalnej ściany. W końcu, na górze jest закреплена lina, i my wchodzimy do wierzchołkowego śnieżnego kopuły.
Turn znajduje się nieco ниже wierzchołka od strony doliny Fortambeku; w nim zapis grupy alpinistów Wszechzwiązkowej Centralnej Rady Związków Zawodowych 1953 roku pod kierownictwem J. Fomenki, пролежавший 16 lat.
Nasza propozycja ku czci Jubileuszu Lenina – nazwać wierzchołek imieniem ucznia i współpracownika W. I. Lenina, wybitnego rewolucjonisty I. W. Babuszkina, organizatora walki proletariatu naszego miasta z caratem. To zostało postanowione jeszcze w dole, na ogólnym zebraniu ekspedycji. Pozostawiamy na wierzchołku:
- zdjęcie I. W. Babuszkina;
- pamiątkowy proporzec.
Zejście w dół – strome, утомительное. Na przełęczy 5600 m stawiamy namioty.
31 lipca – dzień odpoczynku. Dwójka SzaboChin–Maliaarenko proтаптывает śnieg stromych skał grzbietu.
1 sierpnia – o 9:00 zaczynamy poruszać się po prawym zboczu grzbietu, omijając z dołu skały żandarmów, po czym po stromym szerokim śnieżno-lodowym żlebie wychodzimy na grzbiet. Na grzbiecie приходится pokonywać:
- strome, zniszczone skalne żandarmy z lodowymi przełęczami;
- często omijamy skały grzbietu z prawej strony.
Nieco nie dochodząc do miejsca, gdzie górna część grzbietu упирается w ogromny lodowo-śnieżny żleb, na wysokości około 6100 m organizujemy nocleg.
Trzeba powiedzieć, że codziennie o 21:00 my, w odpowiedzi na swoją zieloną rakietę, regularnie widzimy rakiety obozu bazowego i grupy ubezpieczającej, która idzie w сутках пути za nami.
2 sierpnia. Wychodzimy na górną część skał. Dalej idzie podjazd po stromym lodowym ze śniegiem ogromnym żlebie – to trudne i niebezpieczne miejsce. Na początku уходим nieco w lewo, wzdłuż lewego (po drodze) brzegu żlebu, i dopiero po nabraniu około 250–300 m wysokości zaczynamy траверс żlebu w prawo w górę na ukos. Wychodzimy między dwoma skalnymi wyspami i, omijając górną z nich z prawej strony, попадаем w następny stromy lodowy żleb. Уchodzimy назад i w górę, na skały, które приходится брать "w лоб", i po dwugodzinnej drabinki попадаем na śnieżno-lodowy grzbiet, ведущий na zachodnie ramię Piku. Tutaj, na ramieniu, na отличных площадках ekspedycji Wszechzwiązkowej Centralnej Rady Związków Zawodowych 15 sierpnia 1953 r. organizujemy nocleg "6500". Długo восторгаемся чудесной panoramą Piku Komunizmu i otaczających go wierzchołków.
3 sierpnia – z noclegiem ruszamy w обход z prawej strony dużej skalnej baszty, za którą ponownie wychodzimy na предвершинный grzbiet. Преодолеваем kilka zniszczonych żandarmów. Tempo ruchu wyraźnie się zmniejszyło. Daje się we znaki siódmy kilometr wysokości i относительно duży ciężar plecaków, рассчитанных na travers, jednak признаков горной choroby nie ma u nikogo.
Lodowo-śnieżne wzniesienia предвершинного grzbietu następują jedno za drugim, переміжаясь площадками рыхłego śniegu.
Pod koniec dnia stromy podjazd przywiódł nas na zachodnią предвершиnę o wysokości około 6900 m. Stromy zjazd na 100 m, i w niecce na śniegu rozbijamy namioty.
4 sierpnia – rano z miejsca noclegu dobrze widać Pik Lenina, naprzeciw nas wznosi się величественная трапеция Piku Komunizmu. Z pewnym wzruszeniem przygotowujemy się do wyjścia, mając nadzieję w tym dniu osiągnąć wierzchołek ich siedmiotysięcznego собрата.
Z niecce długo wchodzimy w prawo po stromym zboczu na sam край wierzchołkowego grzbietu nad południową ścianą, aby ominąć lodowe обрывы. Ostrożny ruch po wąskiej taśmie grzbietu jest przerywany wyrastającymi na drodze nawieszającymi się bryłami lodu. Znajdujemy wąski przejazd między lodowymi скалами, ponownie podjazd – i, wreszcie, wychodzimy na kopułę wierzchołka.
Jest 7105!
Wyjmujemy brązową rzeźbę W. I. Lenina i jubileuszowy czerwony proporzec, podnosimy je nad wierzchołkiem – to nasz подарок 100-leciu родного Iljicza.
Turn znajduje się na przeciwległej stronie, nieco ниже wierzchołka. Wyjmujemy записку grupy pod kierownictwem Zacharowa E. K. z 2 sierpnia bieżącego roku, piszemy swoją. W turnie starannie ustawiamy rzeźbę W. I. Lenina, układamy proporzec.
Po pobycie u turna zaczynamy пологий zjazd po śniegu wschodniego ramienia Piku E. Korżeniewskiej. W miejscu przylegania południowego grzbietu na występie w zniszczonym turnie znajdujemy записку grupy B. Romanowa 1961 roku – to drewniana матрешка, w której текст jest napisany ołówkiem z wnętrza. Wewnątrz матрешки jest jeszcze записка grupy Greszniewa того же roku.
Kilka metrów ниже, na śnieżnej площадке, zatrzymujemy się na nocleg. 5 sierpnia. Продолжая zjazd, z szerokiego ramienia radia z szerokiego ramienia попадаем na zniszczony ненадёжный wschodni grzbiet, stopniowo zwężający się na tyle, że:
- potревоженные przez nas małe nawisky śnieżne, przylepione z lewej strony do stromych skał, уходят na 3 km w dół, na lodowiec Muszetowa;
- same skały, zrywając się, toczą się w stronę l. Moskwin.
Уходим z grzbietu na prawo i po stromych zniszczonych skałach schodzimy do początku ogromnej "deski", окаймляющей z południa trójkątną wschodnią ścianę.
Pośrodku "deski" strome lodowo-śnieżne zbocze, z prawej i lewej strony – strome гряды zniszczonych skał, u góry te гряды tworzą bardzo ненадёжный, niebezpieczny склон, cały pokryty свободно лежащими na półkach kamieniami i rozsypiskami kamieni.
Aby wyjść na lewą po drodze skalną гряду, приходится:
- траверсировать górne zbocze w dół na lewo.
Z większą ostrożnością godzinę za godziną schodzimy po skale гряде, licząc na dobry wyjście w dole na śnieżne zbocza. Zamiast tego w dolnej części "deski" wychodzimy na pionowe skalne обрывы.
Dopóki rozglądamy się za trasą zejścia, podkrada się ciemność. Stawiamy namioty na wąskiej skalnej półce pod обрывом.
6 sierpnia. Zakładamy serię "дюльферов", następnie ruch po osypnych półkach, występach i ponownie zejście po linie. Staramy się jak najszybciej oddalić od niebezpieczeństwa spadania kamieni z góry.
Zejście уводит nas coraz bardziej w lewo po drodze, ale aż do śniegu idą strome skały, zejście po których zajmuje dużo czasu, tym bardziej że jesteśmy już trochę zmęczeni.
Wreszcie, ostatnie zejście, i ślizgamy się po śnieżnych zboczach. Omijamy strome zbocze nieco z prawej strony i kontynuujemy schodzenie w nieckę pod przełęczką, od której podnosi się zachodni grzbiet Piku Czterech. Stawiamy namioty na równym śniegu, urządzamy się i natychmiast zasypiamy, nawet nie zjadłszy ciepłego posiłku.
7 sierpnia. Dzień odpoczynku, dzień wolny. Niemal cały dzień śpimy, robiąc przerwy na jedzenie. Pod wieczór wszyscy "ożywają".
8 sierpnia. Po zmarzniętym porannym śniegu, zakładając raki, dość легко wchodzimy na przełęcz. Nie wychodząc na nią, уходим w prawo, podnosząc się na ukos na zachodni grzbiet Piku Czterech.
Idziemy po prawej stronie grzbietu, starając się nie ulec przypadkowo na ogromne nawisy śnieżne, zwisające nad Aju-Dżilga. Podjazd nie jest stromy, ale утомительный z powodu występujących dużych odcinków рыхлого głębokiego śniegu. Słońce zaczyna porządnie przygrzewać, wiatru dzisiaj prawie nie ma, nasi przewodnicy coraz częściej zmieniają się.
Przechodzimy:
- zniszczone skały;
- śnieg;
- lód i firn pod śniegiem.
O 19:00 decydujemy się zatrzymać na nocleg na natrafiającej się пологой śnieżnej площадке, ponieważ z przodu zbocze staje się bardziej strome i miejsc dla noclegu może nie być.
9 sierpnia. Wyjście o 10:00, wyraźnie się spóźniliśmy, przespaли. Grzbiet za noclegiem staje się bardziej stromy, z ulgą wychodzimy na skały, ruszamy po nich, omijając z prawej strony.
Skały nie są особенно skomplikowane, ale zniszczone, idziemy плотно, ostrożnie, aby nie strącić kamienia na siebie. Ponownie wychodzimy na lód z cienkim warstewką śniegu, ale już niedaleko do wierzchołkowej baszty.
O 16:00 jesteśmy u turna na wierzchołku. Jednak to tylko jeden z wierzchołków Piku
Footnotes
-
Rocznik "Podbite wierzchołki", 1954 r., str. 400. Notatkę tej grupy znaleźliśmy. Wysokość wierzchołka w niej została określona jako 6300 m. Po wyjaśnieniu, na kolejnych mapach i w "Roczniku" podaje się wysokość 6200 m, jednak na niektórych schematach występują również inne wartości. Lotniczy wysokościomierz, który mieliśmy, potwierdził wysokość około 6200 m. ↩
-
Sprawozdanie zespołu MUП USRR-ЦС ДSO "Awanгаrd" na mistrzostwa ZSRR w alpinizmie 1968 r. ↩
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz