Przejdź do treści

Bez tytułu

OTÓCZ

o wejściu na pik KOMUNISTYCZNEJ AKADEMII OD ŚCIANY POŁUDNIOWO-ZACHODNIEJ, wykonanym w Mistrzostwach ZSRR w klasie wysokościowo-technicznej img-0.jpegimg-1.jpeg

Mapa-schemat rejonu wejścia img-2.jpeg

ŚCIANA POŁUDNIOWO-ZACHODNIA PO OPADACH ŚNIEGU. ZDJĘCIE Z REJONU PIKA 6040 m.

Organizacyjno-taktyczny plan wejścia ostatecznie ukształtował się w wyniku rekonesansu i wizualnej obserwacji marszrutu i składał się z następujących punktów:

Pierwszy dzień — podejście z obozu bazowego do drugiego obozu szturmowego.

Drugi dzień — podejście z drugiego obozu szturmowego pod ścianę, rozbicie trzeciego obozu szturmowego, przetworzenie dolnej części ściany i obserwacja za reżimem lawin i spadającymi kamieniami.

Przetworzenie dolnej części ściany jest konieczne ze względu na brak w dolnej części ściany miejsc dogodnych do biwakowania.

Konieczność dodatkowej obserwacji za reżimem spadających kamieni i lawin jest spowodowana intensywnym topnieniem śniegu, które miało miejsce w początkowym okresie pracy ekspedycji.

Trzeci dzień — przejście przetworzonych odcinków i wyjście do górnej części dolnej ściany. Biwak na ścianie.

Czwarty – piąty dzień — przejście dolnej ściany i kontrforsu (żebra). Biwak na kontrforsie.

Szósty dzień — przejście po grani śnieżnej. Przetworzenie centralnej wieży. Biwak pod centralną wieżą.

Siódmy dzień — przejście centralnej wieży. Biwak w górnej części centralnej wieży lub na przedwierzchołkowym żebrze.

Ósmy dzień — przejście przedwierzchołkowego żebra, Południowego wierzchołka piku Komunistycznej Akademii i zejście na przełęcz między Południowym i Północnym wierzchołkiem.

Dziewiąty dzień — wejście na Północny wierzchołek, zejście na przełączkę 5500 m i dalej do III obozu szturmowego.

Dziesiąty dzień — zejście z III obozu szturmowego do obozu bazowego. Jedenasty i dwunasty — zapasowe dni na wypadek złej pogody. Przewidywane miejsca biwakowania wybierano z uwzględnieniem wyników obserwacji za spadającymi kamieniami.

Dla zapewnienia wejścia, czteroosobowa grupa dysponowała następującym ekwipunkiem: img-3.jpeg

  • liny główne 40 m × 4 (z uwzględnieniem konieczności przetworzenia poszczególnych odcinków marszrutu i przejścia trudnych odcinków z użyciem podwójnej liny)
  • lina pomocnicza 40 m × 1
  • namiot pamirka — 1
  • haki skalne — 70 szt.
  • karabińczyki — 30 szt.
  • młotki skalne — 3 szt.
  • raki — 2 pary
  • haki lodowe — 5 szt.
  • radiostacja „Witalka” — 1 szt.
  • race sygnalizacyjne — 14 szt.
  • palnik „Febus” — 1 szt.
  • benzyna — 3,5 l
  • okulary zapasowe — 1 para
  • apteczka — 1 szt.
  • blok hamujący do wyciągania plecaków — 1 szt.
  • świder — 1 szt.
  • haki szlamбурacyjne — 15 szt.
  • drabinki — 4 szt.
  • sznur pomocniczy — 15 m

W związku z tym, że grupa składała się tylko z 4 osób i problem wagi ekwipunku nabrał dużego znaczenia, postanowiono, że grupa weźmie na marszrutę:

  • 2 śpiwory
  • 2 pary spodni puchowych

Wszyscy uczestnicy zespołu mieli kurtki puchowe. W związku z problemem wagi szczególną uwagę zwrócono na dobór produktów. Wyżywienie dla uczestników na marszrutę zostało wzięte z zapasem na 10 dni. Przy tym główny nacisk położono na produkty liofilizowane.

W celu zapewnienia bezpieczeństwa została opracowana system sygnalizacji i łączności z równolegle idącą grupą Niekrasowa W. N., grupą Bandurowskiego W. A., która w początkowym okresie wejścia znajdowała się w rejonie III obozu szturmowego i następnie dokonywała wejścia po Północno-Zachodnim żebrze na Północny wierzchołek piku Komunistycznej Akademii, i obserwatorami w I obozie szturmowym.

Łączność z grupą Niekrasowa odbywała się za pomocą radiostacji typu „Witalka” trzy razy dziennie:

  • 8:00
  • 14:00
  • 20:30

Ponadto, o 21:00 odbywała się sygnalizacja rakietowa między wszystkimi trzema grupami i z obserwatorami. Obserwatorzy z obozem bazowym mieli łączność radiową. W przypadku konieczności, każda z dwóch grup (grupa Niekrasowa i grupa Bandurowskiego) mogła udzielić pomocy.

Łączki zostały skompletowane w następujący sposób:

  • Matiuszin L. M. — Listopadow W. W.
  • Starłyczanow W. D. — Cziczinadze M. G.

Przy kompletowaniu łączek brano pod uwagę to, aby łączki były równe i prowadzący na marszrucie mogli się zmieniać bez szkody dla bezpieczeństwa. Przy przetworzeniu marszrutu, podział na łączki w zależności od sytuacji zmieniał się.

Organizacyjno-taktyczny plan wejścia został w zasadzie wykonany. Miejsca biwaków praktycznie pokrywały się z zaplanowanymi punktami i okazały się bezpieczne. Produktów dla zespołu na marszrutę wystarczyło, i po wejściu został 2-dniowy zapas produktów liofilizowanych.

Niektóre korekty do organizacyjno-taktycznego planu wniosła pogoda:

  • 4 dni złej pogody (6–9 sierpnia) nie pozwalały zespołowi ruszyć na marszrutę;
  • intensywne opady śniegu, czasami deszcz i brak widoczności zmusiły zespół do spędzenia 4 dni w III obozie szturmowym;
  • zapas produktów i benzyny, stworzony tutaj na wypadek złej pogody, pozwolił zespołowi ruszyć na wejście po ustaleniu się dobrej pogody.

Opis marszrutu wejścia

(dziennik wejścia) 3 sierpnia o 9:00 grupa szturmowa w pełnym składzie (Matiuszyn L. W., Starłyczanow W. D., Listopadow W. W., Cziczinadze M. G.) wyszła z obozu bazowego w górnym biegu doliny Wancz, przeprawiła się przez most przez r. Abdugakor i po „kieszeni” lewego (orograficznie) moreny lodowca Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego wspięła się do jeziora lodowcowego.

Lodowiec RTG w dolnej części jest pokryty powierzchniową moreną i ma wiele poprzecznych szczelin. Od dolnej części jęzora lodowca do jeziora lodowcowego — 3,5 godziny drogi. Jezioro lodowcowe obchodzi się z lewej strony z wyjściem na centralną część lodowca. Przez 2 godziny drogi po powierzchniowej morenie lodowca wychodzimy na czysty lód, po którym jeszcze przez 1,5 godziny docieramy do I obozu szturmowego powyżej połączenia lodowców RTG i Krasnoarmiejec.

Na biwak zatrzymujemy się w I obozie szturmowym, droga do którego od obozu bazowego zajmuje 6–7 godzin. Tutaj jest woda (jeziora), dobrze widać południowo-zachodnią ścianę piku Komunistycznej Akademii i jest możliwa niezawodna łączność radiowa z obozem bazowym.

4 sierpnia. Z I obozu szturmowego wychodzimy na lodowiec RTG w kierunku jego górnego biegu. Najwygodniej jest iść po środkowej — najbardziej łagodnej — części lodowca aż do początku lodospadu (2–2,5 godziny). Dolną część pierwszego stopnia lodospadu przechodzimy w lewej (orograficznie) jego części, następnie po skałach wznosimy się na boczny odrost grani piku Komunistycznej Akademii, obchodzimy go i po śnieżnym żlebie (15–18 lin) omijamy górną część pierwszego stopnia lodospadu lodowca RTG. Odcinek skalny — strome skały (75–80°) — na początku sezonu 15–20 m i 40 m pod koniec sierpnia przechodzimy z użyciem ubezpieczenia hakowego. Biwak na odroście grani piku Komunistycznej Akademii (II obóz szturmowy), od pierwszego obozu szturmowego 5–6 godzin drogi.

5 sierpnia — obchodzimy śnieżne stoki grani piku Komunistycznej Akademii, omijając lodospad z prawej strony (w kierunku marszu) i wychodzimy na firnowe płaskowyż lodowca RTG u podnóża południowo-zachodniej ściany piku Komunistycznej Akademii.

W ciągu tygodnia, który upłynął od czasu rekonesansu, na ścianie było mniej śniegu. Słoneczna pogoda, topnienie śniegu na marszrucie mogły zmienić reżim spadających kamieni, szczególnie w górnej części ściany, która wyraźnie oczyściła się ze śniegu.

Dlatego decydujemy się na przeprowadzenie dodatkowej obserwacji za ścianą. O 14:30 na II stopniu lodowca RTG rozbijamy pośredni obóz. Dwójka Matiuszyn L. M. — Starłyczanow W. D. prowadzi obserwację za marszrutą.

Dolna część marszrutu powyżej bergszrund reprezentuje strome (65–70°) skały bez widocznych miejsc dla biwakowania.

Dolna część ściany tworzy nieregularny romb z nachyloną śnieżną półką w górnej części. Krawędzie „rombu” są niebezpieczne pod względem spadających kamieni, szczególnie prawa, po której, od 14:00 do 15:00 regularnie idą kamienie.

Marszrutę wytyczamy w lewej części „rombu”.

Biorąc pod uwagę to, że w dolnej części ściany nie ma miejsc dogodnych do noclegu, decydujemy się na przetworzenie dolnych skał. O 13:00 na przetworzenie marszrutu wychodzi dwójka Cziczinadze M. G. — Listopadow W. W. Po przejściu bergszrunda i pod występującymi skałami po śnieżnym stoku o nachyleniu około 45°, wznoszą się oni w lewo ku górze. Ubezpieczenie za pomocą lodoruba i haków skalnych. Wyjście na skały nieco na lewo od centrum „rombu”. R1 trudnego wspinania po idącym w lewo ku górze kominie prowadzi na wygładzone skały typu „baranich łbów”. „Baranie łby” (R3) w górnej części są zasypane śniegiem i kończą się nachyloną śnieżną półką (R4) z występami skał (R5).

Powyżej marszrutu prowadzi po centrum trójkątnej ściany. Dół „trójkąta” reprezentuje skłon monolitycznych skał. Skały (R6) o różnorodnym reliefie:

  • na dole są dogodne do wspinania występy i zaczepy,
  • u góry — odcinki monolitycznych skał,
  • występują płyty.

Skały są trudne z małą ilością zaczepów, ale szczelin dla klinowej asekuracji jest wystarczająco. Na R1 „trójkąta” dwukrotnie używamy drabinek.

Za 6 godzin dwójka Cziczinadze — Listopadow przeszła 7 lin, przetwarzając „romb” i dolną część „trójkąta”. Podczas przetworzenia pogoda była dobra, jedynie czasami górna część ściany była zasłonięta chmurami. Pod wieczór pogoda pogorszyła się, w III obozie szturmowym zaczął padać śnieg.

6–9 sierpnia w III obozie bazowym przeczekiwaliśmy niepogodę. Rozpoczęty wieczorem 5 sierpnia opad śniegu trwał przez całą noc i następnie w ciągu 6, 7, 8 sierpnia.

  • praktycznie cały czas padał śnieg.
  • górny kocioł lodowca RTG był zamknięty gęstymi niskimi chmurami.
  • widoczność była ograniczona i czasami wynosiła kilka metrów.

W ciągu trzech dni ściana ani razu nie była widoczna, pomimo że dzieliło nas od niej nie więcej niż 150 m. Pomimo intensywnych opadów śniegu, lawiny i obrywy lodowe trwały w ciągu całej niepogody, w tym odnotowano zejście dużych lawin w nocy.

9 sierpnia od rana pogoda jest zła, niska zachmurzenie, silny wiatr. Ale w drugiej połowie dnia pogoda poprawiła się, wyszło słońce.

Na ścianie dużo śniegu, zasypany jest nawet dolny „romb”.

Obserwujemy zachowanie ściany po opadach śniegu.

10 sierpnia na marszrutę wychodzimy o 9:00. Słońce jeszcze nie oświetliło kotła lodowca RTG i ścian Komunistycznej Akademii, ale na przetworzonej części ściany można przejść i bez słońca. Na przejście przetworzonych odcinków R1–R6 poszło 4 godziny. Pomimo zawieszonej liny, odcinek R6 przechodziliśmy bez plecaków.

Na odcinku R7 (R1) spotkaliśmy się z trudną wspinaczką — monolityczna ściana z krótkim (długości 1,5–2 m) niewielkim występem. Przy przejściu występu używano drabinek, plecaki były wyciągane. Za występem — około 0,5 liny trudnej wspinaczki, po której następuje wąski śnieżny grzebień-przełączka (R9), prowadzący do górnej części trójkątnej ściany.

Odcinek R10 — wąski pionowy komin (R1):

  • w dolnej części mokry,
  • w górnej części występuje lód nalotowy,
  • w dolnej trzeciej części komina — wystające skały — „korek”.

Wspinaczka jest bardzo trudna, bez plecaków, z użyciem drabinek.

Po kominie — zasypane śniegiem strome zniszczone skały w postaci oddzielnych bloków, występują nachylone półki i stopnie (odcinek R11, 2 liny). Na jednej z półek decydujemy się na zatrzymanie na biwak. Nie udaje się wyłożyć platformy na szerokość namiotu. Około 2 godzin budujemy platformę, stawiamy namiot, ale nocleg okazuje się siedzący. Na biwak zatrzymaliśmy się o 20:00. Pogoda jest dobra.

11 sierpnia. Na marszrutę wychodzimy o 9:00. Pierwsza pracuje łączka Matiuszyn — Starłyczanow.

Dwie liny (R12) — niezbyt trudne zasypane śniegiem skały z półkami i występami. Ruch jest naprzemienny z ubezpieczeniem przez występy i haki.

Krótki trawers w prawo ku górze po półce pod wystającymi skałami (R13).

Przed wyjściem na żebro (R14) — pionowa ściana. Przechodzimy ją po wąskim kominie. Wspinaczka jest bardzo trudna z użyciem drabinek. W dolnej części komina — wystające skały, u góry występuje lód nalotowy, skały są zniszczone, dużo „żywych” kamieni. Odcinek R14, kończący dolną ścianę, przechodzimy bez plecaków (plecaki wyciągamy).

Zmieniamy łączkę prowadzącą, naprzód wychodzi dwójka Cziczinadze — Listopadow.

Przed nami — wąskie skalne żebro z nawisaniem śnieżnym na lewą stronę. Na początku żebra na skałach — I punkt kontrolny. Profil żebra jest silnie poszarpany — dużo jest „żandarmów”. Z lewej strony (w kierunku marszu) żebro opada stromymi ścianami ku lodowcowi RTG, prawa część jest zwrócona ku lodospadowi szerokiego lodowego żlebu po południowo-zachodniej ścianie. Początek żebra (R15) — śnieżny grzebień z występami skał — nie przedstawia szczególnych trudności i prowadzi do pierwszego „żandarma”. „Żandarm” (R16–R19) obchodzimy z prawej strony po wąskich skalnych półkach (R16), krótka ścianka (R17), następnie (R18) ruch po granicy skał (płyt) i śniegu. Nachylenie stoku 70–75°, wspinaczka jest trudna, ubezpieczenie hakowe. Wejście na grań (R19) po „żandarmerze” — rozszerzający się ku górze skalny żłobek z lodem nalotowym i wystającymi skałami na dole. Pierwszy na podwójnej linie idzie Cziczinadze, pozostali wznoszą się po poręczach. Żłobek kontynuujemy po lewej stronie, w górnej części przecinamy go i po stromych (60–65°) płytach (8–10 m) wychodzimy na grań. Wspinaczka jest bardzo trudna, bez plecaków z użyciem drabinek do przejścia występu i płyt. Żebro w tej części jest wąskie, nożowe z nawisem śnieżnym. Ścinamy nawisy śnieżne i ustawiamy namiot. Nocleg siedzący. Pogoda jest dobra, pogodnie, ale bardzo silny wiatr i niska temperatura.

12 sierpnia. O 8:30 rozpoczynamy ruch po żebrze. Nawis śnieżny (R20) obchodzimy z prawej strony na granicy skał i śniegu i podchodzimy do drugiego „żandarma”.

„Żandarm” (R21–R24):

  • Na początku przechodzimy wprost po ostrym skalnym grzbiecie o nachyleniu 55–60° (R1).
  • Skały są zniszczone, wspinaczka jest średnio trudna, ruch jest naprzemienny, ubezpieczenie przez występy i haki.
  • Wystające skały „żandarma” obchodzimy z prawej strony na początku po wąskiej nachylonej półce (R22), następnie po prawych ścianach „żandarma”.
  • Skały (R23) są skomplikowane, płytowe z małą ilością zaczepów, miejscami zniszczone.
  • Na końcu „żandarma” (R24) nachylenie skał zmniejsza się do 50°. Tutaj skały są zniszczone, średnio trudne, dużo „żywych” kamieni i skalnych bloków.
  • „Żandarm” kończy się śnieżnym grzbieniem z nawisami w lewo.

Odcinek R25 przechodzimy trawersem w środkowej części prawej ściany żebra:

  • Nachylenie odcinka 60–65°.
  • Stok jest lodowo-firnowe z występami skał.
  • Ubezpieczenie hakowe z użyciem haków skalnych i lodowych.
  • Na lodzie trzeba rąbać stopnie.
  • Ruch jest naprzemienny.

Obchodzenie „żandarmów” zostało zakończone. Na grań żebra wychodzi łączka Matiuszyn — Starłyczanow. Przed nami:

  • Śnieżny grzebień z występami skał typu „baranich łbów”.
  • Za nim — stromy śnieżno-lodowy grzebień ze śladami kamieni.

Obserwacja pokazała, że ten śnieżny grzebień, rozdzielający dwa żleby i wyprowadzający pod ściany centralnej wieży, jest naturalnym rozdziałem dla kamieni spadających z centralnej wieży. W drugiej połowie dnia śnieżny grzebień jest niebezpieczny pod względem spadających kamieni. Postanawiamy przechodzić go rano. Biwak wybieramy przed wyjściem na grzebień pod ochroną skalnej ścianki.

Śnieżny grzebień z występami skał (R26) przechodzimy po poręczach. Łączka Cziczinadze — Listopadow zajmuje się organizacją biwaku, a Matiuszyn — Starłyczanow — wstępnym przetworzeniem ostatniego skalnego odcinka przed wyjściem na śnieżny grzebień.

Platforma dla biwaku na śniegu:

  • Szeroka, wygodna.
  • Dla ochrony przed wiatrem wybudowaliśmy ścianki z śnieżnych cegieł.
  • Półtorej godziny pracy nad organizacją biwaku opłaciło się komfortem noclegu.

Odcinek skał powyżej biwaku (R27) reprezentuje „żandarm” na śnieżnym grzbiecie:

  • Skały nie są strome (50–55°), ale wygładzone, bez szczelin, typu „baranich łbów”.
  • Pozostawiamy zawieszoną linę i wracamy na biwak.

O 20:30, jak zwykle, ustalamy łączność radiową z grupą Niekrasowa W., wymieniamy się informacjami o stanie zespołów i przejściu odcinków marszrutu. Niekrasow ostrzega o niebezpieczeństwie spadających kamieni na odcinku marszrutu, który nam jeszcze pozostał do przejścia, i rekomenduje wczesne wyjście. To całkowicie odpowiada naszym planom.

13 sierpnia. Planujemy wczesne wyjście. O 8:00, pomimo zimna i silnego wiatru, wychodzi pierwsza łączka Cziczinadze — Listopadow. Na odcinku R27 lina jest zawieszona. Łączka Matiuszyn — Starłyczanow zwinęła biwak i również jest gotowa do wyjścia.

Ruch na śnieżnym grzbiecie (R28):

  • Jest naprzemienny z zmianą łączek prowadzących.
  • Używamy poręczy, ubezpieczenie przez lodórb.
  • Dwukrotnie dla ubezpieczenia używaliśmy haków lodowych.
  • Śnieżny grzebień nie jest wyraźnie zaznaczony, jest przerwany lawinowymi żłobkami.
  • Śnieg jest sypki, suchy, z cienką skorupą szronu.
  • W czasie przejścia tego odcinka marszrutu ze stoku zeszło dużo lawin, występują obnażenia lodu.
  • Ściana centralnej wieży jeszcze nie jest oświetlona słońcem, spadające kamienie są mało prawdopodobne, ale mimo to prowadzimy stałą obserwację za kamieniami.

Po 5 linach śnieżno-lodowego stoku — skalny pas.

  • Krótka skalna ścianka (R29).
  • Po niej — skalna półka (R30), wyprowadzająca na skały typu „baranich łbów” (R31).
  • Skały są strome (do 60–65°), zasypane śniegiem.
  • Trudna wspinaczka jest pogorszona silnym wiatrem i zimnem.
  • Mimo że słońce oświetla stok, występują odcinki lodu nalotowego.

Po „baranich łbach” — odcinek zniszczonych skał (R32), za którym stromy śnieżny stok (R33) z sypkiego śniegu, uchodzący w ściany centralnej wieży. Na końcu odcinka R32 na skałach — II punkt kontrolny.

Wstępne obserwacje pokazały, że na ścianie centralnej wieży nie ma miejsc dogodnych do biwakowania. Postanawiamy nocować na śniegu (R33) i przetworzyć dół wieży.

Warunki dla biwakowania:

  • Nie ma lawinowych żłobów i śladów kamieni.
  • Śnieg leży mocno i, widocznie, opiera się na skałach odcinka R32.
  • Duże nachylenie stoku jest poważną przeszkodą dla organizacji biwaku.

Przy obserwacji z lodowca RTG planowaliśmy biwak w tym miejscu, ale liczyliśmy, że stok będzie bardziej łagodny. Biwak organizujemy w środkowej części stoku. Dla tego trzeba zrywać i ubijać duże masy śniegu.

Łączka Matiuszyn — Starłyczanow wychodzi na przetworzenie skał centralnej wieży. Wieżę postanowiono przechodzić nieco na prawo od centralnej części, ponieważ lewa część wieży jest zniszczona i jest głównym źródłem spadających kamieni.

Po nachylonej skalnej półce (R34) pod wystającymi skałami obchodzimy dół centralnej wieży w prawo ku górze. Półka jest nachylona na zewnątrz, z lodem nalotowym na początku i zasypana śniegiem na końcu; wspinaczka jest skomplikowana, ubezpieczenie hakowe.

Przez 2 liny półka kończy się pod wystającymi skałami. Duże wystające skalne bloki obchodzimy z lewej strony. Następnie po szerokim wewnętrznym kącie (4 m) i dużych skałach z niewielkimi występami wznosimy się na górę skalnej ścianki. Wspinaczka jest trudna. Ścianka (R35) kończy się niewielką platformą — tutaj można się zebrać w czwórkę.

Przed nami znowu skomplikowane skały. 5–6 m pionowa ścianka monolitycznych skał wyprowadza na zasypane śniegiem skały. Skalne ścianki odcinka R36 przeplatają się z zasypanymi śniegiem płytami, na których ledwo trzyma się śnieg. Wznosimy się z dokładnym hakowym ubezpieczeniem po granicy skał i śniegu.

Po przetworzeniu 4 lin (R34–R35 i częściowo R36), łączka Matiuszyn — Starłyczanow o zmierzchu schodzi na biwak.

Pogoda jest dobra, ale rano i pod wieczór silny wiatr, zimno. W ciągu całego dnia obserwujemy grupę Niekrasowa W.

14 sierpnia. O 9:00 łączka Cziczinadze — Starłyczanow wychodzi na marszrutę, po 30 minutach, po zwinięciu biwaku, wychodzą Matiuszyn, Listopadow. Przechodzimy zawieszone liny. Na odcinku R36 wyciągamy plecaki, uwolnione liny przekazujemy ku górze łączce Cziczinadze — Starłyczanow dla dalszego przetworzenia marszrutu. Przed nami jest jeszcze jedna zawieszona lina, ale miejsca dla przyjęcia plecaków nie ma. Cziczinadze na podwójnej linie idzie wyżej. Po nadal stromych, wygładzonych skałach. Wspinaczka jest niezwykle trudna. Z trudem można znaleźć miejsca do wbicia haków, wchodzi się płatowe haki. Niewielki występ prawie na końcu liny wykorzystujemy dla przyjęcia plecaków. Cziczinadze wznoszą się, następnie Starłyczanow i Listopadow. Organizujemy wyciąganie plecaków.

Trzy metrowy trawers w lewo w obejście wystających skał, i znowu Cziczinadze metr za metrem wznosi się ku górze po skałach. Wspinaczka jest maksymalnie skomplikowana. Silny porywisty wiatr, czasami mgła komplikują przejście marszrutu.

Na odcinku R37 skały nadal są strome, ale relief ich stał się bardziej różnorodny; występują:

  • wąskie nachylone półki,
  • niewielkie występy,
  • krótkie wewnętrzne i zewnętrzne kąty,
  • niewielkie występy,
  • wąskie szczeliny.

Za odcinkiem monolitycznych skał zaczyna się pas zniszczonych skał (R38), za którym — skomplikowane strome skały. Na odcinku R37 wyciągamy plecaki, i odcinek R38 przechodzimy z plecakami. Zniszczone skały są scementowane śniegiem. Ale występują „żywe” kamienie. Występują krótkie półki i stopnie. Na jednej z półek ustawiamy namiot. 2,5 godziny pracy nad platformą, i w rezultacie — siedzący nocleg.

Szczerze mówiąc, przygotowywaliśmy się do gorszych warunków noclegu, i dlatego nachylona platforma o rozmiarach 1,5 m × 1 m wydała nam się całkowicie odpowiednia. Znacznie większe niedogodności sprawiał nam bardzo silny wiatr.

15 sierpnia. Na marszrutę wychodzimy o 9:00. Pierwsza pracuje łączka Matiuszyn — Listopadow. Przed nami — ostatni wznos centralnej wieży. Trawers 4 m w lewo po wąskiej skalnej półce w obejściu monolitycznego bloku nad noclegiem, i grupa ponownie wychodzi na skomplikowane skały. Charakter reliefu (R40) jest podobny do skał, które przeszliśmy wczoraj — oddzielne pionowe skalne bloki — ścianki i niewielkie półki, stopnie między nimi. Ubezpieczenie hakowe, szczelin dla wbicia haków jest wystarczająco. Ruch jest naprzemienny z użyciem poręczy. Łączki pracują naprzemiennie. Średnie nachylenie odcinka nie jest mniejsze niż 75°, występują oddzielne pionowe odcinki — skalne ścianki o długości 2–4 m. Skalne półki, wąskie szczeliny są zasypane śniegiem. Pogoda jest zmienna, marszrutę często zasłania mgła, czasami pada „kasza”, wiatr.

Po trzech linach nachylenie skał zwiększa się. Wznoszenie w lewo ku górze pod kątem 50–60° po skośnej nachylonej półce-żłobku (R40) do podstawy komina. Komin (R41) jako pierwszy bez plecaka przechodzi Cziczinadze, pozostali wznoszą się po poręczach. Na górze komina — niewielka platforma, a za nią — skalna ścianka o długości około 10 m (R42). Znowu jako pierwszy bez plecaka idzie Cziczinadze, zawiesza linę. Przezwyciężenie ścianki z plecakami nawet z pomocą zawieszonej liny jest skomplikowane. Plecaki wyciągamy. Główna część centralnej wieży została pokonana, na co, z uwzględnieniem przetworzenia marszrutu, poszło praktycznie trzy dni. Przed nami „dach” — seria wachlarzowato rozchodzących się ku wierzchołkowi niewyraźnie zaznaczonych żeber, rozdzielonych żłobkami ze śniegiem. Wyjście na „dach” po zasypanych śniegiem zniszczonych skalnych blokach.

Odcinek R43 przechodzimy naprzemiennie z hakowym ubezpieczeniem. Relief skał jest silnie poszarpany, ale występuje dużo krótkich pionowych odcinków, przeplatających się z nachylonymi osypnymi półkami, większa część których jest pokryta lodem i śniegiem.

Na jednej z osypnych półek zatrzymujemy się na biwak. Półkę oczyszczamy ze śniegu, wyrównujemy, otrzymujemy platformę wystarczającą do ustawienia namiotu.

16 sierpnia 1953 r. Na marszrutę wychodzimy o 9:00.

Odcinek R44 — krótka skalna ścianka (5–6 m) prowadzi do zniszczonych skał (R45) i następnie do 6–8 m nachylonej płyty (R46).

Na wąskiej (10–15 cm) półce w poprzek płyty — drugi trzymetrowy wznos, po którym — osypny stok, pokryty śniegiem.

Odcinek śniegu 12–15 m w górnej części z występami wygładzonych skał typu „baranich łbów” przechodzi w wygładzone skały, miejscami zasypane śniegiem.

Odcinki R44–R48 grupa przechodzi z naprzemiennym hakowym ubezpieczeniem.

Wspinaczka:

  • średniej trudności — na odcinkach R44–R45;
  • trudna — na płytach (R46).

Skalną ściankę (R49) przechodzimy po nachylonej półce w prawo ku górze pod podstawę szerokiego wewnętrznego kąta. Wewnętrzny kąt jest utworzony płytami z wąskimi (3–4 cm) półkami. Przechodzimy go po lewej stronie wewnętrznego kąta.

Wspinaczka jest trudna:

  • Pierwszy idzie bez plecaka.
  • Pozostali wznoszą się po poręczach.

Na górze wewnętrznego kąta — osypna półka, a wyżej (R50) — zasypane śniegiem zniszczone skalne bloki. Grupa na przemian pracuje na trudnych skałach. Zniszczone odcinki skał przeplatają się z krótkimi śnieżno-lodowymi odcinkami.

W górnej części „dachu” na skałach pozostawiamy trzeci punkt kontrolny.

Od punktu kontrolnego śnieżno-firnowy stok (R55) przechodzimy naprzemiennie z ubezpieczeniem przez lodórb. W prześwicie chmur widzimy śnieżny grzebień, prowadzący do wierzchołka (R56). Obawiając się nawisu, obchodzimy grzebień po lewym stoku. O 16:00 wychodzimy na Południowy wierzchołek. Na wierzchołku:

  • skalna wieża;
  • w turze kartka grupy Niekrasowa, która weszła na wierzchołek z przełączki;
  • kartka pierwszych zdobywców piku Komunistycznej Akademii, której nie udało się znaleźć poprzednim dwóm grupom (grupie Niekrasowa W. i grupie Bitnego A.).

Z wierzchołka obserwujemy grupę Niekrasowa,

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz