MISTRZOSTWA ROSJI W ALPINIZMIE 2010 KLASA WYSOKOŚCIOWA

Sprawozdanie

Z wejścia na wierzchołek Erydag (NW) lewym filarem NW ściany zespołu obwodu wołgogradzkiego

WOŁGOGRAD 2010

Paszport wejścia

  1. Region: Kaukaz, Dagestan, Przełom rzeki Chechčaj.
  2. Erydag (NNW), 3887 m, przez środek prawego bastionu NW ściany (met. Woronina).
  3. 6B kat. trudn.
  4. Charakter marszruty: skalna.
  5. Różnica wysokości: 1100 m

Długość marszruty: 2325 m. Długość części ściennej: 1125 m.

Długość odcinków: — V kat. trudn. – 385 m. — VI kat. trudn. – 740 m.

Średnie nachylenie: — głównej części marszruty – 80° — całej marszruty (część ścienna) – 75° — całej marszruty – 64°

  1. Liczba haków pozostawionych na marszrucie: ogółem – 2 (wymieniono hak na wahadle), w tym szlamбурów – 0. Liczba haków użytych na marszrucie: — szlambury stacjonarne – 6, w tym punkty asekuracyjne (ITO) – 0 — szlambury zdejmowane – 15, w tym punkty asekuracyjne (ITO) – 6 (wszystkie szlambury zostały umieszczone w otworach pozostałych po poprzednich zespołach i z wykorzystaniem już wbitych spitów i kołków) haki skalne – 98, w tym: — kotwy – 69 — "fiesty" – 18 — friendy – 96 — stopery – 78 — "skayhaki" – 4 Użyto ogółem sztucznych punktów asekuracji (ITO) – 42

  2. Czas pracy zespołu: 32 godz. 30 min (3 dni).

Biwały: — 1-szy – niewygodny, wiszący w hamaku — 2-gi – wygodny, na półce pierwszego bastionu

  1. Uczestnicy: Siemion G. Moskaliew, KMS – kierownik Paweł A. Michałew, KMS

  2. Trenerzy: B.W. Kniaź B.A. Chandżapow

  3. Wyruszyli na trasę: 5:30, 31 lipca 2010 r. Dotarli na wierzchołek: 11:30, 2 sierpnia 2010 r. Powrócili do bazy (noclegi Jefimowskie): 17:00, 2 sierpnia 2010 r.

  4. Organizator: Federacja Alpinizmu i Wspinaczki obwodu wołgogradzkiego

  5. Osoba odpowiedzialna za sprawozdanie: Siemion G. Moskaliew. Adres e-mail: volga-x-alp@mail.ru

Erydag N met. Radoszkevicha, 5B met. Woronina, 6B met. Szanawazowa, 6B img-0.jpeg

Fot. 1. Widok ogólny na wierzchołek. Zdjęcie z noclegu Jefimowskiego, 30 lipca 2010 r. img-1.jpeg

Fot. 2. Profil ściany. Widok z wierzchołka, 25 sierpnia 2009 r.

Rysowany profil marszruty img-2.jpeg

Mowsiw Azydaga Erydag Erydag NW Sel'dy img-3.jpeg

Fot. 4. Fotopanorama okolicy. Widok z osiedla Kurusz (alp.org.ua).

Harmonogram wejścia

Wysokość, mDzień 1 (31.07.2010)Dzień 2 (01.08.2010)Dzień 3 (02.08.2010)
388711:30
353018:006:00
326020:306:00
27875:30
Czas pracy: 15 godz.Czas pracy: 12 godz.Czas pracy: 5,5 godz.

Ogółem czas pracy: 32,5 + zejście – 5.

Schemat marszruty w symbolach UIAA (skala 1:2000) img-4.jpeg

OdcinekKategoriaDługośćNachylenie
R0V50 m65–85°
R1V40 m80°
R2VI A245 m85°
R3VI A250 m85°
R4V40 m80°
R5VI40 m75°
R6V45 m75°
R7VI40 m80°
R8V40 m75°
R9VI A245 m80–100°
R10VI50 m70°
R11VI50 m80°
R12VI45 m85°
R13VI40 m85°
R14VI35 m70°
R15VI40 m90°
R16VI40 m80°
R17VI A340 m85°
R18VI45 m80°
R19VI A250 m85°
R20V50 m90°
R21V10 m80°
R22I300 m20°
R23VI40 m80°
R24VI40 m85°
R25VI40 m85°
R26V35 m70°
R27I200 m65–85°
R28VI40 m110–80°
R29I700 m20–30°
R30k.t.

W. Erydag NW, 3887 m met. Woronina, 6B

3530, nocleg 1–2.08 3260, nocleg 31.07–1.08 img-5.jpeg img-6.jpeg

Fot. 4. Fotografia techniczna marszruty. Widok z noclegu Jefimowskiego, 30 lipca 2010 r.

Opis marszruty

Podejście pod początek marszruty: od noclegu Jefimowskiego podejść pod ścianę na prawo od dużego komina, a następnie, trawersując wodospad wzdłuż ściany przez około 200 m (możliwe spadające kamienie), podejść pod duży występ na ścianie (duży "ogórek"). Następnie półka zacznie się wyraźnie obniżać dla tego miejsca logiczne rozpoczęcie marszruty.

  • R0–R1. 50 m. Z półki prosto w górę po zruszonej ściance aż do następnej półki obsypanej gruzem. Po półce, zbierając w prawo, podejść pod lekko przewieszoną szczelinę – sierp. Po szczelinie dobre łyskanie. Stacja od razu na wyjściu ze szczeliny. Dobrze idą stopery i kotwy.
  • R1–R2. 40 m. Po ukośnej, zruszonej półce przemieszczać się w lewo i w górę pod serię pionowych szczelin. Dobrze idą kotwy.
  • R2–R3. 45 m. Przez serię pionowych szczelin i wewnętrzny narożnik wyjść na małą, wygodną półkę - mały "ogóreczek". Na półce – szlambur stacjonarny i otwory pod kotwy zdejmowane. Dobrze idą friendy i stopery.
  • R3–R4. 50 m. Z półki nie widać wprost kierunku ruchu. Poruszać się trzeba w górę i w lewo ok. 10 m, następnie zbierać w prawo. Bardzo ubogi relief, pierwsze metry prawie nie ma miejsc na asekurację. Czasem trafiają się otwory na "skayhaki". Przez 15–20 m relief staje się bardziej urozmaicony. Stacja na wyjściu na duży "ogórek". Idują kotwy, czasem friendy.
  • R4–R5. 40 m. Z dużego "ogórka" widać linię ruchu aż do karnisza. Duży karnisz składa się z trzech nałożonych na siebie występów. Najbardziej logiczny jest przejście między pierwszym i drugim występem z prawej strony. Seria zruszonych szczelin i ścianek, ruch logiczny. Idują wszystkie rodzaje punktów asekuracji, najczęściej kotwy.
  • R5–R6. 40 m. Ogólny kierunek ruchu – w górę i w prawo. Idują wszystkie rodzaje punktów asekuracji.
  • R6–R7. 45 m. Pojawiają się małe półki. Idują wszystkie rodzaje punktów asekuracji.
  • R7–R8. 40 m. Niewyraźnie zaznaczony narożnik wewnętrzny wyprowadza na serię łagodnych półek, możliwe miejsce na biwak. Urozmaicony relief.
  • R8–R9. 40 m. Poruszać się w górę przez serię szczelin aż do wąskiej półki pod dużym karniszem – dogodniejsze miejsce na biwak. Na półce szlambur stacjonarny.
  • R9–R10. 45 m. Poruszać się w prawo spod karnisza. Relief mocno zruszony. Pod karniszem poruszać się w górę i w lewo, "przeprawić się" przez karnisz i iść w górę i w prawo. Za karniszem szlambur stacjonarny. Tutaj jest dogodniejsze miejsce na stację, ponieważ dalej relief jest trudny i staje się problemem zorganizowanie bezpiecznej stacji. Możliwe jest wyjście na całą linę.
  • R10–R11. 50 m. Jeszcze jedna lina zruszonego reliefu – płytka ułożona "jak dachówka". Punkty asekuracyjne mało pewne. Poruszać się w górę i w prawo w kierunku serii narożników wewnętrznych.
  • R11–R12. 50 m. Relief staje się bardziej urozmaicony i mocny, pojawiają się odłupy. Łyskanie umiarkowanie trudne. Poruszać się w górę w kierunku dużego narożnika wewnętrznego. Dobrze idą kotwy i stopery.
  • R12–R13. 45 m. Szeroką szczeliną typu komina poruszać się w prawo i w górę do jej zakończenia. Dobrze idą friendy i stopery. Następnie wahadło w dół i w lewo na mały odłup-półkę. Dla zejścia ostatniego na wahadle jest kotwa z pętlą. Po wahadle – miejsce pierwszego noclegu zespołu.
  • R13–R14. 40 m. Przez ściankę i system szczelin poruszać się w górę. Relief wystarczająco mocny. Idują wszystkie rodzaje punktów asekuracji.
  • R14–R15. 35 m. Poruszać się w górę i w lewo do podstawy dużego narożnika wewnętrznego. Dobrze idą kotwy.
  • R15–R16. 40 m. Poruszać się przez narożnik wewnętrzny, górna część jest nieco przewieszona, a następnie w górę i w lewo. Za narożnikiem wewnętrznym relief jest zruszony. Stację można urządzić zaraz na wyjściu z kąta albo wyjść na całą linę, do małej pochyłej półki. Jest otwór pod kotwę zdejmowaną.
  • R16–R17. 40 m. Relief jest również zruszony. Poruszać się w górę i w lewo w kierunku żyły piaskowca przecinającej ścianę po przekątnej. Dla asekuracji idą kotwy.
  • R17–R18. 40 m. Jedna z kluczowych lin marszruty. Poruszać się w górę przez żyłę piaskowca. Relief bardzo ubogi, mało jest miejsc na asekurację, czasem trafiają się otwory na "skayhaki". Lina kończy się pod karniszem. Tutaj "punkt kontrolny". Hak stacjonarny.
  • R18–R19. 45 m. Przejść karnisz i poruszać się w górę przez niewielki żleb-komin utworzony przez żyłę piaskowca. Mało jest miejsc na asekurację. Trafi się ogromne szczeliny.
  • R19–R20. 50 m. Jedna z kluczowych lin na trasie. Bardzo ubogi relief. Poruszać się w górę i w lewo. Pierwsze 10 m prawie nie ma gdzie urządzić asekuracji, trafiają się otwory na "skayhaki". Wyjść do komina, przez który poruszać się w górę aż do głębokiego groty. Mało jest miejsc na asekurację. W grocie szlamburow stacjonarne. W grocie dużo ptasiego guana, możliwe jest strącenie kamienia na drugiego wspinacza. Możliwe miejsce na biwak, ale do półki pierwszego bastionu pozostają 1,5 liny.
  • R20–R21. 50 m. Przez komin-grotę poruszać się w rozporze, następnie wyjść z komina i poruszać się po jego prawej ściance. Lina kończy się wygodną półką, z której widać dużą obsypaną półkę pierwszego bastionu.
  • R21–R22. 10 m. Niewielka ścianka wyprowadza na dużą półkę pierwszego bastionu. Na półce – miejsce drugiego noclegu zespołu – wygodne poziome powierzchnie. Następnie marszruta pokrywa się z marszrutami Dorro, Rodoshkevicha, Goloshchapova i Shanowazowa.
  • R22–R23. 300 m I kat. trudn. Po półce trawers w prawo do dużego komina i za róg w lewo. Niewielki podjazd przez prostą ściankę skalną (10 m III kat. trudn.) pod drugi skalny bastion. Rozpocząć od narożnika wewnętrznego ze szczeliną 10 m na prawo od krawędzi ściany bastionu.
  • R23–R24. 40 m. Rozwarstwioną szczeliną poruszać się prosto w górę pod zachodzący w lewo przewieszony narożnik wewnętrzny. Narożnik jest "zablokowany", zboczyć w prawo za narożnik zewnętrzny i następnie po niewygodnych szczelinach na półeczkę. Dobrze idą stopery i friendy.
  • R24–R25. 40 m. Kontynuujemy ruch prosto w górę przez niewyraźnie zaznaczony narożnik wewnętrzny. Idują haki i friendy.
  • R25–R26. 45 m. Prosto w górę aż do małego karnisza, po nim przez system szczelin poruszać się w prawo i w górę. Dużo "żywych" kamieni. Idują stopery i kotwy.
  • R26–R27. 35 m. Za karniszem poruszać się w górę i w prawo do półki. Następnie mała ścianka wyprowadza na dużą półkę drugiego bastionu. Idują friendy i haki.
  • R27–R28. 200 m. Trawers w prawo po półce obsypanej gruzem do możliwego miejsca przejścia karnisza. Możliwych miejsc przejścia trzeciego skalnego bastionu jest kilka. Przed wodospadem – dobry narożnik wewnętrzny.
  • R28–R29. 40 m. Trudność stanowi zruszony karnisz, który wyprowadza do narożnika wewnętrznego. Pierwsze 5 m – bardzo niewiarygodna asekuracja i w rezultacie możliwe spadnięcie lidera na pochyłą półkę obsypaną gruzem. Za karniszem narożnik wewnętrzny, wyprowadzający na przedwierzchołkowe obsypisko. Dobrze idą friendy i stopery.
  • R29–R30. 700 m. Pieszo po stromym stoku obsypanym gruzem wspiąć się na wierzchołek Erydag N. Wierzchołek jest po lewej stronie w kierunku marszu. Zejście przez płaskowyż, z ominięciem całego masywu Erydag.

Działania taktyczne zespołu

NW ściana uchodzi za najdłuższą i najtrudniejszą technicznie na całym masywie Erydag. Przy wyborze marszruty rozważane były dwie możliwości: marszruta Woronina i marszruta Szanawozowa. To są obiektywnie najtrudniejsze marszruty w okolicy. Marszruta Woronina wydawała się bardziej logiczna. Mimo wszystko marszruta Szanawozowa to trudniejsza marszruta, ale jednocześnie mniej logiczna, jest to linia prosta w jednym z najtrudniejszych odcinków ściany, gdzie na wielu odcinkach nie ma ona powiązania z reliefem. Dlatego nawet obejrzeć przebieg marszruty Szanawozowa z dołu (z noclegu Jefimowskiego) się nie udało. Według konsultacji z poprzednimi zdobywcami, kierunek ruchu na marszrucie Szanawozowa często jest wyznaczany przez otwory (pod szlamburow zdejmowanych i "skayhaków"), pozostałe po pierwszych zdobywcach. Odcinki marszruty nie posiadają reliefu, który by ułatwiał łyskanie, i wymagają one dużej liczby ITO, co potencjalnie mogłoby wydłużyć czas przejścia.

Relief na marszrucie Woronina jest bardziej sprzyjający dla łyskania. A biorąc pod uwagę, że wodę na podejście pod NW ścianę trzeba nieść przez cały czas trwania marszruty, zespół zdecydował się na marszrutę Woronina z 2001 r.

Relief i przebieg marszruty z noclegu Jefimowskiego są dobrze widoczne. Jak się okazało przy przejściu, problemów z wyborem kierunku marszu nie było, wszystko jest wystarczająco logiczne.

Na noclegu Jefimowskim pozostał obserwator, z którym zespół utrzymywał stały kontakt. Dla zwiększenia szybkości przejścia marszruty zrezygnowano z platform na rzecz lekkich hamaków.

Zapasy żywności i wody były obliczone na 3 dni wejścia, wody – 10,5 l. Planowano, bez określenia konkretnego miejsca na biwak na ścianie, przepracować maksymalną liczbę lin w pierwszym dniu. A drugiego dnia wyjść na półkę pierwszego bastionu. W ten sposób na długiej i trudnej ścianie zespół miał tylko jeden niewygodny, wiszący nocleg w hamakach.

Około południa słońce oświetlało ścianę, i według relacji uczestników temperatura dochodziła do 35–40 °C. W takich warunkach gwałtownie wzrastał wydatek wody i znacznie malała szybkość pracy. Dlatego na marszrucie zaczynano pracę możliwie najwcześniej – od 5:30 do 6:00 rano.

Wszystkie założenia taktyczne zostały przez zespół zrealizowane. Drugiego dnia pracy wystarczająco wcześnie (o 17:30) dotarli na półkę pierwszego bastionu. Teoretycznie można było pracować dalej. Ale w planie taktycznym nie dawało to zysku. Bezsensowne było wychodzenie w ciemności na przedwierzchołkowe obsypisko, i tak biwak był nieunikniony. A półka pierwszego bastionu to najwygodniejsze miejsce na biwak na całej marszrucie. Co więcej, główna praca techniczna była już za nimi.

Zapasy wody w zupełności wystarczyły. Co więcej, w grocie znaleźliśmy niewykorzystane zapasy wody zespołu z Jekaterynburga (za co im serdeczne dzięki), który tę samą marszrutę przeszedł na kilka dni przed nami.

Liścik z wierzchołka

img-7.jpeg

Z marszruty zdjęte liściki zespołu z Jekaterynburga. img-8.jpeg

Fot. 5. Praca lida. Odcinek R5 img-9.jpeg

Fot. 6. Przejście przez karnisz. Odcinek R10 img-10.jpeg

Fot. 7. Praca lida. Odcinek R11 img-11.jpeg

Fot. 8. Pierwszy nocleg. Odcinek R13 img-12.jpeg

Fot. 9. Praca lida. Odcinek R17

Fot. 10. Praca lida na drugim bastionie. Odcinek R24

img-13.jpeg

Fot. 10. Karnisz trzeciego bastionu. Odcinek R29

img-14.jpeg

Fot. 11. Przedwierzchołkowe obsypisko. 2 sierpnia 2010 r.

Fotografia przedwierzchołkowego obsypiska – to ostatnie zdjęcie, aparat fotograficzny nie wytrzymał do wierzchołka!

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz