Moskiewska Rada Miejska
DSO „TRUD”
TRAWERS ŚCIANY BEZENGIJSKIEJ Z WSPINACZKĄ NA SZCHARĘ GRANIĄ PÓŁNOCNĄ
1960
Kierownik: Gawriłow B. A. Uczestnicy:
- Moisejew J. A.
- Mosunow A. A.
- Czereszwkin D. S.
W lipcu — sierpniu 1960 r. na bazie a/l „Bezenge” odbywał się zbiór zawodników MGS DSO „Trud”. W planie pracy zbiórki przewidziano udział w mistrzostwach Moskwy w klasie trawersów. Jako obiekt wybrano Ścianę Bezenigijską, której trawers z wejściem na Szcharę północnym żebrem został dokonany tylko raz w 1948 r. przez grupę DSO „Spartak” pod kierownictwem z.m.s. Abałakowa W. M.
Do dokonania trawersu zorganizowano grupę w składzie 4 osób. Skład grupy:
- Gawriłow B. A. — kierownik MS ZSRR
- Moisejew J. A. — uczestnik 1-go sp. rozряду
- Mosunow A. A. — uczestnik 1-go sp. rozряду
- Czereszwkin D. S. — uczestnik 1-go sp. rozряду
Po treningu na skałach grupa dokonała aklimatyzacyjnych wejść. Zrobiono również zrzuty produktów i benzyny na wierzchołek Wschodnia Djangi-Tau północnym żebrem 4B kat. sl. i Gestolę 3B kat. sl.
Trawers ściany został dokonany od 13 do 21 lipca (z obozu do obozu). Poniżej przedstawiono krótkie opisanie trawersu, z uwzględnieniem faktu, że o Ścianie Bezenigijskiej już sporo napisano w literaturze.
1 dzień. Grupa wyszła z a/l „Bezenge” o 12:00 i o 18:00 zatrzymała się u podnóża północnego żebra Szchary. Podejścia prowadzą najpierw wzdłuż ścieżki do Misseś-Kosza, następnie lodowcem Ułłu-Čiran i jego prawobrzeżną moreną do „Austriackiego biwaku”. Stąd przekroczyli lodowiec i wyszli na płaskowyż w cyrku Szchary.
2 dzień. Ruszyli z biwaku o 4:00 nad ranem. Po godzinie wspinaczki po stromym śnieżnym stoku podeszli do początku skośnej półki skalnej, wyprowadzającej na żebro. Tu założyli raki, których nie zdejmowali aż do końca trawersu.
Przebywszy 30 m wzdłuż półki, rozpoczęli wspinaczkę w górę oblodzonymi płytami, następnie przeszli w prawo do lodowego żlebu o nachyleniu około 60°.
Dalej droga prowadzi po skomplikowanych skałach, wyprowadzających ku pionowej ściance o wysokości około 15 m. Wyżej ciągnie się pocięty skalny grzbiet, którego stromość stopniowo wzrasta. Skały stają się bardziej sypkie. Trzeba „żandarmy” brać frontalnie lub obchodzić po stromym lodzie.
Około 18:00 grupa podeszła do podnóża stromego wewnętrznego kąta, utworzonego przez dwie pionowe ściany. Tu z wielkim trudem udało się wyrąbać w lodzie platformę i rozstawić namiot, zabezpieczając go hakami.
3 dzień. Przezwyciężając oblodzony wewnętrzny kąt, rozpoczęli wspinaczkę po 300-metrowej ścianie o średniej stromości około 60°. Na jej pokonanie potrzeba było 6 godzin. W górnej części ściany weszli do wypełnionego lodem żlebu, po którym po godzinie wytężonej wspinaczki wspięli się na wąski ośnieżony grzbiet o niewielkiej stromości. Grzbiet stopniowo przechodzi w lodowy stok, który uchodzi w strome oblodzone płyty. Na pokonanie 150 m odcinka płyt potrzeba było około 4 godzin. Nie dochodząc na długość liny do lodowych zrzutów, które zwisały nad żebrem, wyrąbali platformę i urządzili biwak.
4 dzień. Od rana pogoda pogorszyła się, wszystko zasnuło się mgłą, ale grupa kontynuowała wspinaczkę wytyczoną poprzedniego dnia drogą. Lodowy zrzut przebyli wzdłuż pionowego 10-metrowego koryta i wyszli na stromy firnowy stok. Po trzech godzinach wspinaczki po stoku doszli na wierzchołek o 14:00 i musieli zatrzymać się na nocleg, gdyż silny wiatr uniemożliwiał poruszanie się po grani.
W ten sposób, na wejście na Szcharę żebrem od podnóża do wierzchołka potrzeba było 29 godzin pracy. Cała wspinaczka odbywała się tylko ze zmienną ubezpieczką. Przez ten czas zużyto około 60 haków skalnych i 15 lodowych.
5 dzień. W 1. dniu trawersu przeszli całą grań Głównej i Zachodniej Szchary.
Grzbiet skomplikowany, na stronę północną zwisają ogromne karnisy, na południe odchodzą strome stoki. Trzeba było poruszać się nader ostrożnie, uważnie ubezpieczając jeden drugiego. Zła pogoda (mgła i krupy śnieżne) znacznie komplikowała przemieszczanie się. Dopiero około 20:00 grupa wyszła na śnieżny płaskowyż u podstawy skalnej „piły”, prowadzącej ku pikowi Szoty Rustawele („Końskie zęby”).
6 dzień. Nad ranem rozpoczęli pokonywanie „piły”. Jest to pocięty skalny grzbiet długości około 300 m. Skały mocno zaśnieżone i zbutwiałe.
- Między „żandarmami” głębokie przepaście i wąskie przełęcze.
W południe zeszli na przełęcz przed pikiem Szoty Rustawele. Pozostawiwszy na płaskowyżu plecaki, weszli po nieskomplikowanym północnym stoku na wierzchołek piku Szoty Rustawele. Po zstąpieniu z niego, rozpoczęli wspinaczkę po długim lodowym stoku na Wschodnią Djangi-Tau.
Pogoda znów pogorszyła się:
- wieje,
- wieje huraganowy wiatr,
- górna warstwa chmur nie opada.
Poniechawszy plecaków, szybko zeszli na przełęcz przed Główną Djangi-Tau. Od huraganowego wiatru udało się schronić w lodowej pieczarze, gdzie z trudem zdołano rozstawić namiot.
7 dzień. Już od samego rana pogoda zła, pada krup śnieżny, ale grupa i tak kontynuuje trawers. Po wejściu na Główną Djangi-Tau po nieskomplikowanej grani wyszli na wierzchołek Zachodni. Wszystko wokół zasnuwa się mgłą. Widoczność ogranicza się do 10–15 m, co bardzo komplikuje przemieszczanie się. Dalsza droga nie jest widoczna, lecz po krótkiej naradzie podjęto decyzję o kontynuowaniu ruchu po grani, odchodzącej od Zachodniej Djangi-Tau.
Skalisty, mocno zaśnieżony grzbiet stromo opada w dół, w mglistą zasłonę. Rozpoczęli schodzenie. Skały oblodzonałe, cała czas trzeba poruszać się z hakową ubezpieczką. Około 4 godzin trwało schodzenie po skałach.
Mgła staje się jeszcze gęstsza. Ze Svanetii nadciągają ciężkie kłęby chmur. Rzadko w prześwitach w dole po lewej widać lodowce i, oświetlone słońcem, zielone łąki Svanetii. Tuż, na górze, zimno, wieje wiatr, pada krup śnieżny.
Dalej na dole ciągnie się śnieżny grzbiet, ale schodzić po nim było niemożliwie: w gęstej mgle widoczność nie więcej niż 5 m. Trzeba było urządzić platformę na śnieżnym stoku i zatrzymać się na nocleg o 14:00.
8 dzień. Pogoda nie poprawiła się, trzeba było siedzieć w ukryciu.
9 dzień. Pogoda rewelacyjna, jasno świeci słońce, można kontynuować trawers. Po szybkim schodzeniu po śnieżnym grzbiecie podeszli do początku „Piły Djangi” — długiego pociętego grzbietu, którego skalne „żandarmy” obficie przyprószone są świeżym śniegiem.
Poruszają się nader ostrożnie — po obu stronach grani zwisają bardzo piękne, ale nadzwyczaj niebezpieczne śnieżne karnisy. Wolą poruszać się po skałach, gdzie można zapewnić niezawodną hakową ubezpieczkę. Przebyli około dziesiątka skomplikowanych „żandarmów”, zanim wyszli na ramię Katyn-Tau.
Stąd:
- po nieskomplikowanej grani weszli na wierzchołek,
- po stromym lodowym stoku zeszli na płaskowyż.
W 1,5 godziny przekroczyli płaskowyż. Ku wieczorowi pogoda znów zaczęła się psuć — zerwał się silny wiatr. O 19:00:
- po stromym oblodzonym stoku weszli na Gestolę,
- wzięli zapasy,
- rozpoczęli szybki zjazd ku platformom, rozmieszczonym na ramieniu wierzchołka.
W nocy zerwał się silny wiatr, który zawalił namiot. Lecz oni odkryli to dopiero rano — całą noc wszyscy spali tak mocno, że żaden z nich nie poczuł, że namiot się przewrócił.
10 dzień. Nad ranem kontynuowali schodzenie z Gestoli. Około 12:00, mijając Ljalwer, grupa zeszła na przełęcz Canner, a o 15:00 już podchodziła do obozu „Bezenge”.
Wnioski końcowe
Trawers został pomyślnie przebyty przez grupę, pomimo trudnych warunków meteorologicznych, stosunkowo szybko (w ciągu 8 dni marszu) dzięki:
- dobremu treningowi uczestników grupy w okresie przed wyjazdem w góry;
- aktywnej aklimatyzacji (grupa przebyła trasę na Wschodnią Djangi-Tau żebrem 4B kat. sl. w ciągu 2 dób z obozu do obozu);
- prawidłowo opracowanej taktyce ruchu, łączącej niezawodną ubezpieczkę z szybkim posuwaniem się naprzód na skomplikowanych odcinkach;
- świetnemu współdziałaniu wszystkich uczestników grupy.
Grupa uważa daną trasę za nader interesującą do przebycia, wymagającą od członków grupy znacznej wytrzymałości fizycznej, dobrej znajomości i stosowania techniki alpinistycznej.
Uczestnicy grupy:
| Odcinek | Charakter trasy | Długość | Nachylenie | Czas, g | Liczba haków |
|---|---|---|---|---|---|
| R1–R2 | Stok śnieżny | 200 м | 30–35° | 1 | - |
| R2–R3 | Półka skalna | 30 м | - | 1 | 2 skalne |
| R3–R4 | Płyty | 40 м | 45–50° | 1,5 | 4 skalne |
| R4–R5 | Lodowy żleb | 120 м | 60° | 3 | 3 lodowe |
| R5–R6 | Ścianka skalna | 15 м | 80–85° | 1,5 | 4 skalne |
| R6–R7 | Skalno-lodowy grzbiet | 370 м | 40–60° | 5 | 5 skalnych, 2 lodowe |
| R7 | Noczleg | - | - | - | - |
| R7–R8 | Wewnętrzny kąt skalny | 60 м | 60–75° | 1,5 | 6 skalnych, 1 lodowy |
| R8–R9 | Ściana skalna | 300 м | 60° | 6 | 18 skalnych, 2 lodowe |
| R9 | Lodowy żleb | 80 м | 70° | 1 | 3 skalne, 3 lodowe |
| R9–R10 | Zaśnieżony grzbiet | 150 м | 10° | 1 | 3 skalne, 3 lodowe |
| R10–R11 | Oblodzone płyty | 150 м | 30–60° | 4 | 12 skalnych, 3 lodowe |
| R11 | Noczleg | - | - | - | - |
| R11–R12 | Lodowy koryto | 10 м | 80–90° | 1 | 4 lodowe |
| R12–R13 | Lodowo-śnieżny stok | 350 м | 40–50° | 3 | - |
| R13 | Noczleg | - | - | - | - |
| R13–R14 | Lodowo-śnieżna grań | 5 км | - | 11 | 5 lodowych |
| R14 | Noczleg | - | - | - | - |
| R14–R15 | Skalny grzbiet | 300 м | - | 3,5 | 8 skalnych |
| R15–R16 | Stok śnieżny | 100 м | 30° | 1 | - |
| R16–R18 | Stoki lodowe | 500 м | 40° | 2,5 | - |
| R18 | Noczleg | - | - | - | - |
| R18–R19 | Śnieżno-lodowa grań | 1 км | - | 2 | - |
| R19–R20 | Skalny grzbiet | 200 м | 45–55° | 4 | 5 skalnych |
| R20 | Noczleg | - | - | - | - |
| R20–R21 | Grzbiet śnieżny | 100 м | - | 0,5 | - |
| R21–R22 | Skalny grzbiet | 300 м | - | 3 | 3 skalne |
| R22–R23 | Lodowy stok ze skalnymi wysepkami | 250 м | 40° | 2 | 4 skalne, 2 lodowe |
| R23–R24 | Grzbiet śnieżny | 200 м | - | 1 | - |
| R24–R25 | Stok lodowy | 250 м | 45° | 1,5 | 4 lodowe |
| R25–R26 | Płaskowyż Katynski | 1 км | - | 1,5 | - |
| R26–R27 | Lodowo-śnieżny stok | 150 м | 30° | 1 | - |
| R27–R28 | Skalny grzbiet i pola śnieżne | 400 м | 15–20° | 1,5 | - |
| R28 | Noczleg | - | - | - | - |
| R28–R29 | Grzbiet śnieżny | 1 км | - | 2 | - |
| R29–R30 | Skalny grzbiet | 800 м | 40–45° | 1 | 1 skalny |
| R30 | Przełęcz Canner | - | - | - | - |
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz