Przejdź do treści

Bez tytułu

SPRAWOZDANIE

O WEJŚCIU NA PÓŁNOCNĄ ŚCIANĘ SZCZYTA SZUROWSKIEGO

Centralna Rada DSO "Avanqard"

Kijów — 1962 img-0.jpeg img-1.jpeg

Profil dolnej części wielkiej skalnej wyspy. Fragmenty ściany R7–R10. Zdjęcie zostało wykonane przez W. Boczarowa podczas wejścia na północno-wschodnią ścianę szczytu Szczurowskiego 14.VII.1962 r.

Wstęp

Szczyt Szczurowskiego (4259) znajduje się na Centralnym Kaukazie i jest położony w grzbiecie, który ogranicza lodowiec Szheldy od północnego wschodu.

Pierwsze wejście na szczyt "4259" zostało dokonane w 1916 roku przez uczestnika ekspedycji Rosyjskiego Towarzystwa Górskiego J.I. Frołowa, który nazwał bezimienny szczyt imieniem rosyjskiego alpinisty W.N. Szczurowskiego. Wejście zostało dokonane najprostszą drogą z wyżyny Uszbin.

W latach powojennych radzieccy alpiniści zaczęli odnosić sukcesy w wspinaniu się na szczyty po najbardziej złożonych, stromych trasach.

Północne ściany szczytu Szczurowskiego od dawna przyciągały alpinistów.

Drużyna DSO "Spartak" pod kierownictwem zasłużonego mistrza sportu ZSRR W.M. Abałakowa dokonała dwóch pierwszych wejść na szczyt Szczurowskiego: w 1947 roku została pokonana północno-zachodnia ściana, a w 1953 roku — bardziej złożona — północno-wschodnia ściana. Oba wejścia zostały uznane za najlepsze wejścia sezonów 1947 i 1953.

Zbiórka drużyny Centralnej Rady DSO "Avanqard", wielokrotnie biorąca udział w mistrzostwach ZSRR w alpinizmie, w 1962 roku zdecydowała się na wejście na północną ścianę szczytu Szczurowskiego po logicznej, obfitującej w trudne odcinki trasie.

Trasa wejścia przebiegała pomiędzy północno-zachodnią a północno-wschodnią ścianą szczytu Szczurowskiego.

I. Informacje o grupie sportowej

a. Skład grupy szturmowej

Do drużyny alpinistów Centralnej Rady DSO "Avanqard" w 1962 roku weszły osoby z grona uczestników zbiórki 1961 roku, która odbyła się w rejonie Beziengi. Do grupy szturmowej po raz pierwszy został włączony młody, zdolny alpinista Nikołaj Maszczenko, który od 1959 roku wchodził w skład drugiej drużyny i do 1962 roku dokonał szeregu skomplikowanych wejść na szczyty 5 kategorii trudności:

  • Ułłu-tau według płyty 5A kat. trudn.
  • szczyt Szczurowskiego po północno-zachodniej ścianie 5B kat. trudn.
  • Uszba południowa 5A kat. trudn.
  • Kosz-tau po wschodnim żebrze 5A kat. trudn.
  • zachodnia Miżirgi 5A kat. trudn.
  • Dych-tau z południa 5B kat. trudn.
  • wschodnia Szhelda 5A kat. trudn.
  • i inne.

Wszyscy uczestnicy grupy szturmowej zostali zgłoszeni do udziału w zawodach na najlepsze osiągnięcie sezonu 1962 w klasie technicznie skomplikowanych wejść. Zgłoszenie zostało złożone zgodnie z ustaloną formą "Przepisów" z uwzględnieniem wszystkich wymagań określonych w § VII, pkt. 28–32.

W przedstawionym zgłoszeniu kierownictwo grupy szturmowej zostało powierzone B. Subartowiczowi. Jednak z powodu dużego obciążenia pracą instruktorską w obozie alpinistycznym "Elbrus" nie mógł przygotować się do planowanego wejścia.

Przygotowanie wejścia na szczyt Szczurowskiego zostało powierzone mistrzowi sportu ZSRR L. Kensicikiemu, zastępcy kierownika grupy szturmowej. Kensiciki został wyznaczony na kierownika grupy szturmowej.

Tabela 1

img-2.jpeg

Drużyna uważała, że taka zmiana kierownika może negatywnie wpłynąć na jej udział w zawodach. W związku z tym przed wyjściem na trasę przedstawicielowi federacji alpinizmu ZSRR, zasłużonemu mistrzowi sportu ZSRR P.S. Rototaewowi zostało przesłane pismo o wycofaniu drużyny z zawodów.

P.S. Rototaew nie wyraził zgody na wycofanie drużyny z zawodów, i my zdecyd")

Skład grupy szturmowej jest przedstawiony w tabeli 1.

б. Skład grupy obserwacyjnej. Organizacja łączności i nadzoru

Grupa obserwacyjna składała się z 2 osób: W. Simonowej i I. Zasiedy.

Grupa obserwacyjna dysponowała:

  • zestawem rakiet do sygnalizacji świetlnej,
  • lunetą z powiększeniem 20-krotnym,
  • lornetką.

Przed grupą obserwacyjną postawiono następujące zadania:

  1. Prowadzić ciągły nadzór nad ruchem grupy szturmowej po ścianie, rejestrować czas przejścia odcinków trasy w dzienniku obserwacji.
  2. Przeprowadzać regularną wymianę sygnałów.
  3. W przypadku awarii grupy szturmowej powiadomić o tym KSP rejonu Elbruskiego i kierownictwo obozu alpinistycznego "Elbrus".

Łączność z grupą szturmową była utrzymywana za pomocą rakiet. Łączność była prowadzona zgodnie z opracowaną instrukcją (patrz "Załącznik").

II. Plan organizacyjny i taktyczny wejścia

1. Plan organizacyjny wejścia

Plan organizacyjny przewidywał planowe, kolejne przygotowanie naszej drużyny do planowanego wejścia z uwzględnieniem stopniowego zwiększania obciążenia i zapewnienia wystarczającego czasu na obserwację ściany.

Plan został przedstawiony przedstawicielowi federacji ZSRR w rejonie Elbruskim, zasłużonemu mistrzowi sportu ZSRR P.S. Rototaewowi. Do planu wprowadziliśmy w trakcie przygotowań do szturmu ściany następujące poprawki: przed wejściem na wierzchołek Centralna MNR (4B) dokonaliśmy wejścia na wierzchołek Czeget-kara (2B).

2. Plan taktyczny wejścia

a. Wybór czasu przejścia odcinków trasy

Postanowiliśmy wyruszyć na trasę wczesnym rankiem, kiedy północno-wschodnia ściana szczytu Szczurowskiego nie była oświetlona słońcem.

Przejście wielkiej skalnej wyspy planowaliśmy w drugiej połowie dnia, wejście po ścianie za "gigantem" — rano.

Taki rozkład czasu wyjścia i ruchu na trasie w pełni się sprawdził. Grupa ani razu nie dostała się pod lawiny kamienne.

б. Rozkład obciążenia na dni. Wybór biwaków

Obciążenie było rozkładane w zależności od planowanych miejsc biwaków. Dobra organizacja biwaków znacznie przywraca sprawność wspinaczy. Przy rozkładaniu czasu przejścia odcinków trasy była uwzględniana złożoność poszczególnych fragmentów ściany.

Pierwszy biwak planowaliśmy u podstawy trójkąta na dobrze widocznej z dołu, zaśnieżonej półce.

Według naszego planu wychodziliśmy na ścianę później niż grupa Michaiła Chergiani. Prosiliśmy M. Chergiani, aby podczas wejścia po swojej trasie sprawdził charakter rzeźby za "gigantem". Po dokonaniu wejścia przekazał nam informację, że za wierzchołkiem "giganta" jest niewielkie obniżenie (5–8 m) i dalej do ściany prowadzi śnieżny grzbiet, na którym można urządzić dobry biwak. Tutaj był planowany nasz drugi biwak.

Organizacja tego biwaku była planowana na stosunkowo niewielkiej odległości od pierwszego. Nie znaliśmy możliwości ominięcia "giganta" z lewej strony. Wejście na "gigant" po ścianie "na wprost" stanowiło znaczne wyzwanie i musiało zająć dużo czasu.

Na ścianie "bastionu" planowaliśmy trzeci biwak, który chcieliśmy urządzić w przypadku, gdyby wejście po górnej części ściany okazało się zbyt skomplikowane.

Rozkład obciążenia na dni był następujący: w pierwszym dniu grupa "pracowała" na trasie od 5:30 do 11:40, czyli 6 godzin i 10 minut. Następnie nastąpił godzinny odpoczynek, po którym grupa wspinała się przez 6 godzin i 20 minut i osiągnęła półkę o 18:50. Organizacja biwaku nie wymagała dużo czasu i sił, i o 20:00 wszyscy już spali.

Drugiego dnia grupa wspinała się po ścianie od 6:30 do 13:00 (6 godzin i 30 minut). Po obiedzie, który trwał godzinę, L. Kensiciki i W. Monogarow udali się do obróbki trasy, co zajęło im 3 godziny i 30 minut.

Pozostali uczestnicy zajęli się urządzeniem komfortowej platformy.

Trzeciego dnia z powodu dużego opadu śniegu, który nastąpił w nocy, grupa wyszła na trasę o 9:00 rano. Szli przez 9 godzin. Wierzchołka dotarli o 18:00. Zejście zajęło 3 godziny.

W ten sposób na trasie "pracowali":

  • pierwszego dnia — 12 godzin i 40 minut,
  • drugiego — 9 godzin i 40 minut,
  • trzeciego — 9 godzin.

Cała trasa została pokonana w 31 godzin, nie licząc czasu na odpoczynek i zejście z wierzchołka.

Taki rozkład czasu w pełni się sprawdził. Wszyscy uczestnicy bardzo dobrze czuli się na trasie i po zakończeniu wejścia.

Dla kolejnych grup można polecić organizowanie drugiego biwaku na zaśnieżonym skalnym półpiętrze, powyżej 70–80 m wierzchołka "giganta".

VII. Działania drużyny w zmienionej sytuacji

Podczas drugiej nocy na wierzchołku "giganta" przez całą noc padał śnieg. Skały były silnie zaśnieżone.

Rano nieco się przejaśniło, widoczność poprawiła się, i grupa zdecydowała się kontynuować wejście po ścianie.

Obrany wcześniej fragment trasy w znacznym stopniu ułatwił rozpoczęcie wejścia po zaśnieżonych skałach.

Gdybyśmy nie obrabiali wcześniej fragmentu trasy, to w zaistniałej sytuacji przejście tego odcinka byłoby niezwykle niebezpieczne.

TABELA

Trasa wejścia na północną ścianę szczytu Szczurowskiego, pokonana przez grupę Centralnej Rady DSO "Avanqard"

Różnica wysokości trasy — 1040 m W tym złożone odcinki: 700 m, w tym trawersy po ścianie Kąt nachylenia trasy — 70° W tym złożone odcinki:

  • 70°–75° — 410 m
  • 80°–85° — 290 m

Trasa została pokonana w 31 godzinach marszu.

DataPrzejściowe odcinkiŚredni kąt nachylenia odcinka, stopnieWysokość odcinka, mWedług charakteru rzeźby i osobliwości przemieszczania sięWedług trudności technicznejWedług sposobu przemieszczania sięWedług warunków pogodowychGodzina wyjściaGodzina postojów na biwakachGodzin marszuSkalnychLodowychWywierconychWaga dziennego racji
Pierwszy dzień szturmu
14.VIIR0–R14570Zagęszczony śnieg, zasypana lodem i śniegiem szczelina brzegowalekkiprzez lodołuppogodnie20 min.700 gram
-"-R1–R27520Lodowa ściana szczeliny brzegowejzłożonyhakowa40 min.2
-"-R2–R34020Trawers w prawo po śniegu i lodzie do dolnej części skalnej wyspyśrednio skomplikowanyprzez lodołup, haki20 min.1
-"-R3–R45070Wejście po zniszczonych, rozczłonkowanych skałach do początku żlebuśredniej trudnościprzez występy, haki40 min.3
-"-R4–R56030Przecięcie żlebu po śniegu i lodzie. Z góry możliwe spadanie kamienihaki20 min.2
-"-R5–R68010Wyjście z żlebu po rozczłonkowanych skałachtrudnehakipogodnie20 min.2
-"-R6–R775120Trawers w prawo po zalanych lodem skałach u podstawy ściany. Z góry możliwe spadanie kamienihaki, występy-"-2 godz.9
-"-R7–R87090Wejście po ścianie w górę, skały mocne, miejscami z małą ilością zaczepów. Wyjście na zaśnieżoną półkę-"-haki-"-1 godz. 30 min8
-"-R8–R96015Trawers w lewo w górę po pochylonej zaśnieżonej półceśredniej trudnościz haków-"-10 min1
-"-R9–R1080–8550Wejście po ścianie w górę w kierunku skalnego "klocka". Rękawy wyciągamybardzo trudne-"--"-2 godz.12
-"-R10–R1165–70130Wejście po ścianie w górę w kierunku zwisającej skały "żaby". Skały wygładzone, miejscami z małą ilością zaczepówtrudne-"--"-2 godz.12
-"-R11–R127540Wejście po ścianie w górę na lewo od "żaby". Skały mocne, wygładzone-"--"--"-1 godz.4
-"-R12–R136040Wejście po niewyraźnie zaznaczonym skalnym żebrze, na lewo od śnieżnego żlebu, skały rozczłonkowaneśrednio skomplikowanyhaki, przez występy-"-30 min3
-"-R13–R143040Trawers w prawo po skałach i śniegu na wierzchołek wielkiego skalnego występu — "żaby"lekkiehaki-"-18 godz. 20 min2Wycięta w lodzie platforma
Łącznie za dzień53012 godz. 59 min
Drugi dzień szturmu
15.VIIR14–R157045Wejście w górę na lewo od pionowej czerwonej skały po rozczłonkowanych skałachtrudnehaki, występylekkie zachmurzenie6 godz. 30 min20 min3700 gram
-"-R15–R168020Trawers po wąskiej półce w lewo-"--"--"-20 min2
-"-R16–R17605Wejście po rozczłonkowanych skałach na zaśnieżoną półkęśredniej trudnościhaki-"-10 min1
-"-Próba ominięcia "giganta" z lewej. Zejście sposobem sportowym 40 m i trawers w lewo. Ominięcia nie stwierdzono. Początek żlebu zalany lodem naciekowym. Lodowa ściana o dużej stromości z oblodonymi, ogromnymi zwisającymi probkami w górnej części żlebu. Z prawej — gładka ściana "giganta". Wejście na półkę po drodze zejścia1 godz. 3 min
-"-R17–R188530Wejście na "gigant" z lewej po mocnych skałach z małą ilością zaczepówtrudnehakilekkie zachmurzenie1 godz. 40 min7
-"-R18–R198080Wejście w górę — w prawo po monolitycznych skałach o dużej stromości na wierzchołek "giganta"1 godz. 50 min19na wierzchołku "giganta"
Obróbka trasyObiad 1 godz.
-"-R19–R204010Wejście w górę po śnieżno-lodowej przeprawie do podstawy ściany "bastionu"średniej trudnościhaki-"-30 min11
-"-R20–R218015Trawers w lewo u podstawy ściany po lodzie i zmarzniętych skałach do krawędzi lodowego żlebutrudny-"--"-30 min3
-"-R21–R226020Przecięcie żlebu w lewo w dół na przednie zęby rakówśredniej trudności-"--"-10 min1
-"-R22–R2360–7020Wejście po zniszczonych, schodkowatych skałach w lewo w górętrudny-"--"-50 min4
-"-R23–R2450–6020Wejście po zalanych lodem płytach w lewo w górę. W górnej części brak szczelin na haki-"--"--"-1 godz.41
Zejście w dół po drodze wejścia do miejsca biwaku
Łącznie za dzień2109 godz. 40 min4811700 gram
Trzeci dzień szturmu
16.VIIR28–R297030Wejście w górę w prawo 80 m po zaśnieżonych, schodkowatych, zniszczonych skałachtrudnyprzez występy, hakimgła45 min4
-"-R29–R3010Trawers 60 m w prawo w górę po silnie zaśnieżonej półceśredniej trudności-"--"-20 min2
-"-R30–R317535Wejście w górę po stromych, miejscami rozczłonkowanych, zaśnieżonych skałach. Wejście na wąską niszętrudnyhaki-"-40 min4
-"-R31–R3280–7025Bardzo skomplikowany trawers 4 m w prawo po monolitycznych, pionowych ścianach lewej części żlebu. Skały z małą ilością zaczepów. Dalej wejście w górę w lewo po trudnych, zaśnieżonych skałachbardzo trudny-"--"-2 godz. 20 min8
-"-R32–R333010Wejście po śniegu i występujących skałach do podstawy skalnego żebralekkiprzez występy-"-10 min
-"-R33–R344580Wejście po zaśnieżonym żebrze. Skały silnie zniszczone. Miejscami występują niewielkie ściankiśredniej trudnościprzez występy, haki-"-1 godz.3
-"-R34–R353060Wejście po żebrze z rozczłonkowanymi skałami na wierzchołeklekkiprzez występy-"-50 min
Łącznie za dzień3609 godz.27
Łącznie na trasie104051 godz.13431

XI. Dane zbiorcze ze szturmu ściany według dni

O godz. 6:00 13 lipca grupa szturmowa i dwóch obserwatorów wyszło w kierunku noclegów Szheldyńskich. O 12:00 rozłożyli się na platformach przytułku Szheldyńskiego. Resztę dnia spędzili na obserwacji ściany, doprecyzowując szczegóły wejścia.

Wczesnym rankiem 14 lipca wyszli na szturm. Po łączkach rozłożyli się w następujący sposób:

  • L. Kensiciki i W. Monogarow — pierwsza łączka
  • B. Subartowicz i N. Maszczenko — druga
  • I. Kaszin i B. Szaposznikow — trzecia

Pod ścianę podeszli o 5:30. Trasa przejścia całej ściany została szczegółowo opisana w "Tabeli głównych charakterystyk trasy wejścia".

Pierwszy dzień szturmu. Według naszego planu-maksimum tego dnia mieliśmy wejść na podstawę "giganta" i urządzić tam biwak.

W wyniku intensywnej "pracy" na ścianie za 11 godzin marszu pokonaliśmy połowę północnej ściany szczytu Szczurowskiego (530 m), wbijając na całej trasie 51 haków skalnych i 2 lodołupy.

Trudnymi są następujące odcinki:

  • R5–R6
  • R7–R8
  • R10–R11
  • R11–R12

Szczególnie skomplikowany był 60-metrowy odcinek R9–R10. Wejście było utrudnione przez dużą stromość skał, sięgającą 85°–90°. Rękawy na tym odcinku wyciągaliśmy. Po przejściu odcinka R9–R10 na ścianie pozostawiliśmy znak kontrolny. Puszkę przymocowaliśmy hakiem do ściany (patrz zdjęcie).

Pierwszy biwak został urządzony na dobrej platformie pod trójkątnym "gigantem".

Drugi dzień szturmu

Od biwaku wejście na "gigant" przebiegało najpierw po bardzo stromych i zniszczonych skałach.

Po wejściu na niewielką półkę próbowaliśmy wejść na "gigant" z prawej strony, jednak skały okazały się zbyt trudne, i zdecydowaliśmy się na próbę ominięcia "giganta" po żlebie z lewej. Droga ominięcia "giganta" z dołu nie była widoczna, i dlatego była konieczna organizacja zwiadu. L. Kensiciki i W. Monogarow zeszli w kierunku żlebu, następnie weszli wzdłuż żlebu i stwierdzili, że ominięcia nie ma. Żleb przechodził w pionową lodową ścianę z lodem naciekowym. W górnej części żleb był zatkany ogromnymi, silnie oblodonymi próbkami, z prawej — pionowe gładkie ściany "giganta".

Weszliśmy ponownie na półkę i rozpoczęliśmy wejście na "gigant" z lewej. Wejście przebiegało po bardzo trudnych i stromych skałach, na lewo od podłużnej szczeliny, która rozcina lewą część "giganta".

"Gigant" został pokonany w ciągu 5 godzin i 30 minut. Wbiliśmy 35 haków, weszliśmy na wysokość 160 m. Średni kąt nachylenia "giganta" wynosi około 80°.

Wszystkie odcinki na ścianie "giganta" są trudne.

Podczas obiadu omówiliśmy wariant wejścia po ścianie "bastionu". Postanowiliśmy wejść po lewej części "bastionu".

Wejście po "bastionie" prosto w górę od "giganta" jest nielogiczne i kamieniozпасное.

Ponizej wierzchołka "giganta" wybraliśmy dobre miejsce na nocleg. L. Kensiciki i W. Monogarow wykorzystali resztę dnia na obróbkę trasy powyżej "giganta".

W ciągu 3 godzin i 10 minut obrobili 55 m ściany. Pozostali uczestnicy urządzili platformę i przygotowali obiad.

W nocy z 15 na 16 lipca pogoda znacznie się pogorszyła, rozpętała się burza i zaczął padać śnieg. Śnieg padał przez całą noc.

Trzeci dzień szturmu

Po tym, jak pogoda nieco się poprawiła, rozpoczęliśmy wejście po wcześniej obrobionej trasie. O 18:00 dotarliśmy do wierzchołka i znaleźliśmy kartkę grupy A. Spiesiwcewa, która weszła na wierzchołek 15 lipca 1953 r. Tego dnia weszliśmy po ścianie przez 9 godzin, pokonując po wysokości 360 m. Najtrudniejszymi były odcinki R30–R31, R31–R32. Na odcinku R31–R32 weszliśmy po ścianie na lewo od żlebu. Wspinaczka była bardzo trudna, znacznie utrudniały ją pokryte śniegiem skały.

XII. Ocena ogólnej złożoności całej trasy wejścia i poszczególnych jej odcinków

Pokonana przez drużynę Centralnej Rady DSO "Avanqard" trasa po północnej ścianie szczytu Szczurowskiego stanowi znaczne wyzwanie techniczne i bez wątpienia należy do tras 5B kat. trudn.

Trasa jest bardzo interesująca pod względem sportowym, logiczna i piękna.

Trasę po północnej ścianie szczytu Szczurowskiego można polecić do przebycia innym grupom jako trudną trasę 5B kat. trudn.

Szczególnie trudnymi odcinkami na trasie jest około 360 m. Należą do nich odcinki:

  • R7–R8
  • R9–R10
  • R11–R12
  • R17–R18
  • R18–R19
  • R30–R31
  • R31–R33

Kąt nachylenia wymienionych odcinków w większości przypadków sięga 80°–85°. Grupa prawidłowo oceniła trasę wejścia.

Grupa rozładowywaczy DSO "Spartak" pod kierownictwem bardzo zdolnego młodego ukraińskiego alpinisty W. Czerwko przeszła trasę po północnej ścianie szczytu Szczurowskiego, zachowując naszą taktykę wejścia.

Ocena poszczególnych odcinków naszej trasy, która została przedstawiona grupie na noclegach Szheldyńskich, nie doprowadziła do taktycznych błędów przy wykonaniu przez grupę Czerwko wejścia po północnej ścianie szczytu Szczurowskiego po naszej grupie.

Na polecenie całej grupy kierownik grupy, mistrz sportu ZSRR L. Kensiciki.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz