img-0.jpeg

Sprawozdanie

O wejściu na pik Szczurowskiego zachodnią ścianą (przez «Żandarm» «Surka»)

Centralna Rada DSO «Awangard»

Kijów — 1967 r.

Dane o uczestnikach zespołu

img-1.jpeg img-2.jpeg

№ п/пNazwisko, imię, otczestwoRok ur.NarodowośćPrzynależność partyjnaKategoria sportowaDoświadczenie alpinistyczneGłówna profesjaMiejsce zamieszkania
1.Kiensicki Leopold Wsiewołodowicz1926UkrainiecbezpartyjnyMistrz Sportuod 1950 r.inżynier-mechanikm. Użhorod, ul. Piotra Wielkiego, d. 104, кв. 1
2.Blankowski Anatolij Kiryłłowicz1939Ukrainiecbezpartyjny1 разрядod 1959 r.inżynier-konstruktorm. Zaporoże, ul. 40 lat Radzieckiej Ukrainy, d. 78, кв. 31
3.Badygin Roman Michajłowicz1935RosjaninKPZR1 разрядod 1960 r.inżynier-metalurgm. Zaporoże, ul. Mira, d. 20, кв. 23
4.Gromko Wiktor Nikołajewicz1940RosjaninWLKZM1 разрядod 1964 r.spawaczm. Teodozja, ul. Profsojuznaja, d. 5
5.Markowski Oleg Witaljewicz1929UkrainiecKPZR1 разрядod 1954 r.inżynier lotniczym. Kijów, ul. Garmatnaja, d. 49, кв. 45
6.Gonczarow Piotr Stiepanowicz1939UkrainiecKPZR1 разрядod 1957 r.ślusarzm. Charków, ul. Teplowoznaja, d. 7, кв. 11

Zalodzona pochyła płyta i pionowe ściany, prowadzące na przedwierzchołkowy grzbiet (odcinki R7–R10) img-3.jpeg

Przedwierzchołkowy grzbiet (odcinki R12–R17) img-4.jpeg

Szkic trasy wejścia zachodnią ścianą piku Szczurowskiego.

  • — trasa grupy
  • — postoje

Tabela głównych charakterystyk trasy wejścia

DataOdcinekŚrednie nachylenie odcinkaDługość odcinka po wysokościCharakter reliefuTrudność technicznaSposób asekuracjiWarunki pogodoweGodzina rozpoczęciaGodzina zakończeniaCzas przejściaLiczba haków skalnychLiczba haków lodowychLiczba haków szlamburowychWarunki na postojuWaga prowiantuUwagi
Pierwszy dzień trasy
30 lipcaR0–R160°160 mSkalnyTrudne zaśnieżone skałyAsekuracja hakowaDobra7:4012:405:0014Na śnieżnej półce w namiocie0,8 kgDalsze przygotowanie trasy 3–4 godziny
Razem za dzień160 m5:0014
Drugi dzień trasy
31 lipcaR1–R290°62 mSkalnyPion, u góry 15 m odcinek przewieszonyAsekuracja hakowaDobra8:0018:0010:007148
R2–R370–80°40 mSkalnyTrudne skałyAsekuracja hakowaDobra18:0020:002:0092Na skalnej półce bez namiotu0,6 kg
Razem za dzień102 m12:0016150
Trzeci dzień ataku
1 sierpniaR3–R4100°16 mSkalnyPrzewieszony odcinekAsekuracja hakowaDobre7:4012:204:40411Na wierzchołku «Surka» na śniegu w namiocie0,3 kgDalsze przygotowanie trasy 2–3 godziny
R4–R570–80°30 mSkalnyTrudne skałyAsekuracja hakowaDobre12:2013:301:106
R5–R645–50°60 mSkalnyBaranie łbyAsekuracja hakowaDobre13:3014:301:0091
Razem za dzień106 m6:5019111
Czwarty dzień ataku
2 sierpniaR6–R780–90°6 mSkalnyŚcianaAsekuracja hakowaZachmurzenie6:006:200:202
R7–R825–30°100 mSkalnyTrudne zaokrąglone skałyAsekuracja hakowaZachmurzenie, miejscami mgła6:209:002:406
R8–R970–80°40 mSkalnyŚcianaAsekuracja hakowaZachmurzenie9:0010:001:004
R9–R1070–80°25 mSkalnyŚcianaAsekuracja hakowaZachmurzenie10:0011:301:305
R10–R1145–50°16 mSkalnyŚciana wewn. kątAsekuracja hakowaZachmurzenie11:3012:000:301
R11–R1225–30°50 mŚnieżno-lodowyPrzecięcie żlebuAsekuracja hakowaZachmurzenie, miejscami mgła12:0012:300:3021
R12–R1335–40°Śnieżny. Zaśnieżony grzbietPrzez kosturZachmurzenie13:3014:000:30
R13–R1450–60°65 mSkalnyZaśnieżone skały średniej trudnościAsekuracja hakowaZachmurzenie14:0015:001:005
R14–R1525–30°30 mSkalnySkalny grzbiet ze śnieżnymi nawisamiAsekuracja hakowaZachmurzenie, miejscami śnieg15:0015:300:304
R15–R1660–70°60 mSkalnyTrudne zaśnieżone skałyAsekuracja hakowaZachmurzenie15:3017:001:306
R16–R1745–50°30 mŚnieżno-lodowyU dołu lodospadAsekuracja hakowaZachmurzenie17:0017:400:4020,6 kg
Razem za dzień532 m11:40381
Łącznie na trasie890 m35:3087361

Kluczowy odcinek trasy — zachodnia pionowa ściana żandarma «Surka». img-5.jpeg

Opis przejścia trasy

30 lipca — pierwszy dzień ataku. Wyruszywszy o 7:40 z przytułku Heldy, zespół wspiął się po lodowcu Użbińskim, przeszedł żlebem na zachodniej ścianie piku Szczurowskiego (w żlebie — szrunda, niebezpieczeństwo spadających kamieni z góry) i wyszedł na jego lewą stronę w dolnej części ściany.

Na początku droga prowadzi po skałach w górę do pionowej ścianki, pod którą idziemy trawersem w lewo po wąskich odłamach. Dalej pokonujemy ściankę 3–4 m z wyjściem w prawo, idziemy po sypkich zaśnieżonych skałach do niewielkiego odłamu. Stąd wyjście w lewo na ściankę po słabo zaznaczonym wewnętrznym kącie. Następnie po zasypanych śniegiem skałach podchodzimy do podstawy płyty.

Płyta jest dość stroma (około 50°), zasypana świeżym śniegiem. Wyjście na nią — z lewej strony, wzdłuż pionowej ściany, dalej przecinamy płytę po pęknięciu w prawo i w górę — na początek wypełnionego śniegiem komina. Po kominie w górę, następnie po trudnych skałach podchodzimy do 5–6 m ścianki z nachylonym wewnętrznym kątem u góry. Dalej po zaśnieżonych skałach wychodzimy pod podstawę dużej pionowej ściany, obok dobrze widocznego z dołu dużego odłamu (odcinek R0–R1).

Tutaj jest niewysoka półka, zasypana śniegiem, po jej oczyszczeniu można znaleźć miejsce na namiot.

Ruch na tym odcinku wymaga dużej uwagi i ostrożności, skały są zaśnieżone, dużo jest «żywych kamieni»; asekuracja — hakowa. Wszyscy uczestnicy zespołu szli w kaskach — z góry leci lód, śnieg, czasami kamienie.

img-6.jpeg

Przejście odcinka pionowego (odcinek R1–R2)

O 13:00 cały zespół zbiera się na półce. Pierwsza trójka (Kiensicki, Blankowski, Gromko) rozpoczyna przygotowanie odcinka pionowego ściany. Pozostali oczyszczają śnieg, przygotowując miejsce na namiot. Do wieczora przygotowano około 20 m ściany.

Początek trasy:

  • Na prawo od noclegu
  • Po prawej krawędzi dużej odłamu płyty

Tu też jest pierwszy punkt kontrolny.

31 lipca — drugi dzień ataku.

Wstajemy o 6:30, słońce dociera tutaj późno — około 11:00. Po śniadaniu pierwsza trójka wyrusza na przygotowanie trasy, pozostali zbierają biwak, pakują plecaki. Następnie zaczynają wspinaczkę po ścianie za pomocą platform i drabinek, używając jako poręcz zawiązanej u góry liny.

Na wysokości 20–23 m od początku trasy jest wąska półeczka — odłam (o szerokości 20–30 cm). Tutaj zbierają się uczestnicy zespołu i organizują podciąganie plecaków na linie. W tym celu używamy specjalnego bloczka ze stopką.

Pierwsza grupa w tym czasie przygotowuje ostatnie metry pionu. Dalej idą strome zaokrąglone skały.

Pierwszy wychodzi na wąską nachyloną półkę, zabezpiecza linę. Pozostali uczestnicy zespołu po kolei zaczynają wspinaczkę po hakach, używając platform i drabinek. Asekuracja za pomocą liny przywiązanej u góry.

Po wyjściu na górę natychmiast organizujemy podciąganie plecaków — odległość od półki-odłamu do góry — około 40 m (odcinek R1–R2).

Dwójka — Kiensicki i Blankowski, idąc w prawo po półkach, musi ostro skręcić w lewo i dalej wspinać się po stromych zaokrąglonych skałach, zbierając nieco w prawo (odcinek R2–R3).

Staranne ubezpieczenie — stromo, zaczepki są małe i wygładzone. Pozostali uczestnicy poruszają się po zabezpieczonych linach. Jest tak stromo, że iść z pełnym plecakiem jest niemożliwe, trzeba rozładować plecaki i robić dodatkowe kursy.

Po 40–50 m takiego wspinania wychodzimy na wystarczająco szeroką półkę pod drugim pionowym odcinkiem ściany.

Oczyszczając półkę z nagromadzonych na niej kamieni i głazów, już w ciemności urządzamy się na postój. Namiotu nie udaje się rozstawić — półka jest wąska, ale układamy się leżąc, przywiązując się do naciągniętej liny. Noc spędziliśmy spokojnie.

1 sierpnia — trzeci dzień ataku. Wstajemy o 7:00, przygotowujemy śniadanie.

O 7:40 pierwsza trójka (Kiensicki, Blankowski, Gonczarow) rozpoczyna wspinaczkę, pozostali zbierają biwak. W banku na ścianie zostawiamy drugi punkt kontrolny.

img-7.jpeg

L. Kiensicki przygotowuje przewieszony odcinek ściany (odcinek R3–R4).

Droga w górę jest trudna — ściana jest nieco przewieszona na odcinku 16–18 m (odcinek R3–R4). Praca nawet z platformy jest bardzo niewygodna. Długo pokonujemy ten odcinek.

U góry tego odcinka skały nieco łagodnieją, pojawiają się półki, stopnie. Dwójka — Kiensicki i Blankowski — idzie w prawo po wąskiej półce, następnie w górę, pokonując pionową ściankę 2–3 m (wbito dwa haki szlamburowe). Dalej, idąc w lewo po trudnych skałach, wychodzą na nachyloną półkę, położoną prawie nad nami na wysokości 35–40 m.

W górę prowadzi 8–10 m wewnętrzny kąt (odcinek R4–R5).

Po zabezpieczonych przez pierwszą dwójkę linach podciągamy się na półkę i organizujemy podciąganie plecaków.

Po pokonaniu wewnętrznego kąta wychodzimy na zniszczone «baranie łby» (odcinek R5–R6). Wspinamy się w górę, zbierając nieco w prawo, i wychodzimy na przełączkę, oddzielającą głowę «Surka» od masywu piku.

Na «Surku» — trzeci punkt kontrolny. Godzina — 14:30. Decyzja — przenocować na «Surku».

Po krótkim odpoczynku i obiedzie zaczynamy przygotowywać miejsce na namiot:

  • oczyszczamy śnieg,
  • wydłubujemy lód.

Kiensicki w связке z Blankowskim wyszli na przygotowanie trasy, wykorzystując światło dzienne. Przeszli po płycie, wieszając linę:

  • na wyjściu na płytę — ścianka 5–6 m,
  • na odcinku mokrych skał, aby ułatwić ich przejście rano, kiedy będą oblodzona.

Noc spędziliśmy spokojnie; czasami po płycie leci oderwany z grzbietu lód, przelatując nawet przez przełączkę.

2 sierpnia — czwarty dzień ataku. Wstajemy o 5:00, szybko zbieramy biwak i przygotowujemy śniadanie. O 6:00 wychodzimy — trzeba wcześniej przejść płytę. Wyjście na płytę — ścianka 6–9 m (odcinek R6–R7). Idziemy w lewo i w górę, używając drabinki. Dalej po skośnej półce wychodzimy na płytę (odcinek R7–R8). Poruszamy się w зв'язках:

  • Kiensicki — Blankowski
  • Gromko — Markowski
  • Badygin — Gonczarow

Poruszamy się ze staranną asekuracją. Na oblodziałych skałach pomaga naciągnięta wieczorem lina, idziemy po niej z suwakiem.

Podchodząc pod podstawę 40-metrowej ściany (odcinek R8–R9), obchodzimy ją z prawej strony i po silnie zniszczonym wewnętrznym kącie zaczynamy wspinaczkę w górę. Asekuracja hakowa, trafiają się stare haki. Wkrótce wychodzimy na górę ściany — nieco łagodniejsze ramię, prowadzące do podstawy drugiej pionowej ściany o wysokości 25 m (odcinek R9–R10).

Początek wspinaczki — wąski wewnętrzny kąt, następnie przejście po pionowej ściance na 3–4 m (za pomocą dwóch drabinek).

Dalej po słabo zaznaczonych wewnętrznych kątach — odłamach wspinamy się na górę ściany. Ostatnie przejście 3–4 m — na rękach, zaczepów dla nóg nie ma. Z góry ściany trawersujemy w lewo, a następnie po zniszczonym wewnętrznym kącie wychodzimy pod grzbiet piku (odcinek R10–R11). Tutaj jest względnie płasko, jest miejsce na postój — czwarty punkt kontrolny.

Przecinamy lodowo-śnieżny żleb (odcinek R11–R12). Istnieje duże niebezpieczeństwo lawiny, możliwy jest spadek kamieni z grzbietu, który stromo opada w tę stronę.

Po kolei ze asekuracją przecinamy żleb i wychodzimy na grzbiet. Tutaj robimy przerwę na odpoczynek i obiad.

Dalsza droga prowadzi po grzbiecie (odcinek R12–R13). Grzbiet jest pokryty świeżym śniegiem, pod nim lód, ale śnieg dobrze trzyma. Szybko posuwamy się naprzód i podchodzimy do silnie zniszczonej ścianki o wysokości 60–70 m (odcinek R13–R14). Skały są zasypane świeżym śniegiem, zaczepy i stopnie trzeba szukać po omacku. Przechodzimy odcinek ze staranną asekuracją hakową. Następnie idzie stromy odcinek grzbietu — wąski skalny grzebień ze śnieżnymi nawiskami na północny wschód (odcinek R14–R15). Po nim wychodzimy na drugą skalną ścianę (odcinek R15–R16). Jej wysokość wynosi około 60 m, skały są silnie zniszczone, zasypane śniegiem, miejscami zalane lodem. Przy przejściu używamy poręczówki, dokładnie się ubezpieczamy.

Po stromym śnieżno-lodowym wzniesieniu (odcinek R16–R17) wspinamy się na wierzchołek, wyrąbując przejście w niewielkim nawisie. Godzina 19:00. Pogoda przez cały dzień była pochmurna, pod wieczór pogorszyła się — mgła, od czasu do czasu pada śnieg, kasza. Szybko zmieniamy zapis w punkcie kontrolnym i zaczynamy schodzenie w dół. Śnieg jest w dobrym stanie, gdyż dzień był nie słoneczny, więc schodzimy dość szybko.

Na płaskowyżu spotykamy obserwatorów zespołów Ukrsojuzsportu i ZakwO, rozmowy, gratulacje. Ale my chcemy jeszcze dziś zejść na przytułek Heldy, więc wkrótce się żegnamy i ruszamy w dół.

Droga po lodowcu jest nam znana, stan pokrywy śnieżnej jest dobry — dość szybko go przechodzimy. W dole znów radosne spotkania z obserwatorami. Nocujemy na przytułku Heldy i rankiem 3 sierpnia 1953 r. wychodzimy do obozu.

VI. Wnioski

Ocena ogólnej trudności trasy wejścia i jej poszczególnych odcinków.

Przebyta przez zespół CSDO «Awangard» trasa po zachodniej ścianie piku Szczurowskiego jest bardzo ciekawa pod względem sportowym, piękna i logiczna.

Duża trudność techniczna poszczególnych odcinków trasy, wystarczająca długość pozwalają z pełnym uzasadnieniem zaliczyć ją do tras trudnych 5B kat. trud.

Przecież poszczególne odcinki trasy, zupełnie pionowe lub nawet przewieszone, są elementami tras 6 kategorii trudności (odcinek R2–R3, R3–R4, R4–R5).

Trudne są odcinki R6–R7, R8–R9, R9–R10, których nachylenie wynosi 80–35°.

Trasa może być polecana jako treningowa przed wejściami na ściany, na których trzeba pokonywać pionowe odcinki o dużej długości.

W imieniu grupy

Uczestnicy:

img-8.jpeg

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz