Paszport wejścia

  1. Klasa wejścia: techniczna
  2. Rejon wejścia: Kaukaz Centralny, dolina Shkheldy
  3. III Zachodnia Shkhelda, 4229 m, przez północną ścianę i trawers wierzchołków Centralnego i Wschodniego Shkheldy (4320 m)
  4. Przewidywana kategoria trudności: 5B
  5. Charakterystyka trasy: — różnica wysokości części ściennej: 1130 m — średnie nachylenie części ściennej: 48° — długość trasy: 3190 m — długość części ściennej: 1560 m — długość odcinków 5–6 kat. trud.: 1000 m
  6. Liczba wbitych haków: — lodowych: 33 — skalnych: 70
  7. Liczba godzin marszu: 47,5 godz.
  8. Liczba noclegów: 6 (jeden na zejściu), z czego 3 niewygodne
  9. Skład zespołu: — Balyberdin W.S. — Z.M.S. — kierownik — Razumow Yu.M. — M.S. — Szusztrow A.B. — K.M.S. — Gurewicz W.B. — K.M.S.
  10. Trener zespołu: Krogłow Ye.M.
  11. Data wyjścia na trasę 1 lutego 1984 r., data powrotu 7 lutego 1984 r.

Zdjęcie 1. Ogólne zdjęcie szczytu. 1 — trasa zespołu. 2 — 3 Zach. Shkheldy przez Śc. ścianę "po rybce". 3 — 3 Zach. Shkheldy przez Śc. ścianę Północno-Zach. żebra (trasa K. R. Rotataeva).

img-0.jpeg

Zdjęcie 3. Techniczne zdjęcie trasy.

img-1.jpeg

Zdjęcie 4. Techniczne zdjęcie trasy.

img-2.jpeg

Zdjęcie 2. Profil ściany z prawej strony.

img-3.jpeg

Przygotowanie do wejścia

Rejon Kaukazu Centralnego przyciągnął uwagę z kilku powodów:

  1. Duża liczba tras o różnym stopniu trudności.
  2. Stosunkowo proste, nie lawiniaste podejścia.
  3. Możliwość zorganizowania pełnowartościowego odpoczynku pomiędzy surowymi zimowymi wejściami.
  4. Dostępność wykwalifikowanych alpinistów w rejonie wejścia niemal o każdej porze roku.
  5. Stabilna pogoda pod koniec stycznia – na początku lutego. Otrzymano informacje od służby hydrometeorologicznej o pogodzie zimą na Kaukazie Centralnym, opracowane na podstawie wieloletnich danych.

Rejon planowanego wejścia był dobrze znany. Wielu kierowników i uczestników zbiórki bywało w tym rejonie już wcześniej. Ponadto, podczas omawiania przyszłej trasy korzystano z biblioteki opisów KSP rejonu Elbrusu i konsultacji z jego pracownikami.

Zimowe warunki odkrywają nowe możliwości dobrze znanych rejonów alpinistycznych. Przy silnym mrozie:

— Brak spadających kamieni — Wiele nowych, interesujących tras staje się dostępnych

Ten kierunek alpinizmu zimowego wydaje się nam bardziej preferowany niż przechodzenie znanych letnich tras. W tym planie bardzo charakterystyczna była nasza trasa, która od razu przyciągnęła nas swoją pięknem i logicznym przebiegiem.

W przygotowania zespołu wchodziły treningi mające na celu rozwinięcie ogólnych cech fizycznych, dobór sprzętu, doskonalenie techniki pokonywania zimowych skał. W tym celu w grudniu przeprowadziliśmy dwudniowy wyjazd na skały w okolicach Wyborga. Tam też ćwiczono techniki ratunkowe przy użyciu dostępnych środków, dostosowane do warunków zimowych.

Biorąc pod uwagę szczególną groźbę wszelkich kontuzji lub chorób podczas silnego mrozu i na śniegu, staraliśmy się stworzyć pod trasą dobrze wyposażoną bazę wysokościową.

Zdjęcie 3. Profil ściany z lewej strony.

img-4.jpeg

Zdjęcie 6. Wspinaczka na Centralną Shkheldę.

img-5.jpeg

Fotopanorama. 1 — trasa zespołu. 2 — 3 Zach. Shkheldy przez Śc. ścianę "po rybce". 3 — 3 Zach. Shkheldy przez Śc. ścianę Północno-Zach. żebra (trasa K. R. Rotataeva). 4 — C. Shkhelda przez prawy kant Śc. ściany "po lopacie". 5 — 3 Zach. Shkheldy przez żebro Szmadera.

img-6.jpeg

Dlatego wszystkie wyjścia aklimatyzacyjne, treningowe oraz wejścia odbywały się w pobliżu głównego obiektu. Na noclegach Aristowa ustawiono przestronny namiot, wyposażony w:

— dużą ilość prowiantu, — benzynę, — sprzęt, — lekarstwa.

W okresie przygotowań i aklimatyzacji sprawdzono sprzęt skalny, lodowy i biwakowy. Bardzo pomógł namiot typu himalajskiego, chroniąc przed silnymi wiatrami i mrozami. Na śnieżnych trasach niezbędna okazała się łopatka lawinowa. Oszczędność czasu i paliwa pozwalał osiągnąć autoklaw. Reszta to pełen zestaw lodowego i skalnego sprzętu niezbędnego na trasach o wysokim stopniu trudności.

Działania taktyczne zespołu

Główną zasadą w działaniach zespołu była maksymalna elastyczność taktyki w zależności od zmian w ukształtowaniu terenu i trudności trasy, charakteru pogody, stanu zdrowia uczestników. Dość wysoka i względnie równa kwalifikacja pozwalała pracować jako pierwszy każdemu uczestnikowi na dowolnym terenie i podejmować odpowiedzialne decyzje dotyczące organizacji pracy. Zespół starał się pracować jak najczęściej w niezależnych parach. Tak przebyto wszystkie odcinki śnieżne i lodowe. Planowano tak przebyć również dolną połowę górnego pasa skalnego, jednak okazał się on zbyt trudny, i trzeba było użyć poręczowania.

Przechodząc drugi pas skalny, pierwsza para zawiesiła wszystkie osiem lin, które miała grupa, a druga para po przejściu dolnych czterech lin zapakowała je do worka i zrzuciła obserwatorom.

Istotną różnicą w stosunku do taktyki letniej była organizacja trybu przemieszczania się. Ponieważ zimą szybko robi się ciemno, nie było sensu zatrzymywać się na biwak na dwa–trzy godziny przed zmrokiem, aby:

— jedna para mogła przygotować dalszą drogę, — druga para przygotowała miejsce biwakowe.

Grupa planowała kończyć przemieszczanie się bezpośrednio przed zapadnięciem zmroku, aby maksymalnie wykorzystać światło dzienne. Następnie przy świetle latarek udawało się przygotować dobre miejsce biwakowe i wystarczało czasu na przygotowanie posiłku i odpoczynek. Tym bardziej, że silny mróz i późny świt nie pozwalały wychodzić zbyt wcześnie.

W poszukiwaniu lepszej drogi i miejsca na nocleg na skałach górnego pasa bardzo pomogła stała łączność radiowa z trenerem zespołu, który w tym czasie obserwował z przeciwnej strony doliny. Nie mniej cenne były jego konsultacje na trawersie, szczególnie przy poszukiwaniu wariantów zejścia i standardowych miejsc do mocowania liny ubezpieczającej podczas schodzenia.

Na odcinku R7–R8.

img-7.jpeg

Na odcinku R5–R6. Widoczne odcinki R8–R10 (komin). Z lewej — wieża wierzchołkowa.

img-8.jpeg

Runda kontrolna

img-9.jpeg

Na odcinku R5–R6. Widoczne odcinki R8–R10 (komin). Z lewej — wieża wierzchołkowa.

img-10.jpeg

Runda kontrolna

img-11.jpeg

Na odcinku R8–R9.

img-12.jpeg

Miejsce trzeciego noclegu.

img-13.jpeg

W oddali — trawers Centralnej i Wschodniej wierzchołka.

img-14.jpeg

Odcinek R11–R12.

img-15.jpeg

Schemat części graniowej trasy

Opis trasy na odcinkach

R0–R1. Już po niewielkim wzniesieniu od lodowca konieczne jest założenie raków, ponieważ śnieg staje się bardzo twardy.

R1–R2. Przejście przez jęzor śnieżny jest niemożliwe, ponieważ jest to pionowa nisza wypełniona śniegiem. Przejście granicą ciemnych i jasnych skał jest skomplikowane obfitością śniegu i brakiem pęknięć. Są to duże granitowe bloki, mocno wygładzone i mało porozdzielane.

R2–R3. Odcinek wymaga ostrożnego przejścia, ponieważ głęboki śnieg przeplata się tu z jęzorami twardego lodu pod cienką warstwą śniegu.

R4–R5. Drugi pas skalny jest w większości pokonywany przez lodowe żleby, ale ubezpieczenie odbywa się za pomocą haków na skałach, ponieważ lód jest zazwyczaj zbyt cienki na hak lodowy.

R5–R6. Płyta lodowa jest pokonywana na przednich zębach raków z ubezpieczeniem hakowym.

R6–R11. Trzeci pas skalny jest pokonywany techniką wspinaczki skalnej, ale w rakach. Do wbijania haków wykorzystywane są nawisające miejsca i nisze, ponieważ pęknięcia w nawisających miejscach są wypełnione lodem.

R12–R19. Na trawersie szczególnie silnie różnią się od warunków letnich nachylone półki na południowej stronie grani. Leży na nich bardzo twardy, gładki lód pokryty cienką warstwą puszystego śniegu.

Załączone pliki

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, aby zostawić komentarz