Sprawozdanie
O trzecim przejściu drogi na wierzchołek Heldy (2 Zachodnia) przez Południowo-Zachodnią ścianę (droga W. Kuzniecowa)
A/L „Adył-Su” 1978 r.
Tabela głównych charakterystyk drogi na wierzchołek 2 Zachodnia Szhelda
| № | Odcinek | Średnie nachylenie, ° | Długość, m | Charakter reliefu | Kat. tr. | Stan | Warunki pogodowe | Haki skalne | Haki lodowe | Haki szlamburowie | Uwagi |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| R0–R1 | 35–40 | 50–60 | snieżny stok | 1 | zbity śnieg | dobre | jednocześnie występy | ||||
| R1–R2 | 55 | 120–130 | półki | 2 | zaśnieżone | " | 8 | ||||
| R2–R3 | 80 | 45 | skały | 4–5 | monolit | " | 3 | ||||
| R3–R4 | 60 | 90 | półka | 4 | zaśnieżone | " | 3 | ||||
| R4–R5 | 90 | 15 | wewnętrzny kąt | 5 | mokre | " | 7 | ||||
| R5–R6 | 70–75 | 40–50 | płyty | 4 | mokre | " | 3 | ||||
| R6–R7 | 50 | 25 | grań | 3 | lodowy | " | 3 | 1 | |||
| R7–R8 | trawers | 20 | skały | 4 | zniszczone | " | 3 | ||||
| R8–R9 | zjazd | 20 | skały | 4 | " | " | 2 | ||||
| R9–R10 | 80 | 30 | skały | 5 | monolit | " | 10(III) | T | |||
| R10–R11 | 75 | 45 | skały | 4–5 | kamieniste | " | 7 | ||||
| R11–R12 | 90 | 30 | wewnętrzny kąt | 5 | mokre | " | 15(IV) | 1(I) | 2 | ||
| R12–R13 | 80 | 40 | wewnętrzny kąt | 5 | zaśnieżone | " | 6 | ||||
| R13–R14 | trawers | 70 | snieżny stok | 3–4 | wychodnie skalne | " | 3 | ||||
| R14–R15 | 40 | 250–300 | skały śnieg | kamieniste | " | 4 | 2 | ||||
| Razem: | 74(VII) | 4(II) | 2(II) |
Krótkie wyjaśnienie do tabeli.
Podczas przechodzenia odcinków R9–R10 i R11–R12 użyto drabinek.
Na trasie został wbity 1 hak szlamburowy (odcinek R9–R10) i użyto dwóch wbitych (R11–R12).
Odcinki skalne:
- Pierwszy w zespole szedł w galoshach
- Odcinki od R2 do R10 jako pierwszy szedł Sokołow W.M.
- Od R11 do R14 jako pierwszy szedł Arabadżijew M.T.
- Pozostałe odcinki były przechodzone na zmianę
Znaki kontrolne znajdowały się na odcinkach R2 i R7. Droga odpowiada 5B kat. tr.
Protokół
rozpatrzenia wejścia na wierzchołek 2 Zachodnia Szhelda drogą o 5B kat. tr., wykonanego przez dwójkę instruktorów a/l „Adył-Su” od 25 do 30 lipca 1978 r.
A/L „Adył-Su”, 30 sierpnia 1978 r.
OBECNI:
- kierownik części szkoleniowej, mistrz sportu ZSRR — N.A. Kusel-Moroz
- kierownik oddziału ratunkowego, mistrz sportu ZSRR — N.L. Szupiło
- instruktorzy: Kadcin W.N. — KMS Krejczberg A.Z. — 1-sza kategoria Gorodecki W.M. — KMS Nagorski A.S. — KMS Arabadżijew M.T. — KMS Sokołow W.M. — KMS
Arabadżijew M.T.: 25 lipca wyszliśmy z obozu „Adył-Su” w następującym składzie:
- Krejczberg
- Kadcin
- Sokołow
- Arabadżijew
Nocowaliśmy na noclegach „Ach-Su”, a rankiem 26-go wyszliśmy na przełęcz „Średni”. Pogoda była zła. Z przełęczy weszliśmy na p. Fizkultura, a z niego zeszliśmy na przeł. „Kursantów” o 16:00. Tutaj i urządziliśmy bazowy obóz. Wyjście na drogę było planowane na 28 lipca, ale z powodu niepogody wyszliśmy 29-go o 3:00. Przeszliśmy przez płaskowyż, pokonaliśmy brzuszenie i przetrawersowaliśmy na skały. Skały okazały się trudniejsze niż w opisie. Plecak był jeden na dwójkę i dość lekki, co pozwalało utrzymać wysoki tempo ruchu. O 14:00 wyszliśmy na „dach”. Znaleźliśmy miejsce na nocleg, zostawiliśmy na nim plecak i po 3B grani poszliśmy na wierzchołek. O 16:00 na grani spotkaliśmy dwójkę: Gorodecki — Nagorski. Na wierzchołek weszliśmy o 18:00. O 20:00 wróciliśmy do miejsca noclegu. Następnego dnia o 7:00 wyszliśmy. Za 3,5 godziny zeszliśmy w dół i do 12:00 byliśmy na wyjściowym biwaku. Droga się podobała. W odróżnieniu od poprzedniego wejścia (na Tjutju Wschodnią), droga:
- skalna,
- tylko już na grani jest dużo śniegu,
- występuje lód.
Partnerem w zespole jestem zadowolony. Chodzimy razem już dawno, choć w dwójce na 5B kat. tr. — to drugi raz.
Sokołow W.M.: Droga bardzo mi się podobała. Otrzymaliśmy doskonałą konsultację od poprzednich wspinaczy i mieliśmy dzień na dokładne obejrzenie drogi. Partnerem w zespole jestem zadowolony. Droga w zasadzie nie jest kamienista, choć były odcinki kamieniste.
Kusel-Moroz: Czym wytłumaczyć szybkie przejście drogi?
Sokołow W.M.: Najważniejsze — mamy doświadczenie w poważnych wejściach w dwójce. To wejście znacznie różni się od przejścia drogi Popowa na Tjutju Wschodnią. Uwzględniliśmy nasze błędy w wyborze sprzętu, taktyce, doborze produktów żywnościowych, stąd znaczne odciążenie plecaka i wysoka szybkość przechodzenia, nie zmniejszając bezpieczeństwa. Trzeba odnotować i dobry stan drogi, mimo że poprzedniego dnia była niepogoda.
Szupiło N.L.: Jak była utrzymywana łączność?
Kadcin W.N.: Łączność z grupą była utrzymywana, począwszy od 7:00 i do 21:00, co dwie godziny na radiostacjach „Witadka”. Utrzymywaliśmy też obserwację wzrokową drogi. Z obozem była dość stabilna łączność.
Szupiło N.L.: Proponuję uznać wejście za dokonane.
Oddział ratunkowy
KUSEL-MOROZ N.A.: Popieram opinię dowódcy oddziału i uważam, że wejście było udane.
(Kusel-Moroz) (Arabadżijew M.T.)
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz