Paszport
- Klasa techniczna
- Kaukaz Centralny
- Szczyt Chatyn Główny — 4368 m, „po rombie” Północnej ściany (trasa L. Myszlaewa)
- 6B kategoria trudności
- Przewyższenie — 770 m, długość — 880 m Długość odcinków 5–6 kat. sł. — 520 m Średnie nachylenie głównej części trasy — 83° (3600–4040 m), w tym 6B kat. sł. — 95° (3825–3860 m; 3935–4030 m)
- Wbite haki:
| skalne | szlamбурdowskie | zaklinowce | lodowe |
|---|---|---|---|
| 90/17 | 1+46°/20° | 107/24 | 28/1+1* |
* — wykorzystanie wcześniej wbitych haków
- Godzin marszu drużyny: 51 h i 9 dni (w tym 3 — obróbka)
- Noclegi: 1, 2, 3 — w namiocie na zawieszonej platformie, 4, 5 — platforma wyrubana na lodowym stoku dla 4 osób
- Kierownik — Anatolij Iwanowicz Mosznikow, MS
Uczestnicy:
- Barys Aleksandrowicz Barulin, MS
- Siergiej Gieorgijewicz Kałmykow, MS
- Wiktor Wasiliewicz Sazanow, KMS
- Trenerzy:
- Borys Pietrowicz Wasiliew
- Jurij Iosifowicz Beilin
- Wyjście na trasę — 18 lutego 1984 r. (7 lutego, 16 lutego, 17 lutego — obróbka) Szczyt — 23 lutego 1984 r. Powrót — 23 lutego 1984 r.
№1. Ogólne zdjęcie szczytu
- trasa Sniesariewa, 1959 r.
- trasa Czernosliwina, 1965 r.
- trasa drużyny (Myszlajew, 1959 r.)
- trasa Grakowicza, 1972 r. Zdjęcie z płaskowyżu lodowca Czałaat (3400 m) 11 lutego 1984 r. Odległość — 1 km Aparat fotograficzny „Smena-8N”
Działania taktyczne drużyny
Ponieważ z danych z wywiadu i obserwacji z 2 i 3 lutego stało się wiadome, że ściana jest w doskonałym stanie (po długim okresie dobrej pogody), postanowiono iść na nią bez obróbki, mając dwa dni rezerwy na złą pogodę. 7 lutego, zgodnie z tą decyzją, grupa wyszła na ścianę. Jednak intensywny opad śniegu, który zaczął się wieczorem tego dnia, sprawił, że nocleg na trasie był niebezpieczny i zmusił grupę do zejścia do jaskini pod ścianą. Tam przetrwała ciągły opad śniegu do 10 lutego włącznie. Wyczerpawszy rezerwę czasu, grupa posłużyła się krótkotrwałym ustaniem opadów śniegu i zeszła do obozu 11 lutego, pozostawiwszy na ścianie 80 m poręczówki. Opad śniegu trwał do 13 lutego. Na odprawie działania grupy zostały uznane za prawidłowe, odcinek trasy, пройденный 7 февраля, został zaliczony jako jednodniowa obróbka, i grupie został dozwolony powtórny выход.
Ponieważ stan trasy za to время drastycznie się pogorszył, postanowiono przeprowadzić wstępną obróbkę do poziomu „abałakowskiej półki”. W дальнейшем trasa była stopniowo oczyszczana ze śniegu, a zwisające odcinki w jej górnej części, prawdopodobnie, zawsze są czyste, i tempo jej прохождения zwiększało się wraz ze wzrostem wysokości.
Plan taktyczny drugiego wyjścia został wykonany bez większych odхилений. Zmianę stanu trasy widać na porównaniach zdjęć 2, 1, 4, (zamieszczonych w porządku chronologicznym).
W trakcie wspinaczki drużyna stosowała следующие тактические приемы:
- Idąca z przodu dwójka, której głównym zadaniem było „powiesić poręczówkę”.
- Druga dwójka podaje sprzęt pierwszej, czyści, prostuje i zdejmuje poręczówkę, przygotowuje biwak, wynosi ładunek na górę.
- Zmiana dwójek następowała co 1–2 dni.
- Zmiana liderów w dwójce następowała co 0,5–1 dzień.
- Praca była rozdzielona na odcinki (pierwszy nazwany jest liderem):
| Odcinki | Lider — drugi |
|---|---|
| R0–R5 | Mosznikow — Kałmykow |
| R5–R10 | Barulin — Sazanow |
| R10–R11 | Sazanow — Barulin |
| R11–R15 | Mosznikow — Kałmykow |
| R15–R17 | Barulin — Sazanow |
| R17–R26 | Mosznikow — Kałmykow |
| R26–R28 | Sazanow — Barulin |
| R28–R29 | Mosznikow — Barulin |
| R29–R30 | Kałmykow — Mosznikow |
W związku ze сложностью trasy poręczówka była stosowana na całej długości podьёма do szczytu (patrz np. zdjęcia 9, 15).
Każdy dzień zaczynał się od przejścia oczyszczonego poprzedniego dnia odcinka. Pierwszy w dwójce zawsze był ubezpieczany podwójną liną (patrz np. zdjęcia 8, 12).
Po przejściu głównej części trasy i wyjściu na „dach” grupa zrzuciła platformę i zbędny sprzęt obserwatorom.
Na trasie utrzymywano następujący rozkład dnia:
- 5:15 — pobudka
- 8:00–8:30 — wyjście
- w południe — krótki odpoczynek i przekąska
- zakończenie pracy o 18:00–18:30
- zejście na biwak nie później niż o 19:00
- 20:00–21:00 — przygotowanie do snu
Na ścianie biwak był urządzany na specjalnej zawieszonej platformie (zdjęcia 6, 11); na „dachu” — na wyrubanych w lodzie platformach (zdjęcie 14). Wieczorem na biwaku cała czwórka używała latarnek czołowych. Dla oszczędności czasu i benzyny przy przygotowaniu posiłków używano samодельного autoklawu z termoizolacją z pianki polietylenowej.
Nie było wypadków i kontuzji.
Obserwację nad grupą prowadzili członkowie grupy ratowniczej: KMS Michajłow W., 1-szy sp. kat. Botow D., Iwanow A., Iwanowski W. i lekarz grupy Tichonow L. Dwójki obserwatorów znajdowały się na przełęczy Łoźny Chatyn, skąd prowadzili obserwacje wizualne, łączność radiową z grupą i retransmisję jej сообщений do obozu podstawowego. Łączność radiowa była prowadzona 2 razy dziennie (dla przykładu patrz zdjęcie 11).
Opis trasy po odcinkach
Podejście pod ścianę jest niezłożone. Brzegi szczeliny są wąskie, częściowo zasypane śniegiem. Górna jej krawędź — pionowa ścianka o wysokości 2 m. Dalej około 30 m w dół po równym lodowym stoku o nachyleniu 40–55°. Pod skałami została wyrubana niewielka platforma, by było wygodniej przygotować się do podьёма na skały. Początek trasy — wejście w komin, przecinający całą dolną część ściany.
Odcinek R0–R1 Szczelina w wewnętrznym углу, wypełniona śniegiem. Ruch po prawej, zwisającej części, głównie ITO.
R1–R2 Szczelina rozszerza się, zamienia się w komin, którego ścianki są oblodziane, komin jest wypełniony śniegiem, wspinaczka jest skomplikowana. W połowie lewa ścianka komina staje się łagodniejsza, komin rozszerza się do 1,5–2 m.
R2–R3 Komin się zwęża, wypełniony śnieżnymi zatyczkami. W górnej części obejście zwisu na lewo, wejście w szeroki komin.
R3–R4 Szeroki komin jest silnie zaśnieżony, trzeba oczyszczać śnieg, odnajdując szczeliny. Na końcu zwisający kamień, który jest obchodzony na prawo w kierunku płyty z niewielką półką.
R4–R5 Ruch po płycie z półką na niewyraźnie wyrażone żebro, z lewa komin jest kontynuowany, dobrze pracują duże zaklinowce.
R5–R6 Na żeberku zaśnieżona płyta, na końcu której niewielka półka.
R6–R7 Od półki po szczelinie (wypełnionej śniegiem), z prawej i lewej strony gładkie płyty bez szczelin, ITO na zaklinowcach.
R7–R8 Szczelina rozszerza się do komina ze śnieżnymi zatyczkami, komin jest zamknięty zwisem.
R8–R9 Zwis проходится na ITO, na zaklinowcach; dalej po niewyraźnie wyrażonym wewnętrznym углу.
R9–R10 Po zaśnieżonych płytach na lewo i po płycie do podstawy komina. Z prawej pod zwisem śnieżny nawiew. Tutaj powiesiliśmy platformę dla biwaku. Najbliższym krawędziem ona leży na nawiewie.
R10–R11 Oblodzona płyta. Z lewa do niej podchodzi komin, z którego wyszliśmy 35 m niżej. Płyta выводит к kominowi, prawa ścianka którego na początku zwisa.
R11–R12 Komin, wspinaczka skomplikowana, miejscami ITO, na końcu zwis, obejście na prawo na płyty.
R12–R13 Oblodzone płyty, выводящие na skośną półkę, przecinającą całą ścianę.
R13–R14 Po półce 15 m w prawo-wверх w kierunku rudej zwisającej ściany.
R14–R15 Po oblodzonej i zaśnieżonej ścianie powyżej półki w prawo- wверх za róg, do podstawy wewnętrznego угла pod rudym zwisem. Z lewa-z góry niewielka platforma dla noclegu pod występem skalnym, tutaj pierwszy punkt kontrolny.
R15–R16 Po prawej ścianie wewnętrznego угла z małymi uchwytami do podstawy zwisającej ściany, przeciętej kominem.
R16–R17 Zwisający komin, wypełniony śnieżnymi zatyczkami, miejscami oblodzony, dobrze idą zaklinowce. Komin выводит na oblodzoną niewielką półkę, gdzie znajduje się drugi punkt kontrolny.
R17–R18 Po zaśnieżonym wewnętrznym углу od półki prosto w górę do podstawy komina. Skały kruche. Prosto w tym углу była zawieszona platforma dla górnego biwaku ścianowego («3855»).
R18–R19 W dolnej części komin jest wypełniony śniegiem, w górnej zwisa, za to skały tutaj są czyste, mocne. Wspinaczka swobodna na rozporaech, dobre szczeliny i uchwyty dla rąk. Komin выводит na płyty.
R19–R20 Po oblodzonych płytach do żlebu. Dobrze widać duży górny komin.
R20–R21 Po lodowym żlebie z wмёрзшими w lód kamieniami do płyty, zasypanej śniegiem.
R21–R22 Po płycie, stosunkowo niezbyt крутой, ale z małymi uchwytami, do początku górnego komina. Nad górnym końcem płyty — występ skalny, pod którym mała półka z trzecim punktem kontrolnym. Stąd jest zejście na lewo po półce na trasę Czernislawina. Po przejściu górnego komina z tej platformy został dokonany zrzut zbędnego sprzętu. Od punktu kontrolnego po zwisającej ściance maятником na prawo do wejścia w komin.
R22–R23 Śrubowy zwisający komin, mikrouchwyty, wspinaczka bardzo skomplikowana, miejscami psychicznie napięta, tak jak trzeba rozglądać się twarzą od ściany. Dobrze idą małe stoppery.
R23–R24 Zwisający komin, miejscami zwężający się, skały czyste, suche. Uchwytów mało. Ubezpieczenie na zaklinowcach, są szczeliny для крючьев.
R24–R25 Komin kończy się gładką pionową ścianą z mikrouchwytami, выводящей na półrozwalone, za- sypane śniegiem skały „dachu”.
R25–R26 Po żebru do podstawy lodowego „noża”. Tutaj została wyrubana w lodzie platforma dla czwartego biwaku.
R26–R27 Lodowy stok, lód жесткий, mroźny, haki idą źle.
R27–R28 Ścianka, выводящая w lodowy żleb.
R28–R29 Po żlebie, którego nachylenie stopniowo narasta, w górę i następnie na lewo na skały. W sumie około 90 m.
- Lód bardzo жесткий, haki są zawijane z dużym трудом.
- Z lewa, w 10 m od żlebu, pod skałami został wyrubany mały lodowy grzebień, urządzona platforma piątego biwaku.
- Nocleg niewygodny, półleżący.
R29–R30 Zaśnieżone płyty, lodowe pola выводят na ostry, poszarpany północno-zachodni grzbiet, po którym 30 m do szczytu.
Zejście trasą 3A kat. sł. do Zachodniego Chatyna i, nie dochodząc do jego szczytu około dwóch lin, po lodowym stoku na płaskowyż Użbinski.
№3. Techniczne zdjęcie trasy. Zrobione z południowo-wschodniego grzbietu szczytu Szczurowskiego 23 lutego 1984 r. 3 — punkty fotograficzne.
Opis wejścia
Pierwszy raz w zimowym sezonie 1984 r. zobaczyliśmy północną ścianę Chatyna w pierwszych dniach lutego z szczytu Wulleya i przełęczy Łoźny Chatyn. Во czasie przygotowywania obozu szturmowego — jaskini pod ścianą — udało nam się podejść do niej wпритык. Po półtora miesiąca bezśnieżnej pogody ściana robiła doskonałe wrażenie: cała czarna, śnieg widać jedynie w głębi szczelin i kominów, dobrze widać relief, lodu nie ma. „Лепше, niż latem — wody nie ma”, — powiedział Kałmykow, uczestniczący w 1971 r. w nieudanej próbie przejścia trasy Myszlajewa.
5 lutego. Pierwsza dwójka Mosznikow — Kałmykow w towarzystwie obserwatorów wyszła z „Schheldy”. Jak i w zeszłym roku, jak tylko zaczniemy działać, tak stojąca od grudnia ładna pogoda zaczyna psuć się — od rana idą cirrusy. Zjedliśmy obiad na Niemieckich noclegach, zanocowaliśmy w jaskini na Łoźnym Chatynie. Wieczorem niebo czyste, i mamy nadzieję...
6 lutego. Błękitne niebo. Pozostawiwszy obserwatorów na przełęczy, wchodzący w dwójkę odeszli do jaskini pod ścianą. Reszta dnia została zużyta na sortowanie sprzętu i przygotowanie do jutrzejszego wyjścia.
7 lutego. Nie, od losu nie uciekniesz: niebo od samego rana zaczyna się zachmurzać cienką warstwą chmur warstwowych — idzie ciepły front. Jednak, o 7:00 dwójka i tak wyszła na trasę. Przeszła linę poręczówki po śniegu brzegowej szczeliny, jeszcze linę po lodzie od brzegu szczeliny do ściany, o 8:00 — poranna łączność radiowa, i oto, Tolia Mosznikow wбивает pierwszy stopień na ścianę, zwisającą prosto od lodu, i robi pierwszy krok po skałach.
Patrząc z perspektywy czasu, zauważymy, że dolne 2/3 trasy są dość густо zanieczyszczone pozostawionymi hakami, głównie szlamбурdowskimi. Впрочем, w 1971 r. było to samo. Przypomnijmy jeszcze raz, że pierwowspinacze — Myszlajew — Kosmaczew — Simonik — w 1959 r. (!) nie wbili ani jednego szlamбурdowskiego haka. Dobrze jeszcze, że górny komin nie jest w stanie dać rady большинству amatorów robót dolbiénnych — na jego 120 m znaleźliśmy tylko 4 stare haki. W sumie nasza grupa wykorzystała około 40 cudzych haków.
Praca w pierwszym dniu idzie póki co niezbyt szybko. Odświeżają się podzapomniane od lata nawyki, silnie przeszkadzają śnieżne zatyczki w głębi komina. Dopóki nie strząśniesz na siebie i na asekurującego kilogram 50 gęstego śniegu, nie zrobisz następnych 8–10 kroków. Do tego, pierwsza dwójka ciągnie duży ładunek — prawie całe „żelazo”, 5 lin, cały dobytek osobisty — według planu u nich nocleg na ścianie.
Od 15:00 zaczyna padać śnieg. W tym czasie na ścianie pojawia się druga dwójka. Nieco wyżej końca pierwszej liny, w lokalnym rozszerzeniu komina, ona zawiesza platformę dla biwaku. O 17:00 pierwsza dwójka, пройдя od początku ściany 2 liny, kończy pracę, i wszyscy zbierają się wokół platformy z namiotem. Pożegnawszy się, Barulin i Sazanow zeszli w dół. Według planu u nich dzisiaj nocleg w jaskini — niech oszczędzają siły, jak długo można.
8, 9 i 10 lutego. Słuszna decyzja: trzy następne dni, nie przestając ani na minutę, pada śnieg. Co pół godziny na całej szerokości ściany, kołysząc się, spuszcza się szara zasłona — lawina pyłowa. Wejście do jaskini regularnie jest zawalane, odgrzebujemy się, przebijając się przez półtorametrową warstwę śniegu. Drużyna rozrywka się, jak może. Chodzimy na ścianę, zdjęliśmy nieco uszkodzona platforma dla remontu, wyprostowaliśmy poręczówkę, powiększyliśmy i urządziliśmy jaskinię.
11 lutego. Od rana przerwy w chmurach, opad śniegu na razie ustał. Postanowiliśmy zejść do obozu — i tak już nie укладываемся w контрольный termin. Jednak, cały sprzęt zostawiamy — my jeszcze wrócimy! Po pas baraszkujemy w świeżym śniegu, z trwogą spoglądamy w lewo i do przodu — obawiamy się lawin ze stoków północno-wschodniego grzbietu szczytu Szczurowskiego. Jednak, wszystko kończy się pomyślnie — o 15:00 staliśmy na przełęczy. W jaskiniach tutaj i na „Niemcach” nie zatrzymujemy się, przecież o 18:00 już jest ciemno. Na górze znowu kłęby chmur, a w dolinach lodowca mętnie świeci księżyc, widać nawet niektóre gwiazdy. My powoli suniemy na nartach w dół — romantyka!
12 i 13 lutego. Trwa opad śniegu. Jednak, wysłani 13-go na zwiad Aristowa zwiadowcy twierdzą, że front przechodzi. Nad szczytem Szczurowskiego widać błękitne niebo. Całe zachmurzenie jest w dole.
14 lutego. Poszarpane chmury jeszcze nie ustąpiły, ale pogoda się poprawia, ochłodziło się. W „Schheldzie” całą następną неделю w dzień –15…–12°. Pierwszą dwójką na продолжение szturmu wychodzą teraz Barulin i Sazanow. Z nimi idą obserwatorzy. Jednak, выйти w tym dniu na przełęcz im nie udało się: pod przełęczą śnieg po pierś. Dopiero o 1:00, ledwo żywi od zmęczenia, chłopaki wrócili do jaskini na Niemieckich noclegach.
15 lutego. Pogoda ciągle jeszcze nie ustaliła się, wierzchołek szczytu Szczurowskiego w chmurach. Wstawszy na zostawione było wczoraj tutaj narty, grupa odchodzi na przełęcz. Niesamowity widok: po lodowisku na rakach, z hamulcami po linie poręczowej podchodzą oni na przełęcz, a za plecami у każdego привязаны narty. Za to z przełęczy do jaskini pod ścianą — 50 min. Ich przykładowi poszła druga dwójka, a narty potem унесли nasze терпеливые obserwatorzy i pomocnicy.
16 lutego. Nareszcie niebo się oczysciło, ale na ścianę lepiej nie patrzeć: cała w śniegu, czernieją tylko górne 200 m. Niesamowite, przecież ona i w dole nie положе 80–85°. Podczas porannej rozmowy przez radio ostatecznie решили предварительно obrobić ścianę do półki.
Podьём po poręczówce jest męczący. Poręczówka poniżej brzegu szczeliny jest pogrzebana gdzieś na głębokości 2 m, trzeba ją wykopywać stamtąd. Na ścianie przy najlżejszym poruszeniu liny po kominie, jak po trąbce na głowę валит potok śniegu. Dopiero o 13:00 dwójka dociera do górnego końca poręczówki. Pierwszy pracuje Barulin, od niego w dół хлещет ciągły strumień śniegu. Sazanow, przyciskając się do skały, bez słowa skargi przyjmuje go na siebie.
Podeszła druga dwójka, przyniosła gorący obiad. Do jaskini обработчики wracają o 19:00 w ciemności, z latarniami. Przebyto w sumie 30 m.
17 lutego. Rozzłoszczony Barulin znowu wychodzi pracować pierwszy. Mosznikow z Kałmykowem wynoszą część ładunku z jaskini do górnego końca poręczówki. Pierwsza dwójka wraca w dół znowu w ciemności. Przebyto jeszcze 50 m, do dolnej krawędzi półki zostaje około 20 m. Znalezione zostało miejsce dla biwaku pod występem skalnym na niewąskim, ale mocnym śnieżnym nawiewie, przyklejonym do pionowej ściany skalnej. Postanowiono nazajutrz wyjść całą drużyną na ścianę.
18 lutego. Dwójka Mosznikow — Kałmykow wychodzi na „abałakowską półkę”. Półka ta — 15 m, 60°. Jak zawsze zimą, względnie bardziej prosty, пологий odcinek jest zalaný жестким lodem i zasypany śniegiem, i staje się trudniejszy od skomplikowanych pionowych skał. Według trasy trzeba iść po półce na prawo, za zewnętrzny róg, pod rudą zwisającą ścianę. Ale do tego trzeba założyć raki. A jak asekurować się? Tolia po występach skalnych przecina półkę prosto w górę i сложнейшим lazaniem porusza się po monolitycznej zwisającej ściance.
Mija 3 ciągle długie godziny. Przeszedłszy po ścianie około 20 m, Mosznikow wychodzi na wąską poziomą półkę. Bezskutecznie próbuje znaleźć obejście z lewa, potem jednak траверсует w prawo. I tu — szczęście! — mała platforma dla siedzącego biwaku i punkt kontrolny z zeszłorocznej zapiski drużyny Senčiny. 17:00, przebyto 60 m, dalsza droga ясна. Mosznikow jest zmęczony, Kałmykow na asekuracji całkiem zmarzł. Dwójka decyduje się zejść.
W dole już jest gotowy biwak. Platforma leży jednym brzegiem na nawiewie, — to jest wygodne. Czwórka wpełza do namiotu i zabiera się do przygotowywania kolacji. Barulin jest niezadowolony z dzisiejszego awansu: „Jutro my z Sazancem znowu pójdziemy. A ty, Tolia, odpocznij. Górny komin-то jeszcze впереди”.
19 lutego. O 7:00 Barulin wychodzi z namiotu na górę. Dzisiejszy kawałek trasy — jeden z najtrudniejszych: 30-metrowy pionowy wewnętrzny kąt приводит к тоже 30-metrowemu kominowi. Komin zwisa настолько, że lina, umocowana у jego górnego końca, odchodzi od skał na 4 m у podstawy. Idący po poręczówce tutaj wiszą w powietrzu, nie dotykając ściany. Na górze, u wyjścia z komina 2-gi punkt kontrolny. 20 m nad kominem дорабатывает Sazanow — to jest niewyraźnie wyrażony pionowy kąt wewnętrzny. Tutaj jutro będzie przeniesiona platforma, a пока nocleg na старом miejscu. Mosznikow z Kałmykowem w południe wynieśli część ładunku do pierwszego punktu kontrolnego.
Dzisiaj przebyto 70 m. Tempo ciągle narasta: najpierw za dzień było przebytych 30 m, potem 50, 60, 70 m. Im wyżej, tym круче, ale tym чище trasa. To, видимо, i jest główną przyczyną przyśpieszenia. Jednak, dzisiaj już jest 5-ty dzień wejścia, przebyto niewiele więcej połowy ściany, a przecież jest jeszcze i „dach”. Kapitan z wieczora przygotowuje się do pracy jutrzejszego dnia, pełen jest решимости podnieść tempo.
20 lutego. O 7:00, забрав 3 liny, pierwsza dwójka zaczyna ruch. Nad górnym końcem liny 20 m слегка zwisającego komina. Przezwyciężywszy śnieżną zatyczkę, Tolia szybko проходит go wspinaczką swobodną — skały są suche i czyste.
Stąd pierwszej dwójce otwiera się grandiozowa panorama górnej części ściany: zwisa ogromne skalne lustro, przecięte 100-metrowym kominem. Zostają w tyle następne 60 m — tutaj stosunkowo niezbyt skomplikowane. Nad głową występ skalny, w nim szczelina — to jest начало komina. Ale trasa выводит nieco wyżej i na lewo od tego punktu. Tutaj pod zwisem półka, заваленная здоровенным сугробом, kupa szlamdurdowskich haków. Tutaj обычно biwak, z którego dzień lub dwa obrabiają komin. Teraz komin na удивление czysty — nigdzie ani śnieżynki, ani plamki lodu. Do początku komina prowadzi wąska прерывающаяся półka na zwisającej ścianie. Tolia проходит ją маятником i wchodzi do komina. Ale on zwisa i na zewnątrz rozszerza się — odpocząć tutaj nie udaje się. Położywszy zaklinowca, Mosznikow zaczyna ruch w górę w kominie. Kałmykowowi słychać tylko jego napięte oddychanie. Śpiew haka pod młotkiem, lina przestała się ruszać — odpoczywa. „Jak tam дальше, Tolia? — Ciężki komin, ale nic, pracujemy po trochu”. Pierwsze 30 m komina „wzorujemy” do 15:00. Tempo ruchu jest tak duże, że druga dwójka, zajęta ciężką pracą po przemieszczeniu biwaku na nowe miejsce, nie успевает podać lin. Pierwsza dwójka zeszła i zajęła się instalowaniem platformy, która tutaj целиком wisi w powietrzu. Jednak, to nie wpływa na komfort biwaku — преимущество platformy.
21 lutego. Znowu лидирует Mosznikow. O 12:00 wychodzi na „dach” — знаменитый górny komin trasy Myszlajewa пройден pierwszym uczestnikiem grupy za 3,5 godz prawie całkowicie swobodną wspinaczką — отличный wynik даже для lata.
Po 2,5 liny, w podstawie lodowego grzebienia zatrzymujemy się, rąbiemy platformę pod namiot. O 16:00 nas впервые za ostatnie 6 dni oświetla słonko, już zachodzące. Nocleg leżący, ale nie такой wygodny, jak na platformie.
22 lutego. Po śniadaniu Tolia z Witą schodzi na 5 lin do podstawy komina — zrzucić obserwatorom zbędne teraz снаряжение i platformę.
O 14:00 продолжаем ruch w górę. Pierwszy idzie teraz Sazanow. 140 m lodu od 35–50°. Jak zawsze zimą, męczymy się z lodowymi hакями — z трудом входят w lód трубчатые frezy — z трудом wyчищается z nich lodowy rdzeń. Najlepiej prowadzą się tytanowe „морковки”, точнее, jedna „морковка”, która jest у nas.
Pogoda zaczyna psuć się: z południa надвигаются chmurne fale. One разбиваются o baszty Schheldy, cofają się, ale każda następna fala podnosi się wyżej poprzedniej. Nareszcie chmurne morze перехватывает через masyw i powoli ścieka w dół, w ущелье Schheldy.
Po lodowym stoku pionowy odcinek skalny, potem długi, około 100 m, żleb, znowu lód. Крутизна wzrasta do 60°, i tutaj у Witi nie выдерживают, łamią się raki. Znowu лидирует Mosznikow. Żleb zwęża się, staje się круче. Napięty moment: wyczerpane są wszystkie lodowe haki, skończyła się lina, a do najbliższych skał jeszcze około 5 m. Dopóki Sazanow na jednej koшке po lnie poręczowej podchodzi do ubezpieczającego Barulina, dopóki w tempie jest наращивана lina, te długie minuty Tolia nieruchomo висит na жёстком zimowym 70-stopniowym lodzie na przednich zębach raków i dziobie lodoruba. Nareszcie, można ruszać. Mosznikow umacnia linę, przyjmuje Barulina i już w ciemności проходит po skałach jeszcze 30 m.
W tym czasie dolna dwójka, odeszła od liny poręczowej na 15 m w lewo pod skały, wyrąbała z ogromnego skalnego występu сугроб — przygotowuje biwak. Namiot postawić i rozciągnąć porządnie nie udaje się, on wisi ze skały na 3 strony, miejsca mało. O 21:00 czwórka z трудом wypełza do niego, ale zamieszanie продолжается do północy. Około 2 godz udaje się podrzemać, półsiedząc, półleżąc. Ciągną się nużące nocne godziny, zimno. Kałmykow, którego głowa w namiocie się nie zmieściła i торчит „na ulicę”, od czasu do czasu радует: „Gwiazdy, chłopaki. Niebo czyste”.
23 lutego. Pobudka o 5:00. O 7:00 zaczynamy ruch po poręczówce. Rzeczywiście, пока jest ясно, ale bardzo zimno. Według odczucia — gdzieś około –30 °C. Kończy trasę — ostatnie 4 liny — Kałmykow. O 11:00 jesteśmy na szczycie. Mgła, wiatr, pada śnieg. Rozgrzebujemy сугробы, długo szukamy punktu orientacyjnego, znajdujemy w nim zapiskę Berszowa i Turkewicza, którzy przeszli lewy кант północnej ściany wcześniej, niż grupa Senčiny wyszła na trasę. Potem my się dowiedzieliśmy, że ta drużyna включилась w prace ratownicze na trasie Czernosliwina, nie dochodząc do górnego komina.
Nas trochę rozpiera od środka radość — wszak pierwsza zimowa „szóstka” w ZSRR, да jeszcze na Kaukazie, да jeszcze Chatyn po Myszlajewie — i duma z nas samych, z naszego „Burewiestnika”, z naszego Leningradu. Dzisiaj jest Dzień Armii Radzieckiej, i my zgodnie zgadzamy się z propozycją
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz