Kюкюртлю centrum Ściany NW T. Łukaszwiłli, 81 r.
Kaukaz 2.4.107 (110)
Paszport
- Klasa techniczna.
- Kaukaz. Południowo-Zachodnie ramię Elbrusa.
- Kюкюртлю przez centrum Ściany NW, 4639 m.
- Przypuszczalnie — 6B kat. trudn. (6-te przejście).
- Przewyższenie: 780 m, w tym część ścienna 450 m, długość — 1350 m. Długość odcinków: 5 kat. trudn. — 305 m, w tym na UIAA — 40 m, 6 kat. trudn. — 205 m, w tym na UIAA — 135 m. Średnie nachylenie trasy — 84°.
- Pozostawiono haków na trasie — 42 szt.
Użyto wcześniej wbitych haków — 106 szt.
Wbito haków: skalnych, закладок, шлямбурных, lodowych:
- 55 / 44
- 185 / 52
- 108 / 68
- 22 / 0
- Godzin marszu — 71 h, dni — 7.
- Biwaki: 1-szy–6-ty na platformach zawieszonych, leżące.
- Kierownik: Abramow A.W. — MS,
uczestnicy:
- Dorfman L.W. — KMS
- Milenin O.N. — KMS
- Własow N.W. — KMS
- Turczaninow I.W. — KMS
- Trener: Zajcew Kim Kiryłłowicz — MS.
- Wyjście na trasę: 21 sierpnia 1999 r. Szczyt: 27 sierpnia 1999 r. Powrót do bazy: 29 sierpnia 1999 r.
- Federacja Alpinizmu i Wspinaczki miasta Moskwy.
Widok ogólny wierzchołka Kюкюртлю z przedniego obozu (3600 m), 20 sierpnia 1999 r., 8:00, odległość 1 km, «Самсунг 28/48 mm». Trasa R. Giutaszwili 3 na ścianie, 6A; Trasa T. Łukaszwiłli centrum Ściany NW, 6B; Trasa J. Żiżina bastionu 3 grzbietu, 5B
Znana góra Kюкюртлю (Kukurtli-Kołbaszy) o wysokości 4639 m jest zakończeniem Zachodniego ramienia Elbrusa i znajduje się na terytorium Republiki Karaczajo-Czerkieskiej. Chociaż jest położona w masywie Elbrusa, podjazd do niej jest długi i wymaga zorganizowania całej wyprawy.
Pierwszy wariant — przez wieś Churzuk, do górnego biegu rzeki Ułłuchurzuk drogą gruntową do ostatniego karaczajewskiego kosza, dalej pieszo w górę przez wąwóz.
Drugi wariant — podjazd od stacji „Mir” elbruskiej kolejki linowej przez przełęcze Chotiutau i Kюкюртлю. Ta droga zajmuje dwa dni.
Od „Miru”:
- Zjechać do dużego jeziora starą drogą.
- Przejść obok niego w prawo po morenowych rumowiskach 500 m.
- Dalej dobrze widoczna jest praktycznie prosta droga przez przełomy i szczeliny lodowca Bolszoy Azau.
Na lodowcu:
- Iść prosto w górę po prostej, łagodnie wznoszącej się jego powierzchni (szczelin brak).
- Przez 3–4 h wyjście na przełęcz Chotiutau, która znajduje się po drodze ruchu lewiej i jest oznaczona wysokim drewnianym tyczką (prawiej znajduje się lodowiec Peremetny).
Z przełęczy:
- Po dobrej ścieżce zjechać do doliny rzeki Ułłu-Kam (1,5–2 h).
- Tutaj, na łagodnych brzegach, porośniętych miękką zieloną trawą — doskonały biwak.
Następnego dnia:
- Przejść przez rzekę po kamieniach.
- Wspinając się w górę wąwozem około 1 km.
- Skręcić w lewo i wspinać się po trawiastych zboczach i kamiennych rumowiskach ku przełęczy Kюкюртлю (4–5 h).
Na przełęczy zaleca się założenie raków, związanie się. Zjeżdżać w lewo, trzymając się skał. Uważnie — z góry sypie!
- Przejść dwie lodowe szczeliny po śnieżnych mostach (ubezpieczenie przez lodoluby, czekan).
- Przeciąć jęzor lodowca, miejscami zasypanego kamieniami, i wyjść na morenę (zjazd 2–3 h).
Przedni obóz bazowy (dalej ABC) można rozbić prosto tutaj, ale lepiej podnieść się wyżej, w kierunku ściany. Są dobre miejsca na wysokości 3600 m. Brak roślinności, żwir, duże głazy. Kamieniami z góry, co wyklucza wstępne przygotowanie trasy. Trasa zaczyna się poniżej lewej krawędzi łukowatej lodowej półki.
Główne trudności są dobrze opisane w raporcie drużyny PSS MSzCz Dagestanu (5-te przejście, sierpień 1997 r., kier. Smotrowa S.I.): „Odległość góry, zimna ściana, początek trasy na 4000 m. Słońce pojawia się na ścianie po 14:00 (w sierpniu). Z powodu dużego nachylenia — problemy z wodą. Rejon różni się surową pogodą: ogromne pola lodowe Elbrusa oziębiają powietrze, i po obiedzie — zachmurzenie i śnieg. Zachodnia ściana Kюкюртлю pierwsza spotyka wilgotne masy powietrza z Morza Czarnego. Utrudniają wspinaczkę i czynią ją psychicznie napiętą miejscami zniszczone skały, szczególnie w górnej części. Sama ściana jest zbudowana ze skał wulkanicznych typu tuf, miejscami ulega wietrzeniu. Dużo lodu, chociaż w klasyfikatorze trasa jest określona jako skalna. Trzeba nieść ze sobą namiot do biwaku na wysokościach rzędu 5000 m, tak jak zjazd ze szczytu prowadzi przez Kopułę południowo-zachodniego ramienia”.
To wszystko sprawia, że trasa T.Łukaszwiłli 1981 r. na Kюкюртлю jest najtrudniejszą na Kaukazie w klasie technicznej i bardzo rzadko odwiedzaną. Przez 18 lat po pierwszym wejściu nasza drużyna była szóstą.
Działania taktyczne drużyny
19 sierpnia: o 11:00 drużyna w pełnym składzie wychodzi z przedniego obozu (Talar 3400 m) z ładunkiem pod trasę. Po półgodzinie wspinaczki Własow i Turczanin spotykają grupę z Togliatti, która prosi o przesunięcie daty naszego wyjścia na 21 sierpnia. Drużyna g.Togliatti już trzeci dzień przebywa pod ścianą i nie może wyjść na trasę początkowo z powodu petersburskich, zjeżdżających z dużej półki, potem jeden dzień z powodu silnego deszczu i złej pogody. Około południa Abramow podejmuje decyzję o przepuszczeniu chłopaków, chociaż do tego dnia wszystkie zadeklarowane wcześniej drużyny powinny były wykonać swój program. Niewygodnie, ale nic nie poradzisz.
Niemniej jednak, ładunek został podniesiony pod bergschrund i namiot rozstawiono na górnej granicy moreny, na wysokości 3600 m.
20 sierpnia: aby nie tracić czasu, przenosimy ABC na 3600 m. Na górnej granicy grubo- blokowych osypisk są wygodne miejsca.
Ludzie z Togliatti do 11:00 przeczepiają trzy liny na ścianie, ale o 12:00, ku ogólnemu zaskoczeniu, zaczynają schodzić. O 15:00 oni przechodzą obok i dzielą się wrażeniami. Ich zdaniem, trasa jest bardzo mokra i sypie się, zaczepy odpadają, dużo piachu. Zaczęli zjazd wcześnie, aby nie wpaść pod ostrzał z góry, i to zbyt długo zwlekali, tak jak trzeba było wymijać leciące bez przerwy kamienie, szczególnie w „wąskim gardle”.
Około 16:00 pogoda psuje się, zaczyna padać deszcz. Niemal dokładnie według rozkładu, jak to już było zauważone przez poprzednie trzy dni.
21 sierpnia:
- O 6:00 rano Milenin i Własow wychodzą do transportowanego ładunku na lekko.
- Abramow, Dorfman, Turczanin zdejmują namiot i z resztą ładunku wychodzą pod trasę o 7:00.
W tym czasie pierwsza dwójka rozbiera sprzęt w ładunku i o 8:00 zaczyna pracować na lodzie. Dopóki oni przeczepiają liny, w dole zbierają się platformy wiszące, przepakowywany jest ładunek. Z rana pogoda jest dobra, rzadkie chmury i dużo błękitnego nieba. Słońce nie śpieszy się dogonić nas i dopiero o 11:00 trzeba założyć ciemne okulary. Praca idzie ciężko, jako tako ładunków po trzydzieści pięć kilogramów. Dopóki to wszystko rozwiesi się na ścianie.
Lód nie jest zbyt stromy, jest pokryty niewielką skorupą starego śniegu. Worek i plecaki łatwiej jest włóczyć za sobą „amerykańskim” sposobem, przyczepiając na krótki pętlę do uprzęży. Góra wisi ogromną szarą masą, zaczyna strzelać:
- najpierw drobiazg,
- po półgodzinie coś większego.
O 12:00 wszyscy są na skałach i, ustawicznie wzmagający się ostrzał kamieniami jest już praktycznie niegroźny. Żeby prędzej dostać się w całkowicie bezpieczną strefę, Milenin i Własow pomagają pociągnąć ładunki. Dalej pierwsza dwójka kontynuuje pracę na lekko, pozostałym, jak to jest przewidziane w planie, przychodzi się zjeżdżać po dwa, a to i po trzy razy.
Przez trzy liny Milenin wychodzi na podłużną wąską półkę pod wielkim nawisem. Nie zmniejszając tempa, kontynuuje pracę dalej. Skały są trudne, strome, miejscami silnie zniszczone; wszędzie, gdzie może coś się znaleźć, leży żwir. Czasem trafiają się stare haki.
Pogoda powoli i nieubłaganie psuje się, i o 15:30 wszystko zasnuwa mgła, zaczyna padać mokry śnieg. Wiatr nabiera siły i wkrótce zaczyna miotać garściami twardego śniegu, tak silnie, że:
- głów nie podniesiesz — inaczej momentalnie zalepia oczy;
- usiłuje dostać się w rękawy i pod kaptur.
O 17:00 Abramow zaczyna urządzać biwak. Nieco później Dorfman i Turczanin dołączają do niego, dociąając resztę ładunku i wybierając linę wiszącą.
Zawieszają dwie platformy metrách piętnastu od siebie, bliżej jest niewygodnie.
O 20:00, już w szarówce, schodzą w dół chłopaki. Przeczepili jeszcze trzy liny.
22 sierpnia:
- Wody na półce nie ma w żadnej postaci, tylko w plastikowych butelkach, przyniesionych z dołu.
- I tak, jedno brzmienie — że półka, nie odchylając się na poziomych linach nie pogadaj sobie.
- Prawda, trochę z wyprzedzeniem, można twierdzić, że bardziej suchego i bezpiecznego miejsca nie znajdzie się na całej trasie.
Po gęstym śniadaniu o 9:00 Milenin z Własowem wychodzą do dalszej obróbki. Pozostali, nie spiesząc się, rozbierają produkty i pozostały sprzęt. Kiedy wszystko jest gotowe, zabierają się do przetransportowania na górę.
Przed obiadem pogoda jest normalna, potem zaczyna psuć się. Wtedy jak horyzont jest czysty, nad Kюкюртлю nagle wyrasta chmura i nigdzie nie zamierza odejść. Najwidoczniej, to normalne zjawisko, tak jak jeszcze Dagestańczycy pisali w swoim raporcie 1997 roku o tym, że duże lodowcowe pola, otaczające górę z trzech stron, silnie oziębiają powietrze i sprzyjają kondensacji pary. Temperatura powietrza nie wydaje się niższa od zwykłej dla takich wysokości na Kaukazie. W nocy trochę poniżej zera, mokre skały pokrywają się tylko cienką skorupą lodu.
Przez półtorej liny w kącie po lewej wisi puszka na haku. W niej kartka Dagestańczyków (kier. Smotrowa S.M.) z 5 sierpnia 1997 r. To pierwszy punkt kontrolny, i peterburscy przeszli obok niego, inaczej kartkę by zmienili.
Pod wieczór, przeczepiwszy jeszcze trzy liny do śnieżnej półki na środku trasy, wszyscy zbierają się na poprzednim biwaku.
23 sierpnia: Dziś przenosimy się sześcioma linami wyżej. Rzeczy są pakowane, platformy są zdejmowane i o 10:00 zaczyna się ruch po linach w następującej kolejności:
- Milenin
- Dorfman
- Abramow
- Własow
- Turczanin
Dalej kolejność zmienia się, tak jak trzeba chodzić w górę — w dół po dwa — trzy razy. Wszyscy poruszają się po podwójnej linie lub po pojedynczej z ubezpieczeniem. Niebezpieczeństwo spadających kamieni jest niewielkie, ale ostre, ząbkowane skały i duże nachylenie trasy nie pozwalają się rozluźnić. Pogoda jest normalna przez cały dzień.
O 17:00 wychodzimy na śnieżną półkę. Po niewielkiej przekąsce Milenin i Dorfman wychodzą do obróbki następnego odcinka, a Abramow, Własow i Turczanin pozostają zawieszać platformy. O 19:00 zaczyna się silny śnieg i namioty natychmiast okazują się pod strumieniami wody, płynącej ze ściany. Pilnie ratujemy się folią.
O 20:00 wszyscy zbierają się do kolacji.
24 sierpnia:
- O 9:00 dwójka Milenin–Abramow wychodzi do obróbki.
- Wygląda na to, że pogoda zepsuła się ostatecznie. Od samego rana gęsta mgła.
- O 12:00, po tym jak Własow wyszedł do góry przynieść liny, zaczyna padać śnieg.
- Na półce jest mokro, z góry leci.
- Z przodu pracować jeszcze można — silnie zwisająca ściana jest praktycznie sucha.
- I haki шлямбурные trafiają się częściej.
Śnieg pada aż do samego wieczora, wiatr jest słaby. O 20:00 przeczepione są jeszcze trzy liny. Biwak na tym samym miejscu.
25 sierpnia: o 9:00 zwijamy się i zaczynamy ruch. Najpierw idą naprzód Milenin z Własowem z minimalnym ładunkiem, dalej Dorfman, Abramow, Turczanin ze wszystkimi pozostałymi rzeczami.
Godne uwagi jest to, że już nie trzeba nieść zapasu wody:
- Po pierwsze, on się już skończył;
- Po drugie, śniegu wokół i tak wystarczająco.
I jego staje się coraz więcej — pogoda nie rozpieszcza.
Poszły duże nawisy, skały monolityczne, pęknięć praktycznie brak, dużo zrobiono na UIAA. Trzy liny z rzędu — wiszące stacje. Nieco nieprzyjemnie, ale widocznie naszym poprzednikom tu też nie było słodko.
Na każdej stacji: dwa, trzy haki шлямбурные i parę haków skalnych na stację, zablokowanych kawałkiem liny głównej — nie wydają się zbędne.
Ostatniemu też nieprzyjemnie: wyciąga odciąg i leci wahadłowo na 5 m.
Po nawisach idą silnie zerodowane skały. Mnóstwo jam, niektóre z nich wielkości hełmu. Z prawej wiszą resztki aluminiowej platformy pierwszoprzechodniów.
O 17:00 wychodzimy na pas zniszczonych skał. To miękkie, prawie wszędzie łuszczące się płytopodobne skały szarego koloru. Bardzo trudno zorganizować stację. Zawieszamy platformy na hakach i шлямбурах, zablokowanych wzajemnie. Dwie platformy, jedna poniżej drugiej o 30 metrów.
O 18:00 zaczyna się burza. Przerwa między błyskiem a grzmotem pioruna wynosi około sekundy. Trzaska zupełnie blisko. Śnieg dosłownie leje się z góry ciągłym strumieniem. Z wielkim trudem kończymy pracę biwакową i jak najprędzej chowamy się do środka. Godzina 20:30. Za śniegiem chodzić nie trzeba — wystarczy wystawić rękę na zewnątrz i zebrać z dachu namiotu. Tak więc z kolacją problemów żadnych.
26 sierpnia: Zamieć trwa z tą różnicą, że bez burzy. Przesiedzimy. O 11:00 Milenin z Własowem mimo wszystko wychodzą do obróbki. Przez pięć godzin Oleg pokonuje na UIAA tylko trzydzieści metrów ściany. W rakach po skałach. Niezwykle trudna wspinaczka.
Znajdujemy się prosto pod lodowym żlebem, z którego co pięć minut wysypują się ogromne zwały śniegu. Skały oblodzone i zaprószone. Do wyjścia w kocioł pozostaje metrów dziesięć, ale dziś ruszyć się nie sposób.
O 16:30 chłopaki wracają do namiotu, gdzie już jest przygotowana gorąca strawa i napoje. Z lewej i z prawej strony bez przerwy coś spada.
27 sierpnia: budzimy się o 7:00. Cicho. Ostrożnie, żeby nie spłoszyć pogody, wyglądamy z namiotu. Na dworze jest jasno i mroźno. O 8:30, po śniadaniu, zbieramy się i wychodzimy w następującej kolejności:
- Abramow
- Milenin
- Dorfman
- Turczanin
- Własow.
O 10:00, nareszcie, pokonane są ostatnie metry ściany. Abramow zakłada raki, wyciąga cekana i zaczyna pracować w lodowym korycie. Pogoda znowu psuje się, ale teraz to już nie tak strasznie.
Przez cztery liny wychodzimy na przedwierzchołkowy grzebień. Dalej pieszo — i o 18:00 — na wierzchołku.
Zjeżdżamy na siodło między Kюкюртлю a wierzchołkiem Kopuła i o 19:00 rozstawiamy namiot w śnieżnym kociołku. Teraz można odpocząć.
28 sierpnia:
- Najwidoczniej, w nocy nadszedł z południa cyklon i przez cały dzień nie można wystawić nosa z namiotu.
- Widoczność 20 m, zamieć, silny wiatr.
- Próbujemy wyjść, ale po półgodzinie przygotowań rezygnujemy z tego pomysłu.
- Wpełzamy z powrotem do namiotu i czekamy na poprawę.
29 sierpnia: o 1:00 zamieć ustaje. Niezwłocznie zaczynamy się zbierać. O 2:30 wychodzimy i zaczynamy podchodzić na Kopułę po prostym śnieżnym stoku. Bardzo zimno. Termometr pokazuje minus dwadzieścia. Przy świetle księżyca widoczność jest dobra, ale na wszelki wypadek mamy latarki. Miejscami trafiają się zasypane śniegiem szczeliny. Wiążemy się liną.
Około 6:00 rano wychodzimy na Kopułę (4912 m). Przechodzimy za wierzchołek 300 metrów i skręcamy w prawo. Stąd dobrze widać drogę zjazdu na przełęcz Chotiutau:
- najpierw po śnieżno-lodowych zboczach wyjście na „łapę”;
- dalej po śnieżnych polach w kierunku lodowca Peremetny.
Miejscami trafiają się niezbyt szerokie szczeliny.
O 14:00 wychodzimy na lodowiec Peremetny. Tutaj można się rozłączyć i zdjąć ubezpieczenia. Droga powrotna do stacji „Mir” jest nam już znana. Pod wieczór szczęśliwie zjeżdżamy do Azau.
Czas wyjścia na wierzchołek: 18:22 27 sierpnia 1999 r. 
Opis trasy
R0–R5: Od bergschrunda po lodowym „krawacie” przez „wąskie gardło” do podstawy ściany. Przy wyjściu na „baranie łby” — lina zapętlona od poprzednich grup.
R5–R6: Prosto w górę po skałach typu „baranich łbów” na pochyłą półkę.
R6–R7: Po mokrej szczelinie z „żywymi” kamieniami wspinaczką pod pionowy komin.
R7–R8: W obejście mokrego komina w lewo po płytach na ogromną, pokrytą cienką warstwą lodu, pochyłą półkę.
R8–R9: Trawersem po półce w prawo pod pionową szczelinę.
R9–R10: W górę po wygodnej szczelinie. Dalej po wewnętrznym narożniku. Potem w górę po żebrze. Wyjście na długą silnie nachyloną półkę pod zwisającą ścianą. Miejsce na biwak na platformie lub w hamakach.
R10–R11: W prawo po półce pod karnisz.
R11–R12: Po wewnętrznym narożniku pod karnisz. W lewo przez karnisz. Po szczelinie w grocie. Stara dülferska pętla na „klepsydrze”. Możliwy biwak siedzący dla dwójki.
R12–R13: Po szczelinach w lewo na pochyłą płytę. Po płycie w lewo w górę ku pionowemu wewnętrznemu narożnikowi. Pierwszy punkt kontrolny.
R13–R14: Po wewnętrznym narożniku, przechodzącym w szczelinę. Następnie po prostej płycie w prawo 10 m. Tutaj była nocleg petersburskich.
R14–R15: Po zwisającym wewnętrznym narożniku. Potem po cienkich szczelinach i шлямбурной drodze. Następnie po prostym wewnętrznym narożniku na małą półeczkę.
R15–R16: Trawers w lewo pod początek komina.
R16–R17: Po kominie, zalewanym naciekowym lodem, w górę na śnieżną platformę pod namiot. Drugi punkt kontrolny.
R17–R18: Od biwaku w prawo w górę trudna wspinaczka po płycie do haka шлямбурного. Trawers w prawo. Za rogiem — stacja na trzech шлямбурах.
R18–R20: Po шлямбурной drodze na monolitycznych płytach, nawisach do 120°. Haki шлямбурные w złym stanie (ucho wygina się), niektóre wyszły na wpół.
R20–R21: Od końca drogi — trudny trawers w prawo. Dalej w górę po silnie zniszczonych skałach przez karniże po szczelinach pod rudy nawies.
R21–R22: Trudny trawers w prawo w żleb z jamami. Następnie wspinaczką po żlebie pod nawies, który omija się z prawej. Dalej na półeczkę, gdzie wreszcie można stanąć nogami.
R22–R23: W lewo w górę po szczelinie, po odkole. Następnie po płycie z шлямбурами wyjść na pochyłą półkę. Po półce w lewo.
R23–R24: 20 m do stacji na platformie ze śnieżnym napełnieniem. Na platformę bez przerwy sypie się śnieg, gromadzący się w lodowym żlebie u góry. Nie dochodząc 8 m do platformy, pod blokami — miejsce na biwak.
R24–R25: 30 m w prawo w górę po oblodzonych skałach za załom. Dalej 5 m w lewo do początku lodowego koryta pod lodową ścianką.
R25–R26: Po lodzie wyjść na grzebień. Po prostym grzebieniu 100 m do wierzchołka.
Pod początkiem trasy.
Z dolnej części trasy wyraźnie widać lustra centralnej części ściany.
R15. Worek i plecaki prościej jest przetransportować „amerykańskim” sposobem, przymocowując do uprzęży od dołu.
R16. O. Milenin pracuje z przodu.
R18–R19. N. Własow pracuje na zabezpieczeniach.
R19–R20. 23 sierpnia 1999 r., 17:30. Milenin i Dorfman wyszli na wieczorną obróbkę.
R20. O. Milenin pracuje na drodze шлямбурной. Monolityczne skały i nawisy tego odcinka pozwalają używać pojedynczej liny.
R24–R25. Pas zniszczonych skał. „Czarny czwartek” 26 sierpnia.
Co pięć minut sypią się na nas niewielkie lawinki śnieżne z żlebu (u góry).
27 sierpnia ściana się skończyła. Dolna część lodowego żlebu.
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz