Paszport wejścia
I. Klasa wejścia
- skalna
- Rejon wejścia
- Kaukaz Zachodni, rejon Gwandry
- Szczyt, trasa
- Zamok — 3930 m, południowo-południowo-wschodnia ściana, pierwsze wejście, 5B kat. trudn.
- Charakterystyka trasy:
- różnica wysokości do wierzchołka — 850 m
- różnica wysokości ściany — 550 m
- długość trasy, część ścienna — 596 m
- długość odcinków V kategorii trudności — 336 m
- długość odcinków VI kategorii trudności — 260 m
- średnie nachylenie ściany — 85°
- Wbite haki: skalne — 189, z nich dla ITO — 42 szlamburowych — 38, z nich dla ITO — 37 użyto zakładek — 51, z nich dla ITO — 9
- Liczba dni marszowych — 6
- Liczba godzin marszowych — 56
- Liczba noclegów i ich charakterystyka: cztery półleżące bez namiotu w niszy–grotcie; jeden w namiocie na wygodnej półce — w sumie 5
- Nazwa zespołu — zespół instruktorów obozu alpinistycznego „Uzuńkoł”
- Nazwisko i imię kierownika, uczestników i ich kwalifikacje: Chafizow A. F. — kierownik, KMS; Pietriczenko N. N. — zastępca kierownika, MS; Chairullin R. Sz. — uczestnik, KMS; Rybałka K. P. — uczestnik, 2. sp. razr.
- Trener zespołu — mistrz sportu ZSRR Zacharow P. P.
- Data wyjścia na trasę i powrotu — 9–15 lipca 1981 r.

Opis podejścia do trasy
Z obozu alpinistycznego „Uzuńkoł” przez dolinę Myrd przez przełęcz Dalar (5 godz.). Z przełęczy zejście na południową stronę i, trawersując południowy zaśnieżony cyrk Dalaru, na przełączkę w południowo-zachodnim żebrze wierzchołka Dwojnyaszka (jeszcze 2 godz.). Z przełączki zejście do południowego cyrku Zamka (1,5 godz.) i przez zaśnieżony żleb pod ścianę Zamka (1,5 godz.).
Bazowy biwak można rozbić:
- na skalnej wyspie na lewo od skalnych wrót żlebu — to 15–20 min drogi od ściany;
- na tarasach cyrku — ale stąd do ściany jest 1–1,5 godz. drogi.
Trasa wejścia na ścianę prowadzi na lewo od pionowego skalnego żlebu, rozdzielającego ścianę południowo-południowo-wschodnią od południowo-południowo-zachodniej, i idzie przez całą masę Zamka od grani wierzchołkowej do podstawy.
Orientirami trasy są:
- w dolnej części — skalna tak zwana „łapa” i duży szary gzyms;
- w środkowej części — 80-metrowy skośny wewnętrzny kąt;
- w górnej części ściany — szeroki komin przy wyjściu na grań wierzchołkową.
Kluczowymi odcinkami trasy są:
- duży szary gzyms i pionowa gładka płyta pod nim (drabinki i szlamburowe haki);
- gzyms i przewieszona gładka płyta pomiędzy 1. półką a 80-metrowym wewnętrznym kątem (drabinki, płatkowe i szlamburowe haki);
- trawers w lewo po 80-metrowym wewnętrznym kącie i powyżej 40-metrowy odcinek ściany z gzymsami (drabinki, kliny i szlamburowe haki).
Ponadto należy zauważyć, że na całej ścianie jest wiele krótkich, ale skomplikowanych odcinków z nawiesami i gzymsami.
Miejsca dla organizacji wygodnych biwaków na ścianie są nieobecne, za wyjątkiem:
- groty;
- wygodnego miejsca na 2. półce.
Opis trasy
Przez środek „łapy” (40 m) i przez mokre czarne ścianki (2 × 25 m) do pionowej ścianki pod dużym szarym gzymsem. Po tej ściance — 2 szlamburowe haki i przez gzyms w jego prawej części do wewnętrznego kąta. Przez kąt 35 m i ścianę z odłupami — jeszcze 35 m, wyjście na półkę. Tu jest tur kontrolny. Nocleg 40 m na lewo od miejsca wyjścia na półkę.
Od tura kontrolnego w prawo–w górę po schodkowej ściance wewnętrznego kąta 35 m pod gzyms i przewieszoną ścianę. Przez gzyms i przewieszoną ściankę (15 płatków i 13 szlamburowych haków) pod podstawę 80-metrowego wewnętrznego kąta. Po lewej jego płycie i przez trzy gzymsy w jego środkowej części — na górną część. Następnie jeszcze 25 m w górę po szczelinie na drabinkach pod kolejny gzyms, skąd wahadłowo w lewo–w dół na 20 m. Znów w górę, zbierając w lewo:
- 20 m po skałach typu pionowych „baranich łbów”;
- jeszcze 40 m przez ścianki i drobne gzymsy do początku wewnętrznego kąta.
Po kącie około 20 m, następnie w prawo–w górę w obejście gzymsów i przez 5-metrowy komin po pionowych „baranich łbach” wyjście na dużą osypną półkę. To 2. półka.
- Tur kontrolny;
- Wygodne miejsce na namiot.
Od tura w górę po 60-metrowej ścianie blokowej struktury i 40-metrowym szerokim kominie, zalewanym lodem naciekowym, wyjście na grań wierzchołkową.
Po grani 5A kat. trudn. wyjście na wierzchołek Zamka.
Wyposażenie i produkty żywnościowe
Praktycznie cały ekwipunek dla przejścia ściany został wykonany przez zespół i wypróbowany na wejściach ściennych w poprzednich latach.
Zespół miał szeroki asortyment tytanowych haków skalnych, wśród których szczególnie należy odnotować:
- kilka rodzajów płatkowych;
- parę skayhooków do głuchych pionowych pęknięć.
Kilka rozmiarów tytanowych klinów profilowych (giętych i frezowanych) dobrze uzupełniło zestaw haków. Dla szerokich pęknięć zostały wzięte elementy zakładkowe (heksy, stopery, ekscentryki) rozmiarami od 16 do 50 mm.
Nowy eksperymentalny lina kaliningradzka dobrze się sprawdził przy organizacji asekuracji węzłem UIAA. Jednak ona:
- nadmiernie się wydłużała przy obciążeniu statycznym;
- znacznie silniej wchłania wilgoć, niż standardowa lina.
Wybijanie haków było prowadzone młotkiem z łańcuchem. To pozwalało:
- w ciągu kilku sekund wyjmować haki;
- mniej deformować haki.
Szlamburowe haki o średnicy 8 mm z AMG-6 miały tuleje z główką, co znacznie wzmacniało hak przy ścinaniu i obciążeniu osiowym przy ich zastosowaniu na gzymsach.
Każdy członek zespołu miał:
- indywidualnie dopasowane pasy asekuracyjne i uprząż, zszyte z liny spadochronowej;
- lekkie plecaki skalne z awizentu, zszyte według modelu „Cassiniego”.
Dwa puchowe komplety własnej produkcji okazały się znacznie lżejsze i wygodniejsze niż zwykły kombinezon puchowy.
Przy doborze produktów żywnościowych grupa dążyła do posiadania pożywnych i wysokokalorycznych produktów, niewymagających długiego czasu na ich przygotowanie. Na trasie przygotowywano:
- skoncentrowane zupy z dodatkiem mięsa lub peklowanej cielęciny;
- herbatę.
To pozwalało oszczędzać wagę i uwalniało od zbędnych kosztów czasu.
Na czas przemarszu po trasie każdemu uczestnikowi były wydawane indywidualne racje dzienne, co zapewniało normalne trzyrazowe wyżywienie zespołu na trasie.
Przy ogólnej wadze wyposażenia i produktów rzędu 85 kg waga każdego z trzech plecaków na trasie nie przekraczała 15 kg, ponieważ połowa ładunku była ciągle w użyciu.
Po przejściu ściennej części trasy wyposażenie, które nie było dalej potrzebne, zostało zrzucone w dół, i zostało podniesione przez obserwatorów, przy czym ładunek ze sprzętem, zrzucony z góry, spadł na śnieżnik nie bliżej niż w 25 m od podstawy ściany.
Lista wyposażenia i zestaw produktów żywnościowych jest przedstawiany w oddzielnych załącznikach.
Organizacja wejścia i porządek przejścia trasy
Plan taktyczny, opracowany na podstawie:
- studiowania materiałów fotograficznych;
- rozpoznania trasy;
- konsultacji, wystarczająco dokładnie odzwierciedla cechy organizacji wejścia. W ogólności plan został wykonany w całości z minimalnymi korektami, wprowadzonymi przez pogodę i stan skał.
Pomimo południowej orientacji ściany, słońce pojawiło się na trasie na krótki czas jedynie w ostatni dzień wejścia.
Mgła, wilgoć, deszcz i epizodyczne śnieżyki nieco utrudniały wejście, a potężna burza z intensywnym śnieżycą całkowicie naruszyła plany zespołu na 8 i 11 lipca i zmusiła do wykorzystania dni rezerwowych.
Zespół zrezygnował z planowanego noclegu w hamakach, ponieważ w warunkach niepogody było to nie tylko niecelowe, ale nawet i niebezpieczne.
7–8 lipca 1981 r. Przed przyjściem zespołu do obozu obserwatorów pogoda znacznie się pogorszyła. Ledwo zdążyli postawić swój namiot, jak zaczęła się burza z intensywnym śnieżycą.
Oznaki poprawy pojawiły się dopiero koło 10:00 8 lipca. Wychodzić na trasę nie było sensu — zbyt małe były szanse na pozostały czas przejść odcinek ściany do 1. półki.
9 lipca 1981 r. O 7:00 rozpoczęli marsz po trasie. Mgła, na półkach leży śnieg, kasza gradowa. Wspinaczka po mokrych i już i tak skomplikowanych skałach była utrudniona. Jednak zespół od pierwszych metrów marszu wszedł w zwykły rytm pracy.
- Rais Chairullin i Nikołaj Pietriczenko na przemian torowali drogę;
- Rybałka K. P. z zapałem demontował trasę;
- Kapitan A. F. Chafizow zapewniał łączność radiową i służbę dyspozytorską.
Do 19:00 przeszli „łapę”, serie pionowych mokrych ścianek, płytę ze szlamburowymi hakami, duży szary gzyms i wiele innego i wyszli na półkę — planowane miejsce noclegu. Półka nie spełniła nadziei — jej szerokość wynosiła tylko około metra, z góry kapała woda.
Odeszli po półce w lewo na 40 m, tam, gdzie wcześniej wypatrzyli:
- niewielki grot;
- niewielki śnieżnik.
Grot też nie za bardzo nadawał się do biwaku, ale, jak to się mówi, dało się żyć, można było nawet spać, choć i w półleżącej pozycji. Suche, nie kapało, a obok był metr sześcienny śniegu.
Zespół był zadowolony z pierwszego dnia pracy i perspektyw na kolejne dni, jeszcze nie domyślając się, że spędzi w tej „mieszkaniu” dłużej, niż planowali.
10 lipca 1981 r. W nocy nastąpił niewielki śnieżyk. Wilgotno i zimno. Podniósłszy się o 7:00, dwójka Pietriczenko i Chairullin już o 8:00 była na obróbce gzymsu i przewieszonej ściany.
Po 35 m kaskadowej ścianki zaczyna się najtrudniejsza wspinaczka z ITO, płatkowymi i szlamburowymi hakami przez gzyms i 100° gładkiej płyty (odcinek R7). Na przejście jednej niepełnej liny idzie więcej niż 30 haków.
Drobny deszczyk towarzyszył na całej długości drogi i nie tyle przeszkadzał idącemu z przodu (jemu jakoś od pracy), ile nużył asekurującego.
Za 8 godz. pracy dwójka, pokonawszy planowany odcinek trasy długości około 75 m, osiągnęła podstawę wewnętrznego kąta.
11 lipca 1981 r. Pomimo gęstej mgły dwójka Chairullin i Chafizow o 9:00 wychodzi na obróbkę wewnętrznego kąta. Nie zdążyli wejść w rytm pracy, jak zaczęła się silna burza. W ciągu kilku godzin śnieżna kasza nieprzerwanym strumieniem lała się po ścianie, odkładając się na półkach i zatykała wszystkie pęknięcia i szczeliny.
Za ten dzień zdołali albo zdołali obrobić tylko około 60 m i wrócili na biwak do groty. Droga prowadziła po stromym lewym płycie wewnętrznego kąta, który w kilku miejscach jest nakryty gzymsami.
12 lipca 1981 r. Zimno. Mgła. Na skałach lód naciekowy. Wszystko to — następstwa wczorajszej niepogody. Dwójka Rybałka i Chairullin idzie po zawieszonych linach do góry. Muszą:
- „dobici” wewnętrzny kąt;
- iść trawersem w lewo na pionowe rozpadliny;
- wrócić z powrotem, ponieważ nocować w hamakach w warunkach utrzymującej się niepogody było po prostu nierozsądnie.
Do 20:00 chłopaki wracają na biwak do groty z niepogodnymi nowinami. Zdołali przejść tylko 80 m najtrudniejszej ściany. Wykorzystując szlamburowe haki i wahadłowo po pionowych ścianach z mikroskopijnymi uchwytami na skałach typu „baranich łbów”, udało się iść trawersem w lewo. Ale wyżej widać serię gzymsów, a planowane pionowe rozpadliny okazały się tylko czarnymi pasami na gładkiej ścianie.
13 lipca 1981 r. Już o 6:00 Pietriczenko i Rybałka, podnosząc dolną linę poręczową z uwalnionymi plecakami, idą do góry. Dziś — decydujący szturm, gdyż zbliża się zakończenie zawodów. O 8:00 pierwsza dwójka zaczęła się przebijać przez g powinien służyć za cel na ten dzień pracy.
O 21:00 zespół w komplecie zebrał się na półce, gdzie namiot można było postawić prawie w dowolnym miejscu.
14 lipca 1981 r. Tego mroźnego poranka, po raz pierwszy od wyjścia na trasę, zespół delektował się słońcem. Nawiązano łączność z obserwatorami i uzgodniono plan działań.
Przygotowano nadmiar sprzętu dla zrzutu go w dół. Ponieważ z półki nie było widać podstawy ściany, poproszono obserwatorów o podejdnięcie bliżej w celu kontroli „ewakuacji powietrznej”.
Zrzucono następujące przedmioty:
- cztery liny;
- wiązkę haków;
- inne wyposażenie, zapakowane w ciasny pakunek.
Wyposażenie, nie dotykając ściany, szczęśliwie wylądowało na śnieżnym stoku.
A zespół poszedł dalej na grań po 60-metrowej ścianie blokowej struktury i szerokim zalewanym lodem kominie. Dalsza droga po grani do wierzchołka była dobrze znana prawie wszystkim uczestnikom, dlatego mgła, okresowo zasłaniająca grań, nie przeszkadzała w ruchu i orientacji.
O 19:00 z wierzchołka nawiązano łączność prosto z obozem i poszli na zejście w stronę przełęczy Burewiestnik. Przenocowali na tradycyjnym miejscu — na czarnym żandarmie na trasie 4A kat. trud.
15 lipca 1981 r. Kontynuowali zejście na przełęcz Burewiestnik i dalej na płaskowyż Zamok i przez przełęcz Kiczkinekoł przyszli do obozu alpinistycznego „Uzuńkoł” koło 17:00.
Ocena działań uczestników
Przejście w warunkach złej pogody skomplikowanej w sensie technicznym i ciężkiej pod względem psychologicznym trasy pokazało doskonałą fizyczną i techniczną przygotowanie uczestników, ich wysokie cechy moralno-wolitive i dojrzałość taktyczną każdego uczestnika i zespołu jako całości.
Zespół pokazał się jako przyjazny, zgrany kolektyw, zjednoczony wspólnotą interesów i pełnym zrozumieniem.
Przy wysokim poziomie wymienności uczestników zespół umiejętnie wykorzystał cechy ich specjalizacji.
- Chafizow A. F.
- Spokojny, opanowany;
- Potrafi z zadziwiającą łatwością rozwiązywać skomplikowane kwestie organizacyjne;
- Doskonałe poradził sobie z obowiązkami kapitana i kierownika wejścia;
- Ma doskonałe przygotowanie fizyczne i techniczne;
- Mistrz DSNZ „Zienit” w alpinizmie 1980 r. w klasie skalnej.
-
Pietriczenko N. N. Jak i Chairullin R. Sz., dobry specjalista od najwyższej techniki skalnej. Swobodnie orientuje się na trasie i szybko podejmuje optymalne decyzje w skomplikowanej sytuacji pracy jako prowadzący w grupie. Jako zastępca kapitana wykonał dużą pracę po rozpoznaniu trasy i przygotowaniu wyposażenia.
-
Chairullin R. Sz. Alpinista o wybitnych zdolnościach fizycznych. Przygotowanie techniczne — doskonałe. Potrafi przechodzić pierwszy najtrudniejsze odcinki wspinaczką swobodną z wysokim stopniem niezawodności. Spokojny i małomówny. Charakteryzuje się zadziwiającą pracowitością. Mistrz DSNZ „Zienit” w alpinizmie 1980 r. w klasie skalnej.
-
Rybałka K. P.
- Silny, techniczny alpinista;
- Wesoły i towarzyski człowiek;
- W zespole wykonał podstawową pracę po zaopatrzeniu w produkty żywnościowe;
- Na trasie zapewnił podstawową objętość ciężkiej i żmudnej pracy po wybiciu mocowań;
- Ma dobre doświadczenie wejść, w tym dwa wejścia 6B kat. trud.
Wnioski
Południowa ściana wierzchołka Zamok przy różnicy wysokości około 600 m ma stromość, bliską pionowi, przy tym w obfitości jest nasycona płytami ujemnego nachylenia i dużymi skalnymi gzymsami. Przy minimalnej ilości pęknięć i mikrorzeźbie „szlifowanego” granitu ścian, trasa wymaga od alpinisty nie tylko wyjątkowego przygotowania fizycznego i doskonałej techniki wspinaczki skalnej, ale także wysokiego poziomu umiejętności obchodzenia się ze sprzętem szlamburowym i umiejętności pracy z ITO w najtrudniejszych warunkach.
Długość trasy łącznie z odcinkiem graniowym przewyższa 1200 m. Trudność techniczna trasy praktycznie nie różni się od znanych tras po północno-zachodniej ścianie Big Nakhara, północnej ścianie Zindona, zachodniej ścianie Badkhony, północno-zachodniej ścianie Zamin Karora i innych tras ściennych, znajdujących się w akтиве członków zespołu.
Zespół zgodnie uważa, że trasa po południowo-południowo-wschodniej ścianie wierzchołka Zamok odpowiada wszystkim wymaganiom, stawianym do tras 6B kategorii trudności.

Kapitan zespołu A. F. Chafizow Trener zespołu P. P. Zacharow 15 sierpnia 1981 r.
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz