Dalar
po północnej ścianie bastionu z wyjściem na wierzchołek po wschodniej krawędzi
drużyna MGS „SPARTAK”
Trener i kierownik MS ZSRR Kawunienko W.D.
Rozpoznanie ściany
Pierwsza znajomość ze ścianą odbyła się na podstawie zdjęć z różnych stron i szczegółowych konsultacji. To jednak pozwoliło na wyrobienie sobie o niej jedynie ogólnego wrażenia. W związku z tym jednym z bardzo ważnych zadań było szczegółowe zbadanie ściany.
Pierwsze rozpoznawcze wyjście pod ścianę miało miejsce 15 czerwca 1964 r. Ściana bastionu zbudowana jest z szarych granitów, średnie nachylenie wynosi 75°, długość ściany około 500 m. Pierwsze obserwacje pokazały:
- Przebycie ściany bezpośrednio wzdłuż kąta będzie wymagało dużej pracy przy użyciu haków szlamburowych (150–200 m) bez połączenia z wolnym wspinaniem.
- Kilkadziesiąt metrów na wschód (40–60 m) rysowała się logiczna możliwość wyjścia w górę przez szczelinę, biegnącą pionowo w górę do górnej części bastionu, gdzie możliwe jest połączenie wolnego wspinania z koniecznością zastosowania sztucznych punktów podparcia.
Od górnej części bastionu do wschodniego grzebienia przedwierzchołkowej turni Dalar wiedzie jedyny śnieżno-lodowy grzebiet.
Grzebień jest bardzo stromy, po obu stronach opada śnieżno-lodowymi zbrojnikami, które przechodzą w 400-metrowe skalne urwiska. Ten odcinek marszrutu wywołał poważne komplikacje przy wyborze metody asekuracji, szczególnie na śnieżnych odcinkach. W celu rozwiązania tego problemu zorganizowano specjalne wyjście na wierzchołek Dalar wzdłuż wschodniego grzebienia.
22 czerwca grupa w składzie 4 osób (Kawunienko W.D., Szatajew W.N., Polakow L.D. i Magomiedow Ch.K.) wyszła na północno-wschodnią krawędź wierzchołka Dalar. Sądząc po opisach, a także po konsultacjach z pionierami, wiedzieliśmy, że ta trasa jest znacznie trudniejsza od zwykłych tras 5B kat. trudności.
Na tej trasie dokonano generalnej weryfikacji młodych członków naszej grupy, zgłaszanych po raz pierwszy do udziału w mistrzostwach Związku.
Ponadto w ciągu 3 dni obserwowaliśmy ścianę bastionu: szczegółowo zbadaliśmy śnieżno-lodowy grzebień i ustaliliśmy miejsca możliwych biwaków.
Do ostatecznego wyjścia na trasę konieczne było dokładne ustalenie stanu śniegu i bardziej szczegółowe rozpoznanie turni wierzchołkowej. W tym celu grupa w składzie:
- Kawunienko W.D.,
- Szatajew W.N.,
- Bałaszow A.M.,
- Abałakow O.W.,
- Utkim B.M. dokonała pierwszego przejścia na wierzchołek Dalar wzdłuż wschodniego grzebienia; grupę ocenia przejście na 5A kat. trudności.
Próba śniegu w górnej części grzebienia pokazała, że przy użyciu lodoruba i stalowej liny możliwe jest zorganizowanie solidnej asekuracji.
Ustalono, że na północno-wschodniej ścianie bastionu w ciągu dnia występuje woda. To „odkrycie” bardzo nas ucieszyło, ponieważ znacznie uprościło kwestię wyżywienia i reżimu picia.
19 i 20 lipca 1964 r. Kawunienko W.D. i Szatajew W.N. w ciągu półtora dnia studiowali „życie” ściany bastionu.
Podczas tego wyjścia sprawdzono radia typu „Nedra” i „Kijewlianka”. Bardziej niezawodne okazało się radio typu „Nedra”.
W przerwach między wyjściami drużyna poświęcała dużą uwagę treningowi na skałach w rejonie obozu. Przeszła szereg skalnych tras z użyciem haków szlamburowych.
Wspinaczka
23 lipca
O 16:00 grupa szturmowa i grupa obserwacyjna wyszły z liniowego obozu „Uzuń-Koł”. Pogoda była pogodna. O 18:00 cała grupa rozłożyła się na dolnych noclegach Kiiczinikołskich. Stąd dobrze widać całą trasę.
24 lipca
Ranek był pogodny, dobry. Powietrze było przejrzyste, na ścianie wyraźnie widać było cały relief. Saburzały gorące śniadanie i grupa szturmowa udała się do obozu bazowego pod ścianą. Podczas poprzednich rekonesansów zbadano ścianę do najdrobniejszych szczegółów. Ale pomimo tego cały dzień prowadzimy ciągłą obserwację ściany. Przez cały dzień nie zarejestrowano ani jednego spadającego kamienia. Znaczy to, że ściana jest całkowicie pozbawiona zagrożenia kamiennego. Dokonano ostatniej kontroli sprzętu. „Zawхоз” grupy Wołodia Szatajew sprawdza prawidłowość rozłożenia ładunków. Wyposażenie i zapasy żywności są rozłożone w taki sposób, że w razie konieczności „trójka” i „czwórka” będą niezależne od siebie. W pierwszą noc na ścianie takie rozłożenie okazało się szczególnie przydatne. Namioty trzeba było rozstawić w odległości 40 m jeden od drugiego.
25 lipca
W. Kawunienko i W. Szatajew wyszli wczesnym rankiem do obróbki dolnej części ściany. Sforsowanie przygruntowej szczeliny, wbity pierwszy hak. Czuje się „pracę” lodowca — skały są gładkie, mało jest szczelin do wbijania haków. Przebyto pierwszy odcinek liny. Ruch w górę jest bardzo powolny. Przyjemnie grzeją promienie wciąż jeszcze niezbyt gorącego porannego słońca. A oto i pierwsze zaskoczenie: okazuje się, że musimy przemieszczać się pod silnym zimnym „prysznicem” w kierunku zwisających skał. Następnie bardzo trudny trawers w prawo, potem niewielki odcinek zwisu i „procedury wodne” są zakończone. Nachylenie nieco maleje i wychodzimy na szeroki osypiskowy taras. Tutaj można nawet usiąść. Przed nami najtrudniejszy odcinek dzisiejszego dnia — czarny skalny próg z występami skalnymi. Na dole ustalono — ten odcinek przejdziemy po gładkiej, pionowej płycie po prawej stronie. Trawers pod występami skalnymi w prawo okazał się ekstremalnie trudny. Wbite pierwsze haki szlamburowe, dwa razy trzeba było przemieszczać się w prawo przy pomocy niewielkich wahadłowych przęseł. Przebycie płyty było bardzo utrudnione koniecznością schodzenia w prawo i w górę od występów skalnych. Wbijanie haków szlamburowych z boku jest niewygodne, a poza tym platforma cały czas „ucieka” spod nóg w wyniku ruchu wahadłowego. Użycie dużej drabiny na tym odcinku jest niemożliwe. Trzeba było zawiesić drabiny szturmowe na wszystkich hakach szlamburowych. Wbity ostatni hak i wychodzimy na półkę, gdzie mogą stanąć dwie osoby. Lina cała, zawieszonych ponad 200 m poręczówek. Ściana jest już w cieniu, od razu zrobiło się chłodniej.
Szybko w dół, trzeba było jeszcze raz stanąć pod „prysznicem”. W bazie ciepło nas witają, karmią gorącym obiadem. Przed zaśnięciem dyskutujemy, jak najlepiej przeciągnąć renty na trudnym trawersie w prawo.
26 lipca
Wyjście grupy o świcie. Do 12:00 cała grupa przebyła obrabiany odcinek trasy. Pionowa szczelina jest zalana lodem naciekowym, trzeba iść dalej w prawo wzdłuż ściany. Niepostrzeżenie zza Dalar podkradły się chmury, zaczął padać drobny deszcz, który przeszedł w ulewę. Stoimy przez jakiś czas, przykryci płaszczami nieprzemakalnymi, wszyscy w różnych miejscach, ale deszcz nie ustaje.
Powoli przemieszczamy się w górę. Woda po rękawach dostaje się pod koszule. Podchodzimy do miejsca, gdzie zaplanowano nocleg. Niestety, tutaj mogą się zmieścić tylko trzej. Czterdzieści metrów w lewo znajdujemy jeszcze jeden mały tarasik. Deszcz ustał równie nagle, jak się zaczął. Ciepłe skały szybko obeschnęły. Zostało jeszcze dużo dziennego światła. Chłopaki zajmują się organizacją biwaku, W. Kawunienko i O. Abałakow wychodzą do obróbki trasy.
Przed nami zwisające skały, nie udało się ich obejść po pionowej szczelinie z powodu lodu naciekowego. Trzeba było wrócić. Jedyna możliwość — to przejście po zwisającej szczelinie po prawej, po której bije silny strumień wody. Wydaje się, że woda ze wszystkich sił stara się zrzucić alpinistów w dół. Zawieszono jeszcze jedną drabinkę i wodna przeszkoda została przebyta. Ale to jeszcze nie koniec — około 30 m trudnej wspinaczki trzeba było przebyć pod zimnym „prysznicem”. Na dzisiaj — wystarczy. Trzeba schodzić w dół.
Namioty już stoją:
- leżeć w nich nie można,
- ale siedzieć można bardzo wygodnie.
Szybko się przebieramy, zjadamy kolację i natychmiast zasypiamy.
27 lipca
Pogoda jest dobra. Ale w rejonie grzebienia toczy się zażarta walka: północny wiatr wciąż jeszcze powstrzymuje atak czarnych chmur, nadchodzących z południa. Od tego, kto kogo przemoże, zależy sukces dnia dzisiejszego, a może i całego wejścia.
Wzięli wszystko niezbędne do pracy na skałach, pierwsza „dwójka” wychodzi do góry. Pozostali nie spieszą się, ponieważ po obrobionej trasie drogę zagradza im stroma, gładka płyta i na jej przejście trzeba będzie poświęcić dużo czasu. Szlambur pracuje bezawaryjnie: 4–5 min — i hak wbity. Około półtorej godziny zajęło sforsowanie tego kluczowego odcinka.
Po płycie — mała półeczka, na której z trudem mogą stanąć dwie osoby. Zawieszono dużą drabinę, teraz wszystko jest gotowe do ruchu całej grupy.
- Pierwsza dwójka idzie naprzód.
- Druga zajmuje jej miejsce i wyciąga renty.
- Trzecia podciąga się do drugiej.
Przed nami — monolitowe urwisko z szarego granitu. Tu szczególnie widać przewagę „vipram”. Najmniejsza chropowatość — i można pewnie postawić stopę. Szczeliny nie występują, haki można wbijać tylko szlamburowe. Punkty asekuracyjne trzeba organizować na małych półkach (na pół stopnia). W większości przypadków nie ma gdzie się nawet ustawić we dwóch.
Ruch w górę blokuje zupełnie gładki, zwisający skalny próg. Pierwszy pokonuje go bardzo trudnym trawersem w prawo na drabinkach — do szerokiego (3–4 m) komina (pozostali pokonują ten trawers długim wahadłem).
Ruch w kominie jest niemożliwy, wszystko jest zalane lodem naciekowym. Duże utrudnienie wywołało przejście z komina w prawo. Tutaj również trzeba było użyć wahadła. Po prawej stronie komina — podjazd po bardzo trudnych skałach z użyciem sztucznych punktów podparcia — do góry.
Całkiem blisko widać śnieg w górnej części bastionu. Jeszcze kilka trudnych odcinków — i pierwsza „dwójka” wychodzi do górnej części bastionu. Trudno uwierzyć, że można nie tylko swobodnie stać, ale nawet chodzić bez pomocy rąk. Dopiero tutaj zauważamy, że nasz sojusznik — wiatr — odniósł tak ważne dla nas zwycięstwo.
Długo urządzamy platformy, za to biwak mamy rewelacyjny — można swobodnie się położyć.
28 lipca
Pogoda wyraźnie się pogarsza. Szybko zwijamy obóz. Naprzód idzie Oleg Abałakow. Stromym śnieżnym stokiem wychodzimy na grzebień, bardzo ostry i stromy.
Informacja: z lewej strony lodowe zbrojniki, po lewej stromy śnieg urywa się skalnym urwiskiem. Środkowa, najstromsza część grzebienia pokryta cienką warstwą śniegu. Trzeba:
- rąbać stopnie
- organizować haki asekuracyjne.
W pierwszej połowie dnia wychodzimy na wschodni grzebień wierzchołka Dalar. Na południu kłębią się ogromne, burzowe „baszty”.
Czterej pozostają na grzebieniu, a trzej idą pod turnę wierzchołkową. Pod turnią wierzchołkową O. Abałakow, W. Kawunienko i K. Magomiedow wyłożyli platformę i „dwójka” poszła do obróbki ostatniego, trudnego odcinka przed wyjściem na grzebień przedwierzchołkowy. Pod wieczór rozpętała się burza, ale dla nas nie była ona niespodzianką. Wszystkie metalowe rzeczy zostały pozostawione daleko z boku.
29 lipca
Wczesne wyjście. Dziś trzeba się wdrapać na wierzchołek i zdążyć zejść jak najniżej. Trasa zejścia jest wszystkim dobrze znana; niektórzy uczestnicy schodzili po niej dwukrotnie. Pogoda się psuje i to, co widać, wskazuje na to, że nie na długo.
Przechodzimy obrabiany odcinek drogi i znów trzeba się uciekać do pomocy haków szlamburowych i drabinek. Z przerwami pada drobny deszcz. Ale oto ostatni trudny odcinek — i wychodzimy na grzebień. Dalej trasa jest wszystkim znana, po 15 min stojymy na wierzchołku Dalar.
Krótki meldunek przez radio — i zaczynamy schodzenie. Schodzenie było przeprowadzone wyraźnie: w niecałe trzy godziny już jesteśmy na lodowcu. Poadają duże płatki śniegu. Nie chce się nikomu zatrzymywać na nocleg — jeszcze dużo dziennego światła, a przed nami — obóz!!!

| № | Data/Odcinek | Nachylenie | Długość | Charakterystyka reliefu | Trudność techniczna | Sposób asekuracji | Warunki pogodowe | Czas | Haków skalnych | Haków lodowych | Haków szlamburowych |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 25/07 | 80° | 3 m | Wygładzone skały | Trudne swobodne wspinanie | Hak. | Dobre na śniegu | 6:00 | 1 | – | – |
| 2 | 80° | 15 m | Skały z małymi uchami dla rąk | Nieskomplikowane wspinanie | Hak. | 3 | |||||
| 3 | 85° | 7 m | Skały z dobrymi uchami – wyjście na półkę, gdzie mogą się ustawić trzej | Średniej trudności | Wyst. | ||||||
| 4 | 60° | 7 m | W lewo i w górę pod występ skalny – dobre uchy | Swobodne wspinanie średniej trudności | Wyst. | ||||||
| 5 | 95° | 2,5 m | Występ skalny z dobrymi uchami | Przechodzi się bardzo trudnym wspinanie | Hak. | 1 | – | – | |||
| 6 | 70° | 25 m | W prawo i w górę po wielkobryłowych skałach | Łatwe wspinanie | Hak. | 2 | |||||
| 7 | 80° | 10 m | Skały z małymi uchami | Trudne swobodne wspinanie | Hak. | 2 | – | – | |||
| 8 | 85° | 10 m | Wąska szczelina — bardzo mokre skały | Swobodne bardzo trudne wspinanie | Hak. | 3 | – | – | |||
| 9 | 85–90° | 3 m | Trawers w prawo pod występami skalnymi. Skały mokre | Przechodzi się z użyciem drabinek | Hak. | 3 | – | – | |||
| 10 | 80° | 20 m | Skały typu „baranich łbów” z małą ilością uchów | Trudne wspinanie | Hak. | 3 | – | – | |||
| 11 | 70–75° | 15 m | Skały wygładzone, w końcu wyjście na szeroki osypiskowy taras | Skały średniej trudności | Hak. | 1 | – | – | |||
| 12 | 50 m | Trawers w prawo pod snieżnikiem | Nieskomplikowane wspinanie | ||||||||
| 13 | 70° | 5 m | Wewnętrzny kąt, na końcu może stanąć z trudem jeden | Średniej trudności | Wyst. | ||||||
| 14 | 80° | 25 m | Szczelina w prawo i w górę z małą ilością uchów | Swobodne bardzo trudne wspinanie | Hak. | 3 | – | – | |||
| 15 | 70° | 7 m | Gładka płyta z małą ilością uchów | Trudne swobodne wspinanie | Hak. | 2 | – | – | |||
| 16 | 90° | 6 m | Wygładzone skały z małą ilością uchów – wyjście pod wewnętrzny czarny kąt | Bardzo trudne wspinanie | Hak. | 2 | – | – | |||
| 17 | 3 m | Trawers w prawo z dobrymi uchami | Łatwe wspinanie | ||||||||
| 18 | 65° | 6 m | Płyta, u góry czarna, z małą ilością uchów | Trudne wspinanie | Hak. | – | – | 1 | |||
| 19 | 5 m | Trawers w prawo na pionie pod żółtą plamą, jedno z kluczowych miejsc trasy | Trudne z drabinkami, wolnowiszącymi, wszyscy inni wahadłem | Hak. | 2 | – | 3 | ||||
| 20 | 80° | 2 m | W prawo i w górę ścianka z monolitnych skał | Trudne wspinanie | Hak. | ||||||
| 21 | 50° | 10 m | Żółte skały prowadzące do gładkiej płyty | Średniej trudności | Wyst. | ||||||
| 22 | 85° | 12 m | Gładka pionowa płyta, wyprowadza na skalne ramię, gdzie mogą się ustawić wszyscy | Przechodzi się półką, dla wszystkich zawieszone drabiny szturmowe. Jedno z kluczowych miejsc trasy | Hak. | 15:00 | 9 | 2 | 10 | ||
| 23 | 80° | 5 m | Na prawo od 2-metrowej szczeliny po płytach prawie bez uchów | Trudne wspinanie | Hak. | Drobny deszcz | 1 | – | – | ||
| 24 | 65–70° | 20 m | Wygładzone płyty | Średniej trudności | Hak. | Deszcz | 15:00 | 2 | – | – | |
| 25 | R2–R3 | 50° | 40 m | Szare płyty z 1,5–2-metrowej wysokości występami | Średniej trudności | Hak. | Ustanie deszczu | 6:00 | 4 | – | – |
| 26 | 55° | 15 m | W prawo i w górę po płytach do zwisającego odcinka skał | Średniej trudności, ale mokre | Hak. | 2 | – | – | |||
| 27 | 90° | 4 m | Pionowa szczelina | Bardzo trudne, woda bije fontanną | Hak. | 1 | – | – | |||
| 28 | 95° | 3 m | Zwisający odcinek szczeliny | Przechodzi się z drabinkami pod strumieniem wody | Hak. | 3 | – | – | |||
| 29 | 70–75° | 8 m | Płyta, prawie bez uchów, wyprowadza do małej półeczki, gdzie może stanąć jeden | Płyty mokre, bardzo trudne wspinanie | Hak. | – | – | 2 | |||
| 30 | 1,5 m | Trawers w lewo do szczeliny | Hak. | 1 | – | – | |||||
| 31 | 85° | 10 m | Pionowa mokra szczelina | Płyty z nieprzyjemnym nachyleniem w stronę doliny | Hak. | 2 | – | – | |||
| 32 | 50° | 15 m | Wygładzone mokre płyty | Bardzo ostrożne wspinanie średniej trudności | Hak. | 3 | – | – | |||
| 33 | 90° | 3 m | Szczelina, wewnątrz zalewana lodem | Bardzo trudne wspinanie | Hak. | 18:00 | 12 | 2 | – | ||
| 34 | 90° | 10 m | Szara płyta, u góry mogą stanąć dwie osoby | Przechodzi się półką, pozostałym drabina 10 m | Hak. | 2 | – | 8 | |||
| 35 | 80° | 20 m | Wygładzone skały bez uchów | Wspinanie na tarcie | Hak. | 2 | – | 1 | |||
| 36 | 75° | 10 m | Trawers w lewo i w górę po wygładzonych skałach bez uchów do żółtej płyty | Bardzo trudne swobodne wspinanie | Hak. | 1 | – | – | |||
| 37 | 70° | 10 m | Skalna płyta – uchy małe i prawie ich nie ma, szczeliny wszystkie „głuche” | W większości ruch po drabinkach, miejscami bardzo trudne | Hak. | 1 | – | 4 | |||
| 38 | 5 m | Trawers w prawo po osypiskowych skałach na „ramię”. Jest woda, strumyk. Mogą się ustawić wszyscy | Średniej trudności | Wyst. | |||||||
| 39 | 40° | 25 m | Szare płyty na prawo od szczeliny | Średniej trudności | Wyst. | ||||||
| 40 | 65° | 15 m | Szare płyty bez uchów z małymi wgłębieniami | Trudne wspinanie na tarcie | Hak. | 2 | – | 1 | |||
| 41 | 65° | 60 m | Na prawo od szczeliny po szarych płytach bez uchów z małymi wgłębieniami | Bardzo trudne wspinanie na tarcie | Hak. | 4 | – | 3 | |||
| 42 | 5 m | W górę po kominie | Bardzo trudny trawers z drabinkami, pozostałe odcinki — wahadłem | – | 3 | – | |||||
| 43 | 65° | 3 m | W górę po kominie | Wspinanie na rozporach | Hak. | ||||||
| 44 | 70° | 12 m | Wygładzone skały bez uchów do szczeliny biegnącej w prawo i w górę | Trudne wspinanie, miejscami drabinka | Hak. | – | – | 2 | |||
| 45 | 80° | 15 m | Mokra szczelina wyprowadzająca na platformę dla dwóch osób | Bardzo trudne wspinanie po mokrych skałach | Hak. | 2 | – | 1 | |||
| 46 | 60° | 10 m | Płyty z małymi uchami | Średniej trudności | Hak. | 1 | – | – | |||
| 47 | 50° | 10 m | Płyty z półkami i dobrymi uchami | Łatwe wspinanie | Hak. | 1 | – | – | |||
| 48 | 20 m | Trawers w prawo przez strumień po półce utworzonej przez brązową żyłę | Łatwe wspinanie | Wyst. | |||||||
| 49 | 80° | 2 m | W górę po płycie | Trudne wyjście | Hak. | 1 | – | – | |||
| 50 | 45–50° | 55 m | Zniszczone skały, miejscami mokre | Średniej trudności | |||||||
| 51 | 95° | 2 m | Występ skalny z dobrymi uchami | Trudne wspinanie | Hak. | 1 | – | – | |||
| 52 | 25° | 10 m | Po prostych skałach wyjście na bastion do śniegu | Łatwe wspinanie | Wyst. | 17:00 | |||||
| 53 | 28/07 | 60–65° | 40 m | Wyjście po śniegu na śnieżno-lodowy grzebień, śnieg leży na lodzie | Bardzo trudne wyjście | Lodorub z liną | Słońce | 6:00 | |||
| 54 | 50° | 150 m | Lodowy grzebień pokryty z lewej strony 10-centymetrową warstwą śniegu, z prawej — lodowe zbrojniki | Hak. | Chmury, widzialność 50 m | – | 9 | – | |||
| 55 | 35° | 40 m | Śnieżny grzebień | Lodorub z liną | Chmury, widzialność 50 m | ||||||
| 56 | 50° | 40 m | Śnieżny stok z przebiciem bergründu | Lodorub z liną | Chmury, widzialność 50 m | ||||||
| 57 | 40 m | Wyjście na skalne ramię przez próg | Średniej trudności | Wyst. | Zachmurzenie. Duże zachmurzenie. | 11:00 | |||||
| 58 | 30 m | Grzebień wyprowadzający do turni przedwierzchołkowej | Średniej trudności | Zachmurzenie. Duże zachmurzenie. | |||||||
| 59 | 60 m | W lewo po półce, miejscami śnieg o nachyleniu 55° | Hak. | Duże zachmurzenie. | 1 | – | 1 | ||||
| 60 | 45° | 120 m | W prawo i w górę po skałach typu „baranich łbów” w kierunku żółtej płyty | Średniej trudności | Hak. Wyst. | Duże zachmurzenie. | 5 | – | – | ||
| 61 | 20 m | Nie dochodząc płyty 40 m, trawers w lewo do żlebu | Średniej trudności | Wyst. | Duże zachmurzenie. | 16:00 | |||||
| 62 | 29/07 | 50° | 15 m | Skały pokryte cienką warstwą lodu | Trudne ostrożne wspinanie | Hak. | 5:30 | 2 | – | – | |
| 63 | 85° | 2 m | Wewnętrzny kąt zaleziony cienką warstwą lodu | Przechodzi się z drabinkami | Hak. | 1 | – | – | |||
| 64 | 85° | 5 m | Gładka płyta bez szczelin, miejscami zalezona lodem | Przechodzi się z drabinkami, nieprzyjemne wspinanie | – | 2 | – | ||||
| 65 | 75° | 23 m | Płytowate skały z małymi uchami, pokryte cienką warstwą lodu | Trudne wspinanie | Hak. | 3 | – | – | |||
| 66 | 80° | 4 m | Płyta bez uchów | Przechodzi się z drabinkami | Hak. | 1 | – | 1 | |||
| 67 | 20° | 30 m | Wyjście po ledwie zauważalnej półce na kontrfors | Średniej trudności | Hak. Wyst. | 1 | – | – | |||
| 68 | 70° | 40 m | Schodkowate skały z małą ilością uchów – ruch w kierunku grzebienia przedwierzchołkowego | Trudne swobodne wspinanie | Hak. | 3 | – | – | |||
| 69 | 2 m | W lewo trawers pod zwisającym występem. Cienki lód. Wyjście na osypiskowy taras | Trudne wspinanie | Hak. | 1 | – | – | ||||
| 70 | 15° | 40 m | Osypiskowy taras wyprowadzający na grzebień | Łatwe trudne | Wyst. | ||||||
| 71 | 40 m | Prostolinijny grzebień – wyjście na wierzchołek Dalar | Łatwe wspinanie | Wyst. | 10:00 |

5 ч

Śnieżno-lodowy grzebień

Turnia wierzchołkowa Dalar

Odcinek 22
Komentarze
Zaloguj się, aby zostawić komentarz